samoyed

Samoyed – to nie jest pies dla poważnych ludzi

Samoyed jaki jest każdy widzi – biała, puchata kuleczka i tyle. Jednak pod głupim uśmiechem ukrywa się… równie niepoważny charakter i temperament. Samoyed to na pewno nie jest pies dla ludzi poważnych, buraków, smutasów i tym podobnych osobistości.

Dzisiaj opowiemy jak to jest żyć z samoyedem i ogólnie jaki to jest pies. Na pewno będzie wiele generalizowania, bo w końcu każdy pies jest trochę inny. Jednak z drugiej strony czytając wypowiedzi innych ”samojedziarzy” widzimy, że jest również wiele podobieństw. Ten wpis jest więc idealny dla wszystkich tych, którzy zastanawiają się nad własnym yedkiem.

Samoyed – tylko uśmiech?

Wiele osób myśli, że za całą popularnością tej rasy stoi legendarny ”uśmiech samoyeda”. Niektórzy uważają wręcz, że uśmiech ten jest sztuczny i wynika wyłącznie z budowy pyska psa, a tak naprawdę to całkiem poważny i stonowany przyjaciel.

samoyed się bawi

Samoyed i imponujące możliwości rozdziawiania pyska :D

Nic dalszego od prawdy. Za głupim uśmiechem ukrywa się również głupkowaty charakter psiaka. Z całą stanowczością mogę stwierdzić, że nie jest to pies dla ludzi poważnych. Nam bardzo łatwo zauważyć temperament Leviego, bo dla kontrastu mamy stonowaną Legion.

Legion (moim zdaniem przynajmniej) zawsze wygląda majestatycznie. Ma poważne uszy, poważny pysk i zachowuje się również całkiem poważnie i trzyma pewien poziom. Do czarnej roboty (budzenie nas, proszenie o żarcie) namawia Leviego, a sama tylko leży i czeka.

Natomiast nasz samoyed… cóż – wszystko co robi, jest głupie. Nie w takim negatywnym sensie, ale w zabawnym. Człowiek się budzi, a samoyed leży z pyskiem praktycznie 5 cm od niego i się śmieje. Człowiek robi ”wtf Levi? Co robisz?”, a on robi swoje charakterystyczne ”Łuuuu” w powietrze. Normalny pies na ”Jaki słodki piesek” na ulicy łaskawie spogląda na obcą osobę i ignoruje. Samoyed kilka razy szczeknie, zrobi fikołka, a na koniec znowu swoje ”Łuuuu”.

samoyed śpi

Archiwalne zdjęcie śpiącego samoyeda :D

Standardowy samoyed nie potrafi nawet leżeć normalnie, tylko musi wymyślać dziwne pozy. Defaultową pozycją leżącą jest tzw. ”samoyed-foka”, gdzie przednie łapy chowane są pod tułów i wychodzi z tego taki yed bez rączek :D

Jeżeli ktoś szuka psa majestatycznego, poważnego i stylowego to na pewno powinien zrezygnować z samoyeda. To psy bardzo pozytywnie zakręcone i po prostu głupkowate.

Samoyed – syrena alarmowa

Już pisałem to kilka razy, ale napiszę jeszcze. Samoyedy to psy bardzo, ale to bardzo rozmowne. Normalne psy odzywają się w odpowiedzi na jakieś warunki środowiskowego. Przykładowo Legion szczeka głównie jak słyszy jakieś dziwne dźwięki na zewnątrz, słyszy psa lub coś po prostu chce. Samoyed odzywa się bez powodu.

samoyed łuuuu

Ultra mega hiper rzadkie zdjęcie samoyeda robiącego ”Łuuu”. Zobaczcie ile ten mały pies wkłada wysiłku w swój krzyk. Pełne skupienie, zamknięte oczy… To nie jest byle ”Łuuu” to ”Łuuu” prosto z serca :)

Możesz siedzieć przed komputerem w pokoju i nagle słyszysz z sypialni ”Łuuu”, bo akurat samoyed postanowił zakomunikować światu, że istnieje. Jeżeli ktoś lubi rozmawiać z psem to samoyed jest idealny. Ma bardzo dużą ilość domyślnych dźwięków – poza tradycyjnym szczekaniem jest też mruczenie, mlaskanie, wycie, bulgotanie, ”Łuuuuu”, tryb syreny alarmowej i tak dalej.

