<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Archiwa: pies rasowy - Życie z Psem</title>
	<atom:link href="https://zyciezpsem.pl/tag/pies-rasowy/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://zyciezpsem.pl/tag/pies-rasowy/</link>
	<description>Psi blog i sklep z produktami dla psów</description>
	<lastBuildDate>Mon, 16 Nov 2020 22:00:14 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	
	<item>
		<title>Definicja psa rasowego &#8211; niepokojące zmiany</title>
		<link>https://zyciezpsem.pl/definicja-psa-rasowego-niepokojace-zmiany/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=definicja-psa-rasowego-niepokojace-zmiany</link>
					<comments>https://zyciezpsem.pl/definicja-psa-rasowego-niepokojace-zmiany/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Życie z Psem]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 20 Jan 2019 15:46:09 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Ciekawostki]]></category>
		<category><![CDATA[fci]]></category>
		<category><![CDATA[federacje kynologiczne]]></category>
		<category><![CDATA[kennel club]]></category>
		<category><![CDATA[organizacje kynologiczne]]></category>
		<category><![CDATA[pies rasowy]]></category>
		<category><![CDATA[zhpr]]></category>
		<category><![CDATA[zkwp]]></category>
		<category><![CDATA[związek hodowców psów rasowych]]></category>
		<category><![CDATA[związek kynologiczny]]></category>
		<category><![CDATA[związek kynologiczny w polsce]]></category>
		<category><![CDATA[związki kynologiczne]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://zyciezpsem.pl/?p=5817</guid>

					<description><![CDATA[<p>Definicja psa rasowego to jedna z podstaw rozumienia dla nas tego gatunku. Możliwość określenia psa &#8211; jego rasy i pochodzenia stanowi moim zdaniem fundamentalne prawo, które wprowadza w pewien sposób porządek. W końcu człowiek potrzebuje nazewnictwa i symboli. Chcemy wiedzieć &#8230;</p>
<p>Post <a href="https://zyciezpsem.pl/definicja-psa-rasowego-niepokojace-zmiany/">Definicja psa rasowego &#8211; niepokojące zmiany</a> pojawił się poraz pierwszy w <a href="https://zyciezpsem.pl">Życie z Psem</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Definicja psa rasowego</strong> to jedna z podstaw rozumienia dla nas tego gatunku. Możliwość określenia psa &#8211; jego rasy i pochodzenia stanowi moim zdaniem fundamentalne prawo, które wprowadza w pewien sposób porządek.</p>
<p>W końcu człowiek potrzebuje nazewnictwa i symboli. <strong>Chcemy wiedzieć czym się otaczamy i co jest ważne w naszym życiu</strong>, a przez to potrzebujemy móc to nazwać. &#8221;Pies&#8221; to za mało, więc potrzebujemy możliwości bardziej szczegółowego określenia naszego towarzysza.</p>
<p>Już <strong>od dłuższego czasu informowano o pracach nad nowelizacją ustawy o ochronie praw zwierząt</strong> i właśnie ostatnio, trochę tak po cichu się taka pojawiła. Projekt został złożony 3 stycznia 2019 (tak naprawdę sama autopoprawka, ponieważ projekt był dostępny już wcześniej).</p>
<p>Niestety zaproponowane zmiany w większości działają negatywnie w kontekście poprzedniego projektu.</p>
<h2>Nowelizacja ustawy o ochronie praw zwierząt &#8211; ciągłe problemy</h2>
<p><strong>Z nowelizacją praktycznie od 2012 roku są stale problemy.</strong> Ta z 2012 spowodowała ogromny chaos w psiej społeczności, ponieważ zakazując sprzedaży psów i kotów poza hodowlą niechcący otworzyła furtkę dla masowego zakładania pseudohodowli w pseudozwiązkach, które powstały tylko po to, aby tę ustawę obejść.</p>
<p>Od dłuższego czasu informowano, że trwają prace nad nową nowelizacją, która ma problem zakończyć. Jednocześnie warto zwrócić uwagę, że<strong> wcześniej deklarowano, że będzie to nowelizacja naprawdę rewolucyjna.</strong> Posłowie chcieli od podstaw zmienić kwestie ochrony praw zwierząt i pierwszy projekt wyglądał imponująco.</p>
<p>W skrócie: miał być zakaz hodowli zwierząt futerkowych, miał być zakaz wykorzystywania zwierząt w cyrkach, miał być zakaz trzymania psów na łańcuchu i miał być zakaz uboju rytualnego zwierząt.<strong> Te kwestie są najważniejsze dla nas</strong>, ludzi, ponieważ pokazują jaki jest nasz stosunek do zwierząt.</p>
<p>Jednak <strong>w najnowszym brzmieniu praktycznie wszystkie te zakazy zostały zniesione</strong>. Rytualny ubój? Przecież kościół katolicki nie ma z tym problemu (naprawdę &#8211; powołano się na opinię biskupów)! Hodowla zwierząt futerkowych? Lobby krzyczy. Pies na łańcuchu? Za dużo problemów &#8211; wprowadzono tylko wzmiankę o wydłużeniu minimalnej długości łańcucha, czyli 5 metrach (dawniej były 3 metry).</p>
<p><strong>W obecnej poprawce są tak naprawdę ważne dwie kwestie</strong> &#8211; jedna bardzo dobra, druga bardzo absurdalna. Dobra jest taka, że ma być nakaz identyfikacji zwierząt, a wszystkie psy i koty będą musiały być wpisane do specjalnej bazy. Jak to wyjdzie finalnie to zobaczymy, ale brzmi dobrze.</p>
<p>I tu dochodzimy do głównego powodu tego wpisu, czyli <strong>głupiego grzebania w definicjach.</strong></p>
<h2>Definicja psa rasowego &#8211; zmiana</h2>
<p>Najnowszy projekt nowelizacji dostępny jest <a href="http://orka.sejm.gov.pl/Druki8ka.nsf/Projekty/8-020-751_10-2017/$file/8-020-751_10-2017.pdf" target="_blank" rel="noopener noreferrer">tutaj</a>. Zakłada on wiele istotnych zmian &#8211; dobrych i bardzo złych. W tym wpisie skupię się przede wszystkim na kwestii zmiany definicji psa rasowego, idących za tym konsekwencji i pewnego zaniepokojenia, które te zmiany wprowadzą.</p>
<blockquote><p>&#8221;Według brzmienia proponowanego przepisu, psem rasowym jest pies o odpowiednim dla rasy fenotypie oraz posiadający co najmniej pięciopokoleniowy rodowód, który określa pochodzenie psa, zarejestrowany w Federation Cynologique Internationale (FCI) lub Alianz Canin Wordlwide (ACW)&#8221;</p></blockquote>
<p><strong>Tak brzmiała proponowana zmiana z projektu z końcówki 2017 roku.</strong> Projekt ten zgodnie z moją wiedzą miał wprowadzić definicję psa rasowego, która miała w pewien sposób skrócić sprzedaż psów &#8221;pseudorasowych&#8221; z pseudohodowli. Już takie przedstawienie definicji moim zdaniem jest bardzo kontrowersyjne, ponieważ nie słyszałem jeszcze, aby definicje były przypisywane do działania prywatnych organizacji, na które mało kto ma wpływ.</p>
<p>Finalnie<strong> 3 stycznia 2019 roku pojawił się nowy projekt</strong>, który jeszcze bardziej doprecyzował definicję. W obecnym projekcie definicja ma brzmieć następująco:</p>
<blockquote><p>&#8221;„26) „psie rasowym” – rozumie się przez to psa o odpowiednim dla rasy fenotypie, który posiada rodowód wpisany do Polskiej Księgi Rodowodowej prowadzonej przez Związek Kynologiczny w Polsce albo do zagranicznego rejestru rodowodowego uznawanego przez ten związek;&#8221;</p></blockquote>
<h2>Definicja psa rasowego &#8211; dlaczego tak kontrowersyjna?</h2>
<p>Moim zdaniem <strong>proponowana zmiana to ewenement na skalę światową.</strong> Pokazuje dość mocno, że ustawodawca nie ma pojęcia w jaki sposób naprawić problem nowelizacji z 2012 roku, więc próbuje po cichu wprowadzić zmiany, które po prostu zakażą wszystkiego. Doprowadzi również to do sytuacji, gdzie Polska będzie chyba jedynym krajem, w którym działałaby tylko jedna organizacja kynologiczna.</p>
<p>Przede wszystkim kontrowersyjny jest fakt, że <strong>definicja psa ma być ściśle powiązana z działalnością jednej, pozarządowej organizacji</strong>. Moim zdaniem Związek Kynologiczny w Polsce to jak najbardziej organizacja, która dla kynologii zrobiła wiele &#8211; to największy tego typu związek w naszym kraju i nie da się ukryć, że ich działalność jest potrzebna.</p>
<p>Natomiast nie uważam, aby było to wystarczające, aby ograniczyć &#8221;rasowość&#8221; psa tylko i wyłącznie do psów pochodzących od hodowców z tego związku. Warto przypomnieć, że <strong>w naszym kraju działa sporo organizacji</strong> &#8211; działają prężnie, organizują własne wystawy, mają wspaniałe psy.</p>
<p><strong>ZKWP jak najbardziej jest największe</strong>, ale w praktycznym sensie jedynym powodem tego faktu jest to, że związek ten powstał jako pierwszy po wojnie. Trudno oczekiwać, aby nowe organizacje od razu dorównywały temu związkowi, który ma przewagę w postaci &#8221;dłuższego istnienia na rynku&#8221;.</p>
<p>Oczywiście ktoś może napisać &#8221;inne organizacje powstały po 2012 roku, żeby ominąć przepisy&#8221; &#8211; nie jest to do końca prawda. <strong>W Polsce działa kilka związków i organizacji, które powstały przed nowelizacją.</strong> Uważam, że nieodpowiedzialne byłoby tak bezrefleksyjne wrzucenie ich do jednego wora ze zwykłym &#8221;pseudo&#8221;.</p>
<p><strong>Jeśli ktoś nie wie czym są pseudohodowle</strong> to zapraszam do poniższego tekstu.</p>
<blockquote class="wp-embedded-content" data-secret="P6bQmbxhgd"><p><a href="https://zyciezpsem.pl/pseudohodowle-czym-sa/">Pseudohodowle &#8211; czym są i dlaczego warto to wiedzieć?</a></p></blockquote>
<p><iframe class="wp-embedded-content" sandbox="allow-scripts" security="restricted" title="&#8222;Pseudohodowle &#8211; czym są i dlaczego warto to wiedzieć?&#8221; &#8212; Życie z Psem" src="https://zyciezpsem.pl/pseudohodowle-czym-sa/embed/#?secret=P6bQmbxhgd" data-secret="P6bQmbxhgd" width="600" height="338" frameborder="0" marginwidth="0" marginheight="0" scrolling="no"></iframe></p>
<p>Myślę, że<strong> taka definicja wprowadzi chaos</strong> nie tylko w naszym kraju, ale również na arenie międzynarodowej. Prawo generalnie nie działa wstecz, ale taka zmiana spowoduje, że nagle wszystkie psy spoza ZKWP staną się &#8221;kundlami&#8221; i psami nierasowymi. Jednocześnie poza granicami naszego kraju taki pies jak najbardziej będzie uznawany za rasowego. Nie jestem ekspertem, ale nie znalazłem przykładu żadnego innego kraju, który kwestię rasowości przypisywał do konkretnej organizacji.</p>
<p>Finalnie<strong> wydaje się absurdalne, aby ustawa była nad logiką, nauką i genetyką.</strong> Spójrzmy na tę kwestię w taki sposób &#8211; nasz pies jest zgodny ze wzorcem rasy, pochodzi od uznanych psów, które uznawane są na całym świecie za rasowe. Również badania genetyczne potwierdzają, że jest to pies danej rasy. Jednak jeśli nie będzie psem z rodowodem jednej, konkretnej organizacji to nagle w myśl ustawy, tylko w naszym kraju nie będzie psem rasowym? <strong>Brzmi bardzo niepokojąco.</strong></p>
<h2>Monopol związku na sprzedaż psów rasowych?</h2>
<p>W opinii Związku Kynologicznego w Polsce <strong>pojawiła się również propozycja zmiany treści uściślającej sprzedaż psów</strong>. Chodzi o zapis, który informował, że hodowlę można prowadzić jedynie w ramach organizacji, która w statucie zakłada prowadzenie hodowli.</p>
<blockquote><p>&#8221;a) w ust. 1: &#8211; pkt 3 otrzymuje brzmienie:</p>
<p>„3) wprowadzania do obrotu psów i kotów poza miejscami ich chowu lub hodowli, w tym za pośrednictwem sieci Internet;”,</p>
<p>&#8211; dodaje się pkt 4 i 5 w brzmieniu:</p>
<p>„4) zbywania zwierząt domowych małoletnim;</p>
<p>5) używania lub wystawiania zwierząt domowych publicznie w celach zarobkowych, za wyjątkiem działalności określonej w art. 17 ust. 1.&#8221;,</p>
<p>b) ust. 6 otrzymuje brzmienie:</p>
<p>„6. Zakaz, o którym mowa w ust. 2 nie dotyczy hodowli psów pochodzących od suk i reproduktorów będących psami rasowymi w rozumieniu art. 4 pkt 26.”,&#8221;</p></blockquote>
<p>Generalnie w tej treści chodzi o to, że na wstępie zakazuje się wprowadzania do obrotu psów i kotów (nie wszystko tu widać, bo to tylko propozycje zmian do ustawy &#8211; obecna ustawa dostępna <a href="http://prawo.sejm.gov.pl/isap.nsf/download.xsp/WDU19971110724/U/D19970724Lj.pdf" target="_blank" rel="noopener noreferrer">tutaj</a>), a następnie wyklucza z tego zakazu konkretne podmioty. <strong>Obecnie ustawa dopuszcza hodowlę w ramach organizacji</strong>, której statu związany jest z hodowlą.</p>
<p>W omawianym projekcie posłowie chcą, aby hodowla była tylko możliwa, jeżeli psy pochodzą od suk i reproduktorów, którzy zgodnie z wcześniejszymi punktami odpowiadają definicji psa rasowego. Czyli w skrócie: <strong>hodować można tylko psy pochodzące od psów hodowców ze Związku Kynologicznego w Polsce.</strong></p>
<p>Finalnie oznaczać to będzie, że <strong>ZKWP będzie jedyną organizacją w kraju</strong>, która nie tylko będzie miała wyłączne prawo do oznaczania psa jako rasowego, ale również będzie jedyną organizacją, której hodowcy będą mogli dalej prowadzić swoją działalność.</p>
