psi behawiorysta

Zły psi behawiorysta – jak nim zostać? Problemy ze szkoleniowcami

Zły psi behawiorysta – no właśnie, jak nim zostać? Dzisiaj skupimy się na ogólnej tematyce psiego szkolnictwa. Niestety ciągle powstają nowe ”szkółki”, które często robią więcej złego niż dobrego. Normalnie nie interesuje mnie to, co robią inni – problemem jest to, że takie osoby szkodzą psom, a to już nie jest fajne. Temat ciężki i trudny, więc na osłodę zdjęcia psiaków w śniegu :)

Właściciele psów są coraz bardziej świadomi – spora grupa ludzi rzeczywiście pracuje ze swoimi pupilami. Interesuje nas aktywność z psem, sport, różne zabawy (frisbee, agility), dbamy o wygląd (psi groomerzy) oraz generalnie robimy z naszymi psami coraz więcej. Niestety również coraz częściej (tak mi się wydaje) mamy problemy z psiakami. Kiedyś ludzie mieli psy i nie bardzo się nimi interesowali – burek latał po polu, gonił kury i generalnie zajmował się sam sobą. Kilkanaście lat temu nikt nie myślał, aby biegać z pieszczochem do psiego behawiorysty na szkolenie.

Obecnie trening z psem to podstawa dla większości właścicieli – zaczynamy od psiego przedszkola, potem jakieś posłuszeństwo, a w razie problemów – mamy szkoleniowca/trenera/behawiorystę. Do czego dążę? Na szkolenie psów jest duży popyt – z tego powodu nowi szkoleniowcy i behawioryści powstają jak grzyby po deszczu. Niestety obecny wygląd prawa i generalna świadomość ludzi prowadzi do tego, że bardzo łatwo wyjść z takiej ”szkoły” z psem jeszcze bardziej problemowym.

Od razu zaznaczę, że dla mnie psi behawiorysta i szkoleniowiec to w praktyce to samo – szczególnie w realiach naszego kraju. Szkoleniowcy pomagają z problemami, a behawioryści najczęściej zajmują się również szkoleniem psów. Wielu stosuje bardzo podobne metody i mają niemal identyczny zakres wiedzy.

Problemy z psimi szkoleniowcami

Psi behawiorysta powinien być człowiekiem, który psie problemy zna bardzo dobrze, a co więcej – potrafi sobie z nimi radzić. Ciągle się szkoli i powiększa swoją wiedzę. Absolutnie nie stoi w miejscu, a cały czas poznaje nowe techniki i nowinki z branży. Nie może mieć zamkniętego umysłu, a powinien z zainteresowaniem podchodzić do nowych metod, a nie zamykać się tylko i wyłącznie na dobrze sobie znane rozwiązania.

psi behawiorysta jak wybrać

”Śnieg zimny, ale taki pyszny!”

Problem jest jednak taki, że psi behawiorysta to często osoba całkowicie przypadkowa, która rozpoczyna swoją ”karierę” od pewnego widzimisię. Ktoś ma psa, a nawet kilka – zrobił z nimi podstawowe posłuszeństwo i już uważa, że ma prawo szkolić cudze psy. Mnie osobiście przeraża fakt, że nie ma jakichkolwiek regulacji na ten temat i praktycznie każdy może z psami pracować.

Niestety w obecnych czasach dyplom pt. ”psi behawiorysta” to nie jest żaden problem – odpowiednie kursy można zrobić już od kilkuset do kilku tysięcy złotych. Taki kurs obejmuje trochę praktyki, ale również ćwiczenia praktyczne z własnym psem, a często i ten element się pomija (przecież wszystkiego można nauczyć się z książek, nie?).

Naturalnie można spotkać świetnych specjalistów i doskonałych fachowców – niestety są w mniejszości, ponieważ dostęp do tego zawodu jest bardzo łatwy.

Psi behaworysta – odpowiedzialność?

Bardzo niewielu szkoleniowców lub behawiorystów chce brać odpowiedzialność za swoje działania – często argumentują to faktem, że nie mogą wiedzieć, jak pracujemy z psem po zajęciach. Pierwsze spotkanie ”konsultacyjne” to często koszt ponad 100 zł, a wypełniamy na nim tylko bzdurną ankietę, gdzie podajemy mnóstwo informacji na temat psa i ogólnie przedstawiamy pupila. Na podstawie tego dostajemy plan treningowy oraz praktyczną pracę ze szkoleniowcem – tyle. Żadnych gwarancji nikt nie udziela.

psi behawiorysta jak wybrać behawioryste

”Om nom nom – prawie jak kurczak”

Niestety realia są takie, że przychodząc do ”pseudotrenera” z niewielkim problemem może okazać się, że po kilkunastu sesjach nasz kłopot się pogłębił. Bardzo łatwo wzmocnić niepożądane zachowanie u psa, ale potem już nikt nie będzie chciał z takim psem pracować. Im większy pies oraz im większy problem tym mniej chętnie podejdzie do tego zły psi behawiorysta. Zdarzają się przypadki, że ktoś chodzi na szkolenie z psem z powodu ciągnięcia na smyczy do psów, a po zakończeniu ma pupila całkowicie agresywnego, a to już wyższa szkoła jazdy.

