jak chodzić z psem na smyczy

Jak nauczyć psa chodzić na smyczy – 30 dniowy test

”Jak nauczyć psa chodzić na smyczy” to jedno z najczęściej zadawanych pytań. Zadają je zarówno właściciele rasowych szczeniaków, jak i starszych psów ze schroniska. Zadajemy je również i my ;) Trochę głupio przyznać, ale z Legion trochę olaliśmy temat, więc teraz postanowiliśmy to nadrobić.

Jak jest z Legion i chodzeniem na smyczy? Sprawa wygląda tak, że w okresie szczenięcym dość ładnie ogarniała – nie chodziła przy nodze, trochę ciągnęła, ale zawsze była w pobliżu. W związku z tym, że nie była jakoś mega uciążliwa to zostawiliśmy sprawę tak jak była. Teraz Legion jest już duża i potrzebuje trochę więcej wolności. Mamy więc smycz automatyczną 5m i nasza psina sobie z tej odległości korzysta.

Ogólnie jest całkiem nieźle – Legion wie jak daleko może odejść, ale nie ukrywam, że czasami próbuje ”szarpnąć” jeszcze te dodatkowe 20-30 cm. Podsumowując, pieseł chodzi na smyczy, ale nie powiedziałbym, że jest to chodzenie idealne. Do poprawienia jest sporo, jednak najgorszy jest fakt, że Legion po prostu na spacerach ”robi swoje”. Wolałbym, aby była bardziej skupiona na mnie i na tym co ja robię. Czasami Legion idzie w swoją stronę, ja skręcam i trzeba ją przywołać.

Jak nauczyć psa chodzić na smyczy – 30 dniowy test

Lato się już skończyło, więc nasze wymówki, że ”ciepło” również. Z tego powodu postanowiliśmy w Październiku zrobić 30 dniowy test, który ma na celu nauczyć nasze psisko ładniej chodzić na smyczy.

Główne cele testu:

  • nauczyć psa ładniej chodzić na smyczy
  • wyrobić w Legion lepszy kontakt z nami podczas spaceru
  • sprawić, żeby przewodnik też był atrakcyjny, a nie tylko środowisko
  • dać psu trochę dodatkowej rozrywki na spacerze

Warto wiedzieć, że takie regularne ćwiczenia z psem nie mają tylko na celu wyrobienie konkretnego nawyku lub nauka jednej umiejętności. Regularne ćwiczenia ogólnie pomagają w nawiązaniu pewnego kontaktu z psem oraz lekkie urozmaicenie życie :)

Jak będzie wyglądał nasz test?

Z Legion wychodzimy 3-4 razy dziennie, z czego 1 spacer jest dłuższy. 3 Razy w tygodniu zamiast dłuższego spaceru jest trening biegowy. W ramach testu na każdy spacer będę zabierał ze sobą coś dodatkowego jako nagrodę – przysmaki (gotowany kurczak, wołowina itd.) lub zabawkę. Chodzi o to, żeby w trakcie spaceru zachęcać psa do bycia blisko (na wyciągnięcie ręki) oraz do koncentrowania się na przewodniku. Tak dla informacji – jedzenie zabierane na spacer będzie odliczone od ogólnych posiłków. Warto na to zwrócić uwagę podczas treningu z własnym psem, żeby pupila nie utyć ;)

Codziennie na blogu pojawi się krótka notka z podsumowaniem konkretnego dnia (dzisiaj również się taka pojawi). Na sam koniec opublikujemy duże podsumowanie – co wyszło, co nie wyszło i ogólnie jakie są efekty. W najlepszym przypadku Legion będzie chodzić blisko i grzecznie, a w najgorszym nic się nie zmieni. Tak czy inaczej warto spróbować ;) Legion już się cieszy z przysmaków.