Nie daj się zjeść, czyli szczeniak gryzie

To nic dziwnego, że szczeniak gryzie, jednak wielu właścicieli ma z tym duże problemy. Młode psiaki uwielbiają podgryzać wszystko i wszystkich, a ostre ząbki idealnie się do tego nadają. Niestety w Internecie można znaleźć sprzeczne informacje, które traktują temat bardzo ogólnikowo.

Oto 5 kroków do wychowania szczeniaka, który nie gryzie.

Krok 1: Ustal dlaczego szczeniak gryzie

To bardzo ważny punkt, o którym wiele osób zapomina. Nie można po prostu szczeniaka karać, ponieważ może to przynieść negatywne skutki w jego zachowaniu. Zacznijmy od początku, psiak ugryzł właściciela – co teraz? Obserwuj szczeniaka i zastanów się nad przyczynami jego zachowania. Czy pupil gryzie z nudów? A może ze strachu? To bardzo ważne, ponieważ postępowanie będzie inne w zależności od powodu gryzienia. Jeżeli chodzi o niszczenie mebli i innych przedmiotów to sprawa wygląda tak, że może to być spowodowane jednym z poniższych:

  • nudy i chęć zabawy
  • próba zwrócenia na siebie uwagi
  • wyrastanie zębów mlecznych/stałych
  • frustracja

Krok 2: Szczeniak gryzie ze strachu – przyzwyczajamy psiaka

Wszystko jest zależne od temperamentu i charakteru szczeniaka, ale często gryzienie ze strachu występuję w pierwszych dniach w nowym domu oraz podczas poznawania nowych rzeczy. Obce otoczenie, straszni ludzie, a do tego masa chaotycznych dotyków i piskliwych słów. Psiak nie czuje się pewnie w takim otoczeniu i często może się bronić przed dotykiem. Jeżeli szczeniak gryzie podczas prób kontaktu, odsuwa się, unika to oznaka, że się po prostu boi.

Warto zauważyć, że szczeniak nie rozumie naszego postępowania, więc nie ma różnicy czy próbujemy założyć mu obrożę, uczesać czy po prostu pogłaskać. To wszystko jest niemile widziany kontakt.Rozwiązanie jest bardzo proste – daj psu spokój przez pierwsze dni. Strachliwego szczeniaka trzeba przyzwyczajać powoli i stopniowo. Niech sam zbada nowe otoczenie i oswoi z warunkami. Dotykania również przyzwyczajajmy, nie bierzmy za pewnik, że taka słodka kuleczka na pewno uwielbia się przytulać. Do oswajania z rękoma warto użyć smakołyków.

Dajemy psu kawałek jedną ręką, a drugą powoli głaskamy po boku (dotyk po głowie czy nasadzie ogona nie jest mile widziany). Starajmy się, aby nasze ruchy były powolne i delikatne. Z czasem pupil powiąże dotyk z przyjemnością, jaką na pewno jest smaczna nagroda. Jeżeli psiak gryzie, ponieważ boi się nieznanego – tajemniczych przedmiotów, strasznych worków, szeleszczących papierów itd. to trzeba przeprowadzić odpowiedni proces socjalizacji szczeniaka.

gryzący szczeniak

Nie daj się oszukać – ten maluch zagryzie ci wszystko!

Krok 3: Szczeniak gryzie z nudów i chęci zabawy – eliminujemy zachowanie

Małe szczenięta bardzo chętnie się bawią. W hodowli miały dostęp do swoich braci i sióstr, które mogły dowolnie przewracać i podgryzać. W nowym domu ochota na zabawy wcale nie maleje ale nie ma już dawnych partnerów. Z tego względu często małe psiaki podgryzają, aby zachęcić przewodnika do zabawy. Teraz mamy dwie ścieżki rozwoju naszego psiaka – albo oduczamy całkowicie psa gryzienia albo uczymy tzw. miękkiego pyska.

