<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Archiwa: dwa psy - Życie z Psem</title>
	<atom:link href="https://zyciezpsem.pl/tag/dwa-psy/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://zyciezpsem.pl/tag/dwa-psy/</link>
	<description>Psi blog i sklep z produktami dla psów</description>
	<lastBuildDate>Wed, 19 Oct 2022 19:39:12 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	
	<item>
		<title>Rok Samoyeda &#8211; Levi ma dzisiaj urodziny!</title>
		<link>https://zyciezpsem.pl/rok-samoyeda-levi-ma-dzisiaj-urodziny/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=rok-samoyeda-levi-ma-dzisiaj-urodziny</link>
					<comments>https://zyciezpsem.pl/rok-samoyeda-levi-ma-dzisiaj-urodziny/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Życie z Psem]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 23 Sep 2017 08:58:13 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Codzienność]]></category>
		<category><![CDATA[dwa psy]]></category>
		<category><![CDATA[jak to jest mieć samoyeda]]></category>
		<category><![CDATA[owczarek niemiecki]]></category>
		<category><![CDATA[rok samoyeda]]></category>
		<category><![CDATA[samoyed]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://zyciezpsem.pl/?p=4402</guid>

					<description><![CDATA[<p>Rok Samoyeda &#8211; jak to ładnie brzmi :) Nie można ukrywać, że rzeczywiście ostatni czas był w jakiś sposób ukształtowany przez tego małego, białego szczeniaka. Dzisiaj Levi obchodzi swoje pierwsze urodziny, swój pierwszy rok istnienia na tym świecie. Muszę przyznać, &#8230;</p>
<p>Post <a href="https://zyciezpsem.pl/rok-samoyeda-levi-ma-dzisiaj-urodziny/">Rok Samoyeda &#8211; Levi ma dzisiaj urodziny!</a> pojawił się poraz pierwszy w <a href="https://zyciezpsem.pl">Życie z Psem</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Rok Samoyeda</strong> &#8211; jak to ładnie brzmi :) Nie można ukrywać, że rzeczywiście ostatni czas był w jakiś sposób ukształtowany przez tego małego, białego szczeniaka. Dzisiaj Levi obchodzi swoje pierwsze urodziny, swój pierwszy rok istnienia na tym świecie. Muszę przyznać, że te 10 miesięcy (młody przybył do nas jak miał 8 tygodni) przeleciało nam strasznie szybko.</p>
<p>Z okazji urodzin postanowiliśmy, że warto byłoby w jakiś sposób podsumować ten czas i generalnie opowiedzieć trochę o tym, <strong>jak to jest mieć samoyeda</strong> w domu. Czy warto? Czy w ogóle ta rasa ma sens? Czy rzeczywiście uśmiechają się cały czas, tak jak wszędzie o tym piszą? Zaraz się dowiecie :)</p>
<h2>Opis Samoyeda</h2>
<p>Osobiście nie bardzo lubię &#8221;opisów rasy&#8221;, ponieważ<strong> sugerują, że każdy pies jest taki sam</strong>, a przecież to nieprawda. Nigdy nie znajdziecie dwóch identycznych owczarków lub samoyedów. Każdy pies jest trochę inny, ale jednak często można doszukać się pewnych podobieństw.</p>
<p><strong>Samoyedy generalnie uchodzą za psy przyjazne</strong>, bardzo ufne, wymagające ogromnej ilości aktywności fizycznej, z dużą tendencją do ciągnięcia na smyczy, trochę głupkowate, niezależne, głośne i urocze. Kilka tych informacji dzisiaj potwierdzimy, a kilka będziemy musieli obalić.</p>
<div id="attachment_4410" style="width: 1010px" class="wp-caption aligncenter"><img fetchpriority="high" decoding="async" aria-describedby="caption-attachment-4410" class="wp-image-4410 size-full" src="http://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/09/levi1.jpg" alt="Rok Samoyeda 1" width="1000" height="383" srcset="https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/09/levi1.jpg 1000w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/09/levi1-300x115.jpg 300w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/09/levi1-800x306.jpg 800w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/09/levi1-64x25.jpg 64w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/09/levi1-768x294.jpg 768w" sizes="(max-width: 1000px) 100vw, 1000px" /><p id="caption-attachment-4410" class="wp-caption-text">Tak rósł Levi w okresie od 2 do 4 miesiąca :) Głównie widać jak utworzyła mu się taka &#8221;maska&#8221; na pysku &#8211; to normalne u tej rasy</p></div>
<p>Samoyedy należą do grupy psów pierwotnych, więc wiele osób kojarzy je z psami dostojnymi, wytrzymałymi, odważnymi i stabilnymi psychicznie. To również zweryfikujemy. Na pewno <strong>ta rasa nie jest najpopularniejszą w naszym kraju</strong> i zazwyczaj taki pies cieszy się dużym zainteresowaniem na spacerze.</p>
<p>Podsumowując samoyedy oceniane są zazwyczaj przez swój wygląd zewnętrzny i tzw. <strong>&#8221;uśmiech samoyeda&#8221;</strong>. Pod względem charakteru najczęściej znajdziemy informacje, że &#8221;ciągnie jak smok&#8221;, jest zbyt ufny i czasami się nie słucha (niezależny!).</p>
<h2>Levi kontra wizerunek Samoyeda</h2>
<p>Teoretycznie ogólny zarys rasy znaliśmy zanim zdecydowaliśmy się na naszego szczeniaka, jednak nie przywiązywaliśmy do tego zbyt dużej wagi. Wiedzieliśmy, że wszelkie opisy nie zawsze mają zastosowanie w rzeczywistości. <strong>Jaki jest więc Levi w porównaniu ze statystycznym Samoyedem?</strong></p>
<p><span style="font-size: 20px;"><strong>Ciągnie jak smok</strong></span></p>
<p>Wydaje mi się, że<strong> Levi ciągnie tak samo jak każdy inny pies, któremu się na to pozwoli</strong>. Jak się ma coś dobrego w kieszeni i próbuje nawiązać kontakt ze szczeniakiem to idzie całkiem ładnie. Natomiast jak się idzie na autopilocie to również pies spaceruje po swojemu. Nasz Levi waży ok. 28 kg, więc w porównaniu z Legion to waga piórkowa. Generalnie nie ma aż takiego problemu z ciągnięciem, jak wiele osób uważa.</p>
<p>Nam udało się doprowadzić do takiego stanu, że<strong> Levi idzie całkiem porządnie na smyczy.</strong> Zazwyczaj idzie na samym jej końcu, ale jak tylko poczuje opór to zwalnia. Jedyne ciągnięcie występuje jak musi koniecznie podbiec do jakiegoś słupka, aby go obsikać lub czuje coś specjalnego, wymagającego jego natychmiastowej uwagi.</p>
<p>Moim zdaniem bardziej ma tu wpływ wychowanie psa, jeżeli ktoś zdecyduje się na samoyeda z podejściem<strong> &#8221;będzie ciągnąć&#8221;</strong> to rzeczywiście tak będzie.</p>
<p><span style="font-size: 20px;"><strong>Ufny jak cholera</strong></span></p>
<p>Samoyedy często przedstawiane są jako<strong> &#8221;psy-zabawki&#8221;,</strong> które są słodkie, niegroźne i strasznie ufne. Jest wiele historii, gdzie ludzie informują, że ich Samoyed kocha każdego, z każdym chce się głaskać, do każdego podchodzi i generalnie lgnie do ludzi.</p>
<p>Tutaj również myślę, że to kwestia podejścia i wychowania. Legion od małego miała kontakt z ludźmi, wszyscy ją głaskali i w ogóle. Teraz wystarczy, że ktoś obcy na nią spojrzy, a ona już biegnie się witać. Problem w tym, że <strong>nikt obcy nie chce się witać z 40 kg owczarkiem</strong> :D</p>
<p>Natomiast Leviego <strong>od pierwszych dni uczyliśmy ignorowania ludzi</strong>, ich cmokania, zawołań i tym podobnych. Na ten moment mogę powiedzieć, że mamy Samoyeda, który nie ekscytuje się byle cmokaniem. Są nawet sytuacje, że ktoś się zapyta &#8221;można pogłaskać?&#8221;, a ja muszę tłumaczyć, że owszem można, ale to zależy od psa. Najczęściej ktoś próbuje jakoś zachęcić Leviego do kontaktu, on się tylko tak dziwnie patrzy &#8221;co?&#8221; i idzie dalej. Czasami zaszczeka &#8221;niemamczasuczlowiek&#8221; i zajmuje się swoimi sprawami.</p>
<div id="attachment_4411" style="width: 1010px" class="wp-caption aligncenter"><img decoding="async" aria-describedby="caption-attachment-4411" class="wp-image-4411 size-full" src="http://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/09/levi2.jpg" alt="Rok Samoyeda 2" width="1000" height="381" srcset="https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/09/levi2.jpg 1000w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/09/levi2-300x114.jpg 300w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/09/levi2-800x305.jpg 800w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/09/levi2-64x24.jpg 64w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/09/levi2-768x293.jpg 768w" sizes="(max-width: 1000px) 100vw, 1000px" /><p id="caption-attachment-4411" class="wp-caption-text">Tutaj Levi od 5 do 8 miesiąca :)</p></div>
<p><span style="font-size: 20px;"><strong>Głos Samoyeda</strong></span></p>
<p>Prawdą natomiast jest fakt, że<strong> są to psy głośne</strong>. Jednak to taki specyficzny typ wokalizacji i wydaje mi się, że każdy pies jakoś to wykazuje. Przykładowo Legion szczeka głównie z dwóch powodów &#8211; ostrzegawczo/informująco (np: widzi psa za oknem, jakieś pijaczki za głośno się zachowują wieczorem itd.) lub wymuszająco (daj człowieku jeść, już po 12).</p>
<p>Levi z drugiej strony szczeka emocjonalnie &#8211; szczeka, bo się cieszy. Szczeka, bo widzi motylka. Szczeka, bo idzie śniadanie. Szczeka, bo zachęca Legion do zabawy. Generalnie dużo komunikuje się poprzez szczekanie. Ma również bardzo zróżnicowane typy wokalizacji (od piszczenia, przez takie powarkiwanie, poprzez zwykłe hauhau, aż po wycie), a każdy typ ma różne podkategorie (inaczej wygląda wycie &#8221;chodźmy na spacer&#8221;, a jeszcze inaczej <strong>&#8221;Legion zabrała mi gryzak i nie chce oddać&#8221;</strong>).</p>
<p>Oczywiście ktoś może zdecydować się na Samoyeda i jego psisko akurat nie będzie takie szczekliwe, ale warto się na to przygotować.</p>
<p><span style="font-size: 20px;"><strong>Wymaga ogromnej ilości aktywności fizycznej</strong></span></p>
<p>Generalnie psy pierwotne uznawane są za <strong>wymagające sporej ilości aktywności</strong>, a Samoyedy nie są wyjątkiem w takich stwierdzeniach. Osobiście nie widzę powodu, aby taki Levi wymagał więcej aktywności niż Legion lub jakikolwiek inny pies. Po prostu tego nie zauważam.</p>
<p>Levi żyje tak samo jak Legion i <strong>wydaje mi się, że to wszystko kwestia przyzwyczajenia.</strong> Jeżeli przyzwyczaimy swojego Samoyeda do dużej ilości aktywności (bieganie, agility, frisbee itd.) to jak nagle przerwiemy to rzeczywiście zacznie go &#8221;nosić&#8221;. Natomiast pies dostosuje się niejako do naszego trybu życia.</p>
<p>Wiadomo, że tej aktywności coś musi być, bo pies będzie się nudził i może zacząć szukać rozrywki na własną rękę. Jednak ostatnie 2 miesiące naprawdę mieliśmy &#8221;tak sobie&#8221;, jeżeli chodzi o spacery, ćwiczenia i aktywności, a jednak <strong>Levi ma się całkiem dobrze.</strong></p>
<p>Także, jeżeli ktoś zastanawia się nad tą rasą, a boi się, że nie da rady fizycznie to akurat tym bym się nie przejmował. <strong>Posiadanie Samoyeda nie jest zarezerwowane wyłącznie dla elit</strong> i myślę, że każdy sobie poradzi. Plusem jest fakt, że taki Levi wymęczy się samą aktywnością &#8211; rzucaniem piłki, bieganiem, frisbee i generalnie takimi typowo fizycznymi zajęciami. Nasza Legion potrzebuje bardziej mentalnej stymulacji i większego nacisku na aktywności edukacyjne.</p>
<div id="attachment_4412" style="width: 1010px" class="wp-caption aligncenter"><img decoding="async" aria-describedby="caption-attachment-4412" class="wp-image-4412 size-full" src="http://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/09/levi3.jpg" alt="Rok Samoyeda 3" width="1000" height="382" srcset="https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/09/levi3.jpg 1000w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/09/levi3-300x115.jpg 300w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/09/levi3-800x306.jpg 800w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/09/levi3-64x24.jpg 64w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/09/levi3-768x293.jpg 768w" sizes="(max-width: 1000px) 100vw, 1000px" /><p id="caption-attachment-4412" class="wp-caption-text">Levi od 9 miesiąca do 12 miesięcznego niszczyciela poduszek :D</p></div>
