<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Archiwa: pies z hodowli - Życie z Psem</title>
	<atom:link href="https://zyciezpsem.pl/tag/pies-z-hodowli/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://zyciezpsem.pl/tag/pies-z-hodowli/</link>
	<description>Psi blog i sklep z produktami dla psów</description>
	<lastBuildDate>Mon, 03 Feb 2020 17:32:57 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	
	<item>
		<title>Zakup czy adopcja psa? Plusy i minusy</title>
		<link>https://zyciezpsem.pl/zakup-czy-adopcja-psa/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=zakup-czy-adopcja-psa</link>
					<comments>https://zyciezpsem.pl/zakup-czy-adopcja-psa/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Życie z Psem]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 03 Feb 2020 17:32:57 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Akademia życia z psem]]></category>
		<category><![CDATA[adopcja psa]]></category>
		<category><![CDATA[pies z hodowli]]></category>
		<category><![CDATA[pies ze schroniska]]></category>
		<category><![CDATA[zakup czy adopcja psa]]></category>
		<category><![CDATA[zakup psa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://zyciezpsem.pl/?p=6590</guid>

					<description><![CDATA[<p>Zakup czy adopcja psa? To kwestia, nad którą zastanawia się wiele osób. Właśnie o tym będzie kolejny wpis Akademii życia z psem. Postaram się temat przedstawić w sposób praktyczny, czyli jako potencjalne plusy i minusy. Pies zmienia bardzo wiele w &#8230;</p>
<p>Post <a href="https://zyciezpsem.pl/zakup-czy-adopcja-psa/">Zakup czy adopcja psa? Plusy i minusy</a> pojawił się poraz pierwszy w <a href="https://zyciezpsem.pl">Życie z Psem</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Zakup czy adopcja psa?</strong> To kwestia, nad którą zastanawia się wiele osób. Właśnie o tym będzie kolejny wpis Akademii życia z psem. Postaram się temat przedstawić w sposób praktyczny, czyli jako potencjalne plusy i minusy. Pies zmienia bardzo wiele w naszym życiu, więc naprawdę warto się dobrze zastanowić. Ten wpis można również niejako traktować jako &#8221;pies rasowy czy kundelek&#8221;, ponieważ najczęściej jest właśnie tak, że do hodowli udajemy się w celu zakupu rasowego szczeniaka, a w schroniskach lub fundacjach znajdziemy psy nierasowe.</p>
<p>Ja rozumiem, że temat może budzić sporo emocji. Z jednej strony mamy profesjonalne hodowle, które regularnie zasilają nasz piękny świat jeszcze piękniejszymi psiakami. Jednak z drugiej strony są przepełnione schroniska, w których psiaki czekają na dom. Myślę mimo wszystko, że każdy powinien mieć prawo wyboru &#8211; zarówno zakup jak i adopcja mają swoje zalety i wady.<strong> Pies jest na wiele lat, a nie na chwilę.</strong> Z tego powodu podjęcie dobrej decyzji jest kluczem do szczęścia ze swoim przyjacielem.</p>
<p><img fetchpriority="high" decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-6616" src="http://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2020/02/sasha-sashina-Xcscr_sNSEY-unsplash-1024x683.jpg" alt="Zakup czy adopcja psa schronisko" width="1024" height="683" srcset="https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2020/02/sasha-sashina-Xcscr_sNSEY-unsplash-1024x683.jpg 1024w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2020/02/sasha-sashina-Xcscr_sNSEY-unsplash-300x200.jpg 300w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2020/02/sasha-sashina-Xcscr_sNSEY-unsplash-scaled-800x533.jpg 800w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2020/02/sasha-sashina-Xcscr_sNSEY-unsplash-scaled-64x43.jpg 64w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2020/02/sasha-sashina-Xcscr_sNSEY-unsplash-768x512.jpg 768w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2020/02/sasha-sashina-Xcscr_sNSEY-unsplash-272x182.jpg 272w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<p>Zanim jeszcze zaczniemy zastanawiać się, czy psa chcemy kupić w hodowli, czy wolimy zdecydować się na adopcję ze schroniska to warto przemyśleć, czy w ogóle pies to dobry pomysł. Pisałem o tym poprzednio: <a href="http://zyciezpsem.pl/chce-miec-psa-czy-to-dobry-pomysl/" target="_blank" rel="noopener">Chcę mieć psa &#8211; czy to dobry pomysł?</a></p>
<h2>Zakup psa &#8211; plusy</h2>
<p><strong>Zakup czy adopcja psa to trudna kwestia</strong>, która budzi wiele emocji. Są zarówno zagorzali zwolennicy adopcji, którzy najchętniej w ogóle zabroniliby dalszej hodowli psów, ale są również miłośnicy psów rasowych z profesjonalnych hodowli. Zakup psa w hodowli ma jednak sporo plusów i często jest najlepszym rozwiązaniem, jeśli ktoś szuka konkretnego psa.</p>
<h3>Wiemy, co dostajemy</h3>
<p>Jeden z największych plusów zakupu psa z hodowli związany jest z tym, że zazwyczaj jesteśmy pewni tego, co dostaniemy. &#8221;Zazwyczaj&#8221;, bo jak najbardziej zdarzają się oszustwa, gdzie zamiast rasowego szczeniaka dostaniemy psa, który nie jest zgodny z wzorcem rasy. Generalnie jednak jest tak, że <strong>jeśli szukamy konkretnej rasy to jedynym wyjściem będzie dla nas zakup w hodowli.</strong> Naturalnie są sytuacje, gdzie można adoptować psa rasowego, ale zdarza się to bardzo rzadko. Jeśli już pojawi się taki pies w fundacji lub schronisku to bardzo szybko znajduje nowy dom.</p>
<p>Dlaczego ważne jest, żeby wiedzieć jakiego psa będziemy mieli? Z wielu powodów. Przede wszystkim każda rasa charakteryzuje się specyficznym dla siebie temperamentem i potrzebami. Każdy może znaleźć psa idealnego dla siebie. Niektóre rasy kochają pływać, inne są lepsze do konkretnych dyscyplin sportowych, a jeszcze inne są bardziej podatne na trening. Jeżeli więc szukamy psa o konkretnych predyspozycjach to zazwyczaj będziemy myśleć o psie rasowym.</p>
<p>Również aspekty wizualne są ważne. <strong>Pies powinien nam się podobać</strong>, chociaż nie każdy chce to przyznać. Są entuzjaści psów o krótkim pysku, są miłośnicy ras miniaturowych lub nawet konkretnej rasy jak owczarek niemiecki. Dla takiej osoby ważne będzie, aby pies był zgodny z daną rasą.</p>
<p>Kolejna sprawa to aspekty zdrowotne. Wiele ras obciążonych jest ryzykiem specyficznych chorób genetycznych. Decydując się na sprawdzoną hodowlę i weryfikując dokumenty zdrowotne rodziców możemy w pewien sposób określić zdrowie naszego przyszłego psa. Oczywiście nie zawsze się to sprawdzi, ale jednak mamy chociaż jakieś dane o zdrowiu konkretnej linii.</p>
<p><img decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-6614" src="http://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2020/02/vitor-fontes-SxLe8EHtC3U-unsplash-1024x683.jpg" alt="Zakup czy adopcja psa zakup" width="1024" height="683" srcset="https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2020/02/vitor-fontes-SxLe8EHtC3U-unsplash-1024x683.jpg 1024w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2020/02/vitor-fontes-SxLe8EHtC3U-unsplash-300x200.jpg 300w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2020/02/vitor-fontes-SxLe8EHtC3U-unsplash-scaled-800x533.jpg 800w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2020/02/vitor-fontes-SxLe8EHtC3U-unsplash-scaled-64x43.jpg 64w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2020/02/vitor-fontes-SxLe8EHtC3U-unsplash-768x512.jpg 768w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2020/02/vitor-fontes-SxLe8EHtC3U-unsplash-272x182.jpg 272w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<h3>Mamy większy wpływ na wychowanie psa</h3>
<p><strong>Plusem zakupu szczeniaka z hodowli</strong> bez wątpienia jest to, że w tym przypadku mamy większy wpływ na jego wychowanie. Maluch będzie z nami od młodego wieku, więc możemy kształtować go w taki sposób, jaki nam się podoba.</p>
<p>Jest to szczególnie ważne dla osób, które mają konkretne plany wobec psa. Marząc o psie sportowym lub pracującym mamy największe szanse na sukces właśnie decydując się na szczeniaka z hodowli. Najlepiej takiej, której linia ma już pewne osiągnięcia w sferze, która nas interesuje. Naturalnie nigdy nie jest za późno na naukę i nie jest powiedziane, że pies adoptowany nie ma szans. Trzeba jednak ten element wziąć pod uwagę.</p>
<p>Na pewno <strong>łatwiej jest uzyskać psa dostosowanego do naszego trybu życia </strong>oraz oczekiwań, jeśli zdecydujemy się na zakup rasowego szczeniaka.</p>
<h3>Możliwość obserwowania psa od samego początku</h3>
<p>Nie da się ukryć &#8211; <strong>szczeniaczki są piękne, słodkie i wspaniałe.</strong> Nie zdziwiłbym się, jeśli właśnie sam fakt bycia &#8221;szczeniaczkiem&#8221; był dla wielu głównym powodem kupna psa z hodowli. W schroniskach i fundacjach również zdarzają się młodsze psy, ale nie jest to takie częste i dość szybko znajdują nowe domy.</p>
<p>Możliwość obserwacji jak psiak dorasta to coś fantastycznego i bardzo interesującego. Możemy oglądać jak nasz przyjaciel zmienia się z małego, nieporadnego szczeniaka w poważnego i dorosłego psa. Na pewno ten element dla wielu będzie ogromnym plusem. Przykładowo dla nas był to bardzo ważny aspekt, jeśli nie najważniejszy. Od początku wiedzieliśmy, że chcemy sami spróbować wychować szczeniaka od podstaw i móc obserwować jego rozwój.</p>
<h2>Zakup psa &#8211; minusy</h2>
<p>Zakup czy adopcja psa? Każda opcja ma swoich zwolenników i przeciwników. Miłośnicy hodowli często zwracają uwagę na to, że szczeniaka możemy wychować jak tylko chcemy. Warto jednak zastanowić się nad minusami tej opcji. Nie wydaje mi się, żeby zakup szczeniaka w hodowli był dobrym pomysłem dla każdego. Na pewno trzeba się zastanowić na czym nam zależy najbardziej.</p>
<h3>Szczeniak kosztuje</h3>
<p>Osobiście <strong>jestem przeciwnikiem patrzenia na psa pod kątem jego ceny</strong>, chociaż to bywa jak najbardziej istotny element. Jestem świadomy, że dla wielu to bardzo ważny czynnik, szczególnie, że niektóre rasy potrafią kosztować naprawdę sporo.</p>
