młodzieńcze zapalenie kości

Młodzieńcze zapalenie kości i Osteodystrofia przerostowa u szczeniaka

Młodzieńcze zapalenie kości lub osteodystrofia przerostowa (HOD) to problemy, które często zdarzają się u młodych psów. Niestety trafiło również na Leviego i w związku z tym powstał ten wpis informacyjny. Na czym polegają te choroby, jakie są objawy i jak wygląda leczenie? Będzie trochę suchych faktów, ale skupimy się na naszych doświadczeniach.

Chory szczeniak to nic fajnego i może ten wpis pozwoli chociaż trochę spokojniej przetrwać ten okres, jeśli i Waszego malucha spotkają takie problemy. Warto się z tym zapoznać również, jeśli naszemu szczeniakowi nic nie dolega – młodzieńcze zapalenie kości i osteodystrofia przerostowa (HOD) pojawiają się nagle i nigdy nie wiadomo.

Młodzieńcze zapalenie kości

Młodzieńcze zapalenie kości, czyli enostoza (czasami nazywana również eonzynofilowym zapaleniem kości lub panosteitis) to choroba, która dotyka głównie młode psy w okresie wzrostu. Najbardziej narażone na nią są psy ras dużych i olbrzymich, ale zdarza się również u mniejszych ras.

młodzieńcze zapalenie kości u psa

Levi tylko leży i smuta

Objawy

Młodzieńcze zapalenie kości objawia się nagłą kulawizną, która nie jest związana z żadnym urazem. Nagle pies zaczyna kuleć na łapy – czasami kulawizna przenosi się z jednej łapy na inne, co jest tzw. kulawizną wędrującą. Dotykanie kości sprawia ból – dotyczy zazwyczaj kości łokciowych, ale również innych kości długich – kość ramienna, udowa, piszczelowa i promieniowa.

Przyczyny

Niestety przyczyny tej choroby nie są znane. Badania sugerują związek z dietą wysokokaloryczną i wysokobiałkową, ale również z nadmiarem wapnia/fosforu w organizmie. Nie ma jednak jednoznacznych dowodów. Niektóre źródła dowodzą, że młodzieńcze zapalenie kości może być związane z genetyką, ale również tutaj nie ma pewności.

Generalnie powstanie choroby u szczeniaka może być związane z :

  • genetyka – jeżeli rodzice psa mieli zapalenie kości to również nasz szczeniak może być do tego predysponowany (nie mylić z dysplazją)
  • dieta – nadmierna kaloryczność powoduje zwiększoną masę ciała, która obciąża kości szczeniaka. Natomiast zbyt niska kaloryczność powoduje, że rosnący pies nie ma wystarczającego materiału budulcowego, aby ”wyrobić” mocny kościec
  • suplementacja – nadmiar wapnia może prowadzić do zwiększonej ilości fosforu, co może mieć związek z chorobą (ale nie musi) – wapń stymuluje kości do wzrostu, co nie jest pozytywne przy tego typu chorobach kości
  • nadmierna aktywność – dużo biegania i skoków również mogą osłabić kości, co może prowadzić do wystąpienia zapalenia
  • warunki środowiskowe – stres i inne warunki środowiskowe również teoretycznie mogą prowadzić do młodzieńczego zapalenia kości

Diagnostyka i leczenie

Nie ma metody, która jednoznacznie wskazałaby i pozwoliłaby zdiagnozować tę konkretną chorobę. Istnieje kilka chorób, które mają podobne objawy, a ich przyczyny nie są znane. W przypadku podejrzenia jednej z tej chorób stosuje się podobne leczenie w kierunku wyleczenia każdej z nich. Lekarz najpierw bada organoleptycznie psa – dotyka kości w poszukiwaniu źródła bólu oraz obserwuje psa w siadzie oraz w ruchu. Pozwoli to wyeliminować ewentualne inne choroby lub urazy.

