<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: Trenujemy z psem, czyli szkolenie PT	</title>
	<atom:link href="https://zyciezpsem.pl/trenujemy-z-psem-czyli-szkolenie-pt/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://zyciezpsem.pl/trenujemy-z-psem-czyli-szkolenie-pt/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=trenujemy-z-psem-czyli-szkolenie-pt</link>
	<description>Psi blog i sklep z produktami dla psów</description>
	<lastBuildDate>Sat, 05 Dec 2015 14:36:00 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	
	<item>
		<title>
		Autor: Życie z Psem		</title>
		<link>https://zyciezpsem.pl/trenujemy-z-psem-czyli-szkolenie-pt/#comment-324</link>

		<dc:creator><![CDATA[Życie z Psem]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 05 Dec 2015 14:36:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zyciezpsem.pl/?p=1326#comment-324</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://zyciezpsem.pl/trenujemy-z-psem-czyli-szkolenie-pt/#comment-323&quot;&gt;Moje Życie z Owczarkiem&lt;/a&gt;.

Ja po prostu klikerów nie lubię - bez konkretnego powodu. Niezastąpiona w treningu z psem jest cierpliwość - wszystkie inne narzędzia są opcjonalne ;)


Mamy jeszcze gwizdek, który nadal czeka na konkretne wypróbowanie.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://zyciezpsem.pl/trenujemy-z-psem-czyli-szkolenie-pt/#comment-323">Moje Życie z Owczarkiem</a>.</p>
<p>Ja po prostu klikerów nie lubię &#8211; bez konkretnego powodu. Niezastąpiona w treningu z psem jest cierpliwość &#8211; wszystkie inne narzędzia są opcjonalne ;)</p>
<p>Mamy jeszcze gwizdek, który nadal czeka na konkretne wypróbowanie.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Moje Życie z Owczarkiem		</title>
		<link>https://zyciezpsem.pl/trenujemy-z-psem-czyli-szkolenie-pt/#comment-323</link>

		<dc:creator><![CDATA[Moje Życie z Owczarkiem]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 05 Dec 2015 12:49:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zyciezpsem.pl/?p=1326#comment-323</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://zyciezpsem.pl/trenujemy-z-psem-czyli-szkolenie-pt/#comment-321&quot;&gt;Życie z Psem&lt;/a&gt;.

Z klikera trzeba umieć korzystać wbrew pozorom i skoordynować komendę-zachowanie psa-kliker-nadrodę, co nie jest takie proste. Kliker jest nieoceniony przy sztuczkach, złożonych zachowaniach czy kształtowaniu. Do zwykłej nauki czy zabawy z psem, nie jest potrzebny, a wygląda przekomicznie, kiedy ktoś sobie go kupi bo jest modny i klika nim w psa jak w telewizor :P ale w sytuacjach kiedy musimy wyłapać najmniejszy gest, czy sam ruch gałek oczu na początku, kliker jest niezastapiony, by nakierować psa, że dobrze kombinuje. Po głos czy smaczek nie nadążą wtedy ;) Ale to wszystko zależy od tego co uczymy psa i co chcemy osiągnąć, bo większość rzeczy da się bez tego.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://zyciezpsem.pl/trenujemy-z-psem-czyli-szkolenie-pt/#comment-321">Życie z Psem</a>.</p>
<p>Z klikera trzeba umieć korzystać wbrew pozorom i skoordynować komendę-zachowanie psa-kliker-nadrodę, co nie jest takie proste. Kliker jest nieoceniony przy sztuczkach, złożonych zachowaniach czy kształtowaniu. Do zwykłej nauki czy zabawy z psem, nie jest potrzebny, a wygląda przekomicznie, kiedy ktoś sobie go kupi bo jest modny i klika nim w psa jak w telewizor :P ale w sytuacjach kiedy musimy wyłapać najmniejszy gest, czy sam ruch gałek oczu na początku, kliker jest niezastapiony, by nakierować psa, że dobrze kombinuje. Po głos czy smaczek nie nadążą wtedy ;) Ale to wszystko zależy od tego co uczymy psa i co chcemy osiągnąć, bo większość rzeczy da się bez tego.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Życie z Psem		</title>
		<link>https://zyciezpsem.pl/trenujemy-z-psem-czyli-szkolenie-pt/#comment-321</link>

		<dc:creator><![CDATA[Życie z Psem]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 03 Dec 2015 19:46:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zyciezpsem.pl/?p=1326#comment-321</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://zyciezpsem.pl/trenujemy-z-psem-czyli-szkolenie-pt/#comment-320&quot;&gt;Moje Życie z Owczarkiem&lt;/a&gt;.