Samoyed bardzo lubi odpowiadać na pytania, sygnalizować gdzie jest, witać ludzi podczas spaceru i generalnie odzywać się tak często jak to możliwe. Na pewno nie są to psy ciche. Nie wiem również czy istnieje możliwość nauczenia ich polecenia ”cicho” – wydaje mi się to nieprawdopodobne. Rozmowa to dla samoyeda coś podstawowego i mocno zakorzenionego, także nie polecam decydować się na tę rasę z myśleniem ”jakoś się go tego oduczy” :)

samoyed krzyczy

Tak to właśnie wygląda :D

Samoyed – pies niekompatybilny treningowo

Pamiętacie to legendarne ”mój pies nie jest niegrzeczny – jest niezależny!”? Samoyed to najbardziej niezależne psy świata. Są tak niezależne, że czasami się boję, że Levi znajdzie pracę, wyprowadzi się i zacznie życie na własną łapę w innym mieście :D

samoyed i tunel

Levi w tunelu treningowym! Poszło nieźle :)

Jednak tak serio – samoyedy są mądre i inteligentne, ale nie tam, gdzie trzeba. Jeśli ktoś szuka psa, który będzie idealnym partnerem do uprawiania psich sportów, zdobywcą medali obedience, wyróżnionym czempionem agility to… odradzam samoyeda.

Levi to pies trochę złośliwy. Widzę, że rozumie o co mi chodzi. On po prostu decyduje, że mu się nie chce. Dwa razy usiądzie, a za trzecim razem odbiega na kanapę ”będę teraz oglądał TV stary, nie przeszkadzaj”. Na pewno realizując bardziej rygorystyczny trening możemy doprowadzić, że samoyed będzie względnie posłuszny.

Nadal jednak będzie mniej posłuszny niż standardowy pies. Generalnie chodzi o to, że na samoyeda trzeba włożyć wiele wysiłku, żeby osiągnąć to, co innym udaje się w chwilę. I to nie chodzi o to, że to psy głupie lub mniej zdolne. Samoyed to pies specyficzny po prostu.

Najlepiej to pokazuje  poniższy filmik. Właśnie takiego zachowania można spodziewać się po samoyedzie. Ćwiczenie idzie pięknie, pies radzi sobie świetnie, a potem nagle… zmienia zdanie i ma ochotę na coś innego (np: przytulaski jak na filmiku).

Samoyed – śmierdziuch jakich mało

Warto wspomnieć o chyba najgorszej rzeczy, jaka jest w samoyedach. Często widzę w internetach jak ludzie pomijają lub bagatelizują ten problem. Otóż są dwie rzeczy, które powodują, że samoyed to pies-śmierdziuszek.

Pierwsza jest taka, że… jakby to łagodnie nazwać? Samoyed często ma brudną dupę :D Samoyed ma futro takie jakie ma, a ma je również na tyłku. Także jeśli z jakiegoś powodu będą sensacje żołądkowe to można być pewnym, że ten tyłek sobie ”obsra”. Nie da się tego łagodniej wytłumaczyć :D

samoyed pływa

Samoyed kocha pływać :)

Po takim incydencie czeka człowieka tylko ”spacer wstydu” z uwalonym samoyedem, który zadowolenie kręci obsranym dupskiem. Podstawowym elementem na wyposażeniu samoyedziarza są nawilżane chusteczki – tak, żeby chociaż trochę ogarnąć psa przed powrotem do domu, gdzie oczywiście czeka pełna kąpiel.

Ktoś powie ”to wystarczy psa dobrze karmić i nie będzie biegunek!” – tu dochodzimy do drugiego problemu, czyli samoyedziej miłości do wszystkiego, co śmierdzi. Samoyed potrafi wyczuć starą, obrzydliwą, spleśniałą szynkę z odległości kilometra. Także jeśli ktoś mieszka w mieście, gdzie idioci wyrzucają cały syf w krzaki to powodzenia z trzymaniem samoyeda. Nie słyszałem jeszcze o przypadku nauczenia samoyeda, że nie wolno jeść starego żarcia – powodzenia, jeśli ktoś chce próbować :D Poza tym nawet nie musi to być biegunka – wystarczy, że ”kupka” lekko odbiega od ideału i mamy problem gotowy :) Jakby co – ostrzegałem.