Wspomnę tylko, że druga metoda polega na tym, że uczymy szczeniaka gryzienia, ale wyłącznie delikatnego. Ma to na celu naukę mądrej zabawy przy jednoczesnym zachowaniu predyspozycji psa do używania pyska (przydaje się w wielu sportach oraz tresurze pod kątem obronnym).Obie metody mają swoich zwolenników i przeciwników. My skupiamy się na psie domowym, rodzinnym, więc opiszę metodę eliminacji zachowania, ponieważ jest prostsza.Żeby nie było łatwo – nie ma jednego sposobu na rozwiązanie problemu. Wszystko zależy od nas oraz samego psiaka.

Trzeba stosować wszystko i sprawdzić, które rozwiązanie jest najlepsze w konkretnej sytuacji. Nasza sunia to po prostu szał gryzienia, więc stosowaliśmy wszystko, a nadal mamy drobne problemy w tym zakresie ;)

Piszczenie

Szczeniaki się gryzą i jest to fakt. Jednak w małej, psiej społeczności również są pewne zasady. Jeżeli maluch przegina i ugryzie zbyt mocno to  czeka go symfonia piszczenia ze strony pogryzionego. Zgodnie z teorią wystarczy więc jedynie piszczeć jak szczeniaczek, aby nasze psisko zaprzestało takich zabaw. Prościej napisać niż wykonać. Polecam obejrzenie kilku filmików w sieci, aby zobaczyć o jaki pisk chodzi. Faceci mogą mieć z tym spore problemy ;)

Pokrótce napiszę schemat działania: szczeniak gryzie, właściciel piszczy, psiak przestaje gryźć (bo co to za piski?!), właściciel chwali psiaka. Powtarzać do skutku ;)

U nas metoda kompletnie nietrafiona. Legion strasznie się nakręcała na takie piszczenie i gryzła jeszcze mocniej i zacieklej. Zauważyłem nawet, że w pewien sposób zachęcało ją to do procederu, który zaczął się powtarzać coraz częściej. Trzeba więc uważać.

Przekierowanie

Metoda ta polega na tym, że odwracamy uwagę szczeniaka z gryzienia przewodnika na coś akceptowalnego. W momencie ugryzienia podsuwamy psu pod pysk gryzak lub szarpak, a w momencie przekierowania zainteresowania mocno chwalimy. Chodzi o to, aby pokazać psu, że są inne, alternatywne sposoby. Nie wolno gryźć rąk, ale szarpak już wolno. Jasna informacja dla psa, co może robić. U nas nie wypaliło, ponieważ Legion nie jest z natury typem, który szaleje za zabawkami ;)

Ignorowanie

Kolejna ciekawa metoda, która polega na olewaniu psiaka. Szczeniaki kochają zainteresowanie i obecność swojego przewodnika, więc teoretycznie ignorowanie powinno utemperować zapędy gryzące. Tu już wszystko zależy od psa. Nasza Legion była od początku bardzo niezależna. Jest również zaborcza i cwana.

Schemat metody wygląda następująco:

szczeniak gryzie ->  właściciel odsuwa rękę i odwraca się od psa -> psiak smutny (bo co to za fochy?) -> po chwili właściciel wraca do psiaka i ponawia zabawę – jeżeli nie ma gryzienia to chwalimy i bawimy się dalej. Powtarzamy do skutku.

Jednak to działa przy psach, które są dość niesamodzielne i muszą być w stałym kontakcie z przewodnikiem. U nas było tak, że Legion chwilę się smuciła (sekundę może, bestia jedna) i zaczynała szukać sobie innej rozrywki. Robiła to jeszcze tak perfidnie, że olewała wszelkie zabawki i celowała np.: w fotel. W tym momencie trzeba było interweniować, więc pies wygrywał w sumie.

Izolowanie

Najmocniejsza metoda, ostateczne rozwiązanie. Jest to w sumie ignorowanie, ale o mocy o wiele większej, ponieważ zabieramy psu wszystko. Schemat jest następujący:

szczeniak gryzie ->  właściciel spokojnie bierze psa za obroże (lub przypina smycz) i wyprowadza do oddzielnego pomieszczenia -> po 2-3 minutach (lub jak pies się uspokoi) wypuszczamy i obserwujemy.

