smycz linowa

Smycz linowa, czyli dlaczego nie korzystamy już z taśmówek

Smycz linowa to naszym zdaniem smycz wyjątkowa, więc warto o niej pisać. Taka smycz jest piekielnie wygodna, ogromnie funkcjonalna i niesamowicie wytrzymała. Jakiś czas temu pojawił się u nas wpis, gdzie twierdziliśmy, że maty węchowe i frisbee to zabawki, które zmieniły nasze życie. Z całą pewnością mogę napisać, że smycz linowa to kolejny produkt, który ogromnie zmienił naszą codzienność. Pozytywnie oczywiście :)

Dzisiaj napiszemy jak wygląda smycz linowa, z czego jest zrobiona i dlaczego jest taka fenomenalna? Jeśli kogoś to interesuje to nasze smycz linowe można zobaczyć tutaj: pawesome smycz linowa. Jednak sam wpis nie skupia się na naszym produkcie, a generalnie na tym typie smyczy. Wydaje mi się, że o wiele za mało się o nich pisze, a jeśli już to skupia na aspektach wizualnych, a nie funkcjonalnych. Te drugie są naszym zdaniem najważniejsze :)

smycz linowa dla psa

Zrobiło się zimno, ale na spacer wyjść trzeba :D

Smycz linowa – świetna alternatywa dla innych smyczy

Smycz linowa to produkt, o którym dowiedzieliśmy się dawno temu z for zagranicznych. Zagranicą ludzie ciągle kombinują, wymyślają nowe rzeczy i po prostu działają. Warto obserwować trendy w innych państwach, ponieważ to źródło fantastycznych pomysłów. Postanowiliśmy spróbować i kurczę… chwyciło od razu. Od pierwszych prototypów zakochaliśmy się w tej smyczy i nawet jak nie była dopracowana to trudno było wrócić do starej taśmówki.

Jednak jeszcze na wstępie czas na chwilę historii. Jak wielu z Was wie (jeśli czytacie nas regularnie) to na pewno jesteście świadomi naszych ogromnych problemów z Legion w pierwszych 2 latach jej życia. Trudno jednoznacznie powiedzieć, czy to ona była takim małym szatanem, czy po prostu nie byliśmy świadomi ile pracy wymaga młody pies. Tak czy inaczej było ciężko. Spacery to był koszmar.

smycz linowa dla psa handmade

Legion zawsze chętna na spacer, najlepiej to by cały dzień siedziała na zewnątrz :)

Od samego początku mieliśmy problemy smyczowe. Najpierw Legion miała jakąś potworną manię gryzienia smyczy, a my nie wiedzieliśmy jak to przerwać. Finalnie zniszczyła nam kilka, jeśli nie kilkanaście kompletów smyczy taśmowych. Wychodzi człowiek z nową smyczą na spacer, pies robi omnomnom i już smyczy nie ma – trzeba wracać ze szczeniaczkiem na ręce :D Teraz to jest zabawne, ale wtedy jak tak się działo co kilka dni to przyjemnie nie było.

Potem Legion podrosła i przestała gryźć te smycze, ale z drugiej strony zaczęła coraz bardziej ciągnąć plus rozpoczęła się jej mania na inne psy, do których wręcz się wyszarpywała. Szukaliśmy jak najbardziej wytrzymałych i wygodnych smyczy, ale zawsze coś było nie tak. Najgorsze były te ostre krawędzie, bo jak pies nagle pociągnął to potrafiło mocno pokaleczyć ręce. Nawet jak taśma była lepsza to nadal komfort ze spaceru był taki sobie.

smycz linowa handmade

Tutaj psiaki z ukalyny.blogspot.com :)

Próbowaliśmy również smyczy amortyzowanej, ale dla nas to całkowity niewypał. Amortyzacja jest bardzo duża i nie pozwala kontrolować psa. Jak Legion zobaczyła jakiegoś innego psiaka i zaczęła się wyrywać to bardzo trudno było ją uspokoić z amortyzatorem.

Ze smyczami u nas był ogromny problem i długo nie mogliśmy znaleźć idealnego rozwiązania. Zawsze była albo niewygodna, albo nie pozwalała na kontrolę nad psem lub była zbyt delikatna, aby utrzymać 35-40 kg owczarka niemieckiego.

