hard dog race

Hard Dog Race – najlepszy bieg z psem w Polsce?

Hard Dog Race to specyficzny bieg z psem, który polega na przebyciu odcinka trasy z przeszkodami. W tym roku HDR odbędzie się po raz pierwszy w Polsce – dokładnie 23 września w Dąbrowie Górniczej. Objęliśmy to wydarzenie patronatem medialnym, więc możecie spodziewać się wielu materiałów związanych z tym biegiem :)

Czym jednak dokładnie jest Hard Dog Race i dlaczego warto spróbować? :) Szczegółowe informacje o biegu można znaleźć na stronie zawodów.

Hard Dog Race – nie dla cieniasów

Jeżeli ktoś kojarzy taką formę biegu jak Runmageddon to mniej więcej będzie miał pojęcie jak wygląda Hard Dog Race. W kategorii ”base” trasa liczy zaledwie 6 kilometrów, ale zawiera również 16 różnych przeszkód. To na pewno nie jest bieg dla fanów mody fitness, pięknych paznokci oraz osób delikatnych. No po prostu nie da się zejść z trasy czystym,

Biegamy w błocie, czołgamy się, przeskakujemy przeszkody – generalnie błoto, woda i piach to nieodłączni partnerzy biegu HDR. Dlatego też jest to bieg specyficzny i trzeba się z tym liczyć. Jak widać nie jest to typowy canicross, ani bieg uliczny, więc też sposób biegu oraz prędkości są trochę inne. Jeszcze wracając do canicross – nie ma w HDR obowiązku, aby pies nas ciągnął. Pupil może biec jak mu wygodnie – za nami, obok lub przed nami. Ważne, aby zastosować takie tempo, aby każdemu było wygodnie.

hard dog race 1

Hard Dog Race – dla każdego

Jednak nie jest też tak, że Hard Dog Race to bieg wyłącznie dla lekkoatletycznej elity naszego kraju. Praktycznie każdy zdrowy zespół może wystartować w zawodach.

Przede wszystkim nie ma limitu czasu, więc spokojnie możemy biec własnym tempem. Nawet wcale nie musimy biec – można po prostu całą trasę przejść i też będzie dobrze. 6 kilometrów to nie jest jakaś masakryczna odległość, więc akurat tym elementem nie trzeba się stresować. Starty wyglądają tak, że co 15 minut zaczynają 4 pary (przewodnik + pies), także nie ma tłumu na samej trasie. Jeżeli będziemy szli to musimy tylko uważać na mijających nas zawodników. Nie jest więc tak, że te 200-300 osób startuje w jednym momencie i robi się wielki kocioł :)

No dobra, ale co z przeszkodami? Wiadomo, że psiaki są różne i niektóre mogą nie chcieć pokonać danej przeszkody. Legion skoczna nie jest, ale również nie lubi chodzić po dziwnych podłożach. Psa nie wolno zmuszać, więc w takiej sytuacji wystarczy zrobić 30 ”karnych” przysiadów i można biec dalej. Także jeżeli jakaś przeszkoda będzie ponad nasze lub psa możliwości to również nie trzeba się tym obawiać. W razie czego można również wziąć psa na ręce i pomóc mu ominąć przeszkodę. Legion waży 40 kg, więc ta opcja raczej odpada dla nas :D

hard dog race 2

Osobiście jednak zachęcam, aby spróbować. Całym urokiem biegów z przeszkodami jest możliwość beztroskiego uwalenia się błotem oraz poczucia pewnej wolności, która jest z tym związana. To walka nie tylko ze swoimi słabościami fizycznymi, ale również psychicznymi. Także nie polecam omijać każdej przeszkody, bo ”coś z nią nie tak”.  Jeśli nie lubisz się ubrudzić, boisz się wody i błota to może jednak nie być bieg dla Ciebie.

Życie z psem kontra Hard Dog Race

W związku z naszym patronatem zostaliśmy zaproszeni do wzięcia udziału w samym biegu. Pisałem ostatnio, że kończymy z bieganiem i takie tam, ale takiej okazji nie mogłem przepuścić po prostu. Od dawna myślałem o wzięciu udziału w Runmageddon, ale jakoś nigdy nie ma okazji i pojawia się mnóstwo wymówek. Także takiego zaproszenia nie mogłem zignorować, a myślę, że taka forma spodoba się również Legion. Nie ma nacisku na czas, nie trzeba ciągnąć – nic nie trzeba. Liczy się miłe spędzenie czasu w komfortowym tempie.

