Takietam #1

Potrzebna była nam seria o takich pierdołach, które nie bardzo pasują do innych kategorii. W związku z tym oficjalnie powołuję do życia ”Takietam”, czyli serię o takich tam pierdołach :D Jasne? Jak słońce!

Dzisiaj coś tam o działce, nadchodzące urodziny Legion i ostatnie zakupy w Biedrze.

Co u piesków?

Levi jest super i nie możemy się nadziwić, jaki jest mądry i grzeczny. Na smyczy chodzi idealnie, luzem nie ucieka, jest całkiem przywołalny jak na szczeniaka, lubi się przytulać i jest ogólnie ogromnym pieszczochem.

Samoyedy preferują strefy cieniste :D

Jednak nie można dać się oszukać, bo tak naprawdę to szatan. Wiecie co nam zrobił? W nocy, w środku nocy przegryzł nam kabel od internetu :D Normalnie wyrwał listwę przypodłogową, wyjął kabel i go przeżarł. Po prostu przeżarł. Jednak nie tak chamsko, że na całości i w wielu miejscach. Precyzyjnie przegryzł go w jednym miejscu i wrócił spać.

Poza tym ciągle sika. Decydując się na ”pieska” byliśmy świadomi, że oddają mocz częściej niż suczki, ale żeby aż tak? Idzie i praktycznie co kilka metrów musi coś obsikać. Ludzie patrzą i wstyd :D

Tak naprawdę to normalne rzeczy i piszę to żartobliwie. Internet już naprawiony przy pomocy taśmy izolacyjnej, a na sikanie nie ma mocnych – widocznie Levi nie jest ”panem” swojego pęcherza :)

Moje ulubione zdjęcie ostatnio. To nic, że niewyraźne – ważne są emocje :D

Co do Legion to ostatnio ma jakieś uwstecznienie umysłowe i wraca jej szczenięca natura. Przychodzi nagle się przytulać do łóżka, chociaż dawno tego nie robiła. Zaczyna sama z siebie bawić się zabawkami, zaczepia Leviego, znowu goni gołębie na spacerze. Nie wiem czemu, ale wróciła jej ta szczenięca witalność i znowu jest ”psem głuptaskiem”, a nie poważnym oraz dostojnym Owczarkiem Niemieckim. I w sumie dobrze :)

Działka, działeczka

Trawa rośnie aż miło. Chwasty też :)

Myślałem, że się nie doczekam tej trawy, bo tydzień-dwa i cały czas było pusto. Jednak nagle, praktycznie przez noc coś ruszyło i już wygląda to całkiem ogarnięcie. Trochę jeszcze niech podrośnie, a wtedy dosieję jeszcze w pustych miejscach i będzie ”cacy”. Udało się też zrobić strefę kompostownikową, bo podobno takie są wymagania, że kompostownik musi być. Nie zamierzamy raczej z niego korzystać, ale jak trzeba to trzeba.

Strefa kompostownika :D Zasłoniliśmy sąsiadowi mata wiklinową, żeby nie marudził w razie czego :)

Legendy głosiły, że na działce jest oczko wodne i rzeczywiście! Było ukryte pod takimi deskami. Syf, jakiś gruz i śmierdząca woda – nie wyglądało to zbyt przyjemnie. 3 dni ostrej pracy i udało się całość doprowadzić do stanu ”jako tako”. Teraz trzeba kupić pompkę, jakieś rośliny i można zalać wodą :)

Czy to studnia śmierci? Nie! To nasze ”to be” oczko wodne :)

Ostatnia nowość na działce to ”Pan Żółw”, czyli plastikowa piaskownica/brodzik. Kupiony specjalnie dla psiaków na gorące dni i będzie pełnił rolę basenu. Wkopałem go trochę, żeby było łatwiejsze wejście. Nie mam pojęcia, czy psiska będą chciały z tego korzystać, więc zobaczymy :)

oto Pan Żółw, czyli basen dla psów :)

