<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Archiwa: chory pies - Życie z Psem</title>
	<atom:link href="https://zyciezpsem.pl/tag/chory-pies/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://zyciezpsem.pl/tag/chory-pies/</link>
	<description>Psi blog i sklep z produktami dla psów</description>
	<lastBuildDate>Thu, 22 Oct 2020 18:21:29 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	
	<item>
		<title>Problemy ze starym psem, czyli bawimy się w boga</title>
		<link>https://zyciezpsem.pl/problemy-ze-starym-psem-czyli-bawimy-sie-w-boga/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=problemy-ze-starym-psem-czyli-bawimy-sie-w-boga</link>
					<comments>https://zyciezpsem.pl/problemy-ze-starym-psem-czyli-bawimy-sie-w-boga/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Życie z Psem]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 13 Jul 2018 20:01:24 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Codzienność]]></category>
		<category><![CDATA[chory pies]]></category>
		<category><![CDATA[niedowład łap]]></category>
		<category><![CDATA[pies geriatryczny]]></category>
		<category><![CDATA[problem z tylnymi łapami]]></category>
		<category><![CDATA[problemy starego psa]]></category>
		<category><![CDATA[problemy ze starym psem]]></category>
		<category><![CDATA[stary pies]]></category>
		<category><![CDATA[trudne wybory]]></category>
		<category><![CDATA[tylne łapy psa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://zyciezpsem.pl/?p=5481</guid>

					<description><![CDATA[<p>Problemy ze starym psem to nic fajnego. Szczerze mówiąc trochę mnie to ostatnio przytłacza, ponieważ absolutnie nie byłem na to gotowy. Wiadomo, że jak ma się młodego psiaka to raczej widmo problemów starczych i śmiertelności przyjaciela jest kwestią odległą. Człowiek &#8230;</p>
<p>Post <a href="https://zyciezpsem.pl/problemy-ze-starym-psem-czyli-bawimy-sie-w-boga/">Problemy ze starym psem, czyli bawimy się w boga</a> pojawił się poraz pierwszy w <a href="https://zyciezpsem.pl">Życie z Psem</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Problemy ze starym psem to nic fajnego.</strong> Szczerze mówiąc trochę mnie to ostatnio przytłacza, ponieważ absolutnie nie byłem na to gotowy. Wiadomo, że jak ma się młodego psiaka to raczej widmo problemów starczych i śmiertelności przyjaciela jest kwestią odległą. Człowiek się nad tym nie zastanawia, bo przecież ma jeszcze dużo czasu.</p>
<p>Sara trafiła do nas przypadkowo i <strong>nie byliśmy na nią gotowi.</strong> Nie myśleliśmy nad kolejnym psem w tym momencie, a tym bardziej nie myśleliśmy o adopcji starego psiska, o którym nic nie wiemy. Jednak stało się jak stało i uważam, że lepszy dla niej taki los niż pobyt w schronisku lub gorzej (jakąkolwiek przyszłość miał dla niej poprzedni &#8221;właściciel&#8221; zaplanowaną). Nikt więc nie może mi powiedzieć<strong> &#8221;widziały gały co brały&#8221;</strong> lub inne bzdurne mądrości ludowe.</p>
<div id="attachment_5484" style="width: 1010px" class="wp-caption aligncenter"><img fetchpriority="high" decoding="async" aria-describedby="caption-attachment-5484" class="wp-image-5484 size-full" src="http://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2018/07/P1010509.jpg" alt="problemy ze starym psem" width="1000" height="563" srcset="https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2018/07/P1010509.jpg 1000w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2018/07/P1010509-300x169.jpg 300w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2018/07/P1010509-800x450.jpg 800w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2018/07/P1010509-64x36.jpg 64w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2018/07/P1010509-768x432.jpg 768w" sizes="(max-width: 1000px) 100vw, 1000px" /><p id="caption-attachment-5484" class="wp-caption-text">Owczarki niemieckie najlepsze &lt;3</p></div>
<p>Sara to cudowny pies i naprawdę mieliśmy tu więcej szczęścia niż rozumu, bo w końcu wzięcie starego psa prosto z kojca nie do końca jest mądrym pomysłem. Mogła być dzika, mega schorowana i agresywna. Jednak okazało się, że to kochany i bardzo wystraszony piesek. <strong>Jaki jest więc problem?</strong></p>
<h2>Starość nie radość, śmierć nie wesele</h2>
<p><strong>Stan zdrowia Sary jest generalnie bardzo dobry</strong>. Robiliśmy większość badań i wszystko jest w normie. Przede wszystkim wyniki krwi są bardzo dobre i nic nie wskazuje, żeby miały być jakieś problemy z organizmem. Nie ma problemów z sercem, nerkami ani wątrobą. Nie ma guzów, zmian nowotworowych i tego typu historii.</p>
<p>Największym problemem Sary obecnie jest<strong> niedowład tylnych łap</strong>. Chodzi ledwo, wstaje ledwo i porusza się &#8221;tak sobie&#8221;. Są lepsze dni, kiedy może nawet biegać, ale są takie dni jak dzisiaj, że ledwo funkcjonuje. Podczas przechadzki widziałem, że próbuje się wysikać &#8211; przykuca, ale nogi nie wytrzymały, przewróciła się na bok i cała obsikała. Komuś może to wydawać się obrzydliwe, ale tak wygląda psia starość. Problem z łapami jest spory i nie da się ukryć, że niekomfortowy dla człowieka i przede wszystkim dla psa.</p>
<div id="attachment_5488" style="width: 1010px" class="wp-caption aligncenter"><img decoding="async" aria-describedby="caption-attachment-5488" class="wp-image-5488 size-full" src="http://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2018/07/P1010606.jpg" alt="problemy ze starym psem" width="1000" height="563" srcset="https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2018/07/P1010606.jpg 1000w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2018/07/P1010606-300x169.jpg 300w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2018/07/P1010606-800x450.jpg 800w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2018/07/P1010606-64x36.jpg 64w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2018/07/P1010606-768x432.jpg 768w" sizes="(max-width: 1000px) 100vw, 1000px" /><p id="caption-attachment-5488" class="wp-caption-text">Sara od kiedy opuściła kojec to stała się mega szczęśliwym piesełem :)</p></div>
<p>Swoją drogą to taka informacja dla osób, które w schronisku wybierają <strong>najstarszego, najbiedniejszego i najbardziej schorowanego psa</strong>. Jeśli ktoś nie jest na to przygotowany psychicznie i finansowo to naprawdę może być ciężko. Fajne jest na pewno to uczucie zaraz &#8221;po&#8221;, że zrobiło się coś dobrego dla psa, który raczej nie liczył już na kochająca rodzinę. Jednak potem czeka nas sporo miesięcy wytężonej pracy. Lepiej zrezygnować niż dawać psu nadzieję i nie podołać.</p>
<h2>Bawimy się w boga</h2>
<p>Problemy ze starym psem często powodują różne przemyślenia z zakresu filozofii oraz etyki, szczególnie jeśli na człowieka spada to niespodziewanie i nie miał czasu się do tego przygotować mentalnie.</p>
<p>Z jednej strony <strong>stan Sary jest dobry i nie ma żadnego bezpośredniego zagrożenia życia</strong>. Jednak z drugiej strony te łapy uniemożliwiają jej komfortową egzystencję. Weterynarz sugerował mi, że jeżeli stan łap się pogorszy to trzeba będzie zastanowić się nad uśpieniem. Nie ukrywam, że trochę mnie zamurowało wtedy, bo jak to? Zdrowy pies przecież &#8211; tylko ledwo chodzi, ale <strong>czy to jest powód, żeby go uśpić?</strong> Nawet zapytałem jak sobie to wyobraża, jeżeli wszystko inne jest w normie &#8211; tylko wzruszył ramionami i nie mówił nic.</p>
