socjalizujemy szczeniaka

Socjalizujemy szczeniaka – jak zrobić to dobrze?

Dzisiaj o tym, jak socjalizujemy szczeniaka i jak zrobić to dobrze. Niestety niektórzy źle pojmują kwestię socjalizacji i uważa, że chodzi w tym tylko o pokazanie szczeniakowi czegoś nowego – warto wiedzieć, że nie do końca jest to prawda, a cały proces jest trochę bardziej skomplikowany.

Chodzi o to, że kiedy socjalizujemy szczeniaka to musimy upewnić się, aby nie było to robione byle jak. Wyobraźmy sobie po prostu, że spotkanie z nowym obiektem to konkurs i maluch musi ten konkurs wygrać. Zaczynamy :)

Socjalizujemy szczeniaka, czyli co?

Socjalizacja to okres życia psa, który trwa od ok. 3 do 18 tygodnia. W tym okresie szczeniak jest śmiały, odważny i chętnie poznaje nowe. Oczywiście socjalizować pupila można zawsze, ale nigdy nie będzie to takie proste jak na etapie szczenięcym. Sam proces oznacza przyzwyczajanie psa do nowych elementów w taki sposób, aby w przyszłości nie miał z nimi problemów. Braki w socjalizacji mogą (ale nie muszą) prowadzić do wychowania lękliwego psa, który będzie bał się kontaktu z nowymi rzeczami. Im więcej nowych elementów wprowadzimy psu tym większa szansa, że nawet zupełnie odmienne doświadczenia nie będą dla pupila problemem w przyszłości.

jak socjalizujemy szczeniaka

Jak już wcześniej wspomniałem, wiele osób uważa, że socjalizacja to po prostu zapoznanie szczeniaka z czymś nowym. Może to być inny zwierzak, pies, kot, nowa kanapa, lodówka, suszarka, chodnik, papier lub jakikolwiek inny obiekt. Socjalizacja ma polegać na tym, że maluch poznaje nowe i tyle.

Niestety cały proces jest bardziej skomplikowany i wymaga ogromnej uwagi od właściciela psa. Tak naprawdę, jeżeli socjalizujemy szczeniaka to musimy upewnić się, że maluch wyjdzie z tego spotkania zwycięsko.

Podstawą socjalizacji powinno być nie samo poznanie nowego elementu, ale poznanie go w sposób komfortowy i przyjemny dla malucha. Bardzo łatwo skojarzyć nowy obiekt szczeniakowi w negatywny sposób, a to już jest niepoprawna socjalizacja. Przykładowo widzimy obcego psa na ulicy i myślimy ”kurcze, warto byłoby posocjalizować!”. Jak pomyśleliśmy tak zrobiliśmy i biegniemy z naszym maluchem do tego psiaka – nasz szczeniak trochę ciągnie więc napinamy trochę smycz. Zwierzaki zbliżają się do siebie i niestety coś się nie udało, bo drugi pies zaczął warczeć na nasze maleństwo. Szczeniak się przestraszył i uciekł do nas.

Jaki wynik tej socjalizacji? Maluch pierwszy raz poznał obcego psa i nie było to dla niego komfortowe spotkanie. W efekcie każde kolejne takie przeżycie będzie pogłębiało strasz naszego psiaka i finalnie prowadziło do przestraszonego, a może nawet agresywnego pupila.

jak socjalizujemy szczeniaka porady

Dlatego najważniejsze w socjalizacji jest to, aby każde spotkanie było dla naszego szczeniaka czymś super komfortowym i mega zabawnym.

Socjalizujemy szczeniaka dobrze

No ok, ale jak sprawić, żeby poznawanie nowego było komfortowe i przyjemne? Trzeba kombinować i bardzo się postarać. Zacznijmy od czegoś prostego na początku.

