jak zacząć BARF

Jak zacząć BARF – dieta dla psa

Jak zacząć BARF? To pytanie zadaje sobie chyba każda osoba zainteresowana tą dietą. Z jednej strony to nie jest wcale takie łatwe, ponieważ założenia są dość wymagające. Jednak patrząc na to z naszego doświadczenia, jako laików w temacie – da się to zrobić, a sama dieta nie musi być logistycznym koszmarem.

Chciałbym zaznaczyć, że nigdy nie byłem miłośnikiem BARF – dieta wydawała mi się skomplikowana i przesadzona, a jej ideologia komercyjna. Żywienie zakłada, że pies ma jeść jak wilk w naturalnym środowisku, a to przecież nie jest możliwe. Zwierzęta te różnią się od siebie – chociażby budową szczęki. Nie jestem więc żadnym barfowym fanatykiem i opiszę dietę taką, jaka jest.

Dlaczego w ogóle zdecydowaliśmy się na żywienie BARF? Legion niestety ma problemy na tle pokarmowym – jest to nietolerancja albo alergia. Podczas wizyty u weterynarza polecono nam spróbowanie tej diety – podobno wiele psiaków z podobnymi problemami czuje się lepiej na BARF. Zbiegiem okoliczności kilka dni po wizycie napisał do nas przedstawiciel barf-ekspert.pl, który zaproponował nam przetestowanie pakietu startowego. To była idealna okazja, żeby spróbować, więc od razu się zdecydowaliśmy.

jak zacząć BARF podstawy

Pyszny karton to podstawa diety BARF :)

Jak zacząć BARF? Powoli

BARF w skrócie polega na tym, że podajemy psu surowe mięso. Nie będę tutaj pisał o szczegółach i konkretnej ideologii, ponieważ mało kogo to interesuje, a nawet jeśli to w internecie jest pełno tego typu opisów. Podstawą tej diety jest mięso mięśniowe, podroby oraz kości. Często zalecana jest dodatkowa suplementacja, jeżeli nie możemy jakiegoś składnika wprowadzić psu w odpowiedniej ilości. W założeniu ma to być dieta ”naturalna”, która przybliża jadłospis naszego psa do jego przodków, czyli wilków. Moim zdaniem takie założenie jest błędne, ponieważ pies nie jest wilkiem i nigdy nie będzie, ale dla mnie liczą się wyniki.

Na samym początku jest dość trudno – zacząć BARF to nie jest taka prosta sprawa, ponieważ im więcej się o tym czyta tym większy ma się mętlik w głowie. Na barf-ekspert znajduje się specjalny kalkulator, który ogromnie ułatwia sprawę. My jednak woleliśmy mimo wszystko poczytać na temat tej diety, żeby robić to bardziej świadomie.

Polecam zacząć BARF od przeczytania jak największej ilości informacji. Trzeba do tego ogromnej dawki spokoju, ponieważ bardzo prosto znaleźć ciekawą wskazówkę na stronie X, a zaraz potem na stronie Y zaprzeczenie i finalnie nic nie wiemy :)

jak zacząć BARF dieta

Spora paczka od razu spotkała się z psim zainteresowaniem

Wcześniej myślałem, że ta dieta jest upierdliwa – trzeba szukać własnego rzeźnika, umawiać się z dostawcami oraz szukać konkretnych produktów. Jeszcze kilka lat temu czytałem o BARF i ludzie płakali, że nigdzie nie mogą dostać żołądków wraz z treścią. Po prostu BARF wydawał się bardzo problematyczny.

Jednak teraz sprawa jest o wiele prostsza – na rynku pojawili się dostawcy, którzy przygotowali gotowe pakiety oraz ogólnie pozwalają zamówić konkretne produkty do BARFowania. Wystarczy zamówić mięsko i czekać na kuriera. Legion praktycznie cały czas jada domowe żarcie, więc i tak zaopatrujemy się w mięso. Natomiast od pewnego czasu zamawiamy je w większych ilościach od dostawców i przechowujemy w zamrażalniku. Dla nas więc BARF to po prostu delikatna zmiana z gotowanego mięsa na surowe + dodatki.

