fazy rozwoju owczarka niemieckiego legion

Szczęśliwy szczeniak

Szczęśliwy szczeniak to przede wszystkim szczeniak zmęczony. Oznacza to, że otrzymuje wystarczającą ilość nowych bodźców i doznań oraz optymalną dawkę ruchu i zabaw. Pierwsze dwa tygodnie życia Legiona w naszym domu zostały bardzo dokładnie zaplanowane. Oboje poświęcamy szczeniakowi cały nasz czas – przeznaczamy go na naukę, zabawy oraz przede wszystkim socjalizację.

Legion czuje się już u nas bardzo dobrze. Zachowuje się całkowicie swobodnie, chętnie przychodzi na zawołanie oraz pozwala dotykać się bez przeszkód. W tym momencie warto zwrócić uwagę, że nie każdy pies kocha dotyk. Wielu nowych właścicieli nadmiernie głaska i pieści swojego pieska, przez co doprowadza do pewnej frustracji stworzenia. Objawia się to niechęcią do dotykania oraz późniejszymi trudnościami z przeprowadzeniem zabiegów pielęgnacyjnych. Dotyk powinno się wprowadzać stopniowo, delikatnym głaskaniem po tułowiu (nie po głowie!), które powiązane jest z nagrodą w postaci smakołyków. Szczeniak musi przyzwyczaić się do bliskości swojego właściciela w taki sam sposób, jak do innych elementów.

Jeżeli chodzi o kwarantannę to zrezygnowaliśmy z niej, ale nadal uważamy na spacerach. Omijamy uczęszczane przez inne psy miejsca, nie pozwalamy małej na obwąchiwanie podejrzanych krzaczków i cały czas ją pilnujemy. Nie przetrzymujemy jej w domu, ale warto pamiętać, żeby spacery w tym okresie były przeprowadzane w odpowiedni sposób. W naszym mieście nie ma miejsc do spuszczania psów, ale znaleźliśmy na to sposób, którym jest zakup długiej linki treningowej. Linki takie mogą mieć długość nawet do 50 metrów – my wybraliśmy optymalny 10-cio metrowy egzemplarz, który idealnie spisze się w okolicznych parkach. Przepisy w naszym mieście nie precyzują w jaki sposób powinno się wyprowadzać psa. Wymóg mówi jedynie o konieczności sprawowania kontroli nad zachowaniem zwierzęcia, czyli trzeba mieć możliwość zatrzymania psa w razie potrzeby. Długa linka zapewnia wszystkie te elementy – szczeniak może dowolnie biegać, ale trzeba uważać, aby smycz była w naszym pobliżu. W razie niebezpieczeństwa można przydepnąć sznur i szybko zawrócić psiaka.

Legion jest bardzo pojętna i potrafi już podstawowe komendy – siad oraz leżeć. Cały czas ćwiczymy również przywołania, na które szczeniak bardzo ładnie reaguje. Powoli zaczynamy naukę innych komend użytkowych, jak zostaw, zostań czy na miejsce. Postaram się opisać każdą komendę konkretnie na blogu. Nie obiecuję, że będzie to teraz, ale na pewno znajdzie się w odpowiednim dziale. Brakuje miejsca w internecie, gdzie byłby dostęp do dobrze opisanych treningów komend. Wielu stron i blogów opisuje je bardzo ogólnikowo, przez co wiele osób na pewno ma problemy.

Jeszcze raz bardzo zachęcam do czynnego wzięcia udziału w wychowaniu szczeniaka. Oczywiście wiele osób pozostawia psa samego sobie i zwierzęta te jakoś wyrastają. Zastanówmy się jednak czy zależy nam na ”jakimś” psie. Wspólne zabawy i nauka to świetna zabawa, również dla właściciela. Spędzanie czasu ze swoim psiakiem ma jeszcze jedną, ogromną zaletę – szczeniak bardzo szybko przywiązuje się do właściciela, zaczyna mu ufać i między nimi rodzi się szczególna więź. Takich relacji nie da się uzyskać z wychowywanym ”dziko” psem, który większość dnia spędza samotnie w ogrodzie.