<p>Jest to więc na pewno minus psa z hodowli, gdzie decydując się na dobre i sprawdzone miejsce możemy spodziewać ceny w zakresie 4 000 &#8211; 8 000 tysięcy złotych za malucha. Od razu w tym miejscu odradzam poszukiwanie rasowego psa w &#8221;korzystniejszej&#8221; cenie. Psy z pseudohodowli mogą być tańsze, ale również obarczone są większym ryzykiem. Psiak może być niezgodny ze wzorcem rasy lub może być z linii, która ma duże predyspozycje do chorób genetycznych.</p>
<p>Ja wiem, że kogoś może kusić rasowy szczeniak za 500 zł, ale naprawdę nie warto. <strong>Przypominam również, że zakup psów spoza legalnych hodowli jest niezgodny z prawem.</strong></p>
<p><img decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-6612" src="http://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2020/02/alvan-nee-T-0EW-SEbsE-unsplash-1024x684.jpg" alt="Zakup czy adopcja psa hodowla" width="1024" height="684" srcset="https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2020/02/alvan-nee-T-0EW-SEbsE-unsplash-1024x684.jpg 1024w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2020/02/alvan-nee-T-0EW-SEbsE-unsplash-300x200.jpg 300w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2020/02/alvan-nee-T-0EW-SEbsE-unsplash-scaled-800x534.jpg 800w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2020/02/alvan-nee-T-0EW-SEbsE-unsplash-scaled-64x43.jpg 64w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2020/02/alvan-nee-T-0EW-SEbsE-unsplash-768x513.jpg 768w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2020/02/alvan-nee-T-0EW-SEbsE-unsplash-272x182.jpg 272w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<h3>Szczeniak to dużo problemów</h3>
<p>Szczeniak to świetna opcja dla osób, które są gotowe na poświęcenia. Jednak nie każdy tego chce. Jeśli nie chcesz mieć problemów to zrezygnuj z malucha i pomyśl o adopcji dorosłego psa. Szczeniaki sikają, niszczą, przeszkadzają, podgryzają i generalnie potrafią siać z niszczenie.</p>
<p><strong>Szczeniak to także spora odpowiedzialność.</strong> Trzeba pilnować szczepień i odrobaczania. Maluch wymaga socjalizacji, bawienia się z nim i ogólnie poświęcania dużej ilości czasu. Wiele osób bierze specjalnie urlopy, żeby móc pierwsze tygodnie spędzić z psim dzieciakiem.</p>
<p>Wielu początkujących oddaje szczeniaki, ponieważ nie daje sobie z nimi rady lub nie są w stanie wygospodarować aż tyle wolnego czasu.</p>
<h3>Szczeniaka można też &#8221;zepsuć&#8221;</h3>
<p>Nie da się ukryć, że pies może wyrosnąć nie tak, jakbyśmy się tego spodziewali. Z psami mogą być problemy, a wiele z nich spowodowanych jest złym wychowaniem w okresie szczenięcym. Brak zasad, rozpieszczanie, pozwalanie na wszystko, mało ćwiczeń &#8211; to wszystko może spowodować, że nasz pies będzie dla nas kłopotem.</p>
<p><strong>Szczeniak to ogromny potencjał i tylko od nas zależy co z nim zrobimy</strong>. Nie każdy ma na to chęć i cierpliwość.</p>
<h2>Adopcja psa &#8211; plusy</h2>
<p><strong>Czy adopcja psa ma plusy? Oczywiście, że tak!</strong> To fantastyczna opcja dla wielu osób, które z różnych powodów nie mogą sobie pozwolić na szczeniaka lub po prostu tego nie chcą. W schroniskach i fundacjach znajduje się mnóstwo psów, które czekają na dom. Naprawdę warto wziąć pod uwagę adopcję psa.</p>
<h3>Pies ze schroniska jest tańszy</h3>
<p>Może to wydawać się to nieetyczne sformułowanie , ale jest to fakt, że <strong>taki pies jest tańszy</strong>. Niektóre schroniska oddają psy za darmo, inne miejsca mogą prosić o drobną wpłatę. Adopcja jednak pozostaje najtańszym sposobem na psa. I osobiście nie uważam, żeby to było złe.</p>
<p>Wiele osób może marzyć o przyjacielu, ale jednak nie stać je na duży wydatek, który jest konieczny przy psie z hodowli. Inni mogą woleć przeznaczyć te środki na zakup lepszych produktów dla nowego psiaka.</p>
<h3>Pies ze schroniska jest odchowany</h3>
<p>Decydując się na adopcję dorosłego psa z fundacji lub schroniska mamy możliwość poznania jego charakteru i temperamentu. Zobaczymy, czy pies jest pewny siebie czy nieśmiały. Czy lubi zabawę, a może woli odpoczynek. Dzięki temu mamy większą pewność, czy pies jest dopasowany do nas.</p>
<p>Dorosły pies jest już zazwyczaj stabilny psychicznie oraz emocjonalnie i nie sprawia tyle problemów co szczeniak. Jest to szczególnie ważne dla osób, które nie chcą wychowywać malucha od podstaw, osób starszych lub niemających tyle czasu.</p>
<p>Generalnie adoptowany pies bywa łatwiejszy, bo omijamy cały okres szczenięcy i psiego buntu. <strong>Nie mamy problemu ze szczenięcym podsikiwaniem, wymianą zębów</strong> i tym podobnymi sprawami.</p>
<p><img decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-6615" src="http://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2020/02/sasha-sashina-YCsh4ltV9Ec-unsplash-1024x683.jpg" alt="Zakup czy adopcja psa adopcja" width="1024" height="683" srcset="https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2020/02/sasha-sashina-YCsh4ltV9Ec-unsplash-1024x683.jpg 1024w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2020/02/sasha-sashina-YCsh4ltV9Ec-unsplash-300x200.jpg 300w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2020/02/sasha-sashina-YCsh4ltV9Ec-unsplash-scaled-800x533.jpg 800w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2020/02/sasha-sashina-YCsh4ltV9Ec-unsplash-scaled-64x43.jpg 64w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2020/02/sasha-sashina-YCsh4ltV9Ec-unsplash-768x512.jpg 768w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2020/02/sasha-sashina-YCsh4ltV9Ec-unsplash-272x182.jpg 272w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<h3>Adopcja to dobra sprawa</h3>
<p>Nie można również zapomnieć o fakcie, że <strong>adopcja psa ze schroniska to po prostu dobra sprawa.</strong> Psów czekających na dom jest naprawdę wiele i ciągle ich przybywa. W związku z tym decyzję o adopcji trzeba pochwalić. Nie da się ukryć, że również wiele osób czuje się w pewien sposób spełnionych, jeśli mają świadomość, że dali szansę na lepsze życie jakiemuś biednemu psiakowi.</p>
<p>To jest taki dyskusyjny element. Moim zdaniem można czerpać satysfakcję z psa bez względu na sposób jego &#8221;pozyskania&#8221; &#8211; przez kupno lub adopcję. Natomiast z takich obserwacji można zauważyć, że w psiej społeczności najczęściej większym uznaniem cieszą się osoby, które zdecydowały się na adoptowanie psiaka.</p>
<p>Tutaj też dużo zależy od nas i samego psa. Przykładowo jak <strong>adoptowaliśmy Sarę to naprawdę czuliśmy, że robimy coś dobrego.</strong> Był to pies stary, brudny i generalnie w okropnym stanie. Robiliśmy wszystko, żeby jej pomóc &#8211; cieszyliśmy się wspaniałym psiakiem, ale też jest takie przyjemne uczucie, bo robi się coś dobrego. Adoptując Lempa już takie uczucie było mniejsze. Lempo był rasowym szczeniakiem, więc nie potrzebował dużej pomocy. Na pewno jeśli nie my, to znalazłoby się wieli chętnych na takiego psa.</p>
<p>Dlatego ten punkt jest bardzo indywidualny &#8211; dla mnie to plus, ale ktoś inny może patrzeć na to inaczej.</p>
<h2>Adopcja psa &#8211; minusy</h2>
<p>Trochę obawiam się tego fragmentu, bo wiem, że <strong>raczej nie wypada źle mówić o adopcji</strong>. Przynajmniej można to zauważyć obserwując psią społeczność. Uważam jednak, że wszystko trzeba robić świadomie i nie można koloryzować adopcji jako najlepszej i jedynej słusznej opcji.</p>
<p>Moim zdaniem adopcja to bardzo szczególna forma posiadania psa. Wiąże się z ogromną odpowiedzialnością &#8211; psy w schroniskach są samotne i potrzebują domu. Nie ma chyba nic gorszego niż pochopne adoptowanie psa, a potem porzucenie go. Naprawdę warto przemyśleć, czy to na pewno jest opcja dla nas.</p>
<h3>Problemy behawioralne</h3>
<p>Trudno na kilku spotkaniach dobrze poznać psa. <strong>Każdy pies ze schroniska jest inny i ma własną historię</strong> oraz doświadczenia. Może zdarzyć się, że osoba bez doświadczenia adoptuje psa, który będzie trudny na początku. Oczywiście wycofanie lub agresję łatwo zauważyć i takie psy rzadziej są adoptowane, ale są również problemy, które można pominąć.</p>
<p>Pies może ciągnąć na smyczy, źle reagować na inne zwierzęta, bronić zasobów lub mieć problemy z emocjami. Na początku pies adoptowany może mieć również problem z aklimatyzacją w nowym otoczeniu. To nic dziwnego, jeśli kilka lat spędził w ciasnym, schroniskowym boksie.</p>
<p>Właśnie <strong>tego typu zachowania są główną przyczyną zwracania psa do schroniska</strong> lub porzucania go. Decydując się na adopcję dorosłego psa trzeba mieć świadomość, że może on wymagać pewnej pracy lub konsultacji z behawiorystą. Oczywiście bywają psy idealne &#8211; szczególnie takie, które były dobrze wychowane, a w schronisku znalazły się z powodu jakiejś sytuacji losowej (śmierć poprzedniego właściciela lub zgubienie się w trakcie wakacji). Trzeba jednak mieć świadomość, że z psem mogą być mniejsze lub większe problemy.</p>
<p>Ze wszystkim można sobie poradzić w razie czego, ale bierzmy to pod uwagę.</p>
<p><img decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-6613" src="http://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2020/02/alice-dote-hYEdA5towMw-unsplash-1024x683.jpg" alt="Zakup czy adopcja psa adopcja ze schroniska" width="1024" height="683" srcset="https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2020/02/alice-dote-hYEdA5towMw-unsplash-1024x683.jpg 1024w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2020/02/alice-dote-hYEdA5towMw-unsplash-300x200.jpg 300w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2020/02/alice-dote-hYEdA5towMw-unsplash-scaled-800x534.jpg 800w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2020/02/alice-dote-hYEdA5towMw-unsplash-scaled-64x43.jpg 64w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2020/02/alice-dote-hYEdA5towMw-unsplash-768x512.jpg 768w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2020/02/alice-dote-hYEdA5towMw-unsplash-272x182.jpg 272w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<h3>Problemy zdrowotne</h3>