<p><span style="font-size: 20px;"><strong>Samoyedy to psy dostojne</strong></span></p>
<p>Tutaj dochodzimy do kwestii generalnej aparycji tej rasy. Ja mam ogromne problemy, aby traktować Leviego poważnie. <strong>Samoyedy naprawdę ciągle wyglądają tak, jakby się śmiały</strong> &#8211; zazwyczaj z człowieka. Na pewno nie jest to rasa dla osób, które chcą dostojnego, poważnego pupila, z którym mogą robić dostojne, poważne rzeczy. Samoyedy praktycznie wszystko co robią to robią tak, że wygląda to uroczo/zabawnie/słodko. Nawet jak biegają to tak śmiesznie przebierają nóżkami.</p>
<p>Nie da się ukryć, że Levi wygląda często jak taki uroczy misiaczek, a wręcz zabaweczka. Myślę, że to może mieć negatywny wpływ na odbiór całej rasy i widzę po różnych wypowiedziach, że często wiele osób nie skupia swojej uwagi na potrzebach tych psów.</p>
<p>Chodzi o to, że jest cała fala koszulek &#8221;samoyedzia mama&#8221; i tego typu historie. Często takie &#8221;słodziaki&#8221; bywają substytutem dzieci, więc trzeba na to uważać. <strong>Samoyed to pies jak każdy inny</strong> i jego słodkawy wygląd nie oznacza, że przedstawiciele rasy są tylko do przytulania. To normalny pies ze swoimi potrzebami i powinniśmy to uszanować.</p>
<div id="attachment_4408" style="width: 1010px" class="wp-caption aligncenter"><img decoding="async" aria-describedby="caption-attachment-4408" class="wp-image-4408 size-full" src="http://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/09/fitbambaryl.jpg" alt="Rok Samoyeda 10" width="1000" height="382" srcset="https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/09/fitbambaryl.jpg 1000w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/09/fitbambaryl-300x115.jpg 300w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/09/fitbambaryl-800x306.jpg 800w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/09/fitbambaryl-64x24.jpg 64w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/09/fitbambaryl-768x293.jpg 768w" sizes="(max-width: 1000px) 100vw, 1000px" /><p id="caption-attachment-4408" class="wp-caption-text">Taki chudy, a teraz taka bambaryła się z niego zrobiła :D Pamiętajmy, że to tylko futro i grube kości!</p></div>
<p><span style="font-size: 20px;"><strong>Posiadanie Samoyeda to łatwizna</strong></span></p>
<p>W wielu zakamarkach internetu można znaleźć informacje, że <strong>Samoyedy jako psy pierwotne odznaczają się ogromną odwagą</strong>, wytrzymałością psychiczną i generalnie nie trzeba przy tej rasie zwracać aż takiej uwagi na socjalizację. Jest to spory błąd moim zdaniem.</p>
<p>Generalnie to prawda, że <strong>psy pierwotne są mniej zmodyfikowane przez człowieka niż inne rasy</strong>. W związku z tym wiele takich psiaków nie ma pewnych hodowlanych naleciałości i problemów rasowych. Absolutnie nie oznacza to jednak, że to psy proste w wychowaniu, a przynajmniej na pewno nie są prostsze niż inne rasy.</p>
<p><strong>Samoyedy tak samo jak inne psy trzeba mocno socjalizować w młodym wieku</strong> &#8211; z hałasami, strukturami, zwierzętami, ludźmi, pojazdami i wieloma innymi. Rzeczywiście istnieje mniejsze prawdopodobieństwo, że taki Levi zacznie być strachliwy niż przy innych rasach (szczególnie mniejszych), ale jednak bez socjalizacji aż prosimy się o problemy w przyszłości.</p>
<p><strong>Z odwagą Leviego to bywa różnie</strong>. Czasami jest bardzo cwany i wszystko musi sprawdzić, a czasami głupi woreczek na chodniku budzi w nim takie &#8221;wtf, lepiej się odsunę&#8221;. Także to wszystko zależy od socjalizacji i naszego wychowania psa.</p>
<p>Jeżeli ktoś decyduje się na Samoyeda ze względu na teoretyczne ułatwienia to naprawdę nie polecam, bo można się szybko naciąć. Generalnie nie polecam decydowania się na rasę wyłącznie ze względu na &#8221;poziom trudności&#8221; &#8211; zawsze rzeczywistość może okazać się gorsza niż przypuszczaliśmy.</p>
<div id="attachment_4413" style="width: 1010px" class="wp-caption aligncenter"><img decoding="async" aria-describedby="caption-attachment-4413" class="wp-image-4413 size-full" src="http://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/09/P9190003.jpg" alt="Rok Samoyeda 4" width="1000" height="750" srcset="https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/09/P9190003.jpg 1000w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/09/P9190003-300x225.jpg 300w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/09/P9190003-800x600.jpg 800w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/09/P9190003-64x48.jpg 64w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/09/P9190003-768x576.jpg 768w" sizes="(max-width: 1000px) 100vw, 1000px" /><p id="caption-attachment-4413" class="wp-caption-text">Ulubione zajęcie Leviego to chodzenie po stole i siedzenie w oknie :)</p></div>
<h2>Posiadanie Samoyeda &#8211; nasze zdanie</h2>
<p>Bardzo trudno porównuje się psy, szczególnie tak różne, a jednak jeszcze trudniej tego uniknąć posiadając dwie odmienne rasy. <strong>Owczarek niemiecki czy Samoyed?</strong> Który lepszy? Który zdolniejszy?</p>
<p>Jeżeli miałbym na sucho oceniać predyspozycję psów do danych czynności to bez wahania powiedziałbym, że Owczarek Niemiecki jest idealny do aktywności wymagających pewnej mądrości &#8211; do tropienia, obedience, nauki sztuczek. Natomiast<strong> Samoyed jest lepszy do typowo fizycznych czynności</strong> &#8211; bieganie, aport i tym podobne.</p>
<p>Ogólnie<strong> jak patrzy się na Legion i Leviego</strong> to widać bardzo różne psychicznie psy. Legion osobiście oceniłbym na &#8221;bardziej ludzką&#8221; &#8211; jest cwana, kombinuje, stara się postawić na swoim. Generalnie we wszystkim co robi można odczuć taką cząstkę samoświadomości. Takie jest przynajmniej moje wrażenie, że Legion wie co robi i dlaczego to robi.</p>
<p>Natomiast Levi często kojarzy mi się z taką kulą czystego instynktu i popędów. Często wydaje mi się, że robi rzeczy głównie dlatego, że tak mu nakazuje jakiś wyższy, psi byt &#8221;MUSISZ obsikać to drzewo &#8211; tak każą psi bogowie!&#8221;. Naprawdę trudno mi to wytłumaczyć, bo w ich zachowaniu nie ma aż takiej różnicy &#8211; Levi również kombinuje, żeby dostać to co chce. Będąc z Legion widać taki błysk w oku, że człowiek wie, że gdzieś tam wewnątrz znajdują się procesy myślowe podobne do ludzkich. Natomiast <strong>Levi to taki derp i robi to co chce, bo #yolo</strong> :)</p>
<div id="attachment_4409" style="width: 1010px" class="wp-caption aligncenter"><img decoding="async" aria-describedby="caption-attachment-4409" class="wp-image-4409 size-full" src="http://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/09/inspekcja.jpg" alt="Rok Samoyeda 4" width="1000" height="750" srcset="https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/09/inspekcja.jpg 1000w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/09/inspekcja-300x225.jpg 300w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/09/inspekcja-800x600.jpg 800w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/09/inspekcja-64x48.jpg 64w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/09/inspekcja-768x576.jpg 768w" sizes="(max-width: 1000px) 100vw, 1000px" /><p id="caption-attachment-4409" class="wp-caption-text">Dziury to kolejna miłość Leviego :)</p></div>
<p>Jednak z drugiej strony <strong>wraz z dorastaniem szczeniaka coraz bardziej ujawnia się jego charakter</strong> i wydaje mi się, że z czasem również zyska taką samoświadomość jak Legion. Może błędem jest porównywanie psychiczne 3 letniego psa do rocznego szczeniaka :)</p>
<p><strong>Jak jednak żyje się z Samoyedem?</strong> Bardzo ciekawie, szczególnie, że łatwo zapomnieć jak to jest ze szczeniakiem. Levi jest psem tak uroczym jak to tylko możliwe &#8211; przychodzi się przytulić, przynosi zabawki, szczeka z radości na miskę z jedzeniem, próbuje się wdrapywać na kolana, bo chce wejść na stół (a potem na parapet przy oknie :D). Jest takim po prostu słodkim, trochę głupim, ale słodkim szczeniaczkiem.</p>
<p>Natomiast nie da się ukryć, że życie z nim to nie tylko tęcze i kwiatki. Ma taką swoją drugą, złą naturę. Bardzo, ale to bardzo ciężko znosi dorastanie. Ostatnie 3-4 tygodnie to był taki mały koszmar, gdzie <strong>Levi nie chciał jeść, nie mógł spać, ciągle szczekał.</strong> Wszystko przez burzę hormonów i zapewne okoliczne suczki. Levi potrafił wyć non stop przez 2 godziny, a na spacerze ciągnąć jak szalony od jednego krzaczka do drugiego, aby koniecznie wszystko obwąchać.</p>
<p>W związku z tym zdecydowaliśmy się na zastosowanie<a href="http://zyciezpsem.pl/chemiczna-kastracja-psa-co-to-jest-i-czy-warto/" target="_blank" rel="noopener noreferrer"> kastracji chemicznej</a> u naszego Samoyeda. Od kilku dni jest już normalnie &#8211; wrócił apetyt, przesypia całą noc, nie szczeka i zachowuje się jak dawniej. Trudno powiedzieć, czy kastracja &#8221;weszła&#8221;, czy może suczki się skończyły, ale na szczęście obecnie jest dobrze i <strong>wrócił uroczy szczeniaczek.</strong></p>
<p><strong>Czy poleciłbym Samoyeda innym?</strong> Oczywiście. To świetne psy, które jednak dużo cierpią z powodu swojego uroczego wyglądu. Samoyeda nie powinno się moim zdaniem brać wyłącznie ze względu na unikalną, słodką aparycję. Ta rasa to dużo więcej niż sam &#8221;design&#8221;. To naprawdę przyjemne, ciepłe i kochane psiaki i myślę, że każdy właściciel jest ze swojego pupila zadowolony.</p>
<p>Myślę, że n<strong>ie można zrobić źle decydując się na własnego Samoyeda</strong>. Przykładowo uważam, że Owczarki Niemieckie to nie są psy dla każdego &#8211; okropnie przerasowione z dużą ilością hodowlanych błędów. Nie każdy sobie poradzi, wiele osób ma problemy z tymi psami i widać to w wypowiedziach w internecie. Trudno być właścicielem ON i mówię to nawet pomimo faktu, że nasza Legion to najlepszy pies na świecie dla mnie. Wiem jednak, że nie każdy zauważy jej urok i trzeba dobrze poznać konkretnego psa, żeby się do niego przekonać.</p>
<div id="attachment_4414" style="width: 1010px" class="wp-caption aligncenter"><img decoding="async" aria-describedby="caption-attachment-4414" class="wp-image-4414 size-full" src="http://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/09/woofwoof.jpg" alt="Rok Samoyeda 5" width="1000" height="382" srcset="https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/09/woofwoof.jpg 1000w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/09/woofwoof-300x115.jpg 300w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/09/woofwoof-800x306.jpg 800w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/09/woofwoof-64x24.jpg 64w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/09/woofwoof-768x293.jpg 768w" sizes="(max-width: 1000px) 100vw, 1000px" /><p id="caption-attachment-4414" class="wp-caption-text">Kompilacja szczekania, wycia i innych odgłosów :D</p></div>
<p><strong>Samoyeda natomiast bardzo łatwo pokochać i stosunkowo prosto go poznać.</strong> Nie miewa takich typowych problemów &#8221;wpisanych w rasę&#8221;, a większość wynika raczej z niedopatrzenia właściciela. Nie mówię oczywiście, że to psy prostsze &#8211; nie :) Po prostu są inne. Główną prostotą w Samoyedzie moim zdaniem jest to, że przez jego wygląd dużo uchodzi takiemu płazem. Szczekająca Legion powoduje, że wielu od razu zalecałoby kaganiec i kolczatkę, a matki uciekają ze swoimi dziećmi i schodzą nam z drogi.</p>
<p>Szczekający Levi?<strong> &#8221;Awwww jaki słodki, biały pieseczek &#8211; pogłaskaj go!&#8217;</strong>&#8216;. Nikt nawet nie pomyśli, że Levi mógłby kogoś ugryźć&#8230;nikt :&gt;</p>
<h2>Urodziny Samoyeda</h2>
<p>Na sam koniec wróćmy jeszcze do samych urodzin Leviego. <strong>Dzisiaj ma już dokładnie 12 miesięcy</strong> i muszę przyznać, że ten czas minął nam bardzo szybko. Teraz już ciężko przypomnieć sobie czasy &#8221;sprzed Leviego&#8221; i nie pamiętam praktycznie jak to jest mieć tylko jednego psa.</p>
