stawy szczeniaka

Jak zadbać o stawy szczeniaka?

Stawy szczeniaka to bardzo ciężki temat, szczególnie dla właścicieli maluchów ras dużych oraz olbrzymich. Non stop jesteśmy straszeni zwyrodnieniami stawów, młodzieńczym zapaleniem kości oraz oczywiście – dysplazją.

Z Legion przetrwaliśmy okres dorastania, a teraz czeka nas to samo z Levim. Dlatego dzisiaj skupimy się właśnie na tym, jak zadbać o stawy szczeniaka w tym okresie.

Stawy szczeniaka – częste choroby

Jakby ze szczeniakami było mało roboty to jeszcze trzeba wziąć pod uwagę częste choroby. Warto o nich wiedzieć co nieco, ponieważ pozwoli to nam obserwować pewne objawy, a to finalnie może doprowadzić do szybkiego wykrycia choroby i jej wyleczenia.

stawy szczeniaka choroby

„Pamiętajcie dzieciaczki – po bieganiu zawsze robimy przerwę, a nawet dwie!”

Dysplazja stawów biodrowych i łokciowych to chyba najczęściej wypowiadane słowa, jeżeli chodzi o choroby stawów. To schorzenie to już prawdziwa legenda, ale takie ciągłe wspominanie o tym ma swój cel.

Generalnie dysplazja jest chorobą genetyczną i dotyczy zazwyczaj psów ras dużych oraz olbrzymich. Chodzi o to, że te rasy bardzo szybko rosną i przybierają na wadze, a to może prowadzić do różnych komplikacji ze stawami i kośćmi, które muszą ten ‘’wzrost’’ przyjąć na klatę.

Teoretycznie, jeżeli rodzice naszego szczeniaka wolni są od tej choroby to ryzyko jej wystąpienia u naszego psa wynosi ok. 10%. Jednak nigdy nie wiemy jakie dokładnie geny ma pupil (niektóre choroby mogą być ukryte i nieaktywne, a czasami występowały w dalszych generacjach, o których nie mamy informacji). Nie powinniśmy więc zakładać automatycznie, że problem nas nie dotyczy.

Z tego względu warto zatroszczyć się o stawy szczeniaka, który jest w okresie dorastania. Oznacza to, że musimy wziąć pod uwagę różne elementy. Przede wszystkim nie możemy ‘’utyć’’ naszego pieszczocha – gruby pies to nieszczęśliwy pies, a dodatkowe kilogramy to zbędne obciążenie. Poza tym trzeba uważać z chodzeniem po schodach oraz skakaniem. Lepiej tego unikać do zakończenia okresu wzrostu. Oczywiście 2-3 schodki nie spowodują dysplazji, ale nadmierne obciążenia nie są wskazane. Nie można też biegać – to chyba logiczne. Żadnego agility i tak dalej. Wiem, że każdy chce jak najszybciej coś z pupilem robić, ale serio – uspokój się!

choroby stawy szczeniaka

Spokojnie – oddychaj. Na bieganie z psem jeszcze przyjdzie czas :)

Zawsze warto, również u szczeniaków, zdecydować się na wykonanie badań na dysplazję. Dokładny termin wykonania RTG ustali lekarz weterynarii, w zależności od tego czy pies należy do ras predysponowanych czy nie. Pozwoli to na wcześniejsze wykrycie choroby (jeżeli niestety taka wystąpi) – dzięki temu można szybciej rozpocząć leczenie (odpowiednia dieta i zmiana trybu życia), a to pozwoli uniknąć bólu oraz operacji. Gdy RTG i stwierdzenie dysplazji nastąpi po zakończeniu okresu wzrostu, możliwe działania profilaktyczne są już znacznie bardziej ograniczone.

  • Przyczyny: nieodpowiedni tryb życia, zła dieta, predyspozycje genetyczne
  • Objawy: niechęć do ruchu, kulawizna, bolesność w okolicy stawu, niestabilność stawu

Enostoza, czyli młodzieńcze zapalenie kości to również choroba, na którą warto zwrócić uwagę. Schorzenie to również dotyczy głównie psów ras dużych oraz olbrzymich. Problem zaczyna występować najczęściej w ok. 6-18 miesiąca życia, czyli w okresie intensywnego wzrostu psa.