Ostatecznie ważne jest, żeby pies był zadowolony i właściciel również. Każda metoda powinna być dopasowana do takiego duetu. Wiadomo, że jak się idzie na szkolenie grupowe to nie ma indywidualnego traktowania i każdy pracuje jak wszyscy. 


Z drugiej strony zawsze można próbować wielu różnych metod i zobaczyć, co nam najlepiej pasuje. Klikery wszyscy zachwalają, a ja jakoś nie potrafię się przekonać - nawet po 2 podejściach.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://zyciezpsem.pl/trenujemy-z-psem-czyli-szkolenie-pt/#comment-320">Moje Życie z Owczarkiem</a>.</p>
<p>Ostatecznie ważne jest, żeby pies był zadowolony i właściciel również. Każda metoda powinna być dopasowana do takiego duetu. Wiadomo, że jak się idzie na szkolenie grupowe to nie ma indywidualnego traktowania i każdy pracuje jak wszyscy. </p>
<p>Z drugiej strony zawsze można próbować wielu różnych metod i zobaczyć, co nam najlepiej pasuje. Klikery wszyscy zachwalają, a ja jakoś nie potrafię się przekonać &#8211; nawet po 2 podejściach.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Moje Życie z Owczarkiem		</title>
		<link>https://zyciezpsem.pl/trenujemy-z-psem-czyli-szkolenie-pt/#comment-320</link>

		<dc:creator><![CDATA[Moje Życie z Owczarkiem]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 01 Dec 2015 17:08:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zyciezpsem.pl/?p=1326#comment-320</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://zyciezpsem.pl/trenujemy-z-psem-czyli-szkolenie-pt/#comment-319&quot;&gt;Życie z Psem&lt;/a&gt;.

