uczymy psa samokontroli przy innych psach

Uczymy psa samokontroli przy innych psach

Dzisiaj trochę o tym, jak uczymy psa samokontroli przy innych psach. Bardzo często nasi pupile mają problem z innymi zwierzętami – ciągną, szczekają i ogólnie zachowują się źle w pobliżu innych stworzeń. Kwestia dla nas bardzo ważna, bo Legion ma z tym trochę problem. Użycie słowa ”trochę” to ogromna uprzejmość z mojej strony w tym momencie :)

Oczywiście problem nie pojawił się wczoraj, ani tydzień temu – to sprawa pielęgnowana latami ;) Wina jak najbardziej po naszej stronie, ponieważ bardzo długo bagatelizowaliśmy zbyt żywiołowe zainteresowanie Legion innymi psiakami.

Uczymy psa samokontroli – jaki jest problem?

jak uczymy psa samokontroli

Na samym początku chciałbym zwrócić uwagę na to, że przede wszystkim ważne jest poznanie podstawy problemu. Moim zdaniem najważniejsze jest uświadomienie sobie, że złe zachowanie naszego pupila w obecności innych psów może mieć różne podłoża. Jeden będzie się po prostu bał zwierząt, jeszcze inny psiak będzie miał problemy z ekscytacją, a niestety również niektóre psy bywają agresywne.

Jeżeli ktoś sam nie potrafi określić czym problemy są spowodowane to warto zawsze skonsultować się z kimś bardziej obeznanym w psim świecie. My na przykład jesteśmy pewni, że Legion za bardzo ekscytuje się innymi psami – po prostu chce do nich podejść i się pobawić. Podczas spacerów często puszczamy Legion luzem, żeby pobawiła się z innymi psiakami. Za szczeniaka była też mocno socjalizowana, więc jesteśmy pewni, że nie jest to ani agresja, ani lęk.

Dlaczego zwracam na to uwagę? Ponieważ w zależności od podłoża problemu rozwiązanie może być trochę inne. Psów agresywnych nie nauczymy samokontroli w taki sam sposób, jak psiaka lękliwego. Oczywiście pewne elementy mogą być podobne – nie jestem szkoleniowcem ;) Głównie chodzi o to, że czasami możemy wziąć psa ze schroniska, który ma podobny problem. Pomyślimy sobie, że po prostu za bardzo się ekscytuje i nie zauważymy problemów z agresją. Spróbujemy zapoznać naszego pupila z innym psiakiem i katastrofa gotowa.

Ta kwestia jest szczególnie ważna w przypadku psów ras dużych, adoptowanych, wziętych ze schroniska lub znalezionych. Generalnie silnych lub takich, o których przeszłości mało wiemy.

Ja jestem akurat zdania, że jeżeli uczymy naszego psa czegokolwiek związanego z innymi zwierzętami to naprawdę warto uważać. Nie chodzi o to, żeby zakładać, że każdy pies jest agresywny. Po prostu tego typu kontakty między psami powinny być wykonywane w ściśle kontrolowany sposób. Szczególnie, jeżeli nie znamy jeszcze dobrze własnego psa.

Warto też zwrócić uwagę, że niektóre psy jak Legion mają tylko problem z innymi psami na smyczy. Legion luzem jest super do innych psiaków, jednak na smyczy wariuje strasznie. Czasami określa się to ”agresją smyczową”, ale to bardzo szkodliwe stwierdzenie dla psa. Inny psy mogą mieć ogólne problemy ze zwierzętami – luzem i na smyczy.

Uczymy psa samokontroli przy innych psach – jak wygląda to u nas?

uczymy psa samokontroli

U nas problem jest taki, że Legion pięknie idzie na smyczy – wącha sobie trawkę, obserwuje świat, a potem naglę jej odbija bo zauważa psa. Wygląda to tak, że nagle się napina, zaczyna ciągnąć do innego psiska, szczekać, nawet wieszać się na smyczy. Ogólnie nie wygląda to zbyt fajnie i wiele osób ma mylne wrażenie, że jest agresywna.

O ile samo zachowanie nie jest AŻ tak uciążliwe (trzymanie 40 kg psa jest dobre na mięśnie :D), to negatywna opinia innych osób może być niefajna. Oczywiście nie przejmuję się zdaniem byle emeryta, ale przypięcie dobremu psu łatki ”agresywnego” to nie jest dobra rzecz.

Tak czy inaczej, Legion nie jest absolutnie agresywna, a cały problem to wina naszego nieprzemyślanego szczenięcego przedszkola. Sama podstawa naszych kłopotów to kwestia tego, że za malucha pozwalaliśmy bezwarunkowo Legion ”dociągać” nas na smyczy do innych psów. Szczeniaczki są słodkie, więc nikt nie miał z tym problemu i pozwalał na takie podchodzenie.

