pies obroża przeciwkleszczowa

Idzie wiosna – obroża przeciwkleszczowa

Dzisiaj tematy nieprzyjemny, bo o kleszczach. A jak kleszcze to i obroża przeciwkleszczowa niestety. W zeszłym roku ostro nacięliśmy się na prawdziwą plagę tych pajęczaków i z tego względu tym razem chcieliśmy być sprytni i już zaopatrzyliśmy się w odpowiednią ochronę ;)

Jakie są sposoby na ochronę przeciw kleszczom?

pies kontra kleszcze

 

Generalnie na rynku znajduje się sporo produktów, a dostępna gama ciągle rośnie. Psa możemy ochraniać kropelkami, które aplikuje się w okolicach karku. Ta metoda musi być powtarzana co miesiąc, ponieważ  tyle się utrzymuje na ciele zwierzęcia. Koszt takiego zakroplenia to ok. 20-30 zł u weterynarza.

Następnie mamy różne tabletki, które działają ok. 3-6 miesięcy – w zależności od samego produktu. Taki specyfik to koszt w okolicach 120 zł za 3 miesiące.

W końcu mamy też obroże przeciwkleszczowe – na rynku jest kilku producentów ze znanym Foresto na czele. Takie obroże działają ciągle – zazwyczaj przez cały sezon (ok. 6 miesięcy).

To są te najpopularniejsze metody – zapewne coś zostało pominięte.

Co stosowaliśmy?

scalibor band obroza przeciwkleszczowa

Na początku stosowaliśmy kropelki, ale niestety w zeszłym roku kleszcze cały czas się doczepiały. Może były osłabione, może i odpadały po kilku dniach, ale to żadne pocieszenie, jeżeli znajduje się takie pajęczysko w mieszkaniu.

Następnie przeszliśmy na obrożę Foresto, która była bardzo zachwalana wszędzie. Niestety po tygodniu Legion dostała strasznego ślinotoku – po prostu lało jej się z pyska jak z wodospadu. Weterynarz zastosował sterydy i nakazał obrożę zdjąć. Musieliśmy psiaka też wyszorować różnymi specyfikami, aby zmyć chemię z obroży.

Jednak ciągle byliśmy w trakcie sezonu – chwilowo przerzuciliśmy się znowu na krople, które tym razem aplikowaliśmy sami.

Zdecydowaliśmy się jednak ponownie zaryzykować z Foresto. Mieliśmy podejrzenia, że może to nie sama chemia spowodowała ślinotok, ale może zbyt luźne założenie obroży i przypadkowe polizanie jej przez psa? Na jednym spacerze psina bawiła się z innym psiakiem, który miał Foresto właśnie. Trochę się szarpali po karkach i na drugi dzień był znowu ślinotok. Warto na to zwrócić uwagę, jeżeli komuś się taka ślinianka trafi.

Postanowiliśmy więc spróbować – założyliśmy obrożę trochę ciaśniej, aby uniemożliwić Legion jej ugryzienie. Do końca roku mieliśmy już spokój i kleszcze naprawdę się nie łapały. Jedynym minusem Foresto jest fakt, że jest dość mocna chemicznie i nie jest wskazane, aby pies spał przy ludziach w niej. Zdejmowanie jest uciążliwe, a przecież jak tu spać bez psiaczka? ;) W tym roku chcieliśmy więc spróbować czegoś innego.

Scalibor – obroża przeciwkleszczowa

scalibor obroża przeciwkleszczowa

W internecie znaleźliśmy sporo pozytywnych opinii na temat obroży Scalibor, więc postanowiliśmy spróbować. Nie ma tu takiej informacji jak przy Foresto, że absolutnie nie wolno spać z psem, ani inne groźby. Oczywiście trzeba uważać, bo to jednak chemia jest.

Scalibor zapewnia 5-6 miesięczną ochronę przeciw kleszczami oraz komarami, co przy cenie ok. 65 zł jest całkiem niezłym wynikiem. My kupiliśmy z promo za 45 zł :)

Wczoraj przyszła do nas paczka z obrożą, a dzisiaj już wszystko zostało założone. Nie trzeba jej rozciągać tak jak przy Foresto, a samo zakładanie jest bezproblemowe. Obroża potrzebuje ok. 7 dni, aby wszystkie specyfiki zaczęły działać, a ochrona była pewna.

Jeszcze kleszczy raczej nie ma, ale zawsze lepiej wcześniej wszystko załatwić niż potem się martwić. Zobaczymy jakie będą pierwsze wyniki – znaczy nie zobaczymy, bo tylko brak kleszczy oznacza, że obroża działa w 100%.

