jak robić zdjęcia psa początki

Jak robić zdjęcia psa? Wybieramy aparat

Wydaje mi się, że kwestia ”jak robić zdjęcia psa” w pewnym momencie przychodzi do każdego psiarza. Nasze pupile są fantastyczne i większość z nas chciałaby mieć konkretną pamiątkę ze wspólnych chwil. Jednak po pewnym czasie stary aparat przestaje wystarczyć – oglądamy z zachwytem piękne zdjęcia w internecie i po cichu marzymy, aby i nasz kudłacz miał coś podobnego.

Ta kwestia jest jeszcze mocniejsza, kiedy prowadzimy psiego bloga. Nie ma co ukrywać, ale zdjęcia oraz elementy graficzne to bardzo istotna część każdej strony tego typu. Jak inaczej pokazać nasze życie z psem, jeżeli nie przy użyciu zdjęć? :)

Dzisiejszy wpis może będzie takim początkiem serii o tym jak robić zdjęcia psa – zobaczymy jak to wyjdzie. Dzisiaj skupimy się na kwestii wyboru aparatu, bo to jeden z najważniejszych wyborów, jeżeli interesujemy się fotografią. Zapewne zawodowcy powiedzą, że ważniejsze są umiejętności oraz wiedza, ale my nie jesteśmy zawodowcami :) Wracając – dzisiaj o doborze aparatu oraz kwestiach z tym związanymi. Zapraszamy!

Jak robić zdjęcia psa bez aparatu?

No właśnie, nie da się. Obojętne czy korzystamy z telefonu, starego kompaktu, a może posiadamy własną lustrzankę za 10 000 zł – aparat jest niezbędny do robienia zdjęć. Nie ma co ukrywać, że bardzo wiele osób ma również z tym wyborem ogromne problemy. Na rynku znajduje się dużo modeli, a każdego roku wychodzą nowe. Poza tym aparaty różnią się również w zależności od typu – mamy kompakty lub lustrzanki. Do tego dochodzą również hybrydy, czyli kompakty z wymienną optyką (obiektywy).

jak robić zdjęcia psa zaczynamy

My cały czas korzystaliśmy ze standardowego kompaktu – Olympus VR-340. Aparat ten kupiliśmy na szybko po ślubie, żeby porobić jakieś fotki z podróży poślubnej. Nie zastanawialiśmy się długo i po prostu dokonaliśmy zakupu w jakimś sklepie z urządzeniami elektronicznymi. Korzystaliśmy z niego bardzo długo i na taki użytek domowy, sprzęt spisywał się całkiem nieźle.

Jednak z Legion sprawa się zmieniła – uwielbialiśmy robić jej zdjęcia, a efekt nie zawsze nas zadowalał. Po prostu fotografia psa w ruchu pokazała dokładnie, że nasz aparat nie nadążał. W idealnym świetle i z odrobiną szczęścia było ok, ale nie było mowy o przemyślanych zdjęciach i fenomenalnym efekcie.

Jaki aparat kupić?

To chyba najtrudniejsze pytanie i tak naprawdę nie ma jednej odpowiedzi. My szukaliśmy aparatu bardzo długi – szukaliśmy dobrych kompaktów lub średnich lustrzanek. Przede wszystkim musimy sobie zadać pytanie – ile pieniędzy możemy przeznaczyć na zakup oraz do czego potrzebujemy tego aparatu.

My założyliśmy cenę 2 000 zł. Aparat miał być głównie do wykonywania zdjęć naszej psiny. W związku z tym musiał mieć porządne ”bebechy”, programy manualne oraz możliwość wykonywania szybkich zdjęć. Wszystko to pomaga robić zdjęcia psa podczas ruchu. Dodatkowo miał to być aparat rodzinny, czyli taki, który możemy ze sobą zabrać wszędzie i nie jest trudny w obsłudze.

jak robić zdjęcia psa jak wybrać aparat

Lustrzanka

Pierwsza myśl – lustrzanka. W tej cenie mogliśmy kupić jakiś starszy model wraz z dobrym obiektywem. Mogliśmy również nabyć coś nowszego (nadal używanego), ale z obiektywem kitowym (czyli tzw. z kompletu).  Ogólne informacje na temat tego sprzętu są ok i wszyscy naprawdę polecają. Lustrzanki cechują się dobrą matrycą, ustawieniami manualnymi oraz dodatkowymi bajerami, które przydają się podczas fotografii.

jak robić zdjęcia psa lustrzanka

Nie byliśmy jednak zdecydowani i ”bujaliśmy” się z decyzją sporo czasu. Na różnych serwisach trudno było znaleźć sprzęt idealny – w dobrej cenie, odpowiednim stanie, małą ilością wykonanych zdjęć.