<p>W obecnym momencie <strong>może to budzić ogromne obawy</strong> &#8211; w jaki sposób ZKWP planuje sprostać zwiększonemu popytowi na psy (chętnych na psy będzie tyle samo, a nagle ilość hodowli drastycznie się zmniejszy)? Jak ZKWP planuje upewnić się, że zmiany nie spowodują nadmiernego eksploatowania suk oraz obniżenia standardu hodowli? Jak ZKWP planuje nie dopuścić do drastycznego zwiększenia cen szczeniaków?</p>
<p>Oczywiście to tylko mroczne teorie i założenia, ale takie smutne scenariusze są jak najbardziej prawdopodobne. Tak samo jak<strong> powstanie ogromnej, szarej strefy, gdzie psy będą hodowane niejawnie i w ukryciu, czyli w drastycznych warunkach</strong>. Co się stanie zresztą z tymi wszystkimi psami z obecnych hodowli? Już obecnie można znaleźć w internecie sporo ogłoszeń, gdzie sprzedaje się suki hodowlane i reproduktorów.</p>
<h2>Różnorodność jest dobra!</h2>
<p>Moim zdaniem <strong>konkurencja na każdym rynku to dobra sprawa</strong>. Nie tylko mobilizuje i motywuje wszystkich &#8221;graczy&#8221; do polepszania swojej oferty i zwiększenia starań, ale również daje zainteresowanym możliwość wyboru.</p>
<p>Przykładowo ktoś może chcieć brać udział w wystawach na całym świecie i może chcieć wybrać Związek Kynologiczny w Polsce. Jednak inna osoba może uważać, że psy oferowane w związku niekoniecznie odpowiadają potrzebom, więc wybierze inną organizację. W końcu ZKWP kładzie konkretny nacisk na pewne aspekty ras &#8211; kątowanie u owczarków niemieckich jest dość spore &#8211; to taki przykład. <strong>Ktoś może woleć psa bardziej użytkowego i akurat oferta hodowców ZKWP nie będzie mu odpowiadać.</strong></p>
<p>Ja nie widzę nic złego w różnorodności, a wręcz przeciwnie &#8211; uważam, że w kynologii jest miejsce na nowe rozwiązania oraz świeże podejście do hodowli psów.</p>
<p>Obawiam się, że <strong>sprowadzenie definicji psa rasowego oraz możliwości hodowli tylko i wyłącznie</strong> do ZKWP może spowodować same problemy. W końcu na pewno wielu z nas słyszało o niefajnych hodowlach ze związku, więc nie można powiedzieć, że wszyscy działający pod tą organizacją są kryształowo czyści. Nie ma również pewności, że po wejściu w życie proponowanej nowelizacji w obecnym brzmieniu wielu nowych hodowców będzie próbowało dostać się do związku, a nie można wykluczyć, że również wielu &#8221;pseudo&#8221;.</p>
<p>Przy nagłym, ogromnym zainteresowaniu <strong>nie można oczekiwać, że związek poradzi sobie z kontrolowaniem każdej nowej hodowli</strong>, a to będzie prowadziło do zwykłego zalegalizowania &#8221;pseudohodowców&#8221;.</p>
<p>Ja <strong>nie jestem przeciwnikiem ani zwolennikiem żadnej konkretnej organizacji.</strong> Rozumiem, że wszędzie można znaleźć bardzo złego hodowcę, ale również wspaniałego miłośnika psów. Moim zdaniem najważniejsze jest sprawdzenie hodowli, jej warunków, rodziców i świadomości odnośnie hodowli, a dopiero na końcu istotna jest organizacja, do której hodowca należy.</p>
<h2>Co na to zainteresowane organizacje?</h2>
<p>Podczas pisania tego tekstu próbowałem dotrzeć do różnych organizacji, aby zrozumieć całą sytuację. Postaram się tu trochę przybliżyć to, o czym się dowiedziałem. Od razu napiszę, że <strong>najbardziej interesowało mnie stanowisko ZKWP, ale niestety nie otrzymałem żadnej odpowiedzi z tej organizacji.</strong></p>
<p>Pierwszą rozmowę przeprowadziłem z pracownikiem biura zarządu głównego <strong>Związku Hodowców Psów Rasowych</strong>. Niestety tu za dużo się nie dowiedziałem. Tylko tyle, że organizacja stara się rozmawiać z przedstawicielami rządu i dyskutować na temat tej poprawki. Usłyszałem, że niedługo mają zebranie zarządu związku, na którym będą o tym rozmawiać, więc na ten moment więcej szczegółów nie ma.</p>
<p>Rozmawiałem również z rzecznikiem prasowym <strong>Kennel Club</strong> &#8211; tutaj rozmowa była bardzo długa i rzeczowa. Nawet obiecano mi przesłać różne materiały na maila, ale finalnie nic nie otrzymałem. W związku z chaotyczną sytuacją spowodowaną tą propozycją poprawki trudno się dziwić, że ciężko z czasem. Podobno szanse na przejście ustawy w obecnym brzmieniu są bardzo małe. Organizacja stara się jak najbardziej dyskutować z posłami i przynosi to różne rezultaty.</p>
<p>Ostatnią rozmowę przeprowadziłem z reprezentantem <strong>Polskiej Federacji Kynologicznej</strong>. Tutaj już nie było tak optymistycznego stanowiska &#8211; jeżeli nie będzie starań ze strony społeczności i samych organizacji to poprawka ma szansę przejść. Podczas rozmowy padły bardzo ciekawe argumenty. Między innymi dowiedziałem się, że ustawa w proponowanym brzmieniu mogłaby spowodować duże problemy, jeśli chodzi o psy pracujące w służbach. Podobno bardzo niewielki % psów pracujących w Polsce pochodzi z hodowli ZKWP. Głownie ma to mieć związek z tym, że w tych hodowlach nie kładzie się nacisku na użytkowość i funkcjonalność psów.</p>
<p>Otrzymałem również <strong>opinię Biura Analiz Sejmowych</strong> z 2015 r. kiedy to procedowana była bardzo podobna definicja psa rasowego, w której pojawia się nazwa prywatnej organizacji a tym samym ustanowienia monopolu</p>
<blockquote><p>&#8221;Jak wynika z opinii prawnej wykonanej przez Biuro Analiz Sejmowych (zamieszczonej w druku sejmowym 3744) oraz opinii prawnych wykonanych na zlecenia różnych zainteresowanych projektem podmiotów, nowe przepisy mogą naruszać zarówno regulacje krajowe jak i unijne. Należy do nich zakaz wykorzystywania zwierząt w pokazach cyrkowych lub podobnych pokazach, zamieszczenie w definicji psa rasowego i kota rasowego nazw konkretnych stowarzyszeń (wydających rodowody), w których członkostwo umożliwia sprzedaż psów i kotów oraz określenie podmiotu zajmującego się prowadzeniem rejestru zwierząt oznakowanych. W konkluzji należy wskazać, że projektowane art. 4 pkt 26 i 27 w zw. z art. 10a ust. 2 i 6 oraz art. 17 ust. 1 i 5 ustawy ograniczają swobodę przedsiębiorczości i swobodę przepływu usług (art. 49 i art. 56 TfUE), przy czym ograniczenia to są nieproporcjonalne względem ochrony dobrostanu zwierząt, który mógłby stanowić uzasadniający to cel i w tym zakresie projekt jest sprzeczny z prawem UE”.</p></blockquote>
<h2>Podsumowanie</h2>
<p><strong>Po zapoznaniu się z nowym projektem jestem pełen obaw</strong>, jeśli chodzi o przyszłość psów w naszym kraju. Naprawianie błędów poprzedniej nowelizacji absolutnie nie powinno być realizowane przez masowy zakaz hodowli i ograniczeniu ich do jednej organizacji.</p>
<p><strong>Równie dobrze możemy zakazać wszystkiego i ograniczyć wybór do jednej tylko firmy z każdej branży.</strong> Buty tylko od Nike, sery tylko z Mlekovity, a paliwo tylko z Orlenu. Po co ktoś miałby kupować tanie buty z Lidla, jeśli Nike są lepsze? Kto normalny jadłby Goudę, jeśli ser Morski też jest dobry? W ogóle najlepiej zakazać wszystkiego, bo jeszcze gdzieś ktoś źle wybierze i będzie krzywda się działa.</p>
<p>Oczywiście<strong> jestem świadomy ogromnego problemu jakim są pseudohodowle</strong>. Jednak uważam, że można to rozwiązać w inny sposób. Poprzez rejestrację każdej hodowli w jakimś rządowym systemie. Poprzez kontrolę, sprawdzanie i duże kary za nadużycia. Moim zdaniem rząd powinien przestać spychać odpowiedzialność wyłącznie na organizacje i chować się za ustawami. Nieuczciwymi hodowcami powinien zająć się rząd &#8211; za pośrednictwem inspekcji weterynaryjnej lub innego systemu.</p>
<p>Przecież <strong>niedawna nowelizacja zwiększyła drastycznie kary za znęcanie się nad zwierzętami</strong> &#8211; wystarczy to egzekwować. Robić kontrolę w zarejestrowanych hodowlach, wyłapywać nieodpowiednie traktowanie i karać.</p>
<p>Ustawodawca powinien wziąć odpowiedzialność za swoje pomysły i naprawiać je w logiczny sposób. Zwiększono już kary za znęcanie się nad zwierzętami, więc jak najbardziej są narzędzia. Wystarczy ich użyć. <strong>Zmiana podstawowej definicji psa rasowego moim zdaniem nie jest wcale dobrym pomysłem.</strong></p>
<p>Finalnie nie chodzi o to, aby wyrażać się negatywnie o działalności ZKWP lub zaprzeczać wartościowej pracy tej organizacji. Jak najbardziej uważam, że obecnie to właśnie ZKWP jest najlepszym związkiem w naszym kraju. <strong>Nie chodzi o to, kto jest obecnie najlepszy lub największy.</strong> Chodzi o równe szanse dla nowych pomysłów, podejściu pasjonatów i możliwości wyboru.</p>
<p>Na sam koniec napiszę tyle &#8211; będzie, co będzie. Nie wiem jaka jest szansa, aby projekt został jeszcze zmieniony i czy w ogóle będzie nacisk społeczny, aby ten element zmienić. Moim zdaniem <strong>założenie projektu w kontekście definicji psa rasowego jest błędne, niesłuszne i po prostu&#8230;dziwne. </strong></p>
<p>Post <a href="https://zyciezpsem.pl/definicja-psa-rasowego-niepokojace-zmiany/">Definicja psa rasowego &#8211; niepokojące zmiany</a> pojawił się poraz pierwszy w <a href="https://zyciezpsem.pl">Życie z Psem</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://zyciezpsem.pl/definicja-psa-rasowego-niepokojace-zmiany/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>13</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Pies rasowy czy rodowodowy?</title>
		<link>https://zyciezpsem.pl/pies-rasowy-czy-rodowodowy/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=pies-rasowy-czy-rodowodowy</link>
					<comments>https://zyciezpsem.pl/pies-rasowy-czy-rodowodowy/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Życie z Psem]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 10 Jan 2019 16:55:22 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Ciekawostki]]></category>
		<category><![CDATA[fci]]></category>
		<category><![CDATA[pies rasowy]]></category>
		<category><![CDATA[pies rodowodowy]]></category>
		<category><![CDATA[pies z rodowodem]]></category>
		<category><![CDATA[uci]]></category>
		<category><![CDATA[zhpr]]></category>
		<category><![CDATA[zkwp]]></category>
		<category><![CDATA[związek kynologiczny w polsce]]></category>
		<category><![CDATA[związki kynologiczne]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://zyciezpsem.pl/?p=5808</guid>

					<description><![CDATA[<p>Pies rasowy czy rodowodowy? Czy psy rasowe są tylko z jednej, konkretnej organizacji? Czy tylko te organizacje mogą wystawiać rodowody? Czy pies rasowy = pies rodowodowy? W tym wpisie będziemy rozmawiać dokładnie o tym. Niestety jest bardzo duży problem w &#8230;</p>
<p>Post <a href="https://zyciezpsem.pl/pies-rasowy-czy-rodowodowy/">Pies rasowy czy rodowodowy?</a> pojawił się poraz pierwszy w <a href="https://zyciezpsem.pl">Życie z Psem</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Pies rasowy czy rodowodowy?</strong> Czy psy rasowe są tylko z jednej, konkretnej organizacji? Czy tylko te organizacje mogą wystawiać rodowody? Czy pies rasowy = pies rodowodowy? W tym wpisie będziemy rozmawiać dokładnie o tym. Niestety jest bardzo duży problem w społeczności z odróżnieniem różnych terminów. Powstało również sporo mitów, które są nieprawdziwe i krzywdzące.</p>
<p>W wielu miejscach można spotkać się ze stwierdzeniem, że w Polsce tylko jedna organizacja ma prawo wystawiać rodowody. Również można poczytać, że tylko psy z FCI są psami rasowymi. Jeszcze większym generalizowaniem jest opinia, że tylko pies rodowodowy jest psem rasowym, a reszta jest &#8221;w typie rasy&#8221;.  Jak najbardziej <strong>nie jest to prawda</strong>, a powodem takich problemów jest masa przeinaczeń, uproszczeń oraz uogólnień, które można znaleźć w internecie.</p>
<p><img fetchpriority="high" decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-5393" src="http://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2018/05/P4120135.jpg" alt="dom dla psa" width="1000" height="644" srcset="https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2018/05/P4120135.jpg 1000w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2018/05/P4120135-300x193.jpg 300w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2018/05/P4120135-800x515.jpg 800w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2018/05/P4120135-64x41.jpg 64w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2018/05/P4120135-768x495.jpg 768w" sizes="(max-width: 1000px) 100vw, 1000px" /></p>
<p>Jednocześnie zwrócę teraz uwagę, że<strong> trwają prace nad kolejną nowelizacją</strong>, która ma &#8221;wysyp&#8221; pseudo zakończyć. Niestety w obecnym kształcie definicja psa rasowego ma nierozłącznie kojarzyć się z jedną organizacją. Prowadzi to do niecodziennej sytuacji, gdzie organizacja pozarządowa będzie miała samodzielny wpływ na życie wszystkich psów rasowych w naszym kraju. Będzie to również chyba <strong>ewenement na skalę światową, ponieważ bylibyśmy jedynym państwem, które będzie w kraju miało tylko jedną organizację kynologiczną</strong>. O tym prawdopodobnie będzie osobny wpis, ale warto się tym już zainteresować samemu.</p>
<h2>Pies rasowy &#8211; czyli jaki?</h2>