Jak zacząć BARF? Dieta

Naszym zdaniem w tej diecie najtrudniejsze jest znalezienie masy czasu na edukację. Oczywiście można wklepać dane do kalkulatora i podawać ”jak każą”, ale osobiście polecam jednak BARFować świadomie i wiedzieć dlaczego tak, a nie inaczej. W sumie wydaje mi się, że właśnie to jest fajne – to właściciel kontroluje dietę psa, a nie liczy na słowo ”honoru” producentów gotowych karm. To, że na opakowaniu napisane jest ”wszystkie witaminy niezbędne dla Twojego psa” nie znaczy, że tak jest w rzeczywistości :)

jak zacząć BARF dieta dla psa

Już prawie otwarte :)

Zacząć BARF może praktycznie każdy i raczej nie ma żadnych przeciwwskazań. Naturalnie niektóre psiaki mogą czuć się lepiej na tej diecie, a inne gorzej. Trzeba więc obserwować pupila i patrzeć jak mu nowe jedzenie służy.

Jak jednak zacząć BARF? Na wielu stronach można znaleźć różne informacje. W jednym miejscu dowiedzieliśmy się, że najpierw trzeba zrobić 2 dni głodówki, a potem 14 dni karmienia samymi żwaczami (część żołądka z zawartością). Na innej stronie polecają, że od razu można dawać surowe mięso, a kości dopiero po kilku dniach. Na barf-ekspert mają poradnik dla początkujących, gdzie proponują zmianą proporcji – podawanie psu obecnego jedzenia i powolne zwiększanie udziału mięsa surowego w diecie.

Wydaje mi się, że każdy sposób jest dobry – po prostu nie ma jednej metody. Brak jest jednak informacji oraz argumentacji, która przemawiałaby za danym sposobem. Przykładowo dzień głodówki jest dobry, ale wyłącznie przy żywieniu suchą karmą. Głodówka ma na celu wyprowadzenie z organizmu resztek tego pokarmu, który źle łączy się z surowym mięsem. Jeżeli jednak wcześniej karmiliśmy dużą ilością mięsa to raczej nie ma potrzeby, aby męczyć psisko. Nikt nie lubi chodzić głodny.

Naszym zdaniem najlepiej na początku podawać żwacze lub księgi przez kilka dni. Wiele osób zaleca taką metodę, ponieważ takie mięso ”podobno” ma jakieś magiczne bakterie, które zamienią organizm naszego psa w super-BARFny. Zdania są jednak podzielone – niektórzy twierdzą, że mrożone żwacze nie mają już tych bakterii. Inni informują, że bakterie są, ale psu są nieprzydatne. Fakt jest jeden – żwacze/księgi to bardzo delikatny pokarm, który idealnie nadaje się na początek. Zapobiegnie to biegunce lub jakimkolwiek innym problemom gastrycznym, które mogłyby się pojawić przy nowej diecie.

jak zacząć BARF dla psa

”Co to takie pyszne rzeczy w środku?”

Podsumowując – my dawaliśmy Legion przez 4 dni żwacze oraz księgi w ilości 1 kg/dziennie.

Założenia diety BARF

Żołądki są delikatne, ale nadal warto obserwować psa. Jeżeli wszystko jest ok (u nas było) to można przystąpić już do podawania BARF zgodnie z założeniami. Generalnie dietę możemy podzielić na następujące proporcje dzienne:

  • mięso mięśniowe: ok. 50%
  • żołądki z zawartością: ok. 20%
  • podroby: 15%
  • kości: 15%
  • warzywa i owoce: wg. potrzeb
  • suplementacja: wg. potrzeb

Ogólna ilość pokarmu zależna jest od masy ciała psiaka – wstępnie poleca się przyjąć 2% masy, ale wszystko zależy od konkretnego psa oraz jego aktywności. Polecam przyjąć te 2% i obserwować psa – jeżeli chudnie to zwiększamy, jeżeli tyje to zmniejszamy. Czyli jeżeli nasz psiak waży 30 kg to powinniśmy podawać mu 600 g jedzenia dziennie.

Nie jest to więc takie trudne, szczególnie, że liczy się bilans tygodniowy, a nie dzienny. Oznacza to, że nie musimy codziennie wyliczać małej porcji kości lub podrobów. Możemy przykładowo całą tygodniową porcję żołądków (żwacze lub księgi) podać jednego dnia. Bardzo ułatwia to życie. Oczywiście wiele osób nie jest tego świadoma i spędzają wiele czasu z wagą i odliczanie dokładnie 176 g wątróbki. Nie ma to jednak moim zdaniem sensu. 

jak zacząć BARF z barf-ekspert

Najpierw starszyzna – szczeniaki muszą czekać na swoją kolej!