Niestety Enostoza atakuje nagle i najczęściej zauważamy ją dopiero po pojawieniu się kulawizny niezwiązanej z żadnym urazem. Pies z dnia na dzień może zacząć kuleć – choroba może mieć charakter naprzemienny, czyli raz boli jedna łapa, a potem druga. Ogólnie zapalenie kości związane jest ze stanem zapalnym jamy szpikowej kości, który powoduje jej degenerację.

  • Przyczyny: predyspozycje genetyczne, zakażenie wirusowe, defekt układu immunologicznego
  • Objawy: nagła kulawizna (nawet naprzemienna), osowiałość, brak apetytu, gorączka, problem z poruszaniem się

Stawy szczeniaka – na co zwrócić uwagę?

Jak widać objawy wszelkich problemów ze stawami to najczęściej kulawizna, brak chęci do poruszania się, bóle w okolicach łap (przy dotykaniu) oraz zwiększona osowiałość. Ma to logiczny sens – jeżeli psa bolą łapy to nie będzie chciał się poruszać.

stawy szczeniaka jak radzić

”Gdzie tak biegniesz?” – ”Na obiad!”

Szczeniaki często szaleją, więc jeżeli zauważysz, że Twój maluch jest osowiały i niechętny do zabawy to jest to niepokojący sygnał. Naturalnie są osobniki mniej energiczne, ale zawsze lepiej to sprawdzić.

Polecam często ‘’macać’’ psiaka w okolicach łap – przy stawach łokciowych oraz przy opuszkach. Z jednej strony przyzwyczaimy szczeniaka do dotyku (nawet w tych delikatniejszych miejscach, jak poduszeczki łapek), a dodatkowo możemy sprawdzić, czy maluch nie odczuwa jakiegoś bólu.

Badania na dysplazję są przydatne, ale trzeba to przemyśleć i skonsultować z weterynarzem. Legion miała je robione przy okazji sterylizacji. Z tego co wiem to do wykonania badania trzeba psa unieruchomić – najczęściej poprzez narkozę. Warto przedyskutować sprawę z lekarzem, ponieważ narkoza zawsze wiąże się z jakimś ryzykiem.

Stawy szczeniaka – jak zadbać?

Przede wszystkim w celu zadbania o stawy szczeniaka trzeba skupić się na diecie oraz trybie życia. Pamiętajmy, że maluch w okresie wzrostu powinien się oszczędzać – nie przesadzać ze skakaniem, chodzeniem po schodach. Nie powinniśmy również z psem trenować biegania, a spotkałem się już z właścicielami 3-4 miesięcznych psiaków, którzy dopytywali czy już mogą biegać.

stawy szczeniaka porady

Hopsa hopsa

Oczywiście chodzi o aktywności, gdzie zmuszamy psa do czegoś. Jeżeli psiak sam sobie chwilę pobiega i poskacze – samodzielnie dawkując ruch to nie ma w tym nic złego. Nie możemy psiaka uwiązać i kazać ‘’przeczekać’’ kilka miesięcy w obawie przed chorobami. Szczeniak sam sobie nie zrobi nic złego – po prostu go nie zmuszajmy.

Kolejna kwestia to dieta – nie przesadzajmy z jedzeniem i często kontrolujmy wagę szczeniaka. Zawsze warto skonsultować sprawę z weterynarzem, aby ocenił obiektywnie czy nasz maluch nie ma nadwagi. Zbędne kilogramy to dodatkowe obciążenie dla stawów, a tego warto uniknąć.

Na samym końcu warto zainteresować się preparatami na stawy, czyli suplementami. My obecnie próbujemy dla obu psiaków Arthroscan Kęsy oraz Arthroscan Syrop – oba od ScanVet. Dla szczeniaka, żeby rósł duży, zdrowy i silny, a dla owczarka profilaktycznie, bo to jednak ogromne psisko i się przyda :)

stawy szczeniaka i psa

O stawy starszych psiaków też warto zadbać. ”Dobra, dobra – dawaj mi tego smaka koleś!”

Oba produkty zawierają prawie identyczny skład, w którym można znaleźć glukozaminę oraz chondroitynę, poza tym MSM, kolagen typu II, czarci pazur, kwas hialuronowy, Omega-3 oraz witaminy. Skład jest dość bogaty i składniki mają teoretycznie sprawdzone działanie poprawiające funkcjonowanie stawów. Osobiście do glukozaminy zawsze byłem sceptyczny – substancja ta kilka lat temu (i chyba ciągle jest) wciskana każdemu jako złoty środek na stawy. Była również mocno promowana dla sportowców jako produkt ochronny.

