pies dla dziecka

Pies dla dziecka, czyli dlaczego każdy powinien mieć psa

Pies dla dziecka… te słowa często spotykają się z ogromnym oburzeniem. Przecież dziecko nie może mieć psa, to za duża odpowiedzialność, pies to nie jest zabawka i tak dalej. Ja natomiast jestem zdania, że każdy, dosłownie każdy normalny dom powinien mieć w swoim ”stadzie” jakiegoś zwierzaka, a najlepiej to psa.

Jestem pewien, że niektórym już się teraz łapki palą do komentowania i wylewania hejtów. ”Jakiś rąbniety jesteś – nie każdy powinien mieć psa, a już na pewno nie dziecko!”. Jak najbardziej rozumiem tę potrzebę, ale postarajcie się jeszcze chwilę wytrzymać. Może reszta tekstu zmieni Wasze zdanie?

Z oczywistych powodów ten tekst nie będzie pisany z punktu widzenia rodzica, bo dzieci nie posiadam. Będzie on jednak napisany z perspektywy osoby, która od małego miała zwierzęta w i wyrosła na mniej więcej ogarniętego dorosłego :D

Pies dla dziecka, czyli czym jest empatia

Mamy dwa większe psy. W mieście to wszystko powyżej 10 kg generalnie uznawane jest za ”bydlaka, dużego psa”, więc nasze psiska zawsze spotykają się z zainteresowaniem (”Panie, takiego niedźwiedzia to do zoo, a nie do miasta!”).

pies dla dziecka

Teraz pogoda zrobiła się ładna, wyszło słoneczko, więc i coraz więcej rodziców z dziećmi wybiera się na spacery. I przyznam, że przeraża mnie trochę nowoczesne wychowanie dzieci w kontekście zwierząt. Nie ma praktycznie dnia, żebym nie usłyszał jak jakaś matka mówi do swojego malucha ”Patrz jaki duży pies, do takich nie podchodź, bo gryzą”.

Ogólnie łatwo zauważyć dwa trendy – pierwszy z nich to właśnie mocne straszenie dziecka dużym, potwornym i agresywnym psem. Od najmłodszych lat wpajane jest przerażenie dużymi psami i konsekwencjami, które wynikają z choćby spojrzenia na takiego. Coraz częściej widzę sytuacje, że ledwo wyjdę z psem na spacer, a już dzieci chowają się za matkami – jest nawet płacz, krzyk lub uciekanie.

Miałem ostatnio taką sytuację, że idę z Legion i jakieś dziecko bawiło się w piaskownicy. Jak tylko zobaczyło psa to zaczęło się trząść i krzyczeć, potem zaczęło szybko uciekać aż wyrąbało się na asfalcie i jeszcze głośniej zaczęło ryczeć… Nawet nie byliśmy blisko, Legion nawet się nie zainteresowała. Ogólnie każdego roku wydaje mi się, że te dzieci boją się jeszcze bardziej. 2 lata temu tylko obserwowałem chowanie się za matką, w zeszłym roku już był płacz, a teraz już ucieczki, krzyki i inne świrowanie.

Drugi trend jest całkiem odwrotny – to dzieci, które myślą, że wszystko jest zabawką i wszystko mogą. Legion jest psem bardzo dobrym do dzieci, ale nie bardzo pozwalam się jej z nimi bawić. Dzieciaki po prostu nie mają teraz żadnej empatii. Rodzice mówią ”Patrz piesek, leć się pobawić” i zero dalszego zainteresowania. To przewodnik psa musi jakoś się wykręcać od tego spotkania. Jak już w jakiś sposób namówią człowieka, żeby dziecko się przywitało to w wielu przypadkach widać, że dziecko nie ma pojęcia jak obcować z psem.

Łapą za uszy, ogon, mocno za sierść – są niedelikatne i widać, że psu się to nie podoba. Nic dziwnego, że są pogryzienia, jeżeli dziecko nie ma żadnego doświadczenia z zwierzętami, a potem nagle rodzic zachęca do zabawy. Żeby móc bawić się z psem trzeba być świadomym, że zwierzęta czują ból i mają swoje prawa. Jeżeli dziecko traktuje psa jak kolejną zabawkę to trudno oczekiwać, że będzie w jakikolwiek sposób delikatne.

pies dla dziecka

U nas Legion ma pozwolenie na zabawę z ograniczoną, ściśle wybraną grupką dzieci. To dzieci, którym pokazałem co Legion umie, co lubi i jak się z nią bawić. Bo naprawdę, jeśli dziecko rozumie psa to z zabawą nie ma problemu. Problem jest wtedy, jeśli dziecko nigdy kontaktu z psem nie miało, a nagle ma z nim wejść w jakąś interakcję. Dla dziecka to coś fajnego, bo pies duży, rusza się, puchaty – taki duży misiek. Jeśli misiek to w sumie tak jak pluszowa zabawka, nie?