Zakupy w Biedronce

Fan Instagrama ze mnie żaden, ale czasami przeglądam zdjęcia. Wczoraj zauważyłem serię fotek z zakupami z Biedronki – podobno jakaś dostawa psich gadżetów. Fan Biedronki ze mnie też żaden, ale psią zabawką nie pogardzę. Wstałem więc dzisiaj rano i udałem się na zakupy – akurat była świeżutka dostawa, więc udało się wyrwać lepsze zabawki. ”Wyrwać” to złe słowo bo ludzie pomyślą jeszcze, że walczyłem o to niczym o karpia w Lidlu, a prawda jest taka, że nikt się tym nie interesował. Zabawki leżały w kącie i tyle :D

Levi już kradnie, a ledwo co wypakowałem z wora :<

Kupiłem dwie zabawki na ”inteligencję”, dwa pluszaki, trzy szarpaki i smycz. Szczerze muszę powiedzieć, że te edukacyjne naprawdę są dobrej jakości – za 35 zł to jak za darmo można powiedzieć. Jeśli ktoś chce spróbować to polecam.

Naprawdę wyglądają bardzo fajne. Testy przed nami, ale zapowiada się dobrze :)

Resztę jeszcze musimy sprawdzić, ale na oko daje im maksymalnie 10 minut :D

Zabawki z Biedronki :)

Jeszcze przy okazji zakupów w sklepie ogrodniczym dałem się ”orżnąć” i kupiłem małą, gumową świnkę za 40 zł. Nie wiem czemu, ale cena była tak nabazgrana, że myślałem, że kosztuje 5,70 zł :D Mówi się trudno, bo dopiero w domu zobaczyłem rachunek, a już nie chciało mi się jej zwracać. Plus jest taki, że spodobała się Legion, a dźwięki, które wydaje są tak rozbrajające, że w sumie udany zakup :)

Urodziny Legion

Już niedługo trzecie urodziny Legion. Dokładnie 29.06.2017. Nadal nie mamy pomysłu na prezent, a psisko jak na złość nie chce nic powiedzieć. Próbujemy dopytywać ”co by Ci się podobało misiuniu?”, a ona nic – milczy jak zaklęta.

Ma ktoś pomysł na jakiś BARF’ny tort dla psa? :D Może taki kopiec z mięsa z indyka, wołowiny i koniny – na to trochę cielęciny, a to wszystko ozdobione marchewką? Nie przesadzam? :>

Maty węchowe

Za każdym razem muszę po prostu zaznaczyć, że nie spodziewaliśmy się takiej popularności mat węchowych. Nie liczyliśmy również na to, że taki trend się utrzyma, a jednak – maty węchowe mają się bardzo dobrze.

Wprowadziliśmy kilka zmian na sklepie. Przede wszystkim na stronie głównej widoczne są Wasze opinie, za które bardzo dziękujemy. Nie ma nic lepszego niż świadomość, że nasze produkty naprawdę podobają się Wam i Waszym psiakom. Kolejna sprawa to galeria – teraz wszyscy mogą podziwiać fantastyczne psiaki bawiąca się z matami :)

Nowa mata ”Pawesome” :)

Jesteśmy obecnie w trakcie rozmów z różnymi firmami w celu rozpoczęcia współpracy. Mamy już ”zaklepane” kilka terminów różnych zawodów, które będziemy sponsorować. Na pewno będzie to Baltic Obedience Cup, który odbędzie się 15-16.07.2017 w Gdyni oraz Mistrzostwa Polski Obedience, które odbędą się 23-24.09.2017 w Grębiszewie (ok. Warszawy). Poza tym rozmawiamy na temat sponsorowania zawodów nosework z organizacją Nosework Polska, ale jeszcze żadne konkrety nie zostały ustalone.

