mata węchowa

Mata węchowa dla psa – wszystko co musisz wiedzieć

Mata węchowa to bez wątpienia hit tego roku i ”must have” dla każdego psiarza. Na temat tego produktu powstaje ciągle mnóstwo materiałów, ale wydaje mi się, że ciągle jest miejsce na więcej. Myślę, że nam szczególnie wypada pisać o matach węchowych, ponieważ jesteśmy ich ”producentem” (czytaj prostym  rękodzielnikiem :D) – jeżeli ktoś jeszcze nie był to zapraszamy gorąco do odwiedzenia sklepu matywechowe.pl :)

Dzisiaj napiszemy więc wszystko co musisz wiedzieć o tajemniczym produkcie o nazwie ”mata węchowa” – czym jest, jak to działa, dlaczego warto i skąd taki szał na taką zabawę? Może to jakiś fejk, a może rzeczywiście produkt warty uwagi? Przekonajmy się :)

Mata węchowa dla psa – początki

Na samym wstępie muszę się pochwalić, że jesteśmy inicjatorami ruchu matowęchowego w Polsce. Musicie wybaczyć mi ten brak skromności w tym momencie, ale musicie zrozumieć, że w całym swoim życiu zainicjowałem maksymalnie jakieś pomniejsze eventy typu jedzenie czipsów na czas, więc dla mnie to jak najbardziej ważne wydarzenie :D

mata węchowa dla psa

Testy maty węchowej w plenerze :D

O matach węchowych wiedzieliśmy od dawna – w ogólnej świadomości (zagranicą) występują pod nazwą ”Snufflemat”. Mieliśmy wtedy z Legion spore problemy behawioralne, więc chwytaliśmy się wszystkiego. W Polsce ten produkt nie był w ogóle dostępny, więc po dłuższym ”riserczu” postanowiliśmy, że nasza mata węchowa będzie wykonana własnoręcznie. Pamiętam, że pierwsze modele to była masakra – byle jaki materiał, cięty nożyczkami i przeplatania na 3-4 godziny :D Koszmar!

Nasze początki

Używaliśmy wielu egzemplarzy i naprawdę byliśmy zachwyceni całą koncepcją – absolutnie nie myśleliśmy wtedy o własnej produkcji. Jednak nasz blog się rozwijał i coraz więcej osób pisało do nas o problemach ze swoimi psiakami. W Polsce nadal mata węchowa nie była dostępna, więc finalnie postanowiliśmy, że warto spróbować. Powolutku opracowywaliśmy własne metody wykonywania maty, rozmawialiśmy z dostawcami, testowaliśmy różne materiały i konfiguracje. Wszystko dzielnie testowała Legion, a później również Levi.

Jak już wiedzieliśmy, że mamy podstawy i jesteśmy na drodze do otwarcia własnego biznesu to pochwaliliśmy się naszymi planami z Wami w tym wpisie. Pojawił się on dokładnie 22.01.2017. Dlaczego w ogóle ta marka powstała? Bo mata węchowa to fantastyczny produkt, który naprawdę bardzo nam pomógł z Legion. Nie mam pojęcia jakbyśmy sobie poradzili z jej napadami frustracji bez naszych matek :)

mata węchowa dla psa 2

Cotygodniowa dostawa góry materiałów – taki minus braku własnego magazynu :D Levi pilnuje oczywiście!

Wierzymy, że mata węchowa to świetna sprawa i dlatego chcieliśmy, żeby każdy miał do niej dostęp. Jednocześnie wiedzieliśmy, że wykonanie jej samemu to straszny ból dupy, szczególnie jeśli ktoś nie lubi takich robótek. Nasze maty składają się z ponad 400 paseczków, więc powodzenia z cięciem tego nożyczkami :)

Oficjalny start!

