uczymy szczeniaka

Uczymy szczeniaka – co warto wiedzieć?

Uczymy szczeniaka – niby prosta sprawa, banalna czynność i naturalna kolej rzeczy. Jednak wiele osób źle do tego podchodzi, a w konsekwencji nie wykorzystuje pełnego potencjału malucha. Warto wiedzieć, że okres szczenięcy to jeden z najlepszych momentów na uczenie malucha.

Na tym etapie psiaki są mega ciekawskie, a ich potencjał jest praktycznie nieograniczony. Jednak żeby wykorzystać małego psiaka w 100% trzeba wiedzieć jak. Pamiętam jak wczoraj nasze treningi z małą Legion i muszę napisać, że teraz zrobiłbym to trochę inaczej. Generalnie jestem zadowolony z tego, jak wykorzystaliśmy tamten okres, ale bogatszy o dzisiejszą wiedzę wiem, że mogliśmy osiągnąć więcej i przede wszystkim zapobiec kilku problemom.

Dlatego dzisiaj chciałbym się z Wami podzielić takimi przemyśleniami, które uważam, że przydadzą się podczas wspólnych sesji z maluchem. Jak więc uczymy szczeniaka?

Od ogółu do szczegółu

Bardzo wiele osób (ze mną włącznie) na początku skupia się na bardzo szczegółowych sprawach przy wychowaniu szczeniaka. Często pierwszą rzeczą, którą uczymy psiaka jest ”siad” lub ”leżeć” – nawet zanim zbudujemy jakąkolwiek więź komunikacyjną z maluchem. Rozpoczynanie wspólnych interakcji od sztuczek jest bardzo ok, ale bez podstaw wszystko będzie nam szło wolniej. Jak więc można zrobić to lepiej?

uczymy szczeniaka jak

Moim zdaniem pierwszą rzeczą, którą warto nauczyć szczeniaka jest przekonanie, że dobre rzeczy idą od właściciela. Maluchy mają tendencję do eksplorowania świata i próbowania nowych rzeczy. ”Pańcio” jest ciekawy i jego przekąski również, ale ta koszula na krześle? To jest dopiero frajda. Co powiecie na kapcie? Fenomenalne. Szczeniaka interesuje wszystko, a my powinniśmy zrobić tak, żeby finalnie maluch zawsze wybierał nas.

Jeżeli przed zbudowaniem jakiejkolwiek więzi ze szczeniakiem zaczniemy go uczyć to będzie to taka sobie motywacja. Maluch Ciebie nie zna, więc dlaczego ma się dla Ciebie starać? Dajcie sobie kilka dni na poznanie i stworzenie jakiejś relacji. Szczeniak będzie wtedy bardziej zmotywowany i ucieszony, że ukochany człowiek jest zadowolony z jego postępów.

Budujemy relacje ze szczeniakiem

Oczywiście nie jest tak łatwo wygrać z młodzieńczym zainteresowaniem światem, ale przynajmniej próbujmy. W związku z tym pierwsze dni warto przeznaczyć na pewne budowanie relacji ze szczeniakiem. Zachęćmy psiaka, żeby do nas przyszedł i po prostu dawajmy smakołyki za nic. Proponuję w ogóle zrezygnować z miski w początkowym etapie i jeżeli mamy taką możliwość to całe jedzenie wydawać jako nagrody.

Kiedy uczymy szczeniaka relacji z nami to warto po prostu pokazać mu, że od nas idą dobre rzeczy. Podstawą jest po prostu ładowanie przysmakami, zabawą, pieszczotami i głaskaniem. Nie muszą one być nagrodami – po prostu powoli karmimy malucha z ręki, głaskamy i robimy fajne rzeczy. Ogólnie ma to pokazać, że to my jesteśmy źródłem przyjemności.

uczymy szczeniaka jak zrobic to dobrze

Naprawdę na początku powinniśmy dawać bardzo dużo nagród. Przez ”nagrody” nie rozumiemy tylko przysmaków – może to być dobre słowo, pogłaskanie, zabawa. Chodzi o to, żeby pokazać psu, że jesteśmy z niego zadowoleni i zwracamy na niego uwagę. Każdy lubi być doceniony, szczeniaki również.

Schowaj zabawki

Podobnie jest z zabawkami – jak uczymy szczeniaka to zabawki walające się po podłodze są zbędne. Niech maluch nie zabawia się sam, ponieważ to my powinniśmy być źródłem zabawy. W odpowiednim momencie wyciągamy zabawkę i nagradzamy krótką sesją. Tu nie warto przesadzić. Maluchy mają dość krótki czas skupiania się, więc dłuższe obcowanie z jednym przedmiotem może po prostu je nudzić.