Mogą być wykonane zdjęcia, ale u szczeniaków nie dają one 100% pewności, ponieważ kościec małego psa cały czas jest budowany. Oczywiście zdjęcia mogą wykazać zmiany w jamie szpikowej, więc są pewnym sygnałem do podejrzenia młodzieńczego zapalenia kości. Leczenie odbywa się na zasadzie wykonywania zastrzyków lub podawania leków przeciwzapalnych. W cięższych przypadkach może być potrzebne podawanie silniejszych leków przeciwbólowych, ale nie jest to wskazane. Ból naturalnie ogranicza ruch i eksploatację chorej łapy – bez bólu szczeniak mógłby zacząć nadmiernie się poruszać i pogłębić swój zły stan.

młodzieńcze zapalenie kości Levi szczeniak pies

Broszura od weterynarza

Młodzieńcze zapalenie kości zazwyczaj znika samo – wraz z zakończeniem okresu wzrostu szczeniaka (okolice 12-24 miesięcy życia). Czasami, nawet po wstępnym wyleczeniu mogą pojawić się nawroty, ale cała choroba powinna zniknąć w odpowiednim czasie.

Osteodystrofia przerostowa

Osteodystrofia przerostowa (HOD – Hypertrophic Osteodystrophy), znana również jako ”gnilec” to choroba kości, która jest bardzo często spotykana u psów ras dużych i olbrzymich, ale zdarza się również u ras mniejszych. Samoyedy należą do ras średnich, ale również taka choroba może u nich wystąpić.

Osteodystrofia to choroba kości u psów rosnących. Pojawia się w okresie wzrostu, najczęściej w 2-8 miesiącu życia. Warto wiedzieć, że u samców choroba występuje zauważalnie częściej niż u suczek.

Objawy

Osteodystrofia przerostowa objawia się najczęściej kulawizną, która może (ale nie musi) wystąpić we wszystkich kończynach psa. Do objawów należą również: gorączka, wymioty, biegunka, depresja, słaby apetyt oraz spadek masy ciała. Warto pomacać psa w okolicach łap – dotykanie kości może sprawiać ból, ale można również wyczuć ciepło oraz obrzęk.

Przy tej chorobie bardzo często pojawiają się bóle w innych częściach, poza łapami – może boleć żuchwa (pies zaczyna odmawiać jedzenia, ponieważ sprawia mu to ból) lub kręgosłup i kark. Pies może przestać samodzielnie wstawać, a podczas chodzenia wygina grzbiet do góry, co ma na celu zniwelowanie bólu.

Przyczyny

Tak jak młodzieńcze zapalenie kości – przyczyna choroby nie jest dokładnie znana. Są różne badania, ale żadne nie potwierdziły jednoznacznie przyczyny. Wykazywano, że może mieć związek z niedoborem witaminy C, ale tego nie potwierdzono – podawanie tej witaminy nie sprawiło również ustąpienia objawów. Podobnie z wapniem, którego nadmiar mógłby teoretycznie być przyczyną – jednak wpływ tego czynnika w zaburzeniu nie został udowodniony.

młodzieńcze zapalenie kości osteodystrafia

Coś o HOD

Generalne możliwości:

  • zbyt duża ilość wapnia oraz powiązane z tym zwiększenie się fosforu w organizmie psa – wapń oraz fosfor wykorzystywane są w budowaniu kości, a choroba ta jest związana z tym, że w okresie dużego wzrostu kości mogą być słabsze i podatne na różne problemy. Sam wapń może nie być główną przyczyną, ale jego podawanie jeszcze bardziej stymuluje wzrost kości, co nie jest pozytywne przy tego typu chorobie
  • zbyt duża/mała kaloryczność posiłków – zbyt mała kaloryczność powoduje, że kości nie mają wystarczającej ilości elementów budulcowych, a organizm nie może poradzić sobie z zapaleniem. Natomiast zbyt duża kaloryczność powoduje zwiększoną masę ciała, która nadmiernie obciąża kości
  • zbyt duża ilość aktywności – pies nadmiernie eksploatowany również może być bardziej podatny na problemy z kośćmi i stawami, szczególnie jeśli dużo biega i skacze
  • wirusy – teoretycznie choroby wirusowe również mogą prowadzić do tego typu choroby poprzez zmniejszenie odporności organizmu psa
młodzieńcze zapalenie kości u szczeniaka

