pies jako prezent świąteczny

Pies jako prezent świąteczny? Pewnie!

Pies jako prezent świąteczny? Cóż za fatalny pomysł! Mamy obecnie okres świąteczny, więc na wszystkich stronach i blogach, zgodnie z tradycją wysypały się wpisy, które informują, że sprawienie sobie psa w tym momencie to okropieństwo.

Bardzo cenię sobie rolę informacyjną oraz opiniotwórczą wszelkich blogów, ale nienawidzę powielania głupich mitów oraz marketingowych zagrywek. Nie ma przecież lepszego momentu w roku niż święta, aby przemycić sprytną ”kampanię społeczną”, prawda? Dzisiaj chciałbym więc napisać, co my myślimy na temat zakupu/adopcji psa w okresie świątecznym i dlaczego uważam, że takie kampanie to głupia sprawa.

Pies jako prezent świąteczny – kampanie społeczne

Przede wszystkim trend pisania wpisów zniechęcających do adopcji/zakupu psa na święta to już prawdziwa tradycja. Wiele osób narzeka na to, że ozdoby świąteczne pojawiają się w sklepach bardzo wcześnie, ale odradzanie własnego pupila w formie prezentu zaczyna się nawet wcześniej!

pies jako prezent świąteczny szczeniak

Najpierw chciałbym się skupić na formie marketingowej całej tej ”tradycji”. Jak najczęściej wygląda tego typu wpis? Autor na wstępie informuje, że pisze w nawiązaniu #kampania_społeczna, która została rozpoczęta przez @jakaś_firma i wszyscy generalnie o tym teraz mówią. Od tego zacznijmy. Warto wiedzieć, że kampanie społeczne oraz akcje charytatywne to jedno z podstawowych narzędzi marketingowych większości firm.

Jest to metoda bardzo tania i rozchodzi się jak plaga po całym internecie. Wystarczy wymyślić mocne hasło, podpiąć się pod znany trend, wypuścić ”zaganiaczy” (marketing szeptany, zaprzyjaźniony bloger itd.) i już mamy dobrą reklamę. Kampanie społeczne świetnie ocieplają wizerunek, ale również skupiają uwagę potencjalnych klientów na danej marce.

W psiej branży też to jest, chociaż trochę bardziej ukryte i mniej medialne. Oczywiście warto wiedzieć, że to naturalna sprawa, że firmy z ”kasą” fundują takie kampanie i oczekują jakichś profitów – w życiu nie ma nic za darmo. Trzeba jednak zauważyć, że tego typu akcje i kampanie nie zawsze są w 100% powodowane samą dobrocią serca.

Osobiście jak widzę jakąś firmę komercyjną (w przypadku psów – sklep zoologiczny, producenta karm i tak dalej) podpiętą pod kampanię społeczną lub akcję charytatywną to od razu zapala mi się czerwona lampka ostrzegawcza :) Informuję o tym dlatego, że większość osób bardzo żywo reaguje na wszelkie tego typu akcje oraz kampanie i bardzo szybko je wspierają – bez żadnego uzasadnienia.

Nie kupuj psa na święta – blogi i strony

Jak generalnie bardzo lubię czytać blogi i strony poświęcone psom to wydaje mi się, że niektóre w okresie świątecznym dostają jakiejś zaćmy. Rozważmy czego dotyczą wszelkie wpisy o ”pies jako prezent świąteczny”. Głównym zabiegiem jest tutaj informowanie innych o tym, że zakup/adopcja psiaka w okresie świątecznym (najczęściej jako prezent dla dziecka lub domowy pupil ze schroniska) to bardzo zły pomysł.

pies jako prezent świąteczny czy warto

Najczęściej pojawiają się argumenty, że pies to odpowiedzialność (serio?), duże koszty (naprawdę?) lub że pies to nie jest zabawka, żeby dawać go w prezencie (ok?). Generalnie w takich wpisach straszy się czytelnika, że potem takie prezentowe psy lądują w schroniskach lub jeszcze gorzej – przywiązane do drzewa w lesie. Często informuje się, że piesek znudzi się po świętach i ”obdarowany” będzie chciał go zwrócić. Praktycznie w każdym wpisie jest smutna fraza o tym, że ”lepiej nie dawać psu ze schroniska nadziei na życie pełne miłości, jeżeli zaraz po świętach oddamy go do jego metalowej klatki.”

