pies się boi

Pies się boi – małe i duże strachy

Pies się boi – to bardzo częsty problem, z którym wiele osób nie potrafi sobie poradzić. W internecie mnóstwo jest zapytań o możliwości ”naprawienia” psa i poradzenia sobie z niekomfortową sytuacją. Osobiście wydaje mi się, że często psi strach jest błędnie postrzegany. W kontekście problemu i ”zepsucia” psa, a nie cechy charakteru i pewnych predyspozycji naszego przyjaciela.

W tym wpisie postaram się przekazać moje przemyślenia na ten temat. Jak powinniśmy postrzegać psi strach, jakie są w ogóle powody psiego lęku i generalnie jaką postawę możemy w przypadku takiego lęku zaprezentować.

pies się boi

Legion boi się tylko zbyt małych posiłków :) Jak śniadanie się spóźnia 5 minut to jest przerażenie!

Od razu na wstępie przypomnę, że nie jestem psim behawiorystą ani szkoleniowcem. To są moje przemyślenia i rozwiązania, które sam stosuję. Jestem psiarzem takim jak Ty i mam takie same problemy. W tym blogu nie zawsze chodzi o przedstawienie konkretnych metod, a częściej o przedstawienie pewnego stanowiska. Jasne? Jasne! Jedziemy z tematem :)

Levi się boi

Na samym początku warto przedstawić kwestię z mojej perspektywy. Levi boi się większości hałasów – fajerwerki, petardy, burze i tak dalej. Tak naprawdę nigdy o tym nie pisałem, ponieważ nie bardzo była okazja. Dlatego w sumie powstał ten wpis.

Levi za szczeniaka nie miał żadnych problemów na tle lękowym. Wręcz pierwszego sylwestra spędził z nami, obserwując pokaz fajerwerków z okna. Jednak jak miał około 1,5 roku to jedna sytuacja wszystko zmieniła. Zbierało się na deszcz, więc Levi wyszedł na szybki spacer, żeby mógł załatwić swoje sprawy. Nagle bardzo głośno zagrzmiało, a Levi spanikował. Jedna mała sytuacja, a pies zaczął bać się tego typu hałasów.

Teraz wszelkie burze, wybuchy i fajerwerki powodują, że się po prostu boi. Na szczęście nie jest to taki paraliżujący strach. Levi jak słyszy burzę to szybko wraca do domu chce być blisko nas. Czasem wchodzi na kolana, czasem kładzie się obok, ale generalnie potrzebuje wsparcia. Dyszy, nie może zasnąć, trzęsie się i jest niespokojny.

W okresie sylwestra puszczamy głośno telewizor, który zagłusza wybuchy. W trakcie burz zamykamy okna i pomagamy mu przetrwać. Czasem sporą część nocy trzeba go uspokajać. Przyznam, że dla mnie było to niespodziewane. Przyłożyliśmy się mocno do socjalizacji i zwróciliśmy dużą uwagę na kwestię przyzwyczajenia do hałasów. Puszczaliśmy fajerwerki i dźwięki burzy, żeby pies miał z tym kontakt od szczeniaka. Natomiast jak widać po naszym przypadku to nie jest gwarancja.

pies się boi samoyed

Levi kocha przebywać na zewnątrz. Dlatego burze są najgorsze – wtedy przestraszony musi siedzieć z nami w domu.

Osobiście nie widzę tego jako ”problemu”, który trzeba rozwiązać. Levi taki po prostu jest i widocznie to jego cecha charakteru. Nie strach, a pewna delikatność. Od małego był raczej ”uważny” niż śmiały. Do nowych rzeczy podchodził z rezerwą i nieufnością.

Z naszego przypadku są takie dwie nauki dla innych psiarzy. Pierwsza, że psi strach może przytrafić się każdemu. Żadna ilość socjalizacji i pracy nie gwarantuje, że nasz pies będzie taki, jaki chcemy. Trzeba być gotowym na różne sytuacje i być świadomym, że pies to żywa istota, a nie robot, którego można zaprogramować.

Druga nauka jest taka, że właśnie spójrzmy czasami na naszego psa w szczery sposób. Fajnie się mówi, że pies jest odważny, bohaterski, lojalny, mądry i generalnie ”oh i ah”. Trzeba jednak również być świadomym takich mniej popularnych cech. Pies może być delikatny, nieufny, ostrożny. U psów jest całe spektrum różnych cech charakteru i zalet.

