Lempo ma już 2 lata!

Lempo ma już 2 lata! Dokładnie 19 maja obchodziliśmy jego drugie urodziny. Bardzo lubię wpisy urodzinowe, bo to fajny moment na refleksję. Każdy pies dorasta trochę inaczej, a naprawdę fajnie zdać sobie sprawę z tego, co się zmieniło, a w przypadku Lempo zmieniło się naprawdę dużo.

Jeśli ktoś czyta bloga regularnie to jego historia na pewno jest znana. Jednak jeśli ktoś jeszcze nie czytał to warto zapoznać się z tym wpisem. W skrócie: adoptowaliśmy go jak jeszcze był szczeniakiem. Powód był taki, że poprzednia rodzina chciała go oddać, ponieważ był agresywny i apatyczny. Behawiorysta mówił o początkach depresji i tym podobnych problemach. Jak Lempo zachowuje się po 2 urodzinach dowiecie się z tego wpisu.

Lempo ma już 2 lata!

Lempo od małego był bardzo energicznym psem z dużym problemem wymuszania uwagi. Głównym kłopotem było zawsze to, że mocno zaczepiał. Przynosił zabawki, podgryzał – generalnie robił wszystko, żeby trochę się nim zająć. Prawda jest jednak taka, że to nie jest jakieś unikalne i nietypowe. Wiele szczeniaków tak robi.

Większość problemów ze szczeniakiem wynika zwyczajnie z docierania się obu stron. Pies nie wie jeszcze jaki jest tryb życia domowników, jak będą wchodzić z nim w interakcje i tak dalej. Młody pies radzi sobie jak może. Z czasem trochę dostosowuje się do człowieka, a trochę człowiek musi dostosować się do psa. W taki sposób buduje się wspólne życie.

Lempo już nie wymusza naszej uwagi w taki sposób. Wie, że zawsze może przyjść i zostać pogłaskany, jeśli tego chce. Wie też kiedy jest czas na zabawę z nami, a kiedy musi zająć się sam. Dużo to też kwestia czasu. Pies dorasta, trochę poważnieje i nie ma już ochoty na rozrywkę non stop.

Generalnie w opinii psiarzy istnieje taki trend, że pies uspokaja się po 2 roku życia. Ogólnie z doświadczenia mogę napisać, że to prawda. Legion po drugich urodzinach miała ogromną zmianę – przestała się tak interesować innymi psami, a skupiała się bardziej na nas. Levi w ogóle spoważniał i z głupiego szczeniaczka zmienił się w dostojnego panicza, który lubi dużo odpoczywać. Uwielbia biegać, eksplorować i wąchać, ale na szczeniackie zabawy już rzadko ma ochotę.

U Lempa tej zmiany jeszcze tak nie widać. Na pewno w porównaniu z okresem szczenięcym widać uspokojenie, ale nadal robi mnóstwo głupot. Przede wszystkim zostało mu takie coś, że wynosi buty na dwór. Nie mam pojęcia skąd to ma, ale tak robi. Praktycznie każdego ranka jak się wypuszcza psy to jak się człowiek na chwilę odwróci to potem trzeba szukać buta na zewnątrz. On nawet go nie gryzie czy coś – wynosi, rzuca byle gdzie i idzie zajmować się swoimi sprawami.

Lempo ma też najgłupszą metodę na budzenie. Levi jest najbardziej cierpliwy z naszych psów. Wchodzi rano do łóżka, kładzie się i ładnie czeka. Legion albo nas liże albo szczeka jak sobie pośpimy, a ona jest bardzo głodna.

Lempo nie… Lempo ma własną taktykę. Kładzie się komuś nad głową i kładzie pysk na twarzy lub szyi. Co będę kręcił – dusi nas dupek :D Ma szczęście, że jest ładny.

Jeśli jesteśmy przy wyglądzie to Lempo nic nie dorośleje, a przynajmniej my tego nie zauważamy. Legion pięknie się zmieniła w dwa lata – teraz jest majestatyczna i piękna. Levi tak spoważniał, że jak się ogląda stare zdjęcia to trudno uwierzyć, że to on. Lempo jednak cały czas ma taki głupkowaty, szczenięcy pyszczek. Może to jeszcze kwestia czasu, a może zostanie nam taki maluszek? Zobaczymy.

Wszystkiego najlepszego Lempo!

Lempo to naprawdę dobry pies. Praktycznie wszystkie problemy, które były powodem jego oddania, zniknęły. Nie ma agresji, nie ma depresji. Lempo szczeka, cieszy się, biega, kopie, przytula się, lubi być głaskany, lubi jeść – generalnie jest dobrym, szczęśliwym psem. Nie wyobrażam sobie już, żeby Lempa z nami nie było i na pewno nie żałuję, że zdecydowaliśmy się na jego adopcję.

Szczerze uważam, że wiele ”problemów”, które można zauważyć u szczeniaka, przechodzi sama. To podgryzanie, szarpanie, wymuszanie uwagi, warczenie przy misce i inne niepokojące sprawy, przechodzi. Większość to kwestia zaufania. Szczeniak warczy przy misce, bo boi się, że mu zabierzemy jedzenie – może rodzeństwo mu kradło żarcie, nie wiem. Pokaż szczeniakowi, że nie tylko mu nie zabierasz, a wręcz dokładasz, a warczenie w 99% przypadków zniknie.

Szczeniak gryzie? Załóż grubszą bluzę, przekieruj na szarpak, a w wolnej chwili daj młodemu jakiś gryzak – przejdzie z czasem. Szczeniak gryzie, bo ząbkuje lub się nudzi. Tak się bawił z rodzeństwem, więc tak umie. Z czasem zrozumie, że z człowiekiem można się bawić inaczej, fajniej i mu przejdzie.

Ja dostaję mnóstwo maili i wiadomości o ”agresywnych szczeniakach”, to naprawdę powszechne. Nie ma szczeniaków agresywnych. Żaden szczeniak nie dąży aktywnie do naszego cierpienia i uszczerbku na zdrowiu. Szczeniak może nas dziabnąć mocniej, bo nie jest świadomy swojej siły. Może nas drapnąć, może w zabawie ugryźć w tyłek, ogólnie może nam zrobić krzywdę, ale robi to niechcący lub z powodu braku doświadczenia z człowiekiem. Oczywiście mowa o standardowym szczeniaku. Naturalnie zdarzają się marginalne przypadki szczeniąt, które nie miały w ogóle kontaktu z człowiekiem i są praktycznie całkowicie dzikie. Tutaj jednak też trudno mówić o typowej agresji – dziki szczeniak się po protu boi i próbuje bronić.

Ze szczeniakiem trzeba żyć, poznać się i dotrzeć. Tyle. Trzeba ten okres przetrwać zwyczajnie. Nam się udało to już trzeci raz – Tobie też się uda :) Powodzenia!