<p>Często można usłyszeć stwierdzenie, że psy rasowe są bardziej chorowite niż kundelki. Niestety nie ma danych, które by to potwierdzały. Zakłada się, że powodem takiego stwierdzenia jest fakt, że prywatne psy (najczęściej rasowe) zazwyczaj są lepiej badane i mają dostęp do lepszej opieki medycznej. W schroniskach psy nie są sprawdzane tak często i wnikliwie.</p>
<p>W związku z tym psy rasowe mają wykrywane choroby wcześniej, a to pozwala na szybsze wprowadzenie leczenia. Decydując się na adopcję kundelka nie znamy zazwyczaj historii jego chorób, nie wiemy również o potencjalnych chorobach genetycznych, które występowały u jego przodków.</p>
<p>Nie jest mówione, że kundelek będzie bardziej chory lub że na pewno zachoruje. <strong>Trzeba jednak wziąć pod uwagę fakt, że taki pies jak najbardziej może zachorować</strong> lub już mieć początki jakichś chorób. Alergie i nietolerancje pokarmowe, problemy z układem ruchowy lub nowotwory to bardzo częste problemy u psów. Im szybciej je wykryjemy tym łatwiej sobie z nimi poradzić.</p>
<h3>Brak możliwości dostosowania psa do siebie</h3>
<p>Szczeniak wychowując się z nami w pewien sposób dostosowuje się do naszego trybu życia. Aktywna osoba zazwyczaj wychowa aktywnego psa. Podróżnik będzie miał psa, dla którego nawet dłuższe wycieczki nie będą problemem.</p>
<p><strong>Decydując się na psa ze schroniska musimy znaleźć kompromis</strong>, bo trudno będzie znaleźć dorosłego kompana, który od razu będzie dopasowany do nas. Nie możemy kierować się tylko wyglądem samego psiaka, ale również jego historią. Przykładowo wiejski burek, który całe życie kręcił się po okolicy, a do schroniska trafił, bo sąsiedzi się skarżyli raczej nie będzie dobrym pomysłem do mieszkania w bloku. Tak samo w mieszkaniu może nie sprawdzić się psiak, który większość dnia spędzał na ogrodzie.</p>
<p>Pies z problemami emocjonalnymi, który nie toleruje innych psów raczej nie będzie dobrym pomysłem, jeśli szukamy psa do psich sportów. Przykładów jest bardzo wiele. Zawsze są oczywiście wyjątki &#8211; akurat Tobie może udać się znaleźć psa idealnego w schronisku. Trzeba po prostu mieć taką świadomość, że takie psy zazwyczaj mają swoje traumy i przyzwyczajenia. Czasami da się psa trochę zmienić, a czasami trzeba będzie się dostosować do psa.</p>
<h3>Metody adopcyjne nie zawsze są dobre</h3>
<p><strong>Każde schronisko jest inne i każde ma własne metody.</strong> Niektóre wymagają kilku wizyt przed adopcją, a inne wydadzą psiaka od razu. Ten punkt jest więc bardzo zależny od samego schroniska. Często jednak można spotkać się z metodami, które nie zawsze są dobre.</p>
<p>Przede wszystkim powszechne bywa zatajanie pewnych informacji, które mogłyby utrudnić adopcję. Czasami jest to działanie zamierzone, a czasami spowodowane dużą ilością psów lub brakami w wiedzy wolontariuszy i pracowników schroniska.</p>
<p>Zdarza się więc, że<strong> osoba zainteresowana nie dowie się, że pies ma jakieś problemy behawioralne lub zdrowotne</strong>. Często zaniża się również wiek psa &#8211; staruszki mają duże kłopoty z adopcją. Powoduje to sytuację, gdzie nie mamy pełnych informacji. Może się okazać, że psiak ma problemy, z którymi nie potrafimy sobie poradzić.</p>
<p>Problem jest często również z samym promowaniem psów do adopcji. Zazwyczaj stosowane są treści, które mają spowodować u czytelnika wyrzuty sumienia. Historie są bardzo smutne, pokazujące cierpienie. Czasami sugeruje się, że pies nie poradzi sobie długo w schronisku i jeśli nie zostanie szybko adoptowany to czeka go śmierć.</p>
<p>Jak najbardziej rozumiem takie zabiegi &#8211; stosowane są, bo działają. Jednak <strong>uważam, że adopcja powinna być spowodowana przemyślaną decyzją</strong>, a nie chwilowym natchnieniem empatii. Historia psa jest ważna, ale rzetelne informacje o samym psie są bardziej istotne, jeśli chodzi o skuteczną adopcję. A wydaje mi się, że właśnie najważniejsze jest, aby adopcja była skuteczna, a pies znalazł najlepszy możliwy dom.</p>
<p><strong>Zazwyczaj tutaj lepiej działają fundacje, które mają więcej wymagań.</strong> Praktycznie zawsze wolontariusze odwiedzają zainteresowanego w domu, sprawdzają warunki i zadają pytania, aby sprawdzić, czy jesteśmy gotowi na psa. Jakość adopcji na pewno jest brana pod uwagę. Czasami wręcz słyszy się zarzuty, że wymagania są zbyt duże. Moim zdaniem to bardzo dobrze.</p>
<p><img decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-6617" src="http://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2020/02/justin-veenema-NH1d0xX6Ldk-unsplash-1024x683.jpg" alt="Zakup czy adopcja psa schronisko" width="1024" height="683" srcset="https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2020/02/justin-veenema-NH1d0xX6Ldk-unsplash-1024x683.jpg 1024w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2020/02/justin-veenema-NH1d0xX6Ldk-unsplash-300x200.jpg 300w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2020/02/justin-veenema-NH1d0xX6Ldk-unsplash-800x533.jpg 800w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2020/02/justin-veenema-NH1d0xX6Ldk-unsplash-64x43.jpg 64w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2020/02/justin-veenema-NH1d0xX6Ldk-unsplash-768x512.jpg 768w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2020/02/justin-veenema-NH1d0xX6Ldk-unsplash-272x182.jpg 272w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<h2>Zakup czy adopcja psa?</h2>
<p><strong>Zakup czy adopcja psa? Co jest lepsze?</strong> Tak naprawdę nie ma jednej, dobrej odpowiedzi. Każdy z nas szuka w psie czegoś innego. Towarzysza, przyjaciela, partnera do sportów, kompana w podróży, sposobu na samotność i wiele, wiele innych. Tak naprawdę każdy ma własne oczekiwania, ale również własne powody, dla których chce psa.</p>
<p>Jestem świadomy tego, że wiele osób ma swoje zdanie na ten temat i nigdy go nie zmienią. Niektórzy adoptują nawet kilka lub kilkanaście psów. Inni cieszą się zaprzęgami z psów rasowych. Ten wpis raczej jest dla osób całkowicie początkujących, które jeszcze dopiero myślą o swoim przyszłym psie.</p>
<p><strong>Zawsze warto poznać wady i zalety danego rozwiązania.</strong> Rozumiem również, że pewnie nie każdy się ze mną zgodzi. Będzie tak dlatego, że zawsze są jakieś wyjątki. Pies z hodowli może być bardzo chory &#8211; opisane są przypadki, że szczeniaki umierały kilka dni po dostaniu się do nowego domu. Z drugiej strony pies ze schroniska może być okazem zdrowia i dożyć naprawdę imponującego wieku.</p>
<p><strong>Pies z hodowli może zostać źle wychowany, a adoptowany być wzorem do naśladowania</strong>, który zrobi karierę jako pies ratunkowy. Z drugiej strony mogą być też adopciaki, które borykają się z ogromnymi problemami zdrowotnymi, które wymagają nakładów tysięcy złotych na leczenie. Również może się okazać, że ktoś decyduje się na adopcję, ponieważ chce psa wdzięcznego i lojalnego. Zdziwi się, jeśli ten pies będzie agresywny i oporny w próbach szkolenia.</p>
<p>Trudno się o takich sprawach pisze, ale myślę, że trzeba. Zarówno decyzja o zakupie jak i adopcji powinny być podjęte świadomie i odpowiedzialnie. Szczególnie jest to ważne moim zdaniem w adopcji. <strong>Każda nieudana adopcja to stracona szansa na inny, lepszy dom</strong>. Każde ponowne porzucenie może pogłębiać problemy psa. Naprawdę trzeba myśleć.</p>
<p><img decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-6618" src="http://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2020/02/jamie-street-wcO2PWLuQ3U-unsplash-1024x768.jpg" alt="Zakup czy adopcja psa hodowla" width="1024" height="768" srcset="https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2020/02/jamie-street-wcO2PWLuQ3U-unsplash-1024x768.jpg 1024w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2020/02/jamie-street-wcO2PWLuQ3U-unsplash-300x225.jpg 300w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2020/02/jamie-street-wcO2PWLuQ3U-unsplash-scaled-800x600.jpg 800w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2020/02/jamie-street-wcO2PWLuQ3U-unsplash-scaled-64x48.jpg 64w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2020/02/jamie-street-wcO2PWLuQ3U-unsplash-768x576.jpg 768w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<p>Jakie jest moje osobiste zdanie? Naprawdę niech każdy wybierze to, co dla niego najlepsze. <strong>My zdecydowaliśmy się na Legion, bo kochamy owczarki niemieckie i marzyliśmy o takim psie</strong>. Wiedzieliśmy również, że chcemy psa wychowywać od małego. Levi pojawił się, bo chcieliśmy innej rasy. Mając już dwa odchowane samodzielnie psy już jak najbardziej rozważaliśmy adopcję. Pojawiła się Sara, a potem traf chciał, że adoptowaliśmy Lempa. Myślę, że gdyby nie Lempo to adoptowalibyśmy jakiegoś psiaka ze schroniska. Co przyniesie przyszłość? Zobaczymy. Na pewno nie zamykamy się na adopcję, bo to naprawdę fajna sprawa. Trzeba tylko chcieć i być odpowiedzialnym.</p>
<p>Mam nadzieję, że każdy przyszły opiekun psa podejmie taką decyzję tak, żeby potem był zadowolony ze wspólnego życia ze swoim psem. Również życzę wszystkim psom, żeby były zadowolone i szczęśliwe, że akurat taki dom dostały. <strong>Pamiętajmy, że to działa w obie strony.</strong> Nie tylko pies ma być dobry dla nas, ale też my musimy być dobrzy dla naszego psa.</p>