Trudno to wytłumaczyć, ale moim zdaniem to jest dobre. Jednak często widać, że dla wielu delikatność u psa równoważna jest z wadą. Pies ma być silny, a delikatność jest postrzegana jako słabość. Ja uważam inaczej i bardzo cenię indywidualizm u psów.

Pies się boi – dlaczego?

Bardzo często rozważamy psi strach w kontekście ”boi się” lub ”nie boi się”. Rzadko zastanawiamy się jednak co może spowodować psi strach i czy w ogóle możemy go uniknąć. Zauważyłem również, że wielu specjalistów trochę unika tego tematu. Zapewne dlatego, że jest bardzo duży i złożony.

Standardowy psiarz, jeśli chodzi o psie lęki to może najwyżej poczytać o socjalizacji. Bo wiadomo – socjalizacja jest najważniejsza, nawet jeśli nikt nam nie tłumaczy dlaczego. Wiadomo tylko, że jak socjalizacji nie będzie to będzie źle. Zastanówmy się jednak – jakie są potencjalne przyczyny strachu i jak ma się do tego socjalizacja.

pies się boi samoyedy

Lempo na ten moment nie pokazuje, żeby miał z czymkolwiek problem. Jednak w trakcie burzy lub jak ktoś strzela petardami to solidarnie wraca z Levim do domu :)

Osobiście rozróżniam dwa główne powody powstawania psiego lęku. Pierwszy to lęk spowodowany przez ekstremalną sytuację. Drugi to lęk związany z predyspozycjami psa. Tak naprawdę przyczyn jest więcej i większość się zazębia, ale o tym w dalszej części.

Pies w ekstremalnej sytuacji

Czym jest lęk spowodowany ekstremalną sytuacją? Wygląda to podobnie jak u człowieka. Ktoś przeżyje wypadek samochodowy i już do końca życia będzie bał się podróżowania tym konkretnym środkiem transportu. Kogoś innego pogryzł mocno pies w dzieciństwie, więc teraz boi się każdego psa.

U naszego psa może być podobnie. Pogryzienie przez obcego psa, wypadek komunikacyjny, nagły i niespodziewany hałas. To może spowodować wystąpienie stanów lękowych. Wszystko zależy od konkretnego psa i samej sytuacji. Jeden pies po pogryzieniu wróci do normalności, a inny będzie jeszcze przez tydzień bał się wyjść. Trzeba jednak pamiętać, że nie da się przewidzieć reakcji psa w każdej sytuacji. Nawet najbardziej odważny pies może się bać i potrzebować naszego wsparcia.

Przypadek Leviego jest właśnie związany z taką sytuacją. Najczęściej jest to coś nagłego, na co pies nie był gotowy. Jeżeli jednocześnie akurat jest podatny na pewien bodziec (np: pies nie lubi dźwięków lub podejrzanego ruchu) to dana sytuacja może spowodować strach. W zależności od samej sytuacji może to być jednorazowa sprawa, ale może to również powodować do generalizacji i stałego lęku w danych warunkach.

pies się boi strach

Lempo to w ogóle dobry piesek :)

Pies niepewny siebie

Każdy pies jest inny. Zazwyczaj gloryfikuje się mocne cechy charakteru i generalnie dużo mówi o tych takich głośnych hasłach. Odwaga, bohaterstwo, lojalność. Natomiast psy mają również drugą, delikatniejszą stronę. Pies może być niepewny siebie, wycofany, nieufny.

Taki pies ma większą tendencję do lęków. Są one związane nie tyle, co z przerażeniem w odniesieniu do jakiejś koncepcji (hałas, dziwne cienie), a raczej z niepewnością w stosunku do danego doświadczenia. Pies nie boi się cienia, ale nie wie, co w danej sytuacji zrobić, więc postanawia się wycofać i przeczekać.

Tak naprawdę moim zdaniem to bardzo płynne rzeczy. Pies z niepewności może przejść do strachu, a potem totalnego przerażenia. Tu wszystko zależne jest od temperamentu psa oraz zachowania opiekuna. Opiekun w takiej sytuacji ma bardzo dużą kontrolę nad tym, jak się dana sytuacja rozwinie – może psu pomóc nabrać pewności siebie, a może również utwierdzić go w przekonaniu, że trzeba się wycofać.

Pewnym jest również, że pies niepewny siebie ma większą tendencję do lęków niż pies, który z natury jest bardzo ciekawski i ufny. Jak się ma do tego wszystkiego socjalizacja? Generalnie myślę, że im lepsza socjalizacja tym większa pewność siebie u psa. Jeśli pies będzie miał kontakt z różnymi sytuacjami i doświadczeniami to spora szansa, że będzie się czuł pewniej.