I leży… i smuta…

Diagnostyka i leczenie

Diagnostyka u szczeniaka jest trudna, ponieważ nie wszystko da się zauważyć na zdjęciach RTG (organizm szczeniaka cały czas się zmienia, a kości nie mają jeszcze swojego docelowego wyglądu i budowy). Generalnie przychodząc do lekarza z kulejącym szczeniakiem możemy liczyć na to, że weterynarz mocno go obmaca w celu sprawdzenia, co sprawia ból – najczęściej przy tej chorobie będzie to ból podczas dotykania kości. Warto wiedzieć, że kilka chorób ma podobne objawy (na przykład wcześniej wspomniane młodzieńcze zapalenie kości), a przyczyny nie są znane, więc najczęściej leczenie jest podobne w każdym z nich.

Tak jak przy młodzieńczym zapaleniu kości – tutaj również podawane są leki przeciwzapalne oraz przeciwgorączkowe. W zależności od innych objawów – na przykład przy ostrej biegunce i odmawianiu spożywania pokarmów, może być niezbędna kroplówka. W przypadku ostrego bólu może być niezbędne podawanie mocniejszych leków przeciwbólowych, ale nie jest to wskazane (brak bólu może spowodować ponowne eksploatowanie chorych łap).

Generalnie choroba powinna ustąpić sama po kilku dniach (7-10) – nie powinno być po niej żadnych śladów w postaci stałych obrażeń lub zmian w kościach. Możliwe są jednak nawroty, które będą pojawiać się do zakończenia okresu wzrostu psa (1,5-2 lata). W przypadku niepodjęcia leczenia osteodystrofia przerostowa może prowadzić do zaburzeń wzrostu oraz zniekształcenia i wygięcia kości, co prowadzi do operacji korekcyjnej.

Szczeniak jest chory

Teraz napiszę jak to było u nas, aby każdy mógł interweniować, jeśli rozpozna coś podobnego u swojego szczeniaczka. Wróciliśmy z Levim z wystawy w niedzielę, więc resztę dnia maluch przespał. W poniedziałek było ok – Levi się bawił i normalnie szalał, ale w nocy miał już biegunkę. Myśleliśmy, że to powystawowy stres lub przysmaki, które mu podawaliśmy (takie małe, suszone rybki zakupione na wystawie). Rano były też wymioty (najpierw jedzenie, a potem żółć).

młodzieńcze zapalenie kości Levi szczeniak

Legion jest super dla szczeniaczka – cały czas go pilnuje i nawet zachowuje się cicho, aby mały miał spokój

We wtorek od rana było już źle – szczeniak jadł normalnie, ale poza tym leżał, był apatyczny, nie chciał się bawić. Myśleliśmy, że to nadal stres lub jakaś niestrawność. Zadzwoniłem do weterynarza z pytaniem i usłyszałem, żeby jeszcze się nie martwić i poczekać do środy. Jednak w okolicach godziny 12 szczeniak przestał chodzić, a jak już się podnosił to kulał na przednie łapy. Co było robić? Maluch na ręce i do lekarza.

U weterynarza Levi został zbadany – dotykanie kości długich przednich łap powodowało ból. Zrobiliśmy prześwietlenie jednej łapki i na zdjęciu widoczne było niewielkie zapalenie. Poza tym wysoka gorączka – 40 stopni. Wstępna diagnoza: Młodzieńcze zapalenie kości. Podano zastrzyk przeciwzapalny oraz antybiotyk na gorączkę. Po powrocie do domu było trochę lepiej – mały sam wstał i wskoczył na kanapę. Natomiast wieczorem znowu gorzej – Levi nie wstaje, trzeba mu przynosić wodę, ponieważ sam nie idzie do miski. Oczywiście cały dzień trzeba wynosić na siku. Nie było już jednak wymiotów ani biegunki.