Jednak wracając – przed 22.01.2017 praktycznie taka fraza jak ”mata węchowa” nie istniała wg. Google, czyli nikt nie wyszukiwał tego hasła w sieci. W naszym kraju nikt nie wyszukiwał nawet ”snuffle mat”, więc wiedza o tym produkcie była zerowa przed naszym wpisem. Jednak od naszego wpisu fraza ta zaczęła być coraz bardziej popularna. Wybaczcie, jeśli za bardzo się tym ekscytuję, ale to naprawdę fajne uczucie wiedzieć, że zainicjowało się tak dobry trend, bo w sumie o to chodziło, żeby coraz więcej osób wiedziało o matach węchowych :)

mata węchowa google trends

Nasz sklep matywechowe.pl oficjalnie ruszył 2.03.2017 i od tego czasu wspólnie z Wami ciągle rozpowszechniamy wiedzę o tym produkcie. Moim zdaniem jest naprawdę super – ciągle otrzymujemy fantastyczne zdjęcia psiaków, ciepłe opinie oraz miłe historie. Są psiaki, którym mata węchowa pomogła z problemami. Są również pupile niepełnosprawne, dla których mata węchowa to jeden z niewielu sposobów na wspólne spędzenie czasu z przewodnikiem. Naprawdę jest genialnie i nigdy się nie nadziwię jak ogromną popularność maty zyskały i ciągle zyskują.

mata węchowa dla psa 3

Pierwsze ”fejmy”, czyli krótka wzmianka o naszych matach w Claudii :)

Osobiście czerpię ogromną satysfakcję z pracy nad matami węchowymi – wystarczy spojrzeć na zadowolone mordki naszych psich klientów, żeby wiedzieć, że naprawdę warto robić coś dla psiaków :) Najlepsi klienci ever!

Mata węchowa dla psa – co to jest?

Jednak czym jest ta legendarna mata węchowa? Nie ma tak naprawdę jednego założenia. Generalnie mata węchowa to idea, a nie konkretny produkt. Powinna składać się z podstawy, do której przyczepione są elementy pozwalające na ukrycie przysmaków dla psa. My stosujemy gumowe maty ażurowe z dziurkami, przez które przewijamy paski z materiału polarowego. Ktoś inny może używać plastikowej kratki do zlewu, a zamiast polaru wykorzystać pociętą w paski koszulkę bawełnianą.

mata węchowa dla psa 4

Mata węchowa MUSI być gęsta – inaczej to bez sensu :)

W macie węchowej chodzi przede wszystkim o to, aby ukryć przed psem coś smacznego w taki sposób, aby nie było widoczne, ale stosunkowo łatwe do zjedzenia. Dzięki temu pies czuje przysmak, ale go nie widzi, więc musi skupić się na swoim zmyśle węchu i w taki sposób odkryć swoją przekąskę. Jak widać zamysł jest prosty, ale właśnie tu tkwi urok tego rozwiązania. Zabawa lub aktywność wcale nie musi być skomplikowana, aby była satysfakcjonująca dla psa.

Magia polega na wykorzystaniu psiego nosa, który jak wiemy jest potężnym narzędziem. To najważniejszy i najpsiejszy element psiej egzystencji, a niestety nie zawsze jest wykorzystywany przez przewodnika. Zazwyczaj skupiamy się na szarpaniu, aktywności fizycznej oraz słuchaniu naszych poleceń. W trakcie życia z nami nie ma więc zbyt wiele możliwości, aby odpowiednio zastosować psi nos.

Poniżej krótki filmik jak ćwiczymy z matą węchową :D Levi jeszcze nie jest zbyt dobry w opanowaniu, ale radzi sobie coraz lepiej :)

Psi nos, a mata węchowa

No bo spójrzmy na to w ten sposób. W domu uczymy psa reakcji na nasz głos oraz mowę ciała, więc pies wykorzystuje głównie oczy i słuch. Na spacerze często nie pozwalamy psu spokojnie wąchać (bo jeszcze coś zeżre w tej trawie albo się w czymś wytarza) tylko przemy ciągle do przodu. Nawet w parku raczej zachęcamy psa do aportowania, szarpania i biegania, żeby się trochę wymęczył. Nie ma raczej miejsca na węch, prawda?

Natomiast trzeba wiedzieć, że u wielu psiaków właśnie zabawy węchowe dają najlepsze rezultaty. Moją i Legion ukochaną aktywnością jest tropienie, ale niestety ćwiczenia są upierdliwe. Nie zawsze jest pogoda (a właśnie w okresie jesień/zima najbardziej się stymulacja psychiczna przydaje), treningi są daleko, trzeba mieć pozoranta i tak dalej. Na pewno nie jest to coś, co można robić regularnie każdego dnia.