Tutaj tylko takie wtrącenie dla właścicieli małych psów. Jeżeli ktoś ma mniejszego psiaka (poniżej 10 kg) to jednak proporcje i waga pożywienia ma spore znaczenie. W tym przypadku warto wyposażyć się w wagę kuchenną i dokładnie wszystko ważyć, ponieważ nawet małe odstępstwa mogą prowadzić do nadwyżek lub niedoborów.

Jeżeli chodzi o warzywa i owoce to na wielu forach są spory – podawać, czy nie? Takie produkty w diecie wilków stanowią bardzo mały %, więc niektórzy w ogóle tego nie podają. Dodatkowo wiele psów źle reaguje na warzywa, które często nie są trawione. Natomiast zwolennicy witamin jednak wolą podawać w razie czego.

Wydaje mi się, że jeżeli nasz pies dobrze reaguje na warzywa i owoce to można ich trochę podawać, ale jeżeli w odchodach zauważamy niestrawione produkty to lepiej zrezygnować. Podobnie jest z suplementacją – niektórzy naprawdę świrują. Podają algi, drożdże, skruszone skorupki jaj i suszoną hemoglobinę. Rozumiem, że chcemy, aby nasze psiaki były zdrowe. Dieta nie powinna jednak być dla wszystkich obciążeniem. Spędzanie godzin z wagą kuchenną, aby dobrać idealne proporcje moim zdaniem jest bezsensowne. Nie twierdzę, że suplementacja jest zła, ale trzeba robić to w sposób przemyślany – nadwyżka witamin jest groźniejsza niż ich lekki niedobór.

Jak widać dieta BARF nie jest wcale taka skomplikowana. Oczywiście, jeżeli ktoś karmi psa suchym jedzeniem to jednak jest to bardziej problematyczne niż wsypanie kilku kuleczek do miski. My ogólnie odradzamy suche produkty, ponieważ naszym zdaniem nie są zdrowe, a producenci robią wyścigi na to, kto wymyśli lepszy ”zapychacz”. Żeby zacząć BARF wystarczy kupić trochę mięsa, podrobów oraz kości i po prostu podawać psu w odpowiednich proporcjach.

Jak zacząć BARF? Kilka tipów

Tutaj chciałbym udzielić kilku informacji, które znaleźliśmy i uważamy za ciekawe. Przede wszystkim wiele osób ma problem z żołądkami – trudno je dostać, bardzo śmierdzą i ogólnie są ”niefajne”. Mogę potwierdzić – smród jest nieziemski. Jednym trikiem jest właśnie podawanie całej tygodniowej dawki żołądków jednego dnia. Łatwiej dać psu 1 kg żwaczy jednego dnia, niż codziennie babrać się z małą porcyjką.

jak zacząć BARF żołądki

Mmmm pyszne żołądki – delicje :)

Żołądki były kiedyś prawdziwym hitem – moim zdaniem głównie dlatego, że to odpad i zazwyczaj był wyrzucany. Pojawili się fanatycy BARF i zaczęli wykupywać to śmierdzące ”coś” i nagle ze śmiecia żołądki zamieniły się w pełnoprawny produkt. Pojawił się klient, więc trzeba było nowy specyfik wypromować. Natomiast coraz częściej można znaleźć informacje, że żołądki wypadają z ”obiegu”. Głównym argumentem ”za” był fakt, że żwacze oraz księgi mają specjalne bakterie niezbędne wilkom/psom oraz, że wilki w naturze zjadają również tę część zwierzęcia.

Warto jednak zauważyć, że w naturze zwierzęta te żywią się naturalnymi składnikami – przeżuwacze głównie trawą. Natomiast żołądki zwierząt gospodarskich wypełnione są mieszankami paszowymi. Nie mają więc takich zalet jak wielu BARFerów by chciało. Osobiście uważam więc, że można z tego elementu zrezygnować w ogóle i nic się nie stanie – wielu znawców tematu (którzy zadali sobie tyle trudu, aby poczytać opracowania i je zrozumieć) się ze mną na pewno zgodzi. Natomiast nie ma raczej przeciwwskazań – jeżeli ktoś lubi to może takie produkty psu podawać. Jeszcze lepiej, jeżeli ktoś ma możliwość zdobyć żołądki od zwierząt wypasanych na pastwiskach, czyli karmionych trawą. My z barf-ekspert dostaliśmy właśnie taki produkt, więc nie obawiałem się chemicznej paszy :)

jak zacząć barf mrożonki

Kości z mięsem, szyjki indycze, wątróbka, nerki w kawałkach, wymiona – co tylko psina zechce :)