<p>Teraz jak poobserwowałem dłużej Sarę to <strong>trochę rozumiem co lekarz miał na myśli.</strong> Dla psa problem z chodzeniem to duży ciężar i naprawdę widać, że taka egzystencja jest męcząca. Ledwo wstaje, nie może się podrapać, nawet wysikać wygodnie się nie może. Kto wie, może całymi dniami wstrzymuje, bo po prostu trudno jej wstać?</p>
<div id="attachment_5487" style="width: 1010px" class="wp-caption aligncenter"><img decoding="async" aria-describedby="caption-attachment-5487" class="wp-image-5487 size-full" src="http://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2018/07/P1010569.jpg" alt="problemy ze starym psem" width="1000" height="563" srcset="https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2018/07/P1010569.jpg 1000w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2018/07/P1010569-300x169.jpg 300w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2018/07/P1010569-800x450.jpg 800w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2018/07/P1010569-64x36.jpg 64w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2018/07/P1010569-768x432.jpg 768w" sizes="(max-width: 1000px) 100vw, 1000px" /><p id="caption-attachment-5487" class="wp-caption-text">Sara uwielbia wylegiwać się na słoneczku przed drzwiami lub na trawie :)</p></div>
<p>Jednak nadal nie potrafię dopuścić myśli, że problem tylko z łapami może prowadzić do uśpienia. Może można inaczej pomóc? Lekarz proponuje leki przeciwbólowe. Podawaliśmy je przez 10 dni i poprawa była znaczna.<strong> Sara częściej chodziła i wydawała się bardziej zadowolona.</strong> Jednak takie leki obciążają organizm oraz mają wiele skutków ubocznych.</p>
<p>Pozostaje więc pytanie &#8211; <strong>czy pozostawić psa samego sobie i patrzeć jak się męczy?</strong> A może podawać leki, które poprawią stan, ale jednocześnie mogą spowodować inne problemy oraz skrócić życie psa? Straszne są to wybory, bo dla nas komfort i szczęście naszych psów są najważniejsze.</p>
<p>Weterynarz powiadomił mnie, że Sarze raczej zostały tygodnie-miesiące niż lata, ale to nie znaczy, że nie powinniśmy nic robić. W końcu psiemu staruszkowi też należy się godna końcówka życia. <strong>Niestety opcje są bardzo ograniczone</strong> i albo obserwujemy aż psi organizm sam się podda, albo świadomie podajemy leki, które mogą skrócić tę końcówkę życia, a nawet ją pogorszyć przez skutki uboczne.</p>
<h2>Problemy ze starym psem &#8211; trudne wybory</h2>
<p>Na ten moment <strong>nie mam pojęcia co robić</strong>. Dzisiaj był najgorszy dzień do tej pory, jeśli chodzi o łapy Sary. Będę ją obserwował przez kolejne dni i jeżeli będzie tak samo lub gorzej to poważniej zastanowimy się nad lekami przeciwbólowymi. Na ten moment postaramy się też zwiększyć ilość spacerów, żeby może pomóc jej się rozruszać.</p>
<p>Weterynarz powiedział mi, że osobiście wolałby dać psu kilka komfortowych dni niż kilka miesięcy cierpienia. Niejako się z tym zgadzam, ale przecież <strong>nie możemy jednoznacznie określić kiedy pies cierpi bardziej</strong>. Czy tabletki nie są takim odwracaniem głowy od problemu? W końcu smutny pies, który nie może się poruszać i tylko piszczy to widok straszny i serce człowiekowi pęka. Jednak podając różne leki możemy spowodować, że pies będzie cierpiał w samotności w środku. Będzie się ruszał, ale narządy nie dadzą rady z tabletkami i ogólny stan zdrowia będzie się pogarszał. Chyba wolę cierpieć razem z psem i przynajmniej wiem, kiedy trzeba go wspierać.</p>
<div id="attachment_5485" style="width: 1010px" class="wp-caption aligncenter"><img decoding="async" aria-describedby="caption-attachment-5485" class="wp-image-5485 size-full" src="http://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2018/07/P1010520.jpg" alt="problemy ze starym psem" width="1000" height="563" srcset="https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2018/07/P1010520.jpg 1000w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2018/07/P1010520-300x169.jpg 300w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2018/07/P1010520-800x450.jpg 800w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2018/07/P1010520-64x36.jpg 64w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2018/07/P1010520-768x432.jpg 768w" sizes="(max-width: 1000px) 100vw, 1000px" /><p id="caption-attachment-5485" class="wp-caption-text">Ma kilka swoich ulubionych miejscówek, ale generalnie jest bardzo towarzyska. Większość dnia spędza z nami :)</p></div>
<p>Jednak finalnie właśnie dlatego jest to trudny wybór. <strong>Pies nam nie powie co woli, a decydować musi człowiek.</strong> Tak naprawdę przy młodym psie tego nie widać aż tak, ale w ogóle posiadanie własnego zwierzaka to taka zabawa w boga. Każdy nasz wybór decyduje o komforcie lub dyskomforcie przyjaciela. Jego życiu lub zdrowiu.</p>
<p>Wybór diety, aktywności, wizyty u weterynarza, decyzje o zabiegach, pielęgnacja i tak dalej. Wszystko to warunkuje czy nasz pies będzie szczęśliwy lub nie. Na starość będzie już za późno na przemyślenia w stylu<strong> &#8221;mogłem go karmić lepszą karmą to może teraz by tak nie cierpiał&#8221;</strong>. Decydować trzeba już teraz, bo potem nie będzie już czasu.</p>
<p>Na sam koniec warto postawić pytanie &#8211; czy człowiek jest takim bogiem dla psa? W końcu <strong>decydować o życiu lub śmierci żywego stworzenia to nie są lekkie sprawy</strong>. Warto się nad tym zastanowić i przemyśleć jaką odpowiedzialnością jest bycie przewodnikiem dla swojego psa.</p>
<p>Post <a href="https://zyciezpsem.pl/problemy-ze-starym-psem-czyli-bawimy-sie-w-boga/">Problemy ze starym psem, czyli bawimy się w boga</a> pojawił się poraz pierwszy w <a href="https://zyciezpsem.pl">Życie z Psem</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://zyciezpsem.pl/problemy-ze-starym-psem-czyli-bawimy-sie-w-boga/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>35</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dysplazja nerek u bokserów (JKD)</title>
		<link>https://zyciezpsem.pl/dysplazja-nerek-u-bokserow-jkd/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=dysplazja-nerek-u-bokserow-jkd</link>
					<comments>https://zyciezpsem.pl/dysplazja-nerek-u-bokserow-jkd/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Życie z Psem]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 07 Mar 2018 20:06:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Zdrowie i żywienie]]></category>
		<category><![CDATA[bokser]]></category>
		<category><![CDATA[boxerjkd]]></category>
		<category><![CDATA[chory pies]]></category>
		<category><![CDATA[dysplazja nerek]]></category>
		<category><![CDATA[dysplazja nerek u bokserów]]></category>
		<category><![CDATA[jkd]]></category>
		<category><![CDATA[juvenile kidney disease]]></category>
		<category><![CDATA[niewydolność nerek]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://zyciezpsem.pl/?p=5119</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dysplazja nerek u bokserów to naprawdę poważny problem. Na tę przypadłość cierpi coraz więcej psiaków, a nadal nie ma dobrego rozwiązania. Nie powstał idealny test diagnostyczny, nie powstały również żadne środki zapobiegawcze, które miałyby zapobiegać dalszemu przenoszeniu choroby na potomstwo. &#8230;</p>
<p>Post <a href="https://zyciezpsem.pl/dysplazja-nerek-u-bokserow-jkd/">Dysplazja nerek u bokserów (JKD)</a> pojawił się poraz pierwszy w <a href="https://zyciezpsem.pl">Życie z Psem</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Dysplazja nerek u bokserów</strong> to naprawdę poważny problem. Na tę przypadłość cierpi coraz więcej psiaków, a nadal nie ma dobrego rozwiązania. Nie powstał idealny test diagnostyczny, nie powstały również żadne środki zapobiegawcze, które miałyby zapobiegać dalszemu przenoszeniu choroby na potomstwo.</p>
