zdrowie psa owczarek niemiecki

Bezcenny przyjaciel, czyli koszty utrzymania psa

Dzisiaj wpis odpowie na pytanie – jakie są koszty utrzymania psa? Pies to najlepszy przyjaciel człowieka, ale również spory wydatek. Niestety wiele osób pod ciężarem kosztów decyduje się na oddanie pupila lub co gorsza – porzucenie go.Ten wpis promuje akcję Psijacielu drogi, która ma na celu podniesienie świadomości społecznej na temat kosztów utrzymania psa. Nikt nie chce nikogo zniechęcić do posiadania psa, a wręcz przeciwnie. Zachęcamy do świadomego wyboru swojego przyjaciela, wraz z całym uposażeniem, które się z tym wiąże.

Legion jest u nas ponad dwa miesiące, czyli stosunkowo niedługo. Podam więc koszty utrzymania psa w pierwszych tygodniach w nowym domu. Na początku wydaje się najwięcej, ponieważ trzeba zakupić wyprawkę i wszystkie niezbędne szczeniakowi elementy. Zaczynamy.

Kupujemy szczeniaka!

To wspaniała nowina, gratuluję! Warto jednak wiedzieć, że psiak z hodowli trochę kosztuje. Oczywiście można zdecydować się na psisko od pana Janusza z giełdy, ale czy warto? Wspieranie szarej strefy jest złe z wielu powodów m.in. wspieramy nieprawidłowe traktowanie zwierząt, kupujemy psa o nieznanej historii, przykładamy się do złego prowadzenia rasy. Jeżeli nie zależy Ci na rasowej psinie to polecam schroniska lub agencje adopcyjne. Nie tylko znajdziesz sobie przyjaciela, ale również pomożesz potrzebującemu psiakowi.

Rodowodowy szczeniak owczarka niemieckiego długowłosego to średni koszt 2 500 zł. Można znaleźć zarówno szczenięta z mniej prestiżowych hodowli za 600 zł, ale również mioty znanych i cenionych organizacji, których ceny sięgają 5 000 zł. Kosztów tych oczywiście nie wliczamy w utrzymanie, ale warto zwrócić na nie uwagę.

Podsumowując:  ok. 2 500 zł za szczeniaka

Wyprawka, czyli podstawowy ekwipunek psiaka

Dużo zależy od potrzeb i osobistych preferencji. My kupiliśmy komplet misek (ok. 30 zł), szyte legowisko (80 zł), oraz smycz i obrożę (40 zł), czyli podstawowy zestaw. Kupiliśmy również kilka zabawek – linkę do przeciągania oraz komplet piłeczek (całość ok. 50 zł).

Podsumowując:  200 zł na wyprawkę

Karma, czyli żarełko dla szczeniaka

Kupując psisko z hodowli, często otrzymuje się 1 kg karmy. Jednak szybko jej ubywa i trzeba zaopatrzyć się w nową porcję. My zdecydowaliśmy się na Royal Canin dla szczeniaków ras dużych. Paczka 15 kg to koszt ok. 200 zł z dostawą (leniuchy z nas, więc wszystko zamawiamy online). Taki wór starczył nam na pierwsze dwa miesiące. Teraz zamówiliśmy kolejną paczkę, ale 13 kg Taste of the Wild – zobaczymy na ile wystarczy. Warto wiedzieć, że szczeniak owczarka niemieckiego je dużo, a potem jeszcze więcej. Po okresie wzrostu dawki jedzenia zostają zmniejszone, ponieważ psiak nie potrzebuje już takiej ilości pokarmu jak w okresie rozwoju.
Poza standardowym jedzeniem potrzebne są jeszcze różne smakołyki. Początkowo kupowaliśmy sklepowe odpowiedniki – małe kosteczki, smaki Royal Canin, ciasteczka ze strusia oraz inne rarytasy. Cena wahają się między 5 – 10 zł za 200g. W późniejszych etapach zaczęliśmy wykonywać smakołyki samodzielnie – z gotowanego kurczaka.
Dodatkowym kosztem są jeszcze takie elementy jak krowie ucho, kosteczki mleczne na zęby oraz inne przysmaki do gryzienia.

Podsumowując: 400 zł za jedzenie oraz smakołyki na dwa miesiące

Zabawki i pielęgnacja

Szczeniak = mnóstwo zabawy, ale również obgryzionych mebli, zjedzonych skarpetek i podartych koszulek. Można zminimalizować straty poprzez zakup odpowiednich zabawek. Oczywiście psiak może się bawić również starym kartonem, ale większość właścicieli lubi powybierać swojemu pupilkowi śliczne zabawki. Te diabelstwa mogą kosztować nawet 30 zł za zwykły kawałek gumy ;)

pan kamien

Oto Pan Kamień

W ciągu dwóch miesięcy zakupiliśmy:

  • komplet piłeczek tenisowych
  • średnią piłkę z wkładką z butelki PET (fajnie trzaska przy zgniataniu)
  • średnią piłkę z piszczałką
  • pana kamienia (gumowy kamień ze sznurkami)
  • mocny, sztywny sznur do przeciągania
  • kong (taki element z pustym wnętrzem, do którego możemy nałożyć pasty lub innego smakołyka)
  • różne gryzaki (wzory i kolory, sztuk 3)
  • dodatkowe elementy do pielęgnacji, czyli zgrzebło i szczotka
  • narzędzie szkoleniowe – kliker

Podsumowując: ok. 220 zł na zabawki i gryzaki

Obroże, smycze itd.

