zwyrodnienie stawów u psa

Zwyrodnienie stawów u psa – objawy i leczenie

Zwyrodnienie stawów u psa to niestety dość częsta przypadłość. Dotyczy przede wszystkim ras dużych i olbrzymich, ale mniejsze również mogą być zagrożone. Zawsze byliśmy świadomi, że Legion jest w grupie ryzyka i na pewno w końcu zwyrodnienie stawów się pojawi. Nie można się jednak na takie coś przygotować, a poza tym nie myśleliśmy, że pojawi się to tak szybko.

Niestety na ostatnim prześwietleniu weterynarz potwierdził, że Legion ma niewielkie zmiany zwyrodnieniowe w prawym stawie biodrowym oraz lewym kolanowym. W związku z tym dzisiaj będzie własnie o tym – czym jest zwyrodnienie stawów u psa i jak to dalej wygląda. Poza samym zwyrodnieniem opiszę również jakie były objawy, jak wyglądało badanie i tak dalej. Może to komuś pomoże :)

Zwyrodnienie stawów u psa – objawy Legion

Szczerze mówiąc nie spodziewaliśmy się tego. Legion zawsze wyglądała i ruszała się bardzo dobrze. Jednak kilka dni temu zauważyliśmy, że po popołudniowej drzemce zaczęła kuleć na lewą, tylną łapę. Tak jakby podczas snu mocno jej zesztywniała i po obudzeniu nie mogła jej dobrze zgiąć.

zwyrodnienie stawów u psa 2

U nas zima mocno – psiaki zachwycone, my mniej :D

Kolejnego dnia poszliśmy do weterynarza, który obmacał psa i stwierdził, że żadnych bóli pies nie ma, więc raczej nie jest to związane z urazem. Polecił poczekać chwilę, obserwować psa i w razie czego zapisać się na prześwietlenie. Niestety przez weekend nic nie ustępowało, więc zdecydowaliśmy się na zrobienie zdjęcia. Bardzo nie chcieliśmy usypiać legion poprzez znieczulenie ogólne, ponieważ niedawno już takie miała (przy okazji szycia łapy).

Wiem, że ryzyko powikłań przy tym znieczuleniu jest niewielkie, ale uważam, że lepiej nie ryzykować. Z tego powodu dogadaliśmy z weterynarzem możliwość wykonania prześwietlenia na samym ”głupim jasiu”.

Prześwietlenie stawów

Muszę przyznać, że z powodu tego prześwietlenia będę miał chyba traumę do końca życia. Chciałem być przy Legion i pomóc, więc byłem cały czas w gabinecie – nie polecam jak ktoś ma słabe serce :D

Po podaniu ”głupiego jasia” Legion dość szybko zasnęła – to bardzo głęboki sen, praktycznie nie ma z psem żadnego kontaktu. Najpierw położyliśmy ją na stole i wykonane były zdjęcia kolan w pozycji bocznej. To poszło całkiem szybko i gładko, ale to najłatwiejsza część.

zwyrodnienie stawów u psa 3

Levi szczególnie uwielbia śnieg, jak to dumny przedstawiciel psów rasy pierwotnej :)

W celu wykonania prześwietlenia stawu biodrowego trzeba psa położyć na plecach w takiej specjalnej rynnie. Wtedy jedna osoba trzyma psa za przednie łapy, a weterynarz za tylne. Rozciąga się psa bardzo mocno tak, żeby sylwetka była jak najbardziej wyprostowana. Owczarki niemieckie nie mają płaskich pleców, a takie bardziej stożkowate, więc nie jest łatwo.

Jednak jak weterynarz sprawdzał na komputerze czy zdjęcie dobrze wyszło (Legion nadal leżała na stole) to zauważyłem, że pies wcale nie oddycha. Weterynarz szybko podbiegł, zaczął sprawdzać psa, serce i tak dalej. Nagle mówi ”serce bije, czasem pies po leku może nie oddychać – to normalne”. ”Jak kurwa normalne?” – pomyślałem, ale w końcu weterynarz to się chyba zna. Jednak zaraz dodał ”nawet do minuty może nie oddychać”. ”Jak kurwa do minuty?” – tu już był zupełnie szok, bo jednak oglądanie swojego psa, praktycznie nieprzytomnego, z wywalonym jęzorem, całkowicie nieoddychającego to nie jest dobry widok.

