pies w bazie polarnej

Pracujące psy w Polskiej Bazie Polarnej

Pracujące psy i ich rola w naszym życiu – dzisiejszy wpis ma skłonić chociaż trochę do refleksji na ten temat. Świetną okolicznością do napisania tego tekstu stało się otoczenie Dominiki i Ragny, czyli laureatek naszego pierwszego konkursu.
Dominika Dąbrowska jest meteorologiem oraz uczestnikiem XXXVIII Polskiej Wyprawy na Spisbergen. Zgodziła się podzielić z nami swoją historią i udzieliła ciekawych informacji na temat samej wyprawy i roli psów w bazie polarnej.

Arktyka

”Dzień dobry”

Kiedyś głównym zadaniem psów była praca dla człowieka ? obrona, myślistwo, zaprzęg. Psy miały swoją rolę oraz swoje zadania. Teraz głównie są domowymi pupilami, członkami rodziny oraz pieszczochami. Nie oznacza to oczywiście, że teraz jest źle i pragniemy powrotu do innych czasów ? nie. Warto jednak od czasu do czasu przeczytać coś o psach typowo pracujących, aby przypomnieć sobie, że nie są to tylko czworonożne pieszczochy, a naprawdę mądre i pożyteczne zwierzęta, które mają długą i piękną historię współpracy z człowiekiem.

Czym jest Polska Baza Polarna w Hornsundzie?

Polska Baza Polarna

Celem bazy jest przede wszystkim prowadzeniem badań naukowych, a prace prowadzone są przez cały rok. W tym czasie odbywają się badania terenowe, które obejmują między innymi: monitoring lodowców, analizę chemiczną próbek wody oraz śniegu, a także badania oceanograficzne. Na terenie bazy znajduje się również stacja meteorologiczna, która codziennie ? przez 365 dni w roku, co 3 godziny wysyła raporty pogodowe. Są one przydatne pilotom oraz kapitanom statków.
Badania meteorologiczne służą również do wykonywania symulacji pogody i zmian klimatycznych.

Przez pół roku, a w tym przez ponad 3-miesięczną noc polarną, uczestnicy wyprawy są w bazie sami (11 osób + psy). W okresie lata baza przeżywa oblężenie i na jej terenie gości nawet 40 osób ? naukowców z całego świata.

Psy w bazie polarnej

wspólny spacer z psem w bazie polarnej

Psy gotowe do pracy

W bazie mieszka 8 psów ? 3 dorosłe oraz 5 szczeniaków ? Harpa, Aura, Biegun, Kruk oraz suczka, która jeszcze nie ma imienia. Zwykle na stacji są 2-3 psy, ale ekipa Dominiki ma więcej szczęścia ? w listopadzie na świat przyszły szczeniaczki, a szczeniaczki to zawsze dużo radości ? nawet w trudnych warunkach bazy polarnej.

szczeniak pracujący na arktyce

Mały szczeniak w Bazie Polarnej? Czemu nie ;) Dla każdego jest praca

Tutaj nie jest potrzebnych więcej psów, bo służą nam one do celów obronnych, a nie pociągowych. My dłuższe trasy pokonujemy zwykle na skuterach śnieżnych.” – stwierdza Dominika.
Harpa, Aura oraz Biegun będą psami podróżniczymi ? zostały adoptowane przez Dominikę oraz jej dwóch towarzyszy ? po zakończeniu wyprawy wszyscy razem wrócą do Polski.

szczeniak w bazie polarnej

Dominika i Harpa

Natomiast Kruk i bezimienna suczka zapewne zostaną w bazie i zwiążą swój los z Północą oraz pracami badawczymi ;)

Każdy pies w bazie ma swoją historię, ale jak twierdzi Dominika ? są to psy urodzone na północy, a w tym duża część na stacji. Dzięki temu są to psy genetycznie przystosowane do tak trudnych warunków. Psy te często całe swoje życie spędzają w okolicach stacji i nie jest im potrzebny specjalny trening.
Starsze i bardziej doświadczone psy uczą młodsze ? nie są potrzebne dodatkowe kursy, certyfikaty, ani konkretne szkolenia. Co więc z niedźwiedziami i innymi bestiami pólnocy?

psy pracujące

Nie można się ociągać – trzeba pracować!

Dla nich naturalne jest zobaczenie niedźwiedzia, renifera, czy rybitwy. Obszczekują napastnika tak jak inne czworonogi. Stacyjne psy nie dają sobie w karmę pluc ;)” – odpowiada Dominika. ”Ale młode z pewnością po przyjeździe do Polski przeżyją szok spotykając jeża” ? dodaje.

Jak więc psy spędzają czas w bazie? Mają jakieś dodatkowe rozrywki?

