najlepsze zabawki dla psa

Zabawki dla psa – nasze top 5

Zabawki dla psa, czyli dzisiaj o samych przyjemnościach. Nie wiem jak właściciele mniejszych psów, ale z owczarkiem niemieckim nie ma łatwo w tym zakresie. Zęby duże, siły sporo – średnia żywotność zabawek oscyluje w okolicy 1 dnia.

szczeniak się bawi

Jednocześnie – cóż… bawić się trzeba. Niektórzy lubią rękoma, ale z Legion nie polecam – ona bardzo stara się sobie coś ugryźć :) Zostają zabaweczki. Dzisiaj właśnie top 5, czyli najlepsze zabawki dla psa naszym zdaniem. Zaczynamy od miejsca ostatniego!

5. Piłka TPR

pilka tpr

Taką piłeczkę znaleźliśmy całkiem przypadkiem. Robiliśmy ogólne zakupy w sklepie internetowym i brakowało nam małej kwoty do darmowej wysyłki. Coś trzeba było wrzucić, więc padło na piłkę tpr.

Koszt ok. 8 zł – piłka w okolicach 6 cm, więc nie taka duża. Przyszła i dość spore zaskoczenie – naprawdę fajna zabawka. Wytrzymała, elastyczna i dobrze się odbija. Mamy ją już kilka miesięcy i cały czas się dzielnie trzyma.

Ma wypustki i ma piszczałkę. Oczywiście ten drugi element padł po pierwszym wzięciu do pyska, ale tak szczerze – to zaleta :) Ta piłka ma wszystko, czego można oczekiwać od tego typu produktu.

4. Piłka tenisowa

zabawki dla psa pilka tenisowa

Nie mogło na tej liście zabraknąć prawdziwej klasyki, czyli tradycyjnej piłeczki tenisowej. Ta zabawka ma wszystko – świetnie się odbija, ma idealne rozmiary i jest wystarczająco wytrzymała, aby owczarek nie zniszczył jej w kilka sekund.

Oczywiście brak tu bajerów – nie ma piszczałki, światełek ani wypustek. Jest sama klasyka i dodatkowo w świetnej cenie. Nie wyobrażam sobie domu z psem bez tego typu piłki – idealna na każdą okazję :) My mamy takich kilka i co jakiś czas kupujemy świeże.

Jedyny minus, naprawdę mały minusik – materiał piłeczki nie jest przyjemny jak się zabrudzi i zamoczy ;) Nie każdy lubi.

Przy okazji – w marketach i sklepach zoologicznych można znaleźć stylizowane piłki dla psów, które praktycznie są piłkami tenisowymi, ale kosztują dwa razy drożej. Lepiej po prostu kupić tradycyjne piłeczki, ponieważ to jest to samo.

Cena piłki tenisowej to kilka złotych za sztukę  – im większe opakowanie kupimy tym taniej.

3. Wubba

kong wubba zabawki dla psa

Do tej zabawki mamy ogromny sentyment. Legion dostała swoją pierwszą Wubbe jak była jeszcze małym szczeniaczkiem. Leżała sobie z nią, przytulała, a czasami brała w pysk i próbowała roztrzaskać i rozszarpać – taka przyjaźń :)

Ogólnie nie lubimy pluszowych zabawek, ponieważ Legion dość szybko sobie z nimi radzi, ale Wubba to taki wyjątek. Polecamy, ponieważ naprawdę fajna – o ile wytrzyma. Są różne wersje – bardziej i mniej pluszowe. Różnią się również rozmiarami.

Warto zaznaczyć, że to kong, więc cena stosunkowo wysoka, ale jakość na bardzo dobrym poziomie. Cena w okolicach 30 zł za małego pluszaczka.

2. Kula smakula

snack ball zabawki dla psa

Zasłużone drugie miejsce – uważam, że w każdym domu z psem powinno być coś w tym stylu. Może być taki snack ball jak nasz, ale może być również tradycyjny kong lub inna zabawka, w którą można wsypać jakieś jedzonko.

Kulę smakulę stosujemy zawsze wtedy, kiedy musimy wyjść i zostawić Legion samą. Również wtedy, jak po prostu potrzebujemy chwili spokoju, a pies udaje, że zaraz umrze z głodu i marudzi.

Nasz snack ball jest z Trixie – to taka plastikowa, pusta kula, której wstępnie dawałem góra dwa dni. Jednak jest z nami już z 4 miesiące i nadal trzyma się dzielnie. Legion się nie patyczkuje, jeżeli chodzi o jedzenie – bierze całość w pysk, rzuca o ziemię, o ściany, kopie, trąca – wszystko dla upragnionego smakołyka. Współczuję naszej kuli smakuli, ale doceniam również jej wytrzymałość.

Warto zauważyć, że tego typu zabawka różni się od samego konga. W tym pierwszym pies raczej stara się dobrze go wylizać lub ew. wydusić zawartość (pakuje się tam raczej pasztety i pasty niż suche kulki). W kuli smakuli wszystko lata luzem w środku, a pies musi tak poobracać całością, żeby smakołyki wysypały się przez mały otwór. Idealne dla małych szatanów, które mają nadmiar energii.

Koszt w zależności od wielkość to ok. 30 – 40 zł.