<p>Szczerze mówiąc myślałem, że posiadanie 2 psów będzie większym wyzwaniem &#8211; że trzeba będzie całe życie dopasować pod psy, dobrze organizować sobie czas i generalnie będzie trudno. Na początku na pewno tak było, bo w końcu drugi pies to coś nowego.</p>
<p>Jednak teraz? <strong>Życie jest takie jak zawsze</strong> &#8211; rano spacer, popołudniu spacer, wieczorem &#8221;sikupa&#8221;. W ciągu dnia jakieś zabawy, trochę przeciągania. Jak mamy czas to staramy się robić jakieś ciekawsze aktywności &#8211; do lasu, na działkę, jakieś bieganie, trochę ćwiczymy posłuszeństwo. Naprawdę nie widać większego wpływu na nasze życie (pod względem czasu/organizacji).</p>
<div id="attachment_4415" style="width: 1010px" class="wp-caption aligncenter"><img decoding="async" aria-describedby="caption-attachment-4415" class="wp-image-4415 size-full" src="http://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/09/wspolnie.jpg" alt="Rok Samoyeda 6" width="1000" height="750" srcset="https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/09/wspolnie.jpg 1000w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/09/wspolnie-300x225.jpg 300w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/09/wspolnie-800x600.jpg 800w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/09/wspolnie-64x48.jpg 64w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/09/wspolnie-768x576.jpg 768w" sizes="(max-width: 1000px) 100vw, 1000px" /><p id="caption-attachment-4415" class="wp-caption-text">Dwa pieseły &#8211; pierwsze wspólne spacery :)</p></div>
<p>Natomiast zalet jest bardzo dużo. Chociażby taka, że jak pracuję to z jednej strony leży Legion, a z drugiej strony krzesła leży Levi i mogę głaskać dwa psy jednocześnie!</p>
<p>Także nie pozostało mi nic innego jak życzyć Leviemu <strong>wszystkiego najlepszego z okazji urodzin!</strong> :)</p>
<p style="text-align: center;"><span style="font-size: 20px;"><strong>Jestem ciekawy jaka jest Wasza ulubiona rasa psa i dlaczego? :)</strong></span></p>
<p>Post <a href="https://zyciezpsem.pl/rok-samoyeda-levi-ma-dzisiaj-urodziny/">Rok Samoyeda &#8211; Levi ma dzisiaj urodziny!</a> pojawił się poraz pierwszy w <a href="https://zyciezpsem.pl">Życie z Psem</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://zyciezpsem.pl/rok-samoyeda-levi-ma-dzisiaj-urodziny/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>28</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Życie z Samoyedem</title>
		<link>https://zyciezpsem.pl/zycie-z-samoyedem/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=zycie-z-samoyedem</link>
					<comments>https://zyciezpsem.pl/zycie-z-samoyedem/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Życie z Psem]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 19 Apr 2017 10:42:04 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Codzienność]]></category>
		<category><![CDATA[dwa psy]]></category>
		<category><![CDATA[owczarek niemiecki]]></category>
		<category><![CDATA[samoyed]]></category>
		<category><![CDATA[szczeniak]]></category>
		<category><![CDATA[szczeniak samoyed]]></category>
		<category><![CDATA[życie z 2 psami]]></category>
		<category><![CDATA[życie z samoyedem]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://zyciezpsem.pl/?p=3697</guid>

					<description><![CDATA[<p>Życie z Samoyedem to naprawdę fantastyczna sprawa &#8211; polecam każdemu. Levi tak bardzo różni się charakterem i sposobem bycia od naszego Owczarka Niemieckiego, że wspólne mieszkanie daje nam o wiele większe spojrzenie na nasze psy. Levi jest już z nami 5 &#8230;</p>
<p>Post <a href="https://zyciezpsem.pl/zycie-z-samoyedem/">Życie z Samoyedem</a> pojawił się poraz pierwszy w <a href="https://zyciezpsem.pl">Życie z Psem</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Życie z Samoyedem to <strong>naprawdę fantastyczna sprawa</strong> &#8211; polecam każdemu. Levi tak bardzo różni się charakterem i sposobem bycia od naszego Owczarka Niemieckiego, że wspólne mieszkanie daje nam o wiele większe spojrzenie na nasze psy.</p>
<p>Levi jest już z nami 5 miesięcy, chociaż wydaje się, że żyjemy razem całe życie. Taki rozrywkowy koleś z niego &#8211; po prostu dusza towarzystwa, więc łatwo się przyzwyczaić do jego obecności. <a href="http://zyciezpsem.pl/pierwsze-dni-ze-szczeniakiem/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Pierwsze dni</a> spędziliśmy bardzo pozytywnie, co można przeczytać we wpisie. <a href="http://zyciezpsem.pl/pierwszy-miesiac-ze-szczeniakiem/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Pierwszy miesiąc</a> to również była masa zabawy :) Jak jednak na ogół wygląda życie z Samoyedem? Czym się różni od Legion i jak wszyscy razem się dogadujemy? Zobaczycie :)</p>
<h2>Życie z Samoyedem &#8211; o rasie</h2>
<p>Na tę rasę zdecydowaliśmy się bez nadmiernego wgłębiania się w temat. <strong>Wiedzieliśmy jak Samoyedy wyglądają i się zachowują</strong>, ale osobiście nie znaliśmy żadnego, abyśmy mogli to zweryfikować.</p>
<div id="attachment_3723" style="width: 1010px" class="wp-caption aligncenter"><a href="http://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/04/P4060014.jpg" rel="lightbox[3697]"><img decoding="async" aria-describedby="caption-attachment-3723" class="wp-image-3723 size-full" src="http://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/04/P4060014.jpg" alt="życie z samoyedem Levi" width="1000" height="750" srcset="https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/04/P4060014.jpg 1000w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/04/P4060014-300x225.jpg 300w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/04/P4060014-800x600.jpg 800w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/04/P4060014-64x48.jpg 64w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/04/P4060014-768x576.jpg 768w" sizes="(max-width: 1000px) 100vw, 1000px" /></a><p id="caption-attachment-3723" class="wp-caption-text">Samoyed :D</p></div>
<p>Na wszelkich forach Samoyedy przedstawiane są &#8221;tak sobie&#8221;. Niestety <strong>rasa to przyciąga wielu hmmm&#8230; specyficznych ludzi</strong>, którzy psy traktują bardzo lekceważąco. Taka wada Samoyeda, że jest biały, puchaty i słodki, więc niektórzy właściciele przestają traktować tę rasę jak psa, a zaczynają jak dziecko.</p>
<p>Tak czy inaczej na forach można przeczytać, że <strong>są to psy bardzo niezależne, mocno ciągną na smyczy, kochają wolność i swobodę.</strong> Generalnie wiele osób usprawiedliwia tę rasę właśnie taką &#8221;niezależnością&#8221;. Samoyed nie ma problemów behawioralnych &#8211; jest niezależny. Samoyed nie ciągnie na smyczy &#8211; kocha wolność. Samoyed nie jest uciążliwy &#8211; tak się po prostu zachowują te psy. Poza tym wiele osób skarży się na tendencję do szczekania oraz niszczenia otoczenia (wolność i swoboda).<strong> Poza tym psy oczywiście idealne &#8211; kochające, przytulaśne, lojalne</strong> (o ile nie są &#8221;niezależne&#8221; w tym momencie) i słodkie.</p>
<p>Nie ukrywam, że po przeczytaniu for od razu wiedziałem, że wiele osób pisze nieprawdę, a przynajmniej &#8221;prawdę&#8221; przefiltrowaną przez to, co chcą. Bardzo łatwo zrzucić odpowiedzialność za psa na jego naturę &#8211; głównie właśnie na tę niezależność.<strong> &#8221;Samoyeda nie wytrenujesz &#8211; to niezależne psy&#8221;</strong>. Podobną wymówkę na ogół stosuje wielu posiadaczy psów północnych oraz pierwotnych &#8211; Husky oraz Malamuty. Oczywiście rzadko jest to prawda &#8211; pies nie jest niezależny, a często po prostu nie ma zapewnionej odpowiedniej dawki ruchu i treningu.</p>
<p>Taki wstęp bo <strong>posiadanie Samoyeda bardzo szybko weryfikuje tego typu opinie na temat tej rasy.</strong> Na początku nie byłem zbyt optymistycznie nastawiony &#8211; kurcze, drugi ciągnący pies to ogromny dyskomfort. Dopiero Legion zaczynamy ogarniać na smyczy, a tu już będzie Samoyedzi pociąg z nami :)</p>
<div id="attachment_3725" style="width: 1010px" class="wp-caption aligncenter"><a href="http://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/04/P4120099.jpg" rel="lightbox[3697]"><img decoding="async" aria-describedby="caption-attachment-3725" class="wp-image-3725 size-full" src="http://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/04/P4120099.jpg" alt="życie z samoyedem spacery" width="1000" height="750" srcset="https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/04/P4120099.jpg 1000w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/04/P4120099-300x225.jpg 300w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/04/P4120099-800x600.jpg 800w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/04/P4120099-64x48.jpg 64w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/04/P4120099-768x576.jpg 768w" sizes="(max-width: 1000px) 100vw, 1000px" /></a><p id="caption-attachment-3725" class="wp-caption-text">Wspólne bieganie w parku wygląda tak, że Legion biega z dyskiem, a Levi biega za nią :)</p></div>
<p>Podsumowując &#8211; Samoyedy mają opinię słodkich, białych misiaczków, które<strong> są słodkie i białe i kochają wszystko i wszystkich.</strong> Trenować z nimi za dużo nie wolno, a na pewno nie można wymagać, bo są takie słodkie i białe. Jak poza byciem białym oraz słodkim są też niegrzeczne to znaczy, że piesek jest niezależny i tak musi być, bo to Samoyed i tyle.</p>
<h2>Życie z Samoyedem &#8211; twarzą w twarz z potworem</h2>
<p>Tak naprawdę przez te 5 miesięcy okazało się, że Samoyedy to całkiem fajne psiaki. <strong>Poza kolorem i tendencją do &#8221;słodkości&#8221; mają również wiele innych zalet.</strong> Niezależność okazała się w naszym przypadku mitem i Levi nie różni się pod tym względem od Legion. Oczywiście czasem w parku nie działa przywołanie, bo są ciekawsze rzeczy do roboty &#8211; kopanie dziur i wąchanie krzaczków. Nie jest to jednak potwierdzenie &#8221;niezależności&#8221; tej rasy, a zwykła szczenięca ciekawość i duży poziom rozproszenia.</p>
<p><span style="font-size: 20px;"><strong>Trening z Samoyedem</strong></span></p>
<p>Jeśli chodzi o trening to rzeczywiście nasz Samoyed ma mniejsze zdolności intelektualne &#8211; w takim sensie, że po prostu <strong>wolniej idzie mu generalizowanie zachowań</strong> i nauka nowych koncepcji (zostaw, zostań i innch wymagających myślenia). Natomiast na pewno jest lepszy od Owczarka, jeśli chodzi o zdolności motoryczne &#8211; chętniej skacze i szybciej biega, ma lepszą zwrotność.</p>
<p>Absolutnie nie powiedziałbym jednak, że ta rasa <strong>&#8221;nie nadaje się&#8221;</strong> do czegoś. Myślę, że przy odpowiedniej konsekwencji można oczekiwać od Samoyeda podobnego poziomu posłuszeństwa jak od każdej innej rasy. Może nie będzie mistrzem obedience, ale na pewno możliwy jest zadowalający poziom. Na pewno są jakieś różnice pomiędzy konkretnymi psami z tej rasy &#8211; jeden może być mniej cierpliwy, a inny bardziej. Decydując się na Samoyeda najlepiej wiedzieć, że ma gorsze predyspozycje do posłuszeństwa, ale <strong>wkładając w to więcej pracy na pewno uzyskamy oczekiwane rezultaty. </strong>U samoyeda rewelacyjnie sprawdzi się <a href="https://zyciezpsem.pl/kategoria-produktu/maty-wechowe/" target="_blank" rel="noopener">mata węchowa</a>, bardzo polecamy!</p>