Tak czy inaczej – Scalibor wygląda na sensowną alternatywę dla Foresto. Finalnie okaże się dopiero w trakcie sezonu. W sumie… już pierwsze informacje o pojawieniu się kleszczy słyszałem na psim spacerze ;)

Warto jeszcze nadmienić, że wcześniej Scalibor wcześniej nie był dostępny w Polsce. Wiele osób ściągało go z Niemiec lub Czech. Teraz (od zeszłego roku chyba?) można go spokojnie kupić w naszych rodzimych sklepach.

Przy okazji – Scalibor ma mistrzowskie logo. Typowe ”Pies Master Race” ;)

scalibor obroza przeciwkleszczowa

  • Olga Skała

    Kleszcze już są, nawet od dawna! My już mieliśmy dwa, teraz były kropelki i jak na razie jest okej ;) Musimy zaopatrzyć się w obrożę, bo jednak stracha mamy, a choroba po kleszczach też już była..

    fastyork.blogspot.com

    • Słyszeliśmy jakieś historie i plotki, że niby właśnie już są. No, ale gdzie? Pod śniegiem? ;) Straszne diabły z tych kleszczy ;) Jaką obrożę planujecie stosować?

  • Właśnie szukam idealnej ochrony dla mojego malucha! Pozdrawiam :)

    Zapraszam do mnie
    http://mojbuldogowyswiat.blogspot.com/

    • I na co się zdecydujecie? Przy okazji – nie wysilacie się ostatnio ;)

  • Salonik Psia Minka

    Witam, kleszcze ze względu na ciepłe zimy pojawiają się właściwie już od stycznia, lutego. Przychodzą do mnie Klienci, którzy są ogromnie zdziwieni że ich psy już coś złapały. Ponieważ mieszkam blisko lasu moja psinka ciągle coś przynosiła. Wylewki się u nas nie sprawdzały. Dopiero po Foresto skończyły się problemy, a w tym roku Vet podpowiedział mi że pojawiły się na rynku tabletki na insekty Bravecto. Podaje się je raz na 3 miesiące. Moja Minka dostała je w lutym i na razie mamy święty spokój. Pies czuje się dobrze no i nie ma problemu z „pasażerami na gapę”. Następnym razem spróbuję może Scalibor jeszcze nie testowaliśmy więc zobaczymy jakie będą efekty.

    Pozdrawiam
    Agata Bednarska Salonik Psia Minka
    http://www.psiaminka.pl/

    • My dużo przerabialiśmy – z foresto mieliśmy niewielkie problemy, ale generalnie się sprawdził. Teraz żona znalazła tego Scalibora i szczerze mówiąc? Mamy kwiecień, a żadnego kleszcza nie było naprawdę. Nie ma też żadnych efektów ubocznych (ślinotok jak w przypadku foresto). Tabletek nie testowaliśmy.

      • Salonik Psia Minka

        Czytałam , że Scalibor jest bezzapachowy, czy w rzeczywistości jest tak faktycznie? Foresto kupiłam ze względu na brak mocnego zapachu. Minus tylko taki że na ulotce jest napisane że raczej nie wolno spać z psem, który nosi foresto, a u nas nie ma takiej opcji ;) – dlatego szukałam alternatywy – Minka po prostu ładuje się do łóżka

        • Ja tam nic nie czuję ;) My również mieliśmy problem z foresto z powodu tego ostrzeżenia. Przy Scaliborze nie ma tego i spokojnie z psiakiem sobie śpimy.

          • Salonik Psia Minka

            No to spróbujemy :) Dziękuję za artykuł i pozdrawiam :)

          • Mam nadzieję, że będzie dobrze ;) Wiadomo, że zawsze to kwestia indywidualna. Foresto też wszyscy zachwalali, a u nas taki psikus był.

  • Kleszcze już są! Tabasco złapał swojego pierwszego w środę. Mamy obrożę Foresto, ale Tabo nosi ją dopiero od poniedziałku, więc pewnie jeszcze nie zastartowała. W ubiegłym sezonie działała idealnie, więc polecam. Ślinotoku itd. nie zaobserwowałem.

    Nie mogę powiedzieć tego samego o kropelkach Frontline. Czasem kleszcze rzeczywiście usychały zanim dotarły do ciała psa, ale sporo psa dopadło.

    • Pewnie, że są :) Ciągle słyszę te opowiadania, niczym rasowych wędkarzy ”O, taki duży był!” (kleszcz w sensie). Nas akurat żaden nie trafił jeszcze i nie wiem czy to szczęście, czy ten Scalibor. W zeszłym roku nawet na foresto się wczepiały.