Jednak mata węchowa jest prosta – pozwala na ćwiczenie w każdych warunkach, nie wymaga specjalnego przygotowania i działa za każdym razem. Wystarczy postawić ją na podłodze (lub na trawie – w parku też można ćwiczyć z matami), wrzucić trochę przysmaków i gotowe. W zależności od stopnia zaawansowania psa, poziomu trudności, wielkości maty i ilości smaczków jedna sesja trwa ok. 5-15 minut (nawet do 30 minut jak psisko jest małe lub dopiero zaczyna). Po takiej sesji możemy zacząć kolejną, a zazwyczaj po 2-3 psiaki mają już dość.

mata węchowa dla psa 5

Zdjęcia zadowolonych psiaków to nasz ulubiony element marki Matywechowe.pl – po prostu uwielbiamy oglądać psiska z nosami w macie węchowej :D

Fenomenalnie obserwuje się psa podczas pracy. Podchodzi do maty i czuje, że ”jest tu coś dobrego”, ale tego nie widzi. Zbliża nos do maty i zaczyna ogarniać o co chodzi. Wykorzystując nos lokalizuje przysmak, zanurza się w głębi paseczków i już nagroda zdobyta. Jednak to nie koniec, bo zaraz obok wyczuwa kolejny przysmaczek i poszukiwanie zaczyna się od nowa! Dla człowieka może to wydawać się banalne, ale od psa taka praca wymaga ogromnej ilości skupienia i koncentracji. Często psiaki po zakończeniu sesji kładą się na matę ze wzrokiem ”stary, koniec – ani smaczka więcej. Dobranoc!” i idą spać :) Wspominałem, że mata jest mięciutka, więc idealnie sprawdza się na drzemkę po pracy? :D

Naprawdę polecam, bo mi osobiście nigdy się nie znudzi oglądanie psa podczas pracy węchowej. Nawet nasz szczeniak, który na ogół jest taki mały wariat, podczas zabawy z matą robi się nagle poważny i dokładny :) Potem szczeka ”wincyj!” i skacze, ale ta chwila powagi to coś fantastycznego :)

Z czym jeszcze pomoże mata węchowa?

Mata węchowa to zabawa/aktywność, która naprawdę może pomóc w wielu problemach. Tutaj opiszę wszystko, co wpadło mi do głowy w tym momencie :)

Pies je za szybko

Levi jak był bardzo młody to jadł strasznie zachłannie i szybko. To nie jest bezpieczne zachowanie, ponieważ w ekstremalnym przypadku może prowadzić do skrętu żołądka. Mata węchowa może być wykorzystana jako ”miska” na jedzenie – pies nie widzi żarełka, więc musi je znaleźć dzięki węchowi. Znacząco uspokaja to psa podczas posiłku i powoduje, że szybkość jedzenia się zmniejsza.

Pies nie chce jeść

Niektóre psiaki to prawdziwe niejadki. W wielu przypadkach spowodowane jest to pewnym znudzeniem faktem, że jedzenia nie trzeba ”zdobyć”, a psy to jednak zwierzęta przyzwyczajone do zdobywania swojego pożywienia – tak przynajmniej głoszą pewne teorie. Jednak rzeczywiście bywa tak, że ”spalenie miski” i wymaganie od psa wykonania jakiegoś polecenia przed jedzeniem powoduje, że psiak nagle nabiera apetytu. Mata węchowa może być dla psa właśnie takim sposobem na ”zdobywanie” pokarmu. W końcu sam musi je znaleźć, więc dla wielu pupili to ogromna motywacja :)

mata węchowa dla psa 6

Mata węchowa dla każdego – małego i dużego. To również całkiem wygodne legowisko :)

Obrona zasobów

Z Levim mieliśmy taki problem, że jak był malutki to strasznie bronił zasobów. Nie można było siedzieć przy nim jak jadł, ani zabrać mu gryzaka – warczał i uciekał. Legion tak nie robiła nigdy, więc nie wiedzieliśmy co zrobić. Pomogła nam mata węchowa – jak psiak wyszukiwał jedzonka to dokładaliśmy przy nim mu kolejne porcje. Nie mogę stwierdzić, czy na 100% jedynie to było rozwiązaniem, ale wraz z postępem czasu rzeczywiście obrona zasobów znikła. Teraz szczeniaczek sam przybiega do nas z gryzakiem i gryzie go przy nas.