<p>Post <a href="https://zyciezpsem.pl/zakup-czy-adopcja-psa/">Zakup czy adopcja psa? Plusy i minusy</a> pojawił się poraz pierwszy w <a href="https://zyciezpsem.pl">Życie z Psem</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://zyciezpsem.pl/zakup-czy-adopcja-psa/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>14</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Pies z hodowli &#8211; problem z badaniami</title>
		<link>https://zyciezpsem.pl/pies-z-hodowli-problem-z-badaniami/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=pies-z-hodowli-problem-z-badaniami</link>
					<comments>https://zyciezpsem.pl/pies-z-hodowli-problem-z-badaniami/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Życie z Psem]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 09 Nov 2017 09:26:36 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Ciekawostki]]></category>
		<category><![CDATA[Zdrowie i żywienie]]></category>
		<category><![CDATA[badania psów]]></category>
		<category><![CDATA[kupno psa z hodowli]]></category>
		<category><![CDATA[obowiązkowe badania psa]]></category>
		<category><![CDATA[odpowiedzialność hodowcy]]></category>
		<category><![CDATA[pies rasowy]]></category>
		<category><![CDATA[pies z hodowli]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://zyciezpsem.pl/?p=4610</guid>

					<description><![CDATA[<p>Pies z hodowli &#8211; to trudny temat, ponieważ obrósł w wiele mitów oraz pewnych uprzedzeń. Dla niektórych psy rasowe to źródło całego zła na świecie, ponieważ w końcu przez nie kundelki nie mają domu. Z drugiej strony są miłośnicy konkretnej &#8230;</p>
<p>Post <a href="https://zyciezpsem.pl/pies-z-hodowli-problem-z-badaniami/">Pies z hodowli &#8211; problem z badaniami</a> pojawił się poraz pierwszy w <a href="https://zyciezpsem.pl">Życie z Psem</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Pies z hodowli</strong> &#8211; to trudny temat, ponieważ obrósł w wiele mitów oraz pewnych uprzedzeń. Dla niektórych psy rasowe to źródło całego zła na świecie, ponieważ w końcu przez nie kundelki nie mają domu. Z drugiej strony są miłośnicy konkretnej rasy, które nie wyobrażają sobie życia bez przedstawiciela ulubionej grupy psów.</p>
<p>Jednak większość zgodnie powie, że jeśli już decydować się na psa rodowodowego to <strong>tylko z hodowli i to nie byle jakiej</strong> &#8211; związkowej (najczęściej poleca się ZKwP/FCI)! Dlaczego tak? Ponieważ zdanie ogółu jest takie, że tylko hodowla ze stowarzyszenia gwarantuje zdrowego psa, który będzie zgodny ze wzorcem rasy. Czy tak jest na pewno?</p>
<h2>Pies z hodowli &#8211; wymagane badania</h2>
<p>Głównym <strong>powodem do napisania dzisiejszego wpisu był mail od Natalii</strong>, która ma ogromny problem ze swoim psem oraz hodowcą. Na samym wstępie chciałbym napisać jeszcze, że wpis ten nie ma absolutnie na celu oczernianie hodowców lub związków. Ma jednak na celu poruszenie bardzo ważne kwestii, czyli problemów z wymaganymi badaniami psów.</p>
<p><img decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-4618" src="http://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/11/PB010160.jpg" alt="pies z hodowli 2" width="1000" height="750" srcset="https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/11/PB010160.jpg 1000w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/11/PB010160-300x225.jpg 300w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/11/PB010160-800x600.jpg 800w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/11/PB010160-64x48.jpg 64w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/11/PB010160-768x576.jpg 768w" sizes="(max-width: 1000px) 100vw, 1000px" /></p>
<p>Z tego względu, że <strong>Związek Kynologiczny w Polsce</strong> jest największym tego typu stowarzyszeniem w naszym kraju to pewne elementy będą oparte właśnie na ich regulaminach. W końcu najwięksi powinni być przykładem dla innych, prawda? Jeżeli największy związek nie wprowadzi pewnych zmian to trudno ich oczekiwać od &#8221;malutkich&#8221;.</p>
<p><a href="http://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/11/zalacznik_10_-_dodatkowe_wymogi_hodowlane.pdf" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Tutaj</a> można ściągnąć regulamin ZKwP odnośnie wymaganych badań dla poszczególnych ras. Są to rasy objęte &#8221;dodatkowymi wymogami hodowlanymi&#8221;. I tak przykładowo możemy zobaczyć, że <strong>Owczarek Niemiecki ma następujące wymagania:</strong></p>
<ul>
<li>wynik badania na dysplazję: A, B</li>
<li>przegląd hodowlany z testami psychicznymi</li>
<li>wyszkolenie minimum IPO-V &#8211; wyłącznie dla psów</li>
<li>wyszkolenie minimum BH &#8211; wyłącznie dla suk (obowiązuje od 01.01.2014)</li>
</ul>
<p>Od razu zaznaczę, że te &#8221;testy psychiczne&#8221; to bardzo podstawowe testy. Reakcja psa na hałasy, zbliżającego się obcego, na atak ze strony obcego i tak dalej. Generalnie nastawione na sprawdzenie, czy pies jest agresywny czy spokojny.</p>
<p>Z takich &#8221;ciekawostek&#8221; warto zobaczyć, że <strong>dopuszczalny wynik na dysplazję to A lub B</strong> &#8211; &#8221;A&#8221; oznacza, że staw jest całkowicie wolny od dysplazji. &#8221;B&#8221; już oznacza &#8221;prawie normalny staw&#8221;, czyli pewne odstępstwa są tolerowane. U niektórych ras dozwolony jest również wynik &#8221;C&#8221;, czyli lekka dysplazja np: u Owczarka Francuskiego (Briard oraz Beauceron). Jednak na liście nie ma wielu ras &#8211; przykładowo wiem, że Samoyedy są narażone na choroby oczu, a jednak nie ma takiego wymagania, jeśli chodzi o badania.</p>
<p>Ogółem chodzi o to, że bardzo wiele osób twierdzi, że<strong> pies z hodowli to pewna gwarancja zdrowia</strong>, a często wcale tak nie jest. Wielu, naprawdę wielu hodowców pozostaje na wymaganych badaniach i tylko je przedstawia przyszłemu właścicielowi, a przecież sama informacja o dysplazji jednego stawu to żadna informacja o generalnym zdrowiu psa. Niewielu hodowców decyduje się na dodatkowe badania, a jeśli już to z powodu pewnej presji społeczeństwa.</p>
<p><img decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-4617" src="http://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/11/PB010115.jpg" alt="pies z hodowli 3" width="1000" height="750" srcset="https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/11/PB010115.jpg 1000w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/11/PB010115-300x225.jpg 300w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/11/PB010115-800x600.jpg 800w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/11/PB010115-64x48.jpg 64w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/11/PB010115-768x576.jpg 768w" sizes="(max-width: 1000px) 100vw, 1000px" /></p>
<p>Przykładowo nawet jeżeli dana rasa nie ma wymagania badania na dysplazję to i tak wielu hodowców to robi. Dlaczego? Ponieważ utarło się, że to bardzo ważne badania. Hodowcy więc je robią, nawet jeżeli dana rasa nie jest aż tak na to narażona. Ogółem można zauważyć, że hodowcy robią to co się &#8221;sprzedaje&#8221;, a nie to co powinno się robić. <strong>Wielu hodowców rasy Samoyed robi badania na oczy</strong>, ponieważ jest to wynikiem presji pasjonatów rasy &#8211; w wielu miejscach znajdują się porady dla przyszłych właścicieli, gdzie naciska się na sprawdzanie tych badań.</p>
<h2>Pies z hodowli &#8211; nie zawsze bajka</h2>
<p>Teraz przystępujemy do kolejnej części tego wpisu, czyli historii Natalii:</p>
<p>&#8221;<em>Od wielu miesięcy czytam Twój blog (chociaż dosyć wyrywkowo), a ostatnio nie może mi wypaść z pamięci wpis (jeden i drugi) o umowie z hodowcą. Na zakładce &#8220;kontakt&#8221; znalazłam drobną zachętę do napisania jeśli ma się jakieś pytania lub po prostu chce się pogadać, więc o to piszę.</em></p>
<div>
<div>
<p><em>Od lutego jestem szczęśliwą opiekunką boksera. Chłopak wzięty z hodowli zarejestrowanej w <span class="il">ZKwP</span>. Miesiącami tłumaczyłam narzeczonemu dlaczego to ważne, dlaczego to robi różnice, dlaczego możemy albo wziąć z tego jedynego legalnego źródła jego wymarzonego boksera, albo zaadoptować jakiegokolwiek innego psiaka. Bo skoro mamy zapłacić za psa, to zapłacimy dużo, ale ludziom, którzy się na tym znają. Piekarz piecze chleb, a hodowca zajmuje się hodowlą, koniec i kropka.</em></p>
</div>
<p><em>No i go przekonałam. Ba. Z dumy pękam kiedy słyszę w jego ustach swoje argumenty, które to trafiają do kolejnych osób. </em></p>
<p><em>Znaleźliśmy kilka hodowli, które miały lub planowały w szczenięta, podzwoniliśmy, pogadaliśmy i to była zupełnie inna bajka. Najbardziej zaimponował nam jeden Pan, który w zasadzie zaczął wypytywać nas, zanim my zdążyliśmy zapytać o wszystko jego. Gdzie mieszkamy, jakie mamy warunki, plany dnia, ile ruchu będzie miał pies, jakie aktywności będziemy w stanie mu zapewnić, czy mamy doświadczenie z rasą. </em><br />
<em>Z daleka widać było, że zależy mu na szczeniaku. Do tego hodowla zarejestrowana tam, gdzie być powinna, maluch piękny jak z obrazka, 3x piękniejszy niż można było sobie wymarzyć (no&#8230; pewnie każdy taki by był, ale to szczegół), rodzice przebadani na dysplazję, na wady serca, papiery do wglądu. Hodowla wprawdzie nowa, pierwszy miot, ale każdy kiedyś od czegoś zaczynał, prawda? Poza tym ojciec przed imieniem i nazwą hodowli ma więcej literek świadczących o tytułach niż w tym drugim członie. </em></p>
<p><em>Przyjechaliśmy. Szczeniak taki jak obiecywał. Odważny, nauczony naprawdę wielu rzeczy. Świetnie dogadywał się z psami i z ludźmi. O wszystko zadbała Pani opiekująca się maluchami, co ciekawe nie faktyczny hodowca, ale wydało nam się to nawet rozsądne. Skoro jest ktoś kto ma więcej doświadczenia w prowadzeniu hodowli, w socjalizacji psów, to dlaczego go po prostu nie wynająć? Do dziś uważam, że jakiś sens to ma i do owej Pani nie wiele pretensji mogę mieć. Przejrzeliśmy papiery rodziców, kartę miotu, papiery małego, książeczkę zdrowia, metryczkę, umowę &#8211; wszystko było tak jak należy. Nic tylko podpisać, zostawić spory pliczek pieniędzy, wziąć kulkę i wracać 200km do domu. No i tak zrobiliśmy.</em></p>