Tutaj taki tip – jak ktoś chce kupić używaną lustrzankę to warto zawsze zapytać o ilość zdjęć na niej robionych. Lustrzanki też mają swoją żywotność. Przebieg aparatu powinien nam bez problemu podać sprzedający – podaną wartość trzeba sprawdzić w specyfikacji producenta, który zazwyczaj określa ile zdjęć wytrzyma sprzęt. Generalnie nie warto kupować aparatu, który ma ”przeklikane” kilkadziesiąt tysięcy fotek, bo jest to lustrzanka trochę już zużyta. Oczywiście mały przebieg niczego nie gwarantuje, ale daje nam jakąś informację.

Wracając do samego aparatu, problemów było kilka. Starsze ”cenione” modele często mają podobne specyfikacje jak nowe kompakty (technologia idzie do przodu). Niektóre nie mają możliwości nagrywania filmów, a to też miły dodatek. Poza tym im starszy model tym trudniej znaleźć aparat w dobrym stanie. Natomiast nowsze modele są o wiele droższe – to logiczne. Nowoczesne nówki już w ogóle wykraczały poza nasz budżet. Poza tym nie czułem też potrzeby zakupu aż tak drogiego aparatu, skoro nie miał być on na użytek zawodowy ani profesjonalny.

Z lustrzankami miałem jeszcze jeden problem – są duże. Spory aparat, niemały obiektyw i w sumie trudno całość zabrać na spacer. Jeszcze jedna kwestia – z lustrzankami miałem styczność wyłącznie na studiach graficznych i nie byłem pewien czy uda mi się wykorzystać pełen potencjał sprzętu. Nie ukrywajmy, że akurat tutaj powinniśmy liczyć na nasze umiejętności i dobór odpowiednich parametrów. Raczej nikt nie kupuje lustrzanki do korzystania z programów automatycznych :)

Więcej o zakupie używanej lustrzanki znajdziecie tutaj :)

Kompakt

Może kompakt będzie lepszym wyborem? W tej cenie dostaniemy coś naprawdę fajnego i zgrabnego. Nie będzie wymiennej optyki, ale może na nasze potrzeby nie jest to niezbędnym elementem? Sprawdziliśmy kilka modeli i zawsze było jakieś ale. Wstępnie byliśmy zdecydowani na Panasonic Lumix DMC-TZ57, ale do końca nie byliśmy pewni tego wyboru.

jak robić zdjęcia psa kompakt

Kompakty są mniejsze od lustrzanek, więc wnętrze też mają bardziej ubogie. Optyka po prostu jest gorszej jakości, ponieważ lepsze podzespoły nie zmieściłyby się w małej obudowie. Poza tym jest to też kwestia kosztów – aparaty kompaktowe są tańsze od sprzętu bardziej profesjonalnego, więc też stąd wynikają mniej wymagające części.

Hybrydy

Hybrydy to aparaty z wymienną optyką, czyli takie właśnie połączenie kompaktu z lustrzanką. Przede wszystkim te aparaty nie posiadają lustra – nie obsługują (zazwyczaj) więc funkcji wizjera. Mają natomiast gabaryty i lekkość kompaktów, która połączona jest z możliwością zastosowania wymiennych obiektywów.

aparat hybrydowy jak robić zdjęcia psa

To właśnie taki środek pomiędzy drogą, profesjonalną lustrzanką, a tanim kompaktem. Hybrydy są droższe od kompaktu, ale tańsze od lustrzanki. Wnętrze mają wyższej jakości od tych pierwszych, ale zapewne nie dadzą rady w starciu z lustrzanką. ‚Bezlusterkowce’ pozwalają również (tak jak lustrzanki) na spore możliwości w zakresie ustawiania parametrów. Programy manualne są coraz częstsze nawet w droższych kompaktach, ale warto o tym wiedzieć. Ustawienia migawki, przesłony i tak dalej – hybryda pozwala na to wszystko.

Nie można jednak ukrywać, że jeżeli zadajesz sobie pytanie ”jak robić zdjęcia psa?” i zależy Tobie tylko i wyłącznie na jakości to prawdopodobnie lustrzanka będzie lepszym wyborem.

Jak robić zdjęcia psa? Co my wybraliśmy?