W związki ze zbliżającym się Dniem Psa, który obchodzimy 1 Lipca powstał nowy wzór maty węchowej ”Pawesome”. Mamy nadzieję, że taki model przypadnie Wam do gustu :)

Prototypowy wzór ”I’m Batman” :)

Poza tym ”in progress” jest kolejny wzór ”I’m Batman” – prototyp możecie podziwiać powyżej :D Swoją drogą może wydawać się, że nowe wzory to szybka sprawa, ale tak nie jest. Najpierw trzeba wymyślić wzór, a potem spróbować wprowadzić go w życie. Nie każdy się da, a nawet jeśli to może wyglądać dziwnie. Dopiero jak jesteśmy pewni, że cała mata wygląda super to wprowadzamy ją do sprzedaży :)

Takietam #1

Także tyle u nas. Pogoda jest taka sobie – raz gorąco, a raz pada. Niby dobre dla trawy jak jest wilgotno, ale chciałoby się w końcu jechać na tę działkę odpocząć. Może w ten weekend się uda, bo bardzo jestem ciekawy, czy Levi będzie się bawił w basenie.

Zabawa w ”kto komu ukradnie zabawkę”, czyli ”Twoja jest lepsza niż moja!” :)

Generalnie dni mijają nam na spacerach (głównie rano, bo potem gorąco), pracach na działce oraz matach węchowych. Poza tym oczywiście praca zawodowa, ale to taki nudny detal, że nie warto się na nim skupiać :)

Pieski zdrowe i zadowolone. Levi trochę mniej, bo gorąco – większość czasu spędza w łazience :D

Poza tym cisza i spokój. Zauważyłem, że wiele blogów ”padło” – nawet te najpopularniejsze kiedyś mocno opustoszały i nowych wpisów nie widać. Moja lista do czytania mocno schudła, więc trzeba było szukać czegoś nowego.

To była kiedyś piękna, nowa kanapa… a teraz jest psia :D Nigdy nie kupujcie ciemnych mebli przy psach! Nigdy! Jasnych też nie! :)

Lista blogów, które obecnie czytamy (i ostatnie wpisy):

Pies do kwadratu

Psi kawałek internetu – polecam teraz szczególnie, bo nowa szata graficzna jest super

Psy i ludzie

Poczwary

Don’t Settle – chociaż informacja, że autorka nie przepada za ON bardzo mnie zabolała :D Jak tak można?!

Plemię Apacza

Pamiętnik Czterech Łap

Pies Berek

W sumie zastanawiam się nad serią, gdzie raz w miesiącu będziemy wyróżniali najlepsze naszym zdaniem wpisy. W sumie na wielu blogach takie coś jest, więc czemu mamy być gorsi :D Postanowione – na koniec czerwca taki wpis będzie!

A co tam u Was? Jakieś nowości lub przygody? 

  • Agata

    co do zabawek edukacyjnych z Biedronki – ta podłużna z przesuwanymi wałeczkami u nas opanowana w 5 minut i wyjadanie smakołyków zajmuje Lucjanowi ok 30 sekund. Z basenem super pomysł – zwłaszcza że plastikowy nie dmuchany nasz dmuchany skończył żywot po tygodniu, najpierw oczywiście zażyłam w nim kąpiel ja z mym chłopem a pies patrzył zdziwiony co te Pany odwalają :) nasz jest fanem kałuży niby pije pije ale nagle jest na samym środku i buch kładzie się w taką pięknie zmąconą błotkiem wodę.