</div>
<div><em>Z socjalizacji psa naprawdę do dziś jestem zadowolona i uważam, żę wcześniej wspomniana Pani odwaliła kawał dobrej roboty. Nie mieliśmy problemu &#8220;płaczu&#8221; w domu, nie mieliśmy psa z lękami, mieliśmy wesołą kulkę, odważną i ciekawską. Jest trochę łobuz, ale to zupełnie inna bajka. Jest taki o jakim marzyliśmy. Tylko jest chory.</em></div>
<div></div>
<div><em>Niedługo po wzięciu małemu zrobiłam kontrolną morfologię. Wszystkie wyniki super, poza poziomem Ca:P. No cóż&#8230; bokser, raczej większy pies, to się ponoć zdarza. No i tak walczyliśmy, powtarzaliśmy badania, zmienialiśmy dietę, a wyniki tylko coraz gorszę i gorszę. Milion razy konsultowałam się z Panią L. (tak ją nazwijmy), bo z Panem hodowcą jakoś kontakt się urwał, ponoć z powodu chorej żony zapracowany się zrobił. A Pani L. radziła i się martwiła i pomagała. Aż w końcu nie wytrzymała i wspomniała, że matce bąbla w trakcie ciąży zdiagnozowano przewlekłą niewydolność nerek. Ciąża była już zaawansowana, więc zdecydowali się ją utrzymać. Sama ponoć proponowała, żeby szczeniaki rozdać po znajomych hodowcach, którzy będą wiedzieli jak się nimi zająć, ale zarówno Pan Hodowca, jak i weterynarz powiedzieli, że nie ma sensu siać paniki. Nie ma pewności, że maluchy odziedziczą chorobę, a nóż będą zdrowe, spokojnie można za nie wziąć 3k za każdego. Urodziły się trzy. Dwa zostały sprzedane, jedna suczka została w hodowli do dalszego rozrodu.</em></div>
<div></div>
<div><em>Kiedy tylko dowiedziałam się o chorobie matki zapisałam się do weterynarza nefrologa. Czeka się długo, ale ponoć najlepszy specjalista w Warszawie. Wcześniej poleciła mi jakie konkretnie badania wykonać, a była to nieco szersza lista niż to co robiłam zazwyczaj. Przyjechałam, przejrzała wyniki, zrobiła USG, zmierzyła ciśnienie. Mały jest chory. PChN w fazie I. Po diagnozie Pani L. zrobiła badania suczce, która została pod jej opieką do dalszej hodowli &#8211; wyniki jeszcze gorsze. O trzeciej suczce niestety nie mam informacji, ale szanse na to, że jest zdrowa są raczej marne.</em></div>
<div></div>
<div><em>No nie powiem&#8230; Zdenerwowałam się. I denerwuje mnie to wciąż i to podwójnie. Po pierwsze dlatego, że coś przede mną zatajono. Oczywiście, o ile wówczas po prostu psa bym nie wzięła, o tyle teraz gdy usłyszałam od Pana Hodowcy, za pośrednictwem Pani L., że psa może odkupić, to mnie za przeproszeniem szlag trafił. Bo młody nigdy w moich oczach nie miał być ani psem wystawowym, ani reproduktorem, ani nie-wiem-kogo-oni-w-nim-<wbr />widzieli, bo ja chciałam ogoniastego przyjaciela, a to oni od pół roku stękali o wyrobienie rodowodu (który, swoją drogą, w mojej opinii jest teraz po nic, ale o tym zaraz). Nie wiem, jak okropnym człowiekiem trzeba być, żeby w takiej sytuacji psa oddać. Teraz, gdy spędziłam z nim już prawie 9 miesięcy i nie wyobrażam sobie dnia bez niego. Nie wiem też, jak bezdusznym trzeba być, by spokojnie coś takiego zaproponować jako dobre wyjście z sytuacji, bo UPS &#8211; wydało się. Nie wiem jak można było bez mrugnięcia okiem sprzedać potencjalnie chorego psa, osobie, która z tą chorobą nie ma najmniejszego doświadczenia. Cóż&#8230; Dokształcam się w takim tempie, że niedługo zostanę specjalistą, choć uczciwie przyznaję &#8211; wolałabym nim nie być. Wolałabym zdrowego psa. I nie zrozum mnie źle. Wolałabym, żeby TEN KONKRETNY PIES, do którego przywiązałam się bardziej niż ustawa przewiduje był zdrowy. O. Nie chcę innego. Nie chcę pieniędzy za niego. Nie chcę go oddać, ani zamienić. Przykre, że pełnego zdrowia mu nie kupię. Mogę jedynie dbać o to, by w relatywnie dobrej kondycji dożył jak najpoważniejszego wieku i właśnie to staram się robić.</em></div>
<div></div>
<div><em>Ale to jest jedno. Po prostu nie chcę mieć już z tym hodowcą nic wspólnego. Bardziej mierzi mnie druga sprawa. Matka bąbla jest chora. Jego siostra, która pewnie za rok będzie miała pierwszy miot również jest chora, a nikt nie widzi w tym nic złego. Matka ma już wszystkie stosowne badania i wyróżnienia, młoda jeździ od wystawy do wystawy zbierając doświadczenie i niezbędne tytuły. I niech mi nikt nie mydli oczu, że robią to czysto rekreacyjnie, bo psy, które już &#8220;swoje uzbierały&#8221; nagle rekreacyjnie jeździć na wystawy przestają. Bo mnie także instruowano: że najpierw rodowód, potem ta wystawa, tamta, ten test, znowu wystawa, bla, bla, bla, dopóki ostro nie powiedziałam, że mój pies reproduktorem nie będzie. Koniec i kropka. Nie mam w umowie nic, co predysponuje ich do decydowania o tym. Decyzje na ten temat podejmuję ja i mój partner, a ona jest jednoznaczna i nie zmieni się tak, jak i pies nie wyzdrowieje. I owszem, obie są pięknymi psami o cudownym usposobieniu. Ale na litość boską&#8230; są chore. Szanse na to, że dożyją sędziwego, nawet jak na tę rasę, wieku w zdrowiu są minimalne. Czy naprawdę chcemy robić więcej chorych szczeniaczków, których właściciele dowiedzą się po miesiącach żmudnego latania od weterynarza do weterynarza, że&#8230; UPS, wydało się, mogę odkupić?</em></div>
<div><em>Sama niestety nie wiedziałam o tym, że boksery mogą być jakkolwiek, w większym stopniu narażone na choroby nerek i należy o to zapytać. Z tego, co się orientuję, nie ma też wymogu robienia psom i sukom hodowlanym tej rasy badań pod tym kątem. Trzeba prześwietlić stawy, ładnie jest zbadać serce, o nerkach ani widu, ani słychu. Można powiedzieć, że po prostu się takich badań nie zrobiło (bo i po co?), a jeśli potencjalny kupujący nawet o nich nie wspomni, co jest bardzo prwadopodobne &#8211; po prostu ich nie pokazać, jak to było w naszym przypadku. Czyli TEORETYCZNIE nie ma większych przeciwwskazań, a już na pewno problemu z tym, żeby w hodowli pojawił się niedługo jeden, albo i dwa mioty. </em></div>
<div></div>
<div><em>A ja się z tym kurcze nie zgadzam. Nie zgadzam całą sobą, bo to mija się z moim wyobrażeniem o dobrej hodowli. Mija się z tym, co myślałam o <span class="il">ZKwP</span>. Mija się ze wszystkim, co naopowiadałam ludziom. Może moja wizja była z lekka utopijna, ale to już po prostu&#8230; nie mam cenzuralnego słowa. I nie wiem, co zrobić. Mogę wypatrywać, czy nowy miot się już pojawił, czy jeszcze nie, mogę robić czarny PR, ale to też nie o to chodzi. </em></div>
<div></div>
<div><em>I powiedz mi proszę&#8230; Czy ja za bardzo się przejmuję? Mieszam w nie swoje sprawy? Powinnam n-ty raz spróbować ochłonąć i po prostu uznać, że &#8220;nie mój cyrk &#8211; nie moje małpy&#8221; i w ogóle o tym zapomnieć? A może jest coś, co mogę, a nawet powinnam zrobić? Nie mam kogo zapytać. Nie mam w otoczeniu nikogo, kto ma jakiekolwiek doświadczenie z hodowlami, hodowcami, przepisami i niepisanymi umowami. Dobrze znam tylko tę jedną hodowlę, od której już więcej informacji chyba nie chcę.&#8221;</em></div>
<div><img decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-4619" src="http://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/11/PB010165.jpg" alt="pies z hodowli 4" width="1000" height="750" srcset="https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/11/PB010165.jpg 1000w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/11/PB010165-300x225.jpg 300w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/11/PB010165-800x600.jpg 800w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/11/PB010165-64x48.jpg 64w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/11/PB010165-768x576.jpg 768w" sizes="(max-width: 1000px) 100vw, 1000px" /></div>
<div></div>
<div><strong>Niestety żadne stowarzyszenie nie chroni przed hodowcą</strong>, który jest po prostu chciwy i nie ma tu reguły, czy jest to ZKwP czy klub Psa i Kotka. Stowarzyszenia mogą jednie tworzyć regulaminy i wewnętrzne zobowiązania, ale zawsze znajdzie się ktoś kto postara się to ominąć. Niestety w wielu przypadkach przed samym zakupem wszystko wydaje się idealne &#8211; hodowca uprzejmy, a psiaki doskonałe. Dopiero po pewnym czasie pokazują się pewne zgrzyty i często jest już za późno.</div>
<div></div>
<div>Nie znaczy to oczywiście, że teraz nagle wszyscy mają się bać &#8211; nie. Chodzi o to, że <strong>powinniśmy wybierać psa jeszcze bardziej świadomie.</strong> Wielu osobom wyłącza się pewne logiczne myślenie podczas wybierania psa, ponieważ myślą, że &#8221;skoro to ZKwP to musi być dobrze&#8221;. Prawda jest taka, że w wielu przypadkach ZKwP nie ma realnego wpływu na samego hodowcę.</div>
<div></div>
<div>Jednak z drugiej strony ludzie mogą mieć wpływ na stowarzyszenie, aby ich regulaminy były jeszcze bardziej rzetelne i zostawiały jak najmniej furtek. Moim zdaniem obecne wymagania odnośnie badań psów są zbyt małe, a <strong>wpływ weterynarzy ZKwP na sprawdzanie miotów</strong> zbyt niski. Powinny być wymagane badania nie tylko dla maluchów, ale przede wszystkim dla rodziców. I to nie raz i na konkretne choroby, a w trakcie całego życia. Powinny być wymagane pełne badania krwi w regularnych odstępach czasu oraz generalne sprawdzenie stanu zdrowia psa.</div>
<div></div>
<div>Nawet <strong>jeżeli pies nie jest chory na coś poważnego</strong>, ale ma ogólny słaby stan zdrowia to taki pies nie powinien być dopuszczony do rozmnażania. Nie chodzi tylko o możliwość przekazania jakiejś choroby potomstwu, ale generalnie &#8211; chory i zmęczony pies nie powinien być rozmnażany, ponieważ to jeszcze bardziej obciąży jego organizm. Stowarzyszenie, do którego należy hodowca powinno mieć możliwość wnikliwej, regularnej oceny stanu zdrowia psa i możliwość uniemożliwienia dalszego rozmnażania, jeżeli mogłoby to powodować zagrożenie dla psa lub jego potomstwa. Tyle.</div>