Pewnie że tak, piszę tylko patrząc na to z czym miałam doświadczenie, obiektywnie porównując różne metody szkoleniowe, bo sporo kursów z psami i różnych metod poznałam i nie tylko książkowo i teoretycznie, a w praktyce. I nie piszę o metodach pozytywnyw, bo &quot;są modne&quot;. (W gwoli ścisłości metody pozytywne nie są bez stresowe, no ale nie o tym ten wątek) Bo jeszcze kilka miesięcy temu uważałam, że bardzo dobrym sposobem psa jest szkolenie go na kolczatce co modne już nie było. Wiadomym jest, że w sytuacji niebezpiecznej nikt nie będzie psa prosił, a jeszcze dostanie opiernicz czy też &#039;w łeb&#039; - szczególnie kiedy cudem uniknie utraty życia, ale w takich  sytuacjach nie ma znaczenia sposób szkoenia, czy posłuchu. Bo nigdy nie ma się 100% pewności, że pies nas posłucha, bo zawsze może wydarzyć się &quot;coś&quot;, a mimo wszystko, uważam, że praca na codzień z psem na &quot;mniej wymagającym tonie&quot; pozwala nam w bardziej stresujących sytuacjach, podnieść go do tego stanowczego, wyraźnego i głośnego. Bo kiedy na codzień prcujemy takim tonem, ciężko nam go &#039;zaostrzyć&#039; by nie przejść w krzyk czy wydawanie rozkazów. Ale to tylko moje zndanie - nikt nie musi tak postępować, ja tylko piszę o swoich dośiadceniach z róznymi metodami pracy, różnyh szkół, różnych trenerów i różnych metod. Sama też tak miałam ułożonego psa i pracowałam z Donnerem w ten sposób, ale nie do  końca satysfakcjonował mnie stopień jego pracy w takich warunkach, więc pracuję inaczej, ale jak pisałeś każdy dobiera sposób pracy pod siebie i pod psa, tylko nie wiele osób jest świadomych różnych sposobów pracy ich plusów i minusów, a w wielu szkołach nie dobierają metody szkoleniowej do psa, tylko wszyscy uczą się tak samo, a tylko nieliczni właściciel szukają czegoś więcej - bo większość uważa że trener ma rację i wie najlepiej. Ale jeśli to odpowiada właścicielom i spełnia ich oczekiwania to bardzo dobrze. Niech tak będzie, byle byli zadowoleni oni i ich psy :)]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://zyciezpsem.pl/trenujemy-z-psem-czyli-szkolenie-pt/#comment-319">Życie z Psem</a>.</p>
<p>Pewnie że tak, piszę tylko patrząc na to z czym miałam doświadczenie, obiektywnie porównując różne metody szkoleniowe, bo sporo kursów z psami i różnych metod poznałam i nie tylko książkowo i teoretycznie, a w praktyce. I nie piszę o metodach pozytywnyw, bo &#8220;są modne&#8221;. (W gwoli ścisłości metody pozytywne nie są bez stresowe, no ale nie o tym ten wątek) Bo jeszcze kilka miesięcy temu uważałam, że bardzo dobrym sposobem psa jest szkolenie go na kolczatce co modne już nie było. Wiadomym jest, że w sytuacji niebezpiecznej nikt nie będzie psa prosił, a jeszcze dostanie opiernicz czy też &#8216;w łeb&#8217; &#8211; szczególnie kiedy cudem uniknie utraty życia, ale w takich  sytuacjach nie ma znaczenia sposób szkoenia, czy posłuchu. Bo nigdy nie ma się 100% pewności, że pies nas posłucha, bo zawsze może wydarzyć się &#8220;coś&#8221;, a mimo wszystko, uważam, że praca na codzień z psem na &#8220;mniej wymagającym tonie&#8221; pozwala nam w bardziej stresujących sytuacjach, podnieść go do tego stanowczego, wyraźnego i głośnego. Bo kiedy na codzień prcujemy takim tonem, ciężko nam go &#8216;zaostrzyć&#8217; by nie przejść w krzyk czy wydawanie rozkazów. Ale to tylko moje zndanie &#8211; nikt nie musi tak postępować, ja tylko piszę o swoich dośiadceniach z róznymi metodami pracy, różnyh szkół, różnych trenerów i różnych metod. Sama też tak miałam ułożonego psa i pracowałam z Donnerem w ten sposób, ale nie do  końca satysfakcjonował mnie stopień jego pracy w takich warunkach, więc pracuję inaczej, ale jak pisałeś każdy dobiera sposób pracy pod siebie i pod psa, tylko nie wiele osób jest świadomych różnych sposobów pracy ich plusów i minusów, a w wielu szkołach nie dobierają metody szkoleniowej do psa, tylko wszyscy uczą się tak samo, a tylko nieliczni właściciel szukają czegoś więcej &#8211; bo większość uważa że trener ma rację i wie najlepiej. Ale jeśli to odpowiada właścicielom i spełnia ich oczekiwania to bardzo dobrze. Niech tak będzie, byle byli zadowoleni oni i ich psy :)</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Życie z Psem		</title>
		<link>https://zyciezpsem.pl/trenujemy-z-psem-czyli-szkolenie-pt/#comment-319</link>

		<dc:creator><![CDATA[Życie z Psem]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 01 Dec 2015 08:22:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zyciezpsem.pl/?p=1326#comment-319</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://zyciezpsem.pl/trenujemy-z-psem-czyli-szkolenie-pt/#comment-318&quot;&gt;Moje Życie z Owczarkiem&lt;/a&gt;.

Podzielmy komentarz na dwie części:
1. Zgadzam się, ale trochę, troszeczkę - naprawdę ciut jest to wina samych trenerów. W wielu miejscach można znaleźć super reklamy, które właśnie informują &#039;&#039;Twój pies jest niegrzeczny? Przyjdź do nas i zakończ swoje kłopoty&#039;&#039; itd. Ludzie nie bez powodu uważają, że pójście do trenera oznacza sukces. Potem dowiadują się, że spoko, ale muszą trenować we własnym zakresie min. 30 min dziennie i kończy się efekt &#039;&#039;wow&#039;&#039;. Oczywiście to również wina ludzi, że nabierają się na takie reklamy...