<p>Przede wszystkim warto zrozumieć podstawową rzecz &#8211;<strong> rasa jest związana z genetyką psa</strong>. Na wikipedii znajdziemy następującą informację:</p>
<blockquote><p>&#8221;Pojęcie rasy powstaje, kiedy grupa osobników należących do tego samego gatunku jest w stanie reprodukować się, konsekwentnie zachowując te same cechy, przy uwzględnieniu takich czynników jak środowisko, historia, geografia, czy użytkowość. Istotne jest, by była to grupa o liczebności wystarczającej do utrzymania rasy bez konieczności stosowania kojarzeń w pokrewieństwie bądź dolewu obcej krwi&#8221;</p></blockquote>
<p><strong>Pies rasowy nierozłącznie utożsamiany powinien być z genetyką, naturą i nauką</strong>. Brak dokumentu lub nieznane pochodzenie nie oznacza od razu, że pies nie jest rasowy. Pierwszeństwo ma tu genetyka i badania genetyczne, które mogą to pochodzenie potwierdzić.</p>
<p><img decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-5314" src="http://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2018/05/P5160009-e1525868961636.jpg" alt="pies dla dziecka" width="1000" height="585" srcset="https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2018/05/P5160009-e1525868961636.jpg 1000w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2018/05/P5160009-e1525868961636-300x176.jpg 300w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2018/05/P5160009-e1525868961636-800x468.jpg 800w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2018/05/P5160009-e1525868961636-64x37.jpg 64w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2018/05/P5160009-e1525868961636-768x449.jpg 768w" sizes="(max-width: 1000px) 100vw, 1000px" /></p>
<p>Przykładowo <strong>w schroniskach i fundacjach można znaleźć psy rasowe.</strong> Rodowodów raczej nie posiadają, ale jeżeli badania genetyczne potwierdziłyby zgodność z daną rasą to nie powinno być żadnych przeszkód, aby stwierdzić że jest to pies rasowy.</p>
<p>Inny przykład: sąsiad ma psy rasowe i w następstwie wpadki (niedopilnowanie, nieświadome postępowanie) doszło do urodzenia szczeniaków. Sąsiad hodowli nie ma, więc oddaje psiaki po rodzinie i znajomych. <strong>Rodowodu oczywiście nie będzie, ale psy jak najbardziej będą psami rasowymi.</strong></p>
<p><strong>Nie powinniśmy łączyć nauki i genetyki z pojęciami administracyjnymi</strong>, bo tym jest właśnie taki dokument jak &#8221;rodowód&#8221;.</p>
<p>Dlaczego zrozumienie pojęcia rasy jest ważne? Ponieważ pozwala to określić samego psa, jego predyspozycje do ewentualnych aktywności oraz chorób. Jeżeli <strong>wszystkie psy bez dokumentu określalibyśmy jako &#8221;kundle&#8221;</strong> to problematyczne byłoby wytłumaczenie kwestii chorób genetycznych, które są specyficzne (lub bardziej prawdopodobne niż u innych ras) dla danej rasy.</p>
<p><img decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-5287" src="http://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2018/05/P7190081.jpg" alt="samoyed krzyczy" width="1000" height="648" srcset="https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2018/05/P7190081.jpg 1000w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2018/05/P7190081-300x194.jpg 300w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2018/05/P7190081-800x518.jpg 800w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2018/05/P7190081-64x41.jpg 64w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2018/05/P7190081-768x498.jpg 768w" sizes="(max-width: 1000px) 100vw, 1000px" /></p>
<h2>Pies rodowodowy &#8211; czyli jaki?</h2>
<p><strong>Rodowód jak sama nazwa wskazuje oznacza dowód na ród psa.</strong> Rodowód to potwierdzenie pochodzenia psa wraz ze wskazaniem jego przodków. W rodowodzie znajdziemy informację o rodzicach, dziadkach i pradziadkach naszego psa z obu stron &#8211; od matki i od ojca. Dzięki temu możemy sprawdzić z jakiej linii pochodzi nasz pies.</p>
<p><strong>Rodowody jak najbardziej są istotne i powinny być podstawowym dokumentem większości psów rasowych</strong>. Dzięki niemu możemy stwierdzić przodków naszego psiaka. Możemy sprawdzić czy linia jest prestiżowa, czy miała czempionów lub innych wybitnych przedstawicieli rasy. Niemniej rodowód nie jest jedynym wyznacznikiem rasy naszego psa.</p>
<p><strong>Rodowód może pomóc wyłapać choroby genetyczne danej linii</strong> (niektóre choroby genetyczne ujawniają się dopiero w kolejnych pokoleniach), co pozwala na eliminację danej grupy z dalszej hodowli.</p>
<p><img decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-5185" src="http://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2018/03/P4120142.jpg" alt="mój pies miał godne życie" width="1000" height="750" srcset="https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2018/03/P4120142.jpg 1000w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2018/03/P4120142-300x225.jpg 300w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2018/03/P4120142-800x600.jpg 800w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2018/03/P4120142-64x48.jpg 64w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2018/03/P4120142-768x576.jpg 768w" sizes="(max-width: 1000px) 100vw, 1000px" /></p>
<p>Finalnie<strong> rodowód teoretycznie pomaga również w utrzymaniu różnorodności puli genetycznej w danej rasie.</strong> Dzięki temu dokumentowi związki mogą łatwo stwierdzić jak często występują te same psy, a to pozwala na ewentualną reakcję. Nie zawsze tak jest i często występuje zjawisko &#8221;reproduktora sezonu&#8221;, który jest ojcem wielu szczeniaków danej rasy, ale jak najbardziej rodowód może pomóc w eliminacji tego problemu.</p>
<h2>Pies rasowy czy rodowodowy</h2>
<p>W internecie znajduje się spore niezrozumienie dla tego problemu. <strong>Wiele osób bezrefleksyjnie informuje, że pies rasowy to tylko i wyłącznie pies z rodowodem.</strong> Niestety realia nie są takie proste i występuje wiele wyjątków od tej reguły.</p>
<p>Jak najbardziej <strong>rodowód jest istotnym, praktycznie podstawowym dokumentem</strong>, który pomaga stwierdzić rasę psa. W końcu, jeżeli w rodowodzie znajdziemy informację, że wszyscy przodkowie naszego psa byli owczarkami niemieckimi to jak najbardziej możemy mieć pewną pewność, że również nasz pies jest owczarkiem niemieckim.</p>
<div id="attachment_5859" style="width: 1010px" class="wp-caption aligncenter"><img decoding="async" aria-describedby="caption-attachment-5859" class="wp-image-5859 size-full" src="http://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2019/01/rodowod_legion.jpg" alt="rodowód psa" width="1000" height="717" srcset="https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2019/01/rodowod_legion.jpg 1000w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2019/01/rodowod_legion-300x215.jpg 300w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2019/01/rodowod_legion-800x574.jpg 800w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2019/01/rodowod_legion-64x46.jpg 64w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2019/01/rodowod_legion-768x551.jpg 768w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2019/01/rodowod_legion-70x50.jpg 70w" sizes="(max-width: 1000px) 100vw, 1000px" /><p id="caption-attachment-5859" class="wp-caption-text">Tak wygląda rodowód Legion, która jest z hodowli ZHPR współpracującej z federacją UCI</p></div>
<p>Jednak tak jak napisałem wcześniej<strong> te kwestie, chociaż bardzo ze sobą związane, nie są jednak tożsame.</strong> Powtórzę, że <strong>rasa psa związana jest z jego genetyką</strong> &#8211; jak najbardziej pochodzeniem i przodkami, ale wyznacznikiem rasy nie jest istnienie (bądź jego brak) danego dokumentu.</p>
<p>Dokument może ulec zniszczeniu, archiwa związku mogą zostać spalone lub dokument może nie być wystawiony z powodów losowych. <strong>Niemniej brak dokumentu nie powoduje automatycznie, że pies nie jest rasowy.</strong></p>
<p>Na pewno się powtarzam, ale naprawdę w internecie można znaleźć wiele uogólnień. Stwierdzenia typu<strong> &#8221;pies rasowy = pies rodowodowy i kropka!&#8221;</strong> albo<strong> &#8221;psy w schroniskach nie są rasowe, tylko w typie rasy&#8221;</strong> to nic rzadkiego.</p>
<p>Jak najbardziej w większości przypadków będzie to prawda. Większość psów rasowych ma rodowody. Większość psów w schroniskach to psy w typie rasy. Jednak słowem kluczowym jest tu &#8221;większość&#8221; &#8211; jeżeli większość to nie znaczy, że wszystkie. W związku z tym <strong>nie można z całą stanowczością stwierdzić, że KAŻDY pies rasowy to pies rodowodowy.</strong></p>
<p>Oczywiście to pewne czepianie się słówek. Jeżeli większość psów jest rasowych to chyba można sobie pozwolić na takie generalizowanie, prawda? Moim zdaniem nie. <strong>Podstawową kwestią jest fakt, że rasa psa nie jest związana z dokumentacją administracyjną, a z genetyką.</strong></p>
<div id="attachment_5861" style="width: 1010px" class="wp-caption aligncenter"><img decoding="async" aria-describedby="caption-attachment-5861" class="wp-image-5861 size-full" src="http://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2019/01/rodowod_levi.jpg" alt="rodowód samoyed" width="1000" height="707" srcset="https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2019/01/rodowod_levi.jpg 1000w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2019/01/rodowod_levi-300x212.jpg 300w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2019/01/rodowod_levi-800x566.jpg 800w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2019/01/rodowod_levi-64x45.jpg 64w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2019/01/rodowod_levi-768x543.jpg 768w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2019/01/rodowod_levi-70x50.jpg 70w" sizes="(max-width: 1000px) 100vw, 1000px" /><p id="caption-attachment-5861" class="wp-caption-text">Tutaj rodowód Leviego &#8211; z hodowli ZKWP, która współpracuje oczywiście z federacją FCI</p></div>
<p>Musimy zrozumieć taką podstawową kwestię, ponieważ ktoś nie potrafi zrozumieć podstawowej różnicy to jak można oczekiwać, że zrozumie bardziej zaawansowane elementy, jak prawidłowe żywienie lub wychowanie psa?</p>
<p>Na sam koniec jeszcze raz i pogrubione: <span style="font-size: 20px;"><strong>Rasa psa związana jest z jego genetyką i pochodzeniem, a nie bezpośrednio z dokumentacją administracyjną. Brak dokumentacji: rodowodu lub metryki nie oznacza automatycznie, że pies nie jest psem rasowym.</strong></span></p>
<h2>Kto w Polsce wydaje rodowody? Kto hoduje psy rasowe?</h2>
<p>W obecnym momencie <strong>zgodnie z ustawą psy rasowe może hodować każdy, kto należy do organizacji społecznej, której działalność statutowa związana jest z hodowlą</strong>. Czyli tak naprawdę każdy.</p>
<p>Niestety powoduje to pewien problem, ponieważ trudno od razu stwierdzić, która hodowla jest dobra, a która zła. Jednocześnie moim zdaniem<strong> błędem jest przekonanie, że każda hodowla z małej organizacji jest &#8221;pseudohodowlą&#8221;</strong>. Każdy powinien mieć prawo prowadzenia działalności zgodnie ze swoim przekonaniem. Być może inne organizacje nie były po drodze z ideami tego hodowcy? Jest wielu pasjonatów, którzy działają w mniejszych organizacjach i klubach &#8211; wydaje mi się, że wszyscy powinni docenić wkład takich osób w rozwój pewnych ras.</p>
<p><img decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-5103" src="http://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2018/02/20180214_142148.jpg" alt="obroża skórzana samoyed" width="1000" height="563" srcset="https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2018/02/20180214_142148.jpg 1000w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2018/02/20180214_142148-300x169.jpg 300w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2018/02/20180214_142148-800x450.jpg 800w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2018/02/20180214_142148-64x36.jpg 64w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2018/02/20180214_142148-768x432.jpg 768w" sizes="(max-width: 1000px) 100vw, 1000px" /></p>
<p>Z drugiej strony <strong>kto w Polsce wydaje rodowody?</strong> Odpowiedź jest prosta &#8211; każda organizacja społeczna, której statut związany jest z hodowlą. Ponownie oznacza to taki problem, że niektóre rodowody są prestiżowe, a inne&#8230; można wyrzucić do śmieci. Niemniej jednak błędne byłoby stwierdzenie &#8221;tylko organizacja X może wystawiać w Polsce rodowody&#8221; lub &#8221;Tylko dokumenty federacji Y są w Polsce ważne&#8221;.</p>
<p>Rodowód to nie jest dokument prawny i nie jest uściślony. <strong>Rodowód to po prostu potwierdzenie pochodzenia psa &#8211; jego rodziców i dalszych przodków. </strong></p>