Nie można przegiąć z izolowaniem. Nie chodzi tu o zapewnienie sobie spokoju na pół godziny, ale o krótką lekcję dla psa. Za pierwszym razem szczeniak zapewne będzie się mocno buntował, drapał drzwi, szczekał, piszczał. W takiej sytuacji czekamy aż się uspokoi i dopiero wtedy wypuszczamy (aby nie nauczyć schematu: piszczysz to cię wypuszczam). Warto odpowiednio przygotować ”izolatkę”, aby nie było tam nic niebezpiecznego dla psa, ani zbyt wartościowego (pies może niszczyć).

U nas ta metoda działała. Legion nie gryzie już tak mocno i długo, ale nadal lekko podgryza. Często zapiera się i nie chce iść, ale dobrze wie, że za ugryzienie czeka ją kara. Czasami robi tak, że gryzie i szybko ucieka – nawet ją to bawi bo cieszy się jak głupia ;)

W tych metodach tylko konsekwencja może nas uratować. Trzeba każde wystąpienie problemu szybko gasić i zastosować wybraną metodę. Nie można czasami pozwalać na gryzienie, a czasami karać – to wyższa szkoła jazdy.

szczeniak gryzie ręce

Słodkie oczka, które tylko wypatrują, co można jeszcze zjeść

Krok 4: szczeniak gryzie z powodu zębów

Częsta przypadłość i równie często ignorowana. Psiakowi wyrastają najpierw zęby mleczne, co powoduje mocne swędzenie. Szczeniak będzie szukał możliwości zniwelowania dyskomfortu, często gryząc po ręce lub atakując inne przedmioty. Rozwiązanie jest proste – kup psu gryzaki i naucz ich używać. Specjalne urządzenia do masowania dziąseł i gryzienia to skuteczny sposób na załagodzenie sytuacji.

Gumowe kości z wypustkami, krowie ucho i tym podobne. Trzeba jednak szczeniaka nauczyć, że trzeba tego używać. Jeżeli psiak ugryzie to odsuwamy rękę i podsuwamy gryzak. Jeżeli psiak się zainteresuje i zacznie gryźć przedmiot to mocno chwalimy pupila. Powinien szybko załapać, że gryzaki wolno podgryzać, a przewodnika niespecjalnie.

Ciekawym rozwiązaniem jest również podawanie psu kostek lodu (lub np:  kostek ze zmrożonego bulionu) – chłodny element ukoi ból, a samą kostkę można łatwo żuć.

Krok 5: szczeniak gryzie wszystko

Gryzienie mebli i przedmiotów codziennego użytku zasługuje na specjalny, własny punkt. Trzeba pamiętać, że szczeniak nie chce nam zniszczyć nic celowo. Cały świat jest jego placem zabaw, a wrodzona ciekawość nakazuje wszystkiego spróbować. Możemy dać psu tonę zabawek, ale on i tak posmakuje wszystkiego w domu. Legion gryzła fotele, meble, kapcie, buty, smycz, własne posłanie, miski, opakowania po jedzeniu, wykładzinę, fotele, materac od łóżka, a nawet całe ściany (wygryzała farbę , taka rada: często oznacza to brak wapnia w diecie psa, ale tylko, jeżeli robi to regularnie i często).

Jedyną naszą możliwością jest nauczenie psa, że takie zachowanie nie jest akceptowalne. Jednak nie można po prostu na szczeniaka krzyczeć – trzeba pokazać prawidłowe zachowania. W momencie gryzienia przedmiotu odwracajmy uwagę psiaka, a następnie podajemy zabawkę. Jeżeli szczeniak się zainteresuje to mocno chwalimy. Powtarzanie tego wielokrotnie pokaże pupilowi, że zabawki są dobre do gryzienia, a zwykłe przedmioty nie. Po pewnym czasie wyposażenie domu spowszednieje i nie będzie stanowić dla psa rozrywki.

Inaczej wygląda sprawa podczas niszczenia podczas nieobecności domowników. Jest to bardzo irytujące dla wielu właścicieli.  W celu eliminacji zachowania trzeba interweniować przy każdej próbie gryzienia, kiedy jesteśmy w domu. Da to szczeniakowi podstawową informację, że pewne zachowanie nie jest akceptowalne. Podczas nieobecności zapewnijmy psu rozrywkę.