Następnego dnia jeszcze gorzej – szczeniak nie może w ogóle sam się podnieść. Rano znowu do weterynarza na zastrzyki – przeciwzapalny i antybiotyk. Gorączka: 39,7 stopnia. Poza kulawizną przednich łap doszła też taka sztywność w tylnych. Weterynarz rozszerzył diagnozę o podejrzenie: Osteodystrofia przerostowa. Leczenie jednak bez zmian – w praktyce to nawet nie jest leczenie, a tylko próba zbicia gorączki i stanu zapalnego. Nie jest znana przyczyna choroby, więc teoretycznie nie można jej wyleczyć. Schorzenie powinno ustąpić samo – leczenie ma tylko to wspomóc. Po powrocie trochę lepiej, ale generalnie cały czas się wszystko zmienia – raz mały wstaje i idzie się sam napić, a po godzinie już piszczy, bo nie może sam wstać, a chce pić.

Dzisiaj kolejna wizyta i kolejne zastrzyki. Gorączka spada – już ”tylko” 39,2 stopnia (górna granica temperatury u psa to 39 stopni). Generalnie na ten moment wygląda to tak, że do poniedziałku codziennie będzie dostawał zastrzyki przeciwzapalne oraz antybiotyk dopóki nie spadnie gorączka. Jeżeli nie przejdzie w tym okresie to raczej będzie to osteodystrofia przerostowa, ponieważ młodzieńcze zapalenie kości trwa zazwyczaj krócej.

Zaznaczam, że choroba uderzyła z dnia na dzień – w poniedziałek wszystko ok, potem biegunka oraz wymioty, a od rana już kulawizna. Warto o tym pamiętać i obserwować swoje szczeniaki – nawet super energiczny i wesoły maluszek może nagle stać się apatyczny i niechętny do ruchu. Zrobiliśmy badania krwi w zakresie wapnia, magnezu i fosforu.

młodzieńcze zapalenie kości wyniki

Jak widać na wynikach – fosfor 7,8 (max 6,3), czyli 1,5 mg/dl za dużo. Magnez 1,5 (min 1,7) –  0,2 mg/dl za mało. Natomiast Wapń 9,6, czyli mieści się w normie. Z suplementów wapniowych podawaliśmy proszek ze skorup jaj. Nie suplementowaliśmy niczym innym, szczególnie w zakresie fosforu. Jak już wcześniej pisałem przy opisie chorób – wapń oraz fosfor mogą mieć wpływ na chorobę, ale raczej nie są bezpośrednią przyczyną (o ile oczywiście te czynniki nie są sporo ponad normę).

W okresie wzrostu szczeniaka generalnie nie poleca się dodatkowej suplementacji wapniem, jeśli pożywienie dostarcza już tego pierwiastka (np: gotowa karma). Organizm psa dostosowuje ilość fosforu do otrzymywanego wapnia, jeżeli więc tego drugiego jest za dużo to fosforu teoretycznie też powinno być więcej (chociaż nasze wyniki na to nie wskazują). Ogólnie chodzi o to, że wapń i fosfor biorą udział w procesie tworzenia się kości. Zapalenie kości powstaje generalnie dlatego, że pies rośnie za szybko, a kości nie nadążają – stają się słabsze i podatne na choroby. Jeżeli dodatkowo będziemy podawać wapń, który stymuluje kości do wzrostu to możemy jeszcze bardziej pogorszyć sytuację. Wiele osób podaje suplementy chcąc ”wzmocnić” kości, ale w efekcie powoduje to więcej złego niż dobrego. Gotowe karmy dla szczeniąt zawierają już obniżoną ilość wapnia, więc nie trzeba dodatkowo tego suplementować.