Każdy chce pracować z małymi psiakami, których problemem jest tylko skakanie przy witaniu lub lekka ekscytacja połączona ze szczekaniem. Łatwa kasa i tyle. Niestety wielu ”pseudo” nawet z takimi zachowaniami nie potrafi sobie poradzić i tylko ściemniają polecając jakieś metody, które poznali z youtube.

Ważne jest jednak jedno – psi trener nie bierze za nic odpowiedzialności. Wybierając szkoleniowca i niejako powierzając mu swojego psa jesteśmy pełni zaufania – w końcu to specjalista. Co zrobimy, jeżeli po miesiącu pracy okaże się, że z psem jest gorzej? Nie spotkałem się jeszcze ze szkoleniowcem, który podpisywałby ze swoim klientem umowy, więc na jakiej podstawie moglibyśmy dochodzić swoich praw?

Psi behawiorysta – trudna sprawa

Obecnie w naszym kraju (ale i w większości innych) do zwierząt podchodzi się bardzo przedmiotowo. To słowo bardzo tu pasuje, ponieważ zgodnie z prawem zwierzęta domowe traktowane są w taki sam sposób jak przedmioty – można je sprzedawać, nabywać, otrzymywać w spadku – nawet zastawiać.

psi behawiorysta psi szkoleniowiec

Ćwiczenia z Legion w parku – Levi tylko się przygląda ze zdziwieniem :)

Nie ma żadnych regulacji (poza jawnym znęcaniem się nad zwierzętami), które w jakikolwiek sposób broniłyby psy przed nieodpowiedzialnym szkoleniowcem. W praktyce z psem można zrobić wszystko tak długo, jak nie sprawia się mu sporego, fizycznego bólu. Co jednak stosuje się na niektórych szkoleniach? Szarpanie psa, zmuszanie, prowokowanie, podduszanie i wiele innych technik siłowych. Nawet szkoleniowcy pozytywni często doprowadzają psy do ogromnej frustracji poprzez narażanie psa na działanie czynnika pobudzającego (celowe pokazanie obiektu oraz niedopuszczenie psa do niego przez zbyt duży okres czasu).

Przerażające jest to, że każdy może zrobić głupi kurs, kupić tanią stronę www, dostać kilka referencji od znajomych i rozpocząć karierę psiego behawiorysty. Nie ma żadnych regulacji – dosłownie każdy może pracować z psami. Bez względu na doświadczenie, wiedzę oraz realne umiejętności. Jednocześnie nie podpisują umów, nie biorą za psa żadnej odpowiedzialności – wszystko jest na Twojej głowie.

Szkolenie psów jest trudne

Wiele osób myśli, że jak potrafi ”ustawić” swojego kajtka to ma talent do pracy z psami. Ktoś ma 2-3 owczarki niemieckie, zrobi z nimi kurs PT1, PTT oraz IPO i od razu biegnie ogłaszać się, że jest ”psim szkoleniowcem”.

psi behawiorysta jak się zdecydować

Owczarki Niemieckie są super do treningu, ale żeby zaraz zostawać szkoleniowcem?

Osobiście mam wiele zarzutów do ZKwP jako stowarzyszenia kynologicznego, ale trzeba im przyznać jedno – dobrze organizują sobie szkoleniowców. W celu zostania trenerem w tym związku trzeba spełnić wiele wymagań – wszystkie informacje dostępne są na ich stronie. Główne wymaganie to 2 lata potwierdzonego stażu przy pracy z psami. Oznacza to, że najpierw taka osoba musi spędzić 2 lata na stażu u oficjalnego szkoleniowca, a dopiero potem może zdawać egzamin, który określi czy zostanie szkoleniowcem ZKwP.