<p>Trudno znaleźć dobry przykład, ale w szkolnictwie coś by się znalazło. Papiery niektórych uczelni są bardzo prestiżowe i dają gwarancję dobrej pracy &#8211; to bardzo stare uczelnie z tradycjami i rygorystycznymi zasadami. Jednocześnie są <strong>&#8221;yolostudia&#8221;</strong>, gdzie tak naprawdę niczego się nie nauczysz, a papiery się do niczego nie przydadzą.</p>
<p>Oczywiście to pewne uproszczenie, ponieważ<strong> uczelnie potwierdzają tylko wiedzę, a rodowody dokumentują pochodzenie</strong>. Myślę jednak, że jest trafione? Chyba&#8230;</p>
<p><img decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-5033" src="http://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2018/02/PB180069.jpg" alt="ćwiczenia nosework" width="1000" height="750" srcset="https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2018/02/PB180069.jpg 1000w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2018/02/PB180069-300x225.jpg 300w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2018/02/PB180069-800x600.jpg 800w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2018/02/PB180069-64x48.jpg 64w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2018/02/PB180069-768x576.jpg 768w" sizes="(max-width: 1000px) 100vw, 1000px" /></p>
<h2>ZKWP i FCI oraz ich rola w kynologii</h2>
<p><strong>FCI to największa federacja kynologiczna na świecie.</strong> Nikt temu nie zaprzeczy i każdy powinien to docenić. Jednak niestety w wielu wypowiedziach można zauważyć trend, że niektórzy uważają tę federację za jedyny wyznacznik psa rasowego lub rodowodowego.</p>
<p>Nie da się ukryć, że jeżeli ktoś szuka najlepszego psa w danej rasie &#8211; prawdziwego czempiona i symbol majestatu to najszybciej znajdzie go właśnie w szeregach hodowców FCI. <strong>FCI dało podstawy pod kynologię &#8211; ma bogatą dokumentację, konkretne zasady, a z ich pracy korzystają chyba wszystkie inne organizacje i federacje.</strong> Również większość &#8221;pracuje&#8221; na ich wzorcach ras. Przykładowo Legion jest z hodowli ze Związku Hodowców Psów Rasowych (pod federacją UCI), ale w swoim rodowodzie ma praktycznie same psy z FCI (psy z niemieckich linii) i tylko kilka bezpośrednio z ZKWP.</p>
<p>Również Związek Kynologiczny w Polsce ma ogromny wpływ na kynologię w naszym kraju. To najstarszy tego typu związek i jako jedyny w Polsce należy do FCI. Jednocześnie trzeba jednak uściślić, że <strong>FCI ma zasadę przyjmowania tylko jednej organizacji z danego kraju</strong>. W związku z tym, że ZKWP powstało po wojnie i było jedyną tego typu organizacją to tak naprawdę konkurencji nie było. Nikt jednak nie zaprzeczy, że ZKWP to największa organizacja kynologiczna w Polsce. Ma największe wystawy, wystawia prestiżowe rodowody i tak dalej.</p>
<p><img decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-4755" src="http://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/12/PB290114.jpg" alt="zwyrodnienie stawów u psa 4" width="1000" height="750" srcset="https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/12/PB290114.jpg 1000w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/12/PB290114-300x225.jpg 300w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/12/PB290114-800x600.jpg 800w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/12/PB290114-64x48.jpg 64w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/12/PB290114-768x576.jpg 768w" sizes="(max-width: 1000px) 100vw, 1000px" /></p>
<p>Niemniej pomimo całej wspaniałości ZKWP i FCI <strong>nieprawdą jest, że tylko te organizacje mogą wystawiać prawdziwe rodowody i tylko ich psy można nazywać rasowymi.</strong> Nie jest również prawdą, że hodowla działająca pod tymi organizacjami jest pewnikiem zdrowego psa oraz wysokiej jakości utrzymania zwierząt. Nawet w najlepszych organizacjach można znaleźć cwanych hodowców, którzy chcą po prostu zarabiać, a komfort psów ich nie obchodzi. ZKWP może starać się sprawdzać i wyrzucać takich hodowców, ale wiadomo, że nie zawsze uda im się wszystko wykryć. Dlatego też zawsze podstawą decyzji o hodowli powinno być samodzielne sprawdzenie psów i samej hodowli.</p>
<p>Jasnym jest, że <strong>w ZKWP/FCI prawdopodobnie najłatwiej znaleźć takiego psa</strong>, na którym nam zależy (są wyjątki &#8211; jak zawsze!). Jednak niektórzy stosują bardzo brutalne uproszczenie, że tylko psy rasowe są tylko z tych organizacji, a z innych to zwykłe kundle. Oczywiście takie uproszczenie jest najprostsze, ale powoduje właśnie pewne przekłamania.</p>
<p><img decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-4577" src="http://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/11/PB250050-1024x768.jpg" alt="ile kosztuje utrzymanie psa 3" width="1024" height="768" srcset="https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/11/PB250050-1024x768.jpg 1024w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/11/PB250050-300x225.jpg 300w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/11/PB250050-800x600.jpg 800w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/11/PB250050-64x48.jpg 64w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/11/PB250050-768x576.jpg 768w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/11/PB250050.jpg 1999w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<h2>Kilka słów na koniec</h2>
<p>Uf, udało się dobrnąć do końca. <strong>To bardzo trudny wpis, bo porusza bardzo ciężkie tematy </strong>(ideologicznie, bo logicznie jest to całkiem proste moim zdaniem).  <strong>Niestety wiele mediów uważa nas (i mnie i Was) niestety za idiotów i kretynów.</strong> Uważają, że nie zasługujemy na prawdę, bo jesteśmy po prostu zbyt głupi. Mówię serio &#8211; wielu twierdzi, że lepiej podawać zgeneralizowaną (i nieprawdziwą) informację, ponieważ niektórzy mogą nie zrozumieć.</p>
<p>Oczywiście, że łatwiej napisać &#8221;pies rasowy jest tylko z fci&#8221; lub &#8221;pies rasowy to tylko pies rodowodowy&#8221;, bo to prosty przekaz. <strong>Czy to kłamstwo? Pewnie, ale proste, więc każdy zrozumie. </strong>Ja natomiast, żeby wyjaśnić nawet tak proste kwestie jak pies rasowy, pies rodowodowy, pseudohodowla to potrzebuję tekstu na kilkanaście tysięcy znaków.</p>
<p><img decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-4564" src="http://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/10/11.jpg" alt="" width="1000" height="750" srcset="https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/10/11.jpg 1000w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/10/11-300x225.jpg 300w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/10/11-800x600.jpg 800w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/10/11-64x48.jpg 64w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/10/11-768x576.jpg 768w" sizes="(max-width: 1000px) 100vw, 1000px" /></p>
<p>Jednak nie uważam, że jesteście idiotami. <strong>Nie myślę, że jesteście kretynami, którzy nie potrafią nic zrozumieć.</strong> Zawsze moim celem było udzielanie rzeczowych informacji. Naturalnie mogę się czasem mylić lub napisać coś tak, że można to błędnie zinterpretować. Staram się pisać prosto i zrozumiale, ale jestem tylko człowiekiem.</p>
<p><strong>Moje teksty nigdy nie mają prowadzić nikogo za rączkę i mogą czasami nie wyczerpywać całkowicie tematu.</strong> Mam jednak nadzieję, że ktoś się zainteresuje i zacznie dalej czytać na własną rękę. Czym jest pies rasowy? Jaka jest definicja? Czym jest rodowód i jak się go wystawia? Jak wybrać dobrą hodowlę? Czym są organizacje kynologiczne i jakie są federacje kynologiczne na świecie?</p>
<p>Świat psów jest dość skomplikowany, ale to nie znaczy, że można traktować wszystkich jak debili, którzy nie zasługują na prawdę. Ktoś napisze <strong>&#8221;tak, ale jest mnóstwo Januszy, których to nie interesują &#8211; chcą taniego psa i idą do pseudo. Im trzeba prosto!&#8221;.</strong></p>
<p><img decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-4549" src="http://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/10/P7170006.jpg" alt="pies kocha" width="1000" height="750" srcset="https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/10/P7170006.jpg 1000w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/10/P7170006-300x225.jpg 300w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/10/P7170006-800x600.jpg 800w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/10/P7170006-64x48.jpg 64w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/10/P7170006-768x576.jpg 768w" sizes="(max-width: 1000px) 100vw, 1000px" /></p>
<p>To już jest kwestia podejścia i ideologii jednostki tak naprawdę.<strong> Osobiście nie uważam, żeby taka sytuacja usprawiedliwiała chamskie kłamstwa, uproszczenia i generalizowanie.</strong> Bo jeżeli traktujesz tak kogoś i kwestionujesz jego podejście to zdziwisz się jak okaże się, że ktoś inny tak traktuje Ciebie.</p>
<p><strong>Chyba wszyscy wolimy dostęp do informacji, prawda?</strong> Co znajduje się w produktach, które jemy i jak realizowane są prawa, których przestrzegamy. Na pewno nie chcemy, aby ktoś od góry decydował za nas &#8221;co możemy wiedzieć, a co nie&#8221;.</p>
<p><strong>Spróbujmy zaufać innym, że są w stanie zrozumieć więcej niż myślimy.</strong> Stosujmy pewne uproszczenia i starajmy się każdy temat tłumaczyć zwięźle &#8211; pewnie. Jednak nie stosujmy kłamstwa i przeinaczeń. Bo wtedy jesteśmy tacy sami, jak pseudohodowca, który po spotkaniu z klientem chowa psy do klatek w piwnicy.</p>
<p><img decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-4516" src="http://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/10/PC030135.jpg" alt="pseudohodowle 5" width="1000" height="750" srcset="https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/10/PC030135.jpg 1000w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/10/PC030135-300x225.jpg 300w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/10/PC030135-800x600.jpg 800w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/10/PC030135-64x48.jpg 64w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/10/PC030135-768x576.jpg 768w" sizes="(max-width: 1000px) 100vw, 1000px" /></p>
<p>Tyle!</p>
<p>Post <a href="https://zyciezpsem.pl/pies-rasowy-czy-rodowodowy/">Pies rasowy czy rodowodowy?</a> pojawił się poraz pierwszy w <a href="https://zyciezpsem.pl">Życie z Psem</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://zyciezpsem.pl/pies-rasowy-czy-rodowodowy/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>25</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Pies z hodowli &#8211; problem z badaniami</title>
		<link>https://zyciezpsem.pl/pies-z-hodowli-problem-z-badaniami/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=pies-z-hodowli-problem-z-badaniami</link>
					<comments>https://zyciezpsem.pl/pies-z-hodowli-problem-z-badaniami/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Życie z Psem]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 09 Nov 2017 09:26:36 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Ciekawostki]]></category>
		<category><![CDATA[Zdrowie i żywienie]]></category>
		<category><![CDATA[badania psów]]></category>
		<category><![CDATA[kupno psa z hodowli]]></category>
		<category><![CDATA[obowiązkowe badania psa]]></category>
		<category><![CDATA[odpowiedzialność hodowcy]]></category>
		<category><![CDATA[pies rasowy]]></category>
		<category><![CDATA[pies z hodowli]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://zyciezpsem.pl/?p=4610</guid>

					<description><![CDATA[<p>Pies z hodowli &#8211; to trudny temat, ponieważ obrósł w wiele mitów oraz pewnych uprzedzeń. Dla niektórych psy rasowe to źródło całego zła na świecie, ponieważ w końcu przez nie kundelki nie mają domu. Z drugiej strony są miłośnicy konkretnej &#8230;</p>
<p>Post <a href="https://zyciezpsem.pl/pies-z-hodowli-problem-z-badaniami/">Pies z hodowli &#8211; problem z badaniami</a> pojawił się poraz pierwszy w <a href="https://zyciezpsem.pl">Życie z Psem</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Pies z hodowli</strong> &#8211; to trudny temat, ponieważ obrósł w wiele mitów oraz pewnych uprzedzeń. Dla niektórych psy rasowe to źródło całego zła na świecie, ponieważ w końcu przez nie kundelki nie mają domu. Z drugiej strony są miłośnicy konkretnej rasy, które nie wyobrażają sobie życia bez przedstawiciela ulubionej grupy psów.</p>
<p>Jednak większość zgodnie powie, że jeśli już decydować się na psa rodowodowego to <strong>tylko z hodowli i to nie byle jakiej</strong> &#8211; związkowej (najczęściej poleca się ZKwP/FCI)! Dlaczego tak? Ponieważ zdanie ogółu jest takie, że tylko hodowla ze stowarzyszenia gwarantuje zdrowego psa, który będzie zgodny ze wzorcem rasy. Czy tak jest na pewno?</p>