Co mogę na koniec napisać? Te choroby mogą spotkać każdego – dieta, warunki środowiskowe, genetyka – to wszystko może mieć na to wpływ, ale skoro młodzieńcze zapalenie kości oraz osteodystrofia przerostowa nie zostały jeszcze na tyle zbadane, aby jednoznacznie określić przyczyny, to tak naprawdę nie możemy temu przeciwdziałać.

młodzieńcze zapalenie kości Levi

Czasami leży jeszcze tak, ale nadal smuta

Co możecie zrobić? Obserwować swoje szczeniaki – u Leviego choroba ma dość ostre objawy, które trudno zignorować. Natomiast często jest tak, że kulawizna jest naprawdę niewielka. Obserwujcie swoje maluchy i w razie czego szybko do weterynarza.

Czy Wasz pies miał już lub ma młodzieńcze zapalenie kości lub osteodystrofię przerostową? Jak sobie poradziliście i jak to wyglądało?

  • Anna Kreihs

    Mój pies (owczarek niemiecki) też aktualnie przechodzi młodzieńcze zapalenie kości… W niedzielę bawił się z psami; wszystko było w porządku. Na następny dzień rano rzucaliśmy się śnieżkami i też wszystko w porządku. I tu nagle ni stąd ni zowąd po południu pies kuleje na przednią prawą łapę. Od razu głupie myśli – dysplazja! I tak czekałam od poniedziałku do następnego wtorku czy minie (spodziewałam się małej kontuzji z racji, że rzucaliśmy się śnieżkami i bawił się z innym ON). Wysłałam psa na zdjęcia RTG stawów biodrowych, łokciowych, barków, łapek… Nic, czysto, żadnych zmian dysplatycznych (tylko płytkie panewki w biodrach – ale łapa nie wypada i może się to zmieni). Okazało się to młodzieńczym zapaleniem kości…, od miesiąca pies kuleje ni non stop, czasem trochę mniej, czasem bardziej…, żadnych leków nie podaję z racji, że nie boli go aż tak aby piszczał i nie mógł wstawać. Wspomagająco podaję mu MSM (siarkę biogenną) – wiem, że jesteś na BARF – nam to pomaga a jest mniej drastyczne niż leki. Sklep Pokusy prowadzi sprzedaż.

    Pozdrawiam Legion i Leviego!

    • W jakim wieku jest Twój psiak? O BARF dopiero będziemy jeszcze pisać, ale Levi nie jest już na tej diecie – po prostu mu nie służyła. Na ten moment podajemy tylko ScanVet ArthroScan kęsy – jest tam MSM, glukozamina, czarci pazur i inne wspomagające.

      Biedne te psiaki.

      • Anna Kreihs

        Siedem miesięcy ma, albo inaczej: 18.02 będzie miał już osiem.

        Nam ten stan utrzymuje się już od 09.01.17… Mam nadzieję, że u Leviego minie to szybciej, bo skoro biedak ma takie trudności z chodzeniem… Co my z tymi psami mamy… :)

        Czemu mu nie służyło? Biegunki?

        • Niestety biegunki :) Gotowane lepiej mu służy.

          Życzymy zdrowia i Wam i nam :)

          • Starkes PRV

            Mój Asar ma niestety to samo …
            Psa kupowałem z hodowli „z papierami” TYLKO PO TO ABY ZMNIEJSZYĆ RYZYKO CHORÓB !!! (wiem, że to brutalne ale wydawało mi się, że skoro tam „eliminują chore osobniki” – czasem dosłownie, czasem kastrując / sterylizując po to aby nie mógł przekazać słabych genów).

            Od 3 tygodni to nie jest mój pies …
            JEST PIĘKNY, MĄDRY I KOCHANY, ale to nie jest mój pies …
            Kuleje na przemian, głównie przednie łapy …
            trudno go wyciągnąć na spacer.
            Mój ASAR BYŁ żywym szczeniakiem, wszędzie go było pełno,

            Czasem muszę go „wyciągać na smyczy” …
            Niech to nie zabrzmi zbyt okrutnie, to jest tak, że on stawia opór, a ja lekko ciągnę patrząc uważnie jaka jest jego reakcja, „delikatnie” po kilka kroków, tak aby odejść kilka kroków od domu.

