Wyrzutnia piłek dla psa

Ostatnio otrzymaliśmy bardzo miłe zaproszenie do testowania produktów sklepu NaszeZoo.pl – Legion zawsze skora do niszczenia, więc czemu nie?

Od razu na wstępie trzeba pochwalić agencję, która zajmuje się marketingiem sklepu – bardzo profesjonalnie przeprowadzona.

Przede wszystkim w korespondencji nawiązano do ostatniego wpisu oraz samego psiaka. Sprawia to wrażenie indywidualnego podejścia oraz pewnego zaangażowania autora. Argumentowano wiadomość dobrem naszej psiny oraz chęcią sprawienia jej przyjemności. To wszystko sprawia, że współpraca przebiega przyjemnie, a człowiek nie ma ochoty na natychmiastowe kliknięcie ”skasuj”.

Paczka przyszła w kartonie, który psiak własnozębnie rozpakował. Pierwszym elementem okazał się miły liścik adresowany do samego psiaka – taka drobnostka, a na pewno sprawia dobre pierwsze wrażenie.

list do Legion

W samej przesyłce znaleźliśmy wyrzutnię do piłek oraz zapasową piłeczkę. Legion była świeżo po zabiegu sterylizacji, więc mogła się tylko delikatnie pobawić. Zainteresowana była bardzo, ale ma tendencję do zbytniej dynamiki, więc trzeba uważać na szwy.

piłka Trixie

Sama piłka jest wykonana z naturalnej gumy – jest elastyczna i pachnie bardzo przyjemnie. Trochę wanilią, ale ja się nie znam ;) Cicho popiskuje, ale nie ma piszczałki (taka konstrukcja piłki), a wewnątrz znajduje się mały dzwoneczek. Ogromnym plusem są te elementy – piłka wydaje dźwięki, ale nie są zbyt głośne. To bardzo dobre rozwiązanie, ponieważ psiak jest bardziej zaangażowany w zabawę, ale sama czynność nikomu nie przeszkadza. Nie ma typowej piszczałki, więc nie trzeba się martwić mityczną ”ciążą urojoną”.

Jednak słodka psina nie jest takim łatwym przeciwnikiem, więc wybłagała sesję z piłką jeden na jednego. Wynik remisowy, ponieważ piłka jakimś cudem przetrwała. To na pewno sukces, ponieważ Legion rozbraja gumowe elementy w ułamku sekundy.

Podsumowując – wytrzymała, mocna, elastyczna, super się odbija, wydaje ciche dźwięki – same plusy. Jedna z lepszych piłek, jakie mieliśmy.

szczeniak i piłka

Omnomnom – elastyczna, ale wytrzymała piłka

pies z piłką

Biedny, zmęczony piesek. Po zabiegu psinka ma mało energii

 

Wyrzutnia musiała poczekać ponad tydzień na testowanie – psiak musiał wrócić do siebie po zabiegu. W środę zdejmowaliśmy szwy, więc w weekend można już było lekko porzucać.

Pierwsze wrażenie jest bardzo pozytywne – mocna rączka wyrzutni oraz ogólna masywność całości. Kolorystyka ok, a uchwyt dobrze się trzyma, więc jest dobrze. Całość wygląda porządnie i wysokiej jakości, dzięki czemu nie trzeba się wstydzić i można nawet lekko zaszpanować na psich ”spotkaniach”.

Legion i wyrzutnia

Co to? Daj zjeść

Najważniejsze, że pies był zaintrygowany. Nie jesteśmy ogólnie użytkownikami wyrzutni, bo nasza psina jest taka sobie w aportowaniu. Niemniej każdy nowy produkt jest cenny, ponieważ nowości bardzo Legion kuszą.

Legion chce wyrzutnie

 

Minusem jest dość mała pojemność katapulty – zmieszczą się raczej niewielkie piłki, które będą odpowiednie dla psów ras mniejszych. Nie jestem pewien, czy można znaleźć większe rozmiary tej wersji katapulty.

mała piłeczka

Mała piłeczka idealna na drugie śniadanie w łóżku

Oryginalna piłeczka jest dość hmm…. delikatna. Wypełniona jakimś typem gąbki, więc nasza bestia szybko rozgromiła wszystkie powłoki. Na pewno trzeba się wyposażyć w coś mocniejszego i trwalszego. Z powodu wypełnienia całość wbijała się psu w kły i czasami Legion miała problem, aby pozbyć się intruza z pyska.

zjedzona piłeczka

Tak! To ja zjadłam!

Jeżeli chodzi o samo rzucanie to wszystko działa jak powinno – lekko zamach i piłka leci daleko. Psiak biegnie i czasem nawet wraca ;)

Generalnie Legion poleca wszystko – było bardzo smaczne, a zapasowa piłka nawet jeszcze się trzyma. Ogólnie zestaw raczej dla mniejszych piesków – głównie z powodu niewielkich piłeczek. Sama koncepcja wyrzutni jest bardzo ciekawa, szczególnie jeżeli mamy psa, który uwielbia aportować.

Rzucanie piłek męczy, a wyrzutnia pozwala na szybkie, proste i dalekie rzuty. Aktywne psy na pewno będą zadowolone.

Największą wadą jest oryginalna piłeczka – o ile sama wyrzutnia jest super wytrzymała i solidna, to mała piłeczka jest wypełniona gąbką i strasznie się kruszy. Zapasowe piłki obowiązkowe.

Podsumowując – wyrzutnia bardzo fajna, masywna i dobrej jakości. Natomiast piłeczka delikatna, wypełniona czymś dziwnym i malutka. Warto, ale trzeba dokupić piłki.

zjadła piłke

Zjadłam to zjadłam i co mi zrobisz człowiek? ;)