Spacery wieczorową porą

Na dworze robi się coraz ciemniej, więc spacery wieczorową porą są już standardem. Niestety, ale aktualnie mam czas dla szczeniaka jedynie po pracy, więc jestem skazany na spacery ok. 19, czyli po zmroku. Atmosfera nie sprzyja ćwiczeniom na świeżym powietrzu, więc treningi odbywamy głównie w domu.

W weekend przemyślałem dokładnie nasz plan treningowy, który musi być po prostu konkretniejszy. Zatrzymaliśmy się na podstawowych komendach i skupialiśmy nad ich wzmocnieniem. Skutkowało to tym, że Legion zaczynała się wszystkim nudzić a ćwiczenia nie sprawiały jej już takiej przyjemności. Wielokrotnie powtórzenia są dobre dla generalizacji komend, ale zabijają radość z treningu. Poczynimy więc następujące zmiany:

  • Znane komendy przerobimy ponownie przy pomocy klikera. Skupiamy się na szybkim wykonywaniu powtórzeń, czyli bardzo dużo i bardzo dokładnie. Muszę tu nadmienić, że dynamiczniejsze ćwiczenia to również sposób na uatrakcyjnienie nudnych już komend.
  • Zaczniemy naukę ”zabawnych” komend, które będą miały charakter rozrywkowy. Są ciekawe do nauki i sprawiają wszystkim dużo przyjemności. Legion zna już różne wariacje ”podaj łapę”, więc teraz na tapetę weźmiemy targetowanie noskiem.
  • Na dworze wprowadzamy konkretny trening ”do mnie” oraz ”siadów”, które na zewnątrz sprawiają naszemu szczeniaczkowi sporo problemów.

Zmiany te mają na celu wprowadzenie powiewu świeżości w treningu (komendy rozrywkowe) oraz większą dynamikę ćwiczeń (szybkie powtórzenia znanych komend). Dodatkowo musimy zacząć bardzo konsekwentne treningu komend użytkowych na dworze, ponieważ Legion nie zawsze chce je wykonywać (w zależności od rozproszenia. Plan ten chciałbym zrealizować do końca listopada, więc czasu mamy sporo.

Ze swojej strony zachęcam do nauki szczeniaka takich zabawnych komend. Spotkałem się z opiniami, że nie mają one sensu, że pies to nie zabawka i nie powinien nic robić dla naszej rozrywki. Osoby te widocznie nie mają psów lub nie rozumieją całej koncepcji. Komendy użytkowe (siad, leżeć, do mnie itd.) służą do tego, aby pies je wykonywał zawsze. Często pupil jest zmuszony do przybrania określonej pozycji, nawet jeżeli nie ma na to ochoty (siad zamiast ciągnięcia do innego psa, leżenie zamiast skakania na gości), więc komenda nie zawsze sprawia psu radość. Rekreacyjne sztuczki są wspaniale zarówno dla właściciela jak i psa, ponieważ zawsze wykonywane są w przyjaznych warunkach. Sama nauka również jest ciekawa i sam widzę jaką radość sprawia naszemu szczeniaczkowi. Ogranicza nas jedynie nasza wyobraźnia, ponieważ możemy psa nauczyć ogromnej ilości sztuczek – podawania łapy, kręcenia się w kółko, slalomu wokół nóg, dotykania przedmiotów noskiem i wiele, wiele innych.