Smycz linowa – coś nowego, coś wspaniałego

Smycz linowa była dla nas niesamowitym odkryciem. Jakie to szczęście zrozumie tylko ktoś kto przez 2 lata musiał siłować się z ogromnym owczarkiem. Ile razy coś mi niepokojąco skrzypło w barku, bo Legion szarpnęła to już nie pamiętam.

Czym jest jednak smycz linowa? Na rynku jest wiele produktów tego typu – w pięknych kolorach, z ciekawymi dodatkami i karabińczykami różnej jakości. Są wykonane z liny naturalnej lub sztucznej.

smycz linowa z liny

Levi generalnie za smyczami nie przepada. Ogólnie nie lubi być ograniczany. Wolność dla psów! :D

Dla nas prawdziwa smycz linowa musi być koniecznie wykonana z naturalnej liny bawełnianej. Ten materiał jest przyjemny w dotyku, trochę miękki i charakteryzuje się specyficzną, delikatną amortyzacją. To właśnie ten materiał sprawia, że produkt jest fantastyczny.

Przede wszystkim lina jest okrągła, więc nie ma żadnych ostrych krawędzi. Świetnie dopasowuje się do dłoni, a trzymanie smyczy jest po prostu wygodne. Bardzo fajnie można taką smyczą również operować. Ja preferuję długą smycz, więc cenię możliwość łatwego zwijania i rozwijania materiału.

Przy smyczach taśmowych często całość mi się zwijała lub plątała. Smycz linowa spokojnie daje się zwinąć w ręce, owinąć wokół dłoni lub trzymać w konfiguracji przedstawionej w Leash Ninja. Poniżej znajdziecie cały filmik – naprawdę polecam, bo pokazany sposób trzymania i operowania smyczą jest świetny. Przepinane smycze nie są dla mnie wygodne, a ten sposób jest po prostu idealny – bardzo łatwo zwijać i rozwijać smycz w ten sposób, a jednocześnie mieć pełną kontrolę nad psem.

Naturalna lina bawełniana ma również charakterystyczną, delikatną amortyzację, co jest dla mnie najlepszym elementem smyczy linowej. Naprawdę mogę pisać o tym ogromne ilości literek, a i tak nie przedstawi to mojego zachwytu. Dla niektórych może to być takie ”bleh, byle co” – szczególnie dla osób z idealnym psem chodzącym przy nodze.

Dla mnie jednak wygoda na spacerze i brak urazów z powodu ciągnącego psa to najważniejsze aspekty. Amortyzacja smyczy linowej jest idealna. Na tyle duża, że niweluje nagłe szarpnięcie psa. Dzięki temu nie czuć aż takiej siły szarpnięcia w barku, łokciu i kolanach. Z drugiej strony amortyzacja nie jest aż tak duża, żeby uniemożliwić kontrolę nad psem. Naturalny materiał zwyczajnie się rozciąga i wraca do stanu początkowego, co jest wystarczające do zniwelowania siły, ale nie pozwala psu, żeby nagle rozciągnął amortyzator na 20 cm jak to jest w wielu smyczach z gumowym amortyzatorem.

Wracając jednak do budowy smyczy. Smycz linowa wykonana jest ze sznura, który składa się z 3 splecionych lin. W celu przymocowania karabińczyka i wykonania rączki stosuje się marynarskie metody wiązania, które są naprawdę wytrzymałe. Z Legion testowaliśmy nasz prototyp prawie rok i cały czas smycz jest cała – żadnych uszkodzeń, rozwiązywania się czy coś takiego.

smycz linowa dla psa smycz

Miętus z canistic.com.pl :)

Pozostałe elementy smyczy zależą już do twórcy. Miejsce wiązania często jest w jakiś sposób zakrywane przez dekorację. Niektórzy stosują sznurek jubilerski, a my postawiliśmy na naturalną skórę. Plusem tego skórzanego elementu jest to, że pozwala on na dodatkowe miejsce do chwytania, a ma inną strukturę niż lina lub sznurek, więc jest wygodny. Jedną ręką można trzymać za rączkę smyczy, a drugą złapać za skórę, jeśli potrzebujemy mocniejszego chwytu. Ja to stosuję jak jakiś pies zacznie szczekać na Legion, a ona nie wytrzyma i zaczyna się rzucać :D