2. Ja nie jestem zwolennikiem ani przeciwnikiem metod pozytywnych. Zawsze uważam, że metodę dobiera się do psa i każdy może inaczej zareagować na konkretny sposób szkolenia. Teraz metody wręcz superpozytywne są bardzo modne i na każdym kroku jesteśmy tym bombardowani. Uważam, że każdy może mieć swoje zdanie, o ile nie zmusza do niego innych.
Z jednej strony rozumiem takie &#039;&#039;piesek nie wykonuje siadu bo dzisiaj trawa inaczej pachnie, a to dodatkowe rozproszenie, więc trzeba go zrozumieć&#039;&#039;, ale z drugiej strony co w sytuacji awaryjnej? Psu zrywa się obroża i wybiega na ulicę - też będziemy psa tłumaczyć, że nie wraca bo wiatr wieje z południa? Nie jestem za karaniem psa lub jakimiś metodami negatywnymi, ale również nie jestem za takim rozpieszczaniem i usprawiedliwianiem psa. Ja jednak uważam, że jak pies nie wykonuje polecenia, bo mu coś inaczej pachnie, to jednak ma nas w nosie - olewa przewodnika, bo coś jest fajniejszego. 


W sumie taka ciekawostka - jeżeli chodzi o dzieci to tzw.  bezstresowe wychowanie (bez klapsów) jest dość negatywnie odbierane przez społeczeństwo i wiele osób jest za &#039;&#039;tradycyjnymi&#039;&#039; metodami. Jednak jeżeli chodzi o psy to czasem nawet bardziej stanowcze odezwanie się do psiaka jest źle postrzegane. Jak nie &#039;&#039;pimpusiujesz&#039;&#039; to nie kochasz psa - tak to wygląda.


Oczywiście każdy ma swoje zdanie, swoje metody i swoje poglądy. Ostatecznie trendy dyktuje moda. Kiedyś były kolczatki, teraz są klikery - kto wie, co będzie za 5 lat.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://zyciezpsem.pl/trenujemy-z-psem-czyli-szkolenie-pt/#comment-318">Moje Życie z Owczarkiem</a>.</p>
<p>Podzielmy komentarz na dwie części:<br />
1. Zgadzam się, ale trochę, troszeczkę &#8211; naprawdę ciut jest to wina samych trenerów. W wielu miejscach można znaleźć super reklamy, które właśnie informują &#8221;Twój pies jest niegrzeczny? Przyjdź do nas i zakończ swoje kłopoty&#8221; itd. Ludzie nie bez powodu uważają, że pójście do trenera oznacza sukces. Potem dowiadują się, że spoko, ale muszą trenować we własnym zakresie min. 30 min dziennie i kończy się efekt &#8221;wow&#8221;. Oczywiście to również wina ludzi, że nabierają się na takie reklamy&#8230;</p>
<p>2. Ja nie jestem zwolennikiem ani przeciwnikiem metod pozytywnych. Zawsze uważam, że metodę dobiera się do psa i każdy może inaczej zareagować na konkretny sposób szkolenia. Teraz metody wręcz superpozytywne są bardzo modne i na każdym kroku jesteśmy tym bombardowani. Uważam, że każdy może mieć swoje zdanie, o ile nie zmusza do niego innych.<br />
Z jednej strony rozumiem takie &#8221;piesek nie wykonuje siadu bo dzisiaj trawa inaczej pachnie, a to dodatkowe rozproszenie, więc trzeba go zrozumieć&#8221;, ale z drugiej strony co w sytuacji awaryjnej? Psu zrywa się obroża i wybiega na ulicę &#8211; też będziemy psa tłumaczyć, że nie wraca bo wiatr wieje z południa? Nie jestem za karaniem psa lub jakimiś metodami negatywnymi, ale również nie jestem za takim rozpieszczaniem i usprawiedliwianiem psa. Ja jednak uważam, że jak pies nie wykonuje polecenia, bo mu coś inaczej pachnie, to jednak ma nas w nosie &#8211; olewa przewodnika, bo coś jest fajniejszego. </p>
<p>W sumie taka ciekawostka &#8211; jeżeli chodzi o dzieci to tzw.  bezstresowe wychowanie (bez klapsów) jest dość negatywnie odbierane przez społeczeństwo i wiele osób jest za &#8221;tradycyjnymi&#8221; metodami. Jednak jeżeli chodzi o psy to czasem nawet bardziej stanowcze odezwanie się do psiaka jest źle postrzegane. Jak nie &#8221;pimpusiujesz&#8221; to nie kochasz psa &#8211; tak to wygląda.</p>
<p>Oczywiście każdy ma swoje zdanie, swoje metody i swoje poglądy. Ostatecznie trendy dyktuje moda. Kiedyś były kolczatki, teraz są klikery &#8211; kto wie, co będzie za 5 lat.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Moje Życie z Owczarkiem		</title>
		<link>https://zyciezpsem.pl/trenujemy-z-psem-czyli-szkolenie-pt/#comment-318</link>