Chyba weterynarz też się zaniepokoił, bo zaczął klepać psa w okolicy płuc. W tej samej chwili Legion zrobiła największy, najgłośniejszy oddech jaki słyszałem u psa i od tego momentu już oddychała normalnie. Jak już pisałem – trauma do końca życia…

Wyniki prześwietlenia

Na zdjęciach wyszły trochę dziwne rzeczy, bo diagnozą jest ”niewielkie zmiany zwyrodnieniowe w prawym stawie biodrowym oraz lewym kolanowym”, ale weterynarz mówił, że przede wszystkim w prawym stawie biodrowym jest to najbardziej widoczne. Dziwne, bo głównym objawem, który skierował nas na prześwietlenie było kulenie na lewą, tylną nogę, więc spodziewałem się tu jakichś konkretnych problemów.

Na pierwszym zdjęciu zaznaczyłem mniej więcej jak wygląda zwyrodnienie – to staw kolanowy lewy. Widać taką jakby mgiełkę na stawie i to jest niewielka zmiana zwyrodnieniowa.zwyrodnienie stawów u psa

Daję również drugie zdjęcie, tym razem stawów biodrowych. Jednak ja tu zwyrodnienia nie widzę tak szczerze mówiąc, ale weterynarz mi pokazywał, więc wierzę :)

zwyrodnienie stawów u psa 1

Zwyrodnienie stawów u psa – leczenie

Na ten moment leczenie u nas wygląda tak, że Legion otrzymała zastrzyk przeciwzapalny oraz przeciwbólowy u weterynarza oraz 5 porcji leku przeciwzapalnego do domu. Dodatkowo mamy zalecenie, aby podawać psu suplementy diety z kwasem hialuronowym, chondroityną, glukozaminą i tym podobnymi. Niestety Legion będzie musiała dostawać je już do końca życia.

Tak naprawdę zwyrodnienie stawów u psa jest nieuleczalne. Możemy jedynie psu ulżyć i zahamować postępowanie choroby, która na pewno będzie się pogłębiać z wiekiem. Jeżeli suplementy i podane leki nie działają to jest kilka możliwości, ale żadna nie zwalczy problemu do końca.

Przede wszystkim są iniekcje dostawowe Noltrex – ich koszt to ok. 600 zł, ale czas działania leku wynosi ok. 6-10 miesięcy. Można również wstrzyknąć do stawów kwas hialuronowy – tutaj koszt wynosi 300 zł, ale czas działania jest krótszy. Weterynarz powiedział mi również, że można jednorazowo podać sterydy do stawów, co przy takiej małej dawce nie jest obciążające dla organizmu, a wyniki podobno są bardzo dobre. W tej opcji koszt wynosi 100 zł.

zwyrodnienie stawów u psa 4

Z powodu problemów ze stawami obecnie Legion ma przerwę od frisbee i musi zadowolić się towarzystwem Leviego :D

W trakcie badań są również bardziej zaawansowane rozwiązania. Jest to na przykład podanie osocza bogatopłytkkowego prp – koszt ok. 1 500 zł lub komórek macierzystych – koszt ok. 2 500 zł. Są to rozwiązania nadal w fazie badań. To bardzo zaawansowane rzeczy, które nie mają jeszcze jednoznacznych wyników. Ortopedzi polecają, a z tego typu rozwiązań korzystają na przykład sportowcy.

Jednak tak jak napisałem – nie da się przywrócić stawów do idealnego stanu. Zawsze będzie to tylko i wyłącznie hamowanie choroby i jej wzrostu.

Zwyrodnienie stawów u psa – dlaczego tak się dzieje?

Zwyrodnienie stawów u psa może być spowodowane wieloma czynnikami. Może to być następstwo wady genetycznej lub po jakimś urazie stawu. Najbardziej narażone są psy ras dużych i olbrzymich – praktycznie w pewnym wieku większość takich psów ma problemy ze zwyrodnieniami.

Każdy posiadacz psa większych ras powinien być świadomy, że w pewnym momencie taki problem się pojawi. Nie da się jednak być na to gotowym. Zawsze wiedziałem, że Legion jako owczarek niemiecki będzie miała wcześniej lub później jakieś problemy ze stawami.

zwyrodnienie stawów u psa 5

Na ten moment jest ok – po podaniu leków nie ma problemów z łapami. Jednak wiemy, że coś tam jest i musimy na to uważać.

Poniżej cytat z bardzo ciekawego artykułu ”Choroba zwyrodnieniowa stawów u psów. Część III. Rozpoznawanie i leczenie” – całość można ściągnąć tutaj.