Tutaj cytat z regulaminu ZKwP odnośnie predyspozycji i wymagań oczekiwanych od psiego szkoleniowca:

”Ma nieposzlakowaną opinię, zdał egzamin i odbył staż określony niniejszym regulaminem, a następnie uzyskał pozytywne oceny na teoretycznym i praktycznym egzaminie. Kandydat musi posiadać odpowiednią wiedzę, predyspozycje dydaktyczne, kulturę osobistą. Powinien być odpowiedzialny i zaradny. Cechować go powinna spostrzegawczość, odwaga, cierpliwość i umiejętność wyciągania wniosków z zachowań zarówno psów, jak i przewodników. ”

Jak widać nie ma łatwo – trzeba to kochać i się temu poświęcić przez długi czas, ale również mieć odpowiednie cechy charakteru. Po co jednak to robić skoro można odwalić gotowy kurs w miesiąc? Nie trzeba tracić czasu na głupoty!

Chciałbym zauważyć, że szkolenie psów jest po prostu trudne. Nie wystarczy mieć swojego psa i go dobrze wychować. Psi behawiorysta powinien mieć doświadczenie w efektywnej pracy z różnymi rasami, płciami oraz osobnikami. Każdy pies jest inny – ma inne cechy charakteru oraz temperament. Szkoleniowiec powinien potrafić dostosować się do każdego przypadku, aby nie popełnić błędu, który pogłębi problemu psa.

Jeżeli ktoś chce wykonywać jakiś trudny, specjalistyczny zawód (a za taki uważam szkolenie psów) to musi się do niego przygotować. Nikt nie zostaje elektrykiem z kursów online – większość osób kończy szkołę kierunkową, a do podjęcia pracy musi zdać egzamin Państwowy. Nawet potem trzeba zaczynać od samego początku i najprostszych rzeczy, a dopiero wraz ze zdobywaniem doświadczenia można podejmować się coraz trudniejszych i bardziej skomplikowanych zajęć. Jeżeli ktoś nie ma doświadczenia to może podjąć praktyki lub staże, które pozwolą takie zdobyć.

psi behawiorysta czego unikać

Przerwa na trochę frisbee – Legion biega za dyskiem, a Levi za nią :)

Dlaczego często z psimi behawiorystami jest całkowicie odwrotnie? Bez żadnego wykształcenia, umiejętności oraz doświadczenia od razu zakładają swoje szkoły i ”udają”, że wiedzą co robią? Przecież możliwości są – jest dostęp do studiów kierunkowych, można zgłosić się na wolontariat do schroniska i tam powoli stawiać swoje pierwsze kroki szkoleniowe pod okiem kogoś zdolniejszego. Można zgłosić się na praktyki/staż do innego szkoleniowca lub chociażby poprosić o możliwość obserwowania go przy pracy. Jednak wiele osób woli iść na skróty.

Psi behawiorysta – jak wybrać?

Nie możemy ukrywać, że obecnie w naszym kraju jest spory problem z psimi szkoleniowcami. Naprawdę jestem zdziwiony jak czytam na jakimś blogu/forum/stronie, że ktoś zaczyna szkolić psy – bez większego doświadczenia, bez umiejętności – po jednym lub dwóch kursach. Jeszcze te emocjonalne wstawki ”zawsze o tym marzyłem/am, żeby pracować z psami”. Pieprzę takie spełnianie marzeń kosztem cudzych psów. Bo kto, jak nie cudze psy będą obiektami eksperymentalnymi takiego szkoleniowca? Na jakim ”materiale” zbuduje swoje doświadczenie? Oczywiście, że na pupilach swoich klientów.

psi behawiorysta szkolenie psa

Dobre szkolenie musi być przede wszystkim przyjemnością dla psa

Rozumiem jednak każdego kto szuka pomocy u psiego behawiorysty. Sami mamy problemy z Legion (głównie ekscytacja innymi psami, nadmierne szczekanie i takie tam) i próbowaliśmy pracy z różnymi osobami. Wiemy jak to wygląda z każdej strony, czytamy sporo na forach i generalnie czujemy jak trudno znaleźć dobrego szkoleniowca.

Co mogę od siebie poradzić? Niestety niewiele. Wszędzie można kłamać – na stronie można publikować podrobione referencje, a wszelkie dane można zmyślić. Jedyne co mogę poradzić to podejść do sprawy z otwartym umysłem. Nie dajmy sobie wmówić nieprawdy i po prostu nie ufajmy bezgranicznie w każde słowo. Najlepiej byłoby pójść i zobaczyć jak szkoleniowiec pracuje z innymi psami. Dobrym pomysłem jest poprosić o numer do kilku kursantów i zapytać ich bezpośrednio o wrażenia.