            Potem ściągam mu smycz – żeby widzieć jak on idzie i jak reaguje.
            Od czasu gdy kuleję, NIENAWIDZĘ SMYCZY … pies chodzi luzem nie tylko na polu, ale i na uliczkach między domami – oczywiście TYLKO wtedy gdy nie ma ruchu, i gdy mogę szybko reagować .

            Przez tydzień dostawał przeciwbólowe, i przeciwzapalne, trzeci tydzień dostaje kęsy „ArthroScan kęsy”.

            Inny weterynarz, powiedział, że te KĘSY W TYM PRZYPADKU nic nie dają.
            Że problem prawdopodobnie tkwi w karmieniu psów, ale nie tyle tego konkretnego, co także jego przodków. Hodowcy specjalnie próbowali wyhodować rasy duże, i często chcą aby psy „szybko rosły” …

            Jak tylko mój wyzdrowieje – przechodzę na BARF, i tak regularnie dostaje indycze szyje i inne surowe kawałki … przepada za surowym mięsem. Nie ma porównania w stosunku do chrupek … a testowałem różne DOBRYCH MAREK, dosmaczałem.
            Je ale nie ma porównania co do mięsa.
            Chrupki to wygoda, „uspokojenie sumienia”, że wszystko jest zbilansowane …

            Dziękuję, za Wasze posty, dodały mi sił – nie jest lekko

          • Tak jak napisałeś – prawdopodobnie nie sama genetyka jest przyczyną, ale nacisk hodowców na szybki wzrost psów. Szybki wzrost oznacza, że kości nie nadążają za masą ciała i mogą się takie problemy pojawiać.

            Niemniej nie wszystko da się wyeliminować nawet najlepszymi genami. Trudno teraz mieć pewność 100% zdrowia – zresztą sami chorujemy, więc psom też się może zdarzyć :)

            Też byłem w szoku – Levi zawsze był skoczny, uwielbiał biegać, był radosny i w ogóle taki śmieszek trochę. Nagle przestał chodzić, był zmulony, apatyczny i smutny. To nie jest nic fajnego na pewno i nikomu tego nie życzę.

            Spróbuj BARF – u nas na początku było średnio, więc zaczynaliśmy z gotowanym mięsem, a potem powoli zmienialiśmy na surowe. Teraz już normalnie wcina i japa mu się cieszy, więc jest dobrze :)

  • Dominika P

    Uuu, biedny Levi ;( Zdrówka dla niego! Neli na szczęście nie dopadła ta choroba, ps. mamy taką samą zabawkę (tego niebieskiego kotka), ale już stracił tą gumową „obrożę” :P.

    • Kotka kupiliśmy na wystawie właśnie :) U nas stracił kawał tyłka i wypada powoli wata :)

  • Akurat podwyższonym wynikiem fosforu bym się w tym przypadku zupełnie nie przejmowała, bo praktycznie każdy szczeniak tak ma – problem polega na tym, że laboratoria podają normy dla dorosłych psów ;).

    • Hm, weterynarz o tym nie wspomniał nawet, więc dzięki za informacje :) Szkoda, że takich rzeczy trzeba się dowiadywać w internecie, a nie od lekarza.

      • Kwestia weterynarzy to w ogóle temat na osobny post :)

        • Zgodzę się – każdy robi i mówi inaczej :) Trudno czasami ogarnąć.

  • Pati

    Szybkiego powrotu do zdrowia dla Leviego :-) się Słodziak wycierpi, oby naprawdę szybko mu przeszło, trzymamy łapki ze Szczeniak :)

    • Dzisiaj już trochę lepiej – może wstawać, trochę chodzi, ale nadal głównie leży.