Ważnym elementem jest również karabińczyk. Pamiętajmy, że smycz jest tak wytrzymała jak jej najsłabszy element. Możemy zastosować solidną linę, ale jeśli karabińczyk będzie tandetny to finalnie wyjdzie dupa, a nie smycz :) Co dla mnie jest ważne w karabińczyku? Żeby wytrzymał nawet najmocniejsze szarpnięcie oraz był nierdzewny.

Często widzę piękne smycze taśmowe, które mają tanie, stalowe karabińczyki. Po pierwszym deszczu cały będzie we rdzy, więc szkoda. Jest jeszcze taka mania czasami na wymyślne karabińczyki, które może są ładne, ale testowaliśmy taki z Legion i po pierwszym teście całość pękła :D

pies smycz linowa

Beryl z berylispolka.pl :D

Finalnie zdecydowaliśmy się na karabińczyki z mosiądzu. Chodzą bardzo gładko, są odporne na mróz oraz wodę (nawet słoną!). No i przede wszystkim są bardzo wytrzymałe. Nie ma chyba na rynku lepszych karabińczyków.

Ostatnim elementem smyczy linowej jest już kolor, ale to już naprawdę kwestia obiektywna. Jedna osoba lubi czerwony, inna niebieski, ktoś inny woli linę naturalną lub jakieś połączenie kolorystyczne. Także trudno się na ten temat wypowiedzieć. Legion ma kilka smyczy, ale używamy głównie pomarańczowej, bo mi pasuje do jej frisbee :D

Smycz linowa – podsumowanie

Bardzo lubię pisać o produktach, które mają ogromny wpływ na nasze życie. Bo moim zdaniem właśnie o to chodzi. Stosowane przez nas produkty nie powinny być tylko tłem w naszym życiu, a rzeczywistą pomocą. Nie ma nic gorszego niż zakup, który nie dodaje wartości w naszym życiu, więc wybierając produkty dla naszych psów staramy się, aby były jak najlepsze.

smycz linowa dla dużego psa

Smycz pod kolor frisbee? Proszę bardzo <3

Takie frisbee na przykład. Dla kogoś może to być tani, gumowy dysk. Są lepsze, są profesjonalne – latają daleko i pięknie. Jednak co z tego, jeśli Legion woli swój dysk? Wiele w ogóle nie rozumie naszego zachwytu frisbee, bo przecież są inne, bardziej skomplikowane i dostosowane do ON aktywności. Jednak nam dysk ogromnie pomógł i pozwolił kontaktować się ze swoim psem. Nawet jakby ktoś mi sprezentował złotą bieżnię dla psa to dla mnie numer 1 będzie ten właśnie tani, gumowy dysk.

Podobnie działa na mnie smycz linowa. Jest pewnym rozwiązaniem problemu i dyskomfortu, który odczuwałem przez 2 lata. Wiadomo, że smycz nie naprawi psa, ale ważna jest taka specyficzna szansa. Jeśli mam wygodną smycz to łatwiej jest wyjść z psem na spacer, łatwiej przeprowadzić trening i łatwiej przeć do przodu.

Dla kogoś to może być zabawne, ale dla mnie świadomość posiadania pomocnych narzędzi (mata węchowa w domu, frisbee jako aktywność i wygodna smycz) jest bardzo ważna. Z Legion jest coraz lepiej, ostatnio nawet przechodziliśmy obok innego psa stosunkowo spokojnie (w sensie, że Legion się zatrzymała i patrzała na niego, ale nie puściła dysku z pyska i nie rzucała się), ale cały czas ćwiczymy i się staramy.

smycz linowa owczarek niemiecki

Legion approved :)

Także tego… wygodna smycz jest na pewno ułatwieniem podczas pracy z psem. Sama go nie wychowa, ale przynajmniej człowiekowi zwiększy komfort podczas spaceru. Nie tylko z psem ciągnącym, ale tak generalnie. Jak ktoś lubi skomplikowane wzory to niech zostanie przy taśmówce. Jednak jeśli ktoś chce naprawdę wygodnej i przyjemnej smyczy to jak najbardziej mogę polecić smycz linową :)

Jeśli ktoś jest zainteresowany to zapraszamy do śledzenia nas:

facebook: @pawesomepl

instagram: @pawesomepl

A jakie jest Wasze zdanie na temat smyczy? Jakie lubicie najbardziej?