Najlepiej zostawić kilka specjalnych zabawek – dobrym rozwiązaniem jest również specjalne urządzenie z pustym wnętrzem, do którego można nałożyć jedzenia. Popularnie nazywa się to kongiem lub kulą smakulą. Psiak musi się nagimnastykować, aby zjeść całą zawartość, więc jest to ciekawsze i bardziej stymulujące niż standardowe jedzenie z miski. Warto również zostawić w mieszkaniu włączony telewizor lub radio, aby martwa cisza nie doskwierała psiakowi.

Ważna jest jeszcze jedna rzecz – piszę to wszystko zakładając, że psem się jednak interesujemy i zajmujemy prawidłowo. Jeżeli nie ma Cię cały dzień w domu, psiak nie ma wystarczającej ilości spacerów i aktywności, to nie ma się co dziwić, że podczas Twojej nieobecności zjada mieszkanie. W takiej sytuacji najpierw popraw swoje stosunki ze szczeniakiem. Wyprowadzaj często, baw się i trenuj swojego przyjaciela. Dzięki temu psiak będzie zmęczony i nie będzie miał ochoty na rozrabianie.

Życzę powodzenia w wychowywaniu szczeniaka – na pewno się przyda ;) Moje ręce wyglądają już normalnie i większość blizn już znika, ale pamiętam pierwsze tygodnie, gdzie wyglądałem jakbym miał poważne problemy ;)

  • To jest temat dla mnie :-) Mamy labradorkę i jesteśmy z niej dumni- baaaardzo szybko się uczy. Ma 3 miesiące a chodzi przy nodze, załatwia się na dworze, reaguje na imię nawet w zgiełku u wiele innych. Anioł, nie szczeniak. Ale z gryzieniem mamy ogromny problem. Są takie dni, że jedyną jej rozrywką jest gryzienie nas i to dość bolesne bo szczęki co raz silniejsze…I nie ma na nią mocnych. Jak się uprze to gryzie po rękach, nogach, jak leżymy to po głowach :-p

    • Nasza ma podobnie, straszny wulkan emocji. Ciekawym rozwiązaniem są tzw. ćwiczenia na samokontrolę, czyli wszelkie wymagające cierpliwości – dłuższe zostawanie w miejscu, przedłużone siad/leżeć itd. Jeżeli psiak gryzie szukając rozrywki to najlepiej właśnie po prostu ćwiczyć i tak zmęczyć pupila.

      Legion mocno uczymy, ale i tak zdarza się jej gryźć. Jest mocno zaborcza, więc potrafi dziabnąć nawet za to, że musi coś zrobić ;) Było już lepiej, ale teraz stałe zęby wyrastają i wszystko od nowa…

      Ze szczeniakami tak jest, ale po okresie dojrzewania jest już znacznie lepiej. Trzeba po prostu jakoś przetrwać ten okres ;)

      Śliczny psiak.

      • Klaudia

        Ja mam jakąś masakrę ! Próba przekierowania mojego 14 i pół tygodniowego malamuta to jest porażka – zawsze wybierze moje ręce, nogi, ramię, stopę. Nie wiem co mam robić..mamy fajne długie i ciekawe spacery , dużo fajnych zabawek …a ona widzi tylko moje ręce (nie zawsze ale większość czasu). Nie jest w stanie na dłużej zająć się sobą sama – męczy mnie ciągle i wskakuje na łóżko bo wie, że jej nie wolo i ją zwalę przy okazji łapie zębami moje ręce – Więc wygrywa bo ma moją uwagę. Nie mogę ciągle się nią zajmować bo wejdzie mi na głowę. Nie wiem co mam robić..jakieś rady? Proszę!

        • Szczerze? Przeżyć. Legion też jakoś super na przekierowanie się nie nabierała. Staraj się ignorować, a jak pies przesadzi to izolować – my zamykaliśmy Legion na minutę dosłownie do łazienki. Nie przestała gryźć, ale wiedziała, że są jakieś konsekwencje (kara). Po pewnym czasie po prostu przestała. Może to też kwestia zębów? Swędzą psa dziąsła i dlatego gryzie? Spróbuj specjalnych gryzaków.