Kolejna ciekawa informacja – mięso i warzywa u psa trawią się w zupełnie inny sposób (mięso w niskim pH, a węglowodany w wysokim), więc podawanie ich w jednym posiłku może powodować problemy u pupila. Sami przestaliśmy mieszać i widać poprawę. Naturalnie chodzi tu o duże dawki – mięso i warzywa 50%/50%. Jeżeli do dziennej porcji mięsa dodamy 50 g marchewki to nic się nie stanie. Nie warto jednak mieszać dużych ilości. My robimy tak, że 2 posiłki psa są mięsne, a jeden warzywno/owocowy.

Podroby to też ważna sprawa – z podrobami jest tak, że nie możemy ich podawać zbyt dużo w posiłku. Dodatkowo warto zmieszać je z dawką mięsa mięśniowego. Wątróbkę trzeba ograniczać, więc też nie możemy podawać psu wyłącznie tego składnika. Tutaj akurat odradzam podawanie tygodniowej dawki jednego dnia – lepiej porcjować i podawać w mniejszych ilościach.

Jak zacząć BARF? Jak Legion?

Dla nas nie jest ważna sama dieta, ani żadna ideologia. Nie stosujemy BARF bo chcemy, żeby nasz pies był bliżej swoich ”przodków”. Po prostu chcemy, żeby nasz pies był zdrowy i dobrze się czuł. Wcześniej raz na tydzień-dwa mieliśmy prawdziwe maratony biegunkowe. Zazwyczaj były to seanse nocne niestety.

Już walić dyskomfort i zmęczenie, ale jednak regularne biegunki nie są niczym normalnym. Pies nie powie ”stary, kurczaki mi nie służą – daj coś innego”, więc trzeba kombinować. Zrobiliśmy wszelkie możliwe badania (wyniki idealne), robiliśmy diety eliminacyjne – tak naprawdę nic nie pomagało. Doszliśmy do momentu, że Legion dostawała tylko i wyłącznie mieloną wołowinę.

Biegunek nie było, ale co to za życie, jeżeli podajemy psu tylko jeden rodzaj pokarmu? Ile tak można ciągnąć? Rok? Dwa? Podawanie przez dłuższy okres czasu jednego typu pożywienia może uczulić organizm, więc znowu Legion dostałaby alergii – co byśmy dalej podawali? Chyba samo powietrze :)

Mieliśmy więc dwa wyjścia – spróbować BARF lub przestawić się na suchą karmę weterynaryjną dla alergików. Nie wierzę w suche karmy, więc postawiliśmy na BARF.

jak zacząć barf krew wołowa

Całość dopełnia krew wołowa :) Wybornie…

Krótka rozprawa o kupie

Rozumiem, że temat odchodów może być dla wielu osób obrzydliwy. Warto jednak zauważyć, że kupa naszego psa to bardzo często pierwszy sygnał, że z pupilem coś się dzieje. Uważam, że prawdziwy psiarz musi akceptować odchody i nie może od nich ”uciekać”. Konsystencja, kolor, zapach – to wszystko świadczy o zdrowiu naszego psa.

jak zacząć BARF dieta wilków

Pewnie spodziewaliście się tutaj zdjęcia kupy, a tu niespodzianka – szczeniaczek :)

Tak jak nie jestem miłośnikiem ”świrowania” z psem i wymyślania dziwnych teorii żywieniowych tak muszę przyznać – na BARF jest lepiej. Już po pierwszych 2 dniach z żołądkami Legion zaczęła mieć normalne kupy. Na ten moment stosujemy BARF ponad 2 tygodnie i przez cały ten czas jest super. Pies robi ”dwójeczkę” trochę częściej (zazwyczaj robiła raz dziennie, teraz 2-3), ale jakość odchodów jest wzorowa. Nie za twarde, nie za miękkie – takie zwyczajne po prostu.

Jak zacząć BARF? Podsumowanie

Chciałbym jeszcze raz zaznaczyć, że nie jestem fanatykiem BARF. Zawsze twierdziłem, że ta dieta ma złe podłoże oraz ideologię. Myślałem, że jest zbędnie problematyczna oraz czasochłonna.