Natomiast to też nie jest gwarant. Nie pokażemy psu wszystkiego, więc dużo zależy od umiejętności generalizowania. Przykładowo pies nie boi się hałasu spadających kluczy, ale czy boi się hałasu spadającego kapcia? Jeden pies zgeneralizuje różne, nagłe dźwięki. Inny już nie. Pies, który jest z natury niepewny siebie i lękliwy będzie miał tendencję do pewnych strachów, więc mając takiego psiaka trzeba być tego świadomym.

Przy okazji – nie dajcie sobie też wmówić, że jakaś rasa ma konkretne cechy. Ja jestem zdania i zawsze to powtarzam – każdy pies jest inny. Ile ja się nasłuchałem, że samoyedy są super mocne psychicznie i nawet nie trzeba ich socjalizować, bo takie są mocne. To wszystko jest generalizowanie i tyle. Oczywiście ogólnie samoyedy mogą być bardziej ”odważne”, ale to nie znaczy, że każdy taki będzie. Levi i Lempo to dwa zupełnie inne psy, jeśli chodzi o charakter.

pies się boi

Strach u psa wcale nie oznacza, że z tym psem jest coś nie tak. Lęk to zupełnie naturalne uczucie i spotyka każdego. Jak pies się boi to potrzebuje wsparcia, a nie oceniania.

Lęki małe i duże

Lęk ma również różne formy. Są lekkie stany lękowe, gdzie pies po prostu czuje się źle w danej sytuacji. Przykładowo pies może źle czuć się w obecności mężczyzn. W związku z tym może próbować wycofywać się podczas spotkania mężczyzny, szczekać lub piszczeć. Często jest tak w przypadku, gdzie ”obiekt” strachu jest dobrze widoczny i namacalny. W zależności od charakteru psa taki lęk może zmienić się w paraliżujący lęk, gdzie pies po prostu ucieka na oślep lub w agresję. Warto pamiętać, że próba ataku również jest formą odpowiedzi na strach.

W przypadku sytuacji strachu bez konkretnego źródła (zazwyczaj jest to jakiś dźwięk lub hałas) to jest lekki lęk w postaci niepewności (pies staje się czujny, widocznie zdezorientowany), poprzez mocny lęk (pies próbuje się chować) aż do ekstremalnych sytuacji, gdzie pies jest sparaliżowany strachem.

O ile uważam, że każdy pies ma prawo do lęku i w wielu sytuacjach jest to zachowanie całkiem naturalne (strach to nie jest czary-mary, każdy się czegoś boi), to jednak w przypadku ekstremalnych lęków warto przemyśleć leczenie farmakologiczne.

Czy można uniknąć w ogóle psiego strachu? Moim zdaniem nie. Mniejsze i większe lęki towarzyszą nam całe życie. Nie zawsze przybiera to formę, gdzie myślimy ”o, mój pies się boi” – często to niepewność lub mały, ledwo dostrzegalny strach. Być może ta niemiła sąsiadka stresuje naszego przyjaciela, a może listonosz? Może pies czuje się niepewnie słysząc foliową reklamówkę?

Natomiast jako taka ciekawostka: Legion jest bardzo pewna siebie, czasami aż za bardzo. Jednak od małego bała się odkurzaczy. To był taki irracjonalny strach, że nawet pokazywanie jej zdjęcia odkurzacza powodowało stres. Nie dało jej się w żaden sposób z odkurzaczem socjalizować. Doszło do tego, że zaczęliśmy po prostu zmiatać :D Jednak jak stuknęły jej 2 lata to ten strach sam przeszedł. Nadal nie jest fanem odkurzaczy i nie rzuca im się w objęcia, ale nie ma problemu, żeby ktoś w pobliżu odkurzał. Także tak też bywa.

pies się boi strach samoyed

Pies może się czegoś przestraszyć zawsze – nawet w okresie dorosłości. Trzeba mieć tego świadomość. To nie jest tak, że raz zrobimy socjalizację i mamy problem lęków z głowy :)

Dlaczego pies się boi?

