jak nauczyć psa chodzenia na smyczy koniec

Jak nauczyć psa chodzić na smyczy – koniec

Jak nauczyć psa chodzić na smyczy? Całkiem prosto – nam udało się to w jedyne 23 dni :) Dzisiejszy wpis kończy przedwcześnie nasz ”30 dniowy” kurs ogarniania psiska. Dlaczego przedwcześnie? Bo Legion poszło całkiem dobrze i nie ma sensu ciągnąć tego na siłę.

Jakie były założenia ”testu”?

jak nauczyć psa chodzić na smyczy owczarek

Założenie było takie, żeby ogarnąć Legion ogólnie podczas spaceru. Wstępnie nie zależało nam bardzo na mega luźnej smyczy, ani chodzeniu przy nodze. Chodziło ogólnie o to, żeby pies bardziej na nas się skupiał i nie prowadził cały czas przed siebie.

Na samym początku po prostu ustaliliśmy, że urozmaicimy nasze spacery o przekąski. Brałem torebkę na smakołyki i tak sobie spacerowaliśmy. Jak Legion była blisko to dostawała pochwały i nagrodę. W rezultacie już po kilku dniach trzymała się blisko, żeby dostawać tych nagród więcej. Praktycznie całe mięso z jej posiłków szło na przekąski, a w domu dostawała ryż z warzywami ;)

Po kilku dniach, jak Legion regularnie chodziła blisko – zaczęliśmy podkładać jej komendę ”noga”, która sygnalizowała, że pies ma się znaleźć i iść blisko nogi. Dla mnie strona nie miała znaczenia, więc nie nagradzałem wyłącznie za chodzenie np: przy prawej nodze. Jak już Legion ogarniała polecenie to powoli zaczęliśmy wydłużać czas wydawania nagrody – najpierw było to co 1-2 metry, a potem już co 100-200 metrów.

Na samym końcu wyeliminowaliśmy prawie w ogóle smaczki i wymieniliśmy je na zabawkę, czyli frisbee. Żeby nie pobudzać psa, nagroda była wydawana na samym końcu spaceru, czyli praktycznie przed blokiem :)

Na cały test chcieliśmy przeznaczyć 30 dni. Byliśmy zmotywowani informacjami, że regularne postępowanie z psem przez dłuższy czas sprawia, że nagradzane zachowanie wchodzi mu w nawyk. Nie wiedzieliśmy ile dokładnie czasu potrzebujemy, ale wstępnie zakładaliśmy 30 dni. Finalnie test kończymy sukcesem po 23 dniach – codziennie wychodziliśmy minimum 3 razy z psem na spacer, na każdym spacerze pilnowaliśmy, żeby Legion się skupiała na nas i była nagradzana w jakiś sposób za swoje dobre postępowanie.

Jak nauczyć psa chodzić na smyczy – jakie wyniki?

jak wybrać rasę psa dopasuj psa

Wystarczy, że mam schowane frisbee w płaszczu, a Legion idzie pięknie przy nodze – nawet bez podawania polecenia. Po prostu trzyma się blisko. Czasami coś ją zainteresuje np: jakiś krzaczek, wtedy daje kilka kroków ode mnie, ale stosunkowo prosto mogę ją przywołać poleceniem. Oczywiście czasami psisko potrzebuje trochę przestrzeni, więc nie każę jej na siłę iść 30 minut przy nodze ;) Miejmy litość.

W praktyce nie mamy limitu – szliśmy do weterynarza 1 km i cały czas Legion szła pięknie. W obie strony to 2 km spaceru. Trochę trudniej jest w nowych miejscach, ale to po prostu pokazuje, że trzeba generalizować i jeszcze raz generalizować. Dzisiaj poszliśmy w nowe miejsce i po kilku minutach psisko już ogarniało, że tu też musi być grzeczna.

Ogólnie jestem zadowolony. Jedyny problem w tym momencie to właśnie te nowe miejsca (psina lekko rozproszona) oraz spacery przy innych zwierzętach (psy, koty). Samokontrola to jednak temat na inne szkolenie.

Osobiście nie mógłbym prosić o więcej. Naprawdę nie spodziewałem się aż tak dobrego rezultatu.

Co teraz?

Oczywiście pracę z psem będziemy kontynuować. To nie może być tak, że pupil ogarnia koncept i przestajemy go egzekwować. Cały czas na spacery będziemy brać jakieś nagrody – losowo frisbee lub smakołyki. Będziemy się bawić z psem, czasami będzie tylko pochwała, a czasami nagroda. Będziemy próbować generalizować w nowych miejscach.