<div id="attachment_3728" style="width: 1010px" class="wp-caption aligncenter"><a href="http://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/04/P4120121.jpg" rel="lightbox[3697]"><img decoding="async" aria-describedby="caption-attachment-3728" class="size-full wp-image-3728" src="http://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/04/P4120121.jpg" alt="życie z samoyedem trening" width="1000" height="750" srcset="https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/04/P4120121.jpg 1000w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/04/P4120121-300x225.jpg 300w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/04/P4120121-800x600.jpg 800w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/04/P4120121-64x48.jpg 64w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/04/P4120121-768x576.jpg 768w" sizes="(max-width: 1000px) 100vw, 1000px" /></a><p id="caption-attachment-3728" class="wp-caption-text">Jest &#8221;siad&#8221;? Jest, więc w czym problem? :)</p></div>
<p><span style="font-size: 20px;"><strong>Spacer z Samoyedem</strong></span></p>
<p>Teraz jeśli chodzi o ciągnięcie. <strong>Nie wydaje mi się, aby Samoyed miał o wiele większą tendencję do ciągnięcia</strong> niż np: Owczarek Niemiecki. Z perspektywy 5 miesięcy widzę dobrze, że jest to kwestia treningu oraz konsekwencji. Przy Legion nie wiedzieliśmy co robić, więc wyszło tak, że nasz &#8221;misiaczek&#8221; po prostu ciągnął jak lokomotywa. Dopiero po ponad 2 latach udaje nam się ją tego oduczyć i zaczynamy komfortowe spacery. Natomiast z Levim ćwiczyliśmy grzeczne chodzenie na smyczy już od pierwszych dni. <strong>Efekt? Mały chodzi wzorowo. </strong>Zazwyczaj oczywiście &#8211; to nadal szczeniak :)</p>
<div id="attachment_3727" style="width: 1010px" class="wp-caption aligncenter"><a href="http://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/04/P4120103.jpg" rel="lightbox[3697]"><img decoding="async" aria-describedby="caption-attachment-3727" class="size-full wp-image-3727" src="http://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/04/P4120103.jpg" alt="życie z samoyedem odpoczynek" width="1000" height="750" srcset="https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/04/P4120103.jpg 1000w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/04/P4120103-300x225.jpg 300w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/04/P4120103-800x600.jpg 800w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/04/P4120103-64x48.jpg 64w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/04/P4120103-768x576.jpg 768w" sizes="(max-width: 1000px) 100vw, 1000px" /></a><p id="caption-attachment-3727" class="wp-caption-text">Odpoczynek po bieganiu musi być!</p></div>
<p>Absolutnie nikt nie może powiedzieć, że Levi ciągnie lub ma do tego tendencję. Oczywiście czasami znajdzie się krzaczek, do którego brakuje mu tych 10 centymetrów, ale to nie jest żaden problem. Przy ludziach zachowuje się idealnie, do psów zależy (jak np: psisko go obszczeka to się mały interesuje i odszczekuje). Chodzimy i na szelkach i na obroży. Czasami chodzimy na smyczy automatycznej, czasami na długiej z amortyzatorem, a najczęściej na średniej o długości 180 cm. W każdym przypadku jest jak najbardziej ok. <strong>Nie dam sobie więc wmówić, że Samoyedy automatycznie ciągną i nic się nie da z tym zrobić.</strong></p>
<p>Na forach łatwo przeczytać opinie, że to<strong> &#8221;psy zaprzęgowe&#8221;</strong> i muszą ciągnąć bo mają to w genach. Niektórzy argumentują, że mają 2-3-4 Samoyedy i wszystkie ciągną, więc tak musi być. Bullshit :) O ile nasz Samoyed nie jest jakimś rasowym ewenementem (a stawiam, że nie jest) to każdego psa tej rasy można nauczyć grzecznego chodzenia na smyczy.</p>
<div id="attachment_3731" style="width: 1010px" class="wp-caption aligncenter"><a href="http://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/04/P4120137.jpg" rel="lightbox[3697]"><img decoding="async" aria-describedby="caption-attachment-3731" class="wp-image-3731 size-full" src="http://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/04/P4120137.jpg" alt="życie z samoyedem bieganie" width="1000" height="750" srcset="https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/04/P4120137.jpg 1000w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/04/P4120137-300x225.jpg 300w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/04/P4120137-800x600.jpg 800w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/04/P4120137-64x48.jpg 64w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/04/P4120137-768x576.jpg 768w" sizes="(max-width: 1000px) 100vw, 1000px" /></a><p id="caption-attachment-3731" class="wp-caption-text">Czasami bywają próby &#8221;wrogiego przejęcia&#8221; dysku :) Nigdy się nie udaje.</p></div>
<p><span style="font-size: 20px;"><strong>Rozmowa z Samoyedem</strong></span></p>
<p><strong>Szczekanie&#8230; tutaj muszę się zgodzić, że Samoyedy szczekają.</strong> Szczekają jednak w trochę inny sposób. Legion daje głos w sytuacjach ważnych &#8211; chce jeść, dziwne hałasy na klatce, ktoś zaczepia ją na spacerze, pospiesza na spacer. Generalnie w celach alarmowych/dyskusyjnych. Jest to raczej takie mocne, poważne szczeknięcie informacyjne.</p>
<p>Natomiast Levi szczeka &#8221;bo tak&#8221;. Bo słoneczko świeci, bo ptaszki śpiewają, bo się wyspał, bo jest na spacerze i mu dobrze, bo stoi przed drzwiami i mu się nudzi, bo spadła mu zabawka, bo idzie miska z jedzonkiem. Generalnie powiedziałbym, że szczeka z ekscytacji &#8211; bo się cieszy i jest zadowolony. Dodatkowo moim zdaniem Samoyedy bardzo duże spektrum szczekania. Od takiego cichego, przez piskliwe, aż po zupełnie dziwne odgłosy. Nie zawsze można nazwać to szczekaniem &#8211; czasami to po prostu jest&#8230; &#8221;dźwięk&#8221;. Nie powiedziałbym, że jest nieprzyjemny &#8211; bo po prostu specyficzny, a na pewno zabawny. Czasami wystarczy coś powiedzieć <strong>&#8221;Levi, co tam?&#8221;, a on patrzy i takie brzuszne &#8221;bluargh!&#8221;</strong> bulgotanie :)</p>
<p>Ogólnie po obserwacji i rozmowie z naszym maluchem (ale również po poznaniu innych przedstawicieli tej rasy na wystawach) można stwierdzić, że to dość wylewna rasa, która po prostu lubi dać wokalnie znać o swoim nastroju. <strong>Moim zdaniem nie jest to żaden minus</strong> &#8211; lubię jak Levi sobie gada, mruczy, bulgocze, podszczekuje, warczy, piszczy i krzyczy.</p>
<div class="arve" data-mode="normal" data-oembed="1" data-provider="youtube" id="arve-youtube-niaznxo3nxs678636749ca93307221481" style="max-width:1170px;">
<span class="arve-inner"><br />
<span class="arve-embed arve-embed--has-aspect-ratio" style="aspect-ratio: 585 / 329"><br />
<span class="arve-ar" style="padding-top:56.239316%"></span><iframe loading="lazy" allow="accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen class="arve-iframe fitvidsignore" data-arve="arve-youtube-niaznxo3nxs678636749ca93307221481" data-src-no-ap="https://www.youtube-nocookie.com/embed/NiaZNxO3nxs?feature=oembed&amp;iv_load_policy=3&amp;modestbranding=1&amp;rel=0&amp;autohide=1&amp;playsinline=0&amp;autoplay=0" frameborder="0" height="658" sandbox="allow-scripts allow-same-origin allow-presentation allow-popups allow-popups-to-escape-sandbox" scrolling="no" src="https://www.youtube-nocookie.com/embed/NiaZNxO3nxs?feature=oembed&#038;iv_load_policy=3&#038;modestbranding=1&#038;rel=0&#038;autohide=1&#038;playsinline=0&#038;autoplay=0" width="1170"></iframe></p>
<p></span></p>
<p></span><br />
<script type="application/ld+json">{"@context":"http:\/\/schema.org\/","@id":"https:\/\/zyciezpsem.pl\/zycie-z-samoyedem\/#arve-youtube-niaznxo3nxs678636749ca93307221481","type":"VideoObject","embedURL":"https:\/\/www.youtube-nocookie.com\/embed\/NiaZNxO3nxs?feature=oembed&iv_load_policy=3&modestbranding=1&rel=0&autohide=1&playsinline=0&autoplay=0"}</script>
</div>
<p><span style="font-size: 20px;"><strong>Samoyed &#8211; niszczyciel światów</strong></span></p>
<p>Co do niszczenia to<strong> nie zauważyłem, żeby nasz Samoyed niszczył mocniej niż Legion w jego wieku.</strong> Standardowe, szczenięce zainteresowanie. Dywan? Trzeba posmakować. Kapcie? Trzeba pogryźć. Szafka? Trzeba podrapać. Nie jest to jednak jakieś złośliwe niszczenie, jak wiele osób twierdzi. Po prostu szczeniak się nudzi i szuka zajęcia lub po prostu chce coś poznać/sprawdzić. <strong>Naprawdę typowo szczenięce zachowanie</strong>, którego trzeba się spodziewać. Dużo zabawek, długie spacery i smaczne gryzaki &#8211; to zazwyczaj załatwia sprawę.</p>
<p>Natomiast <strong>na pewno maluch uwielbia kopać dziury</strong>, co nigdy nie zdarzało się Legion. Serio &#8211; Levi potrafi kopać i na dodatek krzyczeć na swoją dziurę, że &#8221;za wolno&#8221; się kopie :)</p>
<h2>Życie z Samoyedem &#8211; różnice</h2>
<p>Mając dwa psy nie da się po prostu zignorować wielu różnic między nimi. Niektóre zachowania tak dają &#8221;po oczach&#8221;, że nie można udawać, że ich nie ma. Przede wszystkim <strong>jest ogromna różnica w temperamencie naszych psiaków.</strong> Legion ma pełen wachlarz emocji i jest strasznie &#8221;charakterna&#8221;. Naprawdę czasami trudno myśleć o naszym Owczarku Niemieckim, że to pies stworzony do bycia &#8221;sterowanym&#8221; przez człowieka.</p>
<p>Legion potrafi zawrócić podczas spaceru i kazać iść do domu &#8211; bo pada deszcz. Potrafi również odmówić powrotu do domu &#8211; bo jest słoneczko i ona chce poleżeć na trawie. Potrafi rano głośno obudzić i żądać śniadania, potrafi też w ciągu dnia przyjść i łapą &#8221;pokazać&#8221;, że chyba obiad się spóźnia. Bardzo mocno się cieszy jak ktoś chce ją pogłaskać, ale również bardzo mocno potrafi obszczekać jakiegoś dresa, który dziwnie stoi w bramie i wygląda podejrzanie. Generalnie pokazuje co chce, a czego nie chce. Co lubi, a czego nie lubi. Przykładowo nie lubi jabłek, ale wystarczy je trochę podpiec, aby puściły cukier i już chętnie to zje. Po prostu pełen wachlarz różnych emocji i humorów. <strong>Legion taka była od małego i zawsze jest z nią walka na kompromis</strong> &#8211; nigdy nie dawaliśmy jej tego co chce, nigdy jej nie rozpieszczaliśmy, a ona ciągle pokazuje swoje zdanie.</p>
<div id="attachment_3733" style="width: 1010px" class="wp-caption aligncenter"><a href="http://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/04/P4120157.jpg" rel="lightbox[3697]"><img decoding="async" aria-describedby="caption-attachment-3733" class="wp-image-3733 size-full" src="http://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/04/P4120157.jpg" alt="życie z samoyedem dwa psy" width="1000" height="750" srcset="https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/04/P4120157.jpg 1000w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/04/P4120157-300x225.jpg 300w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/04/P4120157-800x600.jpg 800w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/04/P4120157-64x48.jpg 64w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/04/P4120157-768x576.jpg 768w" sizes="(max-width: 1000px) 100vw, 1000px" /></a><p id="caption-attachment-3733" class="wp-caption-text">Każdy ma swoje priorytety &#8211; Legion patrzy na swój ukochany dysk, a Levi&#8230; pewnie na jakąś kupę w trawie :/</p></div>
<p>Z drugiej strony Levi wydaje się typowym psem. Oczywiście również daje znać o swoich emocjach, ale zazwyczaj wydaje się, że<strong> leci na psim &#8221;autopilocie&#8221;.</strong> Trudno tak naprawdę to wyjaśnić. Legion pokazuje swoje zdanie, a Levi po prostu jest psem, który daje sobą sterować. Dasz mu zabawkę to się nią bawi, dasz mu gryzak to gryzie, idziesz na spacer to idzie, a jak nie idziesz na spacer to&#8230; nie idzie. Zjada praktycznie wszystko w każdej formie. Legion nie zje nieobranej marchewki. Levi wciągnie ją całą bez grymaszenia.</p>
<p><strong>Niekoniecznie jest to minus &#8211; po prostu Levi to taki pies idealny.</strong> Słucha się, jest grzeczny i przyjemny. Nie sprawia problemów, nie wymusza, nie żebra. Naturalnie ma takie swoje szczeniakowe zagrywki &#8211; przynosi zabawki, żeby się trochę rozerwać i lubi siedzieć w kuchni jak ktoś gotuje, bo może coś &#8221;spadnie&#8221;. Z jednej strony to pies idealny, który jest chyba nagrodą od psich bogów za te wszystkie problemy, które mamy z Legion. Jednak z drugiej strony<strong> nasz Owczarek ma w sobie to coś wyjątkowego</strong>, co pozwala odróżnić ją od innych psów.</p>