<h2>Pies z hodowli &#8211; wymagane badania</h2>
<p>Głównym <strong>powodem do napisania dzisiejszego wpisu był mail od Natalii</strong>, która ma ogromny problem ze swoim psem oraz hodowcą. Na samym wstępie chciałbym napisać jeszcze, że wpis ten nie ma absolutnie na celu oczernianie hodowców lub związków. Ma jednak na celu poruszenie bardzo ważne kwestii, czyli problemów z wymaganymi badaniami psów.</p>
<p><img decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-4618" src="http://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/11/PB010160.jpg" alt="pies z hodowli 2" width="1000" height="750" srcset="https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/11/PB010160.jpg 1000w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/11/PB010160-300x225.jpg 300w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/11/PB010160-800x600.jpg 800w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/11/PB010160-64x48.jpg 64w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/11/PB010160-768x576.jpg 768w" sizes="(max-width: 1000px) 100vw, 1000px" /></p>
<p>Z tego względu, że <strong>Związek Kynologiczny w Polsce</strong> jest największym tego typu stowarzyszeniem w naszym kraju to pewne elementy będą oparte właśnie na ich regulaminach. W końcu najwięksi powinni być przykładem dla innych, prawda? Jeżeli największy związek nie wprowadzi pewnych zmian to trudno ich oczekiwać od &#8221;malutkich&#8221;.</p>
<p><a href="http://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/11/zalacznik_10_-_dodatkowe_wymogi_hodowlane.pdf" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Tutaj</a> można ściągnąć regulamin ZKwP odnośnie wymaganych badań dla poszczególnych ras. Są to rasy objęte &#8221;dodatkowymi wymogami hodowlanymi&#8221;. I tak przykładowo możemy zobaczyć, że <strong>Owczarek Niemiecki ma następujące wymagania:</strong></p>
<ul>
<li>wynik badania na dysplazję: A, B</li>
<li>przegląd hodowlany z testami psychicznymi</li>
<li>wyszkolenie minimum IPO-V &#8211; wyłącznie dla psów</li>
<li>wyszkolenie minimum BH &#8211; wyłącznie dla suk (obowiązuje od 01.01.2014)</li>
</ul>
<p>Od razu zaznaczę, że te &#8221;testy psychiczne&#8221; to bardzo podstawowe testy. Reakcja psa na hałasy, zbliżającego się obcego, na atak ze strony obcego i tak dalej. Generalnie nastawione na sprawdzenie, czy pies jest agresywny czy spokojny.</p>
<p>Z takich &#8221;ciekawostek&#8221; warto zobaczyć, że <strong>dopuszczalny wynik na dysplazję to A lub B</strong> &#8211; &#8221;A&#8221; oznacza, że staw jest całkowicie wolny od dysplazji. &#8221;B&#8221; już oznacza &#8221;prawie normalny staw&#8221;, czyli pewne odstępstwa są tolerowane. U niektórych ras dozwolony jest również wynik &#8221;C&#8221;, czyli lekka dysplazja np: u Owczarka Francuskiego (Briard oraz Beauceron). Jednak na liście nie ma wielu ras &#8211; przykładowo wiem, że Samoyedy są narażone na choroby oczu, a jednak nie ma takiego wymagania, jeśli chodzi o badania.</p>
<p>Ogółem chodzi o to, że bardzo wiele osób twierdzi, że<strong> pies z hodowli to pewna gwarancja zdrowia</strong>, a często wcale tak nie jest. Wielu, naprawdę wielu hodowców pozostaje na wymaganych badaniach i tylko je przedstawia przyszłemu właścicielowi, a przecież sama informacja o dysplazji jednego stawu to żadna informacja o generalnym zdrowiu psa. Niewielu hodowców decyduje się na dodatkowe badania, a jeśli już to z powodu pewnej presji społeczeństwa.</p>
<p><img decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-4617" src="http://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/11/PB010115.jpg" alt="pies z hodowli 3" width="1000" height="750" srcset="https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/11/PB010115.jpg 1000w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/11/PB010115-300x225.jpg 300w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/11/PB010115-800x600.jpg 800w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/11/PB010115-64x48.jpg 64w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/11/PB010115-768x576.jpg 768w" sizes="(max-width: 1000px) 100vw, 1000px" /></p>
<p>Przykładowo nawet jeżeli dana rasa nie ma wymagania badania na dysplazję to i tak wielu hodowców to robi. Dlaczego? Ponieważ utarło się, że to bardzo ważne badania. Hodowcy więc je robią, nawet jeżeli dana rasa nie jest aż tak na to narażona. Ogółem można zauważyć, że hodowcy robią to co się &#8221;sprzedaje&#8221;, a nie to co powinno się robić. <strong>Wielu hodowców rasy Samoyed robi badania na oczy</strong>, ponieważ jest to wynikiem presji pasjonatów rasy &#8211; w wielu miejscach znajdują się porady dla przyszłych właścicieli, gdzie naciska się na sprawdzanie tych badań.</p>
<h2>Pies z hodowli &#8211; nie zawsze bajka</h2>
<p>Teraz przystępujemy do kolejnej części tego wpisu, czyli historii Natalii:</p>
<p>&#8221;<em>Od wielu miesięcy czytam Twój blog (chociaż dosyć wyrywkowo), a ostatnio nie może mi wypaść z pamięci wpis (jeden i drugi) o umowie z hodowcą. Na zakładce &#8220;kontakt&#8221; znalazłam drobną zachętę do napisania jeśli ma się jakieś pytania lub po prostu chce się pogadać, więc o to piszę.</em></p>
<div>
<div>
<p><em>Od lutego jestem szczęśliwą opiekunką boksera. Chłopak wzięty z hodowli zarejestrowanej w <span class="il">ZKwP</span>. Miesiącami tłumaczyłam narzeczonemu dlaczego to ważne, dlaczego to robi różnice, dlaczego możemy albo wziąć z tego jedynego legalnego źródła jego wymarzonego boksera, albo zaadoptować jakiegokolwiek innego psiaka. Bo skoro mamy zapłacić za psa, to zapłacimy dużo, ale ludziom, którzy się na tym znają. Piekarz piecze chleb, a hodowca zajmuje się hodowlą, koniec i kropka.</em></p>
</div>
<p><em>No i go przekonałam. Ba. Z dumy pękam kiedy słyszę w jego ustach swoje argumenty, które to trafiają do kolejnych osób. </em></p>
<p><em>Znaleźliśmy kilka hodowli, które miały lub planowały w szczenięta, podzwoniliśmy, pogadaliśmy i to była zupełnie inna bajka. Najbardziej zaimponował nam jeden Pan, który w zasadzie zaczął wypytywać nas, zanim my zdążyliśmy zapytać o wszystko jego. Gdzie mieszkamy, jakie mamy warunki, plany dnia, ile ruchu będzie miał pies, jakie aktywności będziemy w stanie mu zapewnić, czy mamy doświadczenie z rasą. </em><br />
<em>Z daleka widać było, że zależy mu na szczeniaku. Do tego hodowla zarejestrowana tam, gdzie być powinna, maluch piękny jak z obrazka, 3x piękniejszy niż można było sobie wymarzyć (no&#8230; pewnie każdy taki by był, ale to szczegół), rodzice przebadani na dysplazję, na wady serca, papiery do wglądu. Hodowla wprawdzie nowa, pierwszy miot, ale każdy kiedyś od czegoś zaczynał, prawda? Poza tym ojciec przed imieniem i nazwą hodowli ma więcej literek świadczących o tytułach niż w tym drugim członie. </em></p>
<p><em>Przyjechaliśmy. Szczeniak taki jak obiecywał. Odważny, nauczony naprawdę wielu rzeczy. Świetnie dogadywał się z psami i z ludźmi. O wszystko zadbała Pani opiekująca się maluchami, co ciekawe nie faktyczny hodowca, ale wydało nam się to nawet rozsądne. Skoro jest ktoś kto ma więcej doświadczenia w prowadzeniu hodowli, w socjalizacji psów, to dlaczego go po prostu nie wynająć? Do dziś uważam, że jakiś sens to ma i do owej Pani nie wiele pretensji mogę mieć. Przejrzeliśmy papiery rodziców, kartę miotu, papiery małego, książeczkę zdrowia, metryczkę, umowę &#8211; wszystko było tak jak należy. Nic tylko podpisać, zostawić spory pliczek pieniędzy, wziąć kulkę i wracać 200km do domu. No i tak zrobiliśmy.</em></p>
</div>
<div><em>Z socjalizacji psa naprawdę do dziś jestem zadowolona i uważam, żę wcześniej wspomniana Pani odwaliła kawał dobrej roboty. Nie mieliśmy problemu &#8220;płaczu&#8221; w domu, nie mieliśmy psa z lękami, mieliśmy wesołą kulkę, odważną i ciekawską. Jest trochę łobuz, ale to zupełnie inna bajka. Jest taki o jakim marzyliśmy. Tylko jest chory.</em></div>
<div></div>
<div><em>Niedługo po wzięciu małemu zrobiłam kontrolną morfologię. Wszystkie wyniki super, poza poziomem Ca:P. No cóż&#8230; bokser, raczej większy pies, to się ponoć zdarza. No i tak walczyliśmy, powtarzaliśmy badania, zmienialiśmy dietę, a wyniki tylko coraz gorszę i gorszę. Milion razy konsultowałam się z Panią L. (tak ją nazwijmy), bo z Panem hodowcą jakoś kontakt się urwał, ponoć z powodu chorej żony zapracowany się zrobił. A Pani L. radziła i się martwiła i pomagała. Aż w końcu nie wytrzymała i wspomniała, że matce bąbla w trakcie ciąży zdiagnozowano przewlekłą niewydolność nerek. Ciąża była już zaawansowana, więc zdecydowali się ją utrzymać. Sama ponoć proponowała, żeby szczeniaki rozdać po znajomych hodowcach, którzy będą wiedzieli jak się nimi zająć, ale zarówno Pan Hodowca, jak i weterynarz powiedzieli, że nie ma sensu siać paniki. Nie ma pewności, że maluchy odziedziczą chorobę, a nóż będą zdrowe, spokojnie można za nie wziąć 3k za każdego. Urodziły się trzy. Dwa zostały sprzedane, jedna suczka została w hodowli do dalszego rozrodu.</em></div>
<div></div>
<div><em>Kiedy tylko dowiedziałam się o chorobie matki zapisałam się do weterynarza nefrologa. Czeka się długo, ale ponoć najlepszy specjalista w Warszawie. Wcześniej poleciła mi jakie konkretnie badania wykonać, a była to nieco szersza lista niż to co robiłam zazwyczaj. Przyjechałam, przejrzała wyniki, zrobiła USG, zmierzyła ciśnienie. Mały jest chory. PChN w fazie I. Po diagnozie Pani L. zrobiła badania suczce, która została pod jej opieką do dalszej hodowli &#8211; wyniki jeszcze gorsze. O trzeciej suczce niestety nie mam informacji, ale szanse na to, że jest zdrowa są raczej marne.</em></div>
<div></div>
<div><em>No nie powiem&#8230; Zdenerwowałam się. I denerwuje mnie to wciąż i to podwójnie. Po pierwsze dlatego, że coś przede mną zatajono. Oczywiście, o ile wówczas po prostu psa bym nie wzięła, o tyle teraz gdy usłyszałam od Pana Hodowcy, za pośrednictwem Pani L., że psa może odkupić, to mnie za przeproszeniem szlag trafił. Bo młody nigdy w moich oczach nie miał być ani psem wystawowym, ani reproduktorem, ani nie-wiem-kogo-oni-w-nim-<wbr />widzieli, bo ja chciałam ogoniastego przyjaciela, a to oni od pół roku stękali o wyrobienie rodowodu (który, swoją drogą, w mojej opinii jest teraz po nic, ale o tym zaraz). Nie wiem, jak okropnym człowiekiem trzeba być, żeby w takiej sytuacji psa oddać. Teraz, gdy spędziłam z nim już prawie 9 miesięcy i nie wyobrażam sobie dnia bez niego. Nie wiem też, jak bezdusznym trzeba być, by spokojnie coś takiego zaproponować jako dobre wyjście z sytuacji, bo UPS &#8211; wydało się. Nie wiem jak można było bez mrugnięcia okiem sprzedać potencjalnie chorego psa, osobie, która z tą chorobą nie ma najmniejszego doświadczenia. Cóż&#8230; Dokształcam się w takim tempie, że niedługo zostanę specjalistą, choć uczciwie przyznaję &#8211; wolałabym nim nie być. Wolałabym zdrowego psa. I nie zrozum mnie źle. Wolałabym, żeby TEN KONKRETNY PIES, do którego przywiązałam się bardziej niż ustawa przewiduje był zdrowy. O. Nie chcę innego. Nie chcę pieniędzy za niego. Nie chcę go oddać, ani zamienić. Przykre, że pełnego zdrowia mu nie kupię. Mogę jedynie dbać o to, by w relatywnie dobrej kondycji dożył jak najpoważniejszego wieku i właśnie to staram się robić.</em></div>
<div></div>
<div><em>Ale to jest jedno. Po prostu nie chcę mieć już z tym hodowcą nic wspólnego. Bardziej mierzi mnie druga sprawa. Matka bąbla jest chora. Jego siostra, która pewnie za rok będzie miała pierwszy miot również jest chora, a nikt nie widzi w tym nic złego. Matka ma już wszystkie stosowne badania i wyróżnienia, młoda jeździ od wystawy do wystawy zbierając doświadczenie i niezbędne tytuły. I niech mi nikt nie mydli oczu, że robią to czysto rekreacyjnie, bo psy, które już &#8220;swoje uzbierały&#8221; nagle rekreacyjnie jeździć na wystawy przestają. Bo mnie także instruowano: że najpierw rodowód, potem ta wystawa, tamta, ten test, znowu wystawa, bla, bla, bla, dopóki ostro nie powiedziałam, że mój pies reproduktorem nie będzie. Koniec i kropka. Nie mam w umowie nic, co predysponuje ich do decydowania o tym. Decyzje na ten temat podejmuję ja i mój partner, a ona jest jednoznaczna i nie zmieni się tak, jak i pies nie wyzdrowieje. I owszem, obie są pięknymi psami o cudownym usposobieniu. Ale na litość boską&#8230; są chore. Szanse na to, że dożyją sędziwego, nawet jak na tę rasę, wieku w zdrowiu są minimalne. Czy naprawdę chcemy robić więcej chorych szczeniaczków, których właściciele dowiedzą się po miesiącach żmudnego latania od weterynarza do weterynarza, że&#8230; UPS, wydało się, mogę odkupić?</em></div>
