Pierwsza pomoc dla psa

Posiadanie pupila, to nie tylko wspaniała zabawa i ogromna przyjemność, ale przede wszystkim wielka odpowiedzialność. To właśnie od nas zależy zdrowie, a nawet życie naszych podopiecznych. Ostatnio podsumowywaliśmy tutaj koszty utrzymania psa. Analizując wydatki moje, jak i innych osób, które wzięły udział w akcji dochodzę do wniosku, że wydajemy krocie na zabawki, smakołyki treningowe i akcesoria dla psów.  Jednak (chyba) nikt nie wpisał udziału w kursie pierwszej pomocy dla zwierząt niestety.

Dość wstrząsające, ale polecam zobaczyć ten filmik

Teraz zadajmy sobie następujące pytania:

  • czy potrafilibyśmy w spokojny sposób podjąć kroki w celu uratowania pupila?
  • czy jesteśmy przygotowani merytorycznie do udzielenia podobnej pomocy?
  • czy filmiki i instrukcje wystarczą, aby móc spokojnie podejść do procedury ratowania życia zwierzęcia?
  • jeżeli na powyższe pytania odpowiemy ”Nie” to czy mamy tyle szczęścia, aby osoba kompetentna znalazła się w pobliżu wypadku?

Osobiście uważam, że żaden kurs nie przygotuje psychicznie do wykonania poprawnej pierwszej pomocy. Nerwy ze stali, opanowanie i chłodna kalkulacja to atrybuty, których nie da się po prostu nauczyć. Jednak już sama nauka da solidne podstawy do wykonania całej procedury. Wtedy nie ma już wymówek ”nie udzieliłem/am pierwszej pomocy, bo jej nie znałam” – wtedy wszystko już zależy od nas. Może z tego względu wiele osób nie podejmuje takich prób? Nie jest to zbyt odpowiedzialne, prawda?

Nadchodzi zima, moi drodzy. Oblodzone ścieżki, szkło ukryte w śniegu oraz sylwestrowe fajerwerki wraz z tłumem strzelających na oślep idiotów. To wszystko przed nami. Nie insynuuję tu, że cały świat to jedno, wielkie niebezpieczeństwo, ale warto założyć taki wariant. W związku z tym wszystkim postanowiłem zapisać się na kurs pierwszej pomocy i wszystkim polecam zrobić to samo.

Osobiście wezmę udział w tym kursie pierwszej pomocy we Wrocławiu. Jeżeli ktokolwiek się wybiera (data to 6.12.2014) to proszę o info. Jeżeli ktoś się zastanawia to również –  jakoś cię przekonamy. Kurs kosztuje jedynie 150 zł, więc na prawdę nie jest to droga sprawa. Podobne szkolenia odbywają się w całej Polsce – wystarczy poszukać.
Poza dużą dawką informacji merytorycznych, będzie również kilka ćwiczeń praktycznych. W tym to najważniejsze – masaż serca oraz sztuczne oddychanie. Tego nie pokaże żaden filmik w internecie, ani nie opisze żaden poradnik. Musisz chwycić fantomowego psiaka i to przećwiczyć, aby w nagłej sytuacji nie połamać pupilowi żeber.

Jeszcze raz bardzo polecam. Zarówno obecnych jak i przyszłych właścicieli psów i kotów. Nie czekajcie aż zdarzy się wypadek i nie liczcie, że ktoś wam pomoże. W sytuacji zagrożenia zdrowia i życia jesteście sami – tylko wy i umierający przyjaciel.