I teraz przejdźmy do mojej głównej myśli – czy te blogi pisane są dla idiotów? Dwa aspekty:

  • osoby, które czytają blogi o psach interesują się tematem tych zwierząt, więc raczej nie są typem człowieka, który wyrzuca psa do schroniska po świętach
  • idioci, którzy oddają psiaka ”bo się znudził” raczej nie czytają blogów o psach, ponieważ mają to wszystko w dupie i zrobią tak jak uważają

Pytanie więc – do kogo kierowane są takie wpisy, kampanie społeczne oraz ogólne informacje? Moim zdaniem żadna osoba, która jest szczerze zainteresowana psami (czyta książki, blogi, edukuje się) nie potrzebuje uświadamiania w zakresie ”NIE adoptujemy/kupujemy psa, jeżeli wiemy, że nie jesteśmy w stanie się nim zająć”. Natomiast osoby, które są nieodpowiedzialne i traktują psa ”jak zabawkę” – nie czytują raczej blogów o psach i mają to po prostu gdzieś.

Już słyszę, że ktoś chce krzyknąć ”TAK?! Jednak rozprzestrzenianie takich informacji pomoże dotrzeć również do tych osób, które nie czytają blogów o psach!”. Chciałbym wiedzieć w jaki sposób? Psiarze wiedzą, że pies to odpowiedzialność i jeżeli ktoś w ich środowisku wpadnie na taki głupi pomysł to na pewno sami zainterweniują – czy pojawił się taki wpis na blogu, czy nie.

pies jako prezent świąteczny święta

Natomiast nawet jeżeli bloger jest mega popularny i jakimś cudem jego przekaz trafi do bardziej ogólnych mediów (jakieś kolorowe gazetki, może głupi program TV) to i tak nie wyobrażam sobie, że typowy ”janusz” weźmie sobie to do serca. ”Jeżeli Brajanek chce pieska na święta to go kurde dostanie, tak?!”

Pies jako prezent świąteczny – dobry pomysł?

Moim zdaniem takie ogromne krzyki, że pies nie nadaje się jako prezent świąteczny powodują następujący problem – świadomi ludzie boją się kupić/adoptować psa w tym okresie, ponieważ obawiają się ”hejtu”.

Osobiście nie znam NIKOGO, kto oddałby psa z byle powodu (znudził się, za drogi, nie chce się nim opiekować), natomiast znam sporo osób, które przełożyły decyzję o wzięciu psa na ”po świętach” właśnie z powodu takich głupich wpisów i ogólnego myślenia w społeczeństwie. Na forach pełno jest wątków, gdzie ktoś w okresie świątecznym zadaje jakieś pytanie odnośnie psa lub zgłasza jakieś problemy i prosi o pomoc, a w odpowiedzi dostaje ogromny ból dupy w stylu ”jak kupuje się psa na prezent to potem tak jest!”.

pies jako prezent świąteczny samoyed

Tak duża społeczność włożyła ogromną ilość pracy w celu propagowania swoich poglądów, że nawet nie zauważyła, że ich kampanie mogą przynieść więcej problemów niż pożytku. Osoby bez serca, które byłyby w stanie oddać psa bez powodu naprawdę mają w tyłku Wasze płomienne przemówienia. Natomiast ludzie, którzy bardzo chcą psa mogą zostać zniechęceni do jego posiadania tylko dlatego, że mamy akurat okres świąteczny.

Pies jako prezent świąteczny – najlepszy pomysł

Uważam, że nie ma lepszego okresu niż święta na to, aby zaprosić do swojego życia psa. Wiele osób ma w tym czasie przerwę od pracy – brane są urlopy, a większość branż ma zastój. Z drugiej strony mamy rodzinną, ciepła atmosferę, która aż zachęca, aby pomagać innym.

Naturalnie mam na myśli psa jako prezent dla osoby, która jest odpowiedzialna i tego po prostu chce lub dla własnej rodziny. ”Prezent” tutaj to tylko słowo – chodzi oczywiście po prostu o adopcję/zakup psa w danym okresie. Raczej nie pakujemy zwierzaka w karton i nie trzymamy pod choinką :) Nie wyobrażam sobie, żeby ktoś był tak głupi, aby sprawić psa komuś, kto go nie chce, ale wolę odeprzeć ten argument z góry. Jeżeli nawet znajdzie się taki debil, który kupuje szczeniaka 5 letniemu dziecku lub osobie, która psów nie lubi – raczej ktoś taki nie czytuje blogów o psach, ponieważ jest urodzonym ignorantem.

pies jako prezent świąteczny adopcja

Właśnie – pies dla dziecka! To mój ulubiony argument wielu wpisów. Wydaje mi się, że każda osoba dorosła (a raczej takie miewają dzieci) jest świadoma tego, że pociecha nie może być raczej sama odpowiedzialna za żywe stworzenie i trzeba będzie jej w razie czego pomóc. Zresztą od tego są rodzice, prawda? Żeby pomagać swoim dzieciom w razie problemów :) Jeżeli rodzic kupuje dzieciakowi psa, a potem złości się, że nie zajmuje się nim w 100% to jest to problem z rodzicem, a nie dzieckiem. I ponownie – tacy rodzice nie czytują blogów o psach.

