Próbki karm Kober’s oraz Forza10 – test cz. 1

Próbki karm to ciekawy sposób na sprawdzenie, co naszej psince smakuje. Nie trzeba od razu kupować 15 kg worka karmy w ciemno, który potem leży i czeka na ”lepsze czasy” ;) Wczoraj przyszły do nas próbki karm dla psów firmy Kober’s oraz Forza 10. Nasza psina jest strasznie wybredna, jeżeli chodzi o karmę, więc jest to dobra okazja, aby wypróbować różne smaki.

W paczce znalazły się zarówno karmy suche jak i takie, które trzeba wymieszać z wodą. Dzisiaj opiszę pierwszy rodzaj próbek.

Próbki sucha karma

Od lewej: Kober’s Astor z wołowiną, Forza10 Puppy Junior z rybą, Forza10 Puppy Mr Fruit z borówką oraz Forza10 Puppy Condro Active z rybą.

Ogólnie w paczce przyszło 800 g próbek – nie jest to na pewno ilość wystarczająca, aby ocenić, która psu najlepiej będzie smakowała przy dłuższym stosowaniu, ale idealnie nadają się jako nagrody treningowe.

Przejdźmy teraz do opisu poszczególnych karm.

FORZA10 – Puppy Mr Fruit

FORZA Mr Fruit Puppy

Jak sama nazwa wskazuje, jest to karma z owocami. Dla szczeniąt przeznaczone jest jedynie wersja z borówką, ale ogólnie do wyboru są jeszcze papaja, śliwa, jabłko czy czarna porzeczka.

Karma składa się głównie z borówki, ale w składzie ma również jeżyny, winorośl oraz marakuję. Ogólnie producent twierdzi, że to same witaminy, a karma ma właściwości prozdrowotne. Jednocześnie celem było zachowanie dobrego smaku przy jednoczesnym zachowaniu naturalności surowców. Brzmi super.

Legion ogólnie bardzo grymasi na suchą karmę. Najpierw był worek 18 kg Royal Canin dla szczeniąt psów ras dużych, który ledwo skończyliśmy. Mniej więcej w połowie przestał smakować i psiak szukał po kuchni czegoś smaczniejszego.

Następny był Taste of the Wild, który pomimo świetnych wartości  i składników również nie przypadł do gustu. 15 kg worek był jedzony powoli i nadal trochę nam zostało.

FORZA Mr Fruit Puppy detal

Mr Fruit psiakowi smakował. Nie wiem na ile miało na to wpływ, że to coś nowego i nieznanego, a ile rzeczywisty smak karmy. Kuleczki są dość spore – rozmiarami przypominają te z RC. Jednak są o wiele bardziej kruche – fajnie pękają i chrupią. Zapach raczej standardowy – nie śmierdzą, ale czuć typowy dla suchych karm zapaszek.

Skład karmy:
kukurydza, suszone mięso kurczaka (22%), ryż, tłuszcz drobiowy, drożdże piwne, mączka rybna, olej rybi, minerały, pulpa buraczana, olej kukurydziany, celuloza, mączka chleba świętojańskiego, hydrolizowane białko roślinne, siara (0,1%), odwodnione drożdże (oligosacharydy Bio MOS i FOS), yucca schidigera.

Skład raczej standardowy – porządna ilość mięsa oraz trochę zapychaczy, jak pulpa buraczana czy mączki. Dodatek owoców (witaminy) lekko poprawia całość, jednak tzw. szału nie robi ;) Moim zdaniem fajna, ale głównie ze względu na te owoce.

Ogólnie próbka 50 g, więc psiak zjadł całą w dwóch turach. Zjedzone naprawdę ze smakiem i takim błyskiem w oku, kiedy pierwszy raz zachrupało w pyszczku.

FORZA10 – Puppy Condro Active

FORZA Puppy Condro

Puppy Condro to karma, której składniki mają pomóc w ochronie stawów szczeniaka. Maluchy rosną szybko, szczególnie psów ras dużych, przez co narażone są na różne komplikacje związane z układem kostnym. Trudno ocenić, jaki rzeczywisty wpływ ma ta karma na szkielet psiaka.

Głównym bodźcem mają być kwasy nienasycone Omega3 oraz Omega6 (głównie z tłuszczu ryb morskich). W jednej paczce znajdziemy je w odpowiednich proporcjach krokiety oraz pastylki, więc warto wiedzieć, że po otwarciu można znaleźć dwa różne elementy (okrągłe krokieciki oraz pastylki w kształcie serca).

FORZA Puppy Condro detal

Skład karmy:
Krokiet podstawowy:
ryż, mączka rybna (25 %), olej rybny, oleje i tłuszcze roślinne, drożdże piwne, minerały, odwodnione drożdże (Oligosacharydy Bio MOS), FOS, yucca schidigera.

Pastylka AFS (7%):
hydrolizowane białko rybne, hydrolizowane białko roślinne, minerały, glukozamina pochodzenia roślinnego (0,081%), siarczan chondroityny (ekstrakt chrząstki rekina) (0,081%), chitozamina (0,04%), wyciąg z omułka nowozelandzkiego (0,0635%).

Skład ponownie bardzo standardowy. Plusem jest brak typowych zapychaczy, czyli pulp i zbóż. Jednak 25% mięsa to mało, szczególnie w porównaniu z np: Purizon. Jednak trzeba wziąć pod uwagę, że głównym argumentem, który przemawia za tą karmą są składniki, które mają chronić stawy psiaka.

