trening ze szczeniakiem

Podsumowanie – trening ze szczeniakiem

Chciałem już dawno zrobić ogólne podsumowanie treningowe, ale zawsze wypadało coś innego.Trening ze szczeniakiem przynosi nam sporo satysfakcji, ale przede wszystkim pomaga w odpowiednim wychowaniu. Czytałem na wielu stronach informacje, żeby z nauką poczekać kilka miesięcy, ale po zapoznaniu się z psiakiem było jasne, że można zacząć od razu. Legion od samego początku była żwawa, ciekawska i odważna. Nie potrzebowała okresu aklimatyzacyjnego, a energia ją rozpierała. No, chyba, że akurat spała.

Legion przybyła do nas jako 8-tygodniowy szczeniak, więc praca była kompletnie od podstaw. Celem szkolenia były funkcje użytkowe poleceń, które są przydatne w życiu, ale również ogólny rozwój psiaka. Trening ze szczeniakiem to same zalety – buduje się szczególną więź z pupilem, kształtuje charakter oraz pobudza intelektualnie. Teraz Legion ma lekko ponad 4 miesiące.

Lista komend

  • siad – bardzo mocno wprowadziliśmy to polecenie, więc Legion siada w bardzo wielu sytuacjach. Praktycznie zawsze podchodząc do nas siada. Polecenia wykonuje chętnie i w większości przypadków. Potrafi również przedłużone siadanie, czyli do momentu wprowadzenia polecenia zwalniającego
  • leżeć – bardzo dobrze wprowadzona komenda. Legion potrafi położyć się na polecenie w większości przypadków. Nie uczyliśmy formalnego warowania (w konkretnej pozycji), więc psina może położyć się komfortowo. Również ta komenda wprowadzona jest jako ”przedłużona”, czyli do momentu zwolnienia drugim poleceniem.
  • zostań –  nasza ulubiona komenda, w której bijemy rekordy. Cały czas ją utrwalamy, ale w domu psiak potrafi zostać ponad 3 minuty, czyli bardzo dobry wynik.
  • na miejsce – początkowo to polecenie sprawiało nam sporo problemów, ponieważ Legion bardzo się irytowała na takie zabawy. Teraz wchodzi na swoje posłanie o wiele chętniej jednak nadal ma czasami problem ze zrozumieniem komendy i trzeba pokazać miejsce palcem.
  • targetowanie (nos/łapa) – idzie nam wspaniale. Legion potrafi bardzo ładnie dotykać nosem dłoni, a łapą nawet różnych przedmiotów. Ostatnio testowaliśmy targetowanie miski i szło fenomenalnie. Jedno wskazanie dłonią na przedmiot, a kolejne powtórzenia udało się już bez naprowadzania.
  • chodź – nasza komenda na przywołanie, ale luźne. Stosujemy ją nie tylko na przywołanie, ale również na podążanie za nami i zachęcanie do dalszego marszu. W większości przypadków się sprawdza, ale czasami psiak dostaje lenia i odmawia spaceru (siada wtedy i olewa). Problem jest również przy bardzo silnym rozproszeniu (pies w pobliżu). Na pewno musimy jeszcze dotrenować
  • do mnie – komenda na awaryjne przywołanie. Legion bardzo szybko załapała polecenie i chętnie podchodzi oraz siada. Testowałem tylko raz w sytuacji awaryjnej i działało, ale to było dużo szczęścia (szczeniak się zerwał i pobiegł do psa, ale na polecenie zawrócił, przyszedł, ale nie wykonał już siadu z jakiegoś powodu). Również musimy więcej poćwiczyć. Nasze ćwiczenia można zobaczyć tutaj: trening przywołania
  • łapa/piątka – nasza najważniejsza komenda. Przybijamy piątki na wszystko – zawsze i wszędzie. Piątka na dobre żarcie, piątka na spacer. Żałujemy, że nie ma żadnego turnieju przybijania piąteczek. Każdy powinien wprowadzić to polecenie w swój trening ze szczeniakiem
  • zostaw – komenda polegająca na tym, że szczeniakowi nie wolno wziąć określonej rzeczy do pyska. Idzie nam bardzo dobrze, ale głównie z podstawionym żarciem (pokazuję jedzenie, podaję komendę, a jak Legion nie reaguje to komendą zwalniającą pozwalam jej to zjeść). Nie testowaliśmy jeszcze tego w realnych sytuacjach. Zaczęliśmy się jej uczyć w zeszłym tygodniu, więc nawet się jeszcze nie chwaliłem ;)
  • ok – polecenie zwalniające. Idzie nam super – często nawet nie muszę dawać polecenia ”zostaw”, a psiak sam nie bierze jedzenia bez pozwolenia. Komendę tą stosujemy na wszystkie zezwolenia, czyli na wyjście z konkretnej pozycji, możliwość ruszenia itd.
  • kierunkowe – komendy kierunkowe idą nam różnie, ponieważ trudno się zorientować czy są zrozumiane. W większości przypadków szczeniak rozumie lewo/prawo/prosto. Zatrzymywanie się sprawia nam lekkie problemy. Zwalnianie jest stopniowo wprowadzane i wydaje mi się, że idzie coraz lepiej.