  • Pingback: Problemy wychowawcze ze szczeniakiem - Życie z Psem()

  • Pingback: Życie z psem kontra Internety, czyli podsumowanie ostatniego miesiąca - Życie z Psem()

  • Aldona Janczak

    No moja sunia ma 5-c miesięcy załatwia się na dworze słucha ale od trzech dni jak mój mąż wyjechał najpierw zasikała kanapę,łóżko,a teraz podbiega do mężczyzn i łapie ich za nogi,szczeka na mnie jak idzie na smyczy.Ta sunia to coli więc czegoś tu nie rozumie bo to łaskawe psy i mój trzeci pies.

    • Może jest zdenerwowana brakiem jednej osoby, która zawsze była? Nie widzę innego sposobu, jak po prostu bardziej intensywne zajęcie czymś psa – jakiś trening, zabawa.

  • Ula m

    miesiąc temu adoptowaliśmy pieska z fundacji, typowy mieszaniec, ma pół roku, na początku był bardzo wycofany, bał się ludzi, nie szczekał nie jadł i nie pił, załatwiał się w domu, po tygodniu zaczął się aklimatyzować. Szybko się zadomowił, ma swój kojec, mnóstwo zabawek, poświęcamy mu większość czasu, bawi się, potrafi usiąść, podać łapę i wrócić kiedy jest spuszczany ze smyczy bez problemu. Problem zaczął się kiedy zaczęła odwiedzać nas rodzina i znajomi, w wejściu każdy dostał mały smakołyk żeby go do siebie przekonać i niby podziałało, leżał na nich, bawił się, dał się głaskać, chwalił się zabawkami do momentu aż ktoś koło mnie przeszedł. Wtedy dostaje jakiegoś ataku i zaczyna gryźć, nikt nie może koło mnie przejść. Staram się w takich momentach wyciszyć go i odwrócić uwagę, na chwile działa, znowu jest najlepszym przyjacielem każdego kto przyszedł, jednak uruchamia się na każdy krok w moja stronę. Nie wiem już co moge zrobić aby zrobił się łagodny w stosunku do ludzi odwiedzających nas, zwłaszcza, że nasze drzwi zawsze są otawrte i codziennie ktoś do nas przychodzi. Proszę o pomoc

  • Sejmi

    Polecam zakupić gryzaki oravet. Długo będą to gryźć, Leczenie uzębienia w trybie natychmiastowym.świeższy oddech z pyska. :) i zadowolenie psów w 100%ntach :D

    • Marketing szeptany z rana jak śmietana :) Żadne ”gryzaki” nie leczą zębów. Osobiście polecam naturalne, ponieważ lepiej działają :)

  • Aleksandra Banan Barankiewicz

    Witam, takie bloogi są jak najbardziej potrzebne. Wzięliśmy z chłopakiem suczke ma dopiero 2 miesiące. Ja nigdy pieska nie miałam więc nie bardzo wiem co mam robić, co jej kupować, jak się z nią bawić itp. Azula bardzo gryzie (ból czasami jest nie do wytrzymania) i niestety rzadko bo rzadko ale mnie ponosi i zaczynam krzyczeć ;( wiem że to nie jest metoda ale to silniejsze ode mnie. Bardzo się boję że sobie nie poradzę z jej zachowaniem a każdy kogo się pytam mówi co innego. W internecie również jest masa sprzecznych informacji, np. Jedni mówią żeby spacerować ok 2h a inni żeby w ogóle. To tylko przykład ale tyle informacji których się do tej pory nasluchalam mieszają w głowie. Azula jest owczarkiem niemieckim i jestem świadoma tego że te psy muszą być wychowane. Ale ja boję się że nie dam rady i z tego zmartwienia mało jem i ogólnie gorzej się czuję. Jednym słowem czuje się „złą matką” ;( jeśli miała by Pani jakiś pomysł jak się takim czymś nie zadreczac i z własnych doświadczeń opowiedzieć co Pani robiła na początku, bardzo bym prosiła o jakikolwiek kontakt. Dziękuję bardzo.