<div><em>Sama niestety nie wiedziałam o tym, że boksery mogą być jakkolwiek, w większym stopniu narażone na choroby nerek i należy o to zapytać. Z tego, co się orientuję, nie ma też wymogu robienia psom i sukom hodowlanym tej rasy badań pod tym kątem. Trzeba prześwietlić stawy, ładnie jest zbadać serce, o nerkach ani widu, ani słychu. Można powiedzieć, że po prostu się takich badań nie zrobiło (bo i po co?), a jeśli potencjalny kupujący nawet o nich nie wspomni, co jest bardzo prwadopodobne &#8211; po prostu ich nie pokazać, jak to było w naszym przypadku. Czyli TEORETYCZNIE nie ma większych przeciwwskazań, a już na pewno problemu z tym, żeby w hodowli pojawił się niedługo jeden, albo i dwa mioty. </em></div>
<div></div>
<div><em>A ja się z tym kurcze nie zgadzam. Nie zgadzam całą sobą, bo to mija się z moim wyobrażeniem o dobrej hodowli. Mija się z tym, co myślałam o <span class="il">ZKwP</span>. Mija się ze wszystkim, co naopowiadałam ludziom. Może moja wizja była z lekka utopijna, ale to już po prostu&#8230; nie mam cenzuralnego słowa. I nie wiem, co zrobić. Mogę wypatrywać, czy nowy miot się już pojawił, czy jeszcze nie, mogę robić czarny PR, ale to też nie o to chodzi. </em></div>
<div></div>
<div><em>I powiedz mi proszę&#8230; Czy ja za bardzo się przejmuję? Mieszam w nie swoje sprawy? Powinnam n-ty raz spróbować ochłonąć i po prostu uznać, że &#8220;nie mój cyrk &#8211; nie moje małpy&#8221; i w ogóle o tym zapomnieć? A może jest coś, co mogę, a nawet powinnam zrobić? Nie mam kogo zapytać. Nie mam w otoczeniu nikogo, kto ma jakiekolwiek doświadczenie z hodowlami, hodowcami, przepisami i niepisanymi umowami. Dobrze znam tylko tę jedną hodowlę, od której już więcej informacji chyba nie chcę.&#8221;</em></div>
<div><img decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-4619" src="http://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/11/PB010165.jpg" alt="pies z hodowli 4" width="1000" height="750" srcset="https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/11/PB010165.jpg 1000w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/11/PB010165-300x225.jpg 300w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/11/PB010165-800x600.jpg 800w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/11/PB010165-64x48.jpg 64w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/11/PB010165-768x576.jpg 768w" sizes="(max-width: 1000px) 100vw, 1000px" /></div>
<div></div>
<div><strong>Niestety żadne stowarzyszenie nie chroni przed hodowcą</strong>, który jest po prostu chciwy i nie ma tu reguły, czy jest to ZKwP czy klub Psa i Kotka. Stowarzyszenia mogą jednie tworzyć regulaminy i wewnętrzne zobowiązania, ale zawsze znajdzie się ktoś kto postara się to ominąć. Niestety w wielu przypadkach przed samym zakupem wszystko wydaje się idealne &#8211; hodowca uprzejmy, a psiaki doskonałe. Dopiero po pewnym czasie pokazują się pewne zgrzyty i często jest już za późno.</div>
<div></div>
<div>Nie znaczy to oczywiście, że teraz nagle wszyscy mają się bać &#8211; nie. Chodzi o to, że <strong>powinniśmy wybierać psa jeszcze bardziej świadomie.</strong> Wielu osobom wyłącza się pewne logiczne myślenie podczas wybierania psa, ponieważ myślą, że &#8221;skoro to ZKwP to musi być dobrze&#8221;. Prawda jest taka, że w wielu przypadkach ZKwP nie ma realnego wpływu na samego hodowcę.</div>
<div></div>
<div>Jednak z drugiej strony ludzie mogą mieć wpływ na stowarzyszenie, aby ich regulaminy były jeszcze bardziej rzetelne i zostawiały jak najmniej furtek. Moim zdaniem obecne wymagania odnośnie badań psów są zbyt małe, a <strong>wpływ weterynarzy ZKwP na sprawdzanie miotów</strong> zbyt niski. Powinny być wymagane badania nie tylko dla maluchów, ale przede wszystkim dla rodziców. I to nie raz i na konkretne choroby, a w trakcie całego życia. Powinny być wymagane pełne badania krwi w regularnych odstępach czasu oraz generalne sprawdzenie stanu zdrowia psa.</div>
<div></div>
<div>Nawet <strong>jeżeli pies nie jest chory na coś poważnego</strong>, ale ma ogólny słaby stan zdrowia to taki pies nie powinien być dopuszczony do rozmnażania. Nie chodzi tylko o możliwość przekazania jakiejś choroby potomstwu, ale generalnie &#8211; chory i zmęczony pies nie powinien być rozmnażany, ponieważ to jeszcze bardziej obciąży jego organizm. Stowarzyszenie, do którego należy hodowca powinno mieć możliwość wnikliwej, regularnej oceny stanu zdrowia psa i możliwość uniemożliwienia dalszego rozmnażania, jeżeli mogłoby to powodować zagrożenie dla psa lub jego potomstwa. Tyle.</div>
<div></div>
<div>Jeżeli chodzi o samą historię Natalii to nigdy takie rzeczy nie są przyjemne. Trudno również z nimi coś zrobić. Teoretycznie <strong>zgodnie z prawem możemy zgłosić sprawę do sądu</strong>. Jeżeli kupujemy psa (zgodnie z prawem pies traktowany jest jak przedmiot) i podpisujemy umowę to zakładamy, że pies jest zdrowy (o ile w umowie nie ma innej informacji). Możemy iść do sądu i domagać się odszkodowania lub pokrycia pewnych kosztów. Najlepiej jednak najpierw skonsultować sprawę z prawnikiem. Natalia ma o tyle prościej, że ma dowód, że hodowca wiedział o chorobie psów.</div>
<div><img decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-4616" src="http://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/11/PB010092.jpg" alt="pies z hodowli 5" width="1000" height="750" srcset="https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/11/PB010092.jpg 1000w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/11/PB010092-300x225.jpg 300w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/11/PB010092-800x600.jpg 800w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/11/PB010092-64x48.jpg 64w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/11/PB010092-768x576.jpg 768w" sizes="(max-width: 1000px) 100vw, 1000px" /></div>
<div></div>
<div>Druga sprawa jest taka, że<strong> zawsze mamy możliwość zgłoszenia swoich zastrzeżeń do oddziału Związku Kynologicznego w Polsce</strong> &#8211; w zależności od oddziału (niektóre mają milszych pracowników, inne cóż&#8230;akceptowalnych) nasza sprawa może się potoczyć trochę inaczej. Najwyższą karą w ZKwP jest usunięcie z grona hodowców stowarzyszenia.</div>
<div></div>
<div>I teraz tak &#8211; po co? <strong>Niektórzy powiedzą, że jak już pies jest chory to trudno</strong>, trzeba zacisnąć zęby i mu pomóc. Oczywiście, że tak. Niemniej uważam, że nieodpowiedzialnego hodowcę powinna spotkać kara. Zdrowia psu nie zwrócimy, ale możemy uratować kolejne psiaki. Hodowcy robią takie &#8221;akcje&#8221;, bo chcą zarobić więcej niż powinni &#8211; normalnie chorego psa nikt nie kupi, więc to strata.</div>
<div></div>
<div>Jeżeli więc otworzymy sprawę sądową to zmarnujemy hodowcy czas oraz może nawet pieniądze. <strong>Raz dostanie nakaz zwrotu pieniędzy to może mu się odechce kolejny raz kombinować</strong> (jak nie zarobi, a może nawet straci to przestanie mu się hodowla opłacać). Jeżeli sprawę zgłosimy do ZKwP i oni wyciągną od niego konsekwencje to również może to zniechęcić do dalszego kontynuowania swojej działalności.</div>
<h2>Pies z hodowli &#8211; podsumowanie</h2>
<p>Także z dzisiejszego wpisu wynikają dwie rzeczy. Pierwszą jest<strong> konieczność zmiany regulaminów stowarzyszeń w taki sposób, aby wymagane badania były rozszerzone o ich większą ilość.</strong> Dysplazja to wcale nie jest najgorsza i najbardziej powszechna choroba u każdej rasy, a studiując regulaminy można mieć wrażenie, że głównie na tym się hodowcy skupiają. Każda rasa ma swoje problemy i jest narażona na różne choroby. Zwiększenie ilości wymaganych badań spowoduje, że kolejne mioty będą mniej narażone na różne kłopoty w przyszłości. Kolejna sprawa to zwiększenie możliwości stowarzyszenia, aby mogło na bieżąco sprawdzać stan zdrowia psa i <strong>w razie czego mogło uniemożliwić dalsze jego rozmnażanie.</strong></p>
<p><img decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-4614" src="http://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/11/giphy.gif" alt="" width="480" height="360" /></p>
<p>Druga rzecz to nie popuszczanie hodowcy. Znam wiele osób, które kupiło psa i coś tam się z nim później działo (niekoniecznie coś groźnego, ale widać, że była to odpowiedzialność hodowcy). Wiele z tych osób olało sprawę, bo nie chciało robić problemów. Moim zdaniem każdy <strong>właściciel powinien pociągać do odpowiedzialności hodowcę</strong>, ponieważ pobłażanie powoduje tylko zwiększenie się tego procederu.</p>
<p><strong>Obecnie hodowcy nie czują praktycznie jakiejkolwiek presji.</strong> Dopisują sobie do umowy bzdury i się z tego cieszą. O samych umowach z hodowcą możecie poczytać <a href="http://zyciezpsem.pl/umowa-z-hodowca-kupujemy-szczeniaka/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">tutaj</a>. Jeżeli sami na to pozwalamy to nie możemy się dziwić, że tak to działa. Oczywiście nie mówię tu o totalnych bzdurach, a rzeczywistych problemach. Do nas Levi przyjechał z łupieżem wędrującym i od razu skontaktowaliśmy się z hodowcą. Przeprosił nas, oddał pieniądze za leczenie.</p>
<p><strong>I tak to powinno wyglądać.</strong> Problemy się zdarzają i nie zawsze mamy na nie wpływ. Jednak dobry hodowca powinien wziąć odpowiedzialność za psa, którego sprzedaje.</p>
<p>Post <a href="https://zyciezpsem.pl/pies-z-hodowli-problem-z-badaniami/">Pies z hodowli &#8211; problem z badaniami</a> pojawił się poraz pierwszy w <a href="https://zyciezpsem.pl">Życie z Psem</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://zyciezpsem.pl/pies-z-hodowli-problem-z-badaniami/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>29</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Pseudohodowle &#8211; czym są i dlaczego warto to wiedzieć?</title>
		<link>https://zyciezpsem.pl/pseudohodowle-czym-sa/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=pseudohodowle-czym-sa</link>
					<comments>https://zyciezpsem.pl/pseudohodowle-czym-sa/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Życie z Psem]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 11 Oct 2017 07:45:41 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Ciekawostki]]></category>
		<category><![CDATA[czym są pseudohodowle]]></category>
		<category><![CDATA[federacja kynologiczna]]></category>
		<category><![CDATA[pies rasowy]]></category>
		<category><![CDATA[pseudohodowla]]></category>
		<category><![CDATA[pseudohodowle]]></category>
		<category><![CDATA[stowarzyszenia kynologiczne]]></category>
		<category><![CDATA[zhpr]]></category>
		<category><![CDATA[zkwp]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://zyciezpsem.pl/?p=4393</guid>

					<description><![CDATA[<p>Pseudohodowle to temat bardzo trudny i trochę kontrowersyjny. Powoduje wiele sprzeczek wśród psiarzy, sporo nieporozumień, ale przede wszystkim całą masę szkodliwych mitów. Uważam, że pewne przekłamywanie rzeczywistości nigdy nie jest dobre, a wiele osób ma tendencję do takich uproszczeń, że &#8230;</p>
<p>Post <a href="https://zyciezpsem.pl/pseudohodowle-czym-sa/">Pseudohodowle &#8211; czym są i dlaczego warto to wiedzieć?</a> pojawił się poraz pierwszy w <a href="https://zyciezpsem.pl">Życie z Psem</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Pseudohodowle to temat bardzo trudny i trochę kontrowersyjny.</strong> Powoduje wiele sprzeczek wśród psiarzy, sporo nieporozumień, ale przede wszystkim całą masę szkodliwych mitów. Uważam, że pewne przekłamywanie rzeczywistości nigdy nie jest dobre, a wiele osób ma tendencję do takich uproszczeń, że jest to po prostu złe dla całego środowiska. Temat jest szczególnie ważny dla mnie, ponieważ rozumiem co czasami muszą przechodzić osoby posiadające psa z niszowego stowarzyszenia.</p>
<p>Od razu na wstępie zaznaczę, że Legion jest z hodowli zarejestrowanej w <strong>Związku Hodowców Psów Rasowych</strong>, który dla wielu osób oznacza &#8221;pseudo&#8221; (zresztą jak każde stowarzyszenie, które nie jest ZKwP). Przez te 3 lata posiadania naszej psiny wielokrotnie byłem niejako <strong>na siłę wciągany do dyskusji o pseudo</strong> i w pewien sposób musiałem bronić swojego wyboru. Sam wpis nie ma naturalnie być obroną innych stowarzyszeń, ale ma zwrócić uwagę, że istotą rzeczy, która tworzy &#8221;pseudohodowle&#8221; nie jest przynależność do organizacji, a sama hodowla i warunki, które zapewnia swoim podopiecznym.</p>
<p>Dawno temu już miałem napisać wpis, ale zawsze odsuwałem to w czasie. <strong>Strasznie ciężko napisać na ten temat</strong> w taki sposób, aby było wszystko zrozumiałe i ktoś przypadkiem nie wysnuł z tego nieprawidłowych wniosków. Takie rzeczy trzeba rozumieć bardzo logicznie i bez zbędnego czynnika emocjonalnego, a to się obecnie dzieje w internecie.</p>