<p>Może Levi wraz z wiekiem wyrobi w sobie ten swój indywidualny charakter, ale teraz jeszcze nie ma tej iskry w oku. <strong>Jest po prostu spokojny, stonowany, lubi wszystko i przede wszystkim &#8211; słucha się.</strong></p>
<div id="attachment_3724" style="width: 1010px" class="wp-caption aligncenter"><a href="http://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/04/P4120095.jpg" rel="lightbox[3697]"><img decoding="async" aria-describedby="caption-attachment-3724" class="wp-image-3724 size-full" src="http://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/04/P4120095.jpg" alt="życie z samoyedem kopanie" width="1000" height="750" srcset="https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/04/P4120095.jpg 1000w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/04/P4120095-300x225.jpg 300w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/04/P4120095-800x600.jpg 800w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/04/P4120095-64x48.jpg 64w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/04/P4120095-768x576.jpg 768w" sizes="(max-width: 1000px) 100vw, 1000px" /></a><p id="caption-attachment-3724" class="wp-caption-text">Samoyed się słucha, chyba że&#8230; jakaś dziura czeka na wykopanie :)</p></div>
<p>Jednak na swój sposób też jest inny &#8211; w taki negatywny sposób. Legion ma swoje za uszami oczywiście, ale zawsze była względnie ułożona i cywilizowana. <strong>Levi natomiast ma jakieś dzikie instynkty</strong> &#8211; lubi sobie przykładowo wciągnąć kupę na spacerze lub ewentualnie się w niej wytarzać. Już mieliśmy dwie sytuacje, gdzie maluch po prostu się w ten sposób uświnił i czekała nas  wątpliwej przyjemności kąpiel :)</p>
<h2>Życie z Samoyedem &#8211; Samoyed z Owczarkiem</h2>
<p><strong>Życie z Samoyedem i Owczarkiem Niemieckim układa nam się bardzo różnie.</strong> Z jednej strony widać, że Levi po prostu uwielbia Legion &#8211; głównie ją zaczepiać, skakać jej po głowie, podgryzać uszy i generalnie być dla niej utrapieniem. Legion natomiast okazała się o wiele bardziej cierpliwa do niego niż myśleliśmy.</p>
<p>Przez pierwsze dni dość mocno go ustawiała &#8211; nie pozwalała mu biegać i cały czas go kontrolowała. Nie chciała spać z nim w jednym łóżku (jak wchodził to ona obrażona szła sobie do innego pokoju) i tego typu sprawy. Jednak po czasie zrozumiała, że &#8221;gówniak&#8221; z nami z zostaje i w pewien sposób go zaakceptowała.</p>
<div id="attachment_3734" style="width: 1010px" class="wp-caption aligncenter"><a href="http://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/04/P4120172.jpg" rel="lightbox[3697]"><img decoding="async" aria-describedby="caption-attachment-3734" class="wp-image-3734 size-full" src="http://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/04/P4120172.jpg" alt="życie z samoyedem i owczarkiem" width="1000" height="750" srcset="https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/04/P4120172.jpg 1000w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/04/P4120172-300x225.jpg 300w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/04/P4120172-800x600.jpg 800w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/04/P4120172-64x48.jpg 64w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/04/P4120172-768x576.jpg 768w" sizes="(max-width: 1000px) 100vw, 1000px" /></a><p id="caption-attachment-3734" class="wp-caption-text">Miłości (jeszcze) nie ma, ale i tak jest dobrze :)</p></div>
<p>Teraz sami musimy czasami interweniować, jak po spacerze chce sobie odpocząć, a mały wymyślił sobie świetną zabawę &#8221;skaczemy po Owczarku&#8221;. Małego trzeba wtedy zainteresować czymś innym. <strong>Legion generalnie wykazuje się ogromną cierpliwością</strong> i dużo pozwala małemu Samoyedowi, jednak zawsze ma pewną granicę, po której sama go ustawia. Czasami grają też w grę &#8221;kto otworzy szerzej paszczę&#8221; lub &#8221;kto komu szybciej ugryzie łapę&#8221;.</p>
<p>Osobiście uważam, że po kryjomu nadal go nienawidzi i ma cichą nadzieję, że lada dzień przyjedzie <strong>&#8221;Pani ze schroniska&#8221;</strong> czy coś :) Natomiast oficjalnie miłości nie ma, ale oba psiaki się akceptują i mogą spędzać ze sobą czas.</p>
<h2>Życie z Samoyedem &#8211; podsumowanie</h2>
<p><strong>Osobiście każdemu polecam tę rasę</strong> &#8211; naprawdę nie wydaje mi się, aby te wszystkie opinie o trudnościach z Samoyedami były prawdziwe. Myślę, że każdego psa da się ułożyć i nie ma aż takiego znaczenia, czy to pies północny. Są to psy stabilne psychicznie, kontaktowe i mądre. Wszelkie informacje o tej niezależności i wadach z tym związanych są oczywiście prawdziwe, ale jednak nie powinno to w zbyt duży sposób rzutować na naszą decyzję.</p>
<div id="attachment_3732" style="width: 1010px" class="wp-caption aligncenter"><a href="http://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/04/P4120142.jpg" rel="lightbox[3697]"><img decoding="async" aria-describedby="caption-attachment-3732" class="wp-image-3732 size-full" src="http://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/04/P4120142.jpg" alt="życie z samoyedem spoko" width="1000" height="750" srcset="https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/04/P4120142.jpg 1000w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/04/P4120142-300x225.jpg 300w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/04/P4120142-800x600.jpg 800w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/04/P4120142-64x48.jpg 64w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/04/P4120142-768x576.jpg 768w" sizes="(max-width: 1000px) 100vw, 1000px" /></a><p id="caption-attachment-3732" class="wp-caption-text">Samoyedy są spoko :)</p></div>
<p>Samoyedy są tak niezależne jak większość ras &#8211; <strong>na pewno nie są bardziej niezależne od Owczarka Niemieckiego.</strong> Wydaje mi się, że problemy z wychowaniem psów pierwotnych to po prostu pewna wymówka niektórych właścicieli. Łatwiej zrzucić winę za problemy na &#8221;cechy rasowe&#8221; niż po prostu wziąć się za trening. Samoyeda można trenować jak każdego innego psa i po Levim widać, że nie jest tak, że &#8221;pies się nie da&#8221; &#8211; po prostu trzeba odpowiednio do tego podejść.</p>
<p>Na pewno możemy polecić Samoyeda &#8211; naprawdę świetna rasa, z którą bardzo przyjemnie się żyje :)</p>
<p style="text-align: center;"><span style="font-size: 20px;"><strong>Jakie jest Wasze zdanie na temat Samoyedów i psów pierwotnych/północnych w ogóle? </strong></span></p>
<p>Post <a href="https://zyciezpsem.pl/zycie-z-samoyedem/">Życie z Samoyedem</a> pojawił się poraz pierwszy w <a href="https://zyciezpsem.pl">Życie z Psem</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://zyciezpsem.pl/zycie-z-samoyedem/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>17</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Pierwsze dni ze szczeniakiem</title>
		<link>https://zyciezpsem.pl/pierwsze-dni-ze-szczeniakiem/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=pierwsze-dni-ze-szczeniakiem</link>
					<comments>https://zyciezpsem.pl/pierwsze-dni-ze-szczeniakiem/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Życie z Psem]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 30 Nov 2016 13:47:54 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Porady]]></category>
		<category><![CDATA[dwa psy]]></category>
		<category><![CDATA[pierwsze dni szczeniaka]]></category>
		<category><![CDATA[pierwsze dni z dwoma psami]]></category>
		<category><![CDATA[pierwsze dni ze szczeniakiem]]></category>
		<category><![CDATA[szczeniak w domu]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://zyciezpsem.pl/?p=2715</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dzisiaj opiszemy jak wyglądały nasze pierwsze dni ze szczeniakiem. Levi, czyli śliczny szczeniak rasy Samoyed, jest z nami już od tygodnia, a w tym czasie udało nam się zrobić całkiem sporo z maluchem. Pierwsze dni ze szczeniakiem to chyba najtrudniejszy &#8230;</p>
<p>Post <a href="https://zyciezpsem.pl/pierwsze-dni-ze-szczeniakiem/">Pierwsze dni ze szczeniakiem</a> pojawił się poraz pierwszy w <a href="https://zyciezpsem.pl">Życie z Psem</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Dzisiaj opiszemy jak wyglądały <strong>nasze pierwsze dni ze szczeniakiem</strong>. Levi, czyli śliczny szczeniak rasy Samoyed, jest z nami już od tygodnia, a w tym czasie udało nam się zrobić całkiem sporo z maluchem.</p>
<p>Pierwsze dni ze szczeniakiem to chyba najtrudniejszy etap, w czasie którego poznajemy naszego pupila i <strong>próbujemy nawiązać z nim taką specyficzną więź</strong>. Sprawa jest jeszcze trudniejsza, jeżeli w naszym domu mamy już psa &#8211; szczeniak to nie tylko nowe doświadczenia dla nas, ale również dla drugiego psiaka. Jak więc wyglądał nasz pierwszy tydzień z małym Levim?</p>
<h2>Dzień 1 &#8211; poznajemy psiaki</h2>
<p>Dzień pierwszy był najbardziej stresujący, bo właśnie wtedy <strong>poznawaliśmy Leviego z naszą Legion</strong>. Niektórzy decydują się spędzić pierwsze dni ze szczeniakiem osobno, czyli bez udziału drugiego psa. Wtedy najpierw poznajemy malucha, a jak już się zaaklimatyzuje to wpuszczamy drugie psisko. My jednak nie mieliśmy takiej możliwości i <strong>od razu poznaliśmy ze sobą zwierzaki. </strong>Zrobiliśmy już relację z ich <a href="http://zyciezpsem.pl/poznajemy-psa-ze-szczeniakiem/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">pierwszego spotkania</a> :)</p>
<p><a href="http://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/11/PB240002.jpg" rel="lightbox[2715]"><img decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-2657" src="http://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/11/PB240002.jpg" alt="poznajemy psa ze szczeniakiem w parku" width="1000" height="750" srcset="https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/11/PB240002.jpg 1000w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/11/PB240002-300x225.jpg 300w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/11/PB240002-800x600.jpg 800w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/11/PB240002-64x48.jpg 64w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/11/PB240002-768x576.jpg 768w" sizes="(max-width: 1000px) 100vw, 1000px" /></a></p>
<p>Spotkanie przeprowadziliśmy w parku i poszło nam całkiem nieźle. Legion nie interesowała się maluchem aż tak &#8211; obwąchała i tyle. Byliśmy trochę zdziwieni bo jednak nasza <strong>psina zazwyczaj jest mocno podekscytowana</strong> innymi zwierzakami. Spokojnie wróciliśmy do domu i wpuściliśmy razem oba psy. W domu było trochę tarć &#8211; Legion naskakiwała na małego, obracała go, obwąchiwała. Generalnie stosowała wszystkie chwyty dorosłych psów &#8211; oglądaliśmy różne filmiki na youtube, żeby sprawdzić, czy takie zachowanie jest normalne i rzeczywiście <strong>dorosłe psy tak postępują ze szczeniakami.</strong></p>
<p>Mały od razu był dość śmiały &#8211; właził na łóżko, szarpał poduszki, generalnie standardowy szczeniak. Legion trochę go ustawiała jak biegał w imię zasady &#8221;tu nie biegamy&#8221;.</p>
<p>Natomiast noc przypomniała mi jak <strong>ciężko jest mieć szczeniaka</strong> &#8211; wstawanie punktualnie co 2 godziny całą noc i wychodzenie na siku to nie jest moja ulubiona czynność. Wspomniałem, że jest mega zimno? No, ale trzeba przeżyć &#8211; jak się chciało szczeniaka to trzeba swoje odrobić :) Swoją drogą maluch pięknie załatwia się na dworze &#8211; wystarczy posadzić go na trawie i już gotowe :)</p>
