psie urodziny

Psie internety – marzec 2019

Marzec był i się skończył, więc czas na Psie internety. Dzisiaj skromnie, jeśli chodzi o ilość linków, ale lepsza jakość niż ilość :)

Generalnie zauważam taki trend, że tych blogów psich jest jakby trochę mniej, a treści pojawiają się rzadziej. To chyba taki znak nowych czasów, bo widocznie ludzie wolą szybsze treści. Wiadomo, że łatwiej przeczytać kilka zdań na instagram niż wpis na 15 tysięcy znaków.

Jednak naprawdę zachęcam. Do czytania i prowadzenia, bo jednak dłuższe, merytoryczne i przydatne treści to dobra rzecz.

Psie internety – marzec 2019

Dama z lisem – sterylizacja czy kastracja – takie treści to zawsze dobra sprawa, bo często się te dwa terminy mylą. Zresztą sam się łapię na tym, że nie zawsze używam poprawnego słowa. Nie mam pojęcia jak to się stało, że kastracja bardzo często kojarzona jest z psami, a sterylizacja z suczkami. Nawet weterynarze czasami używają pomylonych terminów, ale tu wydaje mi się, że to celowy zabieg. Po prostu nie chcą mieszać w głowie, a tak naprawdę nazewnictwo nie wydaje się tak ważne. Głupie, bo w końcu chodzi o profesjonalny zabieg. To tak jak pomylić usunięcie wyrostka z usunięciem pryszcza :)

Vuk Vuk – jak fotografować psa – chętnie czytam tego typu wpisy, bo są po prostu przydatne. Ładna fotka psiaka to coś niesamowitego, więc chyba większość psiarzy w jakiś sposób próbuje swój fotograficzny warsztat polepszać. Vukowscy zdjęcia robią ładne, więc warto się od nich uczyć :)

Balans Dog – pies w ogrodzie – od zawsze widziałem pewną wrogość psiarzy w stosunku do posiadaczy ogrodów. W każdym zakątku internetu były wypowiedzi, że ogród przeszkadza i wręcz wpływa negatywnie na psa. Pies tylko biega przy płocie, nudzi się, nie ma zajęcia i w ogóle fe. Dlatego fajnie poczytać takie spostrzeżenia od drugiej strony. Ogród to fajna sprawa :)

Skatowanie psa Fijo – wyrok – nie wiem czy śledzicie psie newsy, ale ja śledzę bardzo. Czytam, analizuję i staram się wyciągać wnioski. Nawet jak ktoś się nie interesuje to jest duża szansa, że historię psiaka Fijo zna. W skrócie: psiak jest sparaliżowany w następstwie odniesionych obrażeń. Wyrok stał się głośny, ponieważ jest takim pierwszym, w którym wykorzystano zwiększone kary za tego typu znęcanie się.

W tym przypadku jest to 1,5 roku pozbawienia wolności, 10 lat zakazu posiadania psów, 3 tysiące kary i 26 tysięcy zwrotu dla fundacji za koszty leczenia psiaka. Każdy musi sam ocenić czy to wystarczająca kara – na tym etapie ważne jest, że to największa tego typu kara. Osobiście wydaje mi się trochę, że sprawa to taki ”kozioł ofiarny”, żeby pokazać, że kary będą wysokie. Było już kilka spraw znęcania się, ale sądy jakoś broniły się przed wysokimi wyrokami. Tutaj w końcu się przełamano, ale myślę, że głównie dlatego, że sprawa stała się bardzo medialna.

Przyszłość pokaże czy będzie to nowy standard czy tylko jednorazowa sprawa. Mam nadzieję, że kary będą surowe i skutecznie zniechęcą przed znęcaniem się nad zwierzętami.