”Choroba zwyrodnieniowa stawów cechuje się powoli narastającą degeneracją chrząstki stawowej wraz z równoczesnym powstawaniem wyrośli kostnych oraz ognisk stwardnienia kości. Choroba najczęściej występuje wtórnie do urazu, niestabilności stawów, nabytych zmian struktury stawu oraz chorób wrodzonych, takich jak dysplazja stawów biodrowych lub osteochondroza.”

Zwyrodnienie stawów u psa – co można zrobić?

Można jednak zmodyfikować pewne rzeczy w życiu, aby upewnić się, że zwyrodnienie stawów u psa pojawi się jak najpóźniej i w lekkiej formie. Przede wszystkim warto regularnie robić psu badania – krwi oraz prześwietlenia stawów. Oczywiście z tymi prześwietleniami nie ma sensu przesadzać. Moim zdaniem raz na 2 lata wystarczy, jeśli nic się nie dzieje. Legion już ma zdiagnozowany problem, więc prawdopodobnie będziemy ją prześwietlać częściej – raz na pół roku lub rok.

Na pewno warto trzymać psa w zdrowiu, czyli trzymać zdrową dietę oraz zapewniać psu dużą ilość aktywności. Mięśnie wokół stawów poprawiają ich stabilizację, a to zmniejsza ryzyko urazów i uszkodzeń, które mogą potem spowodować zwyrodnienie. Nie powinno to być jakieś szalone aktywności – bieganie po górach lub skakanie, ale spokojniejsze, które nie rodzi ryzyka kontuzji. Mogą to być długie, spokojne spacery lub nawet szybsze przebieżki. Wszystko zależy od naszego psa i naszych preferencji.

zwyrodnienie stawów u psa 6

Takie tam podczas wspólnej zabawy :D

Ważnym elementem jest przede wszystkim dieta – nie żaden marketowy syf. Oczywiście sama dieta nie zapewni nam ochrony, ale jest to na pewno istotny element. Warto robić psu regularnie pełne badania krwi, aby sprawdzić czego psu brakuje w diecie, a czego ma za dużo. Nigdy nie wierzymy napisowi na opakowaniu ”zbilansowana dieta dla Twojego psa”. Każdy pies jest inny i inaczej powinna być zbilansowana jego dieta. Dopiero badania nam pokażą na co warto zwrócić uwagę w zakresie diety.

Czyli tak naprawdę dwa elementy – dieta i aktywność. To jedyne rzeczy, które możemy zrobić, aby utrzymać naszego psa jak najdłużej w zdrowiu. Jednak wiadomo, że czasami nic nie pomoże. Mi się wydaje, że dbamy o nasze psy. Mają sporo aktywności, zdrową dietę, są pod nadzorem weterynarza, mają robione badania.

Niestety i tak nas trafiło. Może to nadwaga Legion? Może za szybkie bieganie? Trudno na 100% powiedzieć. Zawsze można zwalić na siebie i zawsze można było zrobić coś inaczej. Najłatwiej mieć takie myśli już po fakcie.

Zwyrodnienie stawów u psa – co zrobimy?

Tak naprawdę nic nie możemy zrobić. Będziemy podawać Legion suplementy zgodnie z zaleceniami weterynarza. Teraz przez 6 dni mamy obserwować, czy po zakończeniu podawania leków będzie coś lepiej. Jeżeli będzie lepiej to na pewno zwiększymy Legion dawkę aktywności przy jednoczesnym zmniejszeniu intensywności (zamiast szybkiego biegu za frisbee, będą spokojniejsze, ale dłuższe spacery).

Poza tym i suplementami nie bardzo możemy coś zrobić. Jeżeli nadal będą występowały jakieś problemy z poruszaniem się to przemyślimy kwestie zaproponowane przez weterynarza (sterydy, kwas hialuronowy, noltrex i tak dalej).

Postaramy się zrzucić wagę Legion, ale to bardzo trudne. I tak je już mało (posiłki ma wyliczone na wagę docelową 30 kg), a coś nie chudnie. Zrzucenie wagi nigdy nie jest łatwe i na pewno wie to każdy, kto się kiedyś odchudzał.

Podsumowaniu

Zwyrodnienie stawów u psa to nie jest koniec świata, szczególnie, że u Legion są na ten moment tylko niewielkie zmiany. Jednak z drugiej strony jak już się ten problem pojawi to zostanie z nami do końca. Zwyrodnienia nie da się wyleczyć i zawsze nasza psina będzie podatna na różne urazy, kulawiznę i tego typu kłopoty.

zwyrodnienie stawów u psa 7

No siema!