<p>Tak jak cały dzień maluch był spokojny i dość ostrożny, tak w nocy obudził się w nim mały demon. Nie ma to jak obudzić się w środku nocy, bo szczeniak postanowił zaatakować Twój nos :) Ogólnie straszny gryzak &#8211; uszy, ręce, nos, szyja &#8211; nie ma dla niego znaczenia &#8211; po prostu <strong>lubi ludzkie mięso.</strong> Trzeba było mieć zabawkę i przekierowywać malucha jak za bardzo się rozbrykał.</p>
<p><a href="http://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/11/PB260026.jpg" rel="lightbox[2715]"><img decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-2727" src="http://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/11/PB260026.jpg" alt="pierwsze dni ze szczeniakiem Levi" width="1000" height="750" srcset="https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/11/PB260026.jpg 1000w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/11/PB260026-300x225.jpg 300w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/11/PB260026-800x600.jpg 800w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/11/PB260026-64x48.jpg 64w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/11/PB260026-768x576.jpg 768w" sizes="(max-width: 1000px) 100vw, 1000px" /></a></p>
<p>Legion w nocy dość spokojnie, chociaż nie przyszła do nas spać, co zawsze robiła. Widocznie &#8221;intruz&#8221; zniechęcił ją do zaszczycenia łóżka swoją osobą.</p>
<h2>Dzień 2 &#8211; jest już coraz lepiej</h2>
<p>Nad ranem <strong>maluch już zaczepiał Legion</strong> &#8211; ciągnął ją za ogon i ogólnie chciał się bawić. Zauważyliśmy, że jest lepiej, więc postanowiliśmy wysypać zabawki, aby się psiny pobawiły.</p>
<p>Największym <strong>zainteresowaniem cieszyła się ośmiorniczka</strong> oraz gumowy, piszczący kurczak. Staraliśmy się robić tak, żeby każdy bawił się osobno &#8211; nie chcieliśmy jakichś kłótni o zabawki, więc mocno pilnowaliśmy, żeby wszystko było sprawiedliwe.</p>
<p><a href="http://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/11/PB250006.jpg" rel="lightbox[2715]"><img decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-2666" src="http://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/11/PB250006.jpg" alt="jak wychować szczeniaka miska" width="1000" height="644" srcset="https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/11/PB250006.jpg 1000w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/11/PB250006-300x193.jpg 300w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/11/PB250006-800x515.jpg 800w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/11/PB250006-64x41.jpg 64w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/11/PB250006-768x495.jpg 768w" sizes="(max-width: 1000px) 100vw, 1000px" /></a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>Levi ogólnie zaczął być bardziej śmiały</strong> &#8211; chodził po mieszkaniu (nawet jak Legion nadal go trochę poszturchiwała) i zaczepiał się. Skoro szczeniak czuje się dobrze to w ramach socjalizacji zabrałem malucha do pobliskiego sklepu zoologicznego. Z jednej strony i tak musiałem zrobić zakupy (naturalne gryzaki), a z drugiej chciałem, żeby Levi poznał innych ludzi.  Sprzedawczynie z zachwytem przywitały malucha &#8211; dostał nawet trochę gratisów. Ogólnie wszystko bardzo fajnie, a maluch śmiały do ludzi.</p>
<p><strong>Na smyczy Levi nie radzi sobie</strong> jeszcze za dobrze, ale ma taki nawyk podążania za kimś innym &#8211; wykorzystujemy to, aby zachęcać go do przychodzenia i robienia krótkich tras samodzielnie. Jak mały zaczyna się męczyć chodzeniem to bierzemy na ręce i do domu :)</p>
<p>W mieszkaniu zrobiliśmy pierwsze sesje treningowe &#8211; Legion do jednego pokoju, a Levi do drugiego. Duży psiak uczył się zostawania, dłuższego siadania oraz generalnie spokojnego zachowania. Natomiast <strong>z Levim robiliśmy podstawy</strong> &#8211; głównie skupianie uwagi wraz z nauką imienia oraz trochę siadania i przychodzenia.</p>
<p>Tego dnia jeszcze postanowiłem iść z małym do weterynarza, tak <strong>po prostu dla socjalizacji,</strong> ale również generalnie szczeniaka sprawdzić i zważyć. Większość drogi go niosłem bo jeszcze nie czuł się zbyt pewnie. U samego weterynarza pocałowaliśmy klamkę, bo był zabieg i trzeba było zbyt długo czekać. Pokazałem małemu poczekalnię, dostał trochę smaczków i wróciliśmy do domu.</p>
<p><a href="http://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/11/PB260007.jpg" rel="lightbox[2715]"><img decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-2726" src="http://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/11/PB260007.jpg" alt="pierwsze dni ze szczeniakiem samoyed" width="1000" height="750" srcset="https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/11/PB260007.jpg 1000w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/11/PB260007-300x225.jpg 300w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/11/PB260007-800x600.jpg 800w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/11/PB260007-64x48.jpg 64w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/11/PB260007-768x576.jpg 768w" sizes="(max-width: 1000px) 100vw, 1000px" /></a></p>
<p>Reszta dnia już spokojnie &#8211; maluch głównie śpi, idzie na dwór załatwić swoje sprawy, a<strong> w domu trochę się jeszcze bawi.</strong> Legion nadal go &#8221;ściga&#8221;, jak zbyt gwałtownie się poruszy. Ogólnie jest ciut za mało delikatna i czasem klepnie łapą za mocno i mały piśnie. Generalnie pozwalamy im się poznawać, ale jak jeden za bardzo się nakręci to rozdzielamy na spokojnie.</p>
<p>Noc trochę spokojniejsza tym razem &#8211; trzeba było tylko wstać o północy i o czwartej rano :) <strong>Pierwsze dwa dni ze szczeniakiem za nami!</strong></p>
<h2>Dzień 3 &#8211; u weterynarza</h2>
<p>W sobotę już koniecznie <strong>musieliśmy iść do weterynarza.</strong> Mały strasznie się drapał &#8211; myśleliśmy, że to tylko chwilowe, ale po 2 dniach było widać, że nie wszystko jest ok. Weterynarz zdiagnozował u szczeniaka &#8221;łupież wędrujący&#8221;, czyli takie małe pasożyty. Do dupy, bo to strasznie zaraźliwe. Mały został zakropiony, dostaliśmy też krople dla Legion.</p>
<p><a href="http://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/11/PB280176.jpg" rel="lightbox[2715]"><img decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-2729" src="http://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/11/PB280176.jpg" alt="pierwsze dni ze szczeniakiem u weterynarza" width="1000" height="750" srcset="https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/11/PB280176.jpg 1000w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/11/PB280176-300x225.jpg 300w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/11/PB280176-800x600.jpg 800w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/11/PB280176-64x48.jpg 64w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/11/PB280176-768x576.jpg 768w" sizes="(max-width: 1000px) 100vw, 1000px" /></a></p>
<p>Poza tym wszystko w porządku &#8211; Levi waży 5,5 kg, wygląda dobrze, nie ma żadnych problemów. Przy okazji <strong>odrobaczyliśmy małego</strong> i umówiliśmy się na przyszły tydzień na szczepienie. Szczeniak pięknie zachowuje się u weterynarza &#8211; jest spokojny, zainteresowany i nie wygląda na zestresowanego. Spokojnie pozwiedzał gabinet i dostał sporo łakoci :)</p>
<p>Po powrocie do domu od razu <strong>skontaktowałem się z hodowcą</strong> oraz jedną osobą, która też ma szczeniaka z tego miotu. Poinformowałem o sprawie, bo prawdopodobnie cały miot ma te pasożyty. Generalnie nie jest to nic strasznego i jest dość częste u psów, które czas spędzają głównie na wybiegu. U &#8221;domowych&#8221; psiaków rzadziej, ale też się zdarza. Wolałem jednak poinformować, bo im szybciej się zacznie leczyć tym lepiej.</p>
<p>W domu <strong>maluch już tylko spał</strong> po przygodzie. Jak wstał to szybkie siku i poszliśmy jeszcze raz do zoologicznego. Nasze smycze mają zbyt ciężkie karabińczyki, więc chciałem kupić jakąś mniejszą smycz. Poza tym chcieliśmy również spróbować szelek dla małego.</p>
<p>Poszliśmy razem, a Panie dobrały nam odpowiedni sprzęt, a do tego oczywiście obdarowały Leviego jakimś łakociem. Czuję, że maluch będzie lubił tam przychodzić :) <strong>Wróciliśmy już w szelkach i na nowej smyczy</strong> &#8211; mały coraz lepiej chodzi, chociaż nie jest jeszcze taki pewny siebie.</p>
<p>W domu znowu zrobiliśmy trening &#8211; jeszcze więcej nauki imienia, trochę siadania, początki leżenia i sporo przychodzenia na zawołanie. Legion w tym czasie miała swoje ćwiczenia.</p>
<p>Jeżeli chodzi o kontakty naszych psiaków to nie ukrywam, że nie zawsze byłem pewien, że tak powinno być. <strong>Legion potrafiła leżeć przy małym</strong>, nawet jak ją lekko zaczepiał. Natomiast wystarczyło, że szczeniak zbyt gwałtowanie wstał i próbował coś zrobić (np: zeskoczyć z łóżka) to nasze psisko od razu do niego doskakiwało i kładło na plecy. Legion też nie zawsze uważała i czasami niechcący stanęła małemu na ogonku i już było piszczenie. Ogólnie wydaje mi się, że trochę przesadzała z tym i wolałbym, aby bawiły się spokojniej.</p>
<p><a href="http://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/11/PB280195-1.jpg" rel="lightbox[2715]"><img decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-2731" src="http://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/11/PB280195-1.jpg" alt="pierwsze dni ze szczeniakiem dwa psy" width="1000" height="634" srcset="https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/11/PB280195-1.jpg 1000w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/11/PB280195-1-300x190.jpg 300w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/11/PB280195-1-800x507.jpg 800w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/11/PB280195-1-64x41.jpg 64w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/11/PB280195-1-768x487.jpg 768w" sizes="(max-width: 1000px) 100vw, 1000px" /></a></p>
<p>Trochę też winy małego bo jak <strong>Legion za bardzo go usadzała</strong> to on zaczynał na nią szczekać i klepać po pysku. Wtedy psisko się jeszcze bardziej nakręcało i też zaczęło szczekać. Generalnie tak się nawzajem nakręcali. Jak przesadzili to staraliśmy się ich rozdzielać, ale nie byłem pewien, czy to dobry pomysł. Generalnie jestem rozdarty &#8211; czy <strong>psy powinny same się dogadać ze sobą</strong> i ja nie powinienem się wtrącać, czy to jednak ja powinienem stawiać warunki i decydować jak mają się bawić?</p>
<p>Finalnie poszliśmy na kompromis &#8211; zazwyczaj psy mogą robić co chcą i bawić się jak chcą, ale jak widzimy, że któreś przesadza to rozdzielamy i &#8221;karny jeżyk&#8221; :) Ogólnie jednak uważam, że te pierwsze dni ze szczeniakiem poszły nam całkiem dobrze, bo jednak widać, że<strong> psiska przyzwyczajają się do siebie.</strong></p>
<h2>Dzień 4 &#8211; ćwiczenia</h2>
<p>Pierwsze dni ze szczeniakiem za nami, więc mniej więcej już <strong>przyzwyczajamy się do nowej sytuacji.</strong> Priorytetem było dla nas to, żeby psiaki się dobrze dogadywały, więc nie naciskaliśmy tak na trening. Jednak 4 dzień to już mocne ćwiczenia dla małego, ale również dla Legion.</p>
<p><strong>Mały przede wszystkim musiał nauczyć się swojego imienia.</strong> Brak kontaktu z maluchem był problemem na spacerach i ogólnie w wymaganiu pewnych spraw. Ogólnie imienia uczyliśmy poprzez wypowiadanie słowa &#8221;Levi&#8221; i podawanie smaczka. Robiliśmy tak sporo razy, a potem wymagaliśmy, aby po wypowiedzeniu &#8221;Levi&#8221; maluch najpierw jakoś zareagował (chociaż podniósł wzrok) i dopiero wtedy dostawał smaczka.</p>