 

mgła - trening ze szczeniakiem

Idealna pogoda na trening…

 

To aktualne zestawienie naszych komend. Jak widać, większość z nich to polecenia użytkowe. Uczymy Legion od szczeniaka i taki zestaw wydawał nam się najważniejszy na tym etapie. Na sztuczki przyjdzie jeszcze pora.  Moim zdaniem zestaw jest bardzo dobry i przydatny.

Nauka idzie nam bardzo dobrze (również moim zdaniem). Legion świetnie  się koncentruje, pracuje nawet w długich sesjach (10-15 minut). Widać, że motywacja jest, a same ćwiczenia sprawiają psince radość. Najbardziej męczące są dla niej komendy wymagające cierpliwości – zostawanie w miejscu, przedłużone oraz zostawianie jedzenia. Po kilkunastu powtórzeniach od razu idzie spać.

Lista na pewno nie jest kompletna i będziemy wprowadzać nowe elementy. Nasz trening ze szczeniakiem ciągle trwa. Wiem, że takie szkolenie to świetny sposób na spożytkowanie energii owczarka niemieckiego, ale również innych psów. Na prawdę polecam mocną pracę już od szczeniaka – szokujące jest jak szybko takie małe psiaki się uczą.

Lista rzeczy, które chciałbym poprawić

  • utrwalić do mnie/chodź – nie czuję się pewny z tymi poleceniami i nie mam zaufania, że psina do mnie wróci
  • lepsze siadanie w pewnych sytuacjach – głównie przed pasami na ulicy
  • lepsza praca na  zewnątrz – jest ciemno i zimno teraz, więc nie ma ochoty, ale trzeba. Wszystkie komendy idą nam o wiele lepiej w domu. Na zewnątrz jest jeszcze dużo miejsca na poprawy
  • spokojne zachowanie na spacerach – mamy spore problemy z ekscytacją na zewnątrz. Szczeniak bardzo kocha inne psy oraz dzieci i do nich ciągnie, przy tym bardzo szczeka. Bardzo ciężko idzie ten aspekt, więc trzeba go mocno przećwiczyć. Ogólnie dążymy do absolutnego spokoju na spacerze oraz podchodzenie do zwierząt/ludzi wyłącznie po komendzie zwalniającej
  • utrwalić luźną smycz – Legion bardzo ładnie chodzi, jeśli chce oczywiście. Jednak w sytuacji rozproszenia lub zauważenia czegoś ciekawego potrafi mocno pociągnąć

 

trening ze szczeniakiem we mgle

I po treningu

 

Jeszcze kończąc ten wpis – nie wierzcie, jeżeli ktoś Wam wmawia, że szczeniak jest za mały na naukę. My nasz trening zaczęliśmy już od pierwszych dni – przyzwyczajanie do dotyku, zachęcanie do przychodzenia, pierwsze siady itd. Nie bądźcie jedynie obserwatorami rozwoju waszego malucha – bądźcie jego aktywnym elementem. Stymulujcie zachowanie psiaka, uczcie go i pokazujcie mu świat. Na pewno wyrośnie na pewnego siebie, odważnego i ułożonego psa.

Jestem ciekawy, kiedy Wy zaczynaliście ćwiczyć swoje psiaki?

 

 

  • Rottweilerka

    Też nie widzę nic złego w tym, żeby uczyć szczeniaka od małego :) to chyba już mocno nieaktualny pogląd z tym późniejszym szkoleniem.

    • Jednak ciągle często spotykany ten pogląd. Szczególnie jak się wyjdzie ze szczeniakiem na zewnątrz i ćwiczy. Od razu się jakaś Poczciwa Grażyna znajdzie i boleje nad psiakiem ”co Pan temu maluchowi robi, to jeszcze dziecko!”.

      Jakbym katował szczeniaka siadami normalnie ;)

  • Pingback: Problemy wychowawcze ze szczeniakiem - Życie z Psem()