Pies nadpobudliwy

Legion była strasznym nerwusem – potrafiła szczekać na wszystko i biegać po mieszkaniu. Żadna ilość spacerów, biegania i frisbee nie pomagała – psisko wracało do domu, odpoczywało 30 minut i znowu czegoś chciało. Tutaj jesteśmy pewni, że u nas rozwiązaniem była mata węchowa. Wystarczyły 2-3 sesje, a Legion się uspokajała i wracała spać. Próbowaliśmy też tropienia, ale zajęcia odbywały się tylko w poniedziałki wieczorem, więc to dla nas było stanowczo za mało. Z maty węchowej mogliśmy korzystać w każdą pogodę i o każdej porze :)

Pies w trakcie leczenia

Dla mnie najgorszy okres z psem jest zaraz po jakimś zabiegu/urazie, który uniemożliwia normalne spacery. Legion tak się denerwuje w takie dni, że szkoda gadać :D Leży wkurzona, wzdycha, szczeka i absolutnie nie chce zrozumieć, że po prostu nie może biegać, jak kilka dni temu miała założone szwy. Wiele psiaków frustruje się w okresie rekonwalescencji i mata węchowa może tu pomóc. Sporo psów bardziej męczy się ćwiczeniami umysłowymi niż fizycznymi, więc sesje węchowa z matą naprawdę pomogą psu zużyć nadmiar energii.

Psiaki niepełnosprawne

Niepełnosprawność u psa nie oznacza, że traci on chęć życia – często jest wręcz przeciwnie i takie psiaki mają ogromną ochotę, żeby robić coś ze swoim przewodnikiem. Niestety czasami jest to mocno utrudnione, szczególnie jeśli psiak ma problemy ze wzrokiem, słuchem lub nie może poruszać się normalnie. Ostatnio naszym klientem był Milo, niewidomy psiak, który naprawdę fantastycznie bawi się z matą węchową. Potrzebuje oczywiście trochę pomocy i nakierowania, ale wygląda to świetnie. Ogromnym plusem tego produktu jest fakt, że może z niego korzystać każdy psiak ze sprawnym zmysłem węchu.

Poniżej krótki filmik z Milo w roli głównej – niech mu się wiedzie jak najlepiej :)

Psi seniorzy

Psie staruszki to fajne pieseły i chyba każdy o tym wie. Natomiast wiadomo, że takiego seniora nie można forsować – skończyły się czasy szalonego biegania i skakania. Dla takich psów również mata węchowa może być doskonałym rozwiązaniem. Nie wymaga siły. nie obciąża stawów i organizmu. Można więc z maty węchowej korzystać bezpiecznie i bez obaw, a nasz psiak na pewno chętnie spędzi w taki sposób czas.

Mata węchowa – co warto wiedzieć?

Jak zaczynaliśmy to praktycznie byliśmy jedyną firmą, która oferowała maty węchowe. Mieliśmy więc wpływ na ogólną jakość prezentowanych produktów. Obecnie coraz więcej osób postanowiło sprzedawać maty lub pisać o nich poradniki, więc nie zawsze wszystko jest najwyższej jakości. Warto więc opisać jak powinna wyglądać dobra, profesjonalna mata węchowa, abyście mogli sami ocenić czy kupowany produkt spełnia Wasze oczekiwania. Również pomoże to w sytuacji, kiedy ktoś będzie chciał samodzielnie zrobić sobie matę :)

mata węchowa 22

Niedawno do oferty wprowadziliśmy szarpaczki polarowe – są super, mięciutkie i w ogóle :D

Bez względu na to, czy kupujesz matę czy robisz ją samodzielnie to warto wiedzieć o kilku rzeczach. Mata węchowa musi być zrobiona porządnie, z materiałów wysokiej jakości oraz dostosowana do psiaka. Tania i zła mata węchowa spowoduje, że pies nie będzie czerpał przyjemności z zabawy – będzie brzydko pachnieć, a smaczki wpadać przez dziury na podłogę. Taka aktywność nie ma sensu i jest tylko źródłem frustracji. Potem są różne opinie, że u kogoś mata węchowa nie działała, pies nie chciał z niej korzystać lub brzydko wyglądała. To efekt oszczędzania na materiałach – przez siebie lub wykonawcę, od którego kupujemy :)

