wychowanie szczeniaka to ciężka sprawa

Wychowanie szczeniaka – instrukcja

Wychowanie szczeniaka to bardzo trudna sprawa. Wiele osób popełnia poważne błędy, które szczególnie w pierwszych dniach mają ogromne znaczenie.

Staramy się wychować Legiona jak najlepiej potrafimy, więc spędzamy z nim dużo czasu, aby miał szansę się do nas przyzwyczaić. Jest to bardzo ważne w pierwszych dniach, aby szczeniak nie miał złych skojarzeń ze swoim właścicielem. Polecam unikać krzyków, nagłych hałasów oraz zbyt dynamicznych ruchów, które mogą zostać źle interpretowane przez psiaka. My już pieskujemy w najlepsze! Legion jest bardzo pojętna i szybko się uczy. Niestety bardzo szybko traci zainteresowanie i nie potrafi się skupić – jest to jednak typowe u szczeniaków. Aktualnie mocno ćwiczymy podstawy skupienia, przychodzenie na zawołanie oraz siady. Już po pierwszych 2-3 naprowadzeniach smakołykiem ogarnęła, że ma kłaść tyłek na podłogę – taka duma!

W innym wpisie opiszę dokładnie jak uczyłem Legion siadów – instrukcje można znaleźć na wielu stronach, jednak typowi trenerzy mają tendencję do zbyt dużego uogólniania. Sam miałem duży problem ze znalezieniem rzetelnych porad, więc uczyliśmy się razem z pieskiem – metodą prób i błędów. Na razie wspomnę, że najpierw naprowadzałem jedzeniem, czyli pokazywałem psu smakołyk, kierowałem go nad jego głowę do momentu aż pies zdecyduje się na siad. W tym momencie szybko podajemy smakołyk i bardzo mocno chwalimy. Niektóre psiaki od razu usiądą, ponieważ przy odpowiednim naprowadzeniu jest to najwygodniejsza pozycja. Jeżeli pies podskakuje to znaczy, że smakołyk był za wysoko. Jeżeli kładzie się to za nisko. Kilka powtórzeń powinno wystarczyć, aby szczeniak zrozumiał, że za siadanie będzie jedzenie. Na początku lepiej nic nie mówić, żadnych komend. Dopiero jak psiak ładnie siada to możemy przed każdym powtórzeniem powtarzać komendę.

Legion dobrze, (prawie) celnie i systematycznie sika na gazetę. Z ”dwójką” ma niestety pewne problemy i w sumie robi gdzie chce – nie mam pojęcia jak ją tego nauczyć. Gazety znikają w zastraszającym tempie – nie miałem pojęcia, że za typową ”Wyborczą” trzeba dać ponad 2 zł! Legion zużywa przynajmniej jedną gazetę dziennie…

Duży problem mamy z Legionowym zjadaniem wykładziny. Żadne metody nie skutkują na razie – odwracanie uwagi ani odsuwanie. Po kilku chwilach wraca do poprzedniej roboty, czyli pruje wykładzinę, wyrywa nitki, drapie i inne ciekawe. Samej wykładziny mi nie szkoda, ponieważ została zainstalowana wyłącznie w celu bezpieczeństwa (mamy panele i obawialiśmy się, że psinka będzie się ślizgać – może to spowodować problemy ze stawami), jednak zjadanie sztucznych nitek może pieskowi zaszkodzić.

Wybór psa z dobrej hodowli wyszedł nam na dobre. Szczeniak ślicznie socjalizowany – kumaty, odważny, ciekawy nowych rzeczy. Legion nie potrzebowała czasu na aklimatyzację – już drugiego dnia funkcjonowała normalnie, bez strachu.

Podsumowując te kilka dni:

+ podstawy siadu opanowane, teraz tylko trzeba to uogólnić i ulepszyć

+ przychodzenie na zawołanie również idzie nam dobrze

+ nauka czystości w 50% zrealizowana (wpadki się zdarzają)

– gryzie wykładzinę, pruje z niej nitki i stara się zjeść

Wychowanie szczeniaka to ciężki kawałek chleba. My tak zorganizowaliśmy wszystkie sprawy, że przez pierwsze dwa tygodnie mieliśmy czas wyłącznie dla naszego psiaka. Nie polecam decyzji o zakupie psa, jeżeli wiemy, że nie będziemy mieli wystarczającej ilości czasu. Może to spowodować duże błędy wychowawcze, które skutkują ”niegrzecznym” psem. Oczywiście wiemy, że nie ma niegrzecznych psów – są tylko takie, które zostały źle prowadzone i wychowane.

  • Paulina

    Witam serdecznie! Super blog i piękne psiaki. Czy mogłabym wiedzieć z jakiej hodowli ma Pan Legion? Szukam jakiejś dobrej hodowli owczarków i myślę że mógłby Pan mi pomóc. Pozdrawiam

    • Legion jest z hodowli Waleczne Serce z Częstochowy, ale polecam dobrze zapoznać się z blogiem i zachowaniem naszego psa. Na pewno nie rekomendowałbym tego typu temperamentu dla osób początkujących lub z ograniczoną ilością czasu :)

      • Paulina

        Codziennie sobie dostarczam sporą dawke tego bloga i właśnie podoba mi się temperament Legion, chciałabym takiego lekkiego szaleńca :) Czasu dużo, ogród duży myślę że dałabym radę ;)

        • Ok, co kto lubi. Tylko, żeby potem nie było na nas :) Od razu powiem, że ogród w przypadku Legion nie jest w ogóle ważny, ponieważ ona się nie męczy fizycznie – jak siedzimy na działce lub w parku to sama z siebie nie biega i może cały dzień leżeć, a potem wariuje w domu.

          Psy w jej typie potrzebują ciągłej stymulacji – treningu, ćwiczeń, tropienia, aktywności węchowych, nowych wyzwań.

          • Paulina

            Nie będzie na was :D zawsze lubiłam wyzwania. Dzięki bardzo za cenne rady. Wpisy są bardzo ciekawe chlone wszystko jak gąbka :)

          • Powodzenia :D