Jednak psisko urosło i teraz już nikt nie pozwoli raczej ogromnemu owczarkowi na podejście do jego kruszynki – ”by go zjadł chyba…” itd. Podobnie sprawa wygląda jak szczeniaczek skacze na wszystkich i każdy się cieszy, a potem rośnie i są problemy ze zbyt ochoczo witającym psem.

Uczymy psa samokontroli przy innych psach – co zrobimy?

owczarek niemiecki uczymy psa samokontroli

Chciałbym zaznaczyć, że dopiero zaczynamy coś z tym robić, więc efekty nie są jakieś szalone ;) Przede wszystkim impulsem do ”naprawienia” Legion jest Levi, który przyjedzie do nas za miesiąc. Warto, żeby nasza psina była wzorem dla malucha i nie nauczyła go głupot ;)

Przede wszystkim, jeżeli chodzi o problem z samokontrolą to zaczęliśmy robić bardziej treningowe i przemyślane spacery. Zazwyczaj chodziliśmy sobie tak po prostu w różne miejsca. Legion szła przodem i ogólnie prowadziła. Ja szedłem spokojnie za nią i tak sobie dreptaliśmy. Spowodowało to dwie sprawy – po pierwsze Legion prowadziła i nie czuła, że idziemy razem. Po drugie – nie była skupiona na mnie, więc w razie jakiejkolwiek sytuacji nie szukała u mnie instrukcji ”co mam teraz zrobić?”.

Z tego względu rozpoczęliśmy nasz 30 dniowy projekt chodzenia na smyczy. Teraz codziennie chodzimy na spacery przy okazji ucząc psiaka chodzić przy nodze. Pozwala nam to na nowo zbudować taką relację spacerową pies-przewodnik. Poza tym pokazujemy psiakowi, że warto się skupiać na nas na zewnątrz i szukać instrukcji u przewodnika. Dodatkowo uczymy Legion przydatnej rzeczy ;) Oczywiście to tylko początek.

Druga sprawa to szukanie pomocy u specjalisty. Wcześniej już staraliśmy się coś zrobić w tym zakresie i naprawdę wypróbowaliśmy pełno metod jak uczymy psa samokontroli przy innych psach. Nie pomogło skupianie psa na sobie, nie pomogło usadzanie Legion na miejscu, nie pomogło odwracanie uwagi. Nawet nie pomogła kolczatka – tak, mieliśmy etap kolczatkowy ;) Krótki bo krótki, ale jednak. Może kiedyś opiszę :)

Najpierw obdzwoniłem okolicznych szkoleniowców i behawiorystów. Nie jestem do końca usatysfakcjonowany z naszych szkoleń grupowych, w których braliśmy udział, więc szukaliśmy czegoś bardziej indywidualnego. Trochę porozmawialiśmy z każdym – jedni zrobili lepsze wrażenie, inni gorsze – wiadomo.

Jednak okazało się, że Monika Markiton z TRIK’a organizuje tzw. Piątkowe”Mijanki”, gdzie właśnie psy uczą się grzecznego przebywania przy innych psiakach. Krótki opis ”szkolenia”:

„Twój pies traci głowę na widok innych psów? :) Będziemy ćwiczyć mijanie, odwracanie uwagi i ogólną samokontrolę wykorzystując wzajemnie towarzystwo innych psów.

W pracy z psami kieruję się przekonaniem, że nie ma psów złych czy dobrych, głupich czy mądrych; są tylko błędy ludzi, które zawsze w większym czy mniejszym stopniu można naprawić. Tajemnicą sukcesu jest zrozumienie psa i odpowiednio dobrane metody, tak aby zwierzak chętnie poddawał się nauce i miał do nas pełne zaufanie. W moim szkoleniu nie ma miejsca na zastraszanie psa, przymuszanie go i fizyczne kary, zresztą jest to zupełnie niepotrzebne, bo dobrze prowadzony pies świetnie funkcjonuje bez tego typu utrudnień. Zajęcia muszą być oparte na obustronnym szacunku, dobrej zabawie i radości ze wspólnie spędzanego czasu.”

Jak widać z opisu – maksymalnie metody pozytywne. Bez kolczatek, obroży elektrycznej i innych cudów. Jako, że Monikę już znamy to postanowiliśmy, że spróbujemy :)

Uczymy psa samokontroli przy innych psach – Piątkowe Mijanki

owczarek niemiecki uczymy psa samokontroli przy innych psach

Wczoraj spotkanie było na godzinę 17.00, o samym szkoleniu dowiedzieliśmy się dość późno, więc wszystko musieliśmy przygotować na szybko. Dzień wcześniej wieczorem biegałem po mieście i szukałem kagańca dla Legion ;) Muszę jeszcze napisać jakiś poradnik jak ładnie przyzwyczaić psa do tego urządzenia.

Udało się kupić coś ciekawego, więc resztę wieczoru spędziliśmy na wprowadzaniu kagańca. Nawet z małymi sukcesami ;) W dzień szkolenia jeszcze na szybko ćwiczyliśmy ten kaganiec tak, żebyśmy mogli bez problemu z psiskiem wsiąść do autobusu. Mieliśmy jeszcze mały problem na zewnątrz, ale finalnie udało się i o 16 już jechaliśmy do Gliwic na szkolenie.