Oczywiście nie każde dziecko takie jest, ale w ostatnich czasach łatwo zauważyć pewne problemu u dzieci z empatią. Niestety braki w dzieciństwie trudno naprawić w przyszłości. Coraz częściej słyszy się o młodzieży, która zwierzęta traktuje brutalnie. Jakieś naprawdę chore jazdy w stylu przywiązywania psa do samochodu lub rzucanie kotem przez ognisko. Tego typu zdarzenia realizowane są najczęściej przez osoby młode – w wieku gimnazjalnym lub ledwo po 18 roku życia.

Trudno być pewnym, ale myślę, że ma to duży związek właśnie z brakiem empatii, której nie udało się wyrobić w okresie dzieciństwa. Traktowanie zwierząt z szacunkiem wymaga zrozumienia, że to żywa istota, która czuje ból. Jeżeli nigdy nie miało się kontaktu ze zwierzętami to trudno wyrobić empatię. Dzieci rzucają kamieniami w ptaki, patykami w dzikie koty, a zwierzęta widzą głównie zamknięte w zoo, tresowane w cyrku lub odizolowane od dziecka w telewizji.

W takich warunkach nie da się zrozumieć czym jest zwierzę. Nie da się tego również wyjaśnić słowami. Żyjąc z psem empatia wyrabia się z codziennych relacji. Nadepnie się niechcący psu na ogon, on zapiszczy i dziecko wie, że zrobiło coś złego. To naturalne, ludzkie instynkty. Podświadomie wiemy, że zwierze cierpi i robimy coś złego. Jednak takie doświadczenia muszą mieć miejsce w młodości, gdzie uczymy się z interakcji, a nie na logikę.

Pies dla dziecka – czy dziecko może mieć psa?

Teoretycznie z tekstu wynika, że każde dziecko powinno mieć psa. Moim zdaniem to jak najbardziej prawda i w mojej młodości każdy normalny dom miał jakieś zwierzątko. Niektórzy mieli psy, inni koty, ale generalnie każde dziecko miało doświadczenie ze zwierzętami. Szczerze myślę, że to bardzo dobra rzecz i zdrowa dla każdego domownika.

pies dla dziecka

Posiadanie psa wpływa pozytywnie na całe życie. To nie tylko nauka o szacunku dla zwierząt i empatii, ale również nauka odpowiedzialności za słabszych od siebie. Jak wyglądałby nasz świat, jeśli wszyscy traktowaliby zwierzęta tylko i wyłącznie z surowością? Jedynie jako źródło rozrywki dla człowieka?

Wiele osób zapewne ze mną się nie zgodzi, bo przecież pies to nie zabawka, żeby dawać go dziecku. Oczywiście, że pies to nie jest zabawka i właśnie o to w tym chodzi. Jeżeli jakiś rodzic decyduje się na psa tylko i wyłącznie w celach edukacyjnych dla swojego dziecka ”kupimy psa, żeby nasze dziecko mogło się nauczyć empatii” to oznacza, że sam rodzic tej empatii nie ma i nie ma szans, żeby dziecko nauczyło się tych wartości.

Ten wpis absolutnie nie ma przekonywać teraz każdego, żeby szybko zdecydował się na psa dla dziecka. Ten wpis ma jedynie pokazać dlaczego kontakt ze zwierzętami w młodym wieku jest czymś bardzo pozytywnym. Niestety pewnych wartości nie da się nauczyć. Rodzice, którzy zwierzęta traktują tylko i wyłącznie jako sposób do osiągnięcia jakiegoś celu niestety pokazują, że sami nie otrzymali odpowiedniego wychowania lub pewnych możliwości w młodości.

Pies w domu nie może być czymś negatywnym i postrzeganym jako obowiązek. Pies powinien być równym członkiem rodziny, który traktowany jest z szacunkiem. Konieczność karmienia lub spacerów nie może być tłumaczona jako konieczność, a jako zapewnienie podstawowych warunków życia. Dziecku trzeba przekazywać wartości pozytywne, ale wszystko zależy od nastawienia rodzica.