Chciałbym, żebyśmy wszyscy mieli świadomość o takim podziale i spróbowali rozpoznać, z którym elementem mamy problem. Odpowiedzi na pytanie ”dlaczego pies się boi?” nie ma. Dlaczego my się boimy? Dlaczego dziwne odgłosy w nocy sprawiają nam dyskomfort nawet jeśli wiemy, że żadne potwory na nas nie czekają? Dlaczego ktoś boi się pająków, jeśli są o wiele mniejsze i słabsze od człowieka?

Wielokrotnie czytam o próbach rozwiązania psiego lęku, a bardzo rzadko o próbach zrozumienia go. Często mówi się o lęku jak o ”zepsuciu” lub ”uszkodzeniu”, które trzeba naprawić. Nie rozmawia się o psim indywidualizmie oraz o fakcie, że lęk jest czymś naturalnym, co w pewnych sytuacjach trzeba zaakceptować.

Z jednej strony nie chcę, aby ktoś odebrał to jako ”strach jest spoko, nie trzeba nic robić”, ale również myślę, że strachu u psa nie powinno się postrzegać wyłącznie jako defektu do naprawy. Większość psów na jakimś etapie się boi. Strach jest podstawowym elementem, który jest kluczowy do przetrwania. Strach powoduje, że nie podejmuje się zbędnego ryzyka i jest się ostrożnym. Szczeniaki są ciekawskie, ale wraz z dorastaniem zaczynają uważać. Nowe elementy nie są natychmiastowo przyjmowane z optymizmem, a wymagają dokładniejszego poznania.

Tutaj tak naprawdę dużą rolę odgrywa charakter naszego psa. Niektóre z natury są ciekawskie i odważne. Chętnie i szybko poznają nowe rzeczy. Z natury są ufne. Podchodzą do obcych osób, wąchają nowe przedmioty. I to jest super. Jednak inne psy są ostrożniejsze i delikatniejsze. Nowe elementy trzeba im pokazać, a często zachęcić psa, żeby w ogóle chciał wejść z nimi w interakcję. Taki pies nie lubi być dotykany przez obce osoby i generalnie potrzebuje sporo czasu, żeby oswoić się z nową sytuacją. I to również jest super.

Z psami jest teraz jak jeszcze kilka lat temu z ludźmi, jeśli chodzi o strefę emocjonalną. Jeszcze niedawno jakaś delikatność, słabość i wyrażanie własnych uczuć było uznawane za coś niefajnego i negatywnego. Obecnie coraz częściej gloryfikuje się właśnie wyrażanie samego siebie i swoich emocji.

Obecnie z psami jest tak, że raczej chce się silnego, odważnego, obronnego i lojalnego psa. Nie chcemy, żeby pies z nami dyskutował lub miał swoje zdanie. Pies ma być psem, siedzieć w budzie – ale nie szczekać, bo szczekania nie lubimy. W ogóle ma się nie odzywać. Ma być silny i ładnie wyglądać.

Kto wie, może za kilka lat będziemy bardziej skupiali się na emocjonalnym podejściu do wychowania psa, a nie tylko na sztuczkach i socjalizacji :)

strach u psa pies się boi

Najważniejsze jest, żeby wspierać swojego psa i chcieć mu pomóc. Pies ma prawo do uczuć i do strachu :)

Podsumowanie

Przede wszystkim historia Leviego pokazuje, że samą socjalizacją i przygotowaniem nie zapewniamy sobie gwarancji, że lęku nigdy nie będzie. Nasz samoyed był mocno socjalizowany i nic nie wskazywało, że kwestia strachu będzie nas dotyczyć.

Jednocześnie jak ktoś uświadomi sobie, że jego pies ma jakiś lęk to też nie myślmy, że to koniec świata. Bać się to całkowicie naturalna sprawa. Psy też mają uczucia, więc mają prawo do strachu. Oczywiście, jeśli konsekwencją strachu są działania destrukcyjne to trzeba coś z tym zrobić. Chociaż nie ukrywam – nie zawsze się da.

W kolejnym wpisie będzie więcej o potencjalnych rozwiązaniach, ale przede wszystkim o udzielaniu wsparcia swojemu psu. Przy strachu to jest najważniejsze. U nas Levi jak się boi to szuka wsparcia u nas. Nie ucieka na oślep, nie panikuje. Wraca do domu i chce być blisko nas. Dzięki temu on czuje się spokojniej, a my możemy mu pomóc.

Jestem pewien, że wiele osób ma psiaki, które się czegoś boją. Myślę, że najważniejsze to okazać swojemu psu wsparcie i zrozumienie. Negatywne postępowanie i ignorowanie ”przestań panikować” to nie jest dobre rozwiązanie.