Przede wszystkim bardzo ważne jest podłoże i jego jakość. My osobiście polecamy gumowe maty ażurowe, ponieważ są wytrzymałe i wygodne z użytkowaniu. Kratka do zlewu może jest tańsza, ale finalnie lata po podłodze jak szalona. Dobra mata węchowa musi swoje ważyć :D Nasza duża mata (60×40 cm) waży ok. 3 kg.  Szalenie ważna jest jakość maty gumowej, ponieważ tanie modele po prostu strasznie jadą gumą. Nie tylko śmierdzi to w pomieszczeniu, ale większość psów odmówi współpracy z takim produktem. Na tym elemencie nie warto oszczędzać – musi być porządny i już.

mata węchowa 22

Levi poleca :D On generalnie kocha się szarpać, przeciągać i tego typu zabawy!

Tylko dobry materiał wysokiej jakości

Kolejna sprawa to materiał – nie polecamy robienia maty węchowej ze śmieci. Niektórzy mogą chcieć skusić się na stare koszulki lub spodnie, ale finalny efekt może być odwrotny od zamierzonego. Cienki materiał spowoduje, że w macie będą ogromne prześwity, a to spowoduje, że smaczki nie będą trzymały się w gąszczu pasków, a wylądują na podłodze. Jednocześnie trzeba pamiętać, aby zastosować odpowiednią ilość warstw tych pasków. Wiele osób lub wykonawców stawia na 1 lub 2 warstwy (przeplatają tylko w pionie lub w pionie i poziomie), ale naszym zdaniem to za mało.

My przeplatamy 3 warstwy (pionowo, poziomo i po skosach) i tylko taka ilość pasków zapewni odpowiednią gęstość maty węchowej. Naprawdę jak już robimy matę sami to upewnijmy się, że robimy ją porządnie. Natomiast jak kupujemy od kogoś to poprośmy o informację ile jest warstw pasków. Często dostajemy wiadomości w stylu ”czy Wasza mata będzie dobra dla mojego psa? Kupiłam ostatnio za 30 zł i pies nie chce się nią bawić, bo wszystkie smaczki wpadają pod nią”. Niestety tak jest, jeśli mata wykonana jest z tanich materiałów lub wykonawca oszczędza na ich ilości.

mata węchowa 23

Tutaj widzicie Obiego i jego matę na indywidualne zamówienie :)

Naprawdę uważam, że warto dopłacić dla psiaka i kupić lub zrobić coś naprawdę fajnego. Droższą matę, która nie będzie pachnieć chemikaliami (tanie maty wykonywane są z różnych domieszek) i będzie składała się z dużej ilości paseczków, dzięki którym będzie gęsta :)

Mata węchowa – częste pytania

Często zadajecie nam różne pytania odnośnie mat oraz zgłaszacie swoje obawy. Wiele mitów również znajduję w sieci i myślę, że warto byłoby kilka spraw wyjaśnić :)

Czy matę można prać?

Nie wypowiem się za wszystkich oczywiście, ale nasze maty można spokojnie prać. Zalecamy pranie ręczne, ale jeżeli ocenimy, że nasza pralka da radę to można również w taki sposób – na niskich obrotach oczywiście. Duża mata ma 60×40 cm i waży ok. 3 kilogramy, więc nie do każdego urządzenia się zmieści. My nasze maty wrzucamy do pralki i jest spokój :)

Czy mata będzie dobra dla mojego psa?

Mata węchowa jest idealna praktycznie dla każdego psa – dużego i małego, bez względu na płeć lub rasę. Jeśli Twój pies ma nos to może bawić się z matą :) Jeżeli masz jakieś złe doświadczenia z tego typu aktywnością to są dwie możliwości:

  • kupiona mata była źle zrobiona (tanie materiały, za mało warstw materiału), a to spowodowało, że doświadczenie mogło być negatywne. Na przykład mata brzydko pachniała lub smaczki wpadały pod nią (za cienki materiał lub za mało paseczków)
  • pies przyzwyczajony jest do szarpania i szaleństw, więc nie ogarnął zabawy węchowej, a przewodnik mu jej nie wytłumaczył. Pierwsze sesje warto wykonać razem z psem – pokazać mu, że smaczki są ukrywane i zachęcić do spokojnego ich szukania. Niektórzy od razu zostawiają psa sam-na-sam z matą i dziwią się, że została zniszczona. Nie każdy pies od razu załapie, więc warto poświęcić trochę czasu i wspólnie odkrywać zabawy węchowe :)
mata węchowa 24

Lilu też ma matę indywidualną :) Dla każdego coś innego!