Wracając jednak do tematu – pies jako prezent świąteczny to genialny pomysł moim zdaniem. Naturalnie musi się spełnić kilka warunków – obdarowywany musi wiedzieć, że otrzyma psa, musi mieć do tego warunki i musi się na to zgodzić. Wiele osób marzy o własnym, rasowym psiaku, ale po prostu nie ma na to środków. Taki prezent może być naprawdę fantastyczny i przynieść wiele radości.

Jednak pies może być również świetnym pomysłem, aby zaprosić go do własnego życia w te święta. Jeżeli ktoś się waha i nie może podjąć finalnej decyzji to może akurat te święta przekonają go do tego? Może, o ile nie przeczyta wpisów, które jawnie do tego zniechęcają :)

Generalnie jest tak – myślę, że blogi o psach czytają inteligentni, zrównoważeni psychicznie ludzie. Szczególnie mam nadzieję, że takie osoby czytają naszego bloga. Nie będę z Was robił idiotów i mówił, że pies jest złym pomysłem na święta, bo jesteście nieodpowiedzialni i zapewne oddacie go do schroniska. Ten wpis nie ma również zachęcać do zakupu/adopcji psa, ponieważ też nie chodzi o to, aby na siłę te psiaki wypychać.

pies jako prezent świąteczny czy to dobry pomysl

Po prostu chcę pokazać, że nie ma niczego złego w tym, że akurat w tym okresie ktoś decyduje się na psa. To taka sama okazja jak każda inna i nie widzę powodu, dlaczego w tak wielu miejscach można znaleźć prawdziwą nienawiść dla takiego pomysłu. Czym różni się pies w święta od takiego na urodziny, imieniny lub po prostu w jakikolwiek piątek?

Jeżeli ktoś jest nieodpowiedzialny to żadna okazja nie jest dobra, aby psa adoptować lub kupić. Natomiast jeżeli ktoś jest ogarnięty życiowo to święta wcale nie są złym okresem, aby podjąć decyzję o posiadaniu własnego pupila.

Pies jako prezent świąteczny – podsumowanie

Nasze zdanie jest więc takie, że:

  • kampanie społeczne nie zawsze są wyłącznie wynikiem dobroci serca, a często spowodowane są potrzebami marketingowymi jakiejś firmy
  • idioci i psi ignoranci, a także osoby nieodpowiedzialne i skore, aby wyrzucić psa ”na zbity pysk” nie czytują blogów o psach
  • pies w okresie świątecznym to dobry pomysł dla każdej ogarniętej życiowo osoby

Święta to tylko kilka dni w roku i nie widzę powodu, aby akurat tutaj skupiała się taka uwaga mediów oraz blogów. Niemniej rozumiem, że każdy chce sobie uszczknąć z tego marketingowego ”tortu” chociaż kawałeczek. Czekam tylko na informacje zniechęcające do adopcji/zakupu psa na komunię, na urodziny oraz w środy (bo kto decyduje się na psa w środku tygodnia?!).

Generalnie uważam, że większość ludzi jest odpowiedzialnych i dla jakiegoś małego % debili nie powinniśmy się tak gimnastykować, szczególnie, że i tak mają to w dupie. Chciałbym pokazać, że jest inna strona i nie każdy uważa, że zakup/adopcja psa w okresie świątecznym to jakaś okropna sprawa. To jest również taka moja prośba do innych blogerów – zastanówcie się dla kogo piszecie i jaki cel mają tego typu wpisy. Jestem pewien, że nie wszyscy robią dla celów marketingowych, a po prostu wpadli w sieć ”wszyscy to robią, więc ja też”. Poza tym czytanie ciągle o tym samym jest męczące.

pies jako prezent świąteczny zima

Każdy moment jest dobry, aby zaprosić psa do własnego życia i nie powinniśmy tak bardzo patrzeć na zdanie innych osób. Jeżeli chcesz psa w te święta to droga wolna i życzę Wam wszystkiego najlepszego z tej okazji :) Odradzam tylko zadawanie pytań na forach, bo można spotkać się z niezłym hejtem.

I w sumie tak naprawdę to my Leviego również sprawiliśmy sobie jako taki ”prezent” na święta. Wiedzieliśmy, że w tym okresie będziemy mieli mniej pracy i jest to idealny moment na zdecydowanie się na drugiego psiaka. Długo myśleliśmy nad szczeniakiem i dopiero ten okres zimowy zmotywował nas do podjęcia decyzji.

A co wy myślicie na temat zakupu/adopcji psa w okresie świątecznym? Czy to naprawdę taki zły pomysł?