Tutaj zaznaczę, że Legion jest super i w autobusie poradziła sobie mega. Jeździła trochę za szczeniaka (w ok. 6 miesiąca), ale od 2 lat praktycznie do autobusu nie wsiadała. Także w środku zachowywała się pięknie. Trochę się wierciła i nie mogła znaleźć sobie miejsca, ale generalnie grzecznie leżała i nie przeszkadzała.

W Parku Szwajcaria w Gliwicach byliśmy przed 17, więc mieliśmy trochę czasu na krótki spacerek. Legion pooglądała kaczuszki, trochę postała na mostku i generalnie zapoznawała okolice. Przyszedł jednak czas na samo szkolenie.

Nie będę robił jakiejś mega relacji z tego, więc opiszę tylko co i jak. Przede wszystkim poza nami były chyba jeszcze z 3 psiaki. Szczerze mówiąc nie pamiętam bo skupiałem się na mojej psinie i po prostu nie zauważałem innych :)

Na początku usadziliśmy Legion i nagradzaliśmy za spokojne przebywanie przy psach – inni sobie spacerowali, siadali i ogólnie ćwiczyli z piesełami. W sumie nie wiem po co one tam były, bo wszystkie zachowywały się grzecznie i tylko Legion odbijało ;) Niemniej cieszę się, że byli, bo inaczej nie byłoby na kim trenować.

Uzyskaliśmy jakiś tam poziom skupienia psiaka w pobliżu innych psów, więc przyszedł czas na spacerowanie z nimi. Tu już było trudniej – czasami udało nam się zbliżyć do psiaka i było ok i była nagroda. Czasami jednak podeszliśmy za blisko, Legion się ekscytowała i trzeba było się cofnąć. Generalnie jednak uważam, że poszło całkiem nieźle.

Na samym końcu nawet szliśmy równoległe (na jakiejś tam jednak odległości) do innego psiaka i było super. Jednak trochę niepokoi mnie fakt, że Legion zawsze świetnie sobie radzi w warunkach treningowych. Jak byliśmy na kursie PT to też psiaki szły przy nodze jeden przy drugim i naszej psinie tak nie odwalało. Wystarczy jednak tylko opuścić teren szkoleniowi i wracają wszystkie złe nawyki.

Legion to jednak owczarek niemiecki – bestia stworzona przez człowieka do uczenia się od człowieka i do pracy z człowiekiem. Warunki treningowe to więc dla niej taki chleb powszedni. Trudno nam jednak zgeneralizować zachowanie z ćwiczeń na takie zwykłe życie codzienne. Będziemy więc musieli zwrócić uwagę, żeby jakoś ogarnąć psisko na normalnych spacerach.

Uczymy psa samokontroli – filmik

Bonusowo dzisiaj krótki filmik bardzo złej jakości z wczorajszego szkolenia. Padało, było ciemno, a do dyspozycji był tylko telefon ;) W pierwszej części można zobaczyć jak uczymy Legion bycia grzeczną przy innych psach. One sobie tam chodzą i spacerują, a nasze psisko leży i dostaje nagrody ;) Druga część to właśnie taka mijanka z innym psem – ja idę z Legion i próbujemy grzecznie przejść obok. Poszło całkiem nieźle ;)

Uczymy psa samokontroli przy innych psach – podsumowanie

owczarek niemiecki uczymy psa samokontroli szkolenie

Co więc wynika z dzisiejszego wpisu? Nie mamy jeszcze recepty, ani gotowego planu na to jak uczymy psa samokontroli przy innych psach. Nawet jeżeli coś działałoby na Legion to nie znaczy, że będzie działało na Twoim psie. Każde psisko jest inne i wymaga indywidualnego podejścia, szczególnie, jeżeli mówimy o zachowaniu przy innych zwierzętach.

Nie będę też oszukiwał – duży wpływ na zachowanie naszego psa ma rasa. Niektóre rasy mają mega instynkt łowiecki, gonienie uciekających rzeczy (w tym zwierząt), zaganianie, obronę, pilnowanie i inne tego typu elementy. Inaczej będziemy uczyć psa, który traktuje inne zwierzęta jako ”cel” łowiecki, a inaczej rasę, która po prostu chce bronić swojego przewodnika. Tutaj nie ma jednej reguły i naprawdę polecam spojrzeć na swojego psa zarówno pod kątem jego charakteru, jak i pod kątem cech rasowych.

Nadal będziemy starać się Legion ogarniać i mam nadzieję, że niedługo będziemy mogli pochwalić się kolejnymi sukcesami. Wczorajszy trening w TRIK’u uważam za bardzo udany. Godzinna jazda autobusem w jedną stronę jest jednak mocno uciążliwa, więc zobaczymy jak to będzie ;)

Jak ktoś ma podobne problemy ze swoim psiakiem to piszcie i komentujcie. Razem jakoś damy radę!