W tym miejscu chciałbym bardzo podziękować Aleksandrze z makulscy.com, która zainspirowała i przekonała mnie do zakupu naszego aparatu. Wybór padł na Olympus E-PL6, czyli właśnie bezlusterkowiec z wymienną optyką.

jak robić zdjęcia psa aparat

Zawsze podobały mi się zdjęcia ”makulskich”, więc w końcu postanowiłem zapytać, czym oni robią te fotki. Byłem już trochę zmęczony szukaniem aparatu, przeglądaniem specyfikacji, czytaniem for i tak dalej. W komentarzach odpowiedzieli mi, że korzystają właśnie z tego modelu Olympusa. Na mailu jeszcze dopytałem trochę, poczytałem jakieś informacje w internecie i dość szybko się zdecydowaliśmy. Cenowo bardzo rozsądnie moim zdaniem – 1 400 zł, więc nawet mniej niż zakładany budżet :)

Przekonała nas mała wielkość aparatu, możliwości wymiany obiektywu (może nakręcimy się na fotografię i coś dokupimy?), filmy Full HD, mocna matryca oraz możliwość zapisywania plików w formacie RAW (najlepszy, bezstratny format). Aparat zamówiliśmy jeszcze tego samego dnia – kurier zawitał do nas wczoraj i przez 2 dni zdążyliśmy sporo ”napykać”.

jak robić zdjęcia psa legion

Osobiście jestem ogromnie zadowolony z tego wyboru. Z dużą lustrzanką czułbym się pewnie dziwnie, a Olympus pozwala na tyle samo. Zdjęcia wychodzą fantastycznej jakości. Myślę, że lustrzanka nie dałaby wiele więcej w tym zakresie, a do osiągnięcia pełni potencjału trzeba mieć raczej większą wiedzę. Mi nie bardzo chce się edukować w tym zakresie – wystarczą mi podstawy ze studiów :) Nie mam też czasu – niedługo dwa psiaki, więc ręce będą pełne roboty!

Porównanie zdjęć kompakt vs hybryda

Poniżej kilka zdjęć porównawczych. Jedne (po lewej) były robione naszym starym aparatem, a drugie (po prawej) nowym bezlusterkowcem. Żadne ze zdjęć nie było przerabiane, obrabiane, ani w jakikolwiek inny sposób retuszowane programami graficznymi.

Nie wszystkie zdjęcia z hybrydy były nawet robione jakimiś specjalnymi parametrami – większość wykonana na automacie, ponieważ dopiero rozgryzam ten sprzęt i nie zawsze chce mi się testować. Taki leń :)

To porównanie fajnie pokazuje jak lepszy aparat odzwierciedla kolory, jak pokazuje detal na zdjęciach oraz ogólnie jak dobry sprzęt rzeczywiście pozwala zauważyć różnicę.

jak robić zdjęcia psa jak robić zdjęcia psa 2 jak robić zdjęcia psa 4

Jak robić zdjęcia psa – podsumowanie

Oczywiście każdy musi trochę sam poczytać i zastanowić się nad swoimi potrzebami. Osoby celujące w zawodowe ”pstrykanie” na pewno potrzebują czegoś lepszego niż fotograf-amator.

Bardzo często można spotkać się natomiast z pewnym mitem na temat lustrzanek, które jako jedyne miałyby gwarantować świetną jakość. Uważam, że zarówno droższe kompakty jak i hybrydy są w stanie zadowolić nieprofesjonalistę. Finalnie efekt zdjęć zależny jest od ”wnętrza” sprzętu – zastosowanej matrycy oraz obiektywu. Dobre zdjęcia można robić (podobno) nawet telefonem, jeżeli wiemy jak.

Nie jest więc pewnikiem, że zakup lustrzanki spowoduje drastyczną zmianę jakości. Pewne jest natomiast, że dobry aparat pozwoli nam dobić dobre zdjęcia, nawet jeżeli nie do końca potrafimy wykorzystać jego możliwości.

jak robić zdjęcia psa porady

Wpis nie jest poradnikowy, ani typowo informacyjny. Są tu po prostu poruszone kwestie, które sam chciałbym znać rok temu jak szukałem aparatu. Czytałem mnóstwo poradników, przekopałem setki specyfikacji i widziałem kilkadziesiąt recenzji sprzętu. Finalnie kupiłem po prostu to, co poleciła mi osoba, której zdjęcia mi się podobają. I w sumie chyba o to chodzi – nie o numerki, a o zadowolenie z efektu.

Myślę, że gdybym poszukał dłużej to znalazłbym minimalnie lepszy aparat, jeżeli chodzi o podzespoły. Jednak nie zawsze chodzi o takie szczegóły, a zapewne szukając dalej w końcu kupiłbym aparat za kilka lat :)

Następnym razem planuję napisać trochę o samej fotografii – czym jest migawka, czym przesłona, jak działa ISO i ogólnie jak rozpocząć zabawę z ustawieniami manualnymi :)

  • Cała przyjemność po mojej stronie :) Miłego fotografowania i udanych kadrów! :)

    • Jakość naszych zdjęć mi się podoba, ale u Was najlepsze są kolory – takie ”soczyste”. Mam nadzieję, że też dojdziemy do takich efektów…kiedyś :)
      Dzięki!