Ogólnie będziemy robić to dalej – mieszać z innymi poleceniami, próbować kombinować z tempem (czasem szybciej, czasem wolniej), ale również mamy w planach ogarnięcie spacerów przy innych psach.

Jak nauczyć psa chodzić na smyczy? To praktycznie zabawa do końca życia. Jeżeli teraz Legion znowu poluzujemy i pozwolimy ciągnąć to praktycznie wrócimy do początku, a tego naprawdę nie chcemy. Będziemy więc już kontynuować te nasze spacery treningowe i starać się jeszcze bardziej skupić psinę na sobie.

Kilka słów na koniec

jak nauczyć psa chodzić na smyczy 21 dzień

Tutaj takie wyznanie ode mnie dla wszystkich, którzy mają problemy z psami. Wiele osób się nie przyznaje, ale pies to nie zawsze samo szczęście. Jak czekaliśmy na szczeniaka to pamiętam, że marzyliśmy sobie jak to będzie super – długie spacery w ciepłe dni, wspólna zabawa i ogólnie sielanka. Ostatecznie Legion miała takie etapy, że w ogóle odechciewało mi się z nią wychodzić. Ciągnęła jak szatan, szarpała do każdego psa, do każdego gołębia i ogólnie była nie do zniesienia.

To takie momenty, że człowiek zastanawia się, czy to na pewno był dobry wybór. Jestem pewien, że wielu właścicieli psów z problemami miewa takie chwile lekkiej depresji. Człowiek miewa takie myśli, że to jego wina, że sobie nie radzi i jest ”do dupy” przewodnikiem.

Taka praca z Legion i ogólnie nas sukces pokazuje i udowadnia mi, że naprawdę z psem można. Trzeba tylko znaleźć czas, chęci i dostać takiego kopa do działania. Wiem, że nie jest to proste. Nie jest łatwo poskramiać 40 kg owczarka, który z łatwością może przeciągnąć kilka metrów po chodniku. Jak jednak widzimy w naszym teście ”jak nauczyć psa chodzić na smyczy” – da się. Legion naprawdę nie jest prostym psem do ogarnięcia i serio nie byłem pewien czy damy radę. Jednak co szkodzi spróbować? Nie szkodziło, a wręcz pomogło ;)

Co mogę dodać? Próbujcie pracować z psami. Dobrze wiem, że czasami są trudniejsze momenty i nie zawsze można powiedzieć ”dasz radę”. Widziałem filmiki z naprawdę ”szalonymi” psami, które z pobudzenia wręcz skaczą po drzewach. Trzeba być jednak dobrej myśli i po prostu się starać. Zobaczcie to:

 

  • Oooo, coś dla nas :) Cieszę się, że trafiłam na Twojego bloga. My od tygodnia mamy małego JRT z permanentnym ADHD :) Przed nami mnóstwo pracy, ale młoda uczy się chętnie, choć jest niesamowicie uparta. Gratuluję postępów w szkoleniu i dzięki za „łopatologiczne” wyjaśnienia „krok po kroku”. Powodzenia w dalszym wychowywaniu!

    • Hej, również cieszę się, że tu trafiłaś ;) JRT to są właśnie podobno takie dzikusy straszne, więc życzymy powodzenia z takim urwisem. Mam nadzieję, że coś nasze wpisy Tobie pomogą, chociaż wiadomo, że każdy pies jest trochę inny ;)

  • Super! Już postanowiłam, że wypróbuję!

    • Polecam ;) Wiadomo, że u każdego psa może to wyglądać trochę inaczej, ale regularność takich ćwiczeń naprawdę pomaga.

      • DZIAŁA!!! Dziękuję! Tyle różnych sposobów próbowałam i nic. A dzięki Wam widać różnicę już po dwóch spacerach. Wystarczy dobra nagroda i już!

        • Cieszę się, ale nie mów jeszcze ”hop” ;) Legion bardzo szybko nauczyła się koncepcji, ale najtrudniejsza jest generalizacja. W sensie w jednym, znanym miejscu może chodzić pięknie, jednak zaraz za rogiem są nowe zapachy i jej odwala.

          Wydaje mi się, że najtrudniejsze w nauce chodzenia na smyczy jest właśnie zgeneralizowanie psu, że bez względu na rozproszenia ma chodzić ładnie ;)

          Jesteście jednak na dobrej drodze – gratulacje i życzymy powodzenia ;) My nadal walczymy!

  • Pingback: Dlaczego pies ciągnie na smyczy? - Życie z Psem()