<p>Ten artykuł jest niejako następstwem wpisu &#8221;<a href="http://zyciezpsem.pl/pies-z-hodowli-problem-z-badaniami/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Pies z hodowli &#8211; problem z badaniami</a>&#8221;, w którym poruszyliśmy historię Natalii. Przewodniczki boksera, który cierpi na dysplazję nerek. <strong>Po tym wpisie kontaktowały się z nami kolejne osoby</strong> mające podobny problem.</p>
<p>Jedną z nich jest Agnieszka, która chce coś zmienić, a my chcemy w tym pomóc. Z tego względu publikujemy poniższy tekst &#8211; ma on na celu edukowanie, uświadamianie oraz zwrócenie uwagi na ten problem. <strong>Mamy ogromną nadzieję, że coś się zmieni.</strong> Środowisko kynologiczne musi coś z tym zrobić, ponieważ w obecnych czasach nie powinno mieć miejsca tego typu ignorowanie problemów.</p>
<p>Pamiętajcie, że kwestia jest bardzo ważna.<strong> Liczymy na udostępnienie tego wpisu &#8211; na facebooku, twitterze i gdziekolwiek się da.</strong> Im więcej osób go przeczyta tym większa szansa, że coś się zmieni. To również szansa, że nieświadomy przewodnik boksera uda się na badania, a właściciel chorego psa znajdzie dodatkowe informacje.</p>
<p>Poniżej artykuł Agnieszki.</p>
<h2>Dlaczego o dysplazji nerek?</h2>
<p>Jeszcze niedawno nie wiedziałam nic na temat dysplazji nerek u bokserów, a tym bardziej, że<strong> jest to realny problem, który dotyczy tej rasy.</strong> Wcześniej przez 12 lat miałam ukochaną bokserkę. Po pewnym czasie po jej odejściu zdecydowaliśmy, że jesteśmy gotowi przyjąć nowego członka rodziny. Oczywiste było to, że ma być to bokser, <strong>na pewno z hodowli ZKwP, po przebadanych rodzicach</strong>.</p>
<p><img decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-5126" src="http://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2018/03/jkd-05.jpg" alt="dysplazja nerek u bokserów jkd" width="800" height="533" srcset="https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2018/03/jkd-05.jpg 800w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2018/03/jkd-05-300x200.jpg 300w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2018/03/jkd-05-64x43.jpg 64w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2018/03/jkd-05-768x512.jpg 768w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2018/03/jkd-05-272x182.jpg 272w" sizes="(max-width: 800px) 100vw, 800px" /></p>
<p>Wiem, wiem &#8211; pies to nie samochód czy telewizor i nic mi nie daje gwarancji zdrowia, ale wolałam tę szansę jak najbardziej zwiększać. Kwestia zdrowotna była tą, która miała dla mnie największe znaczenie. Zdecydowaliśmy się na zakup &#8211; jak pewnie się domyślacie mój pies jest z hodowli ZKwP<strong> i niestety ma również zdiagnozowaną dysplazję nerek.</strong></p>
<h2>Dziedziczenie &#8211; czyli skąd JKD się bierze?</h2>
<p>Gdy pojawia się taka diagnoza i czym prędzej informujemy o tym hodowcę, <strong>często słyszymy dziwaczne tłumaczenia</strong>, że to nasza wina, jesteśmy jedynym takim przypadkiem albo to wina psa-reproduktora czy suki-matki miotu, w zależności od tego, które do nich należy. Nie dajcie się zwieść tym tłumaczeniom, ponieważ od ponad dekady naukowcy badają to schorzenie i dziedziczenie wygląda tak, że <strong>gen odpowiedzialny za dysplazję nerek u naszego psa został przekazany zarówno przez ojca jak i matkę.</strong></p>
<p>Ta choroba w rasie istnieje od dawna, tak na prawdę badacze wręcz wskazują, iż mało prawdopodobne jest znalezienie rodowodu, który byłby wolny od nosicieli, czyli osobników zdrowych, ale przekazujących gen odpowiedzialny za JKD. Poniżej zobrazowano jak statystycznie wygląda miot przy połączeniu dwóch nosicieli.</p>
<p><img decoding="async" class="aligncenter wp-image-5131 size-large" src="http://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2018/03/jkd-1024x746.jpg" alt="dysplazja nerek u bokserów dziedziczenie" width="1024" height="746" srcset="https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2018/03/jkd-1024x746.jpg 1024w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2018/03/jkd-300x219.jpg 300w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2018/03/jkd-800x583.jpg 800w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2018/03/jkd-64x47.jpg 64w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2018/03/jkd-768x560.jpg 768w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2018/03/jkd-70x50.jpg 70w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2018/03/jkd.jpg 1098w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<p>Niemniej jednak jest to tylko statystyka zatem liczba osobników chorych, zdrowych oraz nosicieli może być różna. Badania wskazują, że <strong>częściej chorują suki – nawet dziesięciokrotnie.</strong> U niektórych suk dopiero ciąża znacząco obciążając organizm powoduje ujawnienie choroby. Wiele samców to tzw. przypadki subkliniczne, czyli nie wykazujące objawów. Dlatego tak ważne jest w kontekście sposobu dziedziczenia, aby uświadomić sobie konsekwencje rozmnażania, nie mówię już o kwestii oczywistej &#8211; osobnikach chorych, ale<strong> zdrowych nosicielach</strong> czy też <strong>przypadkach subklinicznych (chorych, ale bezobjawowych). </strong></p>
<p><strong>Dodatkowa trudność w identyfikacji choroby</strong> jest związana z tym, że często chorych na JKD jest zdecydowanie mniej niż wskazane statystyczne 25% w danym miocie. Przy takim modelu dziedziczenia hodowcy powinni się zastanowić jak bardzo negatywne konsekwencje ma także zjawisko popularnego reproduktora. Jeśli taki osobnik okazuje się nosicielem wzmaga tylko ten problem. Zresztą jeśli w wielu hodowlach jeden popularny pies zostaje ojcem jest to negatywne z punktu widzenia genetycznego – <strong>nie tylko ze względu na JKD.</strong></p>
<blockquote><p><strong>Właścicielu</strong> – jeśli Twój pies ma dysplazję nerek to dlatego, że jego oboje rodzice przekazali potomstwu ten gen, czyli jest to kwestia zarówno ojca jak i matki Twojego psa. I to bez względu czy są oni osobnikami chorymi czy zdrowymi – są nosicielami genu i przekazują go potomstwu.</p>
<p><strong>Hodowco</strong> – jeśli Twoja suka dała chore szczenięta, to oznacza, że jest nosicielką, ale też połączyłeś ją z reproduktorem, który ów gen posiada.</p>
<p><strong>Właścicielu reproduktora</strong>, jeśli wiesz, że w miocie po Twoim psie są chore szczenięta to oznacza, że Twój pies przekazuje ten gen potomstwu, ale też został połączony z suką przekazującą ów gen. I co bardzo istotne, drodzy hodowcy, jeśli choć jeden szczeniak w miocie jest chory to oznacza, że statystycznie w miocie znajduje się dwa razy więcej tzw. zdrowych nosicieli. Te psy też przekażą gen odpowiedzialny za dysplazję nerek dalej.</p></blockquote>
<h2>JKD &#8211; na czym polega?</h2>
<p>Dysplazja nerek najprościej ujmując to schorzenie polegające na tym, że<strong> nerki nie mają prawidłowej budowy</strong>, a co za tym idzie ich funkcja jest w mniejszym lub większym stopniu upośledzona. Nerki nie rozwinęły się prawidłowo już w trakcie trwania ciąży oraz nie zaczną funkcjonować właściwie od pierwszych miesięcy życia. Choroba jest nieodwracalna i postępuje w czasie, a w końcowym stadium prowadzi do śmierci. Nerki u psa chorego na JKD nigdy nie są zdrowe, a ich degradacja postępuje w czasie.</p>