Jeżeli już się zdecydujemy to warto zapytać o kwestię umowy oraz gwarancji. Jestem pewien, że to nie przejdzie, ale warto zobaczyć reakcję szkoleniowca jak się poci ze stresu (większość działa nielegalnie – bez żadnej firmy, więc takie dokumenty nie są dla nich komfortowe). Jak już się wstępnie decydujemy to nie płaćmy całej kwoty – umówmy się na jakieś raty lub częściowe wpłaty, aby w razie rezygnacji nie stracić wszystkich pieniędzy.

Koniecznie jednak obserwujmy jak zachowuje się nasz pies podczas szkolenia. Jeżeli pupil jest bardzo zestresowany, nerwowy, chce uciekać to znaczy, że szkolenie prowadzone jest w zły sposób. Co nam da praca z psem, która sprawia mu spory dyskomfort? Nic.

psi behawiorysta trening

Decydując się na odpowiedniego psiego szkoleniowca na pewno można uniknąć wielu problemów

Czym więc kierować się wybierając psiego behawiorystę lub szkoleniowca? Przede wszystkim zajęcia powinny być przyjemne dla psa, ale również dla nas. Nie może być tak, że szkolenie jest niekomfortowe dla właściciela, ponieważ pies dobrze wyczuje negatywne emocje.

Zły psi behawiorysta – jak nim zostać?

Teraz dla rozluźnienia opiszemy typowego psiego behawiorystę, który do swojej pracy się nie nadaje. To lista cech, które posiada (nie zawsze wszystkie, ale często) zły szkoleniowiec. Polecam obserwować szkoleniowca i zadać sobie pytanie – jakim jest człowiekiem? Niestety nie każdy ma talent do pracy z psem.

  • Nienawidź ludzi

Zły psi behawiorysta przede wszystkim nienawidzi innych ludzi. Psy może kochać, uwielbiać, a praca z nimi sprawia mu rzeczywistą przyjemność, ale po prostu nie może znieść obecności innego człowieka. Taki szkoleniowiec często jest opryskliwy, odpowiada zdawkowo na pytania lub wręcz ignoruje właściciela, aby zaraz słodkim głosikiem przemawiać do naszego pupila.

Pamiętajmy, że szkolenie psa to tak naprawdę szkolenie właściciela. Jeżeli Ty nie będziesz wiedział co robić, to tym bardziej nie będziesz potrafił tego wyegzekwować od swojego psa. Jeżeli rozmawiając z behawiorystą masz wrażenie, że jest odpychający to lepiej zrezygnować ze współpracy.

  • Zawsze zachowuj status eksperta

Zły psi behawiorysta reaguje bardzo agresywnie na wszelkie kwestie, które mogłyby zagrozić jego autorytetowi. Wystarczy zapytać o nową metodę lub jego zdanie na temat konkretnego ćwiczenia, a możemy spodziewać się uruchomienia funkcji obronnych.

Bardzo często widać to w komentarzach, gdzie tacy ”pseudotrenerzy” tuszują swój brak wiedzy poprzez odbijanie piłeczki, agresywne zachowanie, zmianę tematu lub głupie docinki. Moim zdaniem szkoleniowiec musi znać jak najwięcej metod – nie musi z nich korzystać, ale powinien je znać, aby móc wytłumaczyć ewentualne problemy klientowi. Nie wystarczy odpowiedzieć ”bo nie, bo to złe!” na pytanie odnośnie obroży elektrycznej. Nie każdy się na tym zna, a dobry behawiorysta powinien potrafić wytłumaczyć metodę stosowania, zalety oraz wady danego rozwiązania.

Jeżeli Twój szkoleniowiec nie potrafi przyznać się do błędu, a ciągle próbuje budować swój autorytet to lepiej uciekać.

  • Pracuj z jedną rasą psów

Zły psi behawiorysta uważa, że osiągnął pełną wiedzę na temat zachowań psów po pracy z jedną rasą, którą najczęściej są owczarki niemieckie. ON są dość popularne ze względu na stosunkowe łatwe prowadzenie i ogromną chęć do nauki. Wielu szkoleniowców zaczynało z tą rasą – zrobili podstawowe kursy posłuszeństwa oraz obronne, a potem uważają, że są gotowi przekazywać wiedzę innym.

Problem w tym, że owczarki niemieckie nie są najtrudniejszą rasą w wychowaniu. Ograniczając się do pracy z niewielką ilością ras skutecznie zmniejszamy swoje możliwości pracy jako szkoleniowiec. Niestety bardzo często to widać, kiedy na sesję przyjdzie jakaś bardziej niszowa rasa – nagle okazuje się, że szkoleniowiec absolutnie nie potrafi sobie poradzić z psem. Wtedy uruchamia ”zachowaj status eksperta” wraz z ”nienawidź ludzi” – szkolenie przestaje być przyjemne i widać, że najbardziej nerwowy jest właśnie szkoleniowiec.