Kupiliśmy jeden zestaw na wyprawkę, ale szczeniak szybko przegryzł smycz i wyrósł z obroży. Trzeba było kupić nowy komplet. Zakupiliśmy regulowaną smycz (między 1,5 m a 2,5 m) – koszt ok. 30 zł oraz obrożę (tańszy egzemplarz za 20 zł, ponieważ psiak nadal rośnie, więc i tak trzeba zmieniać zaraz). Jeździliśmy trochę autobusami, a prawo jest jakie jest, więc kupiliśmy prosty kaganiec regulowany za 20 zł. Zaopatrzyliśmy się również w 10-cio metrową linkę treningową, na której puszczamy szczeniaczka w parku – kolejne 30 zł.

Podsumowując: ok. 100 zł na akcesoria

Weterynarz i leki

Ten koszt jest stosunkowo wysoki przy szczeniaku, którego trzeba wielokrotnie odrobaczać i szczepić. Pierwsze zabiegi wykonuje najczęściej hodowca, ale kolejne trzeba zrobić samodzielnie. Koszt odrobaczenia to ok. 20 – 30 zł, a szczepienia 50 zł. Wykonujemy po 3 sztuki każdego w okresie od 8 do 14 tygodnia życia szczeniaka.  Nasza sunia miała lekkie problemy skórne (trądzik młodzieńczy), więc kupiliśmy jeszcze maść ( 20 zł chyba?). U weterynarza byliśmy jeszcze na dodatkowej konsultacji połączonej z czyszczeniem uszu i przycinaniem pazurków – 40 zł.

Podsumowując: ok. 300 zł na wizyty u weterynarza

Szkolenia, czyli to co szczeniaczki lubią najbardziej.

Zdecydowaliśmy się na psie przedszkole, którego koszt wyniósł 250 zł za 10 zajęć po 1,5 h każde. Ja chodziłem do pracy, więc miałem bilet, ale dla żony i psa trzeba było kupić. Koszt biletu miesięcznego na śląsku (na wszystkie miasta) wynosi 130 zł.

Podsumowując: 380 zł na szkolenie psiaka

 

Całkowite koszty utrzymania do tej pory = 1 600 zł

 

Jak wspomniałem na początku – pies to bezcenny przyjaciel, ale wymaga poniesienia pewnych kosztów. Oczywiście można wziąć psa ze schroniska, unikać weterynarza i karmić go resztkami z obiadu, ale czy warto? I w jakim celu? Dla realizacji swojego widzimisie? Psiak wymaga konkretnego podejścia i konkretnych kroków. Tak samo jak nieodpowiedzialne jest kupowanie szczeniaka, jeżeli wiemy, że od 7 do 20 pracujemy i nie mamy na niego czasu. Wiele osób przygarnia psa ze schroniska, a następnie trzyma go uwiązanego całymi dniami na podwórku. Na psiaka mógł czekać prawdziwy dom, a często czeka go marny substytut.

Nie kupuj psa, jeżeli wiesz, że nie możesz się nim odpowiednio zaopiekować. Jednocześnie z tych samych powodów nie zabieraj zwierzaka ze schroniska, nawet jeżeli z szlachetnych pobudek, ale bez odpowiedniego przygotowania to po prostu nie ma sensu. Jak widać powyżej – koszty utrzymania psa są spore.

Dodatkowo kilka słów od organizatorów akcji

Każdego dnia w Polsce porzucane są kolejne psy. Często decyzja o posiadaniu psa podejmowana jest  nierozsądnie, pod wpływem samych emocji, bez trzeźwego spojrzenia na obowiązek, który bierzemy sobie na  barki. Takie psy, na które później nie ma pieniędzy, lądują w schroniskach, są wyrzucane na ulicę,  przywiązywane w lesie czy po prostu niehumanitarnie uśmiercane. Często ludzie nie leczą swoich psów z  podstawowych dolegliwości, a zamiast tego chcą je uśpić ? aby wziąć kolejne, jeszcze zdrowe. Pragniemy, aby
człowiek brał na siebie pełną odpowiedzialność za posiadanego czworonoga, i aby ta odpowiedzialność  zaczynała się już na etapie planowania i zrozumienia, jakie wydatki muszą zostać poniesione. 

Podsumowując, cały cykl ma na celu zobrazowanie, że posiadanie psa, mimo że jest niezwykłą przyjemnością,  przygodą i możliwością posiadania cudownego przyjaciela, nakłada na nas również obowiązki.