      • Pati

        Całe szczęście ale i tak dalej trzymamy łapki ;-) Wy za nas też, pora wrócić do pracy, ja chyba bardziej przeżywam nadchodzącą 12godzinną rozłąkę niż Szczeniak ;-)
        Na pocieszenie dla Leviego- tak ślicznie siedzą pieski przy stole ;-) https://uploads.disquscdn.com/images/f5bd8cd3f59e4e538fa49ea307d8b52f2184287b0b0e94e32860ee47b4babfa1.jpg

        • Legion nie lubi podwyższeń, więc na krzesło nie wskoczy :( Natomiast Levi bardzo lubi :D

          Powodzenia!

          • Pati

            Jak Levi? Juz troszkę więcej tupta? ;-)
            My dałyśmy radę, Szkodnik spokojnie przespała nockę, radość po moim powrocie bezcenna, za to dzis dała mi odespać aż godzinę ;-)

          • Jest coraz lepiej – nie ma gorączki, powoli wstaje i nawet chodzi. Widać, że oszczędza łapki, ale przynajmniej może się ruszać :)

            Dobrze, że u Was też w porządku.

          • Pati

            Właśnie mi się przypomniało jak Focus mnie ściemniał(tydzień czasu ściemy)- ten taki niby strasznie groźny i odporny na ból amstaff ? Nie wiem czy mieliście przyjemność stać blisko ogona takiego psiaka jak sie cieszył- siniaki gwarantowane i kiedyś w coś nie tak machnął i faktycznie 2 dni bolała go kita, ja oczywiscie lituję sie nad pieskiem, jaki to on biedny, tak bardzo go boli… Raz brat wziął go do parku na szybki spacerek celem udowodnienia mi ściemy- w parku machał kitą jak oszalały i cieszył się, jak zwykle, na wszystko, gdy tylko wrócili do domu piesek nagle był znowu „obłożnie chory” ? Levi dużo za młody na takie ściemy i Boże uchowaj o nic go nie posądzam, tak tylko mi się przypomniało ?

          • Jeszcze nie widziałem psa symulującego chorobę :D

          • Pati

            Jak Levi?

          • W poniedziałek dostał ostatnie zastrzyki i leczenie w sumie zakończone. Na pewno czuje się lepiej – trochę oszczędza łapki, ale to kwestia czasu mi się wydaje. Najgorsze za nami :)

          • Pati

            Super, bardzo się cieszę :-) Mi Szkodnik tez coraz więcej pozwala spać po nockach- dziś całe 3 godziny :-)
            Piona dla psiaczków :-)

          • Przy psach liczy się jakość snu, a nie ilość :) Ja dzisiaj pół nocy nie spałem, bo oba psiaki postanowiły mnie przygnieść pod kołdrą – za gorąco, żeby zasnąć, ale przecież psików nie będę budził :)

          • Pati

            Oj jak ja to znam :-) i jeszcze kuchnia- zarówno Focus jak i Kesi mają specyficzne wyczucie miejsca- kładzie się przy drzwiczkach od szafki którą akurat naprawdę potrzebuje otworzyć, w sumie okazuje sie, ze jednak nie bo psina tak fajnie sobie leży :-) albo w trakcie gotowania/ pieczenia kładzie sie na samym środku kuchni- wtedy balansowanie ze składnikami i to jeszcze żeby psiaka nie zdeptać bo tak słodko drzema ;-)

          • My mamy dość małą kuchnię, a obecność dwóch psów (zawsze siedzą tam, kiedy ktoś gotuje) wcale nie pomaga :D

  • Marysia

    Ojej, jaki smutas dla nas z powodu chorego Leviego :( mam nadzieję, że szybko wróci do zdrowia. U nas na szczęście żadnych objawów takiego choróbska nie ma, ale patrzeć jak pies cierpi nie jest przyjemne, znamy z własnych doświadczeń. Trzymajcie się :)

    • Dzięki :) Też mamy nadzieję, że szybko wróci do zdrowia maluch

  • moni.l

    Hej, jak tam Levi, już w formie?