  • Marta Zdzińska

    Wasze produkty są przepiękne! Szczególnie podoba mi się skórzana zielona obroża i smycz linowa ❤️ Czekam aż mój dzieciak zakończy okres wzrostu i będę zamawiać 😊

  • Smycze linowe na pewno są ładne :), ale z mojego doświadczenia wynika, że w przypadku codziennego stosowania są jednak niezbyt praktyczne i zdecydowanie nie są wystarczająco wytrzymałe, niestety.

    • Mam całkowicie inne doświadczenia, może trafiłaś na zły produkt? Ja tej naszej pomarańczowej smyczy używam codziennie (3-4 spacery) przez pół roku i cały czas jest super.

      Kilka dni temu pierwszy raz wyprałem naszą i nic się z nią nie stało, a wygląda całkiem nieźle po tym czasie. A mogę powiedzieć, że wcale o nią nie dbamy jakoś specjalnie. Codzienne spacery, nawet po krzakach – deszcz, śnieg czy słońce :) Wiadomo, że to lina naturalna, więc niekoniecznie nadaje się do błota (chociaż jak napisałem – ja używam wszędzie i najwyżej piorę).

      Jeśli chodzi o wytrzymałość to jeśli przez pół roku wytrzymała 40 kg owczarka, który ciągnie na smyczy, a jak widzi psa to potrafi ostro wyrwać to chyba wytrzyma wszystko :D

      • IMHO to kwestia stylu użytkowania. Na ‚niedzielny spacer’ super, ale na co dzień… U mnie smycz albo znajduje się w psich zębach – czego żadna lina nie przetrwa – albo ciągnie się po ziemi przez błoto, kałuże i inne nieciekawe rzeczy, więc zwariowałabym, jakbym miała codziennie ją prać :D. Jestem ‚skazana’ na gumowane smycze ;).

        • No na takie użytkowanie to mało smyczy da radę :) Ja bardzo dużo czasu poświęciłem, żeby oduczyć Legion gryzienia smyczy, bo jak we wpisie już napisałem – straciliśmy ich w ten sposób sporo.

          • Haha, ja zwyczajnie nie lubię nosić ze sobą psich zabawek :D. Smycz zastępuje je wszystkie.

          • ah, bo ty masz te takie smycze z szarpakami od razu? :D Ja bym tak nie mógł. Jak spacer to spacer, jak zabawa to zabawa :D

  • Powiem szczerze, że jestem zachwycona tymi smyczami. Są cudowne i w różnych kolorach. Świetna robota!

  • LaraPL

    Szukasz smyczy idealnej? To spróbuj z bawełnianą smyczą gumowaną SCHWEIKERT ABS z IPO sklepu. Nie znalazłam nic co nawet mogłoby się porównać z komfortem używania tej smyczy :)

  • Michalina Adamska

    Całkowicie się zgadzam- smycz o okrągłym przekroju jest niezastąpiona. U nas na razie przez zimowe błota króluje syntetyk- Hunter Freestyle, ale linowe Pawesome są przepiękne i pewnie gdy minie sezon na pranie sprzętu co chwilę skusimy się na taką.
    Czy testowaliście ile schną po praniu??
    Wspaniała robota, szczególnie te żeglarskie węzły do mnie przemiawiają, u nas rwanie szyć to norma.

    • U nas mimo śniegu smycz linowa sprawdza się całkiem dobrze :D Dopiero kilka dni temu pierwszy raz prałem po pół roku użytkowania :)

      Dziękujemy za miłe słowa! :)

  • Urszula

    Ciekawa jestem jakiej długości smyczy używacie? :)

    • Nasza ma ok. 300 cm, bo u nas im dłuższa smycz tym lepsza :D