  • Łatwo się denerwuj

To prowadzi do kolejnej cechy – łatwego denerwowania się. Jak wcześniej wspomniałem nie każdy nadaje się do pracy z psami. Potrzeba do tego po prostu pewnych cech charakteru – zaangażowania, silnej woli oraz stalowych nerwów. Jeżeli widzisz, że Twój psi behawiorysta szybko zaczyna wyżywać się na psie to jest to znak, że współpraca powinna się zakończyć.

Bardzo często reakcją na opornego psa jest zmuszanie fizyczne – ciągnięcie go smyczą, przyciskanie do ziemi, a czasami nawet krzyki. Nie tędy droga.

  • Pisz bloga

Osobiście podchodziłbym z rezerwą do każdego psiego szkoleniowca, który swoją karierę zaczynał jako bloger. Schemat często wygląda tak, że dany ”bloger” posiada psa (lub dwa), z którymi coś robi (szkolenie/psie sporty/wystawy). Po pewnym czasie zdobywa wirtualny fejm – ma trochę lajków na facebooku, sporo obserwujących na instagramie oraz kilku regularnych czytelników.

Dojdź do wniosku, że skoro Twój blog jest czytany, a Ty widocznie masz talent do pracy z psami to przecież musisz powiązać swoją przyszłość z psami, prawda? Niektórzy blogerzy zakładają własne marki, sklepy lub w inny sposób starają się powiązać swoje życie zawodowe z psami, natomiast najgorszym wyborem (i niestety nie takim rzadkim) jest szkolenie psów.

W odróżnieniu od sklepu, gdzie trzeba mieć umiejętności, psychikę i wkład własny – szkolić psy można praktycznie za darmo (w sensie, że bez wkładu własnego). Wystarczy się rozreklamować w sieci przy użyciu swojej strony, znaleźć spokojny park/pole i już można zaczynać szkolenie. Po pewnym czasie można wynająć jakiś kawałek terenu i wtedy dopiero zabawa się zaczyna.

Z drugiej strony – jeżeli jesteś szkoleniowcem, ale prowadzisz również bloga na ten temat to koniecznie pamiętaj, aby w swoich wpisach omijać ważne szczegóły w taki sposób, aby czytelnik w praktyce niczego się nie dowiedział. Na pewno popędzi na Twoje szkolenie, aby otrzymać ”brakującą” treść.

Problemy ze szkoleniem psów

Wyszedł dzisiaj ostry ból dupy, ale niestety tak musiało być. Wiele osób dwa razy zastanawia się nad zakupem nowej pary skarpetek, ale szkoleniowca wybierają na podstawie ”profesjonalnego wyglądu” strony internetowej.

psi behawiorysta trening z psem

Z cyklu: Gdzie jest Samoyed?!

Straszne jest to, że psim szkoleniowcem można zostać bardzo łatwo – praktycznie bez żadnej realnej wiedzy, doświadczenia, a nawet wkładu finansowego. Bardziej ambitni ”pseudotrenerzy” inwestują w jakieś kursy, które dają im ładny papierek.

Jednocześnie bardzo łatwo jest psa zepsuć lub pogłębić jego problem. Nieumiejętna praca z psem naprawdę może powodować kłopoty. Sam wiem o tym dobrze, ponieważ widzę ile błędów popełniliśmy podczas wychowania Legion. Jednak to mój pies i moja odpowiedzialność, a dodatkowo nie jestem psim szkoleniowcem. Tym bardziej nie mogę uwierzyć, że niektórzy potrafią bez doświadczenia zajmować się cudzym psem.

Jaki jest ogólnie wniosek z tego długiego wpisu? Naprawdę uważnie wybierajcie osobę, która będzie pracowała z Waszym psem. Rozumiem, że czasami na drodze stoją kwestie finansowe, odległość lub nasze możliwości. Wiadomo, że mało kto będzie jechał na drugi koniec kraju, ponieważ tam jest dostępny uznany specjalista. Jednak nawet jeżeli mamy mniejsze pole manewru to zawsze warto dobrze sprawdzić człowieka, któremu powierzymy częściowe wychowanie naszego psa.

Wpis nie ma na celu oczerniania dobrych, doświadczonych i utalentowanych osób, które zajmują się szkoleniem psów – wręcz przeciwnie. Takich pasjonatów trzeba doceniać, ponieważ raczej są w mniejszości niestety.

Czy mieliście kiedyś jakieś negatywne doświadczenia związane z nieodpowiednim psim szkoleniowcem?