<p><img decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-5124" src="http://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2018/03/jkd-03.jpg" alt="dysplazja nerek u bokserów jkd choroba" width="800" height="533" srcset="https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2018/03/jkd-03.jpg 800w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2018/03/jkd-03-300x200.jpg 300w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2018/03/jkd-03-64x43.jpg 64w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2018/03/jkd-03-768x512.jpg 768w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2018/03/jkd-03-272x182.jpg 272w" sizes="(max-width: 800px) 100vw, 800px" /></p>
<p>Problem z identyfikacją tego problemu w hodowlach to także <strong>kwestia specyfiki funkcjonowania nerek.</strong> Wiadomo, że bez jednej nerki można bez żadnych przeszkód żyć. Co więcej nawet druga nerka może stracić swoją funkcję w 75% i nadal być bezobjawowym przypadkiem. Dopiero gdy <strong>funkcja nerki spada poniżej 75% pojawiają się objawy niewydolności.</strong> Co oznacza, że wiele psów z poważnie uszkodzonymi nerkami może funkcjonować do pewnego momentu całkiem normalnie. Taka jest specyfika tego narządu i ważne jest, aby zdawać sobie z tego sprawę. Zarówno w kontekście hodowli oraz jako właściciel konkretnego boksera.</p>
<p>Przy JKD standardowo nerki nie mają prawidłowej budowy – są często małe, w dolnych granicach wielkości, o nieprawidłowej i zaburzonej budowie kora-rdzeń. <strong>Wiek wystąpienia pierwszych objawów oraz długość życia w każdym przypadku może się znacznie różnić.</strong> Jest to zawsze choroba niespecyficzna o indywidualnym przebiegu, niemniej zawsze prowadzi do skrócenia życia. Nie jest to choroba, która dotyczy tylko szczeniąt czy też psów młodych, chociaż zdarzają się zgony szczeniaków w pierwszych dniach czy tygodniach życia związane z tą chorobą.</p>
<p><strong>Niekiedy też rodzą się martwe szczenięta dotknięte JKD.</strong> Takie przypadki często są pomijane i nie identyfikuje się przyczyny zgonu, bo wielu hodowców nie zdecyduje się na sekcję szczeniaka, który zmarł przy porodzie czy też w kilku pierwszych dobach życia.</p>
<p>Niewydolność nerek z powodu odziedziczonej dysplazji <strong>może się pojawić w każdym wieku</strong> i tak naprawdę szacuje się, że <strong>umiera na nią więcej dorosłych osobników niż młodych szczeniąt.</strong> Co z kolei znowu utrudnia identyfikację problemu i pozwala hodowcom myśleć, że ich ta sprawa nie dotyczy. Najczęściej diagnozuje się niewydolność nerek jako następstwo dysplazji do 3 roku życia, jednak w wielu przypadkach może to być również późniejszy wiek. Przypadki diagnozowane u starszych psów często są błędnie przypisywane innej przyczynie niż JKD.</p>
<p><strong>Bardzo istotne jest to, aby jak najszybciej o chorobie wiedzieć</strong>, ponieważ możemy ją spowalniać i wpływać na jakość oraz długość życia psa. Rokowanie dla psów z JKD zawsze zależy od stopnia niewydolności nerek, wieku wystąpienia objawów, nasilenia nieprawidłowości nerek w momencie rozpoznania i skuteczności leczenia weterynaryjnego. Niedorozwinięte i dysfunkcyjne nerki prawie zawsze powodują przewlekłą niewydolność nerek i śmierć.</p>
<p><img decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-5125" src="http://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2018/03/jkd-04.jpg" alt="dysplazja nerek u bokserów jkd dziedziczenie" width="800" height="533" srcset="https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2018/03/jkd-04.jpg 800w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2018/03/jkd-04-300x200.jpg 300w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2018/03/jkd-04-64x43.jpg 64w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2018/03/jkd-04-768x512.jpg 768w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2018/03/jkd-04-272x182.jpg 272w" sizes="(max-width: 800px) 100vw, 800px" /></p>
<p>W większości przypadków długoterminowe perspektywy przeżycia nie są najlepsze. Dlatego powiedzmy to wyraźnie <strong>nasze psy naprawdę z powodu dysplazji nerek umierają i nie ma na to żadnego lekarstwa.</strong></p>
<h2>Co dalej &#8211; jakie działania należy podjąć?</h2>
<h3>Dla właścicieli bokserów z diagnozą dysplazji nerek</h3>
<p>Naturalnie w pierwszej kolejności najważniejsze są nasze boksery i należy zrobić wszystko co w naszej mocy dla ich zdrowia. Każdy powinien znaleźć się pod opieką specjalisty i mieć wdrożone odpowiednie do swojego przypadku postępowanie, leczenie oraz dietę. Te działania są bardzo ważne i zróbcie wszystko, aby Wasz pies był pod opieką dobrego specjalisty. <strong>W przypadku nerek jest to nefrolog.</strong></p>
<p>Pamiętajcie, że podobnie jak u ludzi, kiedy potrzebujecie fachowej porady, udajecie się do konkretnego specjalisty. Żaden lekarz nie jest od wszystkiego. To wszystko robimy po to, aby nasz pies cieszył się życiem jak najdłużej i jak najwięcej czasu spędził z nami. Powiedzieć należy też jasno, że<strong> te działania nie wpłyną nigdy na poprawę stanu nerek</strong>. Mają na celu <strong>zwolnienie procesu</strong> i dlatego są tak ważne.</p>
<p><img decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-5132" src="http://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2018/03/dysplazjanerek.jpg" alt="dysplazja nerek bokser" width="982" height="133" srcset="https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2018/03/dysplazjanerek.jpg 982w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2018/03/dysplazjanerek-300x41.jpg 300w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2018/03/dysplazjanerek-800x108.jpg 800w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2018/03/dysplazjanerek-64x9.jpg 64w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2018/03/dysplazjanerek-768x104.jpg 768w" sizes="(max-width: 982px) 100vw, 982px" /></p>
<p>W szerszym kontekście <strong>są jeszcze dwa bardzo ważne kroki, które jako właściciele boksera</strong> ze zdiagnozowaną dysplazją nerek powinniśmy obowiązkowo podjąć. Są to działania, które nie wpłyną na stan zdrowia naszego psa, ale mają olbrzymie znaczenie, jeśli chodzi o zdrowie rasy i kolejnych pokoleń. Dlaczego?</p>
<p>Otóż <strong>obecnie nie ma wiarygodnego testu DNA Boxer JKD</strong>. Znany dotychczas test DOGene na dysplazję nerek nie działa w przypadku identyfikacji u bokserów genu odpowiedzialnego za dziedziczenie choroby. Zatem aktualnie nie ma badań DNA dla bokserów, które można by zrobić i mieć pewność czy dany osobnik przekazuje ten gen czy nie. A pamiętajmy, że <strong>połączenie dwóch osobników nosicielu genu</strong> (bez względu czy sami są chorzy, zdrowi czy chorzy, lecz bezobjawowi, czyli tzw. przypadki subkliniczne) zawsze spowoduje, że <strong>gen ten zostaje przekazany ich potomstwu</strong>. I potomstwem będą zarówno osobniki chore, a także zdrowi nosiciele genu. Opracowanie takiego testu DNA odpowiedniego dla naszej rasy to kwestia priorytetowa i byłby to prawdziwy przełom. Każdy z nas może się przyczynić do tego przełomu przesyłając próbkę DNA swojego psa. Jest to całkowicie <strong>nieinwazyjne i bezbolesne</strong>. Oto jak to dokładnie wygląda.</p>
<ul>
<li><strong>Krok 1:</strong><br />
<strong>Genetyczne badania</strong> są prowadzone przez profesora <a href="https://www.zoo.cam.ac.uk/directory/william-amos" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Billa Amosa</a> z Uniwersytetu w Cambridge. Wystarczy skontaktować się z nim poprzez <a href="mailto:wa100@hermes.cam.ac.uk" target="_blank" rel="noopener noreferrer">e-mail</a> i zgłosić chęć wzięcia udziału w badaniu swojego psa ze zdiagnozowaną dysplazją nerek. Następnie pod wskazany adres otrzymasz zestaw do pobrania wymazu z policzka. Jest to proste, nieinwazyjne i całkowicie bezbolesne do wykonania samodzielnie w domu. Zestaw otrzymujesz <strong>całkowicie bezpłatnie</strong>. Jedyny koszt jaki ponosisz to cena odesłania do Wielkiej Brytanii (około 16 zł – Poczta Polska). Zobacz na zdjęciu jak wygląda zestaw, który otrzymasz.<br />