    • Te zabawki to dla Leviego głównie, bo Legion jest na takie rzeczy za sprytna :D Na plastikowy właśnie dlatego się zdecydowaliśmy, żeby wytrzymał dłużej. Dmuchany to pewnie w kilka minut by przebiły i tyle by było z zabawy :)

  • Narvana i Julek

    Z tym sikaniem miałam identycznie po przerzuceniu się z suk na psa. „o matko, znowu?” „to chyba nie jest normalne, pn jest chory”. ?Wstyd był ostatnio jak postanowił obsikać ławkę na której siedziały starsze Panie… :D
    Biedronka w końcu zaatakowana. Tak jak podejrzewałam, zabawka edukacyjna rozpracowana w pierwszym podejściu. Cieszę się, że wcześniej zdecydowałam się jednak na matę, a nie wypasioną zabawkę edukacyjną, bo z maty jest frajda, a tamto leżałoby w kącie. :)

    • Dlatego ja z Levim chodzę tak po brzegach i dalej od ludzi, żeby im na nogi czasem nie nasikał :D

      Co do zabawek to my ich trochę potestowaliśmy i ja mam jeden problem zasadniczo – trzeba przy tym psa pilnować. Legion to leniwa bestia, więc najchętniej dotarłaby do smaczka poprzez totalną destrukcję zabawki. Z matą mamy o tyle prościej, że ”sru” na podłogę, dajemy smaczki i jest spokój :)

      • Narvana i Julek

        Julka trzeba pilnować przy macie. Kiedy osiąga maksymalny level zniecierpliwienia, bo jakiś smaczek jest za mocno wciśnięty, łapie matę w zęby (na środku, tak, że cały się nią zasłania), podnosi i dziko szarpie. Raz, że wali się przy tym w głowę, a dwa smaczki sypią się po całym pokoju, a później płacz, bo coś wpadło pod meble. Fakt, że wygląda przy tym prześmiesznie. Jak mi się kiedyś uda to nagram filmik. :D

        • :D No jak tak to rzeczywiście trzeba. U nas pełna kultura – smaczki są wyjmowane szybko i precyzyjnie. Czasami owszem, jak smaczek mocniej utknie to trzeba trochę szarpnąć matą, ale zawsze jest to ogarnięta zabawa.

          My często zostawiamy psom matę jak musimy gdzieś wyjść, wtedy spokojnie się same wymęczą i idą spać, a sąsiedzi nie muszą słuchać szczekania :)

  • Monika

    Te sikanie jest najgorsze kiedy idzie się z kimś, kto prowadzi suczkę i ten ktoś musi się co chwile zatrzymywać, nie mogąc sie nadziwić jaki ten pies ma pęcherz. :) A ta świnka jest super! Barney ma takiego hipcia i to jest ulubiona zabawka. To jedyna, do której ma dostęp cały czas, a i tak mu sie nie nudzi. To chyba przez ten dźwięk! Kilka miesięcy temu popsuł go i dostał takiej depresji, że następnego dnia hipcio magicznie zmartwychwstał, tylko był ciut czystszy, mniej poszarpany i jakby bardziej nowy. :) Co do mam węchowych to kuszą, kuszą… To chyba kwestia czasu aż złożę te zamówienie. :)

    • Maty nigdzie się nie wybierają, więc czas jest :)

      Nam też się świnka spodobała mimo wszystko – głównie za sprawą przezabawnych dźwięków, które wydaje. Co do sikania to niestety… taki szok trochę po posiadaniu suczki przez 3 lata. Levi nawet jak już ma całkowicie pusty bak to musi chociaż podnieść nogę i walnąć kropelkę, żeby nie było :D

  • kalyna

    Miło mi, że nadal nas czytacie, mimo ostatniej niedyspozycji :D

    Ja zabawek biedronkowych nie kupuję, bo wiem, że zbyt długo u nas nie pożyją. Wolę odłożyć i kupić jedną, która faktycznie przetrwa najazd szczęk.

    • U nas żadna zabawka nie żyje długo, więc czasami lepiej nam kupić kilka średnich niż jedną ”dobrą” :D

  • Ale masz fajne psy. I do tego takie dużeeeee
    A świnka wymiata dźwięk super. hihihi.
    pozdrawiam.

  • Wienio

    Boisz się obcych psów ? Wyobrażasz sobie negatywne wydarzenie ?