Jestem jednak właścicielem psa i dla mnie najważniejsze jest jego zdrowie. Mogę nie zgadzać się z teorią ”pies ma jeść jak wilk”, ale jeżeli BARF sprawi, że mój pies czuje się lepiej to ja to wszystko przyjmuję bez zastanowienia. Bardzo trudno mi opisać uczucie kiedy Legion dostaje jedzenie i nie mam wrażenia ”kurde, zjadła coś nowego, czyli dzisiaj będzie biegunka”. Cieszę się również, że w końcu nasza psina może jeść urozmaicone posiłki. Wcześniej cały miesiąc ”jechaliśmy” na wołowinie, ponieważ wszystko inne prowadziło do sensacji brzuszkowych.

jak zacząć BARF dieta dla szczeniaka

Młody będzie miał swojego BARFa – nie będzie się całe życie dzielił przecież :)

Teraz Legion dostaje cały czas coś nowego – konina, wołowina, indyk, dziczyzna, żwacze, księgi, szyja wołowa, nerki, wymiona wołowe, tchawica, szyjki indycze, ryby, krew wołowa, oleje, żółtka jaj.  Pełno tego, więc dieta na pewno jest urozmaicona – nie to co wcześniej :) Przed BARFem nawet kawałek czegoś nowego powodował biegunkę. Teraz psiaczek dostaje wszystko i nie ma żadnych niepokojących sygnałów.

Oczywiście jestem świadomy tego, że BARF stosujemy krótki czas, dlatego opisuję jak jest teraz. Planujemy jednak ciągnąć tę dietę dłużej – tak długo, jak Legion będzie się na niej dobrze czuć. Pewnie po pewnym czasie zrobimy pełne badania, żeby zobaczyć jak to wygląda rzeczywiście.

Będziemy na pewno jeszcze pisać o BARF – dopiero zaczynamy i cały czas czytamy na ten temat. Mogę polecić forum BARFnyŚwiat, jeżeli ktoś szuka dodatkowych informacji. Naprawdę fantastyczne forum – pełne specjalistów i rzeczowej wiedzy :) Mogę również z czystym sumieniem polecić dostawcę barf-ekspert, ponieważ mięso jest świetnej jakości. Mają trochę zamieszanie z tymi pakietami i trzeba trochę poczytać/dopytać, ale same produkty są super.

Nam akurat BARF pasuje w tym momencie i zamierzamy wprowadzić go również szczeniakowi :)

Co Wy myślicie o BARF lub jakie macie doświadczenia z tą dietą?

  • Katarzyna Walkiewicx

    To żarcie wygląda jak …yy kupa ;/ Weź się dopisz do grup zamawiających w swoim mieście na BARFie a nie ładuj kabzę w te mielonki ;) Zgodzę się ze karmienie BARFem jest super i chyba tyle :)
    Pozdrawiam

    • Problem jest taki, że nie w każdym mieście jest dostęp do sprawdzonego rzeźnika – jeżeli ktoś ma dostęp do takich rarytasów to pewnie, że jest to lepsza opcja.

      Odnośnie wyglądu to cóż… żołądki z treścią nie są najpiękniejsze i tu muszę się zgodzić :)

  • Andrzej Nas

    To jest barf?? jak można ludzi wprowadzać w taki błąd, oszukiwać!!! ziemniaki, ryż?? to jest barf?? Serce wołowe 23,50?? w rzeźni kupuję po 2 zł za kilogram… banda oszustów!!!!!

    • Nie bardzo rozumiem taki agresywny komentarz. Stosowana przez nas dieta spełnia założenia diety BARF – była składana głównie na podstawie artykułów z forum barfowego. Chyba, że nie do tego Pan się odnosi.

      Chciałbym zauważyć, że ziemniaki to normalne warzywo i jako takie może być podawane w tej diecie. Z ryżem nie jestem pewien, ponieważ nie podajemy tego naszemu psu. Legion prawdopodobnie jest uczulona na ryż.

      Na temat cen się nie wypowiem – każda firma ma prawo ustalać własne i klienci decydują jakiego zakupu dokonają.

  • Nat

    Serio dajesz swojemu psu tylko podroby, kości i warzywa? A mięśnie jakieś?

    • Ten fragment, o który zapewne się opierasz miał tylko pokazać, że w odróżnieniu od czasów sprzed diety – teraz Legion jada bardziej urozmaicenie. Rozszerzyłem go, żeby nie było już niejasności.