<p><a href="http://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/11/PB280185-1.jpg" rel="lightbox[2715]"><img decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-2730" src="http://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/11/PB280185-1.jpg" alt="pierwsze dni ze szczeniakiem mały samoyed" width="1000" height="750" srcset="https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/11/PB280185-1.jpg 1000w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/11/PB280185-1-300x225.jpg 300w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/11/PB280185-1-800x600.jpg 800w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/11/PB280185-1-64x48.jpg 64w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/11/PB280185-1-768x576.jpg 768w" sizes="(max-width: 1000px) 100vw, 1000px" /></a></p>
<p>Robiliśmy też taki wariant, że<strong> oba psy leżały obok siebie</strong> (w rozsądnej odległości, aby nie było spin o żarcie) i oba dostawały naprzemiennie smakołyk po wypowiedzeniu ich imienia. Ogólnie miało to na celu nauczenie Leviego jego imienia, ale również, żeby oba psiaki nauczyły się swoich imion nawzajem. Jak mówię &#8221;Levi&#8221; to maluch dostaje smaczka, a drugi czeka. Natomiast na &#8221;Legion&#8221; smaczka dostaje Owczarek, a Samoyed musi poczekać na swoją kolej.</p>
<p>Poza tym mały uczył się siadania. Ogólnie <strong>Levi ma taki swój instynkt</strong>, że sam bardzo często siada &#8211; idzie jakiś człowiek, to mały siada. Wołasz małego to przybiega i siada. Generalnie taki siadający psiak z niego, więc z nauką nie było problemu &#8211; nawet nie trzeba nakierowywać. Oczywiście pierwsze ćwiczenia to pokazanie smaczka -&gt; mały siada -&gt; nagroda. Dopiero po kilkunastu razach wprowadziliśmy polecenie słowne &#8221;siad&#8221;.</p>
<p><strong>Nie uczyliśmy również zbyt długo</strong> &#8211; robiliśmy kilka sesji dziennie po 5 minut, żeby maluch się nie znudził. Jak było widać, że już mu się nie chce to robiliśmy jeszcze jedno powtórzenie i kończyliśmy zabawę. Plus jest taki, że mały bardzo fajnie ćwiczy i się koncentruje, nawet jak wokoło leży pełno zabawek i słychać, że Legion trenuje w drugim pokoju.</p>
<p>Poza siadaniem uczyliśmy się również &#8221;leżenia&#8221; &#8211; tu już z nakierowywaniem. Cały czas również trenujemy &#8221;chodź&#8221; &#8211; bo to najbardziej nam się przyda na spacerach w celu uczenia malucha podążania za przewodnikiem.</p>
<p><a href="http://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/11/PB290249.jpg" rel="lightbox[2715]"><img decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-2732" src="http://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/11/PB290249.jpg" alt="pierwsze dni ze szczeniakiem zabawa" width="1000" height="750" srcset="https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/11/PB290249.jpg 1000w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/11/PB290249-300x225.jpg 300w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/11/PB290249-800x600.jpg 800w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/11/PB290249-64x48.jpg 64w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/11/PB290249-768x576.jpg 768w" sizes="(max-width: 1000px) 100vw, 1000px" /></a></p>
<p>Jeśli chodzi o psie interakcje to było bez zmian jeszcze &#8211; <strong>Legion wydawała się spokojniejsza</strong>, ale nadal naskakiwała na małego, jak zbyt gwałtownie się poruszył.</p>
<h2>Dzień 5 &#8211; zabawki i smakołyki</h2>
<p>Ogólnie widać, że <strong>Levi bardzo lubi Legion</strong>, nawet jeżeli ta nie zawsze traktuje go delikatnie. Psina leży sobie w łóżku to mały często wskakuje i przytula się do niej. Czasami zamiast przytulania zaczyna ciągnąć ją za ogon. Legion często się tym irytuje, ale zamiast przeszkolić małego to odchodzi i zmienia miejsce, a szczeniak dalej idzie za nią :)</p>
<p>Nasz owczarek wydaje się również trochę bardziej hamować przy maluchu &#8211; nie ma już tyle piszczenia i płakania. Widać, że postępuje z nim już trochę delikatniej. Pozwala też małemu swobodniej poruszać się po mieszkaniu i nie kontroluje każdego jego ruchu.</p>
<p><a href="http://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/11/PB290273.jpg" rel="lightbox[2715]"><img decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-2733" src="http://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/11/PB290273.jpg" alt="pierwsze dni ze szczeniakiem spacer" width="1000" height="750" srcset="https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/11/PB290273.jpg 1000w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/11/PB290273-300x225.jpg 300w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/11/PB290273-800x600.jpg 800w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/11/PB290273-64x48.jpg 64w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/11/PB290273-768x576.jpg 768w" sizes="(max-width: 1000px) 100vw, 1000px" /></a></p>
<p>Od drugiego dnia <strong>w mieszkaniu mamy pełno zabawek.</strong> Wiem, że generalnie nie poleca się takiego rozwiązania i lepiej chować zabawki, a wyciągać je w kontrolowany sposób. My postanowiliśmy jednak, że zabawki będą ogólnodostępne przez pewien czas. Po prostu chcemy, żeby Levi czuł się śmielej i mógł spróbować różnych dźwięków, faktur i materiałów.</p>
<p>Staramy się <strong>cały czas obserwować psiaki i kontrolować sytuację.</strong> Na ten moment nie ma większych problemów &#8211; Levi bawi się ośmiorniczką to czasami Legion podejdzie i weźmie mu zabawkę, a wtedy maluch zabiera się za coś nowego. Z drugiej strony czasami Legion przynosi małemu zabawkę i pozwala się pobawić. Nie było jednak sytuacji, żeby to Levi podszedł i zabrał zabawkę większemu psiakowi &#8211; może czuje respekt, może obawia się reakcji, a może ma to po prostu w nosku? Kto wie :)</p>
<p><strong>Oba psiaki dostają również gryzaki</strong> &#8211; chcemy, żeby miały taki czas dla siebie, kiedy mogą się wyluzować. Wtedy każde zajmuje się swoim przysmakiem i jest spokój. Trochę są o to tarcia i musimy kontrolować taką zabawę. <strong>To dopiero pierwsze dni ze szczeniakiem</strong>, więc nie wszystko jest idealnie, ale pracujemy nad tym.</p>
<p>Ogólnie jest tak, że jak Levi coś sobie gryzie to Legion czasami podejdzie sprawdzić <strong>&#8221;co on tam ma?&#8221;</strong> &#8211; zbliża się aż za bardzo, czasami maluch trochę warknie, a czasami nic nie robi. Staramy się mówić Legion &#8221;nie wolno&#8221;, &#8221;zostaw&#8221;, ale zdarzy się, że weźmie szczeniakowi jego gryzak. Wtedy zabieramy jej go i oddajemy znowu małemu. Duża psina robi tak nawet, jeżeli ma identyczny gryzak &#8211; widocznie po prostu <strong>&#8221;cudze&#8221; lepiej smakuje</strong> :)</p>
<p>Z drugiej strony Levi zachowuje się bardzo podobnie &#8211; jak Legion gryzie swój przysmak to czasami Levi olewa własny i idzie zobaczyć, co tam &#8221;sąsiadka&#8221; ma dobrego. Tutaj jednak <strong>Legion bardzo szybko reaguje</strong> &#8211; szczeka i ustawia małego. Trochę się denerwowałem na początku, czy czasami czegoś mu nie zrobi, ale wygląda to na zwykły sygnał ostrzegawczy, więc pozwolimy tu psom dogadać się samodzielnie. Oczywiście cały czas jesteśmy blisko i obserwujemy jak psy jedzą swoje gryzaki &#8211; po prostu dajemy im trochę luzu w razie czego.</p>
<p><a href="http://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/11/PB300024.jpg" rel="lightbox[2715]"><img decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-2738" src="http://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/11/PB300024.jpg" alt="pierwsze dni ze szczeniakiem tydzień" width="1000" height="750" srcset="https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/11/PB300024.jpg 1000w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/11/PB300024-300x225.jpg 300w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/11/PB300024-800x600.jpg 800w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/11/PB300024-64x48.jpg 64w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/11/PB300024-768x576.jpg 768w" sizes="(max-width: 1000px) 100vw, 1000px" /></a></p>
<p>Od razu warto wspomnieć o jedzeniu.<strong> Oba psiaki dostają swoje miski w tym samym czasie</strong> &#8211; Legion dostaje w kuchni, a Levi w mniejszym pokoju. Zazwyczaj duża psina kończy wcześniej i chciałaby się &#8221;poczęstować&#8221;. Nie pozwalamy jej na to i w ogóle nie wpuszczamy jej do pokoju, w którym je maluch.</p>
<p>Ogólnie pierwsze dni ze szczeniakiem oceniam bardzo pozytywnie &#8211; <strong>było parę wpadek w mieszkaniu</strong> (tu siku, tam kupa), ale generalnie nauka czystości idzie nam bardzo dobrze. Maluch chętnie załatwia się na dworze.</p>
<h2>Dzień 6 &#8211; pierwsze dni ze szczeniakiem</h2>
<p>To był taki standardowy dzień &#8211; <strong>mamy już ustalony pewien harmonogram</strong>, którego się trzymamy. Rano wstaję i wyprowadzam małego na siku. Wracam i zabieram Legion na krótki spacer. Znowu wracam &#8211; jem śniadanie i ponownie idę z maluchem. Następnie szczeniak idzie do domu, a ja biorę cały sprzęt (pas, torbę na smaki, frisbee, aparat) i wychodzę z Legion do parku. <strong>Pierwsze dni ze szczeniakiem to naprawdę masa spacerów</strong> &#8211; mały wychodzi praktycznie co godzinę lub szybciej. Po każdej drzemce, po jedzeniu, po zabawie &#8211; taka generalnie zasada.</p>
<p><a href="http://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/11/PB300080.jpg" rel="lightbox[2715]"><img decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-2740" src="http://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/11/PB300080.jpg" alt="pierwsze dni ze szczeniakiem gryzaki" width="1000" height="750" srcset="https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/11/PB300080.jpg 1000w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/11/PB300080-300x225.jpg 300w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/11/PB300080-800x600.jpg 800w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/11/PB300080-64x48.jpg 64w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/11/PB300080-768x576.jpg 768w" sizes="(max-width: 1000px) 100vw, 1000px" /></a></p>
<p>Po godzinie zabawy i robienia zdjęć wracamy do domu &#8211; Legion idzie odpocząć, a ja wychodzę jeszcze raz z maluchem. Jak ja jestem z Legion to maluch ma &#8221;nauczanie domowe&#8221; i trenuje podstawy. Jak już finalnie wrócę to psiaki idą sobie spać, a ja mogę trochę popracować.</p>
<p>Psiska się budzą i znowu &#8211; <strong>Levi idzie na dwór</strong>, wracamy i zaczyna się zabawa. Bawimy się trochę zabawkami, a potem ćwiczymy. Każdy psiak ma swój indywidualny trening, ale czasami ćwiczymy razem lub w pewnej odległości. Wtedy mogą na siebie patrzeć i obserwować.</p>
<p>Levi coraz lepiej sobie radzi &#8211; siad mamy dość mocno opanowany, skupienie też całkiem nieźle. Imię zaczyna rozumieć i można się ze szczeniakiem komunikować. Na dworze też jest ok &#8211; podążanie bardzo dobrze, ale brak jeszcze takiej pewności siebie. Wystarczy wyjść poza pewien obszar i maluch się wyłącza &#8211; nie bardzo chce iść. <strong>To jednak normalne u szczeniaków</strong> i trzeba wszystko robić powoli.</p>
<p><strong>Trochę lepiej nam się chodzi na szelkach</strong>, bo jak Levi poczuje za bardzo ucisk obroży to zaczyna tak dziwnie &#8221;wierzgać&#8221; i szarpać się na smyczy &#8221;ej, zdejmijcie to ze mnie&#8221;. Musi się jeszcze przyzwyczaić :)</p>
<p><a href="http://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/11/PB290302.jpg" rel="lightbox[2715]"><img decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-2736" src="http://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/11/PB290302.jpg" alt="pierwsze dni ze szczeniakiem park" width="1000" height="750" srcset="https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/11/PB290302.jpg 1000w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/11/PB290302-300x225.jpg 300w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/11/PB290302-800x600.jpg 800w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/11/PB290302-64x48.jpg 64w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/11/PB290302-768x576.jpg 768w" sizes="(max-width: 1000px) 100vw, 1000px" /></a></p>