  • kalyna

    Witajcie :)
    Jako właścicielka Owczarków napiszę tylko, ze to dopiero początek, bo koszty rosną i rosną i końca nie mają :)
    ogólnie blog fajny, choć nie z wszystkim się zgadzam. Ale będziemy do Was wpadać :) Pozdrawiamy

    • Oczywiście jesteśmy świadomi rosnących kosztów. Można je w pewien sposób zredukować, ale my generalnie jesteśmy zakręceni na punkcie Legion. W planach kilka różnych obróżek (na różne okazje: świąteczne, haloween itd.), dodatkowo więcej kongów (bo psiak je kocha). Planowaliśmy też jakiś amatorski zestaw do agility (tunel, przeszkoda jakaś). Będzie ostro ;)
      Jeżeli z czymś się nie zgadzasz to wal śmiało – chętnie będę dyskutował.

      • kalyna

        Teoretycznie można te koszty zmniejszyć, ale wszystko takie potrzebne jest. U nas najwięcej wydatków jest na zabawki i moje psy mają ich stanowczo zbyt dużo, ale cóż zrobić.
        Przeczytałam kilka artykułów i wszędzie jest o nagradzaniu jedzeniem. Spróbujcie też innych sposobów nagradzania :) Tak samo jak nie rozumiem dawania smaczków za normalne wykonanie komendy, a super smaczków za zrobienie tego szybko. Nagroda to nagroda.

        • Jeżeli chodzi o zabawki to ja mam ogromny ból na moją psinę. Ma na prawdę świetne zabawki, którymi bawi się sporadycznie. Jednak wystarczy dać jej butelkę lub karton i normalnie psiaka nie ma, tak się tym zajmuje ;)

          Oczywiście każdy ma swoje zdanie na temat nagradzania. Osobiście uważam, że przy szkoleniu szczeniaka to właśnie jedzenie daje najlepsze rezultaty. My smaki łączymy z nagradzaniem słownym, a wstęp do aportu nagradzamy wyłącznie zabawą. Jednak smakołyki nadal są u nas podstawą, ponieważ to najlepiej działa. Mamy określone sesje treningowe, za które psiak dostaje konkretne nagrody, więc trenuje lepiej i pilniej. Na razie nie stosujemy losowości nagród (raz jest, raz nie ma), ponieważ szczeniaki i tak szybko się dekoncentrują.

          Teraz odnośnie ostatniego – nagroda to nagroda? Zależy dla kogo. Uważam, że pies powinien dostać nagrodę adekwatną dla zasług. Każdemu należy się premia od czasu do czasu przecież ;) Zauważyłem (zresztą nie tylko ja), że stopniowanie nagród daje bardzo dobre rezultaty. Polecam spróbować, ponieważ szansa na większą nagrodę naprawdę mocno motywuje szczeniaka. Czemu miałby zrobić coś więcej, skoro dostanie to samo? To rozleniwia.

          • kalyna

            U nas to tak różnie. Czasem jak jest coś nowego, to jest wielkie wooow, a czasem jak mają wybór to wolą starą i zabawkę niż nową. Nawet jeśli są takie same.

            A ja przeplatam nagrody, czasem to smaczek, czasem zabawa, czasem głaskanko czy coś czego pies mega pragnie. Wprowadzam dozę niepewności jaka to będzie nagroda, że opłaca się starać. Ale zawsze jest słowo poprzedzające nagrodę, pokazujące psu, że robi dobrze. Szczeniaki też tak uczyłam.

            Dostanie parę większych kawałków jedzenia i motywacja spada, bo brzuszek jest najedzony. Jak chcę przyspieszyć psa to nagradzam zabawką. Co to znaczy więcej? ma wykonać komendę, której oczekuję. To mi trochę podpada do uczłowieczania psa. U nas czasem za pierdołę jest bardzo fajna nagroda, a czasami za ciąg ćwiczeń jest normalna dawka. Dla mnie to po prostu wprowadzenie schematów, monotonność. Ale każdy robi jak uważa ;)

          • Każdy psiak jest inny, więc najlepiej sprawdzić metodą prób i błędów co będzie się sprawdzać najlepiej. Nie ma jednej recepty jak widać.

        • K.

          jeśli pies za każdym razem dostaje tę samą nagrode za wykonanie komendy, to po jakims czasie jest ona na tyle przwidywalna że pies przestanie tą komendę wykonywać i zachowanie może wygasnąc , zeby poddtrzymac zachowanie należy zmieniać nagrody od czasu do czasu oraz wprowadzac zmienne procedury wzmiacniania – tak żeby pies nie wiedział jaką nagrode dostanie tym razem, żeby podtrzymać jakieś zachowanie bardzo dobrze jest od czasu do czasu nagrodzić ekstra smaczkiem.

  • Pingback: Pierwsza pomoc dla psa - Życie z Psem()