Badania są w toku i udało zebrać się już pokaźną grupę próbek DNA, ale dla potwierdzenia badań i dalszych działań ciągle potrzeba ich więcej. <strong>Każda próbka DNA jest niezwykle ważna</strong> i właśnie Twoja może przyczynić się do przełomu w badaniach.</li>
</ul>
<p><img decoding="async" class="aligncenter size-large wp-image-5133" src="http://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2018/03/zestawjkd-1024x544.jpg" alt="dysplazja nerek jkd" width="1024" height="544" srcset="https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2018/03/zestawjkd-1024x544.jpg 1024w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2018/03/zestawjkd-300x160.jpg 300w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2018/03/zestawjkd-800x425.jpg 800w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2018/03/zestawjkd-64x34.jpg 64w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2018/03/zestawjkd-768x408.jpg 768w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2018/03/zestawjkd.jpg 1200w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></p>
<ul>
<li><strong>Krok 2:</strong><br />
Zgłoszenie swojego przypadku do zespołu <a href="https://www.boxerjkd.com/other-countries.html" target="_blank" rel="noopener noreferrer">BoxerJKD</a>. Stronę współtworzą naukowcy, genetycy, a także wielbiciele rasy i można tam znaleźć dużo aktualnych informacji na temat dysplazji nerek. Wszystkim zainteresowanym tematem polecam do wnikliwej lektury. Cały zespół jest zaangażowany w pracę od ponad dekady, <strong>mają ogromną wiedzę</strong> i <strong>są w swoich działaniach bezstronni. </strong>W związku z tym, że nie ma dotąd dostępnych testów DNA w celu wykluczania z hodowli nosicieli JKD kluczowym działaniem, jakie należy doraźnie podjąć jest zbieranie danych, czyli <strong>informacji po jakich rodzicach jest chore potomstwo</strong>. Na stronie można przejrzeć rodowody bokserów z różnych państw. Im bardziej ta baza będzie rozbudowana, tym więcej cennych informacji będzie dawać. Jeśli Twój pies ma zdiagnozowaną dysplazję nerek koniecznie zgłoś tam swój przypadek. Można to zrobić <a href="mailto:brucecatt8@gmail.com" target="_blank" rel="noopener noreferrer">mailowo</a> lub poprzez stronę <a href="https://www.boxerjkd.com/reporting-a-case.html" target="_blank" rel="noopener noreferrer">www</a>. Wystarczy w tym celu <a href="https://www.boxerjkd.com/uploads/5/3/4/1/53413009/consent_form_new.pdf" target="_blank" rel="noopener noreferrer">wypełnić formularz</a> i wysłać rodowód lub metryczkę. <strong>Pomóżmy w identyfikacji rodziców, którzy przekazują tę chorobę</strong>, aby do czasu opracowania badań uniknąć łączenia nosicieli tego genu. Odbierzmy niefrasobliwym hodowcą możliwość zasłaniania się niewiedzą.</li>
</ul>
<p><img decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-5134" src="http://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2018/03/boxerjkd.png" alt="dysplazja nerek boxerjkd" width="892" height="131" srcset="https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2018/03/boxerjkd.png 892w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2018/03/boxerjkd-300x44.png 300w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2018/03/boxerjkd-800x117.png 800w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2018/03/boxerjkd-64x9.png 64w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2018/03/boxerjkd-768x113.png 768w" sizes="(max-width: 892px) 100vw, 892px" /></p>
<h3>Dla właścicieli zdrowych, niezdiagnozowanych lub bezobjawowych bokserów – co sprawdzić przy okazji badań kontrolnych</h3>
<p>Warto zrobić badania rekomendowane, tzw. <strong>przesiewowe</strong> przy diagnozowaniu dysplazji nerek i jak najbardziej dotyczy to także psów, które nie mają absolutnie <strong>żadnych objawów</strong>. One też mogą mieć nieprawidłowo zbudowane nerki. Nie ma co się denerwować, po prostu przy okazji kontrolnych badań sprawdź, że na pewno wszystko jest tak jak być powinno.</p>
<p><strong>Badania:</strong></p>
<ul>
<li><strong>mocz</strong> – zwłaszcza ciężar właściwy oraz stosunek białka do kreatyniny.</li>
<li><strong>krew</strong> – profil nerkowy wraz z SDMA. Jest to marker nerkowy mający zastosowanie we wczesnym wykrywaniu chorób nerek. Wzrasta u psów z PChN średnio 9,5 miesiąca wcześniej niż kreatynina.</li>
<li><strong>kreatynina i mocznik we krwi</strong> – w zasadzie nie dotyczy przypadków bezobjawowych, bo kreatynina wzrasta, dopiero kiedy utracono ponad 75% czynności nerek.</li>
<li><strong>USG nerek</strong> &#8211; wykrywa nieprawidłowy rozmiar, kształt i strukturę nerek. Jest to ważne narzędzie diagnostyczne zwłaszcza w przypadkach bezobjawowych. USG powinno być wykonane przez specjalistę – nie każdy weterynarz ma dobry sprzęt i umie prawidłowo odczytać i zinterpretować obraz, więc udajmy się przynajmniej do radiologa. W razie jakichkolwiek wątpliwości co do budowy nerek skonsultuj to z nefrologiem.</li>
</ul>
<p>Wszystkie badania najlepiej jest zlecać do zewnętrznego laboratorium, ponieważ tylko one posiadają bardzo dobry sprzęt i prawidłowo skalibrowany.</p>
<p><img decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-5122" src="http://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2018/03/jkd-01.jpg" alt="dysplazja nerek u bokserów jkd działanie" width="800" height="534" srcset="https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2018/03/jkd-01.jpg 800w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2018/03/jkd-01-300x200.jpg 300w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2018/03/jkd-01-64x43.jpg 64w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2018/03/jkd-01-768x513.jpg 768w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2018/03/jkd-01-272x182.jpg 272w" sizes="(max-width: 800px) 100vw, 800px" /></p>
<p>Im wcześniej wiemy o chorobie, tym więcej możemy zrobić, chociaż stan nerek nigdy nie ulegnie poprawie. Ale poprzez <strong>właściwą diagnozę, systematyczne badania, prawidłowe prowadzenie</strong> psa przez specjalistę, <strong>odpowiednią dietę</strong> możemy wydłużyć jego życie. Więc jak dla mnie odpowiedź jest jednoznaczna – warto to sprawdzić. Zwłaszcza, że często pierwsze objawy choroby nerek są niespecyficzne i subtelne, właściciele i weterynarze mogą mieć trudności z rozpoznaniem pierwszych stadiów choroby.</p>
<h2>Podsumowanie</h2>
<p>Okazuje się, że <strong>dziedziczna dysplazja nerek u bokserów</strong> to ogromny problem i występuje także w Polsce i jeśli dalej będzie tak skrzętnie ukrywany i ignorowany to z pewnością sytuacja nie ulegnie poprawie. Hodowcy i właściciele <strong>powinni współpracować i ujawniać każdy przypadek osobnika chorego</strong> na dysplazję nerek.</p>
<p><strong>Jeśli nie zaczniemy w tym kierunku działać</strong> i ujawniać konkretnych przypadków i rodowodów <strong>skazujemy kolejne boksery na cierpienie</strong> związane z tą chorobą, a także ich ludzkie rodziny, które przejmują całą odpowiedzialność za swojego chorego przyjaciela. Leczą go, przechodzą wspólnie przez kolejne etapy tej śmiertelnej choroby aż do ostatniego oddechu. W dodatku często bez wsparcia ze strony hodowcy, który sprzedał psa jako zdrowego i nie za bardzo chce przyjąć do wiadomości, że jest inaczej.</p>