		<dc:creator><![CDATA[Moje Życie z Owczarkiem]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 30 Nov 2015 18:11:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://zyciezpsem.pl/?p=1326#comment-318</guid>

					<description><![CDATA[Niestety bolączką wielu trenerów są niereformowalini włascicie. Idą na kurs i myślą że psa ozłoci. A potem klną, że wydali kasę i nic z tego nie wyszło. A na pytanie ile ćwiczyli z psem, odpowiadanie 2h tygodniowo: w sobotę i niedzięlę podczas zajęć. Niestety sam pies się nie wyszkoli, ale wiele osób uważa, że jak płaci to stani się cud. 
Z tym co dalej piszesz nie dokońca się zgadzam (mam poprostu inne poglądy i wolę inny typ szkolenia i rozumiania zachowań psów). Znaczy są to typowe zasady kiedy szkoli się psa do PT/IPO/BH na doatek jeśli są to szkolenia organizowane przez związek. Przynajmniej takie jest moje odczucie i osób z którymi o tym rozmaiwam. Powiem szczerze, że tez byłam dawno temu na PT i IPO i wszystko to o czym piszesz było i u mnie. Ale po szkoleniach metodami pozytywnymi i widzę olbrzymia różnicę w wychowaniu psa, poprzez takie szczegóły jak chociażby, brak korekt,  szelki czy obroża - nie ma znaczenia, bo docelowo służa tylko do tego, aby pies nie odbiegł od nas, ale raczej z ich nie korzystamy, inny ton wydawania komend (nie głośno, wyraźnie i stanowczo, a śpiewnie i ćwirkająco). 
Ostatecnie też to nie jest tak, ze pies ma w nosie właściciela. Docelowo nawet najlepiej wychowany pies, w nowym miejscu którego nie zna, które go rozprasza i powoduje niepewność nie wykona opanowanej na 100% komendy tak szybko i spawnie niż w znanym, bezpiecznym miejscu. (lub nie wykona jej wcale), choć nie musi być to wcale miejsce. Może byc zapach na trawniku, osoba, której pies się obawia w okolicy, lub po prostu coś co rozprasza psa. Dlatego tak ważnym jest by ćwiczyć z psem w różnych miejscach, ale nie ma to nic wspólnego z tym, że pies ma nas w nosie, czy też cwaniakuje. Owszem jestesmy mniej atrakcyjni wtedy niż to co go interesuje, ale to nieznaczy, zawsze to samo ;)
Powodzenia w dalszej pracy!]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><div class="saswp-rvw-str"><span class="saswp_star_color"><svg xmlns="http://www.w3.org/2000/svg" xmlns:xlink="http://www.w3.org/1999/xlink" width="18px" viewBox="0 0 32 32"><defs><lineargradient id="grad6765"><stop offset="100%" class="saswp_star" stop-color=></stop><stop offset="100%" stop-color="grey"></stop></lineargradient></defs><path fill="url(#grad6765)" d="M20.388,10.918L32,12.118l-8.735,7.749L25.914,31.4l-9.893-6.088L6.127,31.4l2.695-11.533L0,12.118 l11.547-1.2L16.026,0.6L20.388,10.918z"></path></svg></span><span class="saswp_star_color_gray"><svg xmlns="http://www.w3.org/2000/svg" xmlns:xlink="http://www.w3.org/1999/xlink" width="18px" viewBox="0 0 32 32"><defs><lineargradient id="grad12718"><stop offset="100%" stop-color="grey"></stop><stop offset="100%" stop-color="grey"></stop></lineargradient></defs><path fill="url(#grad12718)" d="M20.388,10.918L32,12.118l-8.735,7.749L25.914,31.4l-9.893-6.088L6.127,31.4l2.695-11.533L0,12.118 l11.547-1.2L16.026,0.6L20.388,10.918z"></path></svg></span><span class="saswp_star_color_gray"><svg xmlns="http://www.w3.org/2000/svg" xmlns:xlink="http://www.w3.org/1999/xlink" width="18px" viewBox="0 