<div></div>
<div>Jeżeli chodzi o samą historię Natalii to nigdy takie rzeczy nie są przyjemne. Trudno również z nimi coś zrobić. Teoretycznie <strong>zgodnie z prawem możemy zgłosić sprawę do sądu</strong>. Jeżeli kupujemy psa (zgodnie z prawem pies traktowany jest jak przedmiot) i podpisujemy umowę to zakładamy, że pies jest zdrowy (o ile w umowie nie ma innej informacji). Możemy iść do sądu i domagać się odszkodowania lub pokrycia pewnych kosztów. Najlepiej jednak najpierw skonsultować sprawę z prawnikiem. Natalia ma o tyle prościej, że ma dowód, że hodowca wiedział o chorobie psów.</div>
<div><img decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-4616" src="http://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/11/PB010092.jpg" alt="pies z hodowli 5" width="1000" height="750" srcset="https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/11/PB010092.jpg 1000w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/11/PB010092-300x225.jpg 300w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/11/PB010092-800x600.jpg 800w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/11/PB010092-64x48.jpg 64w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/11/PB010092-768x576.jpg 768w" sizes="(max-width: 1000px) 100vw, 1000px" /></div>
<div></div>
<div>Druga sprawa jest taka, że<strong> zawsze mamy możliwość zgłoszenia swoich zastrzeżeń do oddziału Związku Kynologicznego w Polsce</strong> &#8211; w zależności od oddziału (niektóre mają milszych pracowników, inne cóż&#8230;akceptowalnych) nasza sprawa może się potoczyć trochę inaczej. Najwyższą karą w ZKwP jest usunięcie z grona hodowców stowarzyszenia.</div>
<div></div>
<div>I teraz tak &#8211; po co? <strong>Niektórzy powiedzą, że jak już pies jest chory to trudno</strong>, trzeba zacisnąć zęby i mu pomóc. Oczywiście, że tak. Niemniej uważam, że nieodpowiedzialnego hodowcę powinna spotkać kara. Zdrowia psu nie zwrócimy, ale możemy uratować kolejne psiaki. Hodowcy robią takie &#8221;akcje&#8221;, bo chcą zarobić więcej niż powinni &#8211; normalnie chorego psa nikt nie kupi, więc to strata.</div>
<div></div>
<div>Jeżeli więc otworzymy sprawę sądową to zmarnujemy hodowcy czas oraz może nawet pieniądze. <strong>Raz dostanie nakaz zwrotu pieniędzy to może mu się odechce kolejny raz kombinować</strong> (jak nie zarobi, a może nawet straci to przestanie mu się hodowla opłacać). Jeżeli sprawę zgłosimy do ZKwP i oni wyciągną od niego konsekwencje to również może to zniechęcić do dalszego kontynuowania swojej działalności.</div>
<h2>Pies z hodowli &#8211; podsumowanie</h2>
<p>Także z dzisiejszego wpisu wynikają dwie rzeczy. Pierwszą jest<strong> konieczność zmiany regulaminów stowarzyszeń w taki sposób, aby wymagane badania były rozszerzone o ich większą ilość.</strong> Dysplazja to wcale nie jest najgorsza i najbardziej powszechna choroba u każdej rasy, a studiując regulaminy można mieć wrażenie, że głównie na tym się hodowcy skupiają. Każda rasa ma swoje problemy i jest narażona na różne choroby. Zwiększenie ilości wymaganych badań spowoduje, że kolejne mioty będą mniej narażone na różne kłopoty w przyszłości. Kolejna sprawa to zwiększenie możliwości stowarzyszenia, aby mogło na bieżąco sprawdzać stan zdrowia psa i <strong>w razie czego mogło uniemożliwić dalsze jego rozmnażanie.</strong></p>
<p><img decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-4614" src="http://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/11/giphy.gif" alt="" width="480" height="360" /></p>
<p>Druga rzecz to nie popuszczanie hodowcy. Znam wiele osób, które kupiło psa i coś tam się z nim później działo (niekoniecznie coś groźnego, ale widać, że była to odpowiedzialność hodowcy). Wiele z tych osób olało sprawę, bo nie chciało robić problemów. Moim zdaniem każdy <strong>właściciel powinien pociągać do odpowiedzialności hodowcę</strong>, ponieważ pobłażanie powoduje tylko zwiększenie się tego procederu.</p>
<p><strong>Obecnie hodowcy nie czują praktycznie jakiejkolwiek presji.</strong> Dopisują sobie do umowy bzdury i się z tego cieszą. O samych umowach z hodowcą możecie poczytać <a href="http://zyciezpsem.pl/umowa-z-hodowca-kupujemy-szczeniaka/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">tutaj</a>. Jeżeli sami na to pozwalamy to nie możemy się dziwić, że tak to działa. Oczywiście nie mówię tu o totalnych bzdurach, a rzeczywistych problemach. Do nas Levi przyjechał z łupieżem wędrującym i od razu skontaktowaliśmy się z hodowcą. Przeprosił nas, oddał pieniądze za leczenie.</p>
<p><strong>I tak to powinno wyglądać.</strong> Problemy się zdarzają i nie zawsze mamy na nie wpływ. Jednak dobry hodowca powinien wziąć odpowiedzialność za psa, którego sprzedaje.</p>
<p>Post <a href="https://zyciezpsem.pl/pies-z-hodowli-problem-z-badaniami/">Pies z hodowli &#8211; problem z badaniami</a> pojawił się poraz pierwszy w <a href="https://zyciezpsem.pl">Życie z Psem</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://zyciezpsem.pl/pies-z-hodowli-problem-z-badaniami/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>29</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Pies ze schroniska czy z hodowli?</title>
		<link>https://zyciezpsem.pl/pies-ze-schroniska-czy-z-hodowli/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=pies-ze-schroniska-czy-z-hodowli</link>
					<comments>https://zyciezpsem.pl/pies-ze-schroniska-czy-z-hodowli/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Życie z Psem]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 22 Feb 2016 06:50:11 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Codzienność]]></category>
		<category><![CDATA[pies z hodowli]]></category>
		<category><![CDATA[pies ze schroniska]]></category>
		<category><![CDATA[pies ze schroniska czy z hodowli]]></category>
		<category><![CDATA[pomagaj mądrze]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://zyciezpsem.pl/?p=1609</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dzisiaj dokładnie o tym &#8211; pies ze schroniska czy z hodowli? Temat dość trudny, ponieważ obie opcje mają swoich zagorzałych zwolenników i przeciwników. Od razu napiszę, że w tym temacie nikt nie znajdzie rozwiązania tego problemu, ponieważ go po prostu &#8230;</p>
<p>Post <a href="https://zyciezpsem.pl/pies-ze-schroniska-czy-z-hodowli/">Pies ze schroniska czy z hodowli?</a> pojawił się poraz pierwszy w <a href="https://zyciezpsem.pl">Życie z Psem</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Dzisiaj dokładnie o tym &#8211; pies ze schroniska czy z hodowli? Temat dość trudny, ponieważ obie opcje mają swoich zagorzałych zwolenników i przeciwników. Od razu napiszę, że w tym temacie nikt nie znajdzie rozwiązania tego problemu, ponieważ go po prostu  nie ma.</p>
<p>Pies ze schroniska nie jest alternatywą, zamiennikiem opcji psa kupionego z hodowli. To po prostu całkowicie odmienna metoda, która ma swoje plusy oraz minusy. Nie można z całą pewnością stwierdzić, że jedno rozwiązanie jest lepsze od drugiego. Wszystko zależy od naszych preferencji oraz przede wszystkim &#8211; umiejętności i możliwości.</p>
<p>Przede wszystkim &#8211; takie pytanie nie powinno się pojawiać w ogóle, a niestety często się pojawia. Są nawet małe wojenki zwolenników oraz przeciwników. To nie jest kwestia zakupu z firmy X lub Y.</p>
<h2>Moje doświadczenia</h2>
<p>Żeby nie być gołosłownym najpierw opiszę moje doświadczenia z psami bezdomnymi oraz hodowlanymi. Od kiedy pamiętam w moim domu zawsze były zwierzęta  &#8211; papugi, koty, gryzonie. Nie było jednak psa. W wieku ok. 10 lat namówiłem rodziców na psiaka &#8211; oczywiście nie zarabiałem wtedy, więc wybór padł na schronisko.</p>
<p>Bardzo trudno wybrać tego jednego psiaka spośród setek mu podobnych. Każdy pysk jest smutny i patrzy jakby z nadzieją. Dla dziecka to straszna presja i szczerze mówiąc &#8211; nie polecam fundować takiego przeżycia swoim pociechom ;)</p>
<p>Jednak ostatecznie &#8211; po kilku godzinach wybór padł na takiego małego, biednego kundelka. Młody byłem, więc serce miękkie. Po dwóch dniach psiak się rozchorował (nie pamiętam, co to było &#8211; w pamięci jest obraz padaczki, ale oczywiście mogę się mylić). Pies oddany do schroniska &#8211; rodzice nie mieli pojęcia, ani doświadczenia z tego typu objawami. Oczywiście w schronisku przepraszali, ponieważ wcześniej zaręczali, że pies jest w idealnym stanie (oczywiście objawy mogły się dopiero pojawić i naprawdę nie mieli pojęcia).</p>
<p>Drugiego psa znaleźliśmy na ulicy (miałem ok 14 lat) &#8211; jamnikowate coś. Zawieźliśmy do schroniska, ale finalnie zabraliśmy do siebie. Wzięła go babcia i jamnik żył sobie szczęśliwie do końca swojego życia &#8211; zmarł dwa lata temu.</p>
<p>Ogólnie w trakcie mojej młodości byłem ogromnym fanatykiem zwierząt. Pies się nie pojawił, ale były koty, szczury, myszy, rybki &#8211; naprawdę było ich wiele. W wolnym czasie mocno zajmowałem się również działalnością charytatywną &#8211; byłem w kółkach zoologicznych, przeprowadzałem zbiórki żywności, często jeździłem rowerem do schroniska, aby tam pomagać lub przekazać dary.</p>
<p><img decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-1638" src="http://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/02/schronisko-1024x768.jpg" alt="schronisko dla psa" width="648" height="486" srcset="https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/02/schronisko.jpg 1024w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/02/schronisko-300x225.jpg 300w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/02/schronisko-800x600.jpg 800w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/02/schronisko-64x48.jpg 64w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/02/schronisko-768x576.jpg 768w" sizes="(max-width: 648px) 100vw, 648px" /></p>