<p><img decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-5123" src="http://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2018/03/jkd-02.jpg" alt="dysplazja nerek u bokserów jkd pomoc" width="800" height="533" srcset="https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2018/03/jkd-02.jpg 800w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2018/03/jkd-02-300x200.jpg 300w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2018/03/jkd-02-64x43.jpg 64w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2018/03/jkd-02-768x512.jpg 768w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2018/03/jkd-02-272x182.jpg 272w" sizes="(max-width: 800px) 100vw, 800px" /></p>
<p>Zachęcam wszystkich właścicieli, a także hodowców <strong>do podjęcia działania</strong>. Niech każdy zacznie działać zaczynając od siebie, bez oglądania się na innych. Tu realnie <strong>chodzi o życie bokserów</strong>, więc warto!</p>
<p>Jeśli masz jakiekolwiek pytania związane z wysyłką próbek DNA bądź opublikowaniem rodowodu swojego psa napisz – chętnie pomożemy. <strong>My już to zrobiliśmy!</strong></p>
<p>Post <a href="https://zyciezpsem.pl/dysplazja-nerek-u-bokserow-jkd/">Dysplazja nerek u bokserów (JKD)</a> pojawił się poraz pierwszy w <a href="https://zyciezpsem.pl">Życie z Psem</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://zyciezpsem.pl/dysplazja-nerek-u-bokserow-jkd/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>10</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Zwyrodnienie stawów u psa &#8211; objawy i leczenie</title>
		<link>https://zyciezpsem.pl/zwyrodnienie-stawow-u-psa-objawy-i-leczenie/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=zwyrodnienie-stawow-u-psa-objawy-i-leczenie</link>
					<comments>https://zyciezpsem.pl/zwyrodnienie-stawow-u-psa-objawy-i-leczenie/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Życie z Psem]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 02 Dec 2017 10:51:52 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Zdrowie i żywienie]]></category>
		<category><![CDATA[chory pies]]></category>
		<category><![CDATA[kulawizna u psa]]></category>
		<category><![CDATA[osteoarthritis]]></category>
		<category><![CDATA[prześwietlenie stawów]]></category>
		<category><![CDATA[zwyrodnienia stawów]]></category>
		<category><![CDATA[zwyrodnienie stawów u psa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://zyciezpsem.pl/?p=4745</guid>

					<description><![CDATA[<p>Zwyrodnienie stawów u psa to niestety dość częsta przypadłość. Dotyczy przede wszystkim ras dużych i olbrzymich, ale mniejsze również mogą być zagrożone. Zawsze byliśmy świadomi, że Legion jest w grupie ryzyka i na pewno w końcu zwyrodnienie stawów się pojawi. &#8230;</p>
<p>Post <a href="https://zyciezpsem.pl/zwyrodnienie-stawow-u-psa-objawy-i-leczenie/">Zwyrodnienie stawów u psa &#8211; objawy i leczenie</a> pojawił się poraz pierwszy w <a href="https://zyciezpsem.pl">Życie z Psem</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Zwyrodnienie stawów u psa</strong> to niestety dość częsta przypadłość. Dotyczy przede wszystkim ras dużych i olbrzymich, ale mniejsze również mogą być zagrożone. Zawsze byliśmy świadomi, że Legion jest w grupie ryzyka i na pewno w końcu zwyrodnienie stawów się pojawi. Nie można się jednak na takie coś przygotować, a poza tym <strong>nie myśleliśmy, że pojawi się to tak szybko.</strong></p>
<p>Niestety na ostatnim prześwietleniu weterynarz potwierdził, że Legion ma niewielkie zmiany zwyrodnieniowe w prawym stawie biodrowym oraz lewym kolanowym. W związku z tym dzisiaj będzie własnie o tym &#8211;<strong> czym jest zwyrodnienie stawów u psa i jak to dalej wygląda.</strong> Poza samym zwyrodnieniem opiszę również jakie były objawy, jak wyglądało badanie i tak dalej. Może to komuś pomoże :)</p>
<h2>Zwyrodnienie stawów u psa &#8211; objawy Legion</h2>
<p>Szczerze mówiąc nie spodziewaliśmy się tego. <strong>Legion zawsze wyglądała i ruszała się bardzo dobrze.</strong> Jednak kilka dni temu zauważyliśmy, że po popołudniowej drzemce zaczęła kuleć na lewą, tylną łapę. Tak jakby podczas snu mocno jej zesztywniała i po obudzeniu nie mogła jej dobrze zgiąć.</p>
<div id="attachment_4753" style="width: 1010px" class="wp-caption aligncenter"><img decoding="async" aria-describedby="caption-attachment-4753" class="wp-image-4753 size-full" src="http://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/12/PB290064.jpg" alt="zwyrodnienie stawów u psa 2" width="1000" height="750" srcset="https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/12/PB290064.jpg 1000w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/12/PB290064-300x225.jpg 300w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/12/PB290064-800x600.jpg 800w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/12/PB290064-64x48.jpg 64w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/12/PB290064-768x576.jpg 768w" sizes="(max-width: 1000px) 100vw, 1000px" /><p id="caption-attachment-4753" class="wp-caption-text">U nas zima mocno &#8211; psiaki zachwycone, my mniej :D</p></div>
<p>Kolejnego dnia<strong> poszliśmy do weterynarza, który obmacał psa i stwierdził, że żadnych bóli pies nie ma</strong>, więc raczej nie jest to związane z urazem. Polecił poczekać chwilę, obserwować psa i w razie czego zapisać się na prześwietlenie. Niestety przez weekend nic nie ustępowało, więc zdecydowaliśmy się na zrobienie zdjęcia. Bardzo nie chcieliśmy usypiać legion poprzez znieczulenie ogólne, ponieważ niedawno już takie miała (przy okazji szycia łapy).</p>
<p>Wiem, że ryzyko powikłań przy tym znieczuleniu jest niewielkie, ale <strong>uważam, że lepiej nie ryzykować.</strong> Z tego powodu dogadaliśmy z weterynarzem możliwość wykonania prześwietlenia na samym &#8221;głupim jasiu&#8221;.</p>
<h3>Prześwietlenie stawów</h3>
<p>Muszę przyznać, że<strong> z powodu tego prześwietlenia będę miał chyba traumę do końca życia.</strong> Chciałem być przy Legion i pomóc, więc byłem cały czas w gabinecie &#8211; nie polecam jak ktoś ma słabe serce :D</p>
<p>Po podaniu &#8221;głupiego jasia&#8221; Legion dość szybko zasnęła &#8211;<strong> to bardzo głęboki sen, praktycznie nie ma z psem żadnego kontaktu.</strong> Najpierw położyliśmy ją na stole i wykonane były zdjęcia kolan w pozycji bocznej. To poszło całkiem szybko i gładko, ale to najłatwiejsza część.</p>
<div id="attachment_4754" style="width: 1010px" class="wp-caption aligncenter"><img decoding="async" aria-describedby="caption-attachment-4754" class="wp-image-4754 size-full" src="http://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/12/PB290077.jpg" alt="zwyrodnienie stawów u psa 3" width="1000" height="750" srcset="https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/12/PB290077.jpg 1000w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/12/PB290077-300x225.jpg 300w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/12/PB290077-800x600.jpg 800w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/12/PB290077-64x48.jpg 64w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/12/PB290077-768x576.jpg 768w" sizes="(max-width: 1000px) 100vw, 1000px" /><p id="caption-attachment-4754" class="wp-caption-text">Levi szczególnie uwielbia śnieg, jak to dumny przedstawiciel psów rasy pierwotnej :)</p></div>