Zanim rozpoczniemy naukę

Powyższe trochę olaliśmy przy Legion – skupialiśmy się bardziej na ćwiczeniach niż budowaniu relacji. Zabawki leżały na podłodze, a smaczki były wydawane jako nagrody. Nie było tych podstaw, więc psiak od razu uczył się reagować, że musi zasłużyć na przysmaki. Niejako źródłem przyjemności stał się trening, a nie przewodnik sam w sobie. Oczywiście to nie jest jakiś problem i teraz Legion jest bardzo przywiązana, ale jednak wtedy mogliśmy osiągnąć lepsze i szybsze postępy ;)

uczymy szczeniaka porady

Jeżeli dobrze rozegramy pierwszy etap to szczeniak powinien na nas patrzeć jak na coś wspaniałego ”hej, ten koleś jest super, wszystko co dobre idzie od niego”. Takiej reakcji chcemy właśnie. Maluch zanim rozpoczniemy naukę powinien być przy nas bardzo zrelaksowany i przyjaźnie nastawiony. Wręcz powinien nie móc się doczekać co tym razem będziecie razem robić :)

Naprawdę uważam, że takie mocne wprowadzenie podstaw i zbudowanie więzi ma ogromny wpływ na późniejszy rozwój psiaka i jego przywiązanie do nas. Oczywiście nie chodzi o samo mechaniczne dawanie jedzenia i zabawek. Musimy być ciekawi – trochę smyrać pieska, głaskać, przyzwyczajać do dotyku, być aktywni i dynamiczni. Nie chodzi po prostu o wydawanie smaczka po smaczku. Zróbmy coś ciekawego i po prostu poznawajmy się z maluchem nawzajem. Dopiero potem powinniśmy przejść do etapu, w którym rzeczywiście uczymy szczeniaka.

Jak uczymy szczeniaka? Regularnie

To jeden z największych problemów – nie każdy może sobie pozwolić na spędzenie 3 miesięcy w domu, aby doglądać malucha. Wracamy z pracy, jesteśmy zmęczeni, więc przytulamy szczeniaka i tak sobie leżymy. Gdzie tu miejsce na naukę?

Buduj więź ze szczeniakiem

Te pierwsze 3-4 miesiące szczeniaka w naszym domu to bardzo ważny okres i naprawdę polecam go dobrze wykorzystać. Wszelkie braki na tym etapie mogą skutkować późniejszymi problemami z zachowaniem. Warto każdego dnia przeznaczyć czas na indywidualne sesje treningowe z naszym psiakiem. Nie musi to być nic trudnego – może być zwykłe siadanie, leżenie lub skupianie na sobie. Może to być aport lub cokolwiek innego. Chodzi o to, żebyśmy ze szczeniakiem coś robili.

Jaki to ma cel? Po pierwsze taki, że poprzez interakcje z psiakiem oraz wspólną naukę budujemy więź ze swoim pupilem. To nie nauka, a właśnie taka specyficzna więź jest moim zdaniem najważniejsza w relacji z psem. Jeżeli maluch już nam ufa i jest zmotywowany, żeby dla nas coś robić to musimy to podtrzymywać.

uczymy szczeniaka owczarek niemiecki

Pupil może znać mnóstwo sztuczek i być generalnie grzeczny, ale bez takiej specyficznej iskry to po prostu nie będzie ”to”. Naprawdę, jeżeli miałbym poradzić co jest najważniejsze podczas wychowania szczeniaka to na 100% powiedziałbym, że budowanie relacji. Nie pozwólmy, aby środowisko ”wychowało” nam psa. Nie pozwólmy, żeby robiła to sąsiadka, babcia lub psia świetlica.

Krótko, ale często

Rozumiem, że nie każdy może spędzać ze szczeniakiem 24/7, ale zapewnijcie sobie chociaż te minimum czasu na wspólne interakcje. Ćwiczenia w weekendy to niestety za mało. Szczeniaki mają naprawdę krótki czas skupienia – nie da się z maluchem nadrobić w weekend straconego czasu w tygodniu. Lepsze są 3 sesje po 5 minut niż jedna 15 minutowa.

Tak naprawdę czas nie jest problemem, a nasza organizacja. My z Legion ćwiczyliśmy zawsze w porach karmienia. 5 minut przed śniadaniem, 5 minut przed obiadem i 5 minut przed kolacją. Poza tym ćwiczyliśmy w każdej wolnej chwili.

Nie warto podczas tych sesji aż tak skupiać się na trudności oraz progresie – po prostu uczmy się z maluchem i sprawmy, żeby ćwiczenia były przyjemne dla psiaka.

Dobre nagradzanie i obserwacja

Warto jeszcze zwrócić uwagę, że nie tylko samymi ćwiczeniami uczymy szczeniaka. Maluchy bardzo chętnie uczą się z doświadczeń i z samego życia – naszą rolą jest sprawić, żeby te doświadczenia były w prawidłowym kierunku.

uczymy szczeniaka dobre rady

Osobiście bardzo polecam po prostu obserwować szczeniaka i mocno kontrolować jego poczynania. Z Legion mocno daliśmy na tym etapie ciała i często pozwalaliśmy, żeby robiła to na co ma ochotę. Jeżeli robiła coś źle to staraliśmy się wtedy działać i odwracać jej uwagę. Nie tędy droga niestety i teraz zrobiłbym to inaczej ;)

Moc obserwacji

Jaki cel ma obserwacja szczeniaka? Otóż patrząc na zachowanie malucha możemy mniej więcej zrozumieć, co chce osiągnąć i w jaki sposób. O wiele lepsze rezultaty daje niedopuszczanie do złych sytuacji niż próby przekierowania w przypadku wystąpienia takich. Powiedzmy przykładowo, że nie chcemy, aby nasz szczeniak podgryzał – co możemy z tym zrobić? Obserwować szczeniaka.

