Kurczakowe ciastka

Postanowiliśmy ostro nagradzać i trenować psiaka na dworze, a gotowany kurczak jest do tego mokry i nieporęczny, więc przyszedł czas na upieczenie zapasu kurczakowych ciastek.
Legion kocha je mniej od gotowanego kurczaka, ale równie dobrze jest w stanie się za nie skupić. Gdy tylko odkryje, że mam je przy sobie, nagle staje się najgrzeczniejszym psem pod słońcem.

Do przygotowania porcji ciastek potrzebujemy:

  • ok. 1 psa pomocnika, który będzie sprawdzał jakość składników i kontrolował proces pieczenia
  • ok. 200g ugotowanego kurczaka (waga już po ugotowaniu – ja używam najekonomiczniej ćwiartek z kurczaka, więc 200 g mięsa to ok. 600 g surowego)
  • 1 marchewka
  • szklanka wywaru po gotowanym mięsie
  • 2 łyżki oliwy z oliwek/oleju
  • ok. 4 łyżek mąki

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Zaczynamy od ugotowania kurczaka razem z marchewką. Ugotowanego kurczaka oddzielamy od kości i skóry, od czasu do czasu dając wyselekcjonowane kawałki do sprawdzenia naszemu pomocnikowi. Do miski wrzucamy kurczaka i rozgniecioną widelcem marchew. Dodajemy do tego szklankę wywaru i oliwę z oliwek.
Całość blendujemy blenderem na gładką masę (ja używam blendera ręcznego) – jak ktoś chce można tak naprawdę wszystko ugnieść widelcem, trzeba mieć tylko naprawdę miękkiego kurczaka. (Taki zblendowany pasztecik warto odłożyć pieskowi i dać mu później w kongu – radość psiaka nie do opisania :)) Do zblendowanej masy dodajemy mąkę – ja dodaję około 4 łyżki, psiak jest przede wszystkim mięsożercą, więc tutaj naprawdę ograniczam ilość. Jednak jeżeli ktoś chce lepić z tego kuleczki czy wycinać wzorki, warto dodać tyle mąki, żeby było to dość suche i plastyczne.
Masa jest dość mokra, więc całość rozsmarowujemy szpatułką na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Piekarnik rozgrzewamy do temp. 150°C i pieczemy ok. 20 minut (termoobieg) – po tym czasie warto wyjąć placek, delikatnie rozkroić go na mniejsze kwadraty i przewrócić na drugą stronę, żeby się podsuszył w ciepłym piekarniku. Gotowe ciasto kroimy na mniejsze kostki, w zależności od tego jaką wielkość lubi nasz psiak. Można też zrobić z tego paski i urywać kawałeczki w trakcie treningu. Kurczakowe ciastka są dość wilgotne, więc pozostawiamy je do wysuszenia w ciepłym piekarniku.