wychowujemy nadpobudliwego psa dzień 6

Wychowujemy nadpobudliwego psa – dzień 6

Dzień 6 – ależ ten czas leci. Nasze dziwne, ekspresowe wyzwanie mające na celu wychowanie nadpobudliwego, podekscytowanego wszystkim psa kończy się już jutro :)

Dzisiaj niestety nie ma się czym pochwalić. Levi przyjedzie do nas już w ten czwartek (rano albo wieczorem – jeszcze nie wiemy), więc trzeba było przygotować mieszkanie. Położyliśmy już legowisko malucha i maty treningowe, żeby przyzwyczaić Legion do tych przedmiotów (nie chcemy, żeby się do nich dobierała kiedy będziemy uczyć Leviego).

Treningowo dzisiaj więc klapa, ale generalnie psina grzeczna. Nie szczekała w domu, ale szczekała podczas rozmowy telefonicznej z hodowcą :) Na dworze nie ciągnęła. Ogółem nie ma się czym pochwalić, ale nie ma też powodu do narzekania. Jest ok :)

Konkurs

Przypominam, że konkurs MAKE ME COMFY zakończył się 20 listopada. W tym momencie wybraliśmy już zwycięskie zdjęcia i skontaktowaliśmy się z osobami, które je przysłały. Czekamy na dane do wysyłki – jeżeli ktoś nie odezwie się w ciągu 7 dni to lecimy po liście rezerwowej :)

Natomiast ciągle aktualny jest konkurs CLOVIN II Septon, gdzie można wygrać słusznych rozmiarów zestaw artykułów do prania :)

  • No to czekamy na czwartek! :) Łiii:)

  • Wienio

    To że pies szczeka to jeszcze nic złego. Tzn jeżeli szczeknie żeby coś zakomunikować. Np że ktoś dzwoni albo że ktoś jest blisko. Ale to nie może być ujadanie i na słowo „spokój” albo coś w tym stylu powinien się uspokoić bo to właściciel panuje nad sytuacją.