Spacer w skatepark

Wczoraj byliśmy w drugiej miejscówce na spacer, gdzie znajduje się również skatepark. Zawsze to jakaś zmiana dla psiaka, który zaczynał się nudzić w starym, poczciwym parku.

Przecież Legion zna tam już każdy kąt, krzak czy drzewo, więc nic ciekawego. Warto regularnie zmieniać nie tylko trasy spacerów, ale również miejsca docelowo. Spowoduje to, że psiak nie będzie już kozaczył i prowadził, bo przecież wszystko wie najlepiej.

Zmiana tras sprawi, że wyjście z domu będzie wielką niespodzianką, ponieważ nigdy nie wie, jakie ciekawostki przyniesie spacer. Natomiast zmiana miejsca docelowego – inny park, pole czy las pomogą bardziej wymęczyć psiaka. Nowe miejsce trzeba solidnie obwąchać i dokładnie sprawdzić, nie ma więc czasu na obijanie się.

Skatepark zawsze cieszy się dużym zaciekawieniem Legion, która ogólnie lubi różne przeszkody. Niestety trzeba mocno uważać, ponieważ okoliczna ”młodzież” lubi wykorzystywać takie miejsca w inny sposób, niż są przeznaczone. Z tego powodu można znaleźć mnóstwo szkła oraz innych śmieci.

W skateparku zrobiliśmy również krótki filmik.

 

Ogólnie spacer uważam za bardzo udany. W tym wpisie marudziłem, że mamy spore problemy z grzecznym przechodzeniem przez ulicę. Udało się to naprostować i aktualnie nie mamy aż takich nieprzyjemności. Nadal psiak za bardzo się ekscytuje przejściami, ale nie ma już takiej furii. Jak to zrobiliśmy? W sumie sam nie wiem…

Staraliśmy się przechodzić spokojniej, a grzeczne przejścia były nagradzane (smakołyk,  czasami tylko słownie). Przez pierwszy tydzień unikaliśmy najbardziej ruchliwych przejść i stosowaliśmy tylko takie z sygnalizacją świetlną lub postronne, gdzie nikt nie jeździ.

Jakoś się udało i mam nadzieje, że problem nie wróci ;)