Ślinotok u psa

Ślinotok u psa może być objawem różnych chorób i dolegliwości, o czym niestety sami się przekonaliśmy.

Ogólnie przez ślinotok rozumiemy, że z psiego pyska leje się ślina. Trzeba to odróżnić od tego standardowego. Są również rasy, dla których lanie się śliny to cecha charakterystyczna.

U nas wyglądało to tak, że pobudka w nocy, ponieważ całe łóżko mokre – pies po prostu leżał, ślinił, a potem wkurzał, przenosił na inne miejsce i ślinił dalej. Od rana panika, ponieważ wszystko mokre, a z mordki leje się jak z wodospadu. Szybki wypad do weterynarza.

Na miejscu oczywiście wywiad, ponieważ ślinotok może być spowodowany wieloma czynnikami lub objawem wielu chorób. Czy pies jadł coś nowego? Może wąchał? Kontakt z obcymi psami? Może remont? Jedynymi nowymi rzeczami, z którymi psiak miał kontakt to obroża przeciw kleszczom Foresto, którą kupiliśmy tydzień temu.

Diagnoza weterynarza oczywista – alergia na foresto. Poczekać dwa dni, a jak nie przejdzie to zdjąć obrożę, umyć psa i ew. przyjść na zastrzyk sterydowy.

W domu więcej poczytaliśmy o ślinotoku i to nie jest taka łatwa sprawa. Może go powodować mnóstwo rzeczy – zatrucie jakimś jedzeniem lub czynnikami chemicznymi, reakcja alergiczna, zapalenie dziąseł, zapalenie ślinianek, ciało obce w pysku lub gardle.

W najgorszym przypadku jest to również objaw wścieklizny lub skrętu żołądka. Szczególnie w tym ostatnim jest to istotne – jeżeli pies ma odruchy wymiotne, wzdęty brzuch i dodatkowo ślinotok to bardzo szybko należy się udać do weterynarza, ponieważ są to objawy skrętu. Bardzo niebezpieczna przypadłość, niestety często śmiertelna.

Wracając do naszej sytuacji – cały dzień to była sadzawka w mieszkaniu. Szmaty, ręczniki na podłodze, a pies bardzo nerwowy i cały mokry oczywiście. Leżała biedna w ślinie, zmieniała miejsca i piszczała, ale z pyska ciągle się lało. Zdecydowaliśmy się ściągnąć foresto i przemyliśmy porządnie szczeniaka. Mieliśmy obawy przed zastrzykiem sterydowym, ale weterynarz telefonicznie uspokoił, że to nic takiego i jednorazowe podanie nie jest w żaden sposób niebezpieczne. Zdecydowaliśmy się i w okolicach 20.00 podano Legion zastrzyk.

Dzisiaj rano jest już dobrze – brak ślinotoku, piesek szczęśliwszy i spokojniejszy.

Mam nadzieję, że komuś się przyda. Ślinotok sam w sobie nie wygląda na niebezpieczny – bardziej niekomfortowy. Jednak jest to sygnał, że z psiakiem dzieje się coś złego i należy to niezwłocznie sprawdzić oraz zdiagnozować.

PS: Na zbyciu foresto, używane tylko tydzień, wersja duża ;)