pierwszy spacer szczeniaka

Szczeniak w domu – jak się przygotować?

Dzisiaj bardziej poradnikowo, czyli szczeniak w domu – jak się przygotować? Otrzymujemy sporo maili z tym pytaniem, więc warto byłoby coś na ten temat napisać. Oczywiście wpis przyda się również osobom, które planują adopcję dorosłego psa – wiele elementów jest tu podobnych.

Decyzja o przyjęciu szczeniaka do domu to bardzo ważny moment w życiu. W końcu przyjmujemy nową istotę do naszego życia, która spędzi z nami najbliższe kilkanaście lat. Wiele osób przystępuje do przygotowań niejako od końca, czyli zakupu ”pierdół” (zabawki głównie) – często potem nie starczy czasu na ważniejsze rzeczy.

We wpisie pominiemy kwestie samego zakupu/adopcji, a skupimy się na samych przygotowaniach. Co trzeba kupić? Jak przystosować mieszkanie? Czego unikać? Ogólnie – jak komfortowo i bez nerwów przyjąć psiaka do siebie.

Zabezpieczamy mieszkanie

Poranny relaks

Dobrze zabezpieczone mieszkanie = wygodny fotel

 

To najważniejsza sprawa. Warto przejść się po wszystkich pomieszczeniach i zastanowić się, które elementy mogą zaszkodzić maluchowi. Przede wszystkim warto zabezpieczyć wszelkie części elektryczne – gniazdka oraz przewody.

Elementy te najlepiej usunąć z obszaru działań szczeniaka tak, aby nie miał do nich dostępu. Ewentualnie gniazdka można czymś zagrodzić (zasunąć cięższymi meblami). Z przewodami jest trudniejsza sprawa – najlepiej przełączyć urządzenia na wyżej zlokalizowane gniazdka. Jeżeli nie ma takiej możliwości to jak najdokładniej je zasłonić.

Kolejnym ważnym punktem są wszystkie odstające elementy oraz ostre krawędzie. Maluch na pewno będzie ciekawy świata i postanowi wszystko sprawdzić, powąchać oraz posmakować. Bezwzględnie należy usunąć wszystkie elementy, które stwarzają niebezpieczeństwo.

Ostatnim punktem są rzeczy, które mogą być szkodliwe dla psa. Szczególnie warto zastanowić się nad roślinami w mieszkaniu – wiele z nich może być dla szczeniaka trujących. Maluch jak to maluch, chętnie posmakuje nowości. Rośliny można umieścić poza zasięgiem psiaka lub ewentualnie schować w pomieszczeniach, do których szczeniak nie będzie miał dostępu.

Kupujemy jedzenie

6nowa karma

DUŻO jedzenia. Szkoda, że po tygodniu się jej znudziło ;)

Otrzymujemy psiaka i co dalej? Na pewno przydałoby się malucha karmić. W wielu przypadkach, przy zakupie psa rodowodowego otrzymujemy wyprawkę. Jednak są to małe paczki karmy, które starczą na pierwsze dni.

Kupując psa z hodowli warto zapytać się, czym szczeniak był do tej pory karmiony. W pierwszych dniach najlepiej podawać tę samą karmę, aby nie sprawiać psu dodatkowych problemów. Później można zacząć przestawiać malucha na inne jedzenie, ale na początku warto dawać to, co już zna.

Jeżeli z jakiegoś powodu nie mamy informacji czym szczeniak był karmiony (albo był karmiony tragicznie i nie wolno tego kontynuować np: resztki ze stołu) to warto zakupić specjalną karmę suchą dla szczeniąt. Jeżeli ktoś się na tym zna i chce karmić szczeniaka w bardziej specjalistyczny sposób (domowe jedzenie, barf lub inne wynalazki) to oczywiście może to zrobić, jednak bezpieczniejszą opcją na początku jest dobrej jakości karma dla szczeniąt.

Nie będę tu nic konkretnego polecał – w wyprawkach najczęściej znajdziemy Royal Canin, jednak w internecie można znaleźć sporo negatywnych opinii na temat składu tej karmy. My szybko przerzuciliśmy się na Taste of The Wild, a następnie na domowe jedzenie. Jednak w pierwszych dniach podawaliśmy karmę od hodowcy, czyli ten Royal.

Posłanie oraz miski

Missed – posłania nie zlokalizowano (dlatego teraz w ogóle nie ma posłania)

Mieszkanie zabezpieczone? Karma kupiona? Teraz można dopiero przejść do przyjemnych rzeczy, czyli kupowania gadżetów. Są to elementy opcjonalne – wiele osób zbytnio przesadza i kupuje pełno niepotrzebnych elementów. Oczywiście nikt nie broni, ale najpierw zatroszczmy się o podstawy.

Nie ma nic głupszego niż wydawanie majątku na zabawki, kiedy na szczeniaka czeka najtańsza karma z marketu, a mieszkanie roi się od niebezpiecznych pułapek.

W liście zakupów powinno się uwzględnić miski (na wodę oraz karmę, najlepsze są jakieś masywne i ciężkie, których maluch nie przewróci wraz z zawartością) oraz posłanie. Posłanie lub inny element, który pozwoli zaznaczyć miejsce dla szczeniaka. Pierwsze dni maluch będzie pewnie rozkojarzony i będzie snuł się po pomieszczeniach bez konkretnego miejsca.

