jak nauczyć psa chodzić na smyczy przy nodze 19

Jak nauczyć psa chodzić na smyczy – dzień 19

Dzisiaj naprawdę był fantastyczny dzień, jeżeli chodzi o naukę chodzenia na smyczy. Koło godziny 11 mieliśmy wizytę kontrolną u weterynarza – wziąłem więc psiaka i jej ukochane frisbee i tak sobie wyruszyliśmy w drogę.

Ostatnio podczas ”spaceru” do lekarza Legion bardzo ciągnęła, wąchała, była zainteresowana innymi psami oraz ogólnie nie chciała za bardzo ćwiczyć. Dzisiaj jednak poszło jej naprawdę pięknie i aż trochę nie mogę w to uwierzyć. Frisbee miałem ukryte pod płaszczem, żebym miał wygodny dostęp w razie czego (jakby Legion zaczęła skakać do jakichś psów – ogólnie dla odwrócenia uwagi).

Psina całą drogę do weterynarza szła pięknie, praktycznie wzorcowo przy nodze. Szliśmy ciasnymi chodnikami, przechodziliśmy obok innych ludzi – kobiety z dziećmi, wózkami i ogólnie cały szereg różnych rozproszeń. Legion jednak cały czas szła przy nodze – w nagrodę w połowie drogi wyciągnąłem frisbee i pobawiliśmy się trochę.

Praktycznie przed samym weterynarzem zza rogu wyskoczył jakiś burek bez smyczy, Legion tylko trochę się zdziwiła, ale wyciągnąłem frisbee i od razu wróciła do nogi. Minęliśmy super spokojnie psa i aż do lekarza było idealnie. Droga powrotna? Jeszcze lepiej. Cały czas przy nodze, nawet nie zwróciła uwagi na tego burka, który postanowił trochę iść za nami.

Doszliśmy do parku koło naszego bloku i w nagrodę porzucaliśmy frisbee. Może dla niektórych taka sprawa to takie ”nic” i pierdoła, ale dla mnie? Legion zawsze mocno ciągnęła, a do innych zwierząt praktycznie szalała. Nawet kilka dni temu jak trenowaliśmy 300m wokół parku to musiałem często podawać jej smaki, żeby przedłużyć skupienie. Taki kilometrowy spacer do weterynarza, na samą zabawkę, z idealnie idącym przy nodze psem? Naprawdę świetna sprawa ;)

Taki dumny z psiaka jeszcze nigdy nie byłem, naprawdę.

Dzisiejszy wpis trochę wcześniej, ponieważ zaraz jedziemy do Moniki Markiton z TRIK’a na Piątkowe Mijanki. Jest to takie spotkanie dla psów, które są nadpobudliwe przy innych psiakach (czyli dla Legion) – ogólnie ćwiczy się spokojne spacery przy innych pupilach. Wrócimy pewnie po 20 i nie będzie mi się chciało już nic pisać ;)

Jako bonus najnowsze zdjęcie Leviego, który dostaliśmy od hodowcy ;) Nasz to ten po lewej!

Levi Samojed