Psie zabawy

Dzisiaj psie zabawy, czyli to, co lubimy najbardziej. Nie ma nic fajniejszego niż zadowolone zwierzaki, które są w swoim żywiole. Dodatkowo, całkowicie gratis – trochę zdjęć, które się nazbierały ostatnio.

Zgodnie ze wszelkimi prawdami znalezionymi w internetach możemy zdecydowanie stwierdzić, że pies zmęczony to pies grzeczny i zadowolony. Wszędzie powtarza się, że potrzebna jest duża dawka ruchu, nowe bodźce, nauka komend oraz inne elementy, które sprawią, że w efekcie otrzymamy psa zmęczonego.

psy się bawią

Psy się bawią – małe i duże

To wszystko oczywiście prawda i praktycznie ze swoim pupilem możemy spędzać całe dnie na zabawie. My jednak również stawiamy na tzw. psie interakcje, czyli pozwalamy naszej Legion pobawić się ze swoimi pobratymcami.

Można zauważyć, głównie wśród starszych wiekowo posiadaczy psów takie zjawisko, że boją się oni dopuszczać do takich sytuacji. Często widzimy ludzi snujących się ze swoimi pupilami na smyczy, którzy ”klepią” rundki wokół osiedla. Oczywiście po wielu kilometrach i długim spacerze pies będzie zmęczony i jakiś efekt osiągamy. Jednak warto zauważyć, że zabawa z innymi zwierzętami przynosi ogromne zalety, których zwykły spacer nie zapewni.

wspólne bieganie

Wspólne bieganie

Szczególnie w okresie szczenięcym warto swojemu psiakowi zapewnić jak największą ilość pozytywnych doświadczeń z innymi psami. Słowem klucz jest tutaj ”pozytywnych”, ponieważ przykre zajścia odbiją się źle na psychice szczeniaka i w efekcie jego relacje z pobratymcami będą inne niż byśmy oczekiwali.

Nawet małe psiaki chętnie bawią się z większymi

Najlepszym rozwiązaniem jest skorzystanie z tzw. psiego przedszkola, gdzie szczeniaki mogą bawić się w swoim gronie. Najczęściej pod opieką specjalisty, więc nie powinno dojść do przykrych incydentów.

Na początku maluch na pewno będzie wystraszony – nasza Legion pierwszego dnia tylko uciekała i chowała się. Jednak z każdą koleją wizytą było lepiej, a nasza psina była coraz śmielsza. Po pewnym czasie sama ”kociła” nowe szczeniaki oraz inicjowała dzikie zabawy.

Maluch trochę wystraszony, ale spokojnie - wszystko jest dobrze ;)

Maluch trochę wystraszony, ale spokojnie – wszystko jest dobrze ;)

Na prawdę polecam – niekoniecznie psie przedszkole, ale chociaż osiedlową grupę z psami. W większości miast takie spotkania mają miejsce – u nas bywa nawet 10 psów jednocześnie. Nie ma nic fajniejszego do oglądania niż zadowolone psy, które razem się bawią, gonią za patykiem, a potem razem odpoczywają.

 

Zasłużony odpoczynek po wspólnej zabawie

Zasłużony odpoczynek po wspólnej zabawie

Oczywiście bardzo ważne jest, aby w grupie były psy spokojne i ułożone. Czasami zdarza się, że w takie miejsce psich spotkań udaje się osoba, która dobrze wie, że jej ”pieszczoch” jest agresywny, ale nadal próbuje go wkręcić w życie towarzyskie innych zwierząt.

Trzeba uważać i zawsze obserwować otoczenie oraz pozostałe psy. Oczywiście nie powinno się izolować ”nowych”, ale warto zapobiegać pewnym sytuacjom lub poradzić właścicielom odpowiednie zachowanie.

Przykładowo – często w takie miejsce, gdzie psy puszczane są luzem przychodzi osoba, który używa smyczy oraz kolczatki. Oczywiście taki pies jest podekscytowany nowymi doznaniami, więc ciągnie i wyrywa się. W takiej sytuacji kolczatka boli bardziej niż zazwyczaj, więc w momencie nadmiernego pobudzenia (np: inny pies podchodzi bliżej) może dojść do zachowania agresywnego.