      Wcześniej podałem proporcje, które stosujemy i zgodnie z nimi udział mięsa mięśniowego w diecie wynosi 50% :)

  • Anna

    Fala ludzi którzy czepiają się każdego szczegółu. Autor sam napisał, że dopiero jest początkującym. Nie każdy ma dostęp do rzeźni! Mój owczarek będący na BARF je (uwaga, możecie mnie zlinczować!) WOŁOWINĘ DLA LUDZI Z MIĘSNEGO za 22,50/kg! Czekam na słowa krytyki. Ludzie, otrząśnijcie się! Każdy kupuje to na co go stać i z czym mu wygodnie. Ja swojemu psu też wszystkiego nie przeliczam dokładnie, daję często na oko i jakoś żyje i ma dobre wyniki krwi… Nie popadajmy w paranoję.

    • Dzięki za zrozumienie :) BARF to bardzo specyficzna dieta, która zdobyła wielu zwolenników – powstało wiele stron i for na ten temat, więc można znaleźć wiele sprzecznych informacji.

      Wydaje mi się, że dieta sama w sobie nie jest skomplikowana, ale pewna niezgodność społeczności powoduje zamieszanie. Przykładem są te żwacze – na FB ostra krytyka za stosowanie tego produktu, ale praktycznie każde forum/strona zachwala stosowanie żołądków.

      Też mi się wydaje, że nie wolno popadać w paranoję – jak ktoś jest z Warszawy, ma dostęp do kilku rzeźników i może przebierać w ofertach to super. Niestety nie wszędzie jest tak kolorowo. Prawdopodobnie, gdyby nie kwestie zdrowotne to w ogóle nie zastanawiałbym się nad BARF, ale skoro pomaga to będziemy stosować :)

      • Anna

        My również stosowaliśmy żołądki i nie mogę wypowiedzieć się o nich negatywnie. Kupa była ładna, łatwo się przyswajały i przede wszystkim – przyzwyczaiły żołądek, dzięki czemu nie było rewolucji przy podaniu mięsa. A mój owczar naprawdę zachwyca. Lśniąca sierść, dużo energii… Tylko jednak co do suplementów to polecałabym (z serduszka) olej z łososia, małże nowozelandzkie (są dobre na stawy psa) i drożdże browarnicze. Ot, nie popadając w paranoje. A całe to chemiczne przeliczanie i wykłócanie się o każdy gram mięsa, że to źle, tamto okropieństwo to dla mnie po prostu już obsesja! Nie każdy ma czas na nadmierne przeliczanie i analizowanie wszystkiego. Wilki też wszystkiego nie przeliczały, także… Łapka dla Legion i czekam na dalsze wpisy. Mam nadzieję, że się nie zrazicie. :)

        • Mnie osobiście żołądki zachwyciły, ponieważ takiej kupy Legion dawno nie miała :) Dla psa, który ciągle ma biegunki to naprawdę fajna rzecz. Natomiast muszę się zgodzić, że przy obecnym żywieniu bydła turbopaszami produkt może wydawać się zastanawiający. Będziemy stosować, o ile uda się dorwać żwacze od zwierząt wypasanych na łąkach :)

          Na ten moment podajemy olej właśnie oraz krew wołową. Krew jest trudno dostępna (są jakieś suszone odpowiedniki, ale krwi wieprzowej), więc nie wiem jeszcze jak to rozwiążemy. Zgodzę się, że oleje z ryb to chyba najlepszy suplement. O drożdżach muszę jeszcze poczytać, ponieważ nie jestem przekonany :)

        • Małże, a więc głównie chondroityna i glukozaminy, nie mają żadnego wpływu na stawy. To jeden z przykładów na to, jak sprzedać drogo coś, co jest zupełnie tego nie warte.
          I racja, wilki ani inne dzikie psowate niczego nie przeliczają. Nie muszą tego robić, bo żywią się całymi zwierzętami – w przeciwieństwie do psów tych ludzi, którzy nie są w stanie podać im całej zwierzyny. Taki szczegół :)

          • Działanie glukozaminy na człowieka już dawno zostało obalone, ale nie wiem jak jest ze zwierzętami :) Muszę poczytać, czy są jakieś badania u psów.

  • Wienio

    A gdzie warzywa ? Marchew, buraki, pietruszka ? Oraz co jakiś czas gotowane jajko albo chociaż skruszone skorupki. I co jakiś czas ząbek czosnku.

    • Warzywa są w misce, a gdzie mają być? Kruszonych skorupek nie podajemy, ponieważ pies je kości jako źródło wapnia :)

  • Pingback: Dieta BARF i jej wpływ na psa - Życie z Psem()