Badania masakrowały glukozaminę jako substancję nieskuteczną samą w sobie, przez co straciła ostatnio na uznaniu. Ostatnio jednak natknąłem się na nowe badania, które stwierdzają, że w połączeniu z chondroityną taka kombinacja ma swoje zalety. Można o tym poczytać tutaj: https://siegajpozdrowie.pl/glukozamina-i-chondroityna-nowe-dowody-o-ochronie-stawow

stawy szczeniaka i choroby psa

Legion i jej kęsy :)

Nadal jestem sceptyczny do glukozaminy, ale substancja nie jest szkodliwa, a skoro może pomóc to warto spróbować. W stosowanych przez nas produktach można znaleźć również kolagen typu II, czarci pazur i MSM, które mają pozytywne opinie, jeżeli chodzi o stawy. Przykładowo o MSM można poczytać tutaj: http://sygnaturazdrowia.pl/suplementy/msm-po-prostu-siarka

Problem z wszelkimi badaniami jest taki, że co chwilę wychodzą jakieś pozytywne, aby po kilku tygodniach ktoś im zaprzeczył, a potem ponowne badania znowu stwierdzają skuteczne działanie. Tak w kółko, więc wszystko trzeba brać z lekkim przymróżeniem oka.

Poza aspektami typowo wspomagającymi jest też taki plus, że stosowane przez nas suplementy są po prostu smaczne – tak mi się wydaje :) Z proszkiem/tabletkami trzeba zawsze kombinować – mieszać z czymś dobrym, ukrywać w misce lub dodawać masełka. Kęsy mają fajną formę dużych kosteczek, więc psiska chętnie się częstują. Natomiast syrop jest dosładzany sorbitolem, czyli naturalnym słodzikiem, który można znaleźć w owocach, więc również smakuje – szczególnie maluchowi :D

ArthroScany są dostępne w lecznicach weterynaryjnych i niektórych sklepach zoologicznych. Produkty ScanVet testowaliśmy już wcześniej (przy okazji środków uspokajających na sylwestra), a poza nami testowały je również 3 inne osoby, które wygrały je w naszym konkursie. Wszyscy chwalili :)

pies i stawy szczeniaka

”A po śniadaniu syropek” :D

Zaznaczam jednak, że żaden produkt nie pomoże bez zmiany stylu życia oraz zastosowania odpowiedniej diety. Nawet kilogram suplementów nic nam nie da, jeżeli nasz szczeniaczek będzie małym tłuścioszkiem :)

 

  • kalyna

    My przechodziliśmy z Gandzią młodzieńcze zapalenie kości, także nic fajnego :(
    Ja właśnie szukam kolejnych preparatów na stawy, bo co rusz mamy inne i ciągle szukam dobrego składu z niezabijającą ceną, a to już jest nie lada problem.

    • Do nas też co jakiś czas wraca temat stawów, ale jakoś nie możemy regularnie stosować żadnego specyfiku. Zawsze coś stanie na przeszkodzie i przez jakiś okres nic nie podajemy ;/

  • Marysia

    Aslanowi tabletki nie przeszkadzają, wystarczy włożyć do miski z jedzeniem i wciąga, nawet nie zauważając, że to nie ulubiony chrupek. I tak 2 razy dziennie podajemy mu Dolvit Junior, kupione u weta. Wierzę, że pomaga, bo teraz Aslan zaczął gubić zęby, hodowca cos wspominał, że w trakcie uszka mogą znowu mu oklapnąć, ale nic takiego się nie dzieje, więc może to dzięki tym tabletkom ;)

    • Levi też łyka wszystko, co mu się poda. Natomiast Legion potrafi wybrzydzać – tabsów na odrobaczanie nie chce, ani suplementów. Lubi jednak takie większe tabletki z drożdżami piwnymi w składzie, ale po nich miewa biegunki, więc różne jest :)

      Leviemu dzisiaj pierwszy mleczak wypadł, więc mamy podobnie. Uszka mu nie klapnęły, ale pamiętam, że Legion rzeczywiście tak się stało – nawet pomimo suplementacji :)