Najpewniej całą trasę przejdziemy lub wolniutko przetruchtamy. Levi 21 września będzie miał swoje pierwsze urodziny, także można powiedzieć, że będzie to jego urodzinowy bieg :D Szczeniaczek będzie w wieku, że dopiero może zaczynać biegać, a że nie chcemy go forsować to potraktujemy same zawody bardzo luźno. Zobaczymy jak maluchowi pójdzie i się do niego dostosujemy.

Trochę obawiam się o Legion, bo ona to różnie z psami – organizatorzy Hard Dog Race zakładają frekwencję w ok. 200-300 uczestników, więc wcale nie tak mało. Jeżeli chaos będzie za duży to cofniemy się na początek, aby nie przeszkadzać mijającym nas biegaczom.

hard dog race 3

Jeśli chodzi o przeszkody to o małego jestem spokojny – uwielbia się brudzić, pływać, skakać, wdrapywać i takie tam. Natomiast Legion to czasami trochę taka księżniczka, więc jestem gotowy na dużo przysiadów. O ile do błota i wody jeszcze wejdzie to nie pływa, a po różnych kładkach też raczej nie przejdzie. Także przyrosty ud 1000% po biegu :D W najgorszym wypadku czeka mnie zrobienie 480 przysiadów, jeśli żadnej przeszkody nie będziemy mogli zrobić. Pikuś… :)

Hard Dog Race – podsumowanie

Podsumowując widzimy się 23 września 2017 roku w Dąbrowie Górniczej. Ty, Twój pies, 6 kilometrów trasy i 16 przeszkód do wykonania (lub 480 przysiadów :D). Wszystkie informacje znajdziecie na stronie Hard Dog Race oraz fanpage zawodów.

Czy ktoś z Was już wie, że będzie na HDR? Jak się przygotowujecie?

  • Narvana i Julek

    Ja mam jednak mieszane uczucia co do tego. Czy to nie jest dla psa trochę stresujące? Mogę przenieść psa przez przeszkodę, ale nie zmieni to faktu, że i tak nie będzie rozumiał po co w ogóle tam włazimy, zamiast obejść to na około. Jak nie będę miała nic lepszego do roboty to wpadnę zobaczyć jak to wygląda. Start, przynajmniej na razie, nie dla nas. 24 września będziemy na dogtrekkingu w Zabrzu (może też wpadniecie? oprócz dogtrekinngu również coś na kształt psiego festynu) i najpierw zobaczę jak młody odnajduje się w tego typu sytuacjach i wtedy dopiero będę myśleć o biegach. :)

    • Nie wiem czy będziemy na siłach 24, żeby jeszcze dogtrekking zrobić :D

      Co do pierwszego to wszystko zależy jak się na to spojrzy. Nie da się raczej trzymać psa pod takim kloszem, żeby w ogóle nie było sytuacji stresujących. Tak samo można napisać o jakiejkolwiek aktywności z psem – tak samo może stresować trening agility, wystawa psia, canicross, każde zawody kynologiczne.

      Myślę, a przynajmniej mam taką nadzieję, że nikt nie pomyśli zmuszać psa do przeszkody. Ja wiem co nasze psy potrafią, a co jest dla nich niewykonalne. Wiem, że Legion nienawidzi kładek i po takiej nie przejdzie, więc od razu na widok takiej przeszkody będę gotowy na przysiady :D Natomiast w błoto wejdzie od razu i dla niej to żadna przeszkoda. Z drugiej strony Levi raczej przeskoczy wszystko, co mu stanie na drodze, więc tu problemów się nie spodziewam.

      To raczej kwestia znania swojego psa, a wtedy stresu być nie powinno :) Raczej o dużą ilość psów się martwię, ale teoretycznie oba psiaki były do tego socjalizowane (Legion na psich wybiegach, a Levi na wystawach), ale jednak to najtrudniej przewidzieć.

  • Był plan, by wystartować w tym roku, ale moja kontuzja i pobyt w szpitalu bez wątpienia pokrzyżuje nam plany :/. Ale w przyszłym roku będziemy na pewno :D.

    • Wiadomo, nic kosztem zdrowia :) Mam nadzieję, że impreza zdobędzie uznanie i rzeczywiście będą kontynuować w następnych latach :)

      • Zawsze mozna podjechac za granice :D.
        W kazdym razie: powodzenia!

        • Ja ledwo za miasto z psem potrafię wyjechać, a co dopiero ”zagramanice” :D

  • o matko, ale trasa!
    jednak są fascynaci i tego sportu. Podziwiam.

    • Niektórzy po prostu lubią się czasem poruszać i uwalić w błocie :D