<div id="attachment_4509" style="width: 1010px" class="wp-caption aligncenter"><img decoding="async" aria-describedby="caption-attachment-4509" class="wp-image-4509 size-full" src="http://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/10/P8270081.jpg" alt="pseudohodowle 2" width="1000" height="750" srcset="https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/10/P8270081.jpg 1000w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/10/P8270081-300x225.jpg 300w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/10/P8270081-800x600.jpg 800w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/10/P8270081-64x48.jpg 64w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/10/P8270081-768x576.jpg 768w" sizes="(max-width: 1000px) 100vw, 1000px" /><p id="caption-attachment-4509" class="wp-caption-text">Dzisiaj trochę wspominki zdjęciowe &#8211; na pierwszy &#8221;rzut&#8221; mała Legion :D</p></div>
<p>Praktycznie nie ma dnia, aby nie powstał jakiś nowy wpis na ten temat &#8211;<strong> na blogu, forum lub grupach internetowych.</strong> Zawsze są krzyki, złe wnioski i twierdzenie nieprawdy. Dzisiaj więc napiszemy czym są pseudohodowle, jak je rozpoznać i dlaczego w ogóle warto się tym zainteresować?</p>
<h2>Pseudohodowle &#8211; geneza powstania</h2>
<p><strong>Cofnijmy się trochę w czasie</strong>, a dokładniej do lat 1990-2011. W tym okresie dostęp do psów był bardzo prosty, ponieważ w praktyce wystarczyło jechać na giełdę i można było swojego pupila zakupić. Tam był prawdziwy wybór &#8211; od psów czystej rasy, przez mniejsze i większe mixy, aż do typowych kundelków, które oddawane były za jakieś grosze. <strong>Psa można też było kupić od sąsiada</strong>, który miał &#8221;ładnego psiaka&#8221;, więc rozmnażał go, żeby chociaż zwróciło mu się jego utrzymanie. Chyba na każdym osiedlu był taki ktoś &#8211; nawet niekoniecznie musiał mieć psa rasowego, a wystarczyło, że podobał się sąsiadom.</p>
<p>Psy rasowe były niejako dla elit, bo nie oszukujmy się &#8211; szczególnie na początku nie było powszechnego dostępu do internetu, więc<strong> ludzie nawet nie wiedzieli jak to wygląda</strong>. Ktoś tam był na wystawie, usłyszał ceny i szybko skwitował to &#8221;na giełdzie takiego owczarka to za 200 zł można dostać&#8221;. Ogólnie były dwa światy &#8211; hodowle związkowe (np: ze Związku Kynologicznego w Polsce) lub wolny handel na bazarach, giełdach i parkingach.</p>
<div id="attachment_4515" style="width: 1010px" class="wp-caption aligncenter"><img decoding="async" aria-describedby="caption-attachment-4515" class="size-full wp-image-4515" src="http://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/10/PC030080.jpg" alt="pseudohodowle 3" width="1000" height="750" srcset="https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/10/PC030080.jpg 1000w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/10/PC030080-300x225.jpg 300w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/10/PC030080-800x600.jpg 800w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/10/PC030080-64x48.jpg 64w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/10/PC030080-768x576.jpg 768w" sizes="(max-width: 1000px) 100vw, 1000px" /><p id="caption-attachment-4515" class="wp-caption-text">Dla porównania mały Levi :)</p></div>
<p>W 2012 roku wszystko się zmieniło za sprawą nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt. <strong>Wprowadziła ona dwa bardzo ważne zapiski:</strong></p>
<ul>
<li>Zakaz rozmnażania zwierząt w celach handlowych (nie dotyczy hodowli zarejestrowanej w ogólnopolskim stowarzyszeniu, która posiada odpowiednie zapiski w statucie)</li>
<li>Zakaz sprzedaży zwierząt poza miejscem hodowli (np: nie wolno sprzedawać na targowiskach, parkingach i tym podobnych)</li>
</ul>
<p>I te <strong>zapiski wprowadziły jednocześnie sporo dobrego, ale również ciut złego.</strong> Przede wszystkim co one oznaczają dla zwykłego obywatela? Przede wszystkim od tego momentu sprzedaż zwierząt poza miejscem prowadzenia hodowli było nielegalne. Nie można sprzedawać przykładowo psów na giełdach i parkingach.</p>
<p>Jednak najważniejszy był <strong>ogólny zakaz rozmnażania w celach handlowych</strong>, który nie dotyczy tylko hodowli zarejestrowanych w ogólnopolskim stowarzyszeniu. Stowarzyszenie to musi posiadać odpowiednie zapiski w statucie. Spotkało się to oczywiście z pewnym oburzeniem osób, które wcześniej mogły normalnie rozmnażać swoje psy rasowe i je sprzedawać.</p>
<p><strong>Ustawodawca nie przewidział jednak bardzo prostego sposobu na obejście całego zakazu.</strong> Generalnie ustawodawca zakładał, że osoby chcące dalej sprzedawać swoje psy zarejestrują swoją hodowlę w jednym z kilku działających stowarzyszeń, ale dla wielu okazało się to nieopłacalne. Tańsze jest samodzielne założenie odpowiedniego stowarzyszenia &#8211; i tak w wielu przypadkach się stało.</p>
<p>Masowe pojawianie się nowych stowarzyszeń, których jedynym celem było obejście ustawy zostało szybko zauważone przez społeczności hodowców oraz psiarzy. W celu przeciwdziałania temu <strong>dość szybko rozpropagowano termin &#8221;pseudohodowla&#8221;</strong>, który miał na celu określenie tego zjawiska. Jednak jeszcze szybciej doszło do pewnych uproszczeń, które możemy zauważyć do dzisiaj.</p>
<div id="attachment_4510" style="width: 1010px" class="wp-caption aligncenter"><img decoding="async" aria-describedby="caption-attachment-4510" class="wp-image-4510 size-full" src="http://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/10/PA040313.jpg" alt="pseudohodowle 4" width="1000" height="750" srcset="https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/10/PA040313.jpg 1000w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/10/PA040313-300x225.jpg 300w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/10/PA040313-800x600.jpg 800w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/10/PA040313-64x48.jpg 64w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/10/PA040313-768x576.jpg 768w" sizes="(max-width: 1000px) 100vw, 1000px" /><p id="caption-attachment-4510" class="wp-caption-text">Legion była okropnym szczeniakiem jak pamiętam :D Gryzła, skakała &#8211; mała wariatka po prostu, ale po zdjęciach tego nie widać :)</p></div>
<h2>Pseudohodowle &#8211; czym są?</h2>
<p>W tym momencie w wielu miejscach można spotkać się z ogromnym uproszczeniem, które <strong>określa, że KAŻDA hodowla spoza ZKwP</strong> (Związek Kynologiczny w Polsce) <strong>jest pseudohodowlą</strong>. Jest to stwierdzenie bardzo błędne i ma trochę podłoże ekonomiczne. W wielu miejscach można znaleźć informację, że ZKwP wcale nie śpieszy się, aby ewentualne stwierdzenia prostować, a wręcz więcej &#8211; same do niego namawia. Związek ten bardzo chciał być wzięty pod uwagę, jeśli chodzi o konsultacje odnośnie nowej nowelizacji. Pojawiały się również informacje, że ustawa powinna zawierać zapisek, że tylko hodowle związane z ZKwP będą mogły prowadzić dalej swoją działalność.</p>
<p>Zanim jeszcze wgłębimy się w kwestię ustawy i pseudohodowli warto wiedzieć dlaczego sytuacja ZKwP jest istotna i jak wygląda skrócona historia tej organizacji. Przede wszystkim głównym argumentem &#8221;ZA&#8221; Związkiem Kynologicznym w Polsce jest jego przynależność do FCI &#8211; <strong>największej i najpopularniejszej federacji kynologicznej na świecie.</strong> Nie da się ZKwP tego osiągnięcia odebrać, ale wiele osób przywiązuje do tego zbyt dużą wagę i niejako określają tym samym jakość samego stowarzyszenia.</p>
<div id="attachment_4516" style="width: 1010px" class="wp-caption aligncenter"><img decoding="async" aria-describedby="caption-attachment-4516" class="wp-image-4516 size-full" src="http://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/10/PC030135.jpg" alt="pseudohodowle 5" width="1000" height="750" srcset="https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/10/PC030135.jpg 1000w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/10/PC030135-300x225.jpg 300w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/10/PC030135-800x600.jpg 800w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/10/PC030135-64x48.jpg 64w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/10/PC030135-768x576.jpg 768w" sizes="(max-width: 1000px) 100vw, 1000px" /><p id="caption-attachment-4516" class="wp-caption-text">Pierwsze dni z Levim :D Najfajniejsze w &#8221;nowym psie&#8221; jest właśnie takie wzajemne się poznawanie na początku</p></div>
<p>Prawda jest taka, że zgodnie z regulaminem FCI tylko jedno stowarzyszenie z każdego Państwa może dołączyć do federacji. W czasach, gdy ZKwP dołączało do FCI było jedynym tego typu stowarzyszeniem w Polsce. <strong>Samo ZKwP powstało po 2 wojnie światowej &#8211; w 1948 r.</strong> (w sumie była to bardziej reaktywacja niż otwarcie), a do FCI dołączyli w 1957 r.</p>
<p><strong>Absolutnie nie umniejszam tu zasług ZKwP</strong>, ale wiele osób zdaje się sądzić, że związek ten został wybrany przez FCI za swoją wysoką jakość czy coś w tym rodzaju. Prawda jest jednak taka, że nie było innego kandydata w tamtym czasie.  Oczywiście przynależność do FCI daje wiele zalet &#8211; między innym powszechność wystaw, dostęp do dokumentacji, pewne uniwersalne zasady i tak dalej. Ze względu na pewien rozmach tej federacji niektórzy uważają, że ZKwP to najważniejsze stowarzyszenie hodowlane w naszym kraju. I mają rację.</p>
<p>Prawdą jest, że <strong>wieloletni monopol ZKwP na rynku daje temu stowarzyszeniu ogromną przewagę nad innymi.</strong> Prawdą jest, że jeśli chodzi o możliwości wystaw i różne narzędzia to związek ten nie ma sobie równych. Nikt nie odbiera zasług ZKwP i nikt nie mówi, że &#8221;stowarzyszenie X&#8221; jest lepsze. Trzeba jednak wiedzieć, że przed ustawą z 2012 roku w naszym kraju działały również inne stowarzyszenia. Między innymi Związek Hodowców Psów Rasowych (ZHPR) lub Polska Federacja Kynologiczna.</p>
<p><strong>Dlaczego jest to ważne?</strong> Przede wszystkim moim zdaniem rola, jaką pełnią pomniejsze kluby i stowarzyszenia również jest ważna. Opiekują się oni między innymi rasami, których FCI z różnych powodów nie chce wpisać do swojej listy. Gdyby nie udział klubów to moglibyśmy obecnie nie mieć takich ras jak Długowłosy Owczarek Niemiecki lub Biały Owczarek Szwajcarski. FCI uznaje wiele ras dopiero po zyskaniu przez nie większej popularności, a przecież ktoś musi prowadzić rasę podczas federacyjnego &#8221;limbo&#8221;. <strong>Bez ZKwP nasz kraj w kwestii kynologii na pewno byłby daleko w tyle.</strong> Jednak mniejsze kluby i stowarzyszenia również mają istotną rolę w tym psim ekosystemie.</p>
<p><div id="attachment_4514" style="width: 1010px" class="wp-caption aligncenter"><img decoding="async" aria-describedby="caption-attachment-4514" class="wp-image-4514 size-full" src="http://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/10/PC020165.jpg" alt="pseudohodowle 6" width="1000" height="750" srcset="https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/10/PC020165.jpg 1000w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/10/PC020165-300x225.jpg 300w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/10/PC020165-800x600.jpg 800w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/10/PC020165-64x48.jpg 64w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/10/PC020165-768x576.jpg 768w" sizes="(max-width: 1000px) 100vw, 1000px" /><p id="caption-attachment-4514" class="wp-caption-text">Mała kuleczka i jej ulubiona zabawka :D Spoczywaj w spokoju różowa ośmiorniczko! [*]</p></div>Z tego powodu <strong>nie jest sprawiedliwe, aby mniejsze stowarzyszenia zrównywać od razu do określenia &#8221;pseudohodowle&#8221;.</strong> Moim zdaniem rynek jest duży, więc jest w nim miejsce na nowe, dynamiczne organizacje zajmujące się prawidłową hodowlą zwierząt. Nie powinniśmy więc również od razu każdej nowej organizacji nazywać mianem &#8221;pseudohodowle&#8221;.</p>
<h2>No dobra, ale czym są pseudohodowle?</h2>
<p>Moim zdaniem<strong> terminem pseudohodowle powinno nazywać się WSZYSTKIE hodowle, bez względu na przynależność do stowarzyszenia, jeżeli kluczowym aspektem dla nich jest zarobek.</strong> Powinny w ten sposób być linczowane wszystkie biznesy, które na pierwszym miejscu stawiają eksploatowanie suki, ciągłe ciąże i inne aspekty pozwalające na zwiększenie dochodu na szczeniakach. Powinny to również być wszystkie hodowle, które nie zapewniają swoim podopiecznym odpowiednich warunków sanitarnych lub podstawowych potrzeb.</p>
<p>Uważam, że obecnie zbyt duży nacisk kładzie się na przynależność danej hodowli do jakiejś organizacji, a za mało na jakość samego hodowcy. <strong>Może się obecnie wydawać, że byle jaka hodowla z ZKwP ma większą wartość niż najlepsza z mniejszej organizacji</strong>, a przecież nie to powinno być naszym priorytetem.</p>