Mój pies nie lubi maty i nie chce się nią bawić

Czy Twój pies lubi jeść? Jeśli tak to lubi również matę węchową. Jeżeli z jakiegoś powodu odmawiał zabawy to może mata była źle wykonana (brzydki zapach, który zniechęcał psa do zabawy), zastosowano złe smaczki (coś, czego pies nie lubi) lub pies się za bardzo sfrustrował (tania mata, smaczki wpadały pod nią, a pies nie mógł ich wyciągnąć).

Naprawdę nie ma chyba psa, który ma wrodzoną niechęć do wąchania i jedzenia, więc w praktyce każdy pies może się bawić matą. Niektóre wymagają odpowiedniego przysmaku (np: coś innego, nie to co dostają w misce) lub pokazania jak się bawić (pies nauczony ciągłego biegania i szarpania może nie rozumieć zabawy węchowej na starcie).

Najczęstszy problem jaki słyszę to to, że pies szarpie matę zamiast szukać smaczków. To właśnie efekt ciągłego zachęcania psa do zabawy fizycznej – szarpania, przeciągania  się i biegania. Jeżeli pies nie ma doświadczenia ze stymulacją psychiczną i zabawami na inteligencję to może na samym początku mieć problemy. Jeżeli zawsze się z nim szarpaliśmy to nic dziwnego, że nowa zabawka od razu skojarzy się psu z tego typu czynnością.

mata węchowa 25

Oto Triss i jej mata węchowa ”morskie fale” :)

Serio warto poświęcić trochę czasu, żeby przestawić swojego psa na ten typ zabawy, bo to świetna droga do wielu ciekawych aktywności.

Duża czy mała mata?

My zawsze rekomendujemy dużą matę na start – dla dużych jak i małych psów. Duża mata (60×40 cm) umożliwia większą powierzchnię do wąchania i jest idealna dla każdego psa. Mniejszy po prostu będzie miał dłuższą frajdę i nie trzeba będzie mu tak często ”doładowywać” smaczkami. Oczywiście jeśli ktoś chce spróbować mniejszej (40×30 cm) to nie ma problemu. Jedynym minusem jest fakt, że jak pies szybko załapie zabawę i będzie mu szło bardzo dobrze to trzeba będzie stosunkowo często dokładać przysmaków, a sesja będzie trwała odrobinę krócej :)

Mata węchowa – dla psa i… dla kota?

Oczywiście, że dla kota! Nie każdy zdaje sobie z tego sprawę, ale kociaki również uwielbiają wykorzystywać swój węch i zdobywać pożywienie. Z naszych mat korzysta sporo kociarzy i naprawdę sobie chwalą.

mata węchowa 26

Typowy kot – niby mata węchowa, ale sznureczki najlepsze :)

Na FB GłasKotki pojawiła się opinia na temat naszych mat:

”O nosework słyszał każdy zapalony psiarz. Wśród kociarzy jest to zagadnienie zupełnie obce. Nosework polega na wyszukiwaniu konkretnych zapachów i wskazywaniu ich źródła przewodnikowi. Oczywiście nie wymagajmy od naszych mruczków tropienia na poziomie psa policyjnego, jednak nie lekceważmy kocich nosów! 

Psiarze pokochali nosework i trudno się dziwić. Wszak jest to dyscyplina, do której potrzeba jedynie wyobraźni i kreatywności. Cały trening jesteśmy w stanie przeprowadzić w mieszkaniu, przy użyciu kartonów, pudełek, pojemników, a nawet mebli.  Jeśli jednak jesteście leniwi, albo kreatywność kończy się na ubraniu choinki na święta ;) z pomocą przyjdą Wam Maty Węchowe <3 

Dlaczego warto zainwestować w kocie nosy?

Bo mata węchowa to doskonały pogromca nudy i rutyny. Psiarze już przekonali się, że niuchanie wycisza, uczy skupienia, powoduje wzrost pewności siebie, a nawet stabilizuje układ nerwowy. Który z właścicieli kotów nie doświadczył dzikich gonitw swoich mruczków, gdy zmęczeni po całym dniu przykładamy głowy do poduszki?