Chcemy dokonać socjalizacji naszego szczeniaka z podejrzanym kapeluszem. Maluch pewnie nigdy jeszcze nie widział Twojej czapki i wydaje się mu ona doprawdy dziwnym tworem. Najpierw po prostu połóżmy kapelusz na podłodze, z dala od szczeniaka i dajmy maluchowi trochę przysmaków. Każdy pies lubi przysmaki, więc nie żałujmy :)

Jeżeli szczeniak nie chce przysmaku, to może kapelusz znajduje się za blisko? Spróbuj odsunąć szczeniaka. Generalnie wszystko zależy od reakcji psa – jeżeli nie bierze smaka to może być za bardzo zestresowany i trzeba zwiększyć dystans. Nie powinno jednak tak być, bo to kurde tylko kapelusz :) Jak szczeniak reaguje dobrze to możemy powoli zbliżać się do nowego obiektu, ale cały czas nagradzamy malucha i chwalimy za dobre reakcje.

jak socjalizujemy szczeniaka rady

Potem już możemy zachęcić psiaka do powąchania kapelusza – możemy położyć na nim kawałki przysmaków, aby szczeniak mógł z niego zjeść. Możesz obrócić kapelusz i użyć go jako miski (nasyp do środka trochę jedzenia). Potem podnieść przedmiot i trochę się nim pobaw, a finalnie załóż na głowę. Cały czas nagradzaj pupila.

Wiem, że wygląda to na ”ból dupy” i ogólnie dużo roboty jak na zapoznanie szczeniaka z byle kapeluszem. Wszystko jednak zależy od naszego psa. Niektóre są śmiałe i od razu rzucą się na kapelusz, aby się nim pobawić. Inne osobniki mogą być bardziej stonowane i ostrożne – wymagają więcej pracy i zachęty. Na tym polega jednak socjalizacja szczeniaka. Małe kroczki, dużo nagród i dobrych słów. Cały proces ma być po prostu przyjemny. Przykład z kapeluszem jest bardzo ekstremalny i zazwyczaj nie będziemy z tak banalnymi przedmiotami robić aż tylu czynności – najczęściej wystarczy położyć przedmiot i nasypać do niego trochę łakoci. Jednak z ”groźniejszymi” obiektami często trzeba się trochę bardziej nagimnastykować :)

Socjalizujemy szczeniaka z innymi zwierzętami

Socjalizacja ze stałymi obiektami jest stosunkowo prosta – pokazujemy przedmiot i nagradzamy, tyle. Natomiast socjalizacja z innymi zwierzętami musi być przeprowadzona w sposób ostrożny, ponieważ nigdy nie wiemy, co drugie stworzenie zrobi.

jak socjalizujemy szczeniaka samoyed

Generalnie polecam w miarę możliwości robić to w sposób zaplanowany i ze zwierzętami, które znamy. Lepiej nie liczyć na przypadek, że obcy pies spotkany na ulicy będzie dobrym materiałem do socjalizowania. Jeżeli mamy taką możliwość to poprośmy kogoś – nawet jeżeli wśród znajomych i rodziny nikogo nie znajdziemy to zawsze można poszukać na forum, facebooku lub ogólnie w internecie. Jestem pewien, że wielu psiarzy chętnie pomoże.

Spotkanie z obcym zwierzakiem warto przeprowadzić na neutralnym gruncie, czyli na pewno nie w mieszkaniu :) Spotkanie powinno być spokojne, komfortowe i w towarzystwie dużej ilości pochwał oraz przysmaków. Dobrym pomysłem jest również tzw. psie przedszkole, gdzie maluchy spotykają się pod okiem szkoleniowca.

Socjalizujemy szczeniaka z ludźmi

Nasz szczeniak nas zna i zapewne bardzo lubi. Co jednak z innymi osobami? Każdy człowiek to dla psa nowe doznanie – wysocy, niscy, grubi, chudzi, w kapeluszu, o lasce – to wszystko nowy element do socjalizacji. Oczywiście trudno zaplanować spotkanie z każdym typem człowieka, ale im więcej prawidłowych spotkań, tym lepiej.

socjalizujemy szczeniaka porady

Podczas poznawania naszego malucha z obcym człowiekiem trzeba mieć na uwadze, aby było to spotkanie komfortowe i w takich warunkach, które są dla nas akceptowalne. Jeżeli nie chcemy, aby nasz pies skakał na obcych to trzeba upewnić się, że podczas socjalizacji pupil siedzi lub leży. My skopaliśmy ten element i 40 kg Legion pięknie skacze na wszystkich :< Naprawdę trudno tego potem oduczyć niestety, więc naprawdę polecam mieć to na uwadze.