Znany jest termin tzw. agresji smyczowej, który polega na tym, że psy na smyczy mogą być bardziej agresywne niż w rzeczywistości. Takie psy czują się skrępowane i ograniczone smyczą, więc są bardziej skore do przyjmowania postaw obronnych. Po odpięciu smyczy bardzo często w magiczny sposób wszelkie zachowania agresywne znikają.

Oczywiście zalecam tutaj ostrożność i dobrą obserwację. Agresja smyczowa jest specyficzna,ale łatwo ją pomylić z tradycyjną.

Tak czy inaczej – polecam takie psie zabawy i szukanie miejsc, gdzie nieoficjalnie spotykają się psiarze. Można tak miło spędzić czas w dobrej atmosferze, a nasz pies na pewno szybciej się rozładuje i wymęczy niż w przypadku tradycyjnego spaceru. Zawsze warto, żeby takie spotkania organizować z głową- oznacza to ograniczone zaufanie, obserwację otoczenia oraz ciągłą pracę ze swoim psiakiem.

Poniżej pozostałe zdjęcia ;)

 

  • Klaudia D.

    Psie spacery są świetnym doświadczeniem zarówno dla psów jak i ich właścicieli. U mnie w mieście (Poznań) wielu psiarzy przychodzi na wybieg, aby pozwolić pupilom się wybiegać. Przekonują się do tego również starsi ludzie i bez problemu przychodzą na taki teren ze swoim futrzakiem. W takim miejscu można nawiązać również nowe znajomości oraz wymienić się doświadczeniami. Ponadto ludzie, ktorzy nie przepadają za psami lub są z małymi dziećmi nie robią problemów bo psy biegają bez smyczy na ogrodzonym terenie., Dlatego myślę, że wybiegi są genialnym pomysłem i mam nadzieję, że będzie ich coraz więcej również w innych miastach.

    • Fajne, że ciągle powstają specjalne psie wybiegi. U nas musimy psiaki spuszczać trochę w konspiracji i nieoficjalnie, bo przecież w terenie zabudowanym puszczać luzem nie wolno. Jednak mamy tu dużo parków, więc psiarze chętnie przychodzą i ogólnie okolica jest sprzyjająca dla posiadaczy psów.

      Ja zawsze lubię oglądać jak się Legion z innymi futrzakami bawi i tarza ;)

  • Socjalizacja na każdym etapie życia psa jest bardzo ważna. Już maluchowi trzeba pozwalać oswajać się z innymi psami, wąchać się, obserwować i uczyć od nich. To samo dotyczy ludzi, dzieci czy tłocznych miejsc. Pies zaznajomiony z tymi sytuacjami to pies pewny siebie, a pewny siebie pies to spokój jego i właściciela.

  • ewka

    Czy uderzył pan kiedykolwiek Legion? (nawet leciutko za karę np)

    • Jak była mała to klapsa dostała czasem – nie nazwałbym tego ”uderzeniem”, ale po prostu korektą. Teraz nie ma sensu, ponieważ jest duża i raczej nie zrobi to na niej wrażenia. Ogólnie nie jestem ogromnym zwolennikiem nadmiernego ”pieszczenia” się z psem. Nie ma co rozpieszczać, ale ważne jest, aby nie robić nic w gniewie i nie pod wpływem emocji.

  • Sassy

    Kiedy post :)?

    • Męczycie ;) Taki spoiler: kolejny wpis będzie o przyzwyczajaniu psa do kota, ponieważ mieliśmy przez kilka dni małą kicię. Chcemy to dobrze napisać, więc trzeba trochę poczekać ;)

  • T

    Cóż, ja też czekam na post. MINĘŁO TYLE DNI I NIC :((

  • Prawdziwa Prawda

    Też jestem za tym żeby psy miały psich kumpli. Ale większość tego nie rozumie. Do naszej grupy zapraszamy młode psy ale dużo ludzi rezygnuje. Wolą wieczorem TV oglądać.

  • zuzaa_87

    nasz psiak jeszcze mały i na inne psy tylko warczy, więc o wspólnych zabawach póki co mowy nie ma. organizujemy mu za to czas inaczej. Kupiłam mu ostatnio kilka fajnych zabawek z Bowl and Bone. Szczególnie polubił taką kaczuszkę Donalda, którą może pogryzać i przeciągać siłując się z nami ;)

    • Fajnie jednak chociaż trochę dopuścić do innych psów – małemu się nic nie stanie raczej. Lepiej tak, niż żeby w okresie dojrzewania coś nie wypaliło.