<p>Widziałem jak psiaki znajdowały domy, traciły je, chorowały, zdrowiały &#8211; całkowita karuzela, ponieważ w schronisku nic nie jest pewne. O psach wie się naprawdę mało, choroby mogą pojawić się nagle, ponieważ nie ma żadnej historii psa, ani jego rodziców. Najgorsze są te widoczne urazy i choroby &#8211; padaczka, brak kończyn &#8211; takie psy mają bardzo małą szansę na dom.</p>
<p>Teraz jestem już dorosły i mam psa z hodowli. Wybieraliśmy Legion bardzo starannie &#8211; pisaliśmy do wielu hodowli, dowiadywaliśmy się o psach, oglądaliśmy zdjęcia. Czekaliśmy na psiaka kilka miesięcy, a potem w końcu pojawił się w naszym domu.</p>
<p>Oczywiście każdy może mieć inne doświadczenia. Na szkoleniu PT1 poznałem dziewczynę z pięknym czarnym owczarkiem niemieckim. Niestety dziewczyna kupiła go w pseudo za ok. 400 zł i psiak miał przepuklinę &#8211; aktualnie jest mała i nie wymaga operacji bo może się wchłonie, ale jednak stres jest. Sprzedawca oczywiście o niczym nie informował.</p>
<p>Nie jest więc tak, że hodowla lub schronisko to opcja pewna. Zawsze trzeba samemu sprawdzać, dowiadywać się, a po odbiorze psa przeprowadzić kontrolę u weterynarza.</p>
<h2>Kwestie finansowe</h2>
<p>Od razu zacznę od spraw, która mnie osobiście najbardziej denerwuje. Bardzo często można spotkać się ze stwierdzeniami typu &#8221;Po co płacić za psa 2 000 zł skoro w schroniskach czeka tyle biednych psiaków i można je mieć za darmo?&#8221;.</p>
<p>Z jednej strony rozumiem ten argument &#8211; informując o niższych kosztach niejako chce się przekonać, że nie warto brać psów z hodowli. Przecież w schronisku jest tylko kochających zwierzaków &#8211; za darmo.</p>
<p>Moim zdaniem jednak nie jest to dobra droga promocji schronisk. Wzięcie psa ze schroniska nie powinno być dyktowane kwestiami materialnymi. Przecież comiesięczne koszty utrzymania psa po pewnym czasie mocno przewyższają jakikolwiek koszt zakupu samego pupila.</p>
<p>Jedzenie, opieka weterynaryjna, obroże, smycze + ewentualne dodatki w postaci zabawek. Nawet próbując być maksymalnie ekonomicznym i rezygnując ze zbędnych elementów &#8211; pies to nadal całkiem spory, comiesięczny koszt.</p>
<p>Pies ze schroniska nie powinien być wyborem pod tytułem &#8221;chcę psa, ale nie mam pieniędzy, więc jadę do schroniska&#8221;. Adopcja to również wiele obowiązków i odpowiedzialność. Jeżeli kogoś nie stać na psa to może powinien zastanowić się, czy powinien go mieć?</p>
<p><img decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-1639" src="http://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/02/pies-w-schronisku-1024x683.jpg" alt="pies w schronisku" width="648" height="432" srcset="https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/02/pies-w-schronisku-1024x683.jpg 1024w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/02/pies-w-schronisku-300x200.jpg 300w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/02/pies-w-schronisku-800x533.jpg 800w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/02/pies-w-schronisku-64x43.jpg 64w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/02/pies-w-schronisku-768x512.jpg 768w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/02/pies-w-schronisku.jpg 1500w" sizes="(max-width: 648px) 100vw, 648px" /></p>
<p>Oczywiście można wziąć psa za darmo, karmić go resztkami z obiadu i wyprowadzać na sznurku, ale czy to jest tego warte? Czy taka sytuacja będzie komfortowa dla obu stron?</p>
<p>Nie chodzi o promowanie tego, że psy są drogie &#8211; wcale takie nie są. Nie chodzi również o degradowanie tego czynnika &#8211; oczywiście psy ze schronisk są tańsze od hodowlanych i to jest fakt. Po prostu taki argument nie powinien pojawiać się jako pierwszy. Pies ze schroniska nie powinien być drugą opcją &#8221;jak ktoś nie ma kasy&#8221;.</p>
<p>Jednocześnie zakup psa z hodowli nie oznacza, że ktoś jest burżujem i milionerem, który szpanuje kasą. W dłuższej perspektywie koszt samego psa ma mały wpływ na ogólną kwotę, którą trzeba na niego przenaczyć w trakcie całego życia.</p>
<h2>Kwestie emocjonalne</h2>
<p>Bardzo często, jeżeli pojawia się temat psa ze schroniska, pojawiają się również różne ckliwe historie oraz sentymentalne wywody. Psy ze schroniska są wdzięczne, biedne, skrzywdzone przez los i im się po prostu taka szansa od życia należy. Pominę tu już kompletnie inscenizowane historie, gdzie pojawia się mnóstwo zdań w stylu &#8221;szansa na nowe życie&#8221;, &#8221;czy ktoś w końcu pokaże mu, że ludzie są dobrzy&#8221; itd.</p>
<p>Oczywiście psy ze schroniska są często skrzywdzone przez los &#8211; porzucone, niechciane i należy się im pomoc. Jednak nie chodzi o to, aby ktoś takiego psa zabrał pod wpływem impulsu z litości. Właśnie często takie historie powodują, że pies ponownie zostaje oddany do schroniska.</p>
<p>Decyzja o wzięciu psa do swojego domu powinna bym racjonalna, logiczna i przemyślana. Pies nie jest zabawką ani sposobem na leczenie własnego ego. Decyzja nie powinna być emocjonalna &#8211; bo to taki biedny, smutny piesek. Jeżeli ledwo starczy ci do ostatniego to nie bierz psa, bo na forum napisali, że szuka domu.</p>
<p>Jeżeli w Twoim życiu pojawiło się dziecko i ledwo masz czas na chwilę odpoczynku &#8211; również nie bierz psa tylko dlatego, że taki biedny.  Oczywiście warto wspominać i informować, że w schroniskach są psy, które czekają na dom. Jednak jestem ogromnym przeciwnikiem ckliwych historyjek, które mają roznieść się po internecie &#8221;bo może ktoś zobaczy, się wzruszy i weźmie&#8221;. Nikogo już nie interesuje, że po miesiącu okaże się, że jednak pies trochę broi i ktoś go odda.</p>
<p><img decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-1640" src="http://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/02/psy-ze-schroniska-1024x683.jpg" alt="psy ze schroniska" width="648" height="432" srcset="https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/02/psy-ze-schroniska-1024x683.jpg 1024w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/02/psy-ze-schroniska-300x200.jpg 300w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/02/psy-ze-schroniska-800x533.jpg 800w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/02/psy-ze-schroniska-64x43.jpg 64w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/02/psy-ze-schroniska-768x512.jpg 768w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/02/psy-ze-schroniska.jpg 1500w" sizes="(max-width: 648px) 100vw, 648px" /></p>
<p>Z drugiej strony &#8211; kupienie psa z hodowli nie oznacza, że taka osoba jest bez serca, ponieważ odmawia pomocy biednym psiakom ze schroniska. To po prostu inna opcja, wymagająca trochę mniej odpowiedzialności. Wiemy co mamy i to jest pewnik. Przy pupilu ze schroniska często nie wiemy co przeszedł i wyboru dokonujemy czasami w ciemno.</p>
<h2>Nasze umiejętności i możliwości</h2>
<p>Moim zdaniem pies ze schroniska, a pies z hodowli to dwie całkowicie odmienne opcje. Jedna jednocześnie nie wyklucza drugiej. Wzięcie psa ze schroniska nie oznacza, że ktoś nie ma pieniędzy i dlatego podjął taką decyzję. Jednocześnie pies z hodowli nie oznacza, że jest się zimnym draniem, który odmawia pomocy potrzebującym.</p>
<p>Warto zauważyć, że zarówno pies ze schroniska, jak i pies z hodowli różnią się od siebie. Niby to i to pies, ale niekoniecznie. Dlatego moim zdaniem przed podjęciem decyzji warto zastanowić się nad naszymi umiejętnościami oraz możliwościami (nie tylko finansowymi).</p>
<h2>Pies z hodowli</h2>
<p><img decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-57" src="http://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2014/08/IQP.jpg" alt="pierwsze dni szczeniaka w nowym domu" width="938" height="500" srcset="https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2014/08/IQP.jpg 938w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2014/08/IQP-300x160.jpg 300w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2014/08/IQP-800x426.jpg 800w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2014/08/IQP-64x34.jpg 64w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2014/08/IQP-768x409.jpg 768w" sizes="(max-width: 938px) 100vw, 938px" /></p>
<p>Taki pies, o ile wybierzemy go z dobrej hodowli jest takim pewnikiem. Oglądamy rodziców malucha, możemy mieć wgląd w ich dokumenty &#8211; wiemy, co bierzemy jednym słowem.</p>
<p>Wiemy jak będzie wyglądał i czy są szanse na ewentualne choroby genetyczne. Dokonując zakupu z dobrej hodowli mamy również teoretyczną pewność, że nasz pies będzie stabilny psychicznie i ogólnie nieszkodliwy.</p>
<p>Psy hodowlane muszą przechodzić różne kursy, brać udział w wystawach &#8211; ogólnie mają odpowiednie predyspozycje fizyczne i psychiczne, aby być psami idealnymi i tylko takie psy w hodowlach powinno się rozmnażać. Wszystko to oznacza, że minimalizujemy ryzyko związane z wychowaniem psa. Możemy domyślać się i mieć jakąś pewność, że pies będzie zdrowy i silny.</p>
<p>Oczywiście wszystko można zepsuć złym prowadzeniem psa, dietą oraz nieodpowiednim traktowaniem, ale mówimy tutaj o takiej podstawie. Pies z hodowli jest droższy, ale jednocześnie mamy pewne bezpieczeństwo.</p>
<p>Jeżeli chodzi o sferę ideologiczną to również nie można powiedzieć, że kupując psa w hodowli robimy komukolwiek krzywdę. To nie jest tak, że kupujemy z hodowli i w związku z tym zabieramy psu ze schroniska szansę na dom. Absolutnie nie, a wręcz przeciwnie.</p>
<p>Kupując psa z hodowli mamy swój wkład w dalszy rozwój rasy oraz wprowadzanie na nasz świat zdrowych, zrównoważonych i silnych psów. Pamiętajmy, że głównym zadaniem hodowli nie jest sama sprzedaż zwierząt, a przede wszystkim rozwój rasy, pielęgnację jej i rozmnażanie odpowiednich psów.</p>
