skręt żołądka u psa owczarek niemiecki

Koronawirus a pies – zwierzęta nie zarażają, więc nie panikuj

Koronawirus a pies… nawet nie wiem jak zacząć ten wpis szczerze mówiąc. W ogóle nie planowałem pisać o kwestiach związanych z pandemią. Nie czuję się ekspertem, a zresztą to blog o psach, a nie wirusach. Jednak coraz częściej można przeczytać niepokojące informacje o wydarzeniach, gdzie poszkodowane są zwierzęta domowe.

Z tego powodu powstaje ten wpis, który mam nadzieję pomoże szerzyć informacje, a zwierzętom nie będzie dziać się krzywda.

Na samym wstępie: zgodnie z informacjami udzielonymi przez Światową Organizację Zdrowia (WHO) nie ma żadnych dowodów, które sugerowałyby, że zwierzęta domowe mogą zarazić się od nas koronawirusem lub zarazić nim człowieka. Nie trzeba więc panikować i zabijać swojego psa ze strachu przed wirusem. Zresztą jakim zwyrodnialcem trzeba być, żeby tak zrobić.

Koronawirus a pies – jaka panika?

W ostatnich dniach pojawia się coraz więcej informacji o koronawirusie w Polsce oraz na świecie. Jasne jest, że niektórzy ludzie się boją. Nie jest to jednak powodem, aby wszystkim teraz odwaliło, a człowiek wrócił mentalnie do średniowiecza.

W związku z tym, szokiem dla mnie były informacje o wydarzeniach, które się dzieją. Szczególnie, jeśli dotyczyły zabijania lub porzucania zwierząt domowych ze strachu przed wirusem. Zaczęło się od tego, że w Hongkongu podobno wykryto wirusa u jednego psa. Wynik był ”lekko pozytywny”, a to spowodowało falę paniki. Przypominam, że nie ma jednak żadnych dowodów, aby psy lub inne zwierzęta domowe mogły zarażać człowieka koronawirusem.

Od kilku dni w Polsce pojawiają się informacje, że ludzie wykazują wzmożone zainteresowanie usypaniem swoich zwierząt. Weterynarze komentują i potwierdzają, że rzeczywiście taka sytuacja ma miejsce. Wiele osób bezpośrednio informuje, że decyzja związana jest z możliwością zarażenia się. Oczywiście placówki lecznicze dla zwierząt odmawiają.

Staram się być racjonalny i rozsądny. Nie wierzę więc, że wszystkie te informacje są prawdziwe. Szczególnie pewna anonimowa historia, która krąży dzisiaj na instagramie, gdzie weterynarz (nie podający swoich danych) twierdzi, że kilka dni po odmowie uśpienia psa, właściciel pojawił się zutylizować pupila z odrąbaną głową. Podobno pies sam wskoczył pod siekierę. Szczerze? Nie wierzę w tak absurdalne historie. Z jednej strony, bo są absurdalne, a wiele osób szuka obecnie atencji. Z drugiej – nie chciałbym wierzyć w świat, gdzie ludzie odrąbują głowy psom ze strachu. Może jestem naiwny – nie wiem.

Jestem jednak w stanie uwierzyć, że ludzie panikują i starają się dowiedzieć o możliwości ryzyka i ewentualnym rozwiązaniu w postaci uśpienia psa. Uwierzę również, że ludzie mogą porzucać psy z powodu paniki – lub i tak chcieli się psa pozbyć, a wirus daje dodatkowy argument, żeby uspokoić sumienie.

Nie wydaje mi się, żeby skala problemu była jakaś bardzo duża, ale jednak myślę, że pewne scenariusze są na tyle prawdopodobne, że trzeba o tym pisać.

Kilka źródeł podaję poniżej.

https://vegannewsnow.com/2020/02/04/dogs-cats-china-coronavirus/ – tutaj możemy poczytać o nakazie rządu do pozbycia się zwierząt, ponieważ mogą być źródłem zakażenia.

https://www.se.pl/poznan/koronawirus-ludzie-zwariowali-i-chca-usypiac-zwierzeta-aa-2NFo-WfDY-4yQk.html – tutaj ogólnie o pojawieniu się problemu paniki w Polsce.

https://zdrowie.wprost.pl/koronawirus/10306983/czy-zwierzeta-domowe-ucierpia-przez-koronawirusa-who-schronisko-na-paluchu-i-psygarnijpl-przestrzegaja.html – tutaj też krótka informacja wraz z odesłaniem do materiałów schroniska na paluchu oraz psygarnij.

https://www.who.int/news-room/q-a-detail/q-a-coronaviruses – w FAQ można znaleźć obecną informację o stanowisku WHO w sprawie zwierząt domowych

Koronawirus a pies – bądź odpowiedzialny i zatroszcz się o psa

Jednak jest również inny problem, którego wiele osób nie bierze pod uwagę. W Chinach tysiące zwierząt zostało bez opieki. Ludzie zostali odizolowani, a zwierzęta same. Bez jedzenia, bez picia. Często uwięzione w mieszkaniach. Dochodzi do sytuacji, że wolontariusze włamują się do tych mieszkań i ratują zwierzęta.

https://wyborcza.pl/7,75399,25725138,koronawirus-to-dramat-nie-tylko-ludzi-w-chinach-wolontariusze.html

https://polskieradio24.pl/5/1223/Artykul/2472777,Koronawirus-w-Chinach-Umieraja-ludzie-ale-niespodziewanie-gina-tez-zwierzeta

Z tego względu naprawdę zachęcam wszystkich, aby planując swoje przetrwanie pomyśleć też o psie – robiąc zapasy i tym podobne, nie zapominać również o swoim psie lub kocie. Robisz zapasy dla siebie? Super, ale zrób też dla psa. Dowiedz się również wcześniej, czy ktoś z rodziny, znajomych lub sąsiadów mógłby zająć się naszym pupilem w razie konieczności udania się do szpitala. Bo pomyślmy wszyscy – co zrobimy, jeśli jednak złapiemy gdzieś wirusa i trzeba będzie przebyć kwarantannę poza domem?

Scenariusz pewnie mało prawdopodobny, szczególnie, że mówi się o opcji kwarantanny w domu. Warto jednak pomyśleć wcześniej i zapewnić bezpieczeństwo swoich zwierząt.

Wszyscy postępujmy odpowiedzialnie. Bez paniki, ale z rozsądkiem. Damy radę :)