W tym momencie naszym priorytetem jest upewnić się, że rozwój zwyrodnienia zostanie jak najbardziej zahamowany. Niewielkie zwyrodnienie nie wydaje się kłopotem, ale już większe jest – może prowadzić do ciągłej kulawizny i ogromnych problemów z poruszaniem się.

Na ten moment nic więcej zrobić nie możemy. Zwiększymy aktywność w celu zbudowania mięśni stabilizujących stawy, będziemy podawać suplementy, a jak to nie zadziała to przemyślimy bardziej zaawansowane rozwiązania. Pozostaje nam obserwować, czekać i wykonać ponowne prześwietlenie za 6-12 miesięcy, aby sprawdzić czy zwyrodnienie postępuje dalej.

To tyle na dzisiaj. Mamy nadzieję, że Wasze psiaki trzymają się lepiej :)

  • Powodzenia. Powiem szczerze, że te stawy to jest moja straszna fobia, bo wiem, że Hakerowi może się przydarzyć. Często zastanawiam się, czy nie za bardzo go obciążam. Trzymam kciuki, dobrze, że da się zahamować. Przeżycia na prześwietleniu, brrrr. Współczuję bardzo.

    • My robiliśmy Legion już wcześniej prześwietlenie pod kątem dysplazji, czyli jak maiła 15 miesięcy i wszystko było dobrze. Można powiedzieć, że w 2 lata jej się to zwyrodnienie zrobiło.

      Tak naprawdę można na psa bardzo uważać, a i tak go złapie, więc też nie ma sensu aż tak przesadzać.

      • To prawda. Ale dla pewności dopytam sobie hodowcę i weta. :)

        • Pewnie, że zawsze warto dopytać. Po prostu nawet jak wyniki są super (rodzice przebadani, pierwsze prześwietlenie nic nie wskazuje) to nadal nie można nagle wyluzować – większe psy trzeba zawsze obserwować i kontrolować :)

  • Harley

    Bardzo współczuję, my robimy wszystko aby opóźnić degenerację stawów. Niestety nawet przebadani rodzice nie dają gwarancji. Czasami czynniki środowiskowe czy zwykła infekcja potrafią załatwić stawy. Tak było w moim przypadku, od 16 lat choruję na RZS, wystarczyła zwykła infekcja no i poszło, dzisiaj już trzy stawy do wymiany, więc wiem jaki to ból dla psa, który ma mniejsze możliwości leczenia niż człowiek.

    • Legion ma przebadanych rodziców, więc tak jak mówisz – gwarancji nawet najlepsze geny nie dadzą. Ja też mam stawy do wymiany, szczególnie jedno kolano co już 2 artroskopie miało :D

  • Dopiero mam chwilę, żeby się na spokojnie odnieść do wpisu. Rozumiemy Was doskonale – u nas delikatna dysplazja stawów biodrowych. Weterynarz wyraził się o tym tak, że nie jest to jeszcze zwyrodnienie, ale już nie do końca normalny staw. Też dostaliśmy suplementy do końca życia i zalecenie robienia zastrzyków raz do roku, ale z tym na razie się wstrzymałam po konsultacji z drugim wetem. Po Berylu generalnie nie widać, żeby cokolwiek go bolało, a oprócz tej jednej sytuacji z kuleniem na przednią łapę, które przeszło i nie wróciło, nic niepokojącego na co dzień się nie dzieje. Póki co więc mięsne, suplementujące kąski, ale rozumiem doskonale Twoje odczucia odnośnie tego, że to zostaje z nami na zawsze – teraz nieco inaczej z Berylem spaceruję i cały czas pilnuję suplementacji, żeby jak najbardziej zahamować zmiany. I to bolesne „a może…”: „A może za dużo biegał jako szczeniak? Może bez sensu rzucałam mu piłki? Może nie powinnam była pozwalać mu skakać czasem w lesie przez niskie gałęzie, jak był podlotkiem?”. Staram się nie dowalać sobie w ten sposób, ale myśli miewam różne. Skupiam się na tym, że wet powiedział, że zmiana raczej nie będzie miała wpływu na poruszanie się Rudego, a w nowym roku pewnie przejdę się ze zdjęciem na konsultację do innego ortopedy.

    Trzymam kciuki za oba nasze piesy, żeby mogły jak najdłużej żyć bez bólu i dyskomfortu. :)

    • My teraz będziemy robić regularnie prześwietlenia i będziemy patrzeć jak choroba postępuje i czy w ogóle. Mam nadzieję, że nie będzie problemów, ale wiadomo jak to jest :)

      Na pewno szalonego biegania już za bardzo nie będzie :)