<p>Bardzo bym chciał, aby <strong>definicja nazwy &#8221;pseudohodowle&#8221; się zmieniła</strong> i była stosowana w celu określenia po prostu złej hodowli, a nie jej przynależności. Rodzi to obecnie bardzo duży problem na forach i grupach dyskusyjnych, gdzie każde zapytanie o &#8221;dobrą&#8221; hodowlę kończy się wypowiedziami w stylu &#8221;każda z zkwp&#8221;, &#8221;ważne, żeby była z zkwp, bo inne to pseudohodowole&#8221; i tym podobnymi.</p>
<div id="attachment_4513" style="width: 1010px" class="wp-caption aligncenter"><img decoding="async" aria-describedby="caption-attachment-4513" class="wp-image-4513 size-full" src="http://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/10/PB300100.jpg" alt="pseudohodowle 7" width="1000" height="750" srcset="https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/10/PB300100.jpg 1000w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/10/PB300100-300x225.jpg 300w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/10/PB300100-800x600.jpg 800w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/10/PB300100-64x48.jpg 64w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/10/PB300100-768x576.jpg 768w" sizes="(max-width: 1000px) 100vw, 1000px" /><p id="caption-attachment-4513" class="wp-caption-text">Maluszek dość szybko się zaaklimatyzował u nas &#8211; były początkowe spiny z Legion, ale finalnie wszystko jest dobrze :)</p></div>
<p>Ogranicza to dostęp do rzeczowych informacji i stwarza iluzję, że ZKwP naprawdę jest gwarancją dobrego szczeniaka, a przecież wielu z nas wie, że to nie zawsze jest prawda. Podsumowując ten wątek &#8211; obecnie wielu mianem pseudohodowle określa każdą hodowlę, która nie należy do Związku Kynologicznego w Polsce. Prawda jednak jest taka, że bez względu na przynależność do konkretnej organizacji powinniśmy przede wszystkim zwracać uwagę na jakość samej hodowli.</p>
<p>Z innej strony jest problem, że<strong> rzeczywiście w celu obejścia ustawy powstają &#8221;fejkowe&#8221; stowarzyszenia</strong>, pod które podpinane są hodowle cwaniaków. W związku z tym potencjalny zainteresowany psem ma problem, jeśli nie zna obecnej struktury organizacji kynologicznych. Natomiast z tego właśnie powodu powinniśmy kłaść nacisk na edukację w celu umożliwienia innym świadomego wybrania hodowli.</p>
<div id="attachment_4524" style="width: 1010px" class="wp-caption aligncenter"><img decoding="async" aria-describedby="caption-attachment-4524" class="wp-image-4524 size-full" src="http://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/10/PB240009.jpg" alt="pseudohodowle 12" width="1000" height="750" srcset="https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/10/PB240009.jpg 1000w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/10/PB240009-300x225.jpg 300w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/10/PB240009-800x600.jpg 800w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/10/PB240009-64x48.jpg 64w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/10/PB240009-768x576.jpg 768w" sizes="(max-width: 1000px) 100vw, 1000px" /><p id="caption-attachment-4524" class="wp-caption-text">Awwww :3 &lt;- uczę się nowych emotek :)</p></div>
<p>Jakie badania powinniśmy sprawdzić? <strong>Jak powinna wyglądać hodowla &#8221;od środka&#8221;</strong> (warunki trzymania psów)? Na jakiej podstawie wybrać najlepszą dla siebie hodowlę? Jednak zamiast tego często skracamy sprawę do &#8221;tylko zkwp&#8221;, a dzięki temu tworzymy dla nieuczciwego hodowcy z tej organizacji taki parasol ochronny. Wielu bardzo, bardzo przeciętnych hodowców ciągle &#8221;sprzedaje&#8221; szczeniaki tylko dlatego, że dzięki przynależności do ZKwP nadal ma klientów.</p>
<h2>Kilka słów na koniec</h2>
<p><strong>Czasami można odnieść wrażenie, że jestem zagorzałym przeciwnikiem ZKwP.</strong> Szczególnie, że pojawiam się w większości wątków na FB, które dotyczą pseudo. Prawda jest całkiem inna &#8211; jestem ogromnym miłośnikiem ZKwP, ale nie zawsze jestem zadowolony z jakości &#8221;usług&#8221; tej organizacji. Niestety wieloletni monopol pozwolił temu stowarzyszeniu niejako osiąść na laurach. W tym momencie bardziej starają się zachować status niż rzeczywiście działać do przodu, chociaż powoli się to zmienia.</p>
<div id="attachment_4512" style="width: 1010px" class="wp-caption aligncenter"><img decoding="async" aria-describedby="caption-attachment-4512" class="wp-image-4512 size-full" src="http://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/10/PB210007.jpg" alt="pseudohodowle 8" width="1000" height="750" srcset="https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/10/PB210007.jpg 1000w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/10/PB210007-300x225.jpg 300w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/10/PB210007-800x600.jpg 800w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/10/PB210007-64x48.jpg 64w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/10/PB210007-768x576.jpg 768w" sizes="(max-width: 1000px) 100vw, 1000px" /><p id="caption-attachment-4512" class="wp-caption-text">Teraz to Leviemu zdarza się terroryzować naszą słodką psinkę, a ona ma czasem dość :D</p></div>
<p><strong>Konkurencja na rynku to dobra rzecz</strong>, ponieważ wtedy każdy dąży do zwiększenia swojej jakości i oferowanej wartości. Inne organizacje nie powinny być więc traktowane jako zagrożenie, a szansę na coś nowego.</p>
<p><strong>ZKwP przez wiele lat broniło się w jakikolwiek sposób przed interwencją innych stowarzyszeń.</strong> Blokowali możliwość rozmnażania psów z kilku organizacji, blokowali przynależność hodowli do innych organizacji i tak dalej. Prawda jednak jest taka, że wielu hodowców obchodzi to za plecami ZKwP &#8211; w końcu nie każda rasa jest uznawana przez FCI/ZKwP, a niektórzy hodowcy prowadzą kilka ras.</p>
<p>Dla mnie bardzo istotne jest, aby nie przyrównywać każdej organizacji do &#8221;pseudo&#8221; tylko dlatego, że nie należy do ZKwP. Naprawdę warto zobaczyć wystawy innych stowarzyszeń, aby zobaczyć, że naprawdę działają i są prawdziwymi pasjonatami. Jednak często nie mogą zdobyć uznania i środków na rozwój tylko dlatego, że internetowi wojownicy mocno piętnują każdego spoza ZKwP.</p>
<p>Jednak DON, Buldoga Angielskiego, Owczarka Staroniemieckiego (linia DDR) to każdy by chciał. <strong>Niby skąd FCI potem takie rasy bierze jeśli wcześniej ich nie chciało?</strong> Raczej nie z powietrza, a dzięki mniejszym klubom starającym się utrzymywać dane rasy i ich odmiany.</p>
<div id="attachment_4523" style="width: 1010px" class="wp-caption aligncenter"><img decoding="async" aria-describedby="caption-attachment-4523" class="size-full wp-image-4523" src="http://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/10/PA160231.jpg" alt="pseudohodowle 11" width="1000" height="750" srcset="https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/10/PA160231.jpg 1000w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/10/PA160231-300x225.jpg 300w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/10/PA160231-800x600.jpg 800w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/10/PA160231-64x48.jpg 64w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/10/PA160231-768x576.jpg 768w" sizes="(max-width: 1000px) 100vw, 1000px" /><p id="caption-attachment-4523" class="wp-caption-text">Szczeniak w czasie jesieni :D Niestety w tym roku nam nie dopisała &#8211; tylko pada :(</p></div>
<p>Do czego dążę? Do tego, aby<strong> pomyśleć zanim powieli się schemat, że każda hodowla spoza ZKwP jest pseudo.</strong> Powinniśmy kłaść nacisk przede wszystkim na jakość konkretnej hodowli, a dopiero potem patrzeć na związek, do którego należy. Osobiście wolałbym dobrego psa z mniejszego stowarzyszenia (szczególnie, jeśli nie myślę o wystawach) niż słabego z ZKwP.</p>
<p>I przez &#8221;słaby&#8221; nie mam tylko na myśli samego psa, a warunków, w których trzymani są rodzice oraz filozofii, którą uznaje dana hodowla. Hodowla może być ciepła, rodzinna, gdzie psy to ważni przyjaciele, a sama działalność przede wszystkim pasją. <strong>Może być również prawdziwą fabryką szczeniaków</strong>, gdzie suki są maksymalnie eksploatowane.</p>
<p><strong>Dlaczego finalnie o tym piszę?</strong> Mam trochę dość wojowania na grupach FB, gdzie naprawdę trudno wytłumaczyć innym, że na ZKwP świat się nie kończy. Rozumiem zamiłowanie do tego związku &#8211; naprawdę. Jednak powielając schemat <strong>&#8221;rodowodowy = zkwp, pseudo = każdy inny związek&#8221;</strong> działamy tylko i wyłącznie na szkodę wszystkim hodowcom i przyszłym psiarzom. Takie generalizowanie ogranicza dostęp do rzeczowej informacji.</p>
<div id="attachment_4517" style="width: 1010px" class="wp-caption aligncenter"><img decoding="async" aria-describedby="caption-attachment-4517" class="wp-image-4517 size-full" src="http://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/10/PC030185.jpg" alt="pseudohodowle 9" width="1000" height="750" srcset="https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/10/PC030185.jpg 1000w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/10/PC030185-300x225.jpg 300w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/10/PC030185-800x600.jpg 800w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/10/PC030185-64x48.jpg 64w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/10/PC030185-768x576.jpg 768w" sizes="(max-width: 1000px) 100vw, 1000px" /><p id="caption-attachment-4517" class="wp-caption-text">Eh&#8230; jak te szczeniaczki szybko rosną :D</p></div>
<p>Naprawdę zależy nam, żeby hodowcy wszystko uchodziło płazem tylko dlatego, że jest z danej organizacji? Za mało ogłoszeń<strong> &#8221;sprzedam sukę hodowlaną zkwp&#8221;</strong> tylko dlatego, że już jest zbyt stara, aby mieć szczeniaki zgodne z regulaminem? Za mało hodowli, która niby jest z zkwp, ale za plecami ma jeszcze 2-3 rasy sprzedawane &#8221;pod stołem&#8221;, aby nie musieć płacić związkowi?</p>
<p>Powtórzę ostatni raz w tym wpisie &#8211; <strong>powinna liczyć się sama hodowla.</strong> Wartości, które reprezentuje. Standard, który jest zapewniany rodzicom i ich młodym. Wiedza, którą dysponuje hodowca. Badania, które są przeprowadzane &#8211; w celu zmniejszenia ryzyka przyszłych chorób. I przede wszystkim pewne serce, żeby hodowla nigdy nie była tylko &#8221;źródłem dochodu&#8221;. Dopiero jeśli jesteśmy pewni, że hodowla zapewnia najlepsze warunki i najwyższą jakość, dopiero wtedy powinniśmy zwracać uwagę na organizację. Bardzo <strong>bym chciał, aby każdy najpierw dobrze zapoznał się z daną organizacją i konkretnym hodowcą</strong>, a dopiero potem wydał osąd, czy to jest pseudo.</p>
<div id="attachment_4522" style="width: 1010px" class="wp-caption aligncenter"><img decoding="async" aria-describedby="caption-attachment-4522" class="size-full wp-image-4522" src="http://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/10/P9210151.jpg" alt="pseudohodowle 10" width="1000" height="750" srcset="https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/10/P9210151.jpg 1000w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/10/P9210151-300x225.jpg 300w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/10/P9210151-800x600.jpg 800w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/10/P9210151-64x48.jpg 64w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/10/P9210151-768x576.jpg 768w" sizes="(max-width: 1000px) 100vw, 1000px" /><p id="caption-attachment-4522" class="wp-caption-text">Jeszcze trochę małej Legion na koniec :D</p></div>
<p>Oczywiście nie ma nic złego w zawężeniu pola poszukiwań do &#8221;zkwp only&#8221; i nie ma w tym nic złego. Natomiast nie to powinno być dla nas głównym problemem i nie to powinno być źródłem rozważań na temat pseudohodowlą. Pseudohodowle to rak, ale myślę, że zbyt często mylnie odbieramy źródło tej choroby.</p>
<p>Mimo wszystko jestem pewien, że i tak ktoś źle zrozumie ten wpis jako promowanie pseudohodowli poprzez zachęcanie do wzięcia pod uwagę innych organizacji. <strong>My mamy psa i z ZKwP i z ZHPR i z obu jesteśmy bardzo zadowoleni.</strong> Nigdy bym nie pomyślał, że jeden jest gorszy od drugiego :)</p>
<p>Post <a href="https://zyciezpsem.pl/pseudohodowle-czym-sa/">Pseudohodowle &#8211; czym są i dlaczego warto to wiedzieć?</a> pojawił się poraz pierwszy w <a href="https://zyciezpsem.pl">Życie z Psem</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://zyciezpsem.pl/pseudohodowle-czym-sa/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>35</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