1. Sznurek

zabawki dla psa sznur trixie

Hit nad hity, czyli po prostu tradycyjny sznur (szarpak w pewnych kręgach) do przeciągania się z psem. Nie ma tu nic skomplikowanego, więc wytrzymałość praktycznie nieskończona. Zwykła bawełniana zabawka, które jedynym minusem jest to, że trzeba się nią bawić z psem. Jak ktoś ma 40 kg owczarka i się z nim przeciąga to wie, że to nic łatwego ;)

Sznurki są po prostu super – jest wiele rozmiarów na rynku, więc bez problemu dopasujemy wielkość do naszego psiska. Są taki z uchwytami, ale my preferujemy najprostsze rozwiązania. Nie ma chyba psa, który nie chce udowodnić swojej wyższości wydzierając nam zabawkę z rąk – wystarczy trochę zachęty i trochę zaprezentowania psu możliwości takiego sznurka, aby psiak od razu zabrał się do roboty.

Czego chcieć więcej? Sznurek taki można dorwać za 10 zł – średni rozmiar.

Na tym kończymy nasze top 5- najlepsze zabawki dla psa. Jestem pewien, że każdy ma swoją taką listę i ukochane zabaweczki. Nie oszukujmy się – właściciele też lubią zabawki i nie jest to tylko wydatek na psiaka :) Na rynku jest tego sporo, sami regularnie robimy zakupy – niestety większość pada po kilku dniach lub zostaje zapomniana i wyniesiona do piwnicy.

zjadła piłke

Jakie są wasze ulubione zabawki dla psa? Sami chętnie testujemy różne ciekawostki :)

 

  • kalyna

    W życiu nie powiedziałabym, że sznur okaże się takim szałem. U nas leży i się kurzy przez większość czasu. Choć piłki tenisowe polecam ciut zużyte z kortów, bo ta powłoka, co jest w nowych piłkach niby ściera psom zęby. Tak wyczytałam, choć u nas się nimi psy nie bawią.

    U nas najlepsze piłki to na sznurku i takie miękkie, łatwe do ugniatania. Piszczące też są fajne, ale obecnie schodzą samoczynnie na drugi plan :) I wiadomo KONG <3

    (a dodatkowo dyski, pullery, wszelakie piłki, piłeczki i piłunie :) )

    • Właśnie sznur u nas najlepiej ”chodzi” – Legion sobie go nosi, podrzuca, czasami zachęca do przeciągania. Ogólnie najlepsza zabawa (zaraz po kartonie, styropianie, rozrzucaniu śmieci i psuciu akcesoriów domowych).

      U nas z piłkami jest tak, że wewnątrz bardzo fajnie się nimi bawi, aportuje i w ogóle. Na zewnątrz natomiast ma na nie wylane całkowicie i woli patyki ;)

      Piłki na sznurku nie mamy – ale planujemy. Natomiast o szkodliwych piłkach tenisowych nie słyszałem ;) Dysku jeszcze nie testowaliśmy, mam wątpliwości, czy Legion się spodoba.

      • kalyna

        Nasz sznur jest ogromny, więc może to tu leży problem, czyli niechęć do niego :)

        To w takim razie owocnej pracy nad zabawą na dworze ;)

        :O u mnie piłka na sznurku to pierwsza zabawka, którą dostał Gandi. Bardzo mi ta piłka ułatwiła życie. U mnie na punkcie dysku jest totalny szał. Sonia się zniechęciła, bo nie umiała go podnieść z ziemi, a Gandi ogarł nim pole… może u Was to będzie lepiej wyglądać :)

  • U nas sznur by się nie sprawdził bo jest za twardy. Hitem są wszelkiej maści szarpaki z polaru, piłka zębuszka bo daleko lata i wysoko się odbija. No i najważniejsza rzecz… szarpak z naturalnego futra. Tego nic nie przebije ;)

    • Szarpaki na długo wytrzymują? Próbowaliśmy takiego jakby szczuroskarpety, ale porwany w sekunde ;)

      • Moje na razie są forever o ile ich nie zgubię :D dla ONka polecałabym np z firmy HugDog bo mają w polarze wzmocnienia z linki https://www.facebook.com/wzmacnianeszarpaki
        Ale ogólnie polarowe szarpaki są używane do zabawy z różnymi rasami np przez moją koleżankę z klubu do szarpania z cattledogiem a sam pewnie wiesz, że one są bardzo silne.

        • My generalnie stawiamy na te standardowe sznury – Legion bardzo je lubi, są wygodne i wytrzymałe. Może taki pluszowy też sobie sprawimy bo wygląda fajnie.

  • Jamie

    Czasami się zastanawiam komu bardziej zależy na tych zabawkach mi czy mojemu psiakowi. Wybieram je godzinami a on zabije je w przeciągu kilku dni. Wszystko kupuje zazwyczaj na bowl&bone republic bo mają na prawdę fajne i oryginalne zabawki.

    • Zapewne wszystkiego po trochu – psiaki lubią się bawić, a i właściciele coś z tego mają. Ja lubię sobie siedzieć w fotelu i patrzeć jak się Legion z czymś szarpie. Lepiej też bawić się z psem czymś fajnym niż zwykłą szmatą ;)

  • Turro

    U nas ostatnio główną atrakcją jest zakup z pet pocket : http://pet-pocket.pl/kube-dog.html można go gryźć do woli, nic się mu nie dzieje, a do tego chowanie i znajdowanie smakołyków rozwija i baaardzo wciąga Gruffa ;)

    • Rojal

      Pet pocket jest bardzo ok, chociaż ponad 200 zł akurat za tę zabawkę może być dla niektórych za dużo, zwłaszcza, jeśli nigdy wcześniej nic od nich nie mieli. Jeżeli ktos nie jest pewien czy to dla niego, to lepiej wystartować z mniej zaawansowaną wersją : https://www.pet-pocket.pl/boneplate2.html

  • Asia