      Swoją drogą – rozwiązanie, które dopuszcza wczepienie się kleszcza lub w ogóle dostanie na psa to dla mnie żadne rozwiązanie. Kropelki u nas były w ogóle nieskuteczne. Foresto dużo lepiej, ale czasami zdarzało się kleszcze znaleźć uschniętego.

  • Aksamitka

    Założyłąm Scalibor 2 tygodnie temu mojej Lolce, no ico? Jeszcze dzisiaj zdjęłam jej dwa kleszcze. Jestem ciekawa jak ta obroża sprawdza się u Was.
    A do właściciela Login: moja suka jest taka jak Login. Często korzystam z podpowiedzi i rad ,bo czytam ten blog.Ajak sprawdza sie obroża u Login? Aksamitka

    • My mamy Scalibora założonego od początku marca i zero kleszczy, a wielu ”psiarzy” opowiadało nam już o swoich zbiorach. My nie możemy nic złego na tę obrożę powiedzieć, ponieważ nie śmierdzi, można spać z psem i działa.

  • Marta Morawska

    Aksamitka… miałam to samo:( już nie wiedziałąm co robić tylko się wściekałam u nas jest duzo wysokich traw i ona co chwila coś łapała. Wet mi zaporponowałam fiprex i szczerze mówiąc jestem zadowolona, cena 22 zł raz na miesiąc – dla mnie ok. A rzeczywiście działa, nie ma nieprzyjemnego zapachu a Tika nie przynosi mi tych kleszczorów.

  • Prokurator

    Nie bardzo byłem zadowolony z produktu. Chwile coś tam działało ale potem jakby ta obroża straciła swoje wartości.. Musiałem coś kupic innego wybrałem frontline combo który znacznie pomaga w ochronie mojego psa. Pozdrawiam

    • My używamy jednocześnie Scalibora i Frontline teraz. W zeszłym roku Scalibor był super i zero kleszczy, ale w tym chyba się gnoje uodporniły i już jednego kleszcza znaleźliśmy :)

  • Sebek

    Prokurator ma racje. Ta obroża to tandeta za parę groszy.Kropelki frontline combo znacznie lepiej działają. Radze się o tym przekonać

    • Nie mogę się zgodzić – obroża to koszt 100 zł i naprawdę działa. Cały rok mieliśmy dzięki niej spokój w odróżnieniu od Foresto :)

  • Kasia3331

    Obroża słabo działa. Droga to do tego mało skuteczna. Wole już coś dla psa w kropelkach kupić.

    • Obroża nie działa wcale gorzej od kropli – wszystko zależy od zastosowanego czynnika oraz odporności kleszczy w danym rejonie.

  • Justyna

    Foresto jest świetna. Mam psa bardzo kudlatego. Obroża została założona 15 marca 2017 i nie wiemy co to kleszcze. W zeszłym roku stosowalismy advantix i niestety paskudy się podczepialy.

    • Ja niestety fanem foresto nie jestem – u nas obroża działała alergicznie na psa, a znam jeszcze kilka innych przypadków, gdzie były jakieś efekty uboczne podczas jej stosowania.

  • Ania

    Pies ma jednocześnie i Foresto i dostał Bravecto… codziennie po kilka-kilkanaście kleszczy… Schodzą z psa i łażą po domu. Te których nie złapiemy i nie zlezą- wbijają się w psa. Preparaty działają(ich podstawowe działanie to zabicie mendy po wkłuciu, a nie odstraszanie), ale to jest prawdziwa mordęga. Pies to Border Colie więc ma długą sierść i po prostu zgarnia wszystko co napotka. Myślałam, że nasza okolica taka paskudna, ale wyprawa do sąsiedniego województwa i trekking po górce… kolejne 10 kleszczy po 4h łażenia… Początkowo z frustracji potrafiłam się poryczeć, teraz jestem już zrezygnowana i rutynowo mam rundki po domu w poszukiwaniu kleszczy zasuwających po podłodze. Jak znajdę jakiś faktycznie odstraszający preparat to napiszę wiersz dziękczynny do producenta;)

    • Foresto i Bravecto jednocześnie? Brzmi trochę srogo, szczególnie to Bravecto to taka bomba chemiczna z tego co wiem.

      Jeśli chodzi o skuteczne preparaty to prawdziwa loteria. W zeszłym roku mieliśmy Scalibor i zero, absolutnie zero kleszczy (a przed założeniem po kilka dziennie). W tym roku też zadowoleni kupiliśmy tę obrożę i dupa… kleszcze nagle się uodporniły czy coś ;/