I powiem Wam, że jak Levi znajdzie jakieś śmieci i potem ma biegunkę to jest jeszcze dobrze. Najgorzej jak znajdzie jakieś ”gówno” (dosłownie i w przenośni) i postanowi się w nim radośnie wytarzać. Albo w zwłokach jakiegoś zająca… To jest właśnie ta ”pierwotność” samoyeda, jakby ktoś się zastanawiał :D Levi ma pierwotne uwielbienie do wszystkiego co nie żyje i/lub śmierdzi.

samoyed kopie

Samoyedy kochają też być brudne – Levi uwielbia zabawę w ziemi :D

Gdyby nie ten problem to samoyed byłby psem idealnym, naprawdę. Tylko jak trzeba odbyć ”spacer wstydu” to człowiek nagle myśli ”jaka ta Legion jest fantastyczna. Mądra, kochana i wcale nie ma obsranej dupy…” :D

Samoyed – podsumowanie

Na pewno każda rasa jest na swój sposób wyjątkowa i unikalna. Na pewno są różne psy, charaktery i temperamenty. Jednak na pewno można się zgodzić, że wiele ras w swoim zachowaniu jest podobna do siebie. Może są różnice w szybkości uczenia się, kwestiach potencjału fizycznego lub przystosowania do różnych zadań, ale można powiedzieć często, że ”pies jak pies”.

Znam sporo psów i ras – niektóre lepiej, inne gorzej, ale jakieś tam doświadczenie mam i ogólnie wiem, czego mogę się po psach spodziewać. Jednak samoyed to dla mnie pewien szok kulturowy, bo ten skubaniec jest zupełnie inny niż sobie wyobrażałem. Niby rozumiałem tę ”pierwotność” i ”niezależność” – głównie od innych psów północnych, ale samoyed na pewno zmienia mój pogląd na te zwierzęta.

samoyed pies

Samoyed też czasami potrafi być majestatyczny :D Czasami!

Samoyed jest inny, bo wyróżnia się na tle typowego archetypu psa, który jest lojalny, niesamowicie mądry i skory do poświęcenia na rzecz człowieka. Levi to całkowite przeciwieństwo tego, co widzi się w telewizji lub opowiadaniach.

Samoyed nie jest majestatyczny i dostojny. Robi raczej wrażenie takiego głupkowatego misiaczka do przytulania. Oczywiście prawda jest inna, bo to psy przepiękne, ale bardzo unikalne w tej swojej urodzie. Na pewno w tym względzie nie jest to rasa dla każdego. Niektórzy szukają konkretów u psa. Przykładowo mi najbardziej podobają się psy o wilkowatej budowie (tak to nazwijmy) z długim pyskiem, spiczastymi uszami i mądrym, przenikliwym spojrzeniem. Takie jak Legion – to mój ideał psa. Samoyed musi się po prostu podobać, ale trzeba na niego spojrzeć  ”poza” tylko uśmiechnięty wyraz pyska.

Jeżeli chodzi o charakter to również trzeba wiele wziąć pod uwagę. Owczarka niemieckiego można ”wypracować” w taki sposób, że będzie chodził jak na sznurku. Ja osobiście nie lubię takiego przetrenowania psa, bo potem zachowuje się sztucznie jak robot. Natomiast rozumiem, że niektórzy lubią mieć całkowitą kontrolę nad psem.

samoyed i owczarek niemiecki

Dostojny owczarek i głupiutki szczeniaczek :D

Samoyed nie jest psem dla kogoś kto lubi mieć pełną kontrolę. Trudno mi powiedzieć czy to zasługa ”bycia niezależnym”, ale na pewno samoyed chce mieć dużo do powiedzenia, jeśli chodzi o jego standard życia. Levi potrafi być uparty, leniwy, złośliwy lub po prostu bezczelnie odmówić posłuszeństwa. Kilka miesięcy wychodzimy z nim na spacery i wszystko jest ok. Jednego dnia mu odbiło, zwiał za kaczkami, poszedł sam pływać w stawie i dopiero po długich prośbach wrócił do nas. Zupełnie bez powodu i wcześniej bym się po nim tego nie spodziewał – w końcu te kaczki i ten staw mijał wielokrotnie bez problemu, nie interesował się ani nic.

Teraz wiemy, że samoyedowi nie można bezgranicznie ufać :D

Podsumowując – samoyed to pies idealny, ale potrzebuje idealnego dla siebie człowieka. Kogoś kto jest wyrozumiały, nie czuje potrzeby kontroli, lubi rozmawiać z psem (i ma elastycznych sąsiadów) i ma dostęp do dużej ilości chusteczek nawilżanych oraz dużego prysznica i czasu na szorowanie tyłka :D

samoyed nos

Jeszcze na sam koniec napiszę, że absolutnie nie jesteśmy rozczarowani samoyedem. To najlepsze psy świata (zaraz obok owczarków niemieckich oczywiście!). W sekrecie powiem, że jak będziemy brać kolejnego malucha to na pewno samoyed będzie naszym wyborem :D

Ktoś ma ochotę na samoyeda? :)