Jeżeli widzimy, że maluch robi się nadpobudliwy i szuka zaczepki to warto od razu zainteresować go zabawą lub ćwiczeniami. Po prostu nie dopuszczamy, aby szczeniak zaczął nas podgryzać. Warto wiedzieć, że maluchy lubią zębami skupić na nas swoją uwagę, jeżeli sami zainicjujemy zabawę, zanim maluch obmyśli swój plan to jesteśmy na dobrej drodze. Jak nie gryzie to nie może mu to wejść w nawyk, prawda?

uczymy szczeniaka co warto wiedzieć

To oczywiście tylko przykład, ale obserwację można wykorzystać na wiele sposobów. Jak zapobiec sikaniu w domu? Obserwować i od razu wyprowadzać na dwór, jak tylko maluch się kręci. Jak zapobiec niszczeniu? Obserwować i inicjować zabawę zanim szczeniak się na coś nakręci.

Nagradzamy szczeniaka

Natomiast jeżeli chcemy, aby maluch kontynuował dobre zachowanie to musimy nauczyć się nagradzać w odpowiednim momencie. Szczeniak grzecznie leży? Nagroda. Maluch zobaczył kota i ze zdziwieniem spojrzał na nas? Nagroda szybko! Zrobił siku na dworze? Nagroda. Idzie ładnie na smyczy za nami? Nagroda.

Ogólnie chodzi o to, że w etapie szczenięcym musimy niwelować (nie dopuszczać) złe zachowania oraz utrzymywać dobre. Dzięki obserwacji możemy przerwać złe zachowanie szczeniaka zanim się w ogóle zacznie. Natomiast nagradzając w odpowiednim momencie dajemy psu znać ”dobra robota, tego oczekuję”.

Do nagradzania bardzo ważne są solidne podstawy, o których pisałem na początku. Jeżeli przysmak będzie utożsamiany po prostu z jedzeniem to będzie miał ”taką sobie” moc. Jednak jeżeli szczeniak zauważy, że podawanie mu jedzenia to nie tylko posiłek, ale również uznanie i zadowolenie przewodnika – tu jest klucz do naszego sukcesu. Pies nie ma robić za ”coś”, za samą możliwość zjedzenia. Nasz pupil powinien chcieć dla nas pracować za samo szczere zadowolenie swojego przewodnika. Smakołyk to tylko takie ułatwienie, które ma lepiej okazać to, że aprobujemy zachowanie psa.

Podsumowanie

Jak uczymy szczeniaka? Trudno jednoznacznie to określić, ponieważ każdy maluch jest trochę inny i wymaga odmiennego podejścia. Powyżej napisałem nasze przemyślenia, które są takimi wskazówkami do dobrego wychowania pupila.

jak uczymy szczeniaka

Legion jak do nas dotarła to była takim słodkim kurduplem. To był nasz pierwszy pies, uczyliśmy się wszystkiego na bieżąco. Z tego powodu nie do końca jestem ze wszystkiego zadowolony – jak każdy początkujący popełniliśmy sporo małych błędów, które sumarycznie powodowały jakieś utrapienia. Pies sam z siebie nigdy nie jest zły ani złośliwy, a wszystkie problemy z pupilem zawsze są winą właściciela.

Przykładowo Legion ciągnie na smyczy, ponieważ za szczeniaka pozwalaliśmy jej na to (była mała i lekka, teraz jest duża i ciężka). Ekscytacja psami? Pozwalaliśmy jej na niekontrolowane poznawanie psiaków. Skakanie na gości? Każdy chciał się przywitać ze słodkim maluszkiem. Tak można sporo wyliczać.

Dlatego wszystkie powyższe elementy to takie informacje, które sam chciałbym wtedy wiedzieć. Może gdybym bardziej skupiał Legion-szczeniak na sobie, był bardziej stanowczy i od małego wymagał pewnych rzeczy to byłoby trochę lepiej. Może tak, może nie – trudno mieć pewność. Tak czy inaczej mam nadzieję, że ten wpis pomoże Wam, ale także i nam – przy wychowaniu Leviego :)

Oczywiście nie wszystko zostało tu zawarte – wychowanie szczeniaka to ogromna odpowiedzialność i bardzo obszerny temat. Osobiście uważam też, że każdy powinien trochę uczyć się na swoich błędach – psy nie muszą być perfekcyjne, ale muszą być nasze. Nie wszystkie porady warto wdrażać w życie, jeżeli kosztem ma być nasz i naszego psa komfort ;)