Efekty socjalizacji

Dzisiaj był bardzo dobry dzień, jeżeli chodzi o socjalizację. Legion pięknie bawi się z innymi szczeniakami, nie ma już żadnych lęków. Jest spokojna, rozluźniona i podekscytowana przebywaniem wśród innych psów. Ogromnym plusem dzisiejszych zajęć była obecność nowego szczeniaka – Egona (czarny labrador). Pasuje on idealnie do Legiona, ponieważ są podobnych gabarytów i oboje wolą delikatniejsze zabawy.

Nasz szczeniak miewał problemy z nadpobudliwymi psami, które na niego skakały i zbyt mocno gryzły. Egon od razu przypadł naszej psince do gustu, więc całe zajęcia ślicznie się ze sobą bawiły. Wreszcie jakiś porządny kumpel do zabawy ;) Mamy nadzieję, że będzie często przychodził.  Jeżeli chodzi o ćwiczenia, to dzisiaj był następujący zestaw:  skupienie, awaryjna komenda ”do mnie”, chodzenie na luźnej smyczy oraz przyzwyczajenie psa do różnych badań (sprawdzanie zębów, uszek i innych). Było pracowicie, ale Legion większość z tego umiała lub znała podstawy, więc mieliśmy z górki.  Najwięcej pracy musimy włożyć w chodzenie na luźnej, ponieważ często zdarza się jej ciągnąć. Może nawet nie chodzi o ciągnięcie, ponieważ nie wyrywa się szaleńczo. Legion po prostu zbyt szybko chodzi, więc albo ona zwolni albo my przyspieszymy.

Nasza psinka nienawidzi, kiedy ktoś obcy bierze ją na smyczy. Przekonała się o tym Monika, która chciała na niej zademonstrować luźną smycz. Niestety Legion strasznie się wyrywała – ćwiczenie nie zostało wykonane, ale przynajmniej wiemy, że nikt nam psiaka nie porwie ;)

Podsumowując: są efekty socjalizacji, więc udanie się do psiego przedszkola nie było błędem. Oczywiście wiedziałem, że socjalizacja to mus, ale nie byłem pewien jakich dokładnie efektów oczekiwać. Teraz mam bardzo dobry obraz Legiona przed zajęciami oraz po. Szczeniak, który szczekał z nienawiścią na każde stworzenie, uciekał od kontaktu, piszczał i skomlał zmienił się w odważnego i zadowolonego psiaka, który uwielbia bawić się z innymi psami.