samoyed

Pies mnie podgryza – co robić?

Pies mnie podgryza – co robić? Człowiek wychowuje tego szczeniaka, karmi, troszczy się, kocha, a ten mały gnojek zaczyna gryźć. Czy nie wie, że to boli? Nie wie, że rani moje uczucia? Na pewno robi to złośliwie!

Chyba nie ma częstszego pytania w mojej skrzynce mailowej, niż właśnie to o psie podgryzanie. Na blogu są minimum 3 wpisy o tym, ale widocznie chcecie więcej. Ja nie dam rady napisać kolejnego tekstu o tym samym? Potrzymajcie mi piwo.

I jeszcze jedno – ten tekst zainspirowany został najnowszym pytaniem, które otrzymałem o problem z psim gryzieniem.

”Witam jestem szczęśliwą posiadaczką 6 miesięcznego labradora, od kilku tygodni zaczął mnie gryźć po udach, rękach, dłoniach po pupie wszędzie. Ja najwięcej spędzam z nim czas,bawimy się odpoczywamy, nie mam pojęcia dlaczego tak mu się odmieniło,tak nie gryzł, nie uderzyłam go nie krzyczę kocham go tak bardzo, nie wiem co mam robić? Proszę o jakąś poradę”

Tego typu pytania są bardzo częste, ale warto zwrócić na taki czynnik emocjonalny. Moim zdaniem pies nie myśli w takich kategoriach i nie rozumie pewnej koncepcji zależności. Pies nie myśli ”Człowiek mnie nie bije, więc go nie gryzę”. Również to, że psa bardzo kochamy nie ma dla niego znaczenia w kontekście podgryzania. Dla jasności – w tym tekście skupiam się na psie młodym lub wręcz szczeniaku, ponieważ dla wczesnego wieku podgryzanie jest najbardziej powszechne.

Gryzienie przez dorosłego psa to inna para kaloszy, która najczęściej związana jest z agresją (lub w mniejszym stopniu z brakiem wychowania w wieku młodzieńczym).

Pies mnie podgryza – dlaczego?

W kontekście podgryzania trzeba przede wszystkim zrozumieć jedno – pies nie chce nam zrobić krzywdy. Człowiek i pies to różne gatunki, które muszą się dotrzeć w czasie. Pies nie rozumie dlaczego smażymy mięso, zamiast zjeść na surowo. My nie rozumiemy dlaczego pies nas gryzie, zamiast zwyczajnie powiedzieć, o co mu chodzi.

Naturalnie zawsze są sytuacje ekstremalne. Są psy, które mogą potencjalnie być agresywne z natury. Dopuszczam możliwość istnienia psa, który chce nas skrzywdzić. Czytałem badania, gdzie twierdzono, że jeśli pies do ok. 3 miesiąca życia nie będzie miał kontaktu z człowiekiem to już prawdopodobnie zawsze będzie ”dziki” i jego udomowienie może być niemożliwe.

Natomiast sytuacja, gdzie pies jest od szczeniaka agresywny i chce naszego bólu są ekstremalnie rzadkie. Ja o takiej nie słyszałem. Dlatego lepiej wstępnie założyć bardziej prawdopodobne scenariusze.

Na sam początek – dlaczego pies mnie podgryza?  Możemy sprawę uprościć do 3 powodów:

Młody pies mnie podgryza, bo swędzą go zęby

Najczęstsza sprawa. Młody pies ma dwa takie etapy w życiu, gdzie nieprzyjemnie swędzi go w mordzie. Jako szczeniak, czyli na etapie wyrastania zębów mlecznych oraz w okolicy okresu dojrzewania, czyli w okresie wymiany zębów z mlecznych na stałe. W obu przypadkach swędzą psa dziąsła.

W związku z tym, że trudno sobie z tym poradzić samodzielnie to pies zaczyna gryźć. Często zaczyna niszczyć meble lub właśnie podgryzać człowieka. Rozwiązanie? Dać mu gryzaki (najlepiej naturalne typu kopyta wołowe). Jeżeli niepokoi nas zachowanie psa to możemy również udać się do weterynarza, aby sprawdził, czy etap wyrastania lub wymiany zębów przebiega prawidłowo.

Młody pies mnie podgryza, bo się nudzi

Człowiek może mówić i używać rąk. Może pisać, gestykulować i generalnie komunikować się na wiele sposobów. Pies może szczekać, bić łapami i gryźć. W związku z tym, że od pierwszych dni do zabawy z rodzeństwem korzysta raczej z zębów to właśnie ten element jest dla niego najbardziej powszechny w tym momencie.

Nic więc dziwnego, że jeśli pies chce zwrócić na siebie uwagę to używa właśnie zębów. Tutaj wszystko zależy od psa, ale również etapy używania zębów pokrywają się z etapami ich wymiany. Na początku szczeniak przychodzi do nas oderwany prosto od rodzeństwa. W związku z tym komunikuje się z nami tym sposobem, który zna najlepiej.