Jeżeli nie mamy preferencji to obserwujmy malucha, a posłanie podstawmy pod miejsce, gdzie najczęściej śpi. Natomiast jeżeli układ mieszkania nie pozwala na taką dowolność to sami przenośmy szczeniaka na jego miejsce, gdzie znajduje się posłanie.

Alternatywą są klatki, gdzie zamyka się szczeniaka. Brzmi to rygorystycznie, ale wcale takie nie jest. My nie stosujemy treningu klatkowego, więc zainteresowanych odsyłam na inne strony np: Pies Berek lub Biały Jack. Klatka ta występuje pod nazwą ”klatka kennelowa”.

Smycz i obroża

pieseł

Omnomnom bardzo smaczna smycz

Często wraz ze szczeniakiem otrzymuje się standardową obrożę, jednak warto zakupić bardziej dopasowaną do swoich wymagań. Mały szczeniak jest… mały, więc nie ma dużego parcia na ten element. Dodatkowo stosując kwarantannę nie będzie zbyt wielu okazji do wyjście przez pierwsze dni.

Podobnie sprawa wygląda ze smyczą – nie jest to bardzo potrzebne na początku. Jednak jeżeli już czujemy, że musimy mieć kompletne wyposażenie to polecam standardowe skórzane elementy (wytrzymałe) lub parciane (delikatne dla psiaka). Jeżeli szczeniak jest rasy małej to warto kupić smycz automatyczną. W przypadku większych ras – mocną skórzaną lub materiałową (ok. 2 – 2,5 cm szerokości).

Warto przygotować się na wymianę tych elementów, ponieważ szczeniaki lubią konsumować swoje smycze ;)

Dodatkowe akcesoria

Ciągle za mało piłeczkek

Tyle piłeczek – pieseł tak bardzo zadowolony

Czy potrzeba coś jeszcze? Ach tak, ukochane przez wszystkich – zabawki! Warto wiedzieć, że istnieje spore prawdopodobieństwo, że przez pierwsze dni szczeniak będzie miał ciut inne priorytety, niż testowanie zakupionych dla niego zabawek.

Pierwszeństwo ma aklimatyzacja oraz poznawanie otoczenia. Warto w tym nie przeszkadzać i piękne, gumowe kaczuszki, piszczące piłeczki i inne cudowności schować na początku. W końcu chodzi o to, aby pies czuł się w naszym domu dobrze oraz komfortowo. Pozwólmy maluchowi poznawać wszystko w swoim tempie i nie rozpraszać go kolorowymi elementami.

O czym warto pamiętać?

pierwsze dni szczeniaka w nowym domu

Zdjęcie Legion jeszcze od hodowcy – zanim pojawiła się u nas ;)

Jeżeli szczeniaka kupujemy w hodowli (dobrej, sprawdzonej) to wraz z psiakiem otrzymamy książeczkę zdrowia. Powinna tam być informacja o kolejnych, wymaganych zabiegach (odrobaczanie, szczepienia). Warto już wybrać swojego weterynarza – wypytać o ceny zabiegów oraz inne kwestie logistyczne.

Jeżeli szczeniaka otrzymujemy z hm… mniej oficjalnego miejsca (nie polecam, ale wiem, że czasami życie jest takie, że bierze się psiaka niewiadomego pochodzenia – najczęściej z litości) to warto zabrać malucha do weterynarza w celu wykonania podstawowych badań oraz szczepień. Dalej zostaniemy już pokierowani i dowiemy się, co trzeba robić.

Warto zapoznać się również z terminami szczepień:

Terminy szczepień szczeniaka

Zakończenie

Dodatkowo zapraszam do przeczytania tych wpisów – też ważne, żeby o tym wiedzieć mając szczeniaka:

Kwarantanna czy socjalizacja 

Aklimatyzacja szczeniaka

Na koniec jeszcze taka sprawa – nie bierzcie szczeniaka ”byleby był”. Ostatnio otrzymaliśmy maila z pytaniem o potrzeby szczeniaka (co kupić, co trzeba, co warto wiedzieć), który niedługo miał pojawić się w nowym domu. Niestety z treści wiadomości wynikało, że szczeniak będzie miał dopiero 4 tygodnie w momencie ”przeprowadzki”. Nie wiem na ile to błąd w treści, a ile rzeczywista sprawa (niestety nadawca już nie odpisał), ale bardzo często można spotkać się ze zbyt szybkim odłączaniem szczeniąt od matki.

Warto wiedzieć, że optymalny termin ”odstawienia” szczeniaka od matki wynosi ok. 8-12 tygodni. Często podaje się, że nawet 8 tygodniowy szczeniak może być zbyt młody, aby go odłączyć. W tym wieku nie ma zagrożenia życia, ale im dłużej maluch będzie z rodziną tym lepiej nauczy się życia.

Przykładowe badania wskazują, że szczeniak odłączony w wieku 10 tygodni ma o wiele mniejsze szanse, że będzie podgryzał niż szczeniak 8-tygodniowy. Po prostu w pierwszym przypadku maluch nauczy się od rodziny, że gryzienie nie popłaca. W drugim niestety nie i nowy właściciel musi to robić samodzielnie.

Nie warto więc naciskać na hodowcę, aby wydał szczenie szybciej niż powinien.

Aktualizacja#1 uf, okazało się, że to była pomyłka – szczeniak ma 9 tygodni ;)

Na sam koniec jeszcze zdjęcie psa – czarodzieja. Po prostu uwielbiam to zdjęcie ;)

Abracadabra

hokus pokus czary mary dawaj kurczaka