<p><strong>Ogólnie pierwsze dni ze szczeniakiem to masa pracy</strong> &#8211; jest bardzo dużo do zrobienia i trzeba robić to szybko. Nauka załatwiania się na dworze, chodzenie na smyczy, podstawowe komendy, weterynarz, a do tego dochodzi jeszcze potrzeba budowania kontaktu przez zabawę i ogólne przebywanie ze sobą.</p>
<h2>Dzień 7 &#8211; ponownie weterynarz</h2>
<p>Dzisiaj znowu poszliśmy do weterynarza &#8211; <strong>maluch cały czas się drapie</strong>, więc chcieliśmy to sprawdzić &#8211; dodatkowo mieliśmy umówione szczepienie. Trzeba wiedzieć, że pierwsze dni ze szczeniakiem to często ciągłe wizyty u weterynarza :) Levi coraz lepiej radzi sobie na smyczy, a przy pomocy smaczków fajnie można go zachęcać do podążania. Jest dość ciekawski i każdy listek powoduje, że maluch musi się zatrzymać i to sprawdzić.</p>
<p><a href="http://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/11/PB290314.jpg" rel="lightbox[2715]"><img decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-2737" src="http://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/11/PB290314.jpg" alt="pierwsze dni ze szczeniakiem spacer w parku" width="1000" height="750" srcset="https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/11/PB290314.jpg 1000w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/11/PB290314-300x225.jpg 300w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/11/PB290314-800x600.jpg 800w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/11/PB290314-64x48.jpg 64w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/11/PB290314-768x576.jpg 768w" sizes="(max-width: 1000px) 100vw, 1000px" /></a></p>
<p>Levi, jak to Samoyed czuje <strong>ogromne ciągoty do wszystkich ludzi.</strong> Wystarczy, że ktoś przechodzi, a maluch już jest zainteresowany i chciałby się dać głaskać. Fantastyczne jest to, że na sytuacje pobudzające maluch sam reaguje siadaniem. Przechodzi jakaś staruszka &#8211; Levi już uszy do góry i widać ten mały uśmieszek. Staruszka jest coraz bliżej, a mały siada. Staruszka omija nas, a maluch<strong> &#8221;well, maybe next time&#8221;</strong> i siedząc patrzy na oddalającą się postać. Czasami jednak zdarza się, że maluch nie wytrzymuje i trochę rzuca się na smyczy, ale jak poczuje, że to nie ma sensu to znowu siada.</p>
<p>Jeżeli chodzi o witanie się z ludźmi to o dziwo mało osób próbuje podejść i pogłaskać. Jak już się zdarzy to mały siada i jest głaskany po brzuszku. Chociaż wydaje mi się, że to i tak bez sensu &#8211; jestem pewien, że jak podrośnie to i tak będzie skakał się przytulić. Po prostu widać, że <strong>psisko jest pełne takiej czystej miłości</strong> do ludzi.</p>
<p>Dzisiaj w drodze do weterynarza <strong>spotkaliśmy również sąsiada z psem</strong> &#8211; nie nalegał na podejście, a ja też sam nie zapraszałem &#8211; pogadaliśmy trochę i było bardzo fajnie, bo jego pies stał i patrzał na Leviego, a maluch pięknie się usiadł i spokojnie obserwował sytuację. Naprawdę super i takie zachowanie chciałbym utrzymać.</p>
<p><a href="http://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/11/PB300050.jpg" rel="lightbox[2715]"><img decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-2739" src="http://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/11/PB300050.jpg" alt="pierwsze dni ze szczeniakiem w domu" width="1000" height="750" srcset="https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/11/PB300050.jpg 1000w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/11/PB300050-300x225.jpg 300w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/11/PB300050-800x600.jpg 800w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/11/PB300050-64x48.jpg 64w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/11/PB300050-768x576.jpg 768w" sizes="(max-width: 1000px) 100vw, 1000px" /></a></p>
<p>U weterynarza również było fajnie &#8211; <strong>maluch chętnie wskakuje na wagę</strong> (dzisiaj już 5,7 kg, więc 200 g więcej w 7 dni), ochoczo zwiedza gabinet i generalnie nic się nie boi. Weterynarz wytłumaczył, że to drapanie się może jeszcze być &#8211; kropelki działają 2 miesiące i cały proces musi potrwać. Jak za tydzień mały nadal będzie się drapał to ponowimy dawkę. <strong>Poza tym wszystko ok</strong> &#8211; szczepienie wykonane, następne odrobaczanie za 2 tygodnie.</p>
<p>W domu generalnie widać, że jest coraz lepiej. <strong>Legion nie zaczepia już tak małego</strong> &#8211; często natomiast leżą obok siebie, dają sobie buziaki, wąchają się i tak dalej. Duża psina jest spokojniejsza, a szczeniak też czuje się pewniej w mieszkaniu. Jest super i tyle :)</p>
<h2>Pierwsze dni ze szczeniakiem &#8211; podsumowanie</h2>
<p>Co mogę napisać? <strong>Początki były naprawdę trudne</strong> &#8211; samo posiadanie szczeniaka to ciężkie i skomplikowane doświadczenie, a szczeniak dołączający do obecnego psa to całkiem nowe spektrum potencjalnych problemów. Cały czas trzeba obserwować i kontrolować sytuację. Zapewne niektórzy mogą sobie pozwolić na olanie sprawy i pozwalają psom samodzielnie się poznać. Ja jednak wolę upewnić się, że psie kontakty są poprawne i<strong> żaden pupil nie będzie odczuwał dyskomfortu.</strong></p>
<p><a href="http://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/11/PB280009.jpg" rel="lightbox[2715]"><img decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-2728" src="http://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/11/PB280009.jpg" alt="nasze pierwsze dni ze szczeniakiem " width="1000" height="582" srcset="https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/11/PB280009.jpg 1000w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/11/PB280009-300x175.jpg 300w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/11/PB280009-800x466.jpg 800w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/11/PB280009-64x37.jpg 64w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/11/PB280009-768x447.jpg 768w" sizes="(max-width: 1000px) 100vw, 1000px" /></a></p>
<p>Pamiętajmy, że <strong>trzeba odróżnić trzymanie szczeniaka pod kloszem</strong> i zbytnie chronienie go przed światem od takiej typowej obserwacji, czy wszystko jest ok. Nie polecam wtrącać się w psie kontakty, jeżeli są poprawne. Trzeba jednak określić pewien limit i nie pozwolić, aby któryś psiak go przekroczył. Finalnie to my jesteśmy przewodnikami i właścicielami psów i <strong>to my powinniśmy ustalać reguły</strong>, a nie nasze psiaki :)</p>
<p>Na ten moment <strong>z Levim cały czas trenujemy podstawy</strong> &#8211; skupianie, imię, siad, leżeć, chodź, podążanie, a na dworze również grzeczne chodzenie na smyczy. Obecnie nie chcę, aby Levi miał kontakty z obcymi psami &#8211; jest po szczepieniu i jakąś kwarantannę trzeba trzymać ze względów zdrowotnych. Niedługo będę umawiał się na psie przedszkole, gdzie maluch będzie mógł mieć kontakt z innymi psami. <strong>Po okresie kwarantanny zaczniemy zwiększać zakres psich znajomości. </strong>Poza tym uważam, że pierwsze dni ze szczeniakiem to powinno być postawienie na budowanie więzi psa z właścicielem, a nie innymi psami. To naprawdę szczególny okres i powinniśmy priorytetowo potraktować naszą relację ze szczeniakiem. <strong>Inne psy mogą dużo nauczyć szczeniaka</strong> (również złych rzeczy), ale nigdy nie nauczą go odpowiedniego kontaktu z jego człowiekiem.</p>
<p>Poza tym ważne jest to, że <strong>oba nasze psiaki wychodzą osobno</strong>. Osobiście nie polecam, aby na początku wychodzić z kilkoma psami w jednym czasie. Jeżeli tak zrobimy to jest duża szansa, że w trakcie spacerów szczeniak będzie większą uwagę zwracał na drugiego psa, a nie na nas. Najpierw warto wychodzić przez pewien czas tylko z maluchem <strong>aż nauczy się kto jest jego przewodnikiem</strong> na zewnątrz i na kogo polecenia powinien zwracać uwagę. Jak maluch już ogarnia to można zacząć wyprowadzać psy razem.</p>
<p><a href="http://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/11/PB290293.jpg" rel="lightbox[2715]"><img decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-2735" src="http://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/11/PB290293.jpg" alt="nasze pierwsze dni ze szczeniakiem samoyed" width="1000" height="750" srcset="https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/11/PB290293.jpg 1000w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/11/PB290293-300x225.jpg 300w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/11/PB290293-800x600.jpg 800w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/11/PB290293-64x48.jpg 64w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/11/PB290293-768x576.jpg 768w" sizes="(max-width: 1000px) 100vw, 1000px" /></a></p>
<p>Pamiętajmy jednak, że <strong>warto utrzymać indywidualne spacery z każdym psem</strong>. To nie jest tak, że psy zajmą się same sobą, ponieważ one naprawdę potrzebują kontaktu z człowiekiem. <strong>Ten jeden spacer dziennie powinien zostać przeznaczony dla każdego psa z osobna</strong>, aby utrzymać taką więź z pupilem.</p>
<p>Co jeszcze? <strong>Levi to fantastyczny psiak</strong> i mogę szczerze napisać, że zakup drugiego psa to była jednak z najlepszych decyzji w naszym życiu. Samoyedy są świetne, a Levi to całkowite przeciwieństwo naszej Legion. Dzięki temu mamy dwie kompletnie różne rasy i całkowicie odmienne charaktery. Jeżeli ktoś się ciągle waha to naprawdę polecam, o ile oczywiście nasze możliwości na to pozwalają. <strong>Jesteśmy bardzo zadowoleni</strong> z tego jak wyglądały nasze pierwsze dni ze szczeniakiem i mamy nadzieję, że będzie coraz lepiej :)</p>
<p><strong>Na koniec filmik</strong> &#8211; mała kompilacja z materiałów, które udało się zrobić przez ostatnie 7 dni :)</p>
<div class="arve" data-mode="normal" data-oembed="1" data-provider="youtube" id="arve-youtube-bjyut1_mr5c67863674a1da9952760267" style="max-width:1170px;">
<span class="arve-inner"><br />
<span class="arve-embed arve-embed--has-aspect-ratio" style="aspect-ratio: 585 / 329"><br />
<span class="arve-ar" style="padding-top:56.239316%"></span><iframe loading="lazy" allow="accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen class="arve-iframe fitvidsignore" data-arve="arve-youtube-bjyut1_mr5c67863674a1da9952760267" data-src-no-ap="https://www.youtube-nocookie.com/embed/BJYUt1_mR5c?feature=oembed&amp;iv_load_policy=3&amp;modestbranding=1&amp;rel=0&amp;autohide=1&amp;playsinline=0&amp;autoplay=0" frameborder="0" height="658" sandbox="allow-scripts allow-same-origin allow-presentation allow-popups allow-popups-to-escape-sandbox" scrolling="no" src="https://www.youtube-nocookie.com/embed/BJYUt1_mR5c?feature=oembed&#038;iv_load_policy=3&#038;modestbranding=1&#038;rel=0&#038;autohide=1&#038;playsinline=0&#038;autoplay=0" width="1170"></iframe></p>
<p></span></p>
<p></span><br />
<script type="application/ld+json">{"@context":"http:\/\/schema.org\/","@id":"https:\/\/zyciezpsem.pl\/pierwsze-dni-ze-szczeniakiem\/#arve-youtube-bjyut1_mr5c67863674a1da9952760267","type":"VideoObject","embedURL":"https:\/\/www.youtube-nocookie.com\/embed\/BJYUt1_mR5c?feature=oembed&iv_load_policy=3&modestbranding=1&rel=0&autohide=1&playsinline=0&autoplay=0"}</script>
</div>
<p>Post <a href="https://zyciezpsem.pl/pierwsze-dni-ze-szczeniakiem/">Pierwsze dni ze szczeniakiem</a> pojawił się poraz pierwszy w <a href="https://zyciezpsem.pl">Życie z Psem</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://zyciezpsem.pl/pierwsze-dni-ze-szczeniakiem/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>8</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