Któż nie słyszał, że najlepszym lekarstwem na kocią nudę i depresję jest drugi kot? W dzisiejszym zaganianym świecie nie jesteśmy w stanie poświęcić naszym pupilom tyle czasu i zabawy, ile tego potrzebują. Często nie doceniamy kotów i bagatelizujemy ich instynkty, o których istnieniu przypominamy sobie, gdy przez okno wleci mucha ;) Na wszystkie te pytania i bolączki jest odpowiedź – #nosework!

Naszą przygodę z noseworkiem zaczęliśmy od fantastycznej maty węchowej, którą nasze koty dostały od Maty Węchowe. Koty z niecierpliwością okupowały nowy karton, zupełnie jakby umiały czytać i wiedziały, że to dla nich. W środku znaleźliśmy elegancką paczkę, związaną uroczą kokardką, na którą wyrok wydał Karol :) Gdy w końcu odpakowaliśmy naszą matę, koty miały ją w nosie. Wiadomo – nie ma szczerszej kociej miłości, niż ta do kartonów ;)  Wszystko zmieniło się jednak, gdy w macie umieściłam smakołyki. Pierwszy był Karol…i w zasadzie ostatni, bo jak się wpakował swoim pulpetowym sadełkiem, to Czesio mógł tylko sięgać po smaczki łapką ;)

 Upartość naszego krótkopyskiego brytyjczyka i pasja z jaką wyszukiwał łakoci wprawiła mnie w szczere zdumienie. Byłam przekonana, że jemu najtrudniej będzie się przełamać do węszenia, jednak następne kilkadziesiąt minut patrzenia jak wystają mu z maty tylko uszy, zweryfikowało moje obawy :)Koty miały zajęcie na ponad pół godziny. Kombinowały nosami, łapami, próbowały podnosić matę, ciągnąć za polarowe frędzelki. Po wszystkim padły na dobre 2 godziny, a wieczorem odpuściły gonitwy :D 

Mata jest bardzo solidna. Polar jest bardzo gruby, jednocześnie bardzo miły w dotyku i delikatny dla kocich pyszczków. Na frędzelkach nie ma śladu po kocich pazurach, mimo, że koty uparcie próbowały pójść na skróty. Miłym zaskoczeniem była też gęstość! Nie ma opcji, żeby coś wypadło na drugą stronę maty! Jesteśmy bardzo zadowoleni, a jakość maty przerosła nasze oczekiwania. 
Węszenie w macie będzie już stałym elementem życia naszych kotów :) Gorąco polecamy! :)”

mata węchowa 27

Kociaki polecają maty węchowe :)

Myślę, że to dobrze pokazuje, że kociaki również mogą się bawić w ten sposób, a mata węchowa to również produkt warty uwagi kociarzy :)

Mata węchowa dla psa – podsumowanie

O macie węchowej mogę pisać naprawdę sporo, bo to jedyna aktywność/zabawa, którą wykonujemy naprawdę regularnie. U nas w domu praktycznie mata ”chodzi” cały czas. Czasami psy dostają tak śniadanie, często po spacerze robimy matę ”na uspokojenie”, wieczorami bardzo często i nawet kilkanaście razy dziennie w dni deszczowe lub jak mamy ogrom pracy i trudno wyjść na kilka dłuższych spacerów.

Nie ma dnia, kiedy mata węchowa nie było wykorzystana, a my ciągle znajdujemy nowe sposoby na zabawę. Robimy tory, ukrywamy głębiej, zawijamy, dajemy więcej/mniej smaczków. Bardzo często łączymy zabawę z innymi ćwiczeniami – trenujemy cierpliwość, skupienie, zostawanie w miejscu i tak dalej. Naprawdę masa możliwości.

mata węchowa 28

Od lipca współpracujemy z marką Fish4Dogs! Dzięki nim do każdej paczki dorzucamy zestaw przysmaków, które są idealne do wypróbowania naszej maty węchowej :)

Mata węchowa jest super :)

Ja raczej nigdy nie będę obiektywny, bo mata węchowa bardzo nam pomogła z psami. Legion miała strasznie trudny okres, jeśli chodzi o jej zachowanie i jestem pewien, że bez maty byśmy sobie nie poradzili. Teraz jest o wiele spokojniejsza, a w gorsze dni robimy więcej sesji węchowych i nasza psina nie szaleje. Z Levim też była nam pomocna – głównie z jego obroną zasobów, ale również ogólnym szczenięcym chaosem. Levi również jest spokojniejszy, nie rzuca się, nie biega po mieszkaniu i tak dalej.

