Gdzie z psem na spacer?

Miejscówek na spacery teoretycznie jest wiele, ale jak jest w praktyce? No właśnie. Blisko placów zabaw nie wolno. Wokół blokowisk nie wolno (wszędzie tabliczki). W parku wolno, ale tylko na smyczy. Ciężkie życie psiaka.

Takie smęty, ponieważ w stolicy otwarto piękny wybieg dla psów, a w mniejszych miejscowościach cisza. Pojemników na odchody mało, dobrych miejsc mało, wszystkiego za mało. Oczywiście wiele osób zarzuca ”psiarzom”, że tylko by żądali i żądali, ale prawda jest taka, że nie ma gdzie wyjść z psem. Przez ”wyjść” nie mam na myśli rundki wokół bloku, ale konkretny spacer w miejscu, gdzie psiaka można puścić luzem. Generalnie trudno znaleźć takie miejsca, aby spokojnie pójść z psem na spacer

My generalnie kręcimy się w dwóch okolicznych parkach. Trochę zieleni jest, teren spory, więc psiak może się wybiegać. Żeby dać szczeniakowi chociaż namiastkę wolności to puszczamy go na 10-cio metrowej lince, ale jest dość niewygodna (plącze się między łapami). No nic, na razie nie ma lepszej alternatywy. Na jednym z parków znajduje się mini skate-park, więc czasem Legion podkrada młodzieży miejscówki ;)

Z takich treningowych rzeczy to same sukcesy. Dzisiaj pierwszy raz wykorzystaliśmy ”zostań” w sposób użytkowy. Udało się spokojnie zmieść i umyć podłogi, a szczeniak grzecznie siedział i czekał. Oczywiście podzieliliśmy całość na 3-minutowe etapy, ale i tak jestem ogromnie zadowolony. Nawet szalona miotła nie odebrała psiakowi szansy na kurczaka, chociaż kusiła wielokrotnie. Już, już miał się rzucać, aby ją rozszarpać, ale w ostatniej sekundzie przychodziła chwila refleksji i mocne postanowienie poczekania na kurczaka ;)

  Tagi: ,
Życie z Psem
Życie z Psem
Główny autor bloga, psi fotograf-amator, poszukiwacz internetowego bullshitu, niekwestionowany autorytet w dziedzinie niczego :D