    • Legion też mocno gryzła za szczeniaka – nadal mam trochę blizn na ręce :) U nas było najgorzej rano jak wskakiwała do łóżka i gryzła wszędzie.

      Naprawdę mogę napisać, że to mija – trzeba przetrwać. Polecam grubsze ubranie, masę zabawek i gryzaków. Cokolwiek co zajmie psa jest przydatne. Spacery są ok, ćwiczenie posłuszeństwa i tak dalej. Nie ma metody, która ”wyłączy” gryzienie u psa – to taki wiek, pełno emocji i energii, swędzące zęby i tak dalej. Aktywności węchowe, naturalne gryzaki, spacery, treningi – generalnie wszystko co zmęczy psa jest dobre.

      Jak pies śpi to nie gryzie – taka jest generalna zasada :)

      Napiszę Ci, że ”krzykiem” się nie martw – nie jesteś złym przewodnikiem. Naprawdę każdemu się zdarza, że nie wytrzyma i zareaguje ostrzej. Generalnie się o tym nie pisze, bo każdy chce być idealny. Legion to nawet w tyłek ode mnie dostawała jak już nie wiedziałem co zrobić – chociaż z doświadczenia powiem, że na owczarki takie fizyczne kary nie działają, a wręcz jeszcze mocniej pobudzają.

      • Aleksandra Banan Barankiewicz

        Dziękuję, mam po prostu nadzieję że to minie. Czasami reaguje na komendę „zostaw”, „nie wolno” a czasami ma ją głęboko w ogonie. Czasami działa „pisk” a czasami tylko krzyk. Do tego nie umie załatwiać się na dworze. Mimo długiego spaceru załatwia się dopiero jak wejdzie do domu. 2 razy zrobiła siku na dworze i na tym koniec. A kupa? Tego to nie robi nawet przy nas. Zawsze robi to jak wie że nikt jej nie nakryje. Chłopak już próbował wyprowadzać ją „w trakcie” sikania ale to nic nie dało. Ostatnio nawet zakopal jej odchody pod blokiem ale też jej to nie obeszło bo ona woli w kuchni..

        Bardzo dziękuję za pomoc i słowa otuchy.
        Pozdrawiam ;)

        • Na pewno minie – szczeniaki takie są. Legion w ogóle była takim ”nieogarem” za młodego, że szok.

          Z załatwianiem się też było u nas różnie – robiła na dworze, ale bardzo często miała wpadki w domu. Szczeniaki sikają zazwyczaj: po zabawie, po posiłku i po drzemce. Próbujcie zawsze wychodzić na spacer po tych czynnościach i róbcie tak długi spacer, aż pies się nie załatwi. Jak załatwi to nagroda.

          Szczeniak ma mały pęcherz, więc nie powinien tyle wytrzymać. Z Levim to nawet 10-12 razy dziennie wychodziliśmy :)

        • Ania

          U nas mnóstwo gryzaków naturalnych(suszone uszy wieprzowe, kości czy inne części) i zabawy zabawkami- nigdy zabawa w gryzienie rąk czy tarmoszenie- jak tylko zaczynał- od razu pod nos zabawka, albo odchodziliśmy. Dziś ma 9 mcy i jak tylko zaczyna łapać za ręce- od razu przerywamy- nie próbuje kontynuować. Sikanie- norma, choć myślałam, że zwariuję- Król Szczyl sikał wszędzie- także na meble. Raz wytrzymywał 2h, raz 4 razy siknął w ciągu godziny, czasem w zabawie na nas… czasem po dłuuuugim spacerze jako pierwsza czynność po wejściu do domu…Po nagłej poprawie regres, ale w końcu po prostu minęło. Zauważalna poprawa jak miał 5-6 mcy. Wydrzeć też mi się zdarzyło. Jednak podstawa to to co wszędzie piszą i mówią- czas dla psa- spacer połączony z zabawą- nie tylko samo chodzenie, treningi posłuszeństwa- my teraz zaczynamy widzieć jak się nasz pies zmienia, dowód, że jednak wytrwałość, konsekwencja i czas to podstawa:)

  • Andrzej Kwiatkowski

    Przygarnąłem ze schroniska 3 letniego psa mieszankę Alaskan malamute z owczarkiem niemiecki i pies lubi gryźć niby lekko i mi to nie przeszkadza ale innym ludziom się to nie podoba, ale co zrobić? jak on ma charakter malamuta i po prostu lubi podgryzać.