  • Bardzo fajny post :) obecnie mam kompakt, ale zdjęcia są takie sobie. Już wiem, ze w odległej przyszłości najprawdopodobniej będę chciała hybrydę. Nie mam zacięcia do fotografii, wiec lustrzanka by się u mnie marnowała. Ale hybryda brzmi fajnie :)
    Czekam na post o podstawach fotografii, chętnie cos się dowiem.

    A skąd pomysł na samoyeda? :) może już cos było napisane, ale nie doczytałam?

    • U nas też myślę, że by się lustrzanka marnowała. Nie mam ochoty aż tak grzebać w funkcjach, ani nie mam czasu edukować się z profesjonalnej fotografii. Wiem, że są lustrzanki medium, czyli hobbystyczne, ale to nadal zaawansowany sprzęt dla mnie.

      Hybryda fajna bo mała, manualne programy i wymienne obiektywy w razie czego (jak komuś zaskoczy fotografia mocniej).

      Odnośnie Samoyeda to coś było napisane tu http://zyciezpsem.pl/wybrac-rase-psa/ – ogólnie muszę się przyznać, że trochę pojechaliśmy na żywioł i intuicję. Wiemy mniej więcej jaka jest ta rasa, ale nie mamy z nią absolutnie doświadczenia :) Czytaliśmy sporo i charakterystycznie jest dla nas ok, ale praktyka pokaże, co to za bestia :)

  • Bardzo dobry wybór jeśli chodzi o sprzęt fotograficzny :-). Jeszcze do niedawna fotografowałam PENem E-PL5, wcześniej zaś trochę mniej zaawansowaną trójeczką. W tym małym sprzęciku drzemie wielki potencjał i gdyby nie to, że wypożyczyłam do testów Olympusa OM-D E-M10 mark II (i totalnie przepadłam ;-)) nadal byłabym wierna serii PEN. Jeśli kiedyś będziesz się zastanawiać nad dokupieniem lepszych obiektywów, to w pierwszej kolejności polecam M.Zuiko 45mm 1.8f – bardzo wszechstronne szkiełko. Więcej o nim i o pozostałych akcesoriach pisałam tu:
    http://blog.whiteeyedhusky.pl/czym-fotografuje-czyli-o-sprzecie-sow/
    Stare manualne obiektywy też możesz podpinać za pomocą adapterów. Zajrzyj do moich fotoporadników, tam jest więcej artykułów na temat bezlusterkowców Olympusa i przydatnych akcesoriów.

    • Przy okazji sprawdzania E-PL6 trafiłem również na MARK II, ale raz, że wykraczał poza nasz budżet, a dwa – nie jestem pewien czy nie jest to zbyt zaawansowany sprzęt dla takiego amatora jak ja :)

      Mogłem dołożyć do E-PL7, ale też nie widziałem zasadności, a dodatkowe bajery jakoś mnie nie przekonały do tego modelu. Wolałbym w razie czego kupić jakiś obiektyw portretowy jak ten polecany przez Ciebie właśnie :)

      Na pewno będę czytał i się wdrażał – na ten moment uczę się obsługi aparatu i patrzę co mogę, a czego nie mogę zrobić z tym sprzętem. Dodam też, że wybrałem model z obiektywem 14-42 II R. Są jeszcze zestawy z tzw. pancake (naleśnik), ale na forach miał złe opinie :)

      • OM-D jest prostszy i bardziej intuicyjny w obsłudze. Dostęp do ustawień jest łatwiejszy, bo nie trzeba dokopywać się do nich przez menu. Przesłonę i czas naświetlania ustawia się za pomocą pokręteł na korpusie. W fotografii psów ma to bardzo duże znaczenie, kiedy liczy się każda chwila na uchwycenie właściwego momentu. OM-D ma też o wiele lepszą stabilizację obrazu oraz możliwość podniesienia ISO bez aż tak dużej straty jakości. Poza tymi niuansami obsługa jest niemalże identyczna jak w PENach. Więc z mojego punktu widzenia PEN jest w obsłudze bardziej skomplikowany ;-). Ale gdybym nie wiedziała o tych ułatwieniach z OM-D, to PEN wydawałby mi się nadal aparatem idealnym (biorąc pod uwagę fotografię w dobrych warunkach oświetleniowych, bo fotografowanie w ciemnych wnętrzach już się w tym przypadku do ideału nie kwalifikuje).

        • Wszystko zależy od potrzeb – nie potrzebuję dopłacać, żeby mieć kilka bajerów. Pewnie dla profesjonalisty to ma znaczenie, ale dla amatora już nie aż takie:)