Dla nas mata węchowa była też sposobem na pewne uspokojenie relacji dwóch psiaków Wcześniej psy nie mogły jeść w jednym pomieszczeniu, bo zawsze jeden zaglądał drugiemu do miski i były bójki o to. Natomiast z maty węchowej mogą jeść oba psiaki jednocześnie i nie ma żadnych walk. Razem grzecznie siedzą, a na polecenie biegną do maty i ramie w ramię poszukują i zjadają smaczki. Super :)

Uf – to jest bardzo długi post i masa literek do napisania. Mam nadzieję, że jak najbardziej przybliżyłem Wam fantastyczny produkt, jakim jest mata węchowa. Oczywiście możecie myśleć, że ”Bullshit! Sprzedajecie te maty to wiadomo, że zachwalacie” – każdy ma prawo do swojej opinii. Ja tam na krytykę nie patrzę i tylko ładuję kolejne smaczki do naszej niesamowitej maty, którą psiaki po prostu kochają :D

  • Ola

    Wow, napisane chyba wszystko co możliwe na ten temat. Ja zrobiłam matę jakiś czas temu ale dopiero od niedawna jej używamy.

    • Życzymy udanej zabawy z matą :) My używamy naszych praktycznie przy każdej okazji. Dzisiaj Legion na spacerze się lekko skaleczyła i jest marudna, więc co chwilę dokładamy jej smaczki do wyszukania :D

  • Nie miałam do czynienia z matą. :D

  • O właśnie! Może w końcu zamówię pod choinkę! Bo Haker się wyraźnie wkręcił w wąchanie.

  • Taaaak, maty są super! :) W pełni rozumiem dumę z zapoczątkowania trendu – byliście pierwszym sklepem z matami, u którego oglądałam te produkty i czytałam o nich. Znalazłam Was jakoś tuż po tym, jak dowiedziałam się, że maty węchowe w ogóle istnieją. Tylkoooo nie zamówiłam wtedy, bo jakoś krucho było z kasą… :D Sorki! :P

    Niedawno zrobiłam własną matę dla Beryla i niestety mamy właśnie wspominaną przez Was okropnie śmierdzącą gumę. Już troszkę wywietrzała, ale mam wrażenie, że na początku faktycznie przeszkadzała Berylowi i mniej chętnie zajmował się niuchaniem. Teraz już się nieco zaktywizował. Następną, o ile ją zrobię, na pewno zaplotę gęściej, bo czasem nam coś wpada pod matę. No i to cholerne cięcie paseczków… :D O moich można powiedzieć wszystko, tylko nie to, że są równe.

    Ogólnie podziwiam Was za produkcję mat na taką skalę, bo to naprawdę jest żmudna robota. ;) Ale warto!

    • Nasze pierwsze w życiu maty też śmierdziały – aż tak, że od razu wywaliliśmy je na śmietnik. Takie uroki kupowania na allegro :D

      Z ”wietrzeniem” woleliśmy nie próbować, bo jeśli człowiekowi brzydko pachnie chociaż trochę to jak to musi capić naszemu psu, którego nos jest jednak bardziej czuły od naszego :D

      Dlatego tak jak pisałem – podstawą dobrej maty są dobre materiały wysokiej jakości :)

  • Martuszka

    Ja się właśnie czaje od jakiegoś czasu na te Wasze maty :D

    • To akurat idealny czas, żeby się czaić :D Obecnie mamy specjalną, świąteczną matę z szarpaczkiem gratis, a na czarny piątek na pewno będzie jakieś promo ;)

      • Martuszka

        Czuję się zachęcona :)

  • Właśnie trafiłam na ten wpis – o matach węchowych słyszałam, a nawet zrobiłam jedną :) Dzięki Wam wiem, że mam pewne niedociągnięcie – za mało warstw polaru. Beethoven mało się męczy przy macie, ale może jest to skutek moich poczynań, zobaczymy :D Świetnie napisane, gratuluję, lecę po matę :)
    Pozdrawiamy!

    • Dobra mata musi być koniecznie porządna – gęsta i wygodna dla psiaka. Naprawdę polecamy się przyłożyć, bo psiak na pewno będzie zadowolony! :D