Na naszych spacerach czasami ktoś podejdzie i pogada. Zapyta jaka to rasa, jak z czesaniem lub jakie są koszty utrzymania. Dziecko czasami wspomni, że też chce pieska. Niestety często słychać argument ”nie możemy mieć pieska, bo to za duża odpowiedzialność i sobie nie poradzisz”. Takie słowa tworzą tylko niepotrzebną barierę. Pies przestaje być żywym zwierzakiem, a odpowiedzialnością.

pies dla dziecka

Czy dziecko może mieć psa? Może i nie. Warto zmienić nastawienie na takie, że pies zostaje członkiem rodziny i wszyscy domownicy dokładają starań, aby pies czuł się dobrze. Dziecko jak najbardziej jest w stanie nauczyć się żyć z psem – zrozumieć jego potrzeby, ograniczenia i tak dalej, ale na pewno jest wymagana pewna pomoc ze strony rodzica.

Pies dla dziecka, czyli każdy powinien mieć psa

Myślę, że każdy normalny człowiek powinien mieć psa. Dla mnie dom bez zwierzęcia to nie jest zdrowy dom i nie wyobrażam sobie takiej pustki, gdzie jakiegoś zwierzaka nie ma. Bo troska o takiego psa naprawdę powoduje, że człowiek jest lepszym człowiekiem, a atmosfera w domu również jest lepsza. Dziecko uczy się empatii, szacunku do zwierząt i troski o innych. Dla dorosłych też jest sporo pozytywów – lepsze zdrowie i jakość życia.

Uważam, że obecnie dzieje się źle i pomimo różnych zmian nadal nie jest w naszym kraju idealnie. Coraz częściej słychać o przejawach okrucieństwa, gdzie zwierzęta są mordowane, bite, wieszane, zamykane w klatkach w środku lasu i tak dalej. Słychać o głupocie młodzieży, która wyżywa się na kotach i psach. Słychać również o sytuacjach, gdzie na trawę rzucane są zatrute kiełbasy lub mięso ze szpilkami w środku.

Takie rzeczy nie powinny się dziać w normalnym, zdrowym społeczeństwie. Niestety dużo związane jest właśnie z wychowaniem dzieci. To dzieci bez empatii i doświadczenia ze zwierzętami wyrastają na zubożałych emocjonalnie dorosłych. Bo nie ukrywajmy – normalny człowiek nie będzie potrafił być tak okrutny.

pies dla dziecka

Z tego powodu ja nie przepadam za osobami, które nie lubią zwierząt. Rozumiem, że zwierząt można nie kochać – nie podbiegać do każdego i nie głaskać. Natomiast nie rozumiem takiej czystej, paskudnej nienawiści do zwierząt, a to często widać. Widać ludzi, którym na widok psa się od razu twarz wykręca z tej złości.

Jestem pewien, że świat byłby lepszy, jeżeli każdy by miał psa od młodości. Nie da się być okrutnym dla zwierząt, jeśli się z nimi wychowywało. W praktyce nie ma żadnego negatywnego skutku posiadania psa, ale to blog dla psiarzy, więc wszyscy o tym wiemy.

Pies dla dziecka – kilka słów na koniec

Jaki jest więc sens pisania o tym? Rodzice w końcu wiedzą (podobno) co jest najlepsze dla ich dzieci. Nie ma sensu też zmuszanie do posiadania psa osoby, która tego nie chce. Finalnie wyszedł wpis typu ”filozoficzne rozkminy”, z którego nic konkretnego nie wynika.

Wiele osób może się oburzyć, że takie namawianie rodziców na psa jest nieetyczne, bo przecież pies to nie zabawka. Jednak warto zauważyć, że tylko ktoś kto myśli o psie jako zabawce może tak go traktować. Oczywiście, że pies nie jest zabawką, ale przecież nie oznacza to, że dziecko nie może się z nim wychowywać. Wystarczy zmienić myślenie.

pies dla dziecka

Jeżeli dziecko mówi rodzicowi, że ”chce psa” to wcale nie oznacza, że chce się nim tylko bawić. Myślę, że chęć posiadania towarzysza jest czymś naturalnym. Psy towarzyszyły człowiekowi od tysięcy lat, więc może to nasza cecha ewolucyjna i wszyscy instynktownie chcemy wychowywać się z psem? Warto o tym pomyśleć :)

Jakie jest Wasze zdanie na temat wychowywania się z psem? Czy wpływa to pozytywnie na dziecko, a może posiadanie psa jest przereklamowane?