Kolejny etap to etap dojrzewania. Pies staje się coraz bardziej pewny siebie i śmiały. Dodatkowo w tym okresie pies może być niespokojny, drażliwy i generalnie bardziej znudzony. W związku z tym może bardziej niż zazwyczaj próbować zwrócić na siebie uwagę. Zaczyna się delikatnie – od jakiegoś szczekania lub zaczepiania łapą. To jednak łatwo zignorować, więc jeśli nie przynosi skutków to zaczyna się podgryzanie. Nie ma nic zabawniejszego niż piszczący i uciekający człowiek.

Rozwiązanie? Uczenie psa nowych zabaw i przekierowywanie z gryzienia nas na inne czynności. Jak pies próbuje nas gryźć to zamiast tego pobawmy się z nim szarpakiem. Generalnie na tym etapie warto psa czymś zająć. Próbujmy fajnych aktywności i testujmy nowe zabawki. Ciekawym sposobem są zabawki na inteligencję lub mata węchowa.

Młody pies mnie podgryza, bo mnie nienawidzi

Nie wiem dlaczego tak wiele osób próbuje sobie wmówić, że pies gryzie z jakiejś wewnętrznej złośliwości. Psy raczej nie myślą w takich kategoriach. Pies chce coś osiągnąć i robi rzeczy, które mu w tym pomagają. Naturalnie pies może również wyładowywać swoją frustrację, szczególnie powszechną w okresie dojrzewania.

Pies w trakcie dojrzewania może być wkurzony, szczególnie, jeśli w okolicy są inne psy. Frustracja narasta, więc jeśli nie pomożemy psu wyładować się w inny sposób to finalnie to on może nas do tego zmusić właśnie poprzez podgryzanie.

jak wybrać karmę dla psa

Młodzieńcze podgryzanie samo w sobie nie jest czymś złym – pies nie robi się agresywny czy coś w tym stylu. Jednak warto nauczyć psa innych form komunikacji. Pamiętajmy jednak, że pies to silna bestia. Wyobraź sobie, że to mięso to Twoja ręka. Własnie dlatego nie warto wkurzać psa :)

Pies mnie podgryza – co z tym zrobić?

Rozwiązania są bardzo proste i są tylko 3. I teoretycznie każdy o nich wie, bo nie wierzę, że ktoś czyta tylko mój blog i pisze tylko do mnie. Na pewno czytaliście inne wpisy na innych serwisach i tam też o tym pisali, ale jednak wiele osób łudzi się, że ”kurczę, może jednak będzie coś łatwiejszego”. Otóż niestety nie… są tylko 3 opcje.

Psa swędzą dziąsła – dajemy psy coś do gryzienia. Nie ma innej opcji. Jak coś swędzi to chcemy sobie ulżyć. Można próbować wszystkiego, bo na każdego psa działa coś innego. Są naturalne gryzaki, są gryzaki sztuczne, są gryzaki do chłodzenia, są pluszaki do rozrywania. Można psu dać szarpaki lub jakiekolwiek inne zabawki. Wszystko, co można gryźć. Jak psu tego nie dasz to nic dziwnego, że pogryzie meble lub Ciebie.

Pies dojrzewa i się nudzi – dajemy rozrywkę. Również nie ma innej opcji. Trudno oczekiwać, że dorastający, wypełniony energią pies będzie leżał na kanapie cały dzień jak staruszek. Nie ma tak i już. Młody pies potrzebuje aktywności. Jaką aktywność wybrać? To co lubisz i to co lubi Twój pies. Możesz chodzić biegać, ćwiczyć sztuczki, trenować frisbee, aportować. Możesz się szarpać, przeciągać. Świetnym pomysłem jest spróbowanie nowych aktywności – osobiście polecam tropienie użytkowe. W domu można również spróbować maty węchowej, kongów i zabawek na inteligencję. Tak naprawdę najlepiej robić wszystko i zobaczyć co najlepiej działa na psa. Jedne psy lepiej czują się po aktywności fizycznej, a inne bardziej uspokajają się przy zabawach umysłowych.

Jeśli wszystko zawodzi – przetrwaj. Osobiście nie wierzę, że na psa nic nie działa. Można oszukiwać innych, ale siebie nie oszukasz. Naprawdę dając psu gryzaki i masę aktywności, on nadal Cię gryzie? :) Jednak zakładając absurdalną opcję, że nic nie działa to zostaje jedno – przetrwać. Kup grube spodnie i jeszcze grubszą bluzę, załóż rękawice i podwójne skarpety. Etap podgryzania mija. Najczęściej po zakończeniu okresu dojrzewania, bo wtedy większość psów się uspokaja. Alternatywnie idź do behawiorysty, ale on powie Ci to co jest w tym wpisie. Powie to bardziej skomplikowanie, zachęci na jakieś dodatkowe spotkania  (najczęściej grupowe), zapisze na nowe aktywności i zaleci fajne gryzaki, ale finalnie sprowadzi się to do tych 2 rozwiązań.

Proste? Proste! A teraz do boju i pokaż temu psu, co robimy z podgryzaczami. Dajemy fajne rzeczy i ciekawe rozrywki :)