    • Dużo zależy od tego jak wygląda takie podgryzanie, w jakim celu pies to robi i w jakich sytuacjach – inaczej trudno powiedzieć co zrobić. Ja jestem akurat przeciwko wymówce w stylu ”pies danej rasy to robi X”. Praktycznie każdy pies lubi podgryzać, ale nie powinniśmy tego akceptować.

      Legion też lubi podgryzać i jej na to pozwalam, ale tylko sobie – nie innym. I tylko w trakcie konkretnej zabawy, a nie kiedy ona chce :)

  • Agnieszka Bednarek

    Witam. Mam 6 tygodniowego szczeniaka w domu, gryzie nas niemiłosiernie :( jest dosyć duży już wiec jego ząbki sprawiają ból :( on po prostu wpada w szał, biega jak dziki po mieszkaniu. Jedyne co na niego działa to zamknięcie na chwile w lazience :( ale czasem sie mocno sie zestresuje i sie tam zsika :( boje sie ze to zamykanie może na niego źle wpłynąć. Proszę o rady.

  • Agnieszka Bednarek

    Dodam tylko, że potrafimy go zamknąć po 5 6 razy pod rząd :(

  • Rafał Bańbor

    Witam. Tez mam problem z swoim pupilem. Mam 8 miesiecznego shitsu ktory od samego poczatku, kiedy wyjdziemy z domu pies drapal i szczekal. Udalo nam sie go oduczyc szczekania, jednak zaczal gryźć drzwi. Drzwi sa drewniane i pomalowane farba olejna. Pies to tez je i wymiotuje. Tak wiec po powrocie mamy niezly balagan. Nic nie daja preparaty odstraszajace psy, domowy sok z cytryna + pieprz tez nie pomaga. Rico jest bardzo zywym psem, ktory potrzebuje duzo uwagi. Byc moze to jest przyczyna, ale w jaki sposob pozbyc sie problemu gryzienia. Prosze o pomoc

    • Pies gryzie drzwi jak zostaje sam? Jak są domownicy to zachowuje się normalnie? Jeśli tak to problemem jest fakt, że pies prawdopodobnie nie został nauczony zostawać samemu.

      Można to robić na wiele sposobów – dawać psu jakieś gryzaki, kongi i inne smakołyki na czas zostania samemu. Wtedy wymęczy się tym i nie będzie miał siły niszczyć. Warto również od nowa nauczyć psa zostawać samemu – wychodzić najpierw na minutę, nagradzać psa i powoli zwiększać ten czas.

      W ostateczności warto poczytać o treningu kennelowym.

  • AW

    Wszystko super, ale nie ma ani slowa o ekstremalnej sytuacji – to znaczy, kiedy pies tak zlapie za reke albo noge, ze nie da sie uwolnic bez wkladania reki do pyska w celu otworzenia szczek. Niby jak ignorowac/przekierowywac, jesli male trzyma nogawke albo noge?

  • Roksana

    Witam, mam 7 miesięcznego psiaka – kundelka. Przez całe 7 miesięcy nic nie zjadał, bawił się tylko swoimi zabawkami, nawet podczas nieobecności domowników wszystko było całe. Od paru dni wyjście z domu wiąże się z utratą wykładziny, listew przypodłogowych, a nawet podkładek leżących na stole. Jak sobie z tym poradzić i czym to może być spowodowane (wydaje mi się, że wszystkie mleczaki już zgubił i ma stałe zęby)?

    • Kończy się etap ”szczenięcego rozrabiania”, a zaczyna ”buntownicze niszczenie”. Prawdopodobnie.

      Trudno coś poradzić, bo nie wiadomo jaki to pies, co robi i jak żyje. Pierwsza myśl – zostawić coś do zabawy w domu (kong, mata węchowa, kula smakula i tym podobne) + więcej aktywności przed zostawieniem samego, żeby się zmęczył.