Ubranka dla psów

Ubranka dla psów – konieczność czy przesada?

Ubranka dla psów to temat dość kontrowersyjny. Dla jednych zbędne męczenie psa i postępowanie wbrew naturze. Dla innych konieczny element każdego spaceru. Osobiście uważam, że o ile kolorowe ‘’przebranka’’pełniące tylko rolę dekoracyjną są zwyczajnie głupie, tak ubiór ochronny jest jak najbardziej przydatny.

Ten wpis jest wynikiem współpracy ze sklepem NaszeZoo.pl, ale cały artykuł został napisany przeze mnie i jest zgodny z moimi prawdziwymi przemyśleniami. To tak dla jasności :)

Ubranka dla psów – czy to głupota?

Jeśli przebieramy psa za księżniczkę lub kolorowego jednorożca to tak, jest to głupota. Jednak z drugiej strony wiele osób generalizuje całą branżę ubrań dla psów jako zbędną fanaberię. W końcu psy to dzikie zwierzęta i od lat sobie jakoś radzą, więc nie powinno się nic zmienić, prawda? Wcale, że nie.

Coraz częściej wprowadzamy do naszego klimatu rasy, które nie są przystosowane do polskiej jesieni lub zimy. W wielu sytuacjach zastosowanie ubrania dla psa związane jest również z kwestią wygody opiekuna. Wytarcie przemoczonego psa to sporo roboty, więc nic dziwnego, że często stosuje się kombinezony przeciwdeszczowe.

Moim zdaniem warto być otwartym w każdej sferze. Widząc psa w stylowej kurteczce warto się zastanowić, czy to rozwiązanie nie ma praktycznego podłoża, a nie od razu hejtować za ‘’przebieranki’’.

Ubranka dla psów zima

Wiele psów kocha zimę, ale nie zawsze tak jest. Sporo psów niezbyt dobrze znosi niskie temperatury :)

Ubranka dla psów w praktyce

Ubranka dla psów jak najbardziej mogą mieć praktyczne zastosowanie. Moim zdaniem to wręcz jedyne słuszne rozwiązanie jeśli chodzi o psią garderobę.

Myślę, że ubranka dla psów można podzielić na trzy kategorie: zimowe (ew. jesienne na okresy przejściowe), przeciwdeszczowe oraz medyczne. Prosta sprawa. Medyczne to przede wszystkim ubrania pooperacyjne, które są kluczowe po większości zabiegów. Przy ranach łap najczęściej stosuje się kołnierz. Przy operacjach brzucha korzysta się z fartucha. Oba rozwiązania mają na celu uniemożliwić psu wylizywanie rany lub rozerwanie szwu.

Kurtki i kombinezony przeciwdeszczowe świetnie sprawdzają się u ras podatnych na niskie temperatury oraz dla psów długowłosych. Tak naprawdę dla każdego, kto ma problem z wytarciem psa do sucha, ale wiadomo, że długowłose sprawiają największe kłopoty.

My już od długiego czasu zastanawiamy się nad takim ubraniem dla naszych samoyedów. Psy kochają przebywać na zewnątrz, ale w obecną pogodę wiąże się to z wieloma sesjami wycierania w ciągu dnia. Wytrzeć samoyeda to ciężka praca, więc kurteczka przeciwdeszczowa sprawdziłaby się tu świetnie. Jeśli ktoś poleca jakąś konkretną kurtkę przeciwdeszczową, która spisałaby się u yeda to proszę o info :)

Na rynku znajdziemy również wiele ubrań typowo zimowych oraz jesiennych, których zadaniem jest zapewnienie psu ciepła podczas niskich temperatur. Jak wcześniej wspomniałem w naszym kraju pojawia się coraz więcej ras sprowadzanych z innych krajów, gdzie psy nie musiały przystosować się do typowej zimy. Głównie chodzi o rasy bezwłose. Niskie temperatury mogą być również niebezpieczne dla psów małych i miniaturowych. Jest to natomiast kwestia bardzo indywidualna. Każdemu psu może być zimno. W srogie zimy nawet Legion woli zostać w domu niż wyjść na spacer.

Skąd wiedzieć, czy psu jest zimno? Oczywiście wystarczy go obserwować, bo psy dość dobrze to pokazują. Jeśli się trzęsie, kuli, podnosi łapy (to również oznaka, że śnieg zlepił się między opuszkami i przeszkadza) to jest to znak, że warto pomyśleć nad ciepłym ubraniem na zimę.

Ubranka dla psów zima

Widzisz psa w ubranku? Nie oceniaj! Być może to ubranko jest mu rzeczywiście potrzebne :)

Podsumowanie

Ubranka dla psów to całkiem dobra i przydatna sprawa. Świetnie sprawdzą się u psów, które źle radzą sobie z polskimi zimami. Ułatwią życie z psami, które kochają przebywać na deszczu, ale jednocześnie nie lubią się wycierać (lub ich wycieranie trwa godzinami…). Jest to również niezbędny element przy wielu zabiegach wykonywanych u weterynarza.

Moim zdaniem taki typowy hejt na ‘’przebieranki’’ jest często po prostu zły. Szczególnie w przypadku małych ras, u których ubranka występują bardzo powszechnie. Często myli się kurteczkę z jakimś poszukiwaniem atencji. Warto jednak się zastanowić, czy po prostu maluchowi nie bywa zimno, a ubranko pozwala mu na komfortowe spacery.