My dłuższe trasy pokonujemy zwykle na skuterach śnieżnych. Czasem z dużym psiakiem można pobiegać na nartach, ale to są dodatkowe zabawy. W wolnych chwilach chodzimy też z nimi na spacery albo zabieramy na pomiary.
Psy na Spitsbergenie służą głównie do celów obronnych. Są to odważne psy północy, które nie boją się spojrzeć w oczy niedźwiedziowi polarnemu. Kiedyś też ludzie północy używali ich w celach pociągowych. Maszer ze swoimi psiakami mógł pokonać kilkadziesiąt kilometrów dziennie.
To jest, jak dla mnie, wyczyn jadąc nawet skuterem. Psy te są niezwykle silne i wytrzymałe, chociaż nie potrzebują dużo jedzenia. Tak je przystosowała ewolucja. Kiedyś w Arktyce potrafiło być ciężko o jedzenie, a ruszać się trzeba. Takie psiaki uwielbiają wszelki ruch – im zimniej, tym lepiej. Nie jest im straszne -30 stopni. Mają teraz futra zimowe godne małego niedźwiadka. Przestrzeń i bieganie, zwłaszcza w śniegu, to ich żywioł.
Z drugiej strony są to niezwykle mądre psy. Mają bezbłędną orientację w terenie. Kiedy zawodzi pogoda, człowiek i GPS, zawsze jest pod ręką (nogą) pies. Ogon zamienia się w antenkę i można wtedy bezpiecznie wrócić do bazy.
Psiaki mają ustaloną hierarchię w stadzie. Przewodzi w nim najbardziej doświadczony pies – u nas Brzydal:) Taki przewodnik dobrze wie, po jakim lodzie stąpać, by sobie krzywdy nie zrobić i nie wpaść w szczelinę na lodowcu. Na Północy psy są nieocenioną pomocą dla człowieka. I uwielbiają go! Czy to kiedyś w maszera, czy teraz w nas patrzą się, jakbyśmy byli cudownymi istotami. Są bardzo wierne, też bardzo charakterne, ale i posłuszne. Trzeba poświęcać im dużo czasu. One ciągle coś dla człowieka chcą robić.” – opisuje Dominika.

Polska Baza Polarna i psy pracujące

Brzydal był wszędzie – tu, tu i tam

Jesteś meteorologiem ? jakie zadania ma pies, który wybiera się z Tobą? Co jeszcze robią psy na Spist bergenie?

Jako meteorolog chodzę z psem do towarzystwa 4 razy na dobę do ogródka meteorologicznego. Robimy to bez względu na panujące warunki. Widać po zachowaniu psa, jak zapach większego drapieżnika unosi się w powietrzu. Wtedy lepiej nie szukając problemów szybko zabierać się do Bazy. Psy w terenie dają możliwość odpowiedniej reakcji.
Moi koledzy i koleżanki zabierają też psy na dłuższe trasy. Zwłaszcza w ciągu nocy polarnej towarzystwo czworonoga dodaje otuchy.” – relacjonuje.

pies pracujący

Tam też ;)

Czy psiaki mają jakieś zajęcia poza pracą?

Duże psy są karmione raz dziennie. Zwykły dzień upływa im na obwarkiwaniu siebie nawzajem. Ewentualnie można też poobwarkiwać liska polarnego, jak taki zjawi się w okolicy. Potem zwykle patrzą się przez okna do wnętrza Stacji, żeby sprawdzić, co robimy. Zawsze przecież ktoś może otwierać lodówkę i na wypadek dostania kiełbasy warto zrobić minkę niewinnego pieska.
Małe psiaki karmimy 3 razy dziennie. Na razie bawimy się z nimi i uczymy podstawowych zachowań, tak, żeby wychować je na porządnych psich obywateli:)

arktyczne psie zabawy

Łosie w tle, a Ragna się bawi ;)

Legion, jak usłyszała, że psy są karmione ”tylko” raz dziennie to aż skuliła uszy ? przecież to straszne ? pomyślała. Wzywać animalsów ? pomyślała. Nasza psina nie wie, że gdzieś tam daleko ? psy ciężko pracują. Nie leżą w wygodnym fotelu, nie mają 3 ciepłych posiłków, a wymaga się od nich znacznie więcej. W ogóle dla Legion koncepcja ”pracujące psy” jest nierealna.

Nie chodzi o to, że nasze psy są rozpieszczone ? chociaż w większości są ;) Nie chodzi też o to, żebyśmy nagle wstali i podpinali psiaki do uprzeży i do pracy. Chodzi o to, żeby mieć tę świadomość, że psy to również ? a nawet przede wszystkim ? zwierzęta stworzone do pracy i współpracy z człowiekiem.

owczarek niemiecki i zima

Niespodzianka! Nie Arktyka, ale też zimno!

To pokazuje, że psy to nie tylko 4 łapy i ogon. To ogromny, futrzasty potencjał, który czeka na wykorzystanie. Pokazuje to również, że psy po prostu kochają pracę z człowiekiem ? w każdej formie.

 

Na koniec gratis – ziewający pies arktyczny.

szczeniak na arktyce

  • Psy ze zdjęć tutaj kojarzą mi się z tymi ze starych zdjęć załączanych do portretów historycznych szpiców np. husky. Do teraz nie pomyślałabym, że takie pierwotne psy nadal naturalnie żyją i pełnią swoją funkcję. To na prawdę niesamowite.

    • Właśnie to jest ciekawe – mi też się kojarzą z takimi starszymi portretami ;) Człowiek sobie żyje z takim pimpusiem przy boku, wygodnie na kanapie, a tam gdzieś daleko nadal są psy typowo pracujące.