<p>Chodzi o to, aby na naszym świecie było więcej psów zdrowych, idealnych wręcz niż chorych i agresywnych. Z tego powodu wprowadzane są różne ograniczenia odnośnie rozmnażania psów &#8211; aby uniemożliwić osobom nieodpowiedzialnym rozmnażanie niewłaściwych psów, a w związku z tym przedłużanie pewnych upośledzeń fizycznych i psychicznych.</p>
<p>Oczywiście pozostaje kwestia pseudohodowli, szarej strefy i sprzedaży zwierząt z bagażnika. Trzeba z tym walczyć, ponieważ generalnie nie przyczynia się to do zwiększenia jakości oraz umiejętności psów. Nigdy nie powinno się dokonywać zakupu psa z podejrzanego źródła.</p>
<p>Ogólnie jednak branża hodowlana nie robi ani krzywdy, ani konkurencji psom ze schroniska. Zarówno schronisko, jak i hodowca mają swoje, odrębne zadania i cele.</p>
<h2>Pies ze schroniska</h2>
<p><img decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-1617" src="http://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/02/psy-w-schronisku-1024x683.jpg" alt="Schronisko dla zwierzt" width="648" height="432" srcset="https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/02/psy-w-schronisku-1024x683.jpg 1024w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/02/psy-w-schronisku-300x200.jpg 300w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/02/psy-w-schronisku-800x533.jpg 800w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/02/psy-w-schronisku-64x43.jpg 64w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/02/psy-w-schronisku-768x512.jpg 768w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/02/psy-w-schronisku.jpg 1500w" sizes="(max-width: 648px) 100vw, 648px" /></p>
<p>Schroniska mają przede wszystkim chronić oraz zapewnić godziwy byt psom, które nie mają właścicieli. Jednocześnie powinny starać się znaleźć im nowe domy, które zapewnią im odpowiednie warunki.</p>
<p>Schroniska nie mają dbać o cechy rasy &#8211; mają pomagać psom, nad którymi nikt nie chce i nie sprawuje opieki. Dodatkowo dbają również, aby liczebność takich psów osiągała konkretne, jak najniższe wskaźniki. Z tego powodu dla zwierząt szuka się nowych domów oraz sterylizuje/kastruje, aby zapobiec dalszemu wzrostowi populacji zwierząt bezdomnych.</p>
<p>Decydując się na takiego psa mamy dostęp tylko do takich informacji, które posiada schronisko. Mogą to być wyczerpujące informacje na temat zdrowia i psychiki psa, jeżeli taki przebywał w schronisku długo. Jednocześnie czasami można uzyskać bardzo mało informacji, jeżeli pracownicy i wolontariusze nie zdążyli psa poznać.</p>
<p>Oznacza to, że często, chociaż nie zawsze &#8211; jest to branie pupila w ciemno. Nie zawsze wiemy jakie miał wcześniejsze doświadczenia, co jadł, gdzie żył i w jakich warunkach. Nie wiemy jak go traktowano, ani jakie przechodził wcześniej choroby.</p>
<p>Miałem doświadczenie z psami ze schroniska. Niedługi czas pracowałem również jako wolontariusz (10 lat temu, ale zawsze) i moim zdaniem to są psy bardziej wymagające niż psy hodowlane. Psiaki ze schroniska wymagają dużej ilości uwagi oraz często wytężonej pracy.</p>
<p>Oczywiście zdarzają się psy idealne &#8211; zdrowe, piękne, wychowane. Żyły w domach i się po prostu zgubiły, albo ktoś z powodu sytuacji życiowej był zmuszony oddać przyjaciela. Wtedy nie ma żadnego problemu. Warto jednak wiedzieć, że w schroniskach są również inne psy &#8211; schorowane, starsze, zaniedbane, wystraszone, bite, a nawet agresywne. Oddawane z różnych powodów (np: ugryzł kogoś, był nieposłuszny i to przerosło właściciela lub się znudził), a czasami po prostu odbierane właścicielowi z powodu złego traktowania lub nieodpowiednich warunków życia.</p>
<p>Wiele się mówi i pisze o tym, że są to psy biedne, a po wzięciu do domu strasznie wdzięczne i zostają najlepszymi przyjaciółmi rodziny do końca życia. Mało się natomiast wspomina o dużych problemach, jakie napotykają niektórzy. Wracając do domu z nowym psem, a tu okazuje się, że wcale takie wdzięczny nie jest. Na dźwięk kluczy ucieka, a na widok smyczy warczy. Nie można dotknąć jego miski, ponieważ od razu staje się agresywny &#8211; i tym podobne sprawy.</p>
<p>Wybierając psa ze schroniska zawsze wypytajmy o niego szczegółowo pracowników oraz wolontariuszy. Jeżeli nie jesteśmy czegoś pewni lub zachowanie psa nas niepokoi &#8211; lepiej zrezygnować niż narażać siebie na nieprzyjemności.</p>
<p>Zaznaczam, że czasami &#8211; naprawdę czasami jest tak, że schronisko ma ogromne obłożenie i potrafi &#8221;zapomnieć&#8221; o czymś wspomnieć, ponieważ po prostu zależy im, aby zwolniło się miejsce. Jest to niedopuszczalne i bardzo rzadkie, ale czasami tak jest. Prowadzenie schroniska to nie jest łatwa praca &#8211; trzeba zapewnić godziwe życie wszystkim psom, a miejsce jest ograniczone. Środki również.</p>
<p>Wybierając psa ze schroniska pamiętajmy, że nie zawsze będzie to pies idealny jak z filmów, książek lub historii z internetu. Takie psy wymagają uwagi, ogromnej odpowiedzialności oraz mnóstwa pracy. Nie wszystkie, ale warto zawsze myśleć o możliwościach. Historie o psach, które po wzięciu ze schroniska dostawały ataków padaczki (nikt o tym nie informował), a nowy właściciel nie miał pojęcia jak z takim psem się obchodzić, więc go oddał &#8211; są, ukryte gdzieś w internecie, ale są.</p>
<p>Nie mam zamiaru nikogo straszyć, ale lepiej żeby pies został w schronisku niż dostał się w nieodpowiednie ręce &#8211; takie moje zdanie. Z drugiej strony nie ma również co się zrażać do takich psów &#8211; wystarczy o nie zadbać i z nimi popracować, aby okazały się idealnymi kompanami naszego życia. Trzeba tylko chcieć i wiedzieć jak.</p>
<p>Pies ciągnie na smyczy? Trzeba uczyć prawidłowego chodzenia, bo może nikt nigdy nie pokazał. Warczy przy dotykaniu miski? Ma problem z obroną zasobów &#8211; trzeba nad tym popracować.</p>
<p>Trzeba jednak psa ze schroniska wybierać świadomie i mieć taką wiedzę, że w razie czego nie powinno się zmieniać zdania i psa oddawać, a raczej pracować z nim i dbać o niego.</p>
<h2>Pies ze schroniska czy z hodowli?</h2>
<p><img decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-1642" src="http://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/02/male-pieski-1024x529.jpg" alt="male pieski" width="648" height="335" srcset="https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/02/male-pieski-1024x529.jpg 1024w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/02/male-pieski-300x155.jpg 300w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/02/male-pieski-800x413.jpg 800w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/02/male-pieski-64x33.jpg 64w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2016/02/male-pieski-768x396.jpg 768w" sizes="(max-width: 648px) 100vw, 648px" /></p>
<p>Na to pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Jeżeli ktoś ma doświadczenie z psami, potrafi i lubi z nimi pracować, ma odpowiednie warunki, a dodatkowo chce pomóc &#8211; jak najbardziej schronisko jest idealnym wyborem. Są tam psy potrzebujące, które naprawdę szukają domu.</p>
<p>Jednak pamiętajmy, że nic na siłę &#8211; jeżeli nie mamy doświadczenia z psami, w schronisku nie uzyskaliśmy odpowiednich informacji na temat zwierzęcia i nie jesteśmy do końca pewni to bezpieczniejszym wyborem może okazać się hodowla.</p>
<p>Jeżeli jednak nie mamy doświadczenia z psami, nie stać nas na psa z hodowli, a jednocześnie nie chcemy problemów i nie możemy psu poświęcić dużo czasu to może&#8230; lepiej  w ogóle zrezygnować? Najgorsze co można zrobić psu to zabrać go ze schroniska, otoczyć kilkudniową opieką, a następnie oddać, bo jednak nie dało się rady.</p>
<p>Pomoc potrzebującym to piękna sprawa, ale pamiętajmy, że każdy powinien pomagać w miarę swoich możliwości. Psom w schroniskach można pomóc na inne sposoby, niż sama adopcja. Datki, przekazywanie jedzenia, zakup niezbędnych produktów, pomoc w znalezieniu nowego właściciela, a nawet praca wolontariusza &#8211; to wszystko można zrobić bez adopcji psa.</p>
<h2>Jeszcze kilka słów na koniec</h2>
<p>Wpis absolutnie nie ma zniechęcać do adopcji psów ze schroniska. Chodzi raczej o to, aby robić to świadomie, ponieważ pies ze schroniska wymaga sporej odpowiedzialności. Wiele fundacji, pracowników schronisk oraz zwykłych ludzi opisuje potrzebujące psy w bardzo nierzetelny i przejaskrawiony sposób, co ma spowodować większe zainteresowanie. Niestety nie zawsze jest to dobre rozwiązanie &#8211; chodzi przecież o to, aby znaleźć psu nowy, stały dom, a nie przerzucać go od chętnego do chętnego.</p>
<p>Jednocześnie i pies z hodowli i pies ze schroniska to nadal pies. Oba zasługują na szacunek, dobre traktowanie i wspaniały dom. Żadna opcja nie jest gorsza od innej. Każda opcja również pomaga, a nie szkodzi. Ostatecznie obie opcje są potrzebne &#8211; bez schronisk wiele psów nie miałoby szans na komfortowe życie. Jednocześnie bez hodowli nie mielibyśmy wpływu na rozwój ras.</p>
<p>Pamiętajmy, że najbardzeiej szkodliwa działalność to po prostu nieprawidłowe rozmnażanie psów. Prowadzi to do zwiększania populacji zwierząt chorych, potrzebujących oraz w efekcie &#8211; bezdomnych. Nie warto wspierać podejrzanych hodowli, sprzedaży psów w garażach, ale również nie powinniśmy akceptować &#8221;dzikiego&#8221; rozmnażania psów.</p>
<p>Post <a href="https://zyciezpsem.pl/pies-ze-schroniska-czy-z-hodowli/">Pies ze schroniska czy z hodowli?</a> pojawił się poraz pierwszy w <a href="https://zyciezpsem.pl">Życie z Psem</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://zyciezpsem.pl/pies-ze-schroniska-czy-z-hodowli/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>26</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