0 32 32"><defs><lineargradient id="grad13640"><stop offset="100%" stop-color="grey"></stop><stop offset="100%" stop-color="grey"></stop></lineargradient></defs><path fill="url(#grad13640)" d="M20.388,10.918L32,12.118l-8.735,7.749L25.914,31.4l-9.893-6.088L6.127,31.4l2.695-11.533L0,12.118 l11.547-1.2L16.026,0.6L20.388,10.918z"></path></svg></span><span class="saswp_star_color_gray"><svg xmlns="http://www.w3.org/2000/svg" xmlns:xlink="http://www.w3.org/1999/xlink" width="18px" viewBox="0 0 32 32"><defs><lineargradient id="grad11442"><stop offset="100%" stop-color="grey"></stop><stop offset="100%" stop-color="grey"></stop></lineargradient></defs><path fill="url(#grad11442)" d="M20.388,10.918L32,12.118l-8.735,7.749L25.914,31.4l-9.893-6.088L6.127,31.4l2.695-11.533L0,12.118 l11.547-1.2L16.026,0.6L20.388,10.918z"></path></svg></span><span class="saswp_star_color_gray"><svg xmlns="http://www.w3.org/2000/svg" xmlns:xlink="http://www.w3.org/1999/xlink" width="18px" viewBox="0 0 32 32"><defs><lineargradient id="grad13757"><stop offset="100%" stop-color="grey"></stop><stop offset="100%" stop-color="grey"></stop></lineargradient></defs><path fill="url(#grad13757)" d="M20.388,10.918L32,12.118l-8.735,7.749L25.914,31.4l-9.893-6.088L6.127,31.4l2.695-11.533L0,12.118 l11.547-1.2L16.026,0.6L20.388,10.918z"></path></svg></span></div>
</p>
<p>Niestety bolączką wielu trenerów są niereformowalini włascicie. Idą na kurs i myślą że psa ozłoci. A potem klną, że wydali kasę i nic z tego nie wyszło. A na pytanie ile ćwiczyli z psem, odpowiadanie 2h tygodniowo: w sobotę i niedzięlę podczas zajęć. Niestety sam pies się nie wyszkoli, ale wiele osób uważa, że jak płaci to stani się cud.<br />
Z tym co dalej piszesz nie dokońca się zgadzam (mam poprostu inne poglądy i wolę inny typ szkolenia i rozumiania zachowań psów). Znaczy są to typowe zasady kiedy szkoli się psa do PT/IPO/BH na doatek jeśli są to szkolenia organizowane przez związek. Przynajmniej takie jest moje odczucie i osób z którymi o tym rozmaiwam. Powiem szczerze, że tez byłam dawno temu na PT i IPO i wszystko to o czym piszesz było i u mnie. Ale po szkoleniach metodami pozytywnymi i widzę olbrzymia różnicę w wychowaniu psa, poprzez takie szczegóły jak chociażby, brak korekt,  szelki czy obroża &#8211; nie ma znaczenia, bo docelowo służa tylko do tego, aby pies nie odbiegł od nas, ale raczej z ich nie korzystamy, inny ton wydawania komend (nie głośno, wyraźnie i stanowczo, a śpiewnie i ćwirkająco).<br />
Ostatecnie też to nie jest tak, ze pies ma w nosie właściciela. Docelowo nawet najlepiej wychowany pies, w nowym miejscu którego nie zna, które go rozprasza i powoduje niepewność nie wykona opanowanej na 100% komendy tak szybko i spawnie niż w znanym, bezpiecznym miejscu. (lub nie wykona jej wcale), choć nie musi być to wcale miejsce. Może byc zapach na trawniku, osoba, której pies się obawia w okolicy, lub po prostu coś co rozprasza psa. Dlatego tak ważnym jest by ćwiczyć z psem w różnych miejscach, ale nie ma to nic wspólnego z tym, że pies ma nas w nosie, czy też cwaniakuje. Owszem jestesmy mniej atrakcyjni wtedy niż to co go interesuje, ale to nieznaczy, zawsze to samo ;)<br />
Powodzenia w dalszej pracy!</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