<p><strong>W celu wykonania prześwietlenia stawu biodrowego trzeba psa położyć na plecach</strong> w takiej specjalnej rynnie. Wtedy jedna osoba trzyma psa za przednie łapy, a weterynarz za tylne. Rozciąga się psa bardzo mocno tak, żeby sylwetka była jak najbardziej wyprostowana. Owczarki niemieckie nie mają płaskich pleców, a takie bardziej stożkowate, więc nie jest łatwo.</p>
<p>Jednak jak weterynarz sprawdzał na komputerze czy zdjęcie dobrze wyszło (Legion nadal leżała na stole) to zauważyłem, że <strong>pies wcale nie oddycha.</strong> Weterynarz szybko podbiegł, zaczął sprawdzać psa, serce i tak dalej. Nagle mówi &#8221;serce bije, czasem pies po leku może nie oddychać &#8211; to normalne&#8221;. &#8221;Jak kurwa normalne?&#8221; &#8211; pomyślałem, ale w końcu weterynarz to się chyba zna. Jednak zaraz dodał &#8221;nawet do minuty może nie oddychać&#8221;. &#8221;Jak kurwa do minuty?&#8221; &#8211; tu już był zupełnie szok, bo jednak <strong>oglądanie swojego psa, praktycznie nieprzytomnego, z wywalonym jęzorem, całkowicie nieoddychającego to nie jest dobry widok.</strong></p>
<p>Chyba weterynarz też się zaniepokoił, bo zaczął klepać psa w okolicy płuc. W tej samej chwili Legion zrobiła największy, najgłośniejszy oddech jaki słyszałem u psa i o<strong>d tego momentu już oddychała normalnie.</strong> Jak już pisałem &#8211; trauma do końca życia&#8230;</p>
<h3>Wyniki prześwietlenia</h3>
<p>Na zdjęciach <strong>wyszły trochę dziwne rzeczy</strong>, bo diagnozą jest &#8221;niewielkie zmiany zwyrodnieniowe w prawym stawie biodrowym oraz lewym kolanowym&#8221;, ale weterynarz mówił, że przede wszystkim w prawym stawie biodrowym jest to najbardziej widoczne. Dziwne, bo głównym objawem, który skierował nas na prześwietlenie było kulenie na lewą, tylną nogę, więc spodziewałem się tu jakichś konkretnych problemów.</p>
<p>Na pierwszym zdjęciu zaznaczyłem mniej więcej jak wygląda zwyrodnienie &#8211; to staw kolanowy lewy. <strong>Widać taką jakby mgiełkę na stawie</strong> i to jest niewielka zmiana zwyrodnieniowa.<img decoding="async" class="aligncenter size-full wp-image-4749" src="http://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/12/stawlewy1.jpg" alt="zwyrodnienie stawów u psa" width="896" height="555" srcset="https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/12/stawlewy1.jpg 896w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/12/stawlewy1-300x186.jpg 300w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/12/stawlewy1-800x496.jpg 800w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/12/stawlewy1-64x40.jpg 64w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/12/stawlewy1-768x476.jpg 768w" sizes="(max-width: 896px) 100vw, 896px" /></p>
<p>Daję również drugie zdjęcie, tym razem stawów biodrowych. Jednak ja tu zwyrodnienia nie widzę tak szczerze mówiąc, ale <strong>weterynarz mi pokazywał, więc wierzę</strong> :)</p>
<p><img decoding="async" class="aligncenter wp-image-4750 size-full" src="http://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/12/stawbiodrop.jpg" alt="zwyrodnienie stawów u psa 1" width="729" height="369" srcset="https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/12/stawbiodrop.jpg 729w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/12/stawbiodrop-300x152.jpg 300w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/12/stawbiodrop-64x32.jpg 64w" sizes="(max-width: 729px) 100vw, 729px" /></p>
<h2>Zwyrodnienie stawów u psa &#8211; leczenie</h2>
<p>Na ten moment leczenie u nas wygląda tak, że <strong>Legion otrzymała zastrzyk przeciwzapalny oraz przeciwbólowy u weterynarza oraz 5 porcji leku przeciwzapalnego</strong> do domu. Dodatkowo mamy zalecenie, aby podawać psu suplementy diety z kwasem hialuronowym, chondroityną, glukozaminą i tym podobnymi. Niestety Legion będzie musiała dostawać je już do końca życia.</p>
<p>Tak naprawdę <strong>zwyrodnienie stawów u psa jest nieuleczalne</strong>. Możemy jedynie psu ulżyć i zahamować postępowanie choroby, która na pewno będzie się pogłębiać z wiekiem. Jeżeli suplementy i podane leki nie działają to jest kilka możliwości, ale żadna nie zwalczy problemu do końca.</p>
<p>Przede wszystkim są iniekcje dostawowe Noltrex &#8211; ich koszt to ok. 600 zł, ale czas działania leku wynosi ok. 6-10 miesięcy. Można również wstrzyknąć do stawów kwas hialuronowy &#8211; tutaj koszt wynosi 300 zł, ale czas działania jest krótszy. Weterynarz powiedział mi również, że<strong> można jednorazowo podać sterydy do stawów</strong>, co przy takiej małej dawce nie jest obciążające dla organizmu, a wyniki podobno są bardzo dobre. W tej opcji koszt wynosi 100 zł.</p>
<div id="attachment_4755" style="width: 1010px" class="wp-caption aligncenter"><img decoding="async" aria-describedby="caption-attachment-4755" class="wp-image-4755 size-full" src="http://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/12/PB290114.jpg" alt="zwyrodnienie stawów u psa 4" width="1000" height="750" srcset="https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/12/PB290114.jpg 1000w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/12/PB290114-300x225.jpg 300w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/12/PB290114-800x600.jpg 800w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/12/PB290114-64x48.jpg 64w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/12/PB290114-768x576.jpg 768w" sizes="(max-width: 1000px) 100vw, 1000px" /><p id="caption-attachment-4755" class="wp-caption-text">Z powodu problemów ze stawami obecnie Legion ma przerwę od frisbee i musi zadowolić się towarzystwem Leviego :D</p></div>
<p>W trakcie badań są również bardziej zaawansowane rozwiązania. Jest to na przykład podanie<strong> osocza bogatopłytkkowego prp</strong> &#8211; koszt ok. 1 500 zł<strong> lub komórek macierzystych</strong> &#8211; koszt ok. 2 500 zł. Są to rozwiązania nadal w fazie badań. To bardzo zaawansowane rzeczy, które nie mają jeszcze jednoznacznych wyników. Ortopedzi polecają, a <strong>z tego typu rozwiązań korzystają na przykład sportowcy</strong>.</p>
<p>Jednak tak jak napisałem &#8211; <strong>nie da się przywrócić stawów do idealnego stanu.</strong> Zawsze będzie to tylko i wyłącznie hamowanie choroby i jej wzrostu.</p>
<h2>Zwyrodnienie stawów u psa &#8211; dlaczego tak się dzieje?</h2>
<p><strong>Zwyrodnienie stawów u psa może być spowodowane wieloma czynnikami.</strong> Może to być następstwo wady genetycznej lub po jakimś urazie stawu. Najbardziej narażone są psy ras dużych i olbrzymich &#8211; praktycznie w pewnym wieku większość takich psów ma problemy ze zwyrodnieniami.</p>
<p>Każdy <strong>posiadacz psa większych ras powinien być świadomy, że w pewnym momencie taki problem się pojawi.</strong> Nie da się jednak być na to gotowym. Zawsze wiedziałem, że Legion jako owczarek niemiecki będzie miała wcześniej lub później jakieś problemy ze stawami.</p>
<div id="attachment_4757" style="width: 1010px" class="wp-caption aligncenter"><img decoding="async" aria-describedby="caption-attachment-4757" class="wp-image-4757 size-full" src="http://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/12/PB290208.jpg" alt="zwyrodnienie stawów u psa 5" width="1000" height="750" srcset="https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/12/PB290208.jpg 1000w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/12/PB290208-300x225.jpg 300w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/12/PB290208-800x600.jpg 800w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/12/PB290208-64x48.jpg 64w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/12/PB290208-768x576.jpg 768w" sizes="(max-width: 1000px) 100vw, 1000px" /><p id="caption-attachment-4757" class="wp-caption-text">Na ten moment jest ok &#8211; po podaniu leków nie ma problemów z łapami. Jednak wiemy, że coś tam jest i musimy na to uważać.</p></div>
<p>Poniżej cytat z bardzo ciekawego artykułu <strong>&#8221;Choroba zwyrodnieniowa stawów u psów. Część III. Rozpoznawanie i leczenie&#8221;</strong> &#8211; całość można ściągnąć <a href="http://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/12/2005_11_zwyrodnieniowe_stawy_psow.pdf" target="_blank" rel="noopener noreferrer">tutaj</a>.</p>
<blockquote><p><em>&#8221;Choroba zwyrodnieniowa stawów cechuje się powoli narastającą degeneracją chrząstki stawowej wraz z równoczesnym powstawaniem wyrośli kostnych oraz ognisk stwardnienia kości. Choroba najczęściej występuje wtórnie do urazu, niestabilności stawów, nabytych zmian struktury stawu oraz chorób wrodzonych, takich jak dysplazja stawów biodrowych lub osteochondroza.&#8221;</em></p></blockquote>
<h2>Zwyrodnienie stawów u psa &#8211; co można zrobić?</h2>
<p>Można jednak zmodyfikować pewne rzeczy w życiu, aby upewnić się, że zwyrodnienie stawów u psa pojawi się jak najpóźniej i w lekkiej formie. Przede wszystkim <strong>warto regularnie robić psu badania &#8211; krwi oraz prześwietlenia stawów.</strong> Oczywiście z tymi prześwietleniami nie ma sensu przesadzać. Moim zdaniem raz na 2 lata wystarczy, jeśli nic się nie dzieje. Legion już ma zdiagnozowany problem, więc prawdopodobnie będziemy ją prześwietlać częściej &#8211; raz na pół roku lub rok.</p>
<p>Na pewno warto trzymać psa w zdrowiu, czyli <strong>trzymać zdrową dietę oraz zapewniać psu dużą ilość aktywności</strong>. Mięśnie wokół stawów poprawiają ich stabilizację, a to zmniejsza ryzyko urazów i uszkodzeń, które mogą potem spowodować zwyrodnienie. Nie powinno to być jakieś szalone aktywności &#8211; bieganie po górach lub skakanie, ale spokojniejsze, które nie rodzi ryzyka kontuzji. Mogą to być długie, spokojne spacery lub nawet szybsze przebieżki. Wszystko zależy od naszego psa i naszych preferencji.</p>
<div id="attachment_4758" style="width: 1010px" class="wp-caption aligncenter"><img decoding="async" aria-describedby="caption-attachment-4758" class="wp-image-4758 size-full" src="http://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/12/PB290204.jpg" alt="zwyrodnienie stawów u psa 6" width="1000" height="750" srcset="https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/12/PB290204.jpg 1000w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/12/PB290204-300x225.jpg 300w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/12/PB290204-800x600.jpg 800w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/12/PB290204-64x48.jpg 64w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/12/PB290204-768x576.jpg 768w" sizes="(max-width: 1000px) 100vw, 1000px" /><p id="caption-attachment-4758" class="wp-caption-text">Takie tam podczas wspólnej zabawy :D</p></div>
<p><strong>Ważnym elementem jest przede wszystkim dieta</strong> &#8211; nie żaden marketowy syf. Oczywiście sama dieta nie zapewni nam ochrony, ale jest to na pewno istotny element. Warto robić psu regularnie pełne badania krwi, aby sprawdzić czego psu brakuje w diecie, a czego ma za dużo. Nigdy nie wierzymy napisowi na opakowaniu <strong><em>&#8221;zbilansowana dieta dla Twojego psa&#8221;</em></strong>. Każdy pies jest inny i inaczej powinna być zbilansowana jego dieta. Dopiero badania nam pokażą na co warto zwrócić uwagę w zakresie diety.</p>
<p>Czyli <strong>tak naprawdę dwa elementy &#8211; dieta i aktywność.</strong> To jedyne rzeczy, które możemy zrobić, aby utrzymać naszego psa jak najdłużej w zdrowiu. Jednak wiadomo, że czasami nic nie pomoże. Mi się wydaje, że dbamy o nasze psy. Mają sporo aktywności, zdrową dietę, są pod nadzorem weterynarza, mają robione badania.</p>
<p>Niestety i tak nas trafiło. Może to nadwaga Legion? Może za szybkie bieganie? Trudno na 100% powiedzieć. Zawsze można zwalić na siebie i zawsze można było zrobić coś inaczej. <strong>Najłatwiej mieć takie myśli już po fakcie.</strong></p>
<h2>Zwyrodnienie stawów u psa &#8211; co zrobimy?</h2>
<p><strong>Tak naprawdę nic nie możemy zrobić.</strong> Będziemy podawać Legion suplementy zgodnie z zaleceniami weterynarza. Teraz przez 6 dni mamy obserwować, czy po zakończeniu podawania leków będzie coś lepiej. Jeżeli będzie lepiej to na pewno zwiększymy Legion dawkę aktywności przy jednoczesnym zmniejszeniu intensywności (zamiast szybkiego biegu za frisbee, będą spokojniejsze, ale dłuższe spacery).</p>
<p>Poza tym i suplementami nie bardzo możemy coś zrobić. Jeżeli nadal będą występowały jakieś problemy z poruszaniem się to <strong>przemyślimy kwestie zaproponowane przez weterynarza</strong> (sterydy, kwas hialuronowy, noltrex i tak dalej).</p>
<p><strong>Postaramy się zrzucić wagę Legion</strong>, ale to bardzo trudne. I tak je już mało (posiłki ma wyliczone na wagę docelową 30 kg), a coś nie chudnie. Zrzucenie wagi nigdy nie jest łatwe i na pewno wie to każdy, kto się kiedyś odchudzał.</p>
<h2>Podsumowaniu</h2>
<p><strong>Zwyrodnienie stawów u psa to nie jest koniec świata</strong>, szczególnie, że u Legion są na ten moment tylko niewielkie zmiany. Jednak z drugiej strony jak już się ten problem pojawi to zostanie z nami do końca. Zwyrodnienia nie da się wyleczyć i zawsze nasza psina będzie podatna na różne urazy, kulawiznę i tego typu kłopoty.</p>
<div id="attachment_4759" style="width: 1010px" class="wp-caption aligncenter"><img decoding="async" aria-describedby="caption-attachment-4759" class="wp-image-4759 size-full" src="http://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/12/PB290159.jpg" alt="zwyrodnienie stawów u psa 7" width="1000" height="750" srcset="https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/12/PB290159.jpg 1000w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/12/PB290159-300x225.jpg 300w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/12/PB290159-800x600.jpg 800w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/12/PB290159-64x48.jpg 64w, https://zyciezpsem.pl/wp-content/uploads/2017/12/PB290159-768x576.jpg 768w" sizes="(max-width: 1000px) 100vw, 1000px" /><p id="caption-attachment-4759" class="wp-caption-text">No siema!</p></div>
<p>W tym momencie naszym <strong>priorytetem jest upewnić się, że rozwój zwyrodnienia zostanie jak najbardziej zahamowany.</strong> Niewielkie zwyrodnienie nie wydaje się kłopotem, ale już większe jest &#8211; może prowadzić do ciągłej kulawizny i ogromnych problemów z poruszaniem się.</p>
<p>Na ten moment nic więcej zrobić nie możemy. <strong>Zwiększymy aktywność w celu zbudowania mięśni stabilizujących stawy</strong>, będziemy podawać suplementy, a jak to nie zadziała to przemyślimy bardziej zaawansowane rozwiązania. Pozostaje nam obserwować, czekać i wykonać ponowne prześwietlenie za 6-12 miesięcy, aby sprawdzić czy zwyrodnienie postępuje dalej.</p>
<p style="text-align: center;"><span style="font-size: 20px;"><strong>To tyle na dzisiaj. Mamy nadzieję, że Wasze psiaki trzymają się lepiej :)</strong></span></p>
<p>Post <a href="https://zyciezpsem.pl/zwyrodnienie-stawow-u-psa-objawy-i-leczenie/">Zwyrodnienie stawów u psa &#8211; objawy i leczenie</a> pojawił się poraz pierwszy w <a href="https://zyciezpsem.pl">Życie z Psem</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://zyciezpsem.pl/zwyrodnienie-stawow-u-psa-objawy-i-leczenie/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>15</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