Co na to wszystko Legion? Zjadła oczywiście, ale trochę zostawiliśmy sobie na później. Karma zarówno w formie jak i kruchości przypomina RC. Średniej wielkości, twarde granulki. Zapach krokietów bardzo neutralny, ale za to pastylki trochę śmierdzą. jednak w paczce jest ich bardzo mało (7%), więc nie ma złego efektu.

Dwa różne elementy to na pewno swojego rodzaju ”nowość” – każdy cechuje się innym kształtem, zapachem i zapewne smakiem. Bardzo fajne rozwiązanie, szczególnie dla rosnących szczeniaków, które mogą mieć problemy ze stawami.

FORZA10 – Puppy Junior

FORZA Puppy Junior

Kolejna karma rybna, która przeznaczona jest dla szczeniaków. Oczywiście z różnym witaminami, które mają pomóc w decyzji o zakupie.  Puppy Junior została tak skonstruowana, aby była bezpieczna dla szczeniąt, a nawet suk w ciąży. Jest to szczególnie ważne przy psach, które mają predyspozycje do nietolerancji oraz alergii pokarmowych.

Granulki małe, więc połykane są bez problemu. Zapach bardziej intensywny, ale w normie moim zdaniem. Legion zjadła ze smakiem, ale brak tego błysku w oku, który występował przy karmie owocowej.

Brak tego czegoś – karma delikatna dla żołądka, więc brak miejsca na jakieś zabawy smakowe. Ogólnie karma bardzo przeciętna – to chyba najlepsze słowo. Wśród testowanych wypada najgorzej, ponieważ po prostu nie ma ”pazura”.

Jest to raczej typowa karma dla szczeniaków do codziennego stosowania. Szczególnie przy problemach alergicznych. Psiaki, które grymaszą raczej nie znajdą w niej nic ciekawego.

FORZA Puppy Junior detal

Skład karmy:
mączka rybna (28%), ryż, oleje i tłuszcze roślinne, olej rybny, odwodnione drożdże(Oligosacharydy Bio MOS) (0,2%), FOS (0,08%), minerały, Yucca Schidigera, glukozamina (0,047%)

Kober’s ASTOR

KOBERS Astor

Jest to karma bardzo specyficzna pod kątem samych granulek. Mają one bardzo kruchą formę oraz mocno się kruszą.

Zapach mają neutralny, a z wyglądu są dość przeciętne. Nie mam pojęcia czemu, ale Legion ostro rzuciła się na to żarcie. Już po zobaczeniu opakowania lekko szalała i nie mogła się doczekać. Piszczała, skakała aż wreszcie dorwała jedzonko.

Zjadła bardzo szybko, wręcz pochłonęła pierwszą porcję, więc trzeba było dawać pojedynczo.  Warto zauważyć, że w paczce dostaliśmy dwa opakowanie, a na pierwszym zdjęciu jest tylko jedno. Właśnie dlatego, że tak szybko zjadła ;) Nawet nie zauważyłem kiedy ”wytrenowaliśmy” całą paczkę.

KOBERS Astor detal

Jak widać na zdjęciu – bardzo się kruszą. Po wyzerowaniu opakowania z granulek zostało jeszcze 1/3 paczki samego pyłu. To jedyna wada tej karmy – oczywiście można stosować to jako swojego rodzaju przyprawę i dodawać do jedzenia, ale moim zdaniem sporo się marnuje.

Skład karmy:
Mięso wołowe, razem 50%:

  • głowizna, żołądki (żwacze, księgi – omasum), mięśnie, tłuszcz z nerek, flaki

Produkty zbożowe:

  • mąka pszenna

Pozostałe:

  • warzywa korzenne z przewagą marchwi
  • drożdże piwne, witaminy, minerały

Analiza:
białko surowe 25,00%, tłuszcz surowy 15,00%, popiół surowy 10,00%, wilgotność 8,00%, włókno surowe 4,00%, wapń 2,10%, fosfor 1,50%, sód 0,40%

Zakończenie cz.1

Legion zawsze dostawała karmy z wołowiną lub kurczakiem. Z tego powodu myślałem, że smak rybny zdziała cuda i psiak będzie się zajadał. Tak nie było – karmy rybne zostały chłodnio przyjęte.  Oczywiście wszystko zostało zjedzone, ale uważam, że to efekt ”nowości”, nie było wielkiej radości.

Legion potrafi bardzo skutecznie dopominać się o ukochane jedzenie (np: gotowanego kurczaka). Pojawiły się oczywiście piski z prośbą o dokładkę, ale uważam, że przy dłuższym stosowaniu mogłoby się szybko znudzić.

Dużym zaskoczeniem była karma Mr Fruit – nie jestem pewien czy to posmak owoców, czy unikalna ”chrupkość”, ale szczeniak zjadł całą porcję bardzo chętnie. Dodatkowo złowieszczo uśmiechał się rozgryzając kolejne kuleczki. ASTOR też było zaskoczeniem – karma wygląda jak jakieś suche wióry, a nie normalne jedzenie. Legion jednak ochoczo je zjadła.

Czy mogę polecić te karmy? Trudno ocenić. W podobnym zakresie cenowym można znaleźć ciekawsze propozycje, które mają lepsze składniki. Jednak nie zawsze trzeba patrzeć pod kątem samych wartości odżywczych. Są to dość specyficzne karmy – dla psów ze skłonnościami do alergii, dla ochrony stawów, a nawet owocowa z dodatkowymi witaminami.

Myślę, że właśnie te dodatkowe właściwości mogą być głównym powodem do spróbowania. Przy wybrednych psiakach nie pozostaje nic innego, jak ciągłe szukanie idealnej karmy ;)

Następny wpis będzie o próbkach Kober’s – karma w formie płatków, które trzeba zalać wodą.