    • Wydaje mi się, że dobrze – wskakuje Legion na głowę i gryzie ją po uszach, czyli zdrowy? :)

  • Agnieszka

    Cześć, pytanie trochę po fakcie ale jestem ciekawa ile wydaliście na leczenie tej przypadłości u Leviego? Mam nadzieje, ze u małego już wszystko w porządku ;)
    Pozdrawiam

    • Hej! Pamiętam, że chodziliśmy codziennie przez 7 dni – każda wizyta to był koszt w ok. 30 zł, czyli całość wyniosła nas ok. 200 zł :)

      U małego już wszystko ok – nie ma żadnego śladu po zapaleniu kości. Normalnie biega i szaleje jak zawsze :)

  • Pingback: Dieta BARF i jej wpływ na psa - Życie z Psem()

  • Karolina

    Witajcie,
    Niestety mojego Samoyedka również dopadło jedno ze schorzeń.
    W niedzielę byliśmy nad wodą dwie godziny biegania i skakania, pełnia szczęścia
    Kiedyś już miałam wrażenie, że coś z łapą jest nie tak, (wydawało mi się że lewa łapa ucieka mu do środka ) potem bylo ok. Wracając do tematu, w poniedziałek wyszłam na spacer -pies w świetnym humorze, biega skacze, bawi się z kolegami – ma lekką biegunkę, – ale stwierdziłam, że to z powodu, ilości wody którą wypił z jeziora, zwłaszcza że czasem zdarzają mu się biegunki – jak popije wody z Wisły na spacerach (teraz zastanawiam się czy to nie były pierwsze objawy )
    Więc na tym spacerze, patrzę ma te jego tylne nóżki i mam znowu wrażenie, że lewa tylna ucieka do środka.
    Pies pod pachę i do weta – najwyżej wyjdę na przewrażliwioną.
    Pani Doktor od razu zauważyła, że boli go lewa przednia (ja tego nie widziałam ) i żeby ją odciążyć.
    Dodatkowo zbadała go – zaczął piszczeć gdy badała kości długie.
    Dostał zastrzyk i Cimalgex (niesterydowe przeciwzaplne z grupy koksybów ) na 14 dni oraz oszczędzanie psa. Teraz tylko krótkie spacery na smyczy i unikamy kolegów.
    Tabletki bierzemy dopiero trzeci dzień – pies ma dobry humor i cały czas jest chętny do zabawy.
    Mój pies jak i zapewne Wasz to wulkan energii jak baterie mu się nie wyczerpią to potrafi być upierdliwy nieznośny i nieźle naszkudzić.
    Jak zatem rozładować tą energię jak nie na dłuższym spacerze, kiedy może pobiegać.
    ehhhh

    • Kurcze, przykro tu słyszeć. Szkoda takiego szczeniaka, bo mają tyle energii i ciekawości, a takie problemy sprawiają, że stają się apatyczne i nieszczęśliwe.

      Problemem w zapaleniu kości jest samo leczenie. Tabletki i zastrzyki działają przeciwbólowo, a jak pies nie czuje bólu to chce szaleć, mimo że nie może. Trzeba uważać.

      My stosowaliśmy różne aktywności węchowe – całkiem nieźle męczą i nie wymagają od psa wysiłku fizycznego. Można pochować przysmaki w jakichś pudełkach, kartonach lub zainteresować się matami węchowymi.

      • Karolina

        Na to nie wpadłam, przetestuję :)
        Dziękuję.
        Wygląda na to, że Thor czuje się lepiej, mam nadzieję, że poza maskowaniem bólu, również zanika stan zapalny

        • Stan zapalny może znikać, ale warto pilnować, żeby szczeniak jeszcze nie przeciążał łapek – nawet jak wygląda, że czuje się lepiej :)

          Pozdrawiamy i życzymy zdrowia