Pamiętajmy, że to my jesteśmy przewodnikami. Nie ma nic złego w odmówieniu komuś poznania naszego psa, jeżeli ta osoba zachowuje się nieodpowiednio – jest pod wpływem używek lub nie chce poczekać aż nasz szczeniak usiądzie. Miejmy na uwadze dobro psa – lepszy brak spotkania niż negatywna socjalizacja.

Socjalizujemy szczeniaka – lista

Poniżej przedstawiam naszą ”ściągę” socjalizacji. Znajduje się tu większość elementów, z którymi planujemy/powinniśmy socjalizować szczeniaka. Naprawdę polecam się z nią zapoznać lub zapisać sobie ją gdzieś (ew. wydrukować). Socjalizacja to naprawdę ważny etap i dopiero po 2,5 roku z Legion widzimy nasze braki w tym aspekcie. Widzimy również co zrobiliśmy dobrze. Z Levim chcemy zaliczyć wszystko to, co udało nam się dobrze zrobić z Legion, ale również nie zamierzamy powtórzyć poprzednich błędów :)

socjalizujemy szczeniaka lista

Poniższa lista to tylko przykłady – naturalnie nie trzeba zaliczyć wszystkich elementów. Powodzenie socjalizacji zależne jest oczywiście od tego jak dużo jej psu zapewnimy, ale brak jakiegoś doświadczenia nie przekreśla całego procesu. Im więcej psu pokażemy i im więcej malucha przyzwyczaimy do pewnych sytuacji/przedmiotów/obiektów itd. tym większa będzie nasza pewność, że byle nowość nie zaskoczy naszego pupila w przyszłości.

Przykładowo nigdy nie socjalizowaliśmy Legion z dźwiękiem fajerwerków, ale znieczulaliśmy ją na dziwne dźwięki – upuszczaliśmy różne rzeczy na ziemi i tak dalej. Nie mamy oczywiście pewności, ale myślę, że te doświadczenie przyczyniły się do tego, że w sylwestra psina spokojnie przetrwała dziki ostrzał noworoczny :)

Ludzie i zwierzęta:

  • sąsiedzi, znajomi oraz wszystkie inne osoby, które prawdopodobnie spotkamy na spacerach. Również znajomi, rodzina i przyjaciele, których możemy w przyszłości odwiedzać lub oni będą odwiedzać nas
  • kobiety i mężczyźni (szczególnie różni mężczyźni, ponieważ wiele psów czuje się przy nich niekomfortowo), różne stroje i różne cechy charakterystyczne (broda, wąsy, czapki, laska, parasol)
  • osoby młodsze, starsze oraz o różnych cechach fizycznych (siwy, blondyn, łysy, w okularach)
  • osoby poruszające się w odmienny sposób (osoby na wózku, poruszające się o kulach, rowerzyści, osoby na rolkach, dzieci na hulajnodze, biegacze)
  • wszelkiego typu dzieci, nawet jeżeli nie posiadamy/nie planujemy własnych (dzieci są bardzo żywiołowe, więc bez socjalizacji pies może przestraszyć się lub być zbyt pobudzony w pobliżu dzieci)
  • grupy ludzi (dla psa innym doznaniem jest jedna osoba, trzy, grupka, tłum)
  • osoby w specyficznych strojach/uniformach, szczególnie policjanci, strażnicy miejscy, listonosz
  • weterynarz!!!
  • psy, koty, ptaki oraz inne zwierzęta domowe i dzikie – jak największa ilość różnych typów, wielkości, gatunków. Nie zawsze szczeniak musi takiego zwierzaka ”dotknąć”, czasami wystarczy pokazać i nagrodzić prawidłową reakcję (np: po zobaczeniu wiewiórki i grzecznym zachowaniu)

W domu:

  • dziwne odgłosy (blender, suszarka, pralka, zmywarka, odkurzacz, dźwięk upadających kluczy, spadający garnek)
  • sprzęty domowe (odkurzacz, suszarka, miotła, wentylator, miski, szmaty, lampy)
  • inne elementy oraz rzeczy w domu (dywan, wycieraczka, aparat, różne źródła światła)
  • faktury (papier, folia, elementy metalowe, elementy plastikowe)

Na zewnątrz:

  • obiekty na dworze (plac zabaw, huśtawki, zjeżdżalnie, słupki ostrzegawcze)
  • różne pojazdy (samochód, motor, rower)
  • dziwne odgłosy (ruszające samochody, klakson, motory, syrena policyjna, syrena pogotowia, kościelne dzwony), niedostępne dla nas odgłosy można puścić psu w telewizji lub na komputerze (odgłos strzelaniny, nagłe wybuchy oraz inne dynamiczne dźwięki) – najpierw cicho, a w miarę postępów coraz głośniej. Ma to przyzwyczaić psa do dynamicznych i głośnych hałasów
  • różne rodzaje podłoża (piasek, kamienie, żwir, elementy metalowe, kratki, schody, liście)

Komunikacja:

  • jazda samochodami różnego typu
  • jazda komunikacją publiczną (autobus, pociąg, bus, tramwaj)
  • powyższe warto zrobić nawet, jeżeli nie planujemy regularnych podróży. Kiedyś życie może nas zmusić do takiej jazdy i lepiej nie dostarczać wtedy psu dodatkowego stresu

Nasza lista socjalizacyjna ”to do”

To taka lista bardziej dla mnie, żebym pamiętał o jakich rzeczach absolutnie nie można zapomnieć :) Jednak może komuś też się przyda:

  • pokazać odkurzacz (mop parowy i zwykły odkurzacz)
  • przyzwyczaić do dźwięku suszarki i samej suszarki
  • przyzwyczaić do dziwnych dźwięków – włączyć tv, puścić muzykę
  • przyzwyczaić do głośnych, nagłych dźwięków – upuścić na ziemię klucze, garnek itd.
  • pójść ze szczeniakiem do parku i placu zabaw
  • pójść ze szczeniakiem do okolicznych sklepów zoologicznych oraz sklepów, które pozwolą wejść z psem
  • pójść na targ i przyzwyczaić do dużej ilości ludzi, tłoku i tym podobnych
  • pojeździć z psem autobusem
  • pojechać do centrum handlowego w Gliwicach – można tam wejść do sklepu zoologicznego, saturna i pochodzić po wnętrzu centrum
  • pokazać szczeniaka okolicznym emerytom i sąsiadom, chociaż i tak w większości nie lubią psów…
  • pójść kilka razy do weterynarza (bez wykonywania żadnego zabiegu, po prostu niech sobie tam szczeniak posiedzi)
  • postarać się w wielu sytuacjach przywitać się grzecznie psu z innymi osobami i zwierzętami (jeżeli nie uda się zrobić tego grzecznie, to lepiej wcale tego nie zrobić)

Jak socjalizujemy szczeniaka?

Szczeniaka socjalizujemy powoli, a najważniejsze jest, żeby cały proces był dla malucha zabawny i przyjemny. Nie ma w tym wielkiej filozofii – jeżeli upewnimy się, że spotkanie z ”nowym” jest dla naszego pupila przyjemne to na pewno wszystko pójdzie dobrze. Najtrudniejsze jest przygotowanie się na nagłe wypadki – nie zawsze uda nam się socjalizować szczeniaka w sposób przemyślany i zaplanowany.

socjalizujemy szczeniaka socjalizacja

Czasami zdarzy się, że ”nowe” pojawi się w momencie, kiedy w ogóle się tego nie spodziewaliśmy. Przykładowo idziemy do weterynarza oswoić szczeniaka z gabinetem, a nagle pojawia się zupełnie nieznane psu stworzenie. Ważne jest, aby być gotowym na takie sytuacje mentalnie i od razu zainterweniować w taki sposób, aby całe doświadczenie zakończyło się sukcesem. Podstawą jest noszenie przy sobie nagród :